Odp: Photoshop, problem z RAW
Cytat:
Zamieszczone przez
speedybike
Witam.
Mam problem.
Jak otwieram zdjęcie zapisane w RAW to wygląda tak jak na zdjęciu pierwszym (raw test) czyli jest dużo czerwonego, co ciekawe jak klikam "otwórz obraz" i otwiera go w typowym Photoshopie a nie tym do RAW, to czerwień znika i zdjęcie jest ok.
Pewnie coś włączyłem w tym Photoshopie, bo mam ten problem od dzisiaj, a w poprzednim tygodniu tego problemu nie miałem...
Załącznik 67462Załącznik 67463
To "czerwone" to przepalony kolor, prawdopodobnie masz włączoną kontrolkę przepału bieli.
Odp: Photoshop, problem z RAW
to pierwsze otwarcie robisz w Adobe Raw Camera, a pozniej otwierasz juz w samym Photoshopie ;-)
na czerwono masz zaznaczone przepaly, mozna to powiadamianie wylaczyc, albo zrobic korekte suwakami zeby przepal wygasic i wtedy samo zniknie, jak bedzie na zdjeciu miejsce mocno niedoswietlone to sie pojawi w tym miejscu niebieski kolor
Photoshop to fajne narzedzie, ale warto sie najpierw z nim zapoznac ;-)
1 załącznik(ów)
Odp: Photoshop, problem z RAW
tu masz prztyczki kliknij ten od "Bieli" czerwony zniknie, albo "przyciemnij światła" też zniknie.
Baw się dobrze
Pozdrawiam
Ja
Odp: Photoshop, problem z RAW
Po naciśnięciu O czerwony w magiczny sposób zniknie ;)
Odp: Photoshop, problem z RAW
Odp: Photoshop, problem z RAW
Może zostaw ten magiczny przycisk włączony, będziesz wiedział czy masz zdjęcie "przepalone". To samo jeśli chodzi o miejsca niedoświetlone - magiczny przycisk z drugiej strony histogramu. Bardzo przydatna rzecz.
Odp: Photoshop, problem z RAW
Cytat:
Zamieszczone przez
chimol
Może zostaw ten magiczny przycisk włączony, będziesz wiedział czy masz zdjęcie "przepalone". To samo jeśli chodzi o miejsca niedoświetlone - magiczny przycisk z drugiej strony histogramu. Bardzo przydatna rzecz.
Zdecydowanie zostaw, bardzo się przydaje.
Odp: Photoshop, problem z RAW
Cytat:
Zamieszczone przez
Saboor
Zdecydowanie zostaw, bardzo się przydaje.
Powiem Ci to samo...
Odp: Photoshop, problem z RAW
Cytat:
Zamieszczone przez
apz
Powiem Ci to samo...
A ja sie juz nic nie odzywam