PDA

Zobacz pełną wersję : Pogadajmy o portretach



Strony : [1] 2

fret
2.09.13, 08:12
Witam wszystkich w nowym wątku. Pozwoliłem sobie na jego założenie z dwóch powodów. Pierwszy bardzo prozaiczny, nie znalazłem podobnego tematu mimo, że fotografia portretowa jest bardzo popularna (to już drugi powód). Nawet bym zaryzykował stwierdzenie, że jeśli w życiu każdego człowieka sa pewne dwie rzeczy, czyli śmierć i podatki, to w życiu fotografa jest jeszcze pewne, że popełni co najmniej kilka portretów.

Zawsze najtrudniej jest zacząć, ale tym razem temat do pierwszej dyskusji pojawił się niejako sam, jeśli mamy dyskutować o portretach, to zacznijmy od podstawowego pytania: co to jest portret? Z pomocą, jak zwykle w takich przypadkach przychodzi wikipedia:

Portret (fr. (http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_francuski) portrait) – obraz, zdjęcie lub inne dzieło będące przedstawieniem osoby i odwzorowujące jej wygląd zewnętrzny, a czasem także cechy osobowości.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Portret

Ponieważ portretami interesuję się od ładnych kilku lat, to na własny użytek stworzyłem nieco inną interpretację.
Dla mnie portret, to zdjęcie którego tematem jest człowiek. Niby proste, ale po czym poznać, że akurat człowiek jest tematem? Po tym jaką część zdjęcia zajmuje? Pierwsze skojarzenie, to oczywiście zdjęcie legitymacyjno-paszportowe typu głowa i ramiona. Wystarczy wpisać "portret" w wyszukiwarce i dostaniemy w wynikach prawie same zdjęcia tego typu. Z drugiej strony kilkaset lat temu popularny był portret konny, czyli nie dość, że mieścił sie na nim człowiek, to jeszcze było miejsce dla całego konia z łbem, ogonem i kopytami. Człowiek zdecydowanie nie był największy w tym zestawieniu, a jednak był głównym tematem.
Drugie kryterium, które jest dla mnie istotne, to rozpoznawalność modelki/modela (dla uproszczenia proponuję używać tych określeń dla każdej osoby widocznej na zdjęciu, niezależnie od poziomu pozowania). Według mnie nie istnieje coś takiego jak portret anonimowy, ale to znów moje subiektywne zdanie i ograniczone do fotografii, w końcu Picasso też malował obrazy, które funkcjonują jako portrety.
Napisałem co jest dla mnie portretem, pozostało jeszcze napisanie co nie jest. Nie są dla mnie portretami typowe zdjęcia typy beauty i fashion. Nie spełniają dla mnie podstawowego kryterium, ich tematem nie jest człowiek, tylko makijaż, fryzura, ubrania itp. Bliżej im do fotografii produktowej niż do portretu. Człowiek ma na nich do spełnienia z grubsza taką rolę jak płótno w obrazie. Może przesadziłem, ale z pewnością człowiek nie jest podmiotem takich zdjęć.

Oczywiście granice są płynne, czasem trudno ocenić, czy strój i makijaż nie odwraca za bardzo uwagi od modelki. Jako przykład mogę dać zdjęcie Kamili (która powinna być już znana forumowym bywalcom :) ). Dla mnie to jeszcze portret.


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img542/7545/2ap2.jpg)


Na drugim zdjęciu nie ma problemu nadmiernego stroju i Natalia jest rozpoznawalna, ale czy to jeszcze portret? Dla mnie tak :)


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img542/1624/9gjr.jpg)

Pozdrawiam wszystkich, zapraszam do dyskusji i wrzucania swoich przykładów :)

osiem1984
2.09.13, 08:16
Nie widzę zdjęć, które zamieściłeś.

fret
2.09.13, 08:22
Dziwne, ja widzę...

osiem1984
2.09.13, 08:25
Dziwne, ja widzę...
Ja już też.

szafir51
2.09.13, 08:31
bardzo dobry pomysł z wątkiem.

klikacz
2.09.13, 09:01
Przepiękne portrety

epicure
2.09.13, 09:04
Dla mnie portret, to zdjęcie którego tematem jest człowiek.

Tak. Ale nie koniecznie jedynym tematem. Ani nawet niekoniecznie głównym. I wcale nie musi to być jeden człowiek.


...ale po czym poznać, że akurat człowiek jest tematem? Po tym jaką część zdjęcia zajmuje?

Nie.


Drugie kryterium, które jest dla mnie istotne, to rozpoznawalność modelki/modela (...). Według mnie nie istnieje coś takiego jak portret anonimowy...

A jak zrobisz zdjęcie osobie ucharakteryzowanej na zombie w taki sposób, że jej nie rozpoznasz, to to nie będzie portret? Albo zdjęcie osoby, która płacze i chowa twarz w dłoniach? Albo np. jest odwrócona do Ciebie plecami i pozuje do aktu, gdzie nie widać jej twarzy, ale widać sylwetkę?


Nie są dla mnie portretami typowe zdjęcia typy beauty i fashion.

Są.


Nie spełniają dla mnie podstawowego kryterium, ich tematem nie jest człowiek, tylko makijaż, fryzura, ubrania itp. Bliżej im do fotografii produktowej niż do portretu. Człowiek ma na nich do spełnienia z grubsza taką rolę jak płótno w obrazie. Może przesadziłem, ale z pewnością człowiek nie jest podmiotem takich zdjęć.

Patrz akapit pierwszy. Równie dobrze można powiedzieć, że zdjęcie przedstawiające wschód słońca nad Wąchockiem nie jest zdjęciem krajobrazowym, tylko produktowym, bo trafia do katalogu turystycznego promującego gminę. Oczywiście to absurd. Niezależnie od tego, jakimi świecidełkami obwiesisz i obsmarujesz modela czy modelkę, nadal będzie to portret.

Moja definicja portretu jest taka: zdjęcie przedstawiające człowieka lub ludzi, którzy przynajmniej na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wiedzieli, że będą fotografowani i ich dalsze zachowanie, czy to pozowane, czy naturalne, czy pozowane na naturalne, podyktowane jest właśnie tym, że robione jest im zdjęcie. Dlatego malutki ludzik na tle wielkiej ściany, w dodatku z odwrócona twarzą tak, że nie można go rozpoznać, będzie tworzył zdjęcie portretowe, jeśli znalazł się przy tej ścianie właśnie w celu zrobienia zdjęcia. Z kolei pani wychodząca z warzywniaka, której z zaskoczenia błysnęliśmy prosto w twarz, którą wyraźnie widać na zdjęciu i da się tę osobę rozpozna, nie tworzy zdjęcia portretowego. Portret bardziej dotyczy samych zamiarów, niż efektu końcowego, dlatego często trudno ocenić, co nim jest, a co nie jest. Takie rozważania na szczęście jednak są pozbawione sensu, bo zdjęcie może być albo dobre, albo złe, a klasyfikację gatunkową lepiej pozostawić artystom, tzw. ĄĘ - z wąsem, fajką i beretem, doktoryzującym się z filozofii sztuki.

sten
2.09.13, 09:15
Bardzo lubię portrety jako dziedzinę sztuki. Wszyscy próbują, choć to dziedzina sztuki dostępna nie dla każdego zajmującego się fotografią, ale oglądać i oceniać może każdy.Życzę powodzenia w tym wątku.

diabolique
2.09.13, 09:15
Żeby nie było - od razu proponuję zamknąć wątek, zanim wydarzy się to, co wydarzyć się musi :mrgreen:

pers
2.09.13, 09:32
Dlaczego zamknąć? Ja tam z chęcią poczytam o tych portretach. Ja co prawda studyjnego portretu raczej nigdy nie popełnię ale uliczne już mi się zdarzają :-)

Pierwsze zdjęcie to dla mnie jednak portret w stylu beauty - z Twojej definicji to bardziej beauty niż portret :-)

diabolique
2.09.13, 09:41
Dlaczego zamknąć? Ja tam z chęcią poczytam o tych portretach.

Bo:
1) część będzie komentować załączone przykłady zdjęciowe ("fajne!", "superrrr!", "do publicznej!" itp.)
2) część będzie rozkminiać czy portret to głowa, czy sylwetka, czy goła baba to też portret itp. (co jest dyskusją bez sensu)
3) reszta zacznie wycieczki osobiste kto robi lepsze portrety
4) a pozostali będą hejtować tych, którzy portretów nie robią a się wypowiadają.
5) to zwykłe bicie piany, dla każdego portretem jest to, co on uważa za portret i tyle
6) zdefiniowanie portretu nie wpłynie w żaden sposób na umiejętności dyskutantów odnośnie portretowania



Pierwsze zdjęcie to dla mnie jednak portret w stylu beauty - z Twojej definicji to bardziej beauty niż portret :-)

O właśnie... style-sryle, biuti-sruti... Taka to będzie dyskusja.

apz
2.09.13, 09:42
Żeby nie było - od razu proponuję zamknąć wątek, zanim wydarzy się to, co wydarzyć się musi :mrgreen:

Spór i tak bedzie, bo każdy z nas portret widzi inaczej i każdy ma swoją wizję swojego portretu. A porozmawiać zawsze warto, byle z wzajemnym do siebie szacunkiem...

pers
2.09.13, 09:52
Wiesz diabolique - żyjemy w czasach nadmiaru informacji i chyba już do tego zdążyliśmy się przyzwyczaić, a że na forum trochę mniej lub bardziej sobie pitolimy to chyba też nic w tym złego nie ma.

Często jest tak, że z wątku mającego kilkadziesiąt postów pojawia się ten jeden, który coś wnosi do Twojego warsztatu i dla tego jednego posta warto dyskutować i czytać. Przynajmniej ja jestem tego zdania.

helmuth
2.09.13, 09:55
... zanim wydarzy się to, co wydarzyć się musi :mrgreen:Twój pesymizm poraża ;)
Tak można udupić każdą dyskusję, każdy wątek już na początku.


... porozmawiać zawsze warto, byle z wzajemnym do siebie szacunkiem...Ja wiem, że to trudne w internecie.
Niektórzy nie wyobrażają sobie, że można mieć szacunek dla kogoś, kto ma inne zdanie.

Saboor
2.09.13, 10:39
Witam wszystkich w nowym wątku. Pozwoliłem sobie na jego założenie z dwóch powodów. Pierwszy bardzo prozaiczny, nie znalazłem podobnego tematu mimo, że fotografia portretowa jest bardzo popularna (to już drugi powód). Nawet bym zaryzykował stwierdzenie, że jeśli w życiu każdego człowieka sa pewne dwie rzeczy, czyli śmierć i podatki, to w życiu fotografa jest jeszcze pewne, że popełni co najmniej kilka portretów. /.../
Pozdrawiam wszystkich, zapraszam do dyskusji i wrzucania swoich przykładów :)
Bardzo fajnie że wątek powstał.
Wreszcie temat związany z przeznaczeniem tego forum, co do Diabłowych obiekcji:
idioten-leszcz nie sieją sami się rodzą(będzie okazja do odłowienia) :-D
Teraz często "fotogafy" tworzą potworki zapominając o myśli przewoniej portretu gdy takowy powstawał:
osoba portretowana(bo trzymamy się człowieka) ma wyglądać lepiej na płótnie bądź w kamieniu niż w rzeczywistości.
Do tego calu wykorzystywano kilka-kilkanaście cech charakterystycznych twarzy czy postaci, często gloryfikując
modela umieszczając w lokalizacjach dodających mu/jej prestiżu.
Moje subiektywne, nie inaczej moje cholernie subiektywne zdanie brzmi tak:
skupiając się na postaci, portretując osobę wydobywam z jej obrazu + dodatnie starannie maskując te ujemne.
Tym samym przedstawiam ją w dużo korzystniejszym świetle niż rzeczywistość nie zatracając faktycznego obrazu.
Dzięki Fret za wątek.
Diabolique: jeżeli znajdzie się parę osób, które mają problem z dyskusją to znaczy, że mają na imię Wojtek i mają 14 lat.
Może kiedyś dorosną.

