Witam.
Żarło, żarło... i zdechło... ;( Wyrwała mi się stopka lampy w E-500. W serwisie powiedzieli ze na 99% nie będzie naprawy gwarancyjnej. Koszt: 671 PLN. Co robić? Macie jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam
Wersja do druku
Witam.
Żarło, żarło... i zdechło... ;( Wyrwała mi się stopka lampy w E-500. W serwisie powiedzieli ze na 99% nie będzie naprawy gwarancyjnej. Koszt: 671 PLN. Co robić? Macie jakieś doświadczenia?
Pozdrawiam
Sam musisz określić, czy Ci to potrzebne... ale MZ nie ma sensu - nie za tą cenę. Sprawdź w jakimś innym serwisie (adresy do odszukania na forum), albo po prostu kup nowa puchę :>
Idź do jakiegoś zakładu naprawiającego sprzęt foto - autoryzowane serwisy koszą niebywale. Dobry mechanik może Ci to naprawi za małe pieniądze. Najbliższy taki zakład masz pewnie w Lublinie.
Jak nie to kup na Allegro - E500 można wyrwać za małe pieniądze.
A może jest to idealny moment na upgrade? ;)
Alakin: sam się zdziwiłem. Kotleciłem w sobotę na weselu. Przechodził koleś i dosłownie trącił mi łokciem w lampę nie żeby tam zaraz jakieś superuderzenie... No i się skończyła sielanka. Trzeba było jedną ręką dopychać lampę do konektorów żeby w ogóle błysnęła...
Bu... Jutro będę w Lublinie to zajrzę na Hryniewieckiego (jest szansa że dadzą radę...) Qrde szkoda by było - pucha ma może z 10k klepnięć... i tylko taka pierdoła... ech...
A o upgrade'zie właśnie zacząłem myśleć... Ale dopóki nie dostanę E-3 do ręki (jak ten Tomasz) to chyba się nie zdecyduję... :)
Tak, ale nie przesadzajmy.
Jakis czas temu moja corka uparla sie, ze odepnie szybko zlaczke od statywu. Wszystko by bylo fajnie, gdyby nie fakt, ze do tego dokrecony byl E-500 z 40-150 (starym, wiekszym) i Metzem 48 AF-1. Jak odpielo, tak dupnelo to o podloge, pi razy oko pol metra lecialo do ziemi. I nic sie nie stalo, wszystko gra i buczy.
Pokaż jakieś zdjęcie. Mi jak prosiłem nie dokręcili stopki <zły> musiałem ją sobie dokrecic sam;/