Za 170 dni Baltyk. Zaloga skompletowana.
Wersja do druku
Za 170 dni Baltyk. Zaloga skompletowana.
Adam trochę Tobie zazdroszczę.
Ale zrobię co będę mógł, by jeszcze z Wami popłynąć:grin:.
Odswiezam watek...:smile:
Skany fot z rejsu na s/y Gwarek (1998 )
Gdynia, Kolobrzeg, Ronne, Kopenhaga, Malmo, Sassnitz, Kolobrzeg.
Rejs w trudnych warunkach atmosferycznych, wialo z NNW 7B. Kolobrzeg byl portem usuniecia awarii przed wyjsciem do Kopenhagi.
1.
Załącznik 164753
2.
Załącznik 164754
3.
Załącznik 164755
4.
Załącznik 164756
5.
Załącznik 164757
6.
Załącznik 164758
ech.... od samego patrzenia zaczyna mi się we łbie kręcić. Chyba mnie natura nie wyposażyła w odpowiedni błednik albo co ;)
Skany fot z rejsu na s/y Gwarek ( 1999 )
Kolobrzeg, Rendsburg, Brunsbuttel, Helgoland, Rono Haven, Helgoland.
1.
Załącznik 164759
2.
Załącznik 164760
3.
Załącznik 164761
Adam, czy Wy przypadkiem nie tonęli ? :roll:
Do nowego sezonu zeglarskiego juz coraz blizej, czas juz bylo odkurzyc mapy nawigacyjne analogowe, zaktualizowac mapy elektroniczne i wrzucic na dodatkowy sprzet mobilny :-) W moim przypadku na dwoch tabletach Navionics juz jest a laptop z GPS Garmina i mapami Verlag dziala :-)
PLB sprawdzone, czyli test odpalony :-) Wymienie tylko naboj CO2 w kamizelce Crewsaver i na Baltyk :-)
Sprzet dziala, pozostalo tylko odliczanie czasu do oddania cum...:-)
Załącznik 166822
A kiedyś na łajbie radochę mieli, jak chociaż busola była. :mrgreen:
A działa w drugą stronę? Tzn. gdy wyznaczysz punkt na mapie, to na urządzeniu pokazuje się elektroniczna busola? I jak z zasilaniem? Dodatkowy kabelek czy ciągnie z USB?
Co do historii, jednak gdzieniegdzie słychać opinie (US Navy wróciło podobno do szkolenia w tym zakresie), że jak wszystko siądzie, to trzeba się przeprosić z urządzeniami analogowymi. W praktyce mam ręczny dalmierz, ale mimo wszystko na pasku mam 5 metrowa taśmę ;).
Przed sztrandowaniem na rafie, czy po?
Przecież w tamtym przypadku nikt w ogóle map nie oglądał. GPS-y były i mapy aktualne też... I nawet obstawa tych regat nie pomogła.
Natomiast zwykli turysci oceaniczni na ogoł maja i wiedzą jak użyć w razie wypadku. W żegludze przybrzeżnej nie potrzeba, to oczywiste. Prawdą też jest i to, że analogi wychodzą powoli z mody...
Do mojego kolejnego rejsu pozostalo juz tylko 92 dni. Rejs non profit, organizowany dla kolegow z ktorymi w latach 80-tych splywalem nasze rzeki. Bedziemy wspominac najlepsze czasy. Zaloga w 99% oplywana na morzu.
Zapowiada sie seria zdjec..
Baltyk za 62 dni :-)
Kowal73 wrzucil relacje z rejsu a ja powrocilem ze spotkana przedrejsowego :-)
Apz plywa od kilku dni po cieplych wodach a ja za 44 dni na zimne wody Baltyku :-)
Proporczyk, ktory zawisnie pod prawym salingiem 18 czerwca... :-)
Załącznik 173766
Udalo mi sie pare minut temu upolowac w przedsprzedazy bilety na Pendoolino
do Gdanska z Katowic za 99 zl i jeden ulgowy za 62,37 zl dla mojej zalogi. Za tydzien nastepne polowanie na powrot :mrgreen:
Sprawdzalem przed chwila super promo juz wyczerpane na godzine 0643 18.06
Adam!
A może Sylwester z Jungą w Maladze?
Gdybyśmy szybko znaleźli 9 osób Junga ma Bawarię 49 w Bemelmadennie.
Łatwy dolot i dojazd do portu. Lajtowy akwen z silnymi wiatrami, Giblartar, Ceuta do obfotorafowania, możliwośc obejrzenia lądem Tanger czy Fezu jakby ktoś chciał.
Jakby co to kobiety można by przemieszczać z portu do portu taksówką poza przelotem w porzek cieśniny, ale są promy z Tatify do Ceuty..., wielki okręt, może zabookujemy całą łajbę? 1800 za 10 dni od osoby + przelot, sądzę, że dostalibyśmy upuścik od firmy.
29.01 -07.01.