Moje zdjęcia aparatem analogowym
Jakiś czas temu stałem się posiadaczem Olympusa OM-2n, strasznie się w to wciągnołem.
W tym temacie będę wrzucał zdjęcia wykonane tym właśnie sprzętem, zdjęcia freestyleowe, takie codzienne małe inspiracje, spontaniczne wydarzenia itp. żadnych ustawianych, czy planowanych sesji. Dla takiego relaxu kupiłem własnie ten aparat :)
Tu kilka zdjęć z pierwszego filmu (Fuji X-tra 400) zdjęcia to w większości pstryki (uczyłem się sprzętu)
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
i kilka czarnobiałych film to Ilford Pan 400
11.
12.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Podobają mi się :) i plus za analog:)
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Eee no Panie! Dużo fajnych kadrów, miłych dla oka. zwłaszcza: 21. 20. 19.
Proszę o więcej.
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Zdjęcia kolorowe miodzio:). Skanowałeś w labie czy samemu?
Dostałem Pentaxa MZ-7, szkło też jest ale nie wiem czy warto próbować - nie mam warunków na urządzenie ciemni, w koreksie właściwie mogę wywołać tylko B&W bo kolor to już trudniej. Najgorsze jest to, że miejscowe laby chcą 10-12 euro za wywołanie filmu.
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Miło mi że się podobają ;)
Mcarto też się zastanawiałem czy warto, aż w końcu spróbowałem :) i naprawde polecam. Fotografowanie analogiem różni się od cyfrowych małpek tym że wszystko zależy od fotografa a nie od automatyki, sam wszystko ustawiasz i tak jakby tworzysz to zdjęcie. W cyfrze to zazwyczaj naciśnięcie spustu a tu masz cały rytuał :) Dodatkowo zastanawiasz się przed wykonaniem zdjęcia bo jak wiadomo klisza to nie karta pamięci, nie ma opcji delete. Walczysz o dobre kadry ;)
Daje to dużo frajdy i satysfakcji.
Fakt że wołanie czy skanowanie filmów bez domowej ciemni to spore koszta, jednak kupujesz aparat za 300 zł, a za lustrzanke cyfrową zapłacisz minimum 1500 zł i to z małą matrycą, różnica to ok 1200zł. Pomyśl ile filmów za to kupisz i wywołasz :D
Ja kupuje przez internet rolka po 5 zł czasem kupie jakiś droższy (jak np ostatnio zaszalałem i mam Fuji Provie 100, Kodaka Portre i pierwszy raz na testy wziołem najnowszy film Kodaka Ektar, podobno najmniejsze ziarno na rynku plus soczyste kolory. Cena każdego nie przekroczyła 20 zł a są to filmy profesjonalne)
wołanie ze skanowaniem w Fotojokerze to koszt 11 zł, (rozumiem że u Ciebie w Irlandii fotojokerów nie ma :( )
mozna sobie samemu skanować skanerem (nie polecam ;/ ) ale można też kupić przystawke do cyfrówki i nią skanować w rawach, potem możesz z takim zdjęciem robić wszystko.
Rozumiem oczywiście że nie każdego może to kręcić, dla niektórych liczą się zdjęcia, dla mnie radość z ich robienia ;)
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Zaczynałem od Cmeny i karty naświetleń i pamiętam tamte klimaty ale teraz wszystko się pozmieniało i stąd moje wahanie. Oglądałem ostatnio sporo zdjęć z analoga i stąd moje pytanie o skaner (późniejszej obróbki też mogę się domyślać). Gdybym miał przystępny cenowo lab który by mi to dobrze wywołał i zeskanował
w odpowiedniej jakości to bym spróbował. Niektórych klimatów z analoga nie sposób osiągnąć teraz na cyfrze.
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Nie byłbym do końca pewny, czy w Irlandii nie ma Fotojokera? Z tego co wiem to chyba firma Niemiecka, ma siedziby w kilku krajach.
Odp: Moje zdjęcia aparatem analogowym
Cytat:
Zamieszczone przez
marek7001
Nie byłbym do końca pewny, czy w Irlandii nie ma Fotojokera? Z tego co wiem to chyba firma Niemiecka, ma siedziby w kilku krajach.
No niestety Irlandia to Foto-zadupie. Pięć lat temu w dziale fotograficznym sporego sklepu typu AGD/RTV wystawione mieli tylko dwa podstawowe modele lustrzanek Sony i Canon + kilka małp:shock:.
Później się sporo poprawiło ale nadal sklepy są nastawione na amatorów a ci już dawno zrezygnowali z analogów.
Trochę poszukałem w necie i znalazłem tanie laby w UK które wywołują kolor i B&W - nie ma tragedii.