Zobacz pełną wersję : C-8080 uruchamia się w "kratkę"
Witam !
Dostałem w "spadku" Olympusa C-8080, coś biedak ma problemy z zalączeniem sie... początkowo raz sie załączył, ale już póżniej nie chciał.. i tak na przemian.. raczej się nie uruchamia. W związku z powyższem mam pytanie czy w środku ma on jakąs małą bateryjkę od której mogło by zależeć czy da się go właczyć czy nie, i nastepne pytanie... czy oprogramowanie ma wpływ na uruchomienie się aparatu.
Pozdrawiam serdecznie .
Władysław Z.
Wlad, a BLM-1 doładowałeś? Spróbuj z inną baterią np. pożyczoną, BML-1 jest łatwo dostępny, bo powszechny w Olkach.Pozdrawiam.
Witam !
Wlad, a BLM-1 doładowałeś? Spróbuj z inną baterią np. pożyczoną, BML-1 jest łatwo dostępny, bo powszechny w Olkach.Pozdrawiam.
Przepraszam... nie wiem co to jest "BLM-1". Nie jestem jeszcze rozeznany w terminach, czy to moze jest bateria..?, jeśli tak to wczesniej przed włożeniem ją ładowałem, ale powinien zastartować choćby z samego zasilacza.
Pozdraweiam.
Władysław Z.
tak to jest akumulator
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.olympusclub.pl/olypedia/images/1/10/Olympus-battery-ps-blm1.jpg)
dziwne, nie był może zalany albo po wypadkach?
W środku ma bateryjkę ale do podtrzymywania danych i daty. To chyba nie to.
Możesz jeśli po załaczeniu jest stabilny na zasilaczu spróbować zaktualizować firmware ale bardziej skłaniałbym się ku temu, że albo awaria albo po wypadkach a wtedy serwis. Ale przy opłacie zryczałtowanej może się trochę nie opłacać. Ma jeszcze gwarancje?
Witam !
tak to jest akumulator
Obrazek (http://www.olympusclub.pl/olypedia/images/1/10/Olympus-battery-ps-blm1.jpg)
dziwne, nie był może zalany albo po wypadkach?
W środku ma bateryjkę ale do podtrzymywania danych i daty. To chyba nie to.
Możesz jeśli po załaczeniu jest stabilny na zasilaczu spróbować zaktualizować firmware ale bardziej skłaniałbym się ku temu, że albo awaria albo po wypadkach a wtedy serwis. Ale przy opłacie zryczałtowanej może się trochę nie opłacać. Ma jeszcze gwarancje?
Na gwarancji to on już nie jest, dostałem go ..jak pisalem w "spadku" bo chyba kiedys był zalany wodą morską, i jakiś czas leżał, rozebrałem go na czynniki pierwsze... ale nader ostrożnie i z zachowaniem asekuracji, cobym mógł go zlożyć , po wyschnięciu za kilka dni podłączyłem zasilacz... na tylnej ściance w prawym dolnym rogu mrugala kontrolka czerwona, coś w obiektywie zachrobotało. wylączyłem go ...i już póżniej nie chcial sie uruchomić. Tak ze na razie nie mam szans na firmware.
Pozdrawiam.
Wladyslaw Z.
Rafał Czarny
25.10.07, 11:27
Jeśli był zalany wodą morską to czarno to widzę (korozja).
Miałam tak w H1, było to spięcie przy styku włącznika (chyba ni nie przekręciłam). Raz się włączał, a raz nie. Czasami sam się wyłączał. ;)
Witam !
Jeśli był zalany wodą morską to czarno to widzę (korozja).
Owszem korozja była, ale z tego co zauważylem nie cała elektronika została zalana, , troche octu. troche papierkiem 2000, i jak pisałem uruchomił się na początku, mam cichą nadzieję że się zadlawił napięciowo, i z czasem mu minie, a jak za długo będzie się namyślał to zajmnie przewidziane dla takich knąbrnych aparatów miejsce na dnie kosza na śmieci.
Pozdrawiam.
Władysław Z.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.