Zamieszczone przez
alakin
Błąd logiczny, o tym czy foty będą dobre czy nie decyduje fotograf.
Młodym co najwyżej mogą się podobać (nieobiektywnie), a ludzie z forum mogą to ocenić pod kątem kanonów fotografii.
Trudno młodym przyznać się będzie, że foty są do kitu, jeśli sami wybrali fotografa i jeszcze za to zapłacili. W psychologii nazywa się to "dysonansem poznawczym". Umysł człowieka prędzej sobie "wmówi", że foty są świetne, niż przyzna się, że popełnił błąd wybierając fotografa... Stąd tak wiele młodych par jest swoimi zdjęciami zachwyconych :grin: Podobnie pewnie jak i fałszującą orkiestrą. Czy słyszeliście kiedykolwiek, by wykształcony muzyk (muzykolog?) mówił kiedykolwiek jakiemuś pianiście: "strasznie pan tego Bacha zmasakrował, ale to nic, ważne, że się słuchaczom podobało..."?
Myślę, że Wildlightowi bardziej zależy na naszej opinii niż na opinii młodych.