Mirek54
2.09.13, 10:41
Co to jest to Beauty.Mi sie kojarzy ta nazwa ze starym zaglowcem,taka chyba byla jega nazwa.Magellan nim dowodzil czy cos??

Saboor
2.09.13, 11:02
Moja definicja portretu jest taka: zdjęcie przedstawiające człowieka lub ludzi, którzy przynajmniej na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wiedzieli, że będą fotografowani i ich dalsze zachowanie, czy to pozowane, czy naturalne, czy pozowane na naturalne, podyktowane jest właśnie tym, że robione jest im zdjęcie. Dlatego malutki ludzik na tle wielkiej ściany, w dodatku z odwrócona twarzą tak, że nie można go rozpoznać, będzie tworzył zdjęcie portretowe, jeśli znalazł się przy tej ścianie właśnie w celu zrobienia zdjęcia. Z kolei pani wychodząca z warzywniaka, której z zaskoczenia błysnęliśmy prosto w twarz, którą wyraźnie widać na zdjęciu i da się tę osobę rozpozna, nie tworzy zdjęcia portretowego. Portret bardziej dotyczy samych zamiarów, niż efektu końcowego, dlatego często trudno ocenić, co nim jest, a co nie jest.Nawet bardzo zbieżna z tą z wąsem, fajką i beretem. :-)

Takie rozważania na szczęście jednak są pozbawione sensu, bo zdjęcie może być albo dobre, albo złe, a klasyfikację gatunkową lepiej pozostawić artystom, tzw. ĄĘ - z wąsem, fajką i beretem, doktoryzującym się z filozofii sztuki.
Bynajmniej, od x czasu fotografia aspiruje do uznania jej za coś więcej niż sztukę. Jeżeli jednak chcemy by miała co wspólnego ze Sztuką Piękną
trzymajmy się kanonów przez nią podyktowanych.
Piszesz:
zdjęcie przedstawiające człowieka lub ludzi, którzy przynajmniej na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wiedzieli, że będą fotografowani i ich dalsze zachowanie, czy to pozowane, czy naturalne, czy pozowane na naturalne, podyktowane jest właśnie tym, że robione jest im zdjęcie.
Zobacz ile zbieżności jest z portretem określonym dla malarstwa(Sztuki Pięknej):


reprezentacyjny (oficjalny) - ukazuje z godnością i powagą postać zazwyczaj zajmującą wysokie stanowisko, np. króla albo kardynała, wraz z atrybutami władzy



niereprezentacyjny (prywatny),



zbiorowy (wielopostaciowy) - ukazuje więcej niż jedną postać, np. rodzinę, małżeństwo, władcę z dworem, członków organizacji itp., np. conversation pieces,



realistyczny - wiernie odtwarza wygląd zewnętrzny modela,



fikcyjny (nierealistyczny) - nie opiera się na rzeczywistym wyglądzie postaci, ale rekonstruuje go, często w sposób zupełnie swobodny (np. cykl portretów władców polskich Jana Matejki albo Marcello Bacciarelli),



autoportret - portret własny artysty,



historyzowany - rzeczywiste osoby przedstawione są jako postacie historyczne, bohaterowie mitologiczni albo biblijni, np. Saskia jako Flora Rembrandta ,



pośmiertny, portret trumienny.

źródło: wiki.
czyli pole do popisu jest olbrzymie, tym czasem powstaje cały zalew potworków o zmasakrowanej skórze nieudolną obróbką lub zdewastowanych nie świadomym oświetleniem. Czemu? bo taki trend, bo jest przyzwolenie na chałę??
Może czas na surowszą krytykę... ?

cissic
2.09.13, 11:04
Co to jest to Beauty.Mi sie kojarzy ta nazwa ze starym zaglowcem,taka chyba byla jega nazwa.Magellan nim dowodzil czy cos??

nie wiem, którym dowodził, ale wróciła tylko Victoria, reszta poszła na wióry :)

helmuth
2.09.13, 11:26
... tym czasem powstaje cały zalew potworków o zmasakrowanej skórze nieudolną obróbką lub zdewastowanych nie świadomym oświetleniem. Czemu? bo taki trend, bo jest przyzwolenie na chałę??Może to podgatunek portretu fikcyjnego (nierealistycznego) albo początek nowego gatunku? :-P

Może czas na surowszą krytykę... ?Czy to coś zmieni?
Dziś, żadne wesele nie obejdzie się bez disco-polo (np. Wolność i swoboda albo Złoty krążek ;)) mimo, że szanujący się krytycy nie zostawiają suchej nitki na tym gatunku.

Saboor
2.09.13, 11:33
Może to podgatunek portretu fikcyjnego (nierealistycznego) albo początek nowego gatunku? :-P
Czy to coś zmieni?
Jeżeli nie będzie przyzwolenia odbiorcy na tandetę a tfurcę się zjedzie jak burą... nie łysą kobyłę to zmieni.
Dziś, żadne wesele nie obejdzie się bez disco-polo (np. Wolność i swoboda albo Złoty krążek ;)) mimo, że szanujący się krytycy nie zostawiają suchej nitki na tym gatunku.[/QUOTE]
To mnie rozkłada. :mrgreen: disco-polo między innemi, po to jest tworzone żeby się dobrze bawić i wyskakać na weselichu
i nie aspiruje do uznania za Muzykę Poważną nie?
"szanujący się krytycy" tiaaa.... .

epicure
2.09.13, 11:35
Przepraszam bardzo, przedwczoraj byłem na weselu, na którym nie było disco-polo, a za to leciała Metallica :)

Saboor
2.09.13, 11:43
Przepraszam bardzo, przedwczoraj byłem na weselu, na którym nie było disco-polo, a za to leciała Metallica :)
Bardzo proszę, na pogrzebach hitem zaszłego roku było: "highway to hell" i "Always Look On The Bright Side of Life" :lol: bodaj na Antypodach.

diabolique
2.09.13, 11:47
Twój pesymizm poraża ;)


To realizm :)
Jesteśmy już zbyt długo na forum, by uwierzyć w rzeczową dyskusję o fotografii. To jest tutaj bardzo passe (patrz posty nade mną :wink:)
Były już podobne wątki, na których forumowi tytani spierali się np. czy facet jak stoi to dokument, a jak machnie nogą to reportaż... (mniej więcej o to chodziło).
Jak masz znakomity kadr, to nikogo nie obchodzi jak go zaszufladkujesz. :grin:

Saboor
2.09.13, 11:53
To realizm :)
Jesteśmy już zbyt długo na forum, by uwierzyć w rzeczową dyskusję o fotografii. To jest tutaj bardzo passe (patrz posty nade mną :wink:)
Były już podobne wątki, na których forumowi tytani spierali się np. czy facet jak stoi to dokument, a jak machnie nogą to reportaż... (mniej więcej o to chodziło).
Jak masz znakomity kadr, to nikogo nie obchodzi jak go zaszufladkujesz. :grin:
Szczel tekst odnoszący się do meritum wątku: portretu. To się pogada.
P.S.
Nie marudź! Reakcjonisto!

diabolique
2.09.13, 11:59
P.S.
Nie marudź! Reakcjonisto!

Ok, od tej pory tylko czytam.
To jak dyskusja o wpływie tajfunów na rozwój kolarstwa w Chinach.

---------- Post dodany o 12:59 ---------- Poprzedni post był o 12:57 ----------


Szczel tekst odnoszący się do meritum wątku: portretu. To się pogada.


Jeśli ktoś zaczyna dyskusję teoretyczną definicją z Wikipedii, to jak mam szczelić tekst?
Temat został wyczerpany, wiemy już co to portret. :grin:

No dobra, kij w mrowisko i hasło klucz - plan amerykański to portret?
(a dalej bijta się sami)

Mirek54
2.09.13, 12:06
No dobra, kij w mrowisko i hasło klucz - plan amerykański to portret?
(a dalej bijta się sami)

Chodzi Ci o kadrowanie i ciecie tzw "amerykanskie" Czy moze zle cie zrozumialem??

diabolique
2.09.13, 12:10
Chodzi Ci o kadrowanie i ciecie tzw "amerykanskie" Czy moze zle cie zrozumialem??

Ciii, nie psuj zabawy.... ;)

Saboor
2.09.13, 12:10
Ok, od tej pory tylko czytam.
To jak dyskusja o wpływie tajfunów na rozwój kolarstwa w Chinach.
[/COLOR]
Jeśli ktoś zaczyna dyskusję teoretyczną definicją z Wikipedii, to jak mam szczelić tekst?
Temat został wyczerpany, wiemy już co to portret. :grin:

No dobra, kij w mrowisko i hasło klucz - plan amerykański to portret?
(a dalej bijta się sami)
Nie Misiu... tak się nie wyłgasz. Wiem jakie reportaże Tworzysz i foto i tekstem.
Zacząłeś - ciągnij. ten wątek po to został założony, żeby nie kończyło się na definicji i paru piredołowatych(moich) odbiegających od tematu postach.
Pamiętacie portrety Wczesno Irkowe?
To było odbicie rzemiosła fotograficznego. On sam zresztą o sobie mawiał: "jestem rzemieślnikiem, nie artystą"
Dla czego ten przykład? Sam nie wiem... może ktoś mnie wyręczy.

helmuth
2.09.13, 12:14
Przepraszam bardzo, przedwczoraj byłem na weselu, na którym nie było disco-polo, a za to leciała Metallica :)Tylko mi nie mów, że i młodzi, i ich ciotki, wujkowie się dobrze bawili!
Chyba, że było baaaardzo dużo wódki (w myśl powiedzenia, że nie ma brzydkich kobiet ...) :grin:

Saboor
2.09.13, 12:17
No dobra, kij w mrowisko i hasło klucz - plan amerykański to portret?
(a dalej bijta się sami)
Tak. cięcie dolne kadru powiedzmy na wysokości kolan i mikry prześwit nad głową... oczywiście.
No i dynamika kadru on przecież miał za zadanie przedstawić maksimum emocji czy akcji z danej chwili nie?
Chyba że coś pochrzaniłem... :???:

Mirek54
2.09.13, 12:26
Tylko mi nie mów, że i młodzi, i ich ciotki, wujkowie się dobrze bawili!
Chyba, że było baaaardzo dużo wódki (w myśl powiedzenia, że nie ma brzydkich kobiet ...) :grin:

Tera taki jest nowy trynd,ze na wesele to tylko kolezanki i koledzy sa zapraszani.Przez neta na jakis tam portalach sie skrzykuja i pozniej to juz z gorki.Takie wesela z umpa umpa i facetem przebranym w sukienke to przezytek i zeby nie powiedziec obciach.

sten
2.09.13, 12:31
Przepraszam: coś tu nie kumam, zawsze myślałem że plan amerykański to w filmie. Czy to też dotyczy portretu? jak i amerykańska noc też dotyczy fotografii?.

fret
2.09.13, 13:42
Przepiękne portrety

Dziękuję :) Miło popatrzeć, że wątek żyje :)

---------- Post dodany o 14:30 ---------- Poprzedni post był o 14:15 ----------


...
A jak zrobisz zdjęcie osobie ucharakteryzowanej na zombie w taki sposób, że jej nie rozpoznasz, to to nie będzie portret? Albo zdjęcie osoby, która płacze i chowa twarz w dłoniach? Albo np. jest odwrócona do Ciebie plecami i pozuje do aktu, gdzie nie widać jej twarzy, ale widać sylwetkę?
...

