Według mnie 110 najlepsza ...
Great facial expression :wink:
Wersja do druku
Według mnie 110 najlepsza ...
Great facial expression :wink:
Seria bardzo dobra ,110 i 111 najlepsze
Jakimś cudem moja kobieta wyciągnęła mnie nad polskie morze w szczycie sezonu:roll: Zgodnie z obietnicą - tym razem bez ludzików.
kolorek czy BW?
B&W i kontrast +100% :)
kolorek :) bardzo fajne, szkoda tylko nieba
pzdr
Tan słup na pierwszym planie wolałbym trochę bardziej w lewo. Przy fotach bez ludzików nie ma przebacz. Jest czas na skomponowanie kadru.
zdjęcie fajne,podoba mi się.Ale o błedach już wspomnieli-niebo,kadr-choć to kwestia gustu
Kolor! Gdyby jeszcze było to w kolorach zachodzącego słońca, byłoby super.
Zgadzam się w pełnej rozciągłości. Byłem pewien, że przyczepicie się do kontrastu w BW;). ale nie spodziewałem się uwag odnośnie kompozycji.
Patrzę i patrzę i może macie rację:roll: No cóż nie jestem alfą i omegą :wink:
Co do nieba- hmm jestem zadowolony z tego, że nie ma kolorów zachodzącego słońca ( szczerze powiedziawszy starałem się tego uniknąć), przez co klimat jest mało realny, mleczny czy jakoś tak ;). Jedyne co mogło by wzbogacić ten kadr, to MZ chmury, ale nie wiem jak by wyszły przy tak długich czasach naświetlania. Jednakże miałem możliwość robienia zdjęć tylko jednemu zachodowi, ale szykują się następne okazje, bo moja luba zaczyna coś przebąkiwać o długim weekendzie. Pożyjemy zobaczymy. CDN jutro
Gdzie tak klimatycznie chyba nie w Mielnie/Unieściu i Kołobrzegu bo takich słupów tam nie widziałem. Pozdrawiam
ps. nie masz na świecie lepszego wyboru smażonych rybek jak u nas nad Bałtykiem. Tylko drogo trochę;-)
Pojechaliśmy nad Bałtyk zupełnie w ciemno nie widząc dokąd. Pamiętając jedynie, że w Łebie dawno temu fajnie było. W rezultacie wylądowaliśmy w miejscowości obdarowanej dziwnie i tajemniczo brzmiącą nazwą - Rowy :cool:
ps. ryby były takie sobie:roll:
Kolorek piękny. I tak jak napisałeś - mleczny. I bajeczny. Co do kadru zgadzam się z przedmówcami, trochę dopracuj.
Bardzo dobrze wypatrzone, obie wersje ciekawe.
Ech i znowu mnie nie było, i znowu nadrobić muszę. Oszczędzę wam widoczków. Zatem ponownie witam w moim cyrku.
115
Łooo! Kopę lat! miło Cię znów widziec, w cyrku i poza nim :)
hehe, na starych znajomych zawsze można liczyć, zawsze coś nabazgrają ;)
następna fota
ostatnie mocne. choć "podoba się" tu nie pasuj. coca-cola szkodzi i jest moczopędna...
ajjj, ostre bardzo! dość niesmaczne a zarazem rewelacyjne zdjęcie!!
Na ostatniej pojechałeś na maxa!
Dobrze, że nie ma twarzy bo przekaz jest bardziej uniwersalny. Ślady na chodniku kojarzą mi się ze śladami pozostawionymi przez ślimaka, który szedł ale nie doszedł do źródełka (butelka) ...
A fe! :wink:
:grin:
następna
Nie baleś się , że Ci zrobi syfona?:wink:
:lol: że jak ?? :lol:
Nie czytałeś Marka Piegusa?!
Syfon- bierzesz cudzy nos w paluchy i przekręcasz:lol:!!!:wink:
Gościu wyglądał groźnie
Oj, tatuś zapewne nie mówi , oddaj mi 450 zł, które ci pożyczyłem w zeszłym tygodniu.
Dobry strzał, i ekpresja i czuć napięcie
115- pokorność żulika w postaci uniżonego skłonu, 116- szedł, szedł aż padł złamany o ironio colą, 117- wskazówki ojca i tu biorąc pod uwagę widoczną narodowość mozna się pokusić o dopowiedzenie dalszego ciągu. Wszystkie trzy są bardzo czytelne w oddziaływaniu na widza i doskonale ukazują migawki dnia codziennego.
Dzięki za odwiedziny i dobre słowo. Syfona wpisałem już do słownika wyrazów mi znanych;)
Następna
Wiesz co, radlakos? Brakuje mi w Twoich ostatnich streetach tego, co w Twojej fotografii lubię najbardziej - zabawy kadrem i kompozycją. Może z wyjątkiem 116. (oj... mocne).
Na pewno cenne są takie wycinki z ulicy, pokazywanie człowieka itp. ale jakoś... mało mi zapadają w pamięci. Takich fot w necie mnóstwo. A Twoje kwadratowe wygibasy były niepowtarzalne.
ostatnie to jak z ruskiego targu piwo z rana jak śmietana. Widać musi być popyt jak jest podaż. Odnośnie syfonu Rafał ma rację otwartą dłonią bez kręcenia.
Ja też znam wersję z kręceniem. Może to kwestia regionów? :D
Bardziej prawdopodobna wydaje mi się wersja z kręceniem. Tak robiła mi moja Babcia i to pewnie przez nią mam teraz taką wielką kichawę ;) nie znałem jedynie odpowiedniej terminologii. Aga może mieć rację,m że to kwestia krainy geograficznej. W dolnośląskim kręci się między paluchami, w Kraku łamie się nochala z otwartej, aż strach pomyśleć co robią w okolicach Suwałk.
Specjalnie dla Bufetowej - kwadracik, do tego analogowo
Ostatnie rewelka.
leżący i słuchający płyt - boskie
ostatnie też rewelacyjne :)
Analog podoba się
Dzięki za przefajny prezencik, o to mi chodziło :D