Łukasz, jeśli nie widzisz niczego zdrożnego w tym, że ten sam gość pracuje dla Sony i pisze entuzjastyczną recenzję aparatu tej marki to mogę wyrazić jedynie moje zdumienie. Uwaga, wyrażam: :roll:
ps. Ja też widziałem sporo o wiele bardziej niestosownych rzeczy. Co nie zmienia faktu, że...
ps2. Zapamiętałem imię i nazwisko tego człowieka. I będę omijał jego teksty szerokim łukiem.
ps3. Mnie też szkoda Leonarda Karpiłowskiego (bardzo sympatyczny człowiek), że dał się wmiksować w tę akcję.