Patrz akapit pierwszy. Równie dobrze można powiedzieć, że zdjęcie przedstawiające wschód słońca nad Wąchockiem nie jest zdjęciem krajobrazowym, tylko produktowym, bo trafia do katalogu turystycznego promującego gminę. Oczywiście to absurd. Niezależnie od tego, jakimi świecidełkami obwiesisz i obsmarujesz modela czy modelkę, nadal będzie to portret.

...

Moja definicja portretu jest taka: zdjęcie przedstawiające człowieka lub ludzi, którzy przynajmniej na chwilę przed zrobieniem zdjęcia wiedzieli, że będą fotografowani i ich dalsze zachowanie, czy to pozowane, czy naturalne, czy pozowane na naturalne, podyktowane jest właśnie tym, że robione jest im zdjęcie. Dlatego malutki ludzik na tle wielkiej ściany, w dodatku z odwrócona twarzą tak, że nie można go rozpoznać, będzie tworzył zdjęcie portretowe, jeśli znalazł się przy tej ścianie właśnie w celu zrobienia zdjęcia. Z kolei pani wychodząca z warzywniaka, której z zaskoczenia błysnęliśmy prosto w twarz, którą wyraźnie widać na zdjęciu i da się tę osobę rozpozna, nie tworzy zdjęcia portretowego. Portret bardziej dotyczy samych zamiarów, niż efektu końcowego, dlatego często trudno ocenić, co nim jest, a co nie jest. Takie rozważania na szczęście jednak są pozbawione sensu, bo zdjęcie może być albo dobre, albo złe, a klasyfikację gatunkową lepiej pozostawić artystom, tzw. ĄĘ - z wąsem, fajką i beretem, doktoryzującym się z filozofii sztuki.

1. Dla mnie to nie będzie portret. Chyba, że ktoś chodzi do pracy, czy do szkoły wymalowany na zombie, jest to dla niego charakterystyczne i po tym jest rozpoznawalny. Jednorazowe malowanki nic nie mówią o osobie portretowanej.

2. Zostawmy Wąchock w spokoju, mam inny przykład. Niedawno w pewnym czasopiśmie było zdjęcie Maryli Rodowicz. Wyglądała na nim na jakieś 30 lat. Dla mnie to nie portret. Typowe zdjęcie produktowe służące promocji.

3. Nie widzę związku portretu ze świadomością bycia fotografowanym. Przydaje się dobry kontakt, ale w wielu przypadkach brak tej świadomości może sprzyjać udanym zdjęciom, np. w przypadku dzieci.

---------- Post dodany o 14:42 ---------- Poprzedni post był o 14:30 ----------


...

Pierwsze zdjęcie to dla mnie jednak portret w stylu beauty - z Twojej definicji to bardziej beauty niż portret :-)

No właśnie, to chyba z jednej strony kwestia intencji, a z drugiej interpretacji. Tak samo jak portret nagiej kobiety, to jeszcze byłby portret, czy już akt? A może to rola podpisu, żeby ukierunkować odbiorcę? Jeśli podpisuję zdjęcie jako portret, to daję sygnał jakie były moje intencje, skupiałem się na tym, żeby modelka wyglądała atrakcyjnie, a nie suknia.

aga_piet
2.09.13, 14:05
osoba portretowana(bo trzymamy się człowieka) ma wyglądać lepiej na płótnie bądź w kamieniu niż w rzeczywistości.
Do tego calu wykorzystywano kilka-kilkanaście cech charakterystycznych twarzy czy postaci, często gloryfikując
modela umieszczając w lokalizacjach dodających mu/jej prestiżu.
(...)
skupiając się na postaci, portretując osobę wydobywam z jej obrazu + dodatnie starannie maskując te ujemne.
Tym samym przedstawiam ją w dużo korzystniejszym świetle niż rzeczywistość nie zatracając faktycznego obrazu.


Jeśli chodzi o portrety na zamówienie (kiedyś i dziś, w malarstwie i fotografii) - zgoda. Co jednak z całą sztuką kreacyjną od impresjonizmu począwszy? Zresztą i wcześniej mistrzowie nie stronili od brzydoty (chociażby Goya).
To tak na marginesie ;)

Saboor
2.09.13, 16:24
Przepraszam: coś tu nie kumam, zawsze myślałem że plan amerykański to w filmie. Czy to też dotyczy portretu? jak i amerykańska noc też dotyczy fotografii?.
Tak w filmie i to niemym, jest jako kadr adoptowany przez fotografię.

---------- Post dodany o 17:24 ---------- Poprzedni post był o 17:22 ----------


Jeśli chodzi o portrety na zamówienie (kiedyś i dziś, w malarstwie i fotografii) - zgoda. Co jednak z całą sztuką kreacyjną od impresjonizmu począwszy? Zresztą i wcześniej mistrzowie nie stronili od brzydoty (chociażby Goya).
To tak na marginesie ;)
Z marginesu: nie taki "świadomy rodzaj brzydoty" mam na myśli.:wink: Celowo pominąwszy - zostawmy to Mistrzom przez duże M.

thedoc
2.09.13, 16:31
Dobry temat, więc dodam 5 groszy...
Cała rozmowa o tym czym jest portret jest do bani jak dla mnie. Analizowanie definicji też. Każdy z nas inaczej to czuje, bo tu właśnie o czucie chodzi, a nie posiadanie wiedzy o portrecie.
Portret taki czy inny zależy przede wszystkim od tego JAK dany fotograf widzi ludzi, jak widzi konkretnego człowieka, jak go chce przedstawić?
Jeden widzi tak, ktoś inny widzi inaczej.
Jeżeli tematem zdjęcia jest człowiek i jego "fizis" to ogólnie w powszechnym rozumieniu jest to portret. Czy zdjęcie człowieka samego człowieka jest zawsze portretem? Dla mnie nie!
Dopiero jednak kiedy po samym zdjęciu można wskazać fotografa, który zdjęcie tej osobie zrobił, to można powiedzieć że ktoś jest portecistą, że fotografuje ludzi w określony sposób.
Wtedy nawet można uznać chyba, że fotografia portretowa zaczyna być sztuką, aczkolwiek wskazania co sztuką jest a co nie jest, nie podejmuję się.
Weźmy taki przykład Richard Avadon, patrzę na jego portrety i wiem, że jego. To samo Anton Corbijn - patrzę i widzę portet i wiem, że to jego.
Dla mnie są to portrety bo mogę coś powiedzieć o ludziach z ich zdjęć.
Ja tak to czuję. Czy sam robię porterty, czy jestem portrecistą? Niestety nie :) Chciałbym ale nie potrafię... bo zdjęcia żony, syna i innych ludzi nie nazwę portretm, są to ot takie sobie
foto-pstryki moich najbliższych, ale żadnego portretu chyba nie zrobiłem jeszcze.

fret
2.09.13, 16:42
Jeśli chodzi o portrety na zamówienie (kiedyś i dziś, w malarstwie i fotografii) - zgoda. Co jednak z całą sztuką kreacyjną od impresjonizmu począwszy? Zresztą i wcześniej mistrzowie nie stronili od brzydoty (chociażby Goya).
To tak na marginesie ;)
I dlatego malarze mają łatwiej, mogą sobie wykreować brzydotę, a fotograf robi zdjęcie konkretnej osoby :)

Krakman
2.09.13, 16:47
I dlatego malarze mają łatwiej, mogą sobie wykreować brzydotę, a fotograf robi zdjęcie konkretnej osoby :)

Rzadko maluję portrety, ale fakt, interpretacja jest dowolna... (dlatego właśnie nie maluję tychże, :mrgreen: bo interpretacja wymyka się z pod kontroli:mrgreen:)

tropic
2.09.13, 16:56
Weźmy pod uwagę, że ile ludzi tyle gustów ! Na wstępie zaznaczyłeś że -> " Nie są dla mnie portretami typowe zdjęcia typy beauty i fashion. Nie spełniają dla mnie podstawowego kryterium, ich tematem nie jest człowiek, tylko makijaż, fryzura, ubrania itp" A czym jest twoja pierwsza fotka ? Ja mógłbym powiedzieć że portretem będzie wizerunek osoby, nie obrabiane w programie graficznym....ile ludzi, tyle....

aga_piet
2.09.13, 17:02
I dlatego malarze mają łatwiej, mogą sobie wykreować brzydotę, a fotograf robi zdjęcie konkretnej osoby :)

Fotograf też może wykreować brzydotę :-P

wulf
2.09.13, 17:03
Tak se przeglądam wątek i natrętnie nasuwa mi się definicja artysty fotografika z nonsensopedii, co to fotografuje twarz starej kobiety albo d*pe młodej. (sorry)
Nie ma sensu zamykać tego wątku jak proponuje d. On sam zdechnie jak wiele innych.
O podobnej tematyce.
Portret niestety budzi skrajne emocje bo inaczej do niego podchodzi fotograf (ale paskudny cień pod okiem a ostrość mogłaby być 5mm bliżej), inaczej portretowany (Boże! ja naprawdę tak wyglądam?) A zupełnie inaczej osoba postronna (ale fajna laska).
Z tego powodu nie jest możliwa jakakolwiek sensowna dyskusja ogólna na ten temat.

Odpowiadam na pytanie: tak, cały tydzień taki bedzie.

fret
2.09.13, 17:08
Fotograf też może wykreować brzydotę :-P

To już raczej grafik :)

Hom_er
2.09.13, 17:15
A dla mnie portret jest niezwykle trudnym tematem, rzekłbym intymnym ;)
Bo to, jak dla mnie, głównie powinien ukazywać wnętrze/emocje człowieka, coś mówić a dopiero - na drugim planie - zewnętrze.

Ale ja się na tym nie znam - ledwo kilka wprawek uczyniłem (z których, o dziwo jestem zadowolony - w dodatku pierwszy raz w studio).

A co mi tam - dam przykład:


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://imageshack.us/a/img808/522/img7460popraw.jpg)

fret
2.09.13, 17:16
Weźmy pod uwagę, że ile ludzi tyle gustów ! Na wstępie zaznaczyłeś że -> " Nie są dla mnie portretami typowe zdjęcia typy beauty i fashion. Nie spełniają dla mnie podstawowego kryterium, ich tematem nie jest człowiek, tylko makijaż, fryzura, ubrania itp" A czym jest twoja pierwsza fotka ? Ja mógłbym powiedzieć że portretem będzie wizerunek osoby, nie obrabiane w programie graficznym....ile ludzi, tyle....

Dla mnie jest jednak różnica miedzy fotografowaniem modelki w ubraniu i z makijażem, a fotografowaniem ubrania i makijażu na modelce. Na 100% jest róznica w podejściu fotografa do tematu. Czy widoczna w efektach, to trochę inny temat, ale moim zdaniem często widoczna.

Saboor
2.09.13, 17:43
On sam zdechnie jak wiele innych.
O podobnej tematyce./.../
Tak smutne to ale prawdziwe znacznie łatwiej jest wzajemnie się pyrgać w wątkach HP czy sprzętowych, niż
wspólnie stworzyć wątek - poradnik(z dyskusji można wynieść co robić i jak )fotograficzny albo też w normalny
sposób wymienić się poglądami na konkretny temat, ot choćby portretu i postrzegania osoby portretowanej przez fotografów.

Mirek54
2.09.13, 18:50
Tak smutne to ale prawdziwe znacznie łatwiej jest wzajemnie się pyrgać w wątkach HP czy sprzętowych, niż
wspólnie stworzyć wątek - poradnik(z dyskusji można wynieść co robić i jak )fotograficzny albo też w normalny
sposób wymienić się poglądami na konkretny temat, ot choćby portretu i postrzegania osoby portretowanej przez fotografów.

