Nie, wtedy musiałbym pisać to, za co mi płacą :D
Wersja do druku
epicure - zaiste zacne fotki, naprawdę zacne fotki. Umiesz jakoś określić na ile aparat był pomocny w tym że zdjecia wyglądają tak jak wyglądają? na ile musiałeś w obróbce poprawiać?
@chreasy: może być jak w X100 - przekontrastowane. Ale też jestem ciekawy, co Koledzy odpiszą...
Ciężko powiedzieć. W pierwszych czterech obróbka sprowadzała się do korekcji perspektywy, w jednym dodania winiety, podbicia kontrastu do +25, vibrance do +25, clarity wedle uznania, zredukowania highlights do minimum no i do tego, co dodatkowo pod każdym zdjęciem napisałem. W pozostałych to już kosmos, dużo zabawy kolorami, split toningiem i wszystkimi możliwymi suwakami ;) Aparat pomógł o tyle, że na to wszystko pozwolił, i to przy iso 6.400. Canon 5DII przy takich rzeczach wysiada już na iso 100. Serio.
Przykładowo, jpeg prosto z puszki wygląda tak:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...0&d=1353533249
Można zaufać światłomierzowi i histogramowi wyświetlanemu w wizjerze. Ale sam obraz w wizjerze w czasie kadrowania nie będzie wyglądał tak samo, jak zdjęcie, bo wizjer dostosowuje się do panujących warunków oświetleniowych i podbija cienie albo wzmacnia cały sygnał, żeby dało się w nim cokolwiek zobaczyć. Po zrobieniu zdjęcia jest ono wyświetlane w wizjerze w szybkim podglądzie i wtedy wygląda już tak, jak trzeba. Czytaj dużo lepiej, niż przed jego zrobieniem :)
Ok, to teraz przypadkowy jpeg prostu z puchy, bez obróbki, nawet bez wyostrzania:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...3&d=1353534543
iso 2.000
Pstryk nieciekawy, ale przypadkiem pokazuje jakość obiektywu na najdłuższej ogniskowej i pełnej dziurze, w dodatku z ręki przy czasie 1/30 s:
https://forum.olympusclub.pl/attachm...4&d=1353534545
dobrze wygląda, a rogi?