Ja tam z tym kółeczkiem w zasadzie nie mam problemu.
Wersja do druku
Ja tam z tym kółeczkiem w zasadzie nie mam problemu.
No właśnie, powiem to, że nie ma nic wspólnego z Niemcami. To jest firma, która z nazwy jest niemiecka, ale tylko z nazwy :)
A to niby nie ludzie? Wczoraj inni, jutro inni - tylko ich pracą nie jest przykręcanie matryc do body, a zarządzanie przedsiębiorstwem.
Nie piszę tego wszystkiego po to żeby się czepiać, a z bardzo istotnego powodu: dziś już nie ma żadnych tradycji, że niby Sony to dobre telewizory z Pewexu trzydzieści lat temu więc zaufam. Dziś marki, a właściwie powinno się pisać: brandy, to jeszcze jedna cecha produktu zbliżona do opakowania. Najlepszy dowód - właśnie olki. Wczoraj beznadziejne matryce, dziś jedne z najlepszych. Jutro znowu mogą być beznadziejne i o niczym to nie świadczy. Brandy właśnie po to istnieją, żeby podtrzymywać różnego rodzaju mity, żeby skupić myślenie Kowalskiego na wierze, a nie faktach. To brandy się reklamuje, loga, barwy, a nie linie technologiczne, proces powstawania czy rzeczywiste parametry (nawet jak wam pokazują podczas reklamy w telewizorku jak się waży piwo, to ma to tyle wspólnego z prawdą, co nic).
I to działa, albowiem na tysiącach forów tysiące bezmyślnych ludzi awanturuje się w imieniu tych sztucznych tworów, za którymi kryją się tylko wymysły agencji reklamowych.
zgadzam się z Tobą w 100% jednak przyznasz że pomimo tych wszystkich faktów to wybrane tylko firmy osiągnęły sukces a inne poszły na dno lub stanęły w miejscu. A warunki brzegowe jak zauważyłeś wszyscy mamy takie same.
Czy dowolna inna firma bez doświadczenia w branży mogła by stworzyć podobny twór jak E-M5 (nie twierdzę że jest to najlepszy aparat na świecie - ale jest przynajmniej gód inaf, a w swojej lidze de best)? Odpowiedź brzmi: NIE! przykład z branży: Panasonic, Kodak, Polaroid i spoza branży cała reszta.
Wątek zaczął odbiegać od tematu..
Pamiętam jak Jack mówił w Łodzi że różnica jakości jest warta różnicy cen.
Mam parę zdjęć z EPL-3 i mi się podobają.
EPL5 stanowczo za nowości i jakość
Ależ skąd. Część firm wywodzi się z rodzinnych, a wręcz jednoosobowe interesów o strukturze monarchii. Żeby nie szukać - Apple, HP, Sony... To jest olbrzymi kapitał, który bywa marnotrawiony brakiem społecznego (w obrębie firmy) myślenia, gdy kończą się rządy twardej ręki. Takie myślenie własnym interesem tworzy linię działań pełną kompromisów i wzajemnych sprzeczności i zwykle zrzuca firmę z pozycji lidera do szeregu albo i gorzej. A potem - jeśli ten pomysł zostanie w ogóle zaakceptowany - szuka się wizjonera czyli chama, który ma pomysł i nie dyskutuje. Sam apple kiedyś zatrudnił zamordystę Jobsa, ponieważ był na skraju bankructwa.
No pewnie - Sony. Parę rzeczy nie dopracowano z wyboru (brak w ofercie dobrych szkieł, nie z niemocy - bo do luster są), ale technicznie nex może więcej od olków. Sony nie miało żadnych doświadczeń z aparatami i kupiło sobie know-how. Nikt dziś nie mówi ''Minolta'' czy ''Konika'' tylko ''Sony''. A taki Samsung? Robi wszystko, ale większości rzeczy wcale nie wymyślał, tylko sobie kupił. Czytaj - zarząd w imieniu akcjonariuszy podjął taką decyzję.
Jakbyś miał dużo kasy, możesz sobie dziś to wszystko kupić i wymyślić zupełnie nową markę. W końcu cały Wall street tak działa :)
Bez przesady, wiele firm jest w stanie zrobić taki produkt, tylko albo mają inne priorytety, albo im się to nie opłaca. Taki Panasonic czy Sony albo Samsung też jeszcze parę lat temu nie mieli doświadczenia, a dzisiaj robią całkiem niezłe aparaty. Choćby taki GH3, który nie ma się czego wstydzić przy OM-D.
Wracajac do meritum.
Osobscie majac juz epl3, jakos niechetnie mi przesiadac sie na epl5 - ze wzgledu na to, iz raz ze sobie zalozylem budzet jaki jestem w stanie wydac na epl5, dwa poki co obrazek do zastosowan jakimi obarczam pena w zupelnosci wystarcza ten w starszej konstrukcji.
Stajac przed wyborem i nie majac nic, bezdyskusyjnie epl5.
pozdro
E-PL3 czy E-PL5? Odpowiedź jest prosta: czekać na E-P5 ;)
Nyny, a tak przy okazji chcę Ci podziękować, bo przeczytawszy Twoją sygnaturkę na zieloną przestałem być prawdziwym twardzielem. A byłem nim przez trzy lata. Zrobiłem wreszcie beckup zdjęć i już niczego się nie boję.
ps. Piszę to na otwartym forum (a nie na priv), bo może jeszcze ktoś dzięki temu przestanie być twardzielem.