Saboor niestety jest to prawda.Sam wiesz,ze jesli u nas ktos zrobi portreta,dwa i otrzyma w watku kilka ochow i achow to juz mu zaden znany portrecista nie podskoczy.Jesli pozniej takiemu "portreciscie" cos napiszesz o tym ze jest cos nie tak to otrzymasz cieta riposte w stylu-stary cep jestes i sie nie znasz,tak wlasnie chcialem,taka moja wizja i tak to ma byc.
Jest to dosc popularne w mysl zasady,ze jak mam kompa to jestem informatyk a jak mam garaz z kanalem to zaden mechanik mi nie podskoczy.

Pogadac o portretach znanych i znajacych sie na rzeczy zawsze mozna.Tylko,ze my tu idziemy w strone tego co my uwazamy za portret jak on powinien wygladac,a reszta to po prostu sie nie zna.

aga_piet
2.09.13, 18:56
To może wrzućmy trochę prawdziwych portretów, aby móc się do czegoś odnieść. Pochwalcie się swoimi idolami.

Mirek54
2.09.13, 19:05
To może wrzućmy trochę prawdziwych portretów, aby móc się do czegoś odnieść. Pochwalcie się swoimi idolami.

Moze nie az idol,ale podoba mi sie jej styl https://www.google.de/search?q=jill+greenberg&client=firefox-a&hs=Qfu&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=59IkUrGkLYiHswa6v4CgCg&ved=0CDgQsAQ&biw=1680&bih=916

romek1967
2.09.13, 19:13
Moze nie az idol,ale podoba mi sie jej styl https://www.google.de/search?q=jill+greenberg&client=firefox-a&hs=Qfu&rls=org.mozilla:pl:official&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=59IkUrGkLYiHswa6v4CgCg&ved=0CDgQsAQ&biw=1680&bih=916
To już upadający styl, ostra jest cała postać a nie tylko źrenica prawego oka.
Czy na prawdę czeka nas taka (nanoGO) przyszłość? Co o tym sądzicie?

thedoc
2.09.13, 19:28
Wydaje mi się, że w ostatnich latach portret idzie dwutorowo, z jednej strony mamy portret "techniczny" - beauty, cudowne, perfekcyjne pod każdym względem fotografie pięknych kobiet, zdjęcia genialnie retuszowane, itd. Z drugiej strony mocno rozwija się portret "analogowy" czyli klisza 6x6, która daje faktycznie niesamowite efekty. Ja osobiście nie widzę tego co jest pośrodku, a może to co jest pośrodku to zwykłe foto pstryki?
Wiele lat temu podziwiałem portertowanie Andrzeja Dragana, obróbkę i charakter wydobywany przez obróbkę ze zdjęć, rozwinięciem Dragana jest jak dla mnie Jill Greenerg wspomniany przez Mirka54. Potem jakoś mi zeszło na portrety (ale tylko portrety a nie fashion) Helmuta Newtona, pewnie każdy z nas przechodzi "helmutyzm" :) Ostatnio raczej podoba mi się wspomniany wcześniej Corbijn, Avadon, w polsce jest wiele osób portretujących świetnie średnim formatem - zawsze podobają mi się prace Marcina Twardowskiego, nawet może bardziej jego wcześniejsze portrety niż obecne. Itp.

fret
2.09.13, 19:41
sesja tez dobrze wygląda :)


http://youtu.be/Ka_UWyZ9xf4

Thomasso
2.09.13, 20:42
Portrecistów było wielu.. dla mnie choćby (tacy na szybko, których foty mi sie podobają):
http://500px.com/maxmashnenko

albo
http://500px.com/fligrafie
http://www.fligrafie.com


Przykłady.. pierwsze z brzegu.


Thomasso

dzarro
2.09.13, 21:08
Na razie, sądząc po załączonych obrazkach, to - jak przewidział diablo - mamy tylko biuti-sruti...

helmuth
2.09.13, 21:16
Portrecistów było wielu..

Przykłady.. pierwsze z brzegu.Czy znajdzie się ktoś, kto mnie przekona, że to (http://500px.com/photo/43731606)portret?

Thomasso
2.09.13, 21:22
Czy znajdzie się ktoś, kto mnie przekona, że to (http://500px.com/photo/43731606)portret?

Nie no, nie działajmy zerojedynkowo. Czy ja podawałem, że tam są tylko portrety? :)


T.

tropic
2.09.13, 21:27
http://www.haraldheim.com/photos/portrait_de.htm

cissic
2.09.13, 21:32
To ja może z takiej beczki:
http://www.andygotts.com/

Mirek54
2.09.13, 21:39
Teraz po tych kilku linkach ogladajac te fotografie zdaje sobie sprawe ile jeszcze mi brakuje umiejetnosci w swietle,kompozycji,obrobce...Mam nadzieje,ze nie jestem sam.

tropic
2.09.13, 21:41
Teraz po tych kilku linkach ogladajac te fotografie zdaje sobie sprawe ile jeszcze mi brakuje umiejetnosci w swietle,kompozycji,obrobce...Mam nadzieje,ze nie jestem sam.
Łączę się w bólu ;-)

banc
2.09.13, 21:54
Zgadzam się z definicją, że portret (indywidualny) to zdjęcie gdzie tematem jest pojedynczy człowiek. To bardzo pojemna kategoria.

Jaki jest problem w dyskusji? Niektórzy chcą zaszufladkować zdjęcie tylko do jednej kategorii. Tak jakby mieli rozdzielne segregatory i musieli gdzieś umieścić wydruk.
A ja nie widzę najmniejszego problemu w tym, że portret jest jednocześnie częścią reportażu, zdjęciem sportowym, koncertowym albo aktem.

realnasty
2.09.13, 22:05
Teraz po tych kilku linkach ogladajac te fotografie zdaje sobie sprawe ile jeszcze mi brakuje umiejetnosci w swietle,kompozycji,obrobce...Mam nadzieje,ze nie jestem sam.

Mirku, a co mają powiedzieć takie szaraczki jak ja...

Mirek54
2.09.13, 22:16
Mirku, a co mają powiedzieć takie szaraczki jak ja...

To samo co ja.Chociaz bywaja tacy co twierdza,ze juz wszystko potrafia.

realnasty
2.09.13, 22:29
Takim to dobrze...

CzaRmaX
2.09.13, 22:30
Mirku, a co mają powiedzieć takie szaraczki jak ja...

To samo co ja.Chociaz bywaja tacy co twierdza,ze juz wszystko potrafia.

Jak masz serce do czegoś to reszta jest pikuś :)

pers
2.09.13, 22:43
To ja może z takiej beczki:
http://www.andygotts.com/

Świetne portrety, dzięki za tego linka - po prostu napatrzeć się nie mogę. Nawet portret mojej ulubionej aktorki tam znalazłem :-)

aga_piet
2.09.13, 22:53
To ja ze swej strony dorzucę klasyka - Mana Raya. Zawsze miałam słabość do surrealizmu, a on jako jeden z pierwszych kombinował z fotografią kreacyjną.
Trudno mi o fajnego linka, gdyż artysta nie posiada PF na żadnym znanym portalu :(
http://www.manray-photo.com/catalog/index.php?cPath=32&largeur=1680&sort=3a&page=1&osCsid=ba5518dc97a0efaeb8b7b8add4ef3efd

W (http://www.manray-photo.com/catalog/index.php?cPath=32&largeur=1680&sort=3a&page=1&osCsid=ba5518dc97a0efaeb8b7b8add4ef3efd)ielkie wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia Diane Arbus. Polecam film biograficzny o tej niezwykłej kobiecie.
http://www.filmweb.pl/film/Futro%3A+portret+wyobra%C5%BCony+Diane+Arbus-2006-197372
I oczywiście poszperanie za zdjęciami
http://www.atgetphotography.com/The-Photographers/Diane-Arbus.html

A (http://www.atgetphotography.com/The-Photographers/Diane-Arbus.html) w ogóle, to bardzo lubię Saudka i uważam, że w tym wątku nie może go zabraknąć.
http://www.saudek.com/cz/jan/fotografie.html?r=1966-1970&typ=f&l=0

helmuth
2.09.13, 23:28
... bywaja tacy co twierdza,ze juz wszystko potrafia.

Takim to dobrze...Nie mają takich zmartwień jak Mirek :mrgreen:

Filonxxxl
3.09.13, 00:33
Pooglądałem galerie, czyli popatrzyłem, posmutniałem i pomyślałem, że co ja tam wiem o fotografowaniu...

CzaRmaX
3.09.13, 00:43
Pooglądałem galerie, czyli popatrzyłem, posmutniałem i pomyślałem, że co ja tam wiem o fotografowaniu...

Złe podejście!!!

Powinieneś napisać - pooglądałem galerię, czyli popatrzyłem, podskoczyłem z radości i się ucieszyłem bo wiem do czego dążyć i co prześcignąć :). Czemu stawiasz siebie na dzień dobry na przegranej pozycji? Masz wyobraźnię - to ją ubieraj za każdym razem w modniejsze ciuchy :)

fret
3.09.13, 06:24
...

W (http://www.manray-photo.com/catalog/index.php?cPath=32&largeur=1680&sort=3a&page=1&osCsid=ba5518dc97a0efaeb8b7b8add4ef3efd)ielkie wrażenie zrobiły na mnie zdjęcia Diane Arbus. Polecam film biograficzny o tej niezwykłej kobiecie.
http://www.filmweb.pl/film/Futro%3A+portret+wyobrażony+Diane+Arbus-2006-197372
I oczywiście poszperanie za zdjęciami
http://www.atgetphotography.com/The-Photographers/Diane-Arbus.html

... (http://www.atgetphotography.com/The-Photographers/Diane-Arbus.html)

Sprzętowo ta pani kojarzy mi się z tym panem :)


http://youtu.be/fM6L9GDQE5c

diabolique
3.09.13, 07:13
To żeby podtrzymać dyskusję polegającą na wklejaniu kolejnych linków i dobić niedobitki zapodaję Manuela Librodo
http://www.pbase.com/manny_librodo

dzarro
3.09.13, 07:48
To żeby podtrzymać dyskusję polegającą na wklejaniu kolejnych linków i dobić niedobitki zapodaję Manuela Librodo
http://www.pbase.com/manny_librodo

ja jestem dobity, a nawet przybity

sten
3.09.13, 08:23
Portrety? Ja najpierw swoim dzieciom, a teraz wnukom robię i wklejam do albumu rodzinnego i taka jest moja portretowa fotograficzna przeszłość. Nawet się nimi nie chwalę, bo leżą głęboko zagrzebane w komodzie, może ktoś kiedyś odkopie, albo tez i spali. Do portretu trzeba jednak mieć talent, próbować zawsze można, a nuż się odkryje.

---------- Post dodany o 09:23 ---------- Poprzedni post był o 09:12 ----------


ja jestem dobity, a nawet przybity

Obejrzałem foto z linka. Jest jeden portret ścienny, to już coś, więc głowa do góry.

Saboor
3.09.13, 09:50
To ja ze swej strony dorzucę klasyka - Mana Raya. Zawsze miałam słabość do surrealizmu, a on jako jeden z pierwszych kombinował z fotografią kreacyjną.
Lubię Cię AgaPiet! :-)
Ponieważ jestem konserwatywny jak przysmak śniadaniowy, dla mnie portret jest jest przyjemy
w odbiorze gdy widzę piękno, powagę bądź czar wydobyty przez fotografa z osoby portretowanej.
Suurealizm w dobrym wykonaniu i owszem ale rzadko. Nastrój trza mieć.

pers
3.09.13, 10:06
Mnie po przeczytaniu ale przede wszystkim po oglądnięciu zdjęć z podanych linków nasunęły się następujące wnioski:

1. Jest sporo zdjęć świetnych technicznie na których widzę to o czym pisał Saboor - czyli chęć przedstawienia osoby w jak najlepszym świetle, przeważnie poprzez odpowiednią ekspozycje, oświetlenie, dobranie makijażu, odpowiednie ustawienie, dbałość o odpowiedni ubiór, itd. Tego typu zdjęć jest najwięcej i one tez od czasu do czasu goszczą w naszej galerii. Mnie osobiście te zdjęcia czasami podobają się bardziej a czasami mniej ale generalnie oglądam i po jakimś czasie zapominam o nich.

