Sympatyczna sikoreczka, Mirek ją jeszcze fajnie podrasował :)
Życzę udanych łowów :)
Wersja do druku
Sympatyczna sikoreczka, Mirek ją jeszcze fajnie podrasował :)
Życzę udanych łowów :)
Bardzo ładna ta Twoja sikoreczka :grin:
Mirka tuning wyszedł odważnie z powodu niebieskiego na główce, czy sikorka rzeczywiście jest taka niebieskawa? nie wiedziałam :grin:...
Wygląda jak świeżo od fryzjera :wink::grin:
Pozdrawiam :grin:
jolly -gratki :)
Mirek - troszkę za ciemne jak dla mnie.
pzdr
EEE ten Twój pies bardzo dystyngowany zapozował jak do "kalendarza" -ładnie I sikorka wybieram 1 wersję :grin:
Pies, odsłona druga. Tym razem bez błysków, ale za to zabawa heliosem na f2. Ach, i to...iso chyba z 500 (dla zmagających się z szumem) :lol:
P.S. Kurcze, te mrozy mnie dobiją, a pies znienawidzi. Wy zresztą też, jak do wiosny będziecie mordę mojego psa ciągle oglądać.
Pikna morda. I helek też chyba dał radę, co nie?
Jolly, miodnie tu u Ciebie i sikorka piękna i pies zacny.
Mirkowa propozycja jest niegłupia. Pomyśl dziewczyno o tym lustrze i ażurach. Tłumy Cię pokochają :D
Zgoda na lustro, ale czy nie dałoby się bez ażurów? :roll::mrgreen:
No tak :roll: to ja się z tym wszystkim prześpię. :roll: Miłość tłumów mówicie? :lol:
sikorka mi spokoju nie dawala... pozwolilem sobie dodac troszke slonca :)
piesek za to bez zarzutu- profesjonalny portret :)
O widzisz, k@czy, coś w tym kierunku (chodzi o sikoreczkę oczywiście).
Ale tak poza tym to średnio jestem z niej zadowolona. Światło światłem, ale brakuje mi w tym zdjęciu takiej czystości obrazu. Takie mydło wyszło i tyle. I tak - nie mogę zganić na szum, bo Kasprzyk robi swoje ptaszki też na wyższych iso, a wychodzą pięknie. Nie mogę zwalić na 70-300, bo kasprzyk też robi 70-300 i wychodzą świetnie. Nie chce być inaczej :cry:- wina musi być moja. :cry:
Ale to jest Twoja sikorka-i tylko tyle i az tyle.
Zmien czas,uzyj pilota.....
Sikorka modraszka w pochmurnym zimowym dniu sfocona bardzo fajna. Piesek zaś smutny ale ładnie pokazany.
Słodka psina, niczym zawodowy model :)
Myślę, że woli sesję niż spacer na tak dużym mrozie ;)
Wiejo, na szczęście to tylko taka mina wyglądająca na smutną. Mam jednak nadzieję, że nie ma powodów do smutków.
Kubi, o na pewno woli wygrzewać się w domu aniżeli dłuższy spacer. Zresztą wcale mu się nie dziwię. Ja się dziś wybrałam na spacer. Co prawda minus 15 stopni, ale słońce pięknie świeciło, więc postanowiłam jednak ruszyć się z domu. Nawet wzięłam aparat :grin: Czy było warto go brać? Nie sądzę. Po dotarciu do celu, było mi już tak zimno, że zdjęcia robiłam byle szybciej. Ale twardo do tego celu dążyłam - celem był brzeg Wisły. Tak twardo, że gdy się okazało, że furtka na tyłach parku jest zamnięta, to przeszłam przez parkan. :???: A potem już dotarłam, zmarznięta na kość, pstryknęłam parę razy i znów się tarabaniłam przez ogrodzenie.
Wisła jest skuta lodem, co chyba nie dziwne przy takiej temperaturze. Ja natomiast dziwię się sama sobie, że po tym jak się gramoliłam po siatce, nie wpadło mi do głowy, aby sobie przejść na drugą stronę. Chyba zimno mnie powstrzymało :lol:
Za samo wyjście z domu z aparatem dziś +3 do oceny :) Sympatyczne zimowe kadry.
Moglas jakies ognisko rozpalic i poczekac na zlota godzinke.
Nadal spokojnie pijac dobra kawe czekam na lustro w tle :grin:-nikt nie ma takiej kufajki:grin:
Czarodziej z tego Mirka :grin:
No tak, to w moim przypadku chyba lepiej byłoby posiedzieć i poczekać na tą złotą godzinę. Pewnie szybciej by przyszła, aniżeli ja bym wpadła jak to zrobić w programie.
