Hajdúszoboszló - moim okiem.
Sposób na wypoczynek.Około 300 km od granicy w Barwinku jest Hajdúszoboszló. To niewielka miejscowość na wschodzie Węgier, która każdego roku przyciąga w swe gościnne progi tysiące turystów. Przyczyną tego jest sława tamtejszych wód termicznych, uznawanych za lecznicze. Z tego powodu urlop w Hajdúszoboszló to świetna propozycja dla tych, którzy chcą wykorzystać go na poprawę swojego zdrowia. A ze względu na świetne zaplecze turystyczne i mnogość atrakcji mogą zabrać ze sobą całą rodzinę! Do Hajdúszoboszló bardzo często podróżują Polacy. Doprowadziło to do tego, iż na miejscu w wielu miejscach publicznych - sklepach, restauracjach - można bez większego problemu porozumieć się w naszym ojczystym języku.
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Dużo bliżej jest do Egeru. Oprócz wód termalnych mają też dużo dobrego i taniego wina ;)
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Bardzo interesujące. A jak tam dojechać pociągiem zabierając ze sobą rower????????????????????
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
ciekawsze niż Balaton :mrgreen: - jak byłem malutki to rodzice po cichu mówili o wyjeździe na wakacje nad Balaton - ale na planach się skończyło : )
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Ajan, wrzucaj więcej zdjęć :)
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Cytat:
Zamieszczone przez
Mysikrolik
Ajan, wrzucaj więcej zdjęć :)
Rozciągające się na 30 hektarach zieleni kąpielisko odkryte czynne jest od 1-go maja do 30 września. Rokrocznie setki tysięcy wczasowiczów znajdują orzeźwienie w 13 basenach plaży, wśród których wymienić należy sztuczne fale, basen z bąbelkami, brodziki i inne atrakcje.
---------- Post dodany o 22:29 ---------- Poprzedni post był o 21:08 ----------
Przed bocznym wejściem do kąpieliska znajduje się dzwonnica wykonana przez architekta Zoltána Rácza. Dzwony zostały wykonane ze specjalnego stopu aluminium przez ludwisarkę Edit Oborzil oraz jej męża Tibora Jeney. Co jakiś czas dzwony wygrywają melodię.
Obok dzwonnicy umieszczono symbole z historii Węgrów (ptak Turul, drzewo życia, basniowy jeleń) oraz wyrzeźbione z drzewa słupy totemowe.
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Koszmar powrócił – nie mam na myśli zdjęć ale miejsce. Byłem tam na wczasach tak mniej więcej kilkanaście lat temu i był to najgorszy wyjazd jaki pamiętam. Pierwsze zdjęcie oddaje to co zapamiętałem – basen i mnóstwo ludzi. Zdecydowanie lepiej wspominam wypoczynek nad jeziorem Heviz.
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Popieram przedmówce.
Po 4 dniach uciekłem do nudnego balatonlelle które przypominało wypoczynek a nie przeciskanie sie miedzy ludźmi.
Jeden woli matke drugi córkę ... co zrobić ....
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
W zeszłym roku jakiś głos wewnętrzny kazał mi porzucić myśl o wyjeździe w to miejsce!
Byc może woda tam ma jakieś właściwości prozdrowotne, ale kilka godzin w takim tłumie i zgiełku ... i mnie nie ma! Nie wyrabiam i już:(
Odp: Hajdúszoboszló - moim okiem.
Moda na wątki podróżnicze trwa, ale skoro umieszczane są w dziale "ocena zdjęć" to dlaczego nikt nie zauważa, że wrzucane tu zdjęcia są słabe ? Fajnie się czegoś nowego dowiedzieć, zobaczyć miejsca w których się nie było i takie tam, ale to forum o zdjęciach ! A te umieszcone w tym wątku są liche. Ani kompozycji, ciekawych kadrów czy choćby porządnego wykonania. Do wspominania wyjazdu OK, na forum o zdjęciach nie.
I proszę nie traktować tego jako atak, zwyczajnie po którymś z kolei wątku tego typu postanowiłem wyrazić opinię.
Pozdrawiam