Zima powoli mija, prawie pięć miesięcy mnie tu nie bylo (bo spałem jek to zimą) więc postanowiłem coś wrzucić z zeszłorocznego archiwum - takie dwie wariacje na temat landszaftów:
352. W drodze do domu.
Załącznik 144624 Załącznik 144625
Wersja do druku
Zima powoli mija, prawie pięć miesięcy mnie tu nie bylo (bo spałem jek to zimą) więc postanowiłem coś wrzucić z zeszłorocznego archiwum - takie dwie wariacje na temat landszaftów:
352. W drodze do domu.
Załącznik 144624 Załącznik 144625
Kto dupnie, fotograf?
Ps. Drugie zdjęcie przyjemne.
Ano, drugie bardzo ładne.
Mnie zdecydowanie bardziej podoba się pierwsze zdjęcie.
Podoba mi sie fota 353.
Dziękuję Wszytkim za wdępnięcie i jak zwykle ciekawą dyskusję nad moimi pstrykami. Przysłowie mówi: "swego nie znacie a cudze chwalicie", więc dzisiaj postanowiliśmy zasmakować swojego (pogoda na wycieczki po raz pierwszy w tym roku wyśmienita) i pojechaliśmy do Fromborka. Wycieczka udana bo mogłem posłuchać przez około 40 minut muzyki z tegoż instrumentu:
354. Organy (w konwencji walącej się katedry:))
https://forum.olympusclub.pl/attachm...d=144756&stc=1
Załącznik 144756
Nie sprawia wrażenia żeby się bardzo waliło