Mirka wersja wyszła jak zasikana zamarznięta woda - be ;) sorry za szczerość, jolly ładne mroźne widoczki. Byłem dzisiaj także w czatowni, w lesie ale nie długo - nie maiłem weny do fotografowania ani dla ptaszków ani dla innych widoczków. Na koniec urwałem osłonę pod silnikiem w aucie, i tak długo wytrzymała moje boje ze śniegowymi górkami.
Jolly a na jakich ustawieniach robiłaś fotkę - iso, czas, ogniskowa ? Oczywiście nie wszystkie moje fotki to jakieś tam dobre pstryki, 3/4 to skopane, poruszone, zaszumione itd.
ISO 400 w 510-tce nie jest złe, o ile trafi się dobre światełko, prawie nic nie trzeba robić - najważniejsze, żeby fotka była dobrze naświetlona, bo pomimo formatu RAW ja już nie potrafię wyciągnąć fotki - wszyscy wiedzą jaki ze mnie mistrz programowy ;)
Dzisiaj miałaś słoneczko, próbowałaś coś z ptaszorkami ?
pzdr
Kasprzyk, ustawienia to iso 250 więc nie tak źle, 215 mm, 1/160s, f 5.1. Ale robione z ręki.
Dziś czekałam na nie, ale zbyt wiele ich nie latało. Nie wiem, może ten duży mróz też je zniechęca. W końcu jakaś przysiadła. I znów średnio jestem zadowolona z tego co wyszło.
Tym razem to 300 mm, f/6.3, iso 200, 1/400 s.
Masz 510-tke i Zd 70-300 ? Pierwsza rzecz ustaw przysłonę 7.1 - 1/400 to już super czas - 1/160 wystarczy do nieporuszonej fotki przy 300mm (niektóre mam robione przy 1/60 1/50) jednak to przy oparciu aparatu - ja obiektyw "stawiam" na gałązce.
W tej fotce coś nie tak jest ze światłem, padało mocno z boku lub od tyłu ?
jeszcze jedna rzecz - zawsze używaj środkowego AF i celuj na oko, główkę
Nad kolorami, można "popracować" ale ostrości nie da się przesunąć na oko lub choćby główkę :-P
Czekaj cierpliwie i próbuj dalej, kiedyś ptaszki przylecą :grin:
Helmuth, dlatego już nawet nic nie robiłam z kolorami itd. Nie ma co ratować na siłę czegoś, czego uratować się nie da. To tylko przykład dla kasprzyka, żebyśmy oboje wiedzieli o czym rozmawiamy.
Kasprzyk, tak jest - 70-300 i E-30. AF ustawiony środkowy i tak też się staram celować - na główkę/oko. Było dość wcześnie i światło było takie tylno/boczne do ptaka. No nic, jutro też jest dzień. Wezmę może statyw, żeby właśnie choć obiektyw podeprzeć i może jednak trochę później zacznę, żeby dać czas słońcu na przesunięcie się. :wink:
Jola,moze troche inaczej wywolaj-72kb to troche lekki plik przy tej wielkosci,zobacz w innych ustawieniach,moze trafisz,ze bedzie sie podobac.
Ja tak osikalem sikami i jest troche inaczej posikane,ostatni taz-juz wiecej nie bede.
Mirek te Twoje siki to poczynily cuda, bo ozywiles te sikorke.
Musze przyznac, ze w takich kolorkach prezentuje sie o wiele lepiej (sorry Jolly :???:)
Widoczki zimowe przyjemne i maja w sobie tę charakterystyczną dla dużych mrozów fakturę. W wersji Mirka to ocieplenie tafli lodu tez przyjemne dla oka ale bardziej przyswajalna jest jednak biel. Zdjęcie sikorki w Twoim wykonaniu podobnie jak poprzednie poprzez tę mroczną tonację odczuwa się wrażenie ciężkich warunków jaki panują i skłania do dokarmiania. W wersji Mirka jest bardziej optymistyczne przez rozświetlenie i kolor.
Mirek, dzięki za Twój trud i Twoją wersję sikorki. Ale jakby nie obróbka jest w tej chwili problemem. Problemem jest jakość. Piórka mają być piórkami, puszek na główce puszkiem. A nie jakąś zbitą plamką koloru. Oczywiście ta jakość musi powstać już w aparacie, aby potem było na czym pracować. Dzięki kasprzyk za rady. Reszta już oczywiście w moich rękach i nie pozostaje nic innego jak ćwiczyć i ćwiczyć.
P.S. Wykończą mnie te ptaszorki, zwłaszcza przy takim mrozie. Wróbel upolowany dziś. Wydaje mi się, że tu już jestem bliżej tego o co mi chodzi.
Za oknem ciągle zimno. Jakoś zima nie nastraja mnie, by szukać w niej fotograficznych inspiracji. Raczej kieruję się ku kwiatom i stąd takie storczykowe wariacje.