Pamiętam te słoje z kolorowymi cukierkami, lizaki były jeszcze w kształcie popiersia gwiazdorka, pamietam smak oranżady z tych butelek, miała smak landrynkowy. :-P
Często chodziłem z babcią do takiej kolonialki, ale było to dawno, a ja byłem małym szkrabem. :-D
Dzieki Bodzip'ku za wspomnienia. :-D