2. Są też zdjęcia inne, również z perfekcyjnym światłem i ekspozycją ale interesujące na nich jest zupełnie coś innego - kontakt pomiędzy fotografem i osobą fotografowaną. Nie jest to kontakt typu przesuń się w prawo, popraw włosy, popatrz w obiektyw. Mam poczucie, że fotograf rozmawiał z tymi ludźmi, rozśmieszał ich a czasami zasmucał. Starał się aby wyszli ze swojej skorupy. Często mam wrażenie, że oni nawet nie wiedzieli kiedy podczas tej dyskusji fotograf wciskał spust migawki uchwytując ich osobowość. I takich zdjęć jest niezmiernie mało i nie wystarczy do nich perfekcyjny sprzęt i warsztat.

Saboor
3.09.13, 10:16
Mnie po przeczytaniu ale przede wszystkim po oglądnięciu zdjęć z podanych linków nasunęły się następujące wnioski:/.../
2. Są też zdjęcia inne, również z perfekcyjnym światłem i ekspozycją ale interesujące na nich jest zupełnie coś innego - kontakt pomiędzy fotografem i osobą fotografowaną./.../ Często mam wrażenie, że oni nawet nie wiedzieli kiedy podczas tej dyskusji fotograf wciskał spust migawki uchwytując ich osobowość. I takich zdjęć jest niezmiernie mało i nie wystarczy do nich perfekcyjny sprzęt i warsztat.
Ano właśnie! Jakoś nikt o tym nie pisał... a przecież to podstawa. Oczywiście, można traktować OP (Osobę Portretowaną) przedmiotowo: "następna proszę!"
A potem zasłaniać się "swoim stylem" ale czy na tym rzecz polega?

fret
3.09.13, 10:18
Witam, piszę boldem, bo mam powód. Wiem, że wątek nie jest moja własnością, ale jako załozyciel czuję sie trochę odpowiedzialny za kierunek w którym zmierza dyskusja, a kierunek ten dobry niestety nie jest. No w każdym razie nie ma nic wspólnego z moimi intencjami.

Wyobraźmy sobie przez chwilę, że jesteśmy na forum motoryzacyjnym, pojawia sie wątek o sposobach wychodzenia z poślizgu i nagle jeden z forumowiczów wrzuca taki tekst: "**** jestescie nie kierowcy, kierowcą, to jest Kubica, a Wy możecie się najwyżej nazywac użytkownikami swoich samochodów. Nie macie podstaw, żeby dyskutować o technice jazdy." Zjawia sie drugi i pisze, że prawdziwym kierowcą, jest ten kto przejechał Rajd Paryż-Dakar, a ci forumowi, to powinni jeździc autobusem i watek nie ma sensu. Tak mozna rozwalić kazdy wątek i każda dyskusję. Najlepiej, to nic nie róbmy, bo nawet w pisaniu na forach są lepsi od nas. Myslę, że każdy z nas jest na tyle rozsądny, żeby wiedzieć, że nie jest drugim Helmutem Newtonem (niech kazdy wstawi sobie w to miejsce nazwisko swojego idola) i nigdy nie będzie, ale to nie znaczy, że nie może robić zdjęc i w swoim zakresie nie może tego robic dobrze. Kazdy może sobie ustawic poprzeczke według swoich potrzeb i mozliwosci. Ja pstrykam portrety bo lubię. Gdzie wisi moja poprzeczka? Chcę robić zdjęcia, które podobaja sie mnie, moim modelkom i miło mi jest jak podobają się innym. I mam odwagę powiedzieć, że na poziomie swojej poprzeczki jestem dobry, ale do głowy mi nie przyszło, żeby uważać się za artystę, czy za Helmuta. I ten wątek jest właśnie dla takich ludzi, którzy chcą robić portrety jak najlepsze, na miarę swojej poprzeczki i chcą tę poprzeczkę ciągle podnosić. Ten wątek jest dla Stena, wystarczy ustawić poprzeczkę na takim poziomie, żeby wnuk nie spalił zdjęć, tylko kiedys sie pochwalił, że jego dziadek robił fajne zdjecia. Do tego nie trzeba być Helmutem. Świetne podejście zaprezentował Czarmax.Uważam nawet, że doświadczenia forumowych portrecistów mogą być dla nas cenniejsze niż wzorowanie się na największych, bo raczej nikt z nas nie dysponuje nieograniczonym budżetem na sprzęt i liczną ekipą asystentów. Nie mamy tez zwykle dostępu do gwiazd filmu i teatru, które potrafią wnieść do sesji więcej niż fotograf. Po prostu bądźmy dobrzy na miarę swojej poprzeczki i starajmy się ja ciągle podnosić. To wystarczy, żeby wątek miał się dobrze i przynosił pozytywne efekty, Helmuta zostawmy w spokoju, a jeśli ktoś chce wklejać linki, to niech wkleja takie, które pokazują sposób pracy artysty (czyli z grubsza takie jak ja wkleiłem), a nie tylko zdjęcia.

szafir51
3.09.13, 10:38
piszę boldem, bo mam powód

Musisz rozdać trochę punktów innym użytkownikom zanim będzie można przyznać punkty fret.

Portrety można robić lepsze lub gorsze. Chciałbym aby wątek pozwolił odróżnić jedne od drugich i spowodował, że będziemy robić lepsze niż gorsze. Zaglądając tutaj liczyłem na Wasze zdjęcia, jakieś porady albo uwagi a nie dyskusję nt. czym jest portret i jakim trzeba być specjalistą żeby takie zdjęcia zrobić.

Thomasso
3.09.13, 10:42
To żeby nie było, że tylko linki ze zdjęciami.
Polecam fajnego (IMHO) bloga z naszego podwórka. Facet robi tylko portrety i to rozumiane dość oldschoolowo. W blogu sporo wynurzeń okołoportretowych i okołofotograficznych, ale myślę lektura dość ciekawa i tłumacząca co autor i jak robi tak naprawdę.

http://marcinwuu.blogspot.com


Thomasso

realnasty
3.09.13, 10:44
Bardzo cenne spostrzeżenia. To co, zaczynamy od nowa? ;-)

aga_piet
3.09.13, 10:46
Dobrze jest mieć jakiś punkt odniesienia. Co byłoby nim bez tych linków? ;)

CzaRmaX
3.09.13, 10:48
Bardzo cenne spostrzeżenia. To co, zaczynamy od nowa? ;-)

O kurka wodna, znowu pieluch, przedszkole itd.? No dobra idę wyciągnąć swoje stare resoraki ;) :D

Thomasso
3.09.13, 10:51
Dobrze jest mieć jakiś punkt odniesienia. Co byłoby nim bez tych linków? ;)

Problem tylko taki, że dla każdego z nas ten punkt może być inny, przez tysiące czynników, które dla każdego z nas mogą mieć różne wagi.
Nie możemy sobie wyznaczać punktu odniesienia w kwestii tak niemierzalnej i osobniczej jak portrety, czysto jakościowej, bo "zawsze znajdzie się większa ryba".
Zatem jako przykłady (ze wskazaniem dlaczego nam się akurat podoba) jak najbardziej TAK, jako punkt odniesienia NIE.

Thomasso

fret
3.09.13, 11:02
To żeby nie było, że tylko linki ze zdjęciami.
Polecam fajnego (IMHO) bloga z naszego podwórka. Facet robi tylko portrety i to rozumiane dość oldschoolowo. W blogu sporo wynurzeń okołoportretowych i okołofotograficznych, ale myślę lektura dość ciekawa i tłumacząca co autor i jak robi tak naprawdę.

http://marcinwuu.blogspot.com


Thomasso


Świetna anegdota, dokładnie odpowiada mojemu pojmowaniu portretu :), a najlepsze jest, że jak już zrobisz takie zdjęcie, to zawsze trafi się komentarz, że takiemu przystojniakowi, to kazdy by zrobił dobra fotke :D

diabolique
3.09.13, 12:35
Witam, piszę boldem, bo mam powód. Wiem, że wątek nie jest moja własnością, ale jako załozyciel czuję sie trochę odpowiedzialny za kierunek w którym zmierza dyskusja, a kierunek ten dobry niestety nie jest. No w każdym razie nie ma nic wspólnego z moimi intencjami.


A nie mówiłem?

Kolego fret, naprawdę nie zauważasz tego, że na tym forum mało kto chce poważych dyskusji o fotografii? Ten trend panuje tu od dawna. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że to forum fotograficzne a nie literackie i ludzie wolą robić zdjęcia a nie pisać? Szukają tu rozrywki, kontaktu z ludźmi z odległych miejsc. Nie w głowie im teoretyzowanie na temat portretu, bo akurat co jak co, ale ten temat jest wyeksploatowany w internecie na maxa. Powielać spostrzeżenia? Kopiować treści? Po co? W jakim celu?
Gdybyś zapodał konkretny problem, oooooo to co innego, można by roztrząsać, przedstawiać stanowiska, bronić poglądów, obalać argumenty. Natomiast rozkminiać pytanie "czym jest portret?" przy takim rozwoju internetu? Daj spokój...

fret
3.09.13, 12:56
A nie mówiłem?

Kolego fret, naprawdę nie zauważasz tego, że na tym forum mało kto chce poważych dyskusji o fotografii? Ten trend panuje tu od dawna. Nie wiem dlaczego. Może dlatego, że to forum fotograficzne a nie literackie i ludzie wolą robić zdjęcia a nie pisać? Szukają tu rozrywki, kontaktu z ludźmi z odległych miejsc. Nie w głowie im teoretyzowanie na temat portretu, bo akurat co jak co, ale ten temat jest wyeksploatowany w internecie na maxa. Powielać spostrzeżenia? Kopiować treści? Po co? W jakim celu?
Gdybyś zapodał konkretny problem, oooooo to co innego, można by roztrząsać, przedstawiać stanowiska, bronić poglądów, obalać argumenty. Natomiast rozkminiać pytanie "czym jest portret?" przy takim rozwoju internetu? Daj spokój...

Ależ daję Tobie spokój, nie czuj się w jakikolwiek sposób zobowiązany do odwiedzania tego wątku. W internecie chyba już wszystko zostało powiedziane, chociaż ja mam wrażenie, że raczej niedopowiedziane, bo mało jest tematów poprowadzonych od początku do końca. Tu jest na to szansa. Początkowe teoretyzowanie potraktuj jako zagajenie. Jak się zbiorą ludzie zainteresowani portretem, to konkretne tematy pojawią się same i zaczną się rzeczowe dyskusje, wymiana doświadczeń, szukanie rozwiązań różnych problemów. Daj wątkowi szansę, nie przekreślaj go po dwóch dniach istnienia. A jeśli go przekreślasz, to znajdź sobie jakiś ciekawszy do rozważań o sensie pisania. Na tym forum jest dużo osób zainteresowanych dyskusjami o fotografii i jest też grupa zasłuzonych troli potrafiących sprowadzić każdy sensowny temat do parteru. Problemem sa raczej ci ostatni niz brak tych pierwszych.

