-
Wypalone piksele
Witam
Zrobiłam właśnie taki mały teścik w celu sprawdzenia wypalonych pikseli. Nie zdejmując zaślepki obiektywu zrobiłam zdjęcie z parametrami E-300 iso400, f 5,6, 2s . Po obejrzeni tego na monitorku pokazały mi się hoty, jest ich 5. Czy to jest normalne czy coś jest nie tak. proszę o pomoc
-
następny test iso 100 f3,5 10s bez NR. Liczba wypalonych pikseli to 18 w kilku kolorach białe czerwone niebieskie.
-
normalka, nie licz pixeli tylko rób fotki.
jeśli nie robiłaś jeszcze pixel mapping'u, to zrób go RAZ na zimnym aparacie (dopiero co odpalonym) a potem zapomnij o tej funkcji.
nawet po pixel mappingu nagrzany aparat może zasiać kilkoma hotami przy krótkich czasach, możliwych do utrzymania z ręki.
przy czasach rzędu "sekund", czyli w fotkach nocnych lub efektowych konieczna jest opcja NR, bez tego żadne lustro nie da dobrych efektów.
-
i ciekawe jest to że jedne są większe a drugie większe
-
chciałam napisać mniejsze.
Z włączonym NR przy iso 100 f3,5 10s z 18 wypalonych został tyklo 1.
-
polecam przeczytac - niestety wersja angielska
http://tinyurl.com/bx3ue
pozdrawiam
-
wtrace sie w ten temat.naliczylem (ten sam sposob testowania j.w)18 bialych plamek na zdjeciu ,te plamki powtarzaja sie zawsze w tym samym miejscu (wiec zawsze chodzi o te same piksele) czy to uroda matrycy w lustrzankach czy powinienem sie martwic ?
-
nie powinienes sie martwic, ja tez sie zdziwilem mocno przy pierwszym zdjeciu nocnym jakie zrobilem. Ale poszperalem wtedy w menu i znalazlem Noise reduction, od tamtego czasu nie mam na fotkach ani jednego "groszka" ;)