ALbo jesli z LV - to manual na ekraniku zachowuje się świetnie.
Wersja do druku
LV używam tylko do makro, w normalny, słoneczny dzień ciężko korzystać z lv...
Kurcze, ja jakos korzystam i mi latwo... ;)
IMHO te olkowe LCD to calkiem dobre sa, w telefonie nie widze NIC! W laptopie jeszcze wieksze nic w sloncu, a w Olym jest okej.
Ehh... Przeciez tu jest mowa o portrecie, a nie o lapaniu ptakow na dlugich ogniskowych... Spojrz na temat watku.
Dla mnie jest to niewygodne, także za sprawą kadrowania... No i przyjemniość żadna ostrzyć na lcd :-)
Nie mogę zamieścić tego pytania w innych wątkach więc zapytam tutaj.
Mam obiektyw ZD 35mm którego używam do makro i portretów ale czasami wydaje mi się że po dokręceniu szkła +10d do 40-150 mam ten sam efekt przy większej odległości od obiektu. Nie wiem czy jest sens kupowania dcr250 do tego tele, jak to w/g was wygląda w praktyce? Martwi mnie to że moj 35mm smyra obiekty przy 1:1, a konstrukcja tub w tym szkle jest strasznie delikatna, wewnetrzne pierscienie uginają się przy nacisku palcem! Wrażenie jest takie że bardzo łatwo ten obiektyw uszkodzić. Jego praca przy manualnym ostrzeniu wydaje dziwne dzwięki, skrzeczy. Zdjęcia robi bardzo ładne i szybko działa AF. Pracuję nad ładnym GO i światłem bo zastać o tej porze roku ładne to loteria a lampy nie mam niestety.
Zawsze gdy go zakładam do body mam stracha, może ktoś coś doradzi. Z góry dzięki. :).
Dopiero poznaję ten aparat więc proszę o wyrozumiałość :)
Mój obiektyw nic nie smyra. Dzwięki które wydaje przy ostrzeniu to silnik - tak działa manualne ustawianie ostrości w każdym ZD. Pierścieni wewnetrznych (chodzi o wysuwający sie tubus?) nie naciskaj - bo po co?
Zdjęcia robi ładne i szybko działa - czego chciec więcej ;)
ZAkładam go do body i niczym sie nie martwie - wcale nie jest taki znowu delikatny.
Nic się nie martw i rób zdjecia.
_______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
Ale to temat o ZD 35 macro - przelatujące ptactwo to chyba nie jego żywioł? ;)
szyszka jakaś nieostra się wydaje, wyostrzyłeś przy zmniejszeniu rozmiaru?
Nie wiem jak robić te owadzie foto żeby cały owad wyszedł ostry i jakość była dobra. Pstrykam owady i straszne GO jest, z reki masakra, nawet nie wstawiam żeby się nie ośmieszyć. Trudna sprawa...
żeby całego robalka zmieścić "w ostrości" musisz zwiększyć przysłonę, co powoduje wydłużenie czasu co powoduje często poruszenie zdjęcia ;]
pomocne może być : mały statyw, zwiększenie ISO, doświetlenie lampą, można się też poczołgać w trawie opierając na łokciach przy dobrym w miarę świetle :D
Witam.
Super wątek! Dzięki za zdjęcia i refleksje - bardzo inspirujące.
Omawiane szkiełko miałem przez chwilę w rękach (i wpięte do body) w jednym z poznańskich sklepów-gigantów (swoją drogą - skąd oni biorą tak koszmarnie wyśrubowane ceny?:shock: - np. za 14-42 chcieli 889 zł:roll:... sorry za OT).
Obiektywik bardzo solidny i wyglądający na droższy niż jest. Znajduje się w kręgu moich zainteresowań, bo szukam szkła do zbliżeń i portretów (zaznaczam, że nie jestem profesjonalnym fotografem...)
Dylemat polega na wyborze między 35 a 50... Czy 35 spełni swoje zadanie - tzn. czy nada się do portretów, czy w tym celu jedynie 50? Co radzicie? Dziękuję z góry za odpowiedzi
Pozdrawiam
Pat
To tak jak ja:) też amatorsko czas zatrzymuje ;) A jeśli chodzi o szkło ZD35mm to powiem tyko tyle że ładnie ostrzy ale czasami zbyt punktowo, portret super ale gdy się przyglądasz to ostrość albo na jedno albo na drugie oko jeśli pozycja modela jest z kąta nawet lekkiego, albo na czoło lub nos. No ale ja dopiero się uczę. Testowałem w terenie i ogólnie 35tka jest ok. tu kilka zdjeć z niej.
Witam
Czy ktoś zauważył że są dwie wersje tego obiektywu?
Różnica jest widoczna na zdjęciach.
Trochę się zdziwiłem i zmartwiłem bo jutro przelewam kasę za tego z napisami na boku.
Czy ma to jakieś znaczenie?
Pozdrawiam
Nie ma dwóch wersji.
Zdjęcia po prostu są rożne.
A te napisy w dwóch różnych miejscach?
Dlaczego tak jest?
Zdjęcie wersji przedprodukcyjnej zapewne.