Saboor
3.09.13, 13:16
Gdybyś zapodał konkretny problem, oooooo to co innego, można by roztrząsać, przedstawiać stanowiska, bronić poglądów, obalać argumenty. Natomiast rozkminiać pytanie "czym jest portret?" przy takim rozwoju internetu? Daj spokój...
A mnie nęka...

cissic
3.09.13, 13:45
Ok. Skoro to ma być merytoryczna rozmowa o portrecie to może weźmiecie na warsztat moje zdjęcie. Przepraszam, że tak sobie wyskakuję przed szereg ze swoimi kilobajtami, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. Jako, że nie nie jestem specjalistą w tej dziedzinie to się nie obrażę jeśli ktoś kopnie mnie w czułe miejsce lub zniszczy porządek mojego świata wytykając mi kompletny brak sztuki...


https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/2_ramka-1.jpg
źródło (http://www.dashstudio.pl/2_ramka.jpg)
dla lubiących linki wklejam linka: http://www.karsh.org/#/the_work/portraits/winston_churchill

ahutta
3.09.13, 13:45
Ależ daję Tobie spokój, nie czuj się w jakikolwiek sposób zobowiązany do odwiedzania tego wątku. W internecie chyba już wszystko zostało powiedziane, chociaż ja mam wrażenie, że raczej niedopowiedziane, bo mało jest tematów poprowadzonych od początku do końca. Tu jest na to szansa. Początkowe teoretyzowanie potraktuj jako zagajenie. Jak się zbiorą ludzie zainteresowani portretem, to konkretne tematy pojawią się same i zaczną się rzeczowe dyskusje, wymiana doświadczeń, szukanie rozwiązań różnych problemów. Daj wątkowi szansę, nie przekreślaj go po dwóch dniach istnienia. A jeśli go przekreślasz, to znajdź sobie jakiś ciekawszy do rozważań o sensie pisania. Na tym forum jest dużo osób zainteresowanych dyskusjami o fotografii i jest też grupa zasłuzonych troli potrafiących sprowadzić każdy sensowny temat do parteru. Problemem sa raczej ci ostatni niz brak tych pierwszych.

Tylko tu niestety diablo trochę racji ma. Wrzucę nieco dziegciu (se trudne słowo wybrałem, a co). Idąc Twoją definicją lub powinienem napisać tym, czym dla Ciebie jest portret, to praktycznie każde zdjęcie przedstawiające człowieka można nazwać portretem. Zdjęcia pokazane tu http://www.andygotts.com/ każdy określi jako portret bez mrugnięcia okiem, ale takie fotki z CKM-a, czy Playboy'a też się w sumie łapią pod definicję portretu.
I teraz meritum, pamiętam jak na zlocie w Rabce, śp. Irek robił nam wykład odnośnie zdjęć portretowych. Mówił co zrobić, żeby fotografowanej osobie nie wyszedł wielki nos albo czoło nie było zbyt wysokie. Ot, takie triki warsztatowe, które dotyczą konkretnego problemu jaki mamy podczas robienia zdjęć portretowych i pozwalają go nam rozwiązać.

Saboor
3.09.13, 13:54
Ok. Skoro to ma być merytoryczna rozmowa o portrecie to może weźmiecie na warsztat moje zdjęcie. Przepraszam, że tak sobie wyskakuję przed szereg ze swoimi kilobajtami, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. Jako, że nie nie jestem specjalistą w tej dziedzinie to się nie obrażę jeśli ktoś kopnie mnie w czułe miejsce lub zniszczy porządek mojego świata wytykając mi kompletny brak sztuki...
dla lubiących linki wklejam linka: http://www.karsh.org/#/the_work/portraits/winston_churchill
Chwila, tylko krótko co mnie nęka i zara będziem jechać.
Nęka mnie zalew netu przez poczwarki ze zdemolowaną gaussem skórą, rozwaloną spapraną obróbką twarzą i co gorsza to takimi poczwarami szczyci się jako "profi photography" ktoś kto wypełzł w świat z naszego forum. No!

cissic
3.09.13, 14:08
Nęka mnie zalew netu przez poczwarki ze zdemolowaną gaussem skórą, rozwaloną spapraną obróbką twarzą i co gorsza to takimi poczwarami szczyci się jako "profi photography" ktoś kto wypełzł w świat z naszego forum. No!

To chyba ogólny problem tego świata. Dzisiaj nie trzeba być specem by uchodzić za specjalistę. W tym wątku go nie naprawimy, ale możemy pogadać o portrecie :)

Krakman
3.09.13, 14:22
Pogadajmy. Czy psu można zrobić portret? Pies ma swoją fizjonomię , osobowość.......
Bo jeśli tak to ja zrobiłem ich kilkaset:grin: co najmniej 10% niezłych:grin:

Saboor
3.09.13, 14:23
To chyba ogólny problem tego świata. Dzisiaj nie trzeba być specem by uchodzić za specjalistę. W tym wątku go nie naprawimy, ale możemy pogadać o portrecie :)
Dobra dobra już gadam co mi nie gra: cięcie dołu.
Albo tuż pod spiętymi włosami albo z ramionami, dlaczego? Ano dlatego, że takie cięcie wydłuuża nie korzystnie szyję, natomiast dzięki raminom
Uzyskujesz optyczny "ogranicznik" długości szyi(na focie końca nie widać)
Przycinając na wysokości spiętych włosów zostaje twarz, na której skupia się uwaga odbiorcy.
Poza tym bardzo mi się podoba pomysł "światła w cętki".
Teraz reszta niech gada.

diabolique
3.09.13, 15:33
Daj wątkowi szansę, nie przekreślaj go po dwóch dniach istnienia.

Nie przekreślam. Od tej chwili czytam z uwagą.

fret
3.09.13, 16:27
Ok. Skoro to ma być merytoryczna rozmowa o portrecie to może weźmiecie na warsztat moje zdjęcie. Przepraszam, że tak sobie wyskakuję przed szereg ze swoimi kilobajtami, ale w końcu od czegoś trzeba zacząć. Jako, że nie nie jestem specjalistą w tej dziedzinie to się nie obrażę jeśli ktoś kopnie mnie w czułe miejsce lub zniszczy porządek mojego świata wytykając mi kompletny brak sztuki...


...

Fajna sztuka, duży plus za dziurki nosa w cieniu. Częstym problemem takich kadrów jest nadmierne ukazywanie wnętrza nosa :)

cissic
3.09.13, 16:57
Czyli wniosek z tego jest taki, że robiąc portret należy trzymać się pewnego kanonu. Może więc ustalmy pewne ramy, które muszą być ustalone jeśli zdjęcie ma być dobrym portretem. Zakładamy, że osoba która bierze się za robotę wie co to światło i jak je wykorzystać by zrobić dobrze naświetlone zdjęcie. Specjalnie nie piszę o świetle w studio bo to inna bajka i może nie mieszajmy tych zagadnień bo ludzie oszaleją a temat jest praktycznie niewyczerpalny. Możemy przy okazji pogadać jak ustawiać modela/modelkę, jaką użyć GO by przy dużym wydruku nie dostać oczopląsu i co zrobić gdy brakuje nam troszkę światła. To chyba dobre wyjście. Możemy przy okazji porozmawiać o klasycznym portrecie i tym troszke bardziej nowoczesnym. Taką mam propozycję

witia
3.09.13, 18:18
To żeby nie było, że tylko linki ze zdjęciami.
Polecam fajnego (IMHO) bloga z naszego podwórka. Facet robi tylko portrety i to rozumiane dość oldschoolowo. W blogu sporo wynurzeń okołoportretowych i okołofotograficznych, ale myślę lektura dość ciekawa i tłumacząca co autor i jak robi tak naprawdę.

http://marcinwuu.blogspot.com


Thomasso

Dzięki za tego linka.
Z przyjemnością się to czyta.
Pozdrawiam.

Saboor
3.09.13, 18:36
Czyli wniosek z tego jest taki, że robiąc portret należy trzymać się pewnego kanonu. Może więc ustalmy pewne ramy, które muszą być ustalone jeśli zdjęcie ma być dobrym portretem. Zakładamy, że osoba która bierze się za robotę wie co to światło i jak je wykorzystać by zrobić dobrze naświetlone zdjęcie. Specjalnie nie piszę o świetle w studio bo to inna bajka i może nie mieszajmy tych zagadnień bo ludzie oszaleją a temat jest praktycznie niewyczerpalny. Możemy przy okazji pogadać jak ustawiać modela/modelkę, jaką użyć GO by przy dużym wydruku nie dostać oczopląsu i co zrobić gdy brakuje nam troszkę światła. To chyba dobre wyjście. Możemy przy okazji porozmawiać o klasycznym portrecie i tym troszke bardziej nowoczesnym. Taką mam propozycję

Dobry pomysł, ja to napiszę co i jak bym chciał na portrecie zobaczyć ale jutro.

Mirek54
3.09.13, 19:14
Możemy przy okazji pogadać jak ustawiać modela/modelkę, jaką użyć GO by przy dużym wydruku nie dostać oczopląsu i co zrobić gdy brakuje nam troszkę światła.

Mam o sobie napisane,ze jestem zlosliwy.Odpowiem zlosliwie .Tylko wez pod uwage ,ze zlosliwie odpowiadam na tekst.Prosze Cie nie bierz tego do siebie,mimo,ze cytuje Ciebie.
Jesli biore na sesji modela/modelke to wiem przed sesja juz wszystko.Sesja to nie zabawa w ustawianie jej,jego i swiatel.To zlecenie za ktore bierzesz kase i za ktore placisz modelowi,lub modelce.Nie ma prawa byc sytuacja,ze brakuje swiatla,i parametrow,lub sprzetu do z gory okreslonej GO.Jesli jednak do tego czegos dochodzi to znaczy,ze to nie jest sesja,to tylko zabawa we fotki.Pomijam sposob rozliczania sie z "modelem,modelka" za fotki lub za kolacje przy swiecach i kawie.To nadal bedzie tylko zabawa.
Oczywiscie mozemy tu na forum pogadac o ustawianiu swiatel,o kadrowaniu o obrobce.Jednak po przeczytaniu jesli chcesz to wyprobowac to nie na sesji z modelka tylko na warsztatatach z osoba fotografowana i kilku towarzyszacym.Wtedy po takich cwiczeniach dojdzie sie do wniosku,ze puder sie blyszczy,kredka za tania i sie rozmazuje,but za wysoki i nie pasuje do stopy a tipsy sie zgarbily,sprzet nie wyrabia,a swiatla z innej planety.Na sesji z modelka taka sytuacja nie moze miec miejsca.

Saboor
3.09.13, 19:21
Mam o sobie napisane,ze jestem zlosliwy.Odpowiem zlosliwie .
Czyli interpretując bez zaangażowania emocjonalnego Mirka54 Złośliwca można rzec:
Modelka - do sesji
Osoba Portretowana - do portretu.

cissic
3.09.13, 19:34
Mam o sobie napisane,ze jestem zlosliwy.Odpowiem zlosliwie .Tylko wez pod uwage ,ze zlosliwie odpowiadam na tekst.Prosze Cie nie bierz tego do siebie,mimo,ze cytuje Ciebie.
Jesli biore na sesji modela/modelke to wiem przed sesja juz wszystko.Sesja to nie zabawa w ustawianie jej,jego i swiatel.To zlecenie za ktore bierzesz kase i za ktore placisz modelowi,lub modelce.Nie ma prawa byc sytuacja,ze brakuje swiatla,i parametrow,lub sprzetu do z gory okreslonej GO.Jesli jednak do tego czegos dochodzi to znaczy,ze to nie jest sesja,to tylko zabawa we fotki.Pomijam sposob rozliczania sie z "modelem,modelka" za fotki lub za kolacje przy swiecach i kawie.To nadal bedzie tylko zabawa.
Oczywiscie mozemy tu na forum pogadac o ustawianiu swiatel,o kadrowaniu o obrobce.Jednak po przeczytaniu jesli chcesz to wyprobowac to nie na sesji z modelka tylko na warsztatatach z osoba fotografowana i kilku towarzyszacym.Wtedy po takich cwiczeniach dojdzie sie do wniosku,ze puder sie blyszczy,kredka za tania i sie rozmazuje,but za wysoki i nie pasuje do stopy a tipsy sie zgarbily,sprzet nie wyrabia,a swiatla z innej planety.Na sesji z modelka taka sytuacja nie moze miec miejsca.

Chyba nigdy się na Ciebie Mirku nie obraziłem, więc i tym razem tego nie zrobię. Zakładamy, że słowo "sesja" jest użyta na wyrost a słowo "zabawa" idealnie pasuje do mojej propozycji bo taka gimnastyka fotograficzna "bawiąc-uczy, ucząc-bawi”. Nie mówmy o sesji z lampami w studio bo to inna liga - głównie finansowa. Porozmawiajmy o technice, ustawieniu modela, co zrobić by ludzie nie psioczyli na dłonie "osoby portretowanej" w naszej galerii, w czym może nam pomóc blenda oraz o ogólnie pojętych kadrach - nawet tych amerykańskich.

Mirek54
3.09.13, 19:38
Czyli interpretując bez zaangażowania emocjonalnego Mirka54 Złośliwca można rzec:
Modelka - do sesji
Osoba Portretowana - do portretu.

Model,modelka to zawod.Cos co sie wykonuje za kase.Zawierasz umowe placisz wymagasz.To tak jak z potocznie zwanymi "wieszakami" Ma sie ubrac w to co kaze,isc na wybieg i wrocic.Tak na sesji fotograficznej z modelem,modelka.Ma pozowac,nie dyskutowac czy dostanie fotki duze,sliczne czy male.Jest umowa i masz sie wywiazac.Oczywiscie modelka na czas sesji nie jest twoja wlasnoscia.Kultura obowiazuje przede wszystkim.
Portretowac tez mozesz modela-fryzura,bizuteria.... jak i osobe portretowana.Portret to nie nasze przykladowe legitymacyjne w formacie 30x50 to bardzo szeroki dzial fotografii.

Tez mowia,ze osoba kierujaca pojazdem i czasem tez kierowca jest winny temu czy innemu wypadkowi.A obaj siedzieli za "kierownica"Tak jak o oboje byli przed obiektywem

cissic
3.09.13, 21:30
Dobrze ustalmy więc, że robimy portret swojej bardzo cierpliwej koleżance, która chce od nas klasyczny portret, ale jeśli damy jej coś "nowomodnego" to umówi się z nami na lody a może nawet do teatru :)

Mirek54
3.09.13, 21:44
Dobrze ustalmy więc, że robimy portret swojej bardzo cierpliwej koleżance, która chce od nas klasyczny portret, ale jeśli damy jej coś "nowomodnego" to umówi się z nami na lody a może nawet do teatru :)

Wiec skoro juz mamy bardzo cierpliwa kolezanke.W glowie mamy zjawe klasycznego portretu.Za moich czasow siegalo sie do podrecznikow,czytalo,ustawialo probowalo-az efekt nas zadowolil.
Teraz mamy zycie duzo latwiejsze,wiecej zrodel do obczytania.Na wielu stronach mozna w internecie poczytac o tym jak to zrobic,gdzie i jaka lampe ustawic.Wielu pisze o tym jako o swoim wynalazku.Ale zeby nie przynudzac i sie nie wymadrzac proponuje jedno nazwisko-- Jim Talkington --. Teraz tylko wystarczy pogoglowac.Polecam jego blog.Poczytajmy ponasladujmy i pokazmy efekty.

Chociaz moglem napisac,ze to ja taki jestem w temacie obcykany,wyrazy poprzestawiac,przecinki popodmieniac:mrgreen::mrgreen::mrgreen::mrgreen:

banc
3.09.13, 21:53
A to już ustaliliśmy co dla kogo portretem jest a co nie? Czy idziemy na łatwiznę i robimy najbardziej klasyczą twarz.
Żeby tak trochę konkretniej wykopałem 3 pstryki z zawodów biegowych:
198122 298123 398124

Co z tego portretem jest a co nie?

sepi19
4.09.13, 08:09
A według czyjej interpretacji? Autora? Modela? Odbiorcy?

realnasty
4.09.13, 09:42
Moim skromnym zdaniem żadne z tych zdjęć nie jest nawet blisko portretu.

jarek_gd
4.09.13, 09:50
A to już ustaliliśmy co dla kogo portretem jest a co nie? Czy idziemy na łatwiznę i robimy najbardziej klasyczą twarz.
Żeby tak trochę konkretniej wykopałem 3 pstryki z zawodów biegowych:
198122 298123 398124

Co z tego portretem jest a co nie?

Biorąc pod uwagę definicję, wszystkie trzy są portretami.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Portret

realnasty
4.09.13, 10:32
Ja w mojej ocenie nie kierowałam się definicją, tylko intuicją, wyczuciem ;)

fret
4.09.13, 10:34
Biorąc pod uwagę definicję, wszystkie trzy są portretami.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Portret

Zależy jak się odczyta definicję :) Wg mnie tylko lewe zdjęcie jej odpowiada. "...przedstawieniem osoby i odwzorowujące jej wygląd zewnętrzny..." na prawym nawet nie do końca wiadomo, czy to osoba, a nie np. manekin. O odwzorowaniu wyglądu zupełnie nie ma mowy. Dla mnie oznacza, że osoba jest rozpoznawalna. Nie można tego powiedzieć o środkowym zdjęciu. Generalnie wydaje mi się, że kadr portretowy, to jeszcze nie portret. Wyobraźmy sobie kadr typu głowa i ramiona. Jest portret? Jest. załóżmy modelowi papierową torbę na głowę, kadr się nie zmienia. Jest portret? Dla mnie już raczej nie. I "raczej" jest tu bardzo istotnym słowem, bo może to akurat być cechą charakterystyczna naszego modela, że chodzi on całymi dniami z papierową torbą na głowie. Oczywiście z dziurkami na oczy w torbie. Nie ma odwzorowania wyglądu zewnętrznego, ale jest wyeksponowana cecha charakterystyczna... :)

Saboor
4.09.13, 10:39
Biorąc pod uwagę definicję, wszystkie trzy są portretami.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Portret
Ja jeszcze oprę się o przykłady załączone do ww definicji: wszystkie osoby portretowane pozują do tegoż.
Natomiast Bancowe foty to takie bardziej reportażowe strzały.
Żadne z nich nie mieści się w moich kanonach portretu.

realnasty
4.09.13, 10:47
Czyli w takim razie podobny kadr jest portretem lub nie w zależności od tego, czy portretowana osoba pozuje?

A co byście powiedzieli o tym? Jest portret czy nie? Tylko, proszę, nie bijcie!

98152

Saboor
4.09.13, 11:01
Czyli w takim razie podobny kadr jest portretem lub nie w zależności od tego, czy portretowana osoba pozuje?
To jedna z zależnosci :-D

fret
4.09.13, 11:15
Ja jeszcze oprę się o przykłady załączone do ww definicji: wszystkie osoby portretowane pozują do tegoż.
Natomiast Bancowe foty to takie bardziej reportażowe strzały.
Żadne z nich nie mieści się w moich kanonach portretu.

Ok, to w takim razie kolejny uliczny strzał. Dla mnie jednak portret mimo braku pozowania.


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://img546.imageshack.us/img546/6386/qz2p.jpg)

---------- Post dodany o 12:15 ---------- Poprzedni post był o 12:13 ----------


Czyli w takim razie podobny kadr jest portretem lub nie w zależności od tego, czy portretowana osoba pozuje?

A co byście powiedzieli o tym? Jest portret czy nie? Tylko, proszę, nie bijcie!



Dla mnie portret w 100% :) I do tego dobry :)

jarek_gd
4.09.13, 11:16
Ok, to w takim razie kolejny uliczny strzał. Dla mnie jednak portret mimo braku pozowania.

Portret reportażowy.

realnasty
4.09.13, 13:41
Dla mnie portret w 100% :) I do tego dobry :)

Dziękuję :D



Portret reportażowy.

Ha! Czyli jednak ;)

CzaRmaX
4.09.13, 13:51
Słitfocia to też portret a czemu go tak nie lubicie ? ;):) A jaka to dopiero sztuka zrobić sobie dobrą słitfocię tym bardziej kiedy nie ma się obrotowego ekranu hehe :)

Sawa
4.09.13, 13:51
Cześć,

temat - jeśli ktoś faktycznie chce przeszukać zasoby światowe - obszernie podejmowany i omawiany w wielu miejscach, ale kto wie - może uda się ukuć pojęcie jak i podejście do portretu odbiegające od 'ogólnych stwierdzeń'? :)

Czytając wątek zauważyłem, że na podstawie przykładów stracie się zdefiniować czy coś jest - lub nie - portretem, a potem czy jest właściwym - lub nie.

Może zaproponuję na początek 'pod-kategorie' Portretu:
1a. Portret studyjny /pozowany
1b. Portret zlecony / pozowany
2. Portret środowiskowy
3. Portret niepozowany
4. Portret reporterski / reportażowy
5. Portret kreatywny


Oczywiście nie narzucam własnej interpretacji :) i zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem klasyfikacyjnie tematu, jedynie chciałbym to nieco uporządkować, a i zachęcam do rozszerzenia listy, a potem mogliśmy wspólnie, z rozsądkiem i szacunkiem do opinii innych - ustosunkować i opisać własne wrażenia/skojarzenia/podać przykłady do poszczególnych typów portretu.

pozdrawiam,

fret
4.09.13, 14:17
Cześć,

temat - jeśli ktoś faktycznie chce przeszukać zasoby światowe - obszernie podejmowany i omawiany w wielu miejscach, ale kto wie - może uda się ukuć pojęcie jak i podejście do portretu odbiegające od 'ogólnych stwierdzeń'? :)

Czytając wątek zauważyłem, że na podstawie przykładów stracie się zdefiniować czy coś jest - lub nie - portretem, a potem czy jest właściwym - lub nie.

Może zaproponuję na początek 'pod-kategorie' Portretu:
1a. Portret studyjny /pozowany
1b. Portret zlecony / pozowany
2. Portret środowiskowy
3. Portret niepozowany
4. Portret reporterski / reportażowy
5. Portret kreatywny


Oczywiście nie narzucam własnej interpretacji :) i zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem klasyfikacyjnie tematu, jedynie chciałbym to nieco uporządkować, a i zachęcam do rozszerzenia listy, a potem mogliśmy wspólnie, z rozsądkiem i szacunkiem do opinii innych - ustosunkować i opisać własne wrażenia/skojarzenia/podać przykłady do poszczególnych typów portretu.

pozdrawiam,

Wydaje mi się, że 2, 3, 4 i 5 można dowolnie łączyć i mieszać :)

cissic
4.09.13, 14:25
Cześć,
temat - jeśli ktoś faktycznie chce przeszukać zasoby światowe - obszernie podejmowany i omawiany w wielu miejscach, ale kto wie - może uda się ukuć pojęcie jak i podejście do portretu odbiegające od 'ogólnych stwierdzeń'? :)

Czytając wątek zauważyłem, że na podstawie przykładów stracie się zdefiniować czy coś jest - lub nie - portretem, a potem czy jest właściwym - lub nie.

Może zaproponuję na początek 'pod-kategorie' Portretu:
1a. Portret studyjny /pozowany
1b. Portret zlecony / pozowany
2. Portret środowiskowy
3. Portret niepozowany
4. Portret reporterski / reportażowy

Oczywiście nie narzucam własnej interpretacji :smile: i zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem klasyfikacyjnie tematu, jedynie chciałbym to nieco uporządkować, a i zachęcam do rozszerzenia listy, a potem mogliśmy wspólnie, z rozsądkiem i szacunkiem do opinii innych - ustosunkować i opisać własne wrażenia/skojarzenia/podać przykłady do poszczególnych typów portretu.


Sugerowałem, żebyśmy się ograniczyli do portretu, który można wykonać w własnym zakresie bez studia - czyli mamie, tacie, siostrze czy koledze. Portret to dość złożony stwór, którego nie da się pokroić na części pierwsze i obgadać na forum. Może bardziej doświadczeni w tej trudnej materii podzielą się swoją wiedzą z zieloną masą od czego zacząć, co robić w trakcie, czego się wystrzegać i jak skończyć by wszyscy byli zadowoleni a znajomym na forum opadły szczęki :)

Jeden z moich pierwszych jeszcze "półświadomych portretów", gdy liczyła się dla mnie tylko GO:


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.dashstudio.pl/o/tata.jpg)

Nie chcę mówić, że teraz jestem mądrzejszy i znam się już dobrze, ale chętnie bym coś tu zmienił. Może doświetliłbym twarz czymś z boku a może przymkną moje Zuiko OM 50mm f1.4 o dwie działki bo przy następnym strzele wyszły lekkie mydliny i lekki przepał tak bardzo charakterystyczne dla jasnych obiektywów:


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.dashstudio.pl/o/mama_ciocia.jpg)

Mam nadzieję, że wiecie o co mi biega. Taką wiedzę często trzeba przyswoić samemu spędzając za obiektywem, posiłkując się fachową lekturą, ale można też coś wynieść z forum. Jeśli nie mądrość to przynajmniej wskazówki do jej źródła ;)

Jaack
4.09.13, 14:28
http://www.richardavedon.com/
(http://www.richardavedon.com/)

cissic
4.09.13, 14:54
http://www.richardavedon.com/

Rewelacyjne zdjęcia, które można znaleźć w muzeach na całym świecie. Brakuje mi jednak informacji bardziej przyziemnych, wskazówek - jeśli nie drogowskazu. Pan niestety już z nami nie podzieli się swoją wiedzą a szkoda bo na 100% był chodzącą encyklopedią

banc
4.09.13, 15:16
Cześć,

temat - jeśli ktoś faktycznie chce przeszukać zasoby światowe - obszernie podejmowany i omawiany w wielu miejscach, ale kto wie - może uda się ukuć pojęcie jak i podejście do portretu odbiegające od 'ogólnych stwierdzeń'? :)

Czytając wątek zauważyłem, że na podstawie przykładów stracie się zdefiniować czy coś jest - lub nie - portretem, a potem czy jest właściwym - lub nie.

Może zaproponuję na początek 'pod-kategorie' Portretu:
1a. Portret studyjny /pozowany
1b. Portret zlecony / pozowany
2. Portret środowiskowy
3. Portret niepozowany
4. Portret reporterski / reportażowy
5. Portret kreatywny


Oczywiście nie narzucam własnej interpretacji :) i zdaję sobie sprawę, że nie wyczerpałem klasyfikacyjnie tematu, jedynie chciałbym to nieco uporządkować, a i zachęcam do rozszerzenia listy, a potem mogliśmy wspólnie, z rozsądkiem i szacunkiem do opinii innych - ustosunkować i opisać własne wrażenia/skojarzenia/podać przykłady do poszczególnych typów portretu.

pozdrawiam,

Tutaj bardziej chodzi o zdefiniowanie (każdy dyskutant z osobna) co jest a co nie jest portretem. Bo możemy używać tych samych określeń, tylko definicje mamy inne. Wychodziliśmy od ogólnego pojęcia portret jako zdjęcie, którego tematem jest osoba.
Dla jasności. Pierwsze z moich zdjęć uważam za portret. Dwa pozostałe już nie. Świadomość/pozowanie nie jest dla mnie istotnym elementem.

cissic
4.09.13, 15:48
Tutaj bardziej chodzi o zdefiniowanie (każdy dyskutant z osobna) co jest a co nie jest portretem. Bo możemy używać tych samych określeń, tylko definicje mamy inne. Wychodziliśmy od ogólnego pojęcia portret jako zdjęcie, którego tematem jest osoba.

W ten sposób stworzymy kolejny wątek nie do przebicia dla potencjalnie zainteresowanego usera forum. Chyba lepszym rozwiązaniem będzie omawianie zdjęć na konkretnych przykładach przez bardziej doświadczonych w temacie. Coś jak w stylu "Piórkiem i węglem" Profesora Zina :) Oczywiście tego poziomu nie osiągniemy, ale to chyba lepsze rozwiązanie niż niekończąca się akademicka dyskusja

diabolique
4.09.13, 16:11
Szanowni dyskutanci.
Chciałbym zwrócić uwagę na pewien istotny błąd myślowy prowadzący waszą dyskusję na manowce.
"Dyskutując" o portrecie wklejacie linki, dzielicie, opisujecie, katalogujecie poszczególne zdjęcia odbiegając od meritum i esencji Portretu (przez duże P).
Otóż sensem dobrego portretu jest takie ujęcie zewnętrznego oblicza człowieka, by pokazać tak naprawdę jego wnętrze, cechy których naocznie uchwycić i sfotografować się nie da. Takie są na przykład portrety Gierałtowskiego czy Poremby (by daleko nie szukać).
Wszystko inne jest nazywane portretem dalece na wyrost. To tak jakby próbować porównać twarz i maskę.

fret
4.09.13, 16:25
Rewelacyjne zdjęcia, które można znaleźć w muzeach na całym świecie. Brakuje mi jednak informacji bardziej przyziemnych, wskazówek - jeśli nie drogowskazu. Pan niestety już z nami nie podzieli się swoją wiedzą a szkoda bo na 100% był chodzącą encyklopedią

No właśnie, szkoda. Szczególnie, że sporo zdjęć odbiega od reguł, o których można przeczytać w książkach. Samo oglądanie takich zdjęć bez komentarza może wiecej namieszać początkującemu portreciście niż pomóc. Np. może uznać, że należy obcinać dłonie na zdjęciach. Chętnie bym się dowiedział dlaczego Avedon robił to na skalę masową, wygląda wręcz na to, że zupełnie nie przejmował się miejscem cięcia.

---------- Post dodany o 17:25 ---------- Poprzedni post był o 17:18 ----------


Szanowni dyskutanci.
Chciałbym zwrócić uwagę na pewien istotny błąd myślowy prowadzący waszą dyskusję na manowce.
"Dyskutując" o portrecie wklejacie linki, dzielicie, opisujecie, katalogujecie poszczególne zdjęcia odbiegając od meritum i esencji Portretu (przez duże P).
Otóż sensem dobrego portretu jest takie ujęcie zewnętrznego oblicza człowieka, by pokazać tak naprawdę jego wnętrze, cechy których naocznie uchwycić i sfotografować się nie da. Takie są na przykład portrety Gierałtowskiego czy Poremby (by daleko nie szukać).
Wszystko inne jest nazywane portretem dalece na wyrost. To tak jakby próbować porównać twarz i maskę.

To też tylko jeden z odłamów portretu, poza tym:

"Ryszard Kapuściński napisał o nim: Gierałtowski nie portretuje ludzi z książki telefonicznej. Jest wybitnym portrecistą wybitnych Polaków."

Nie nasza półka, nam pozostają ludzie z książki telefonicznej, a oni rzadko są skłonni do tak odważnego pozowania, najczęściej zależy im na tym, żeby atrakcyjnie wyglądać :).

diabolique
4.09.13, 16:30
Np. może uznać, że należy obcinać dłonie na zdjęciach. Chętnie bym się dowiedział dlaczego Avedon robił to na skalę masową

Dlatego, że nie uczył się od "teoretyków" na forach fotograficznych, tylko pokazywał co mu w duszy gra.

---------- Post dodany o 17:30 ---------- Poprzedni post był o 17:26 ----------



Nie nasza półka, nam pozostają ludzie z książki telefonicznej

Ludzie z książki telefonicznej też mają swoje cechy. Są wybuchowi, spokojni, mają swoje pasje, kompleksy... Co stoi na przeszkodzie by to pokazać? Tylko wybitne jednostki można wybitnie sfotografować? Z takim podejściem lepiej odpuścić sobie portretowanie.
Fotografowanie znajomych to najlepszy początek do nauki portretowania. znasz ich, wiesz co należy uwypuklić, a co ukryć. To idealny "materiał" do ćwiczeń, lepszego nie znajdziesz.

Sawa
4.09.13, 16:33
Szanowni dyskutanci.
Otóż sensem dobrego portretu jest takie ujęcie zewnętrznego oblicza człowieka, by pokazać tak naprawdę jego wnętrze, cechy których naocznie uchwycić i sfotografować się nie da.
Ech, diabolique - tak od razu? szkoda, myślałem, ze jeszcze trochę pociągniemy temat, wraz z przykładami ...

Niestety, ale diabolique ni pozwolił 'dojść' forumowiczom w procesie forumowych wymian postów do sedna, tylko je tak po prostu wyłuszczył na zimno. Ajć.
Tak to już jest - jeśli portret ma za zadanie portretować, a tematem jest człowiek - to człowiek to więcej, niż czysty, pusty wizerunek.

Może jednak się nie poddawajmy ... :)

fret
4.09.13, 16:33
Dlatego, że nie uczył się od "teoretyków" na forach fotograficznych, tylko pokazywał co mu w duszy gra.


Rozmawiałeś z nim, czy po prostu tak masz, że wszystko wiesz? :D

diabolique
4.09.13, 16:39
Rozmawiałeś z nim, czy po prostu tak masz, że wszystko wiesz? :D

Wydedukowałem. To elementarne.
Ale kumam co chcesz mi przekazać ;)

---------- Post dodany o 17:39 ---------- Poprzedni post był o 17:38 ----------



Może jednak się nie poddawajmy ... :)

Nie poddawaj się. Prawdopodobnie nie mam racji :)

pers
4.09.13, 16:42
Rozmawiałeś z nim, czy po prostu tak masz, że wszystko wiesz? :D

Pomimo, że kilka stron wcześniej pisałem dokładnie to o czym wspomniał diabolique to masz spory plus bo mocno mnie rozbawiłeś tym tekstem :-)

diabolique
4.09.13, 16:45
Pomimo, że kilka stron wcześniej pisałem dokładnie to o czym wspomniał diabolique to masz spory plus bo mocno mnie rozbawiłeś tym tekstem :-)

Tak naprawdę to powiedział mi to Andrzej Zygmuntowicz, ale nie wiedziałem, że mamy się podpierać autorytetami :wink:

cissic
4.09.13, 16:53
Więc może zaczniemy od podstaw. Jakie polecacie szkło w "rozsądnej cenie" i dlaczego. Może kogoś zainteresuje co się dzieję z obrazem na krótszych ogniskowych a co na dłuższych? Jeśli ktoś się dowie, że kupując do Olka szkiełko analogowe musi mnożyć ogniskową x2 a w "jakimś tam modelu" mydło kończy się po przymknięciu obiektywu do 5.6 to pewnie dwa razy się zastanowi zanim je kupi. To chyba dobry początek?

Gdy omówimy wstępnie sprzęt to może ktoś zechce się podzielić swoim doświadczeniem. Przecież w galerii jest troszkę niezłego portretu :)

helmuth
4.09.13, 17:14
... tylko pokazywał co mu w duszy gra.
To mi uświadomiło, że portret, niezależnie od tego, na jaką definicję się zdecydujecie (ciekawe ile cech z podanych przez Was definicji, można przypisać temu portretowi (http://www.artquotes.net/masters/picasso/pablo_marie1937.htm) ), można podzielić na dwa rodzaje:
1. taki, na którym pokazane jest, co "w duszy gra" portretowanemu
2. taki, na którym pokazane jest, co "w duszy gra" portretującemu
Każdą z podanych przez Was wcześniej kategorii portretu, można "robić" przez podany wyżej pryzmat. Jeżeli jest to portret pozowany, obie strony muszą się umówić co do końcowego efektu. W wypadku portretu niepozowanego, wynik zależy od portretującego. Może uda mu się nawet pokazać zmęczonego, umorusanego górnika, wyjeżdżającego po szychcie na powierzchnię, podczas gdy tak naprawdę, ów górnik cieszył się wyjeżdżając na powierzchnię, że będzie mógł spotkać się z kumplami przy piwie