To moje początki w jedzeniu (tzn fotografowaniu jedzenia ;)))
Jeżeli jest wśród Was ktoś, kto zna się na temacie i udzieli rad w kwestii oświetlania - będę wdzięczny.
1.
2.
3.
4.
5.
Wersja do druku
To moje początki w jedzeniu (tzn fotografowaniu jedzenia ;)))
Jeżeli jest wśród Was ktoś, kto zna się na temacie i udzieli rad w kwestii oświetlania - będę wdzięczny.
1.
2.
3.
4.
5.
Swego czasu sporo bywałam na gazetowej Galerii potraw. Tam najwięcej jest pasjonatów PRZYRZĄDZANIA jedzenia, często zdjęcia są tylko dodatkiem, próbą pokazania efektu.
Jeśli sam gotujesz, jest to Twoją pasją, a oprócz tego masz zamiar TAK to fotografować - efekt będzie powójnie smakowity :)
ale ci GO wyszlo :shock: pewnie jasne szkielko...
Jakis czas temu slyszalem ze jedna firma robila na zamowienie bardzo slabe lampy blyskowe do fotografowania jedzenia. Tylko po to zeby ladnie oswietlaly kopozycje na talerzu gdzie ostrosc byla na pierwszym "przedmiocie" a za nia juz bylo pieknie rozmazane.
Czym oswietlasz?
4 najlepsze!
5 - podoba mi się, lubię takie nietypowe ujęcia.
dzięki :)
oświetlam 2 markoflashami ze stopki (na jednym softbox, a na drugim kubeł z plastrem miodu) + blenda kołowa srebrna.
Z tego co pamiętam to szkło zamykałem do prawie 9-10 :)
acha no to teraz wyszlo ze nie mam o takim foceniu pojecia... albo te talerze sa mega duze :P
Tak czy owak fajne fotki.... czekam na nastepne no a teraz ide jesc (to wszytko przez ciebie bo zglodnialem :P)
pozdro
no to jest dla mnie komplement :)Cytat:
Zamieszczone przez Jeronimo
wrzucam następne zatem. Mniej mi się podobają bo są błędy w oświetleniu...
ale... napracowałem się nad nimi, więc pokażę. Może jako instruktaż jak można zepsuć zdjęcie spaghetti ;)
1.
2.
3.
Tak się składa, że obie te potrawy mam w swojej galerii. Na pewno gorzej wykonane technicznie ale... chyba bardziej apetyczne. Ciekawam czy w tym przypadku jedzenie traktujesz tylko jako "martwą naturę" - jest pretekstem do zabawy ze światłem i sprzętem, czy też na odwrót? Czy masz zamiar coś z tymi zdjeciami robić? Bo foty fajne... ale szczerze mówiąc ten sos do spaghetti wygląda jak z torebki albo wręcz keczup z przyprawami, zaś pomidor w sałatce szklany i jałowy. Jeśli produkt jest kiepski dobre zdjecie nie zawsze go uratuje.
Może podam Ci linka do moich "żarć" coby podkreślić o co mi chodzi:
mozarella i spaghetti.
Twoje produkty ładniejsze - bez 2 zdań.
Oświetlenie u Ciebie też inne. Na sałatce mi się podoba. Okno prawda?
Ja eksperymentuję od soboty z jedzeniem - szukam złotego środka. Fotki robię i wrzucam na stocki zdjęciowe (Shutterstock, Fotolię i I-stock). Oprócz tego czasem coś "normalnie" sprzedam... ;)
Widzę, że taką sałatkę lepiej zaświecić z jednej strony, miękko i mocno - wtedy wychodzi bardziej zdecydowana.
EDIT: jeśli chodzi o sos to boloński... Pudliszki...
Bardzo apetyczne fotki. Patrząc na nie myślę o przekąszeniu czegoś. Podoba mi się.