Dzięki grizz :)
Kasa poleciała, teraz czekam niecierpliwie:grin:
Pozdrawiam
No i obiektyw dojechał.:grin:
Skubaniec wymagający jest a za razem świetny:!: :grin:
Mankamentem w nim jest to że czasami się gubi i lata po całym zakresie, bywa też ze nie chce zareagować jak się chce zrobić fotkę dalekiego obiektu zaraz po tym jak się pstryknęło macro.:roll:
Mała próbka:
Zdjęcia pomniejszone i wyostrzone o dwie działki w OM2
Pozdrawiam
Grzesiek
Muszę się pochwalić, że mam już 35. Pierwsze spostrzeżenia:
-1:1 uzyskuje z odległości ok. 3cm od tubusu, nie tak jak czytałem ok.1cm, niby to nie wielka różnica, ale zawsze coś he,he. Polowanie na mrówki i innych wielonożnych tym obiektywem będzie prawdziwym Mission Impossible
-bardzo precyzyjnie łapie ostrość, głównie przy mniejszych odległościach i to w miarę szybko, chyba że już się zgubi jest trochę problemów. W przypadku gdy mamy ustawioną ostrość np. na małą odległość i chcemy wyostrzyć na dalszy motyw, a w wizjerze mamy mydło AF wogóle nie reaguje. Dopiero stopniowe przeogniskowywanie pomaga
-jeśli chodzi o wykonanie to pomimo, że "plastikowe" sprawia solidne wrażenie, tylko pierścień taki trochę jakby lekko zatarty. Sprawia wrażenie jakby wpadło do niego trochę piasku.
Jeszcze jedno-zna ktoś jakąś metodę "podkręcenia":wink: prędkości pierścienia ostrości w MF. Przekręcenie przez cały zakres trwa wieczność.
Jeśli chodzi o ostrość to jeszcze dobrze nie sprawdziłem, przy świetle domowym ciężko jest ocenic, wydaje się być ok- jutro będę testował za dnia.
Czy może mi ktoś udzielić informacji czy ZD 35mm dam radę robić w miarę ciekawe portrety? Chodzi mi głównie o GO, bokeh ?
Czy w tych pieniądzach ~579 po odliczeniu promocji Olympusa, mogę mieć coś lepszego do portretowania? miałem zamiar bawić się w OM i M42, ale stwierdziłem że wydawania 200-300 zł za stare manualne obiektywy to gorsza inwestycja niż ZD za niecałe 600....
Z góry dzięki za poradę!
Prestigemedia, ustaw sobie kita na ogniskowej 35mm - będzie podobnie. Da się, ale do portretu typowo to np. ZD50.
Jak dla mnie ten obiektyw bardzo średnio się nadaje... z naciskiem na nie. :wink:
Starsza wersja 40-150 lepsza, nawet to, że 35mm to stałka, nie ma nic do rzeczy w tym wypadku - tak uważam. :wink: (chyba, że tylko kwestia przyzwyczajenia focącego).
No to zniechęciłyście mnie tymi postami :)
Ja po prostu chcę coś dobrego do portretów w przyzwoitej cenie :)
Na ZD 50mm F2 mnie nie stać w tym momencie. A posiadając swoje 2 kity, to aby zrobić portret, z małą GO, z w miarę ładnym bokeh to muszę użyć ZD 40-150mm na maxymalnej ogniskowej i stać 10-15 metrów od człowieka, co komfortowe nie jest - nie wspominając już o tym że ledwo co stabilizacja mi pomaga...
Myślałem ze ZD 35mm to będzie alternatywa, i przynajmniej będę mógł focić z bliższej odgległości, ale skoro piszecie, że bez rewelacji i uzyskam to samo co ZD 40-150mm to chyba dam sobie spokój...
Dzięki dzemski, czyli polecasz zabawe w M42, brałem to pod uwagę...
Ewentualnie drożej jakiś pentacon/pancolar/takumar (Heliosy z tego co wiem to jednak bardziej ruletka) i można się bawić nietylko w fajne portrety, ale i kwiatki i inne rzeczy.
Pozdrawiam
PS. Ja dopiero po zakupieniu mojego pentacona 50 mm ze światłem 1.8 poznałem co to naprawde lustrzanka i zabawa głębią ostrości.
Dokładnie, zabawa z M42 będzie i tańsza, i ciekawsza. Jeżeli Ci się nie spodoba, to sprzedasz z niewielką stratą.
M42 w portrecie raczej tak bo masz czas na ostrzenie a efekty świetne, no chyba że to ma być portretowanie dzieciaków biegających po parku :D
Też uważam, że M42 w tym układzie to najlepsze rozwiązanie. W statycznych ujęciach sprawdza się doskonale, w dynamicznych wszystko zależy od umiejętności, chociaż zawsze można kupić dandelion.
Nie trzeba byc w goracej wodzie kapanym.Uskladaj na 50-zuiko i poczekaj troche.Zycie nie konczy sie jutro.Moze zakup na raty bedzie lepszym rozwiazaniem.Mnie zabawa w przelotki nie odpowiada.Moze u Ciebie sie sprawdzi,jednak mozesz sie wkurzyc jak przy paru kadrach nie zdazysz.
Popieram przedmówcę... może lepiej uzbierać albo kupić na raty Zuiko 50mm.
Od 2 dni jestem szczęśliwym posiadaczem tego obiektywu i o ile wcześniej rozważałem tymczasowo Heliosa i przejściówki, o tyle teraz nie oddałbym tej pięćdziesiątki nikomu.... Obiektyw po prostu rewelacja, wart każdej złotówki.
100 zł nie pozbawi kolegi przyszłościowego zakupu ZD50, ale dzięki tym 100zł będzie mógł korzystać z aparatu i robić zdjęcia. A może po pewnym czasie kupi sobie ZD50, a może stwierdzi, że portret go rajcuje i kupi Sigmę 50/1.4, w sumie cena podobna.