Toć to czysty marketing...
Wersja do druku
Apple na takim podejściu źle nie wychodzi...
Takiego wyraźnego podiału na zabawki dla chłopców i dziewczynek, to chyba jeszcze branża foto nie widziała. Ciekawe jak Olek na tym wyjdzie.
Obawiam się, że przy Olku, to marketing Apple jest jak mały pikuś ;)
Wrócę na chwilę do wcześniejszych postów.
Tak, tu poleciałem pewnym stereotypem, który utrwalił się po ironicznych komentarza "o szafiarkach reklamujących aparaty", itp.?
Cały handel opiera się na pasjach i słabościach klientów, np. pasji do smakołyków czy słabości do ładnych aparatów :).
Oczywiście, to zależy po której stronie się jest. Najczęściej (lekka szydera) zwrócona przeciw autorom wywołuje w nich oburzenie. A wówczas okazuje się, że jest niedopuszczalna. ;)
Ale czy jest z czego szydzić? Gdybym miał firmę,a w jej ofercie podobne aparaty do PEN-ów, to zależałoby mi na dotarciu do dużego grona odbiorców zdjęć, mody i ciekawych gadżetów. Dziewczyny mają spore grono odbiorców. Inspirują ich swoimi projektami, a przy tym mogą powiedzieć, że robiły zdjęcia "tym" aparatem.
Ten stereotyp raczej sie utrwalil po reklamach i dzialaniach marketingowych firmy - komentarze pojawily sie pozniej i nie bez powodu :mrgreen:
Alez dokladnie tak! Ciekawi mnie tylko, co kaze sadzic, ze osoba, ktorej pasja sa modne damskie ubrania, po wejsciu na strone ulubionej szfiarki i dostrzezeniu na ktoryms zdjeciu ogromnej perkusji, w te pedy pobiegnie do sklepu i kupi sobie taka sama....
Czy ty wlasnie powiedziales "duzego grona"? :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Skad taka smiala teza, ze trzeba potrafic grac...? Skad przypuszczenie, ze trzeba w ogole na niej grac...? Wydaje mi sie, ze podchodzisz do tematu zbyt pragmatycznie...:mrgreen:
Spojrz na problem jak szafiarka...
Wyobraz sobie szafe pelna setek ubran.... setek gadzetow,,,, setek par butow...
Czy to oznacza, ze trzeba je wszystkie nosic...?
OK, ale perkusję trudno powiesić w szafie ;)
Najwyrazniej nie doceniasz szafiarek (szafiarki?) :mrgreen: