Szukałbym wśród tych, którzy mają własne matryce - zatem oprocz Fuji jeszcze Samsung, Sony i Panasonic. O Canonie już pisałeś że kiedyś kupował do kompaktów, nie wiem jak jest w przypadku Samsunga i Panasonica.
Wersja do druku
Fuji kilka lat temu klepał własne matryce do kompaktów, ale później sprzedał fabrykę Toshibie. Dziś pewnie bardziej opłaca się kupić matrycę produkowaną do milionów aparatów różnych marek, niż produkować ją samemu w wielokrotnie mniejszej skali.
To fakt - i wcale nie byłbym zdziwiony gdyby w dzisiejszych czasach globalizacji producenci sprzedawali sobie matryce nawzajem - np. w pewnych rodzajach sprzętu Samsunga matryce Sony, ale i w niektórych sprzętach Sony matryce Samsunga. Tym niemniej w przypadku niektórych unikalnych rozwiązań na które firma dysponuje patentem (np. matryce EXR Fuji) zablokowanie konkurencji dostępu do tych matryc może zapewnić przewagę techniczną sprzedawanych wyrobów gotowych - i firma może być niechętna sprzedaży matryc lub praw do ich wytwarzania by nie ułatwiać konkurentom życia.
Fuji w wywiadzie kiedyś mówił, że zarówno SuperCCD, jak i EXR były na sprzedaż, ale nikt nie chciał kupić, bo firma nie chciała dostarczać samych matryc, tylko w komplecie z procesorem i oprogramowaniem. Widocznie było to nie do zaakceptowania dla innych firm, a może po prostu ze względów wizerunkowych każdy chciał robić po swojemu. Wszak każda firma reklamuje się jako lider w jakości obrazowania, nawet jeśli jest na szarym końcu :-)
Bo SuperCCD to była marketingowa lipa zrobiona pod dobre wypadanie w najprostszych testach :) Zwykła matryca przekręcona o 45 stopni, czyli w testach wzrost rozdzielczości w pionie i w poziomie bez wzrostu rozdzielczości realnego obrazu :) W końcu cos się Fuji udało, ale odwoływanie się do wcześniejszych "osiagnięć" jest bardzo ryzykowne ;)
Wersji SuperCCD było wiele, w tym choćby ta z S5 Pro, z dodatkowymi pikselami bez filtrów koloru, rejestrującymi tylko informację ze świateł. Do dziś nie powstała matryca dorównująca jej DRem w światłach, a to było lata temu. Mój pierwszy cyfrowy aparat, kupiony chyba z 8 lat temu, miał matrycę SuperCCD bodajże 1/1,6 cala i miażdżył w tamtym czasie konkurencję. Aż taka lipa to jednak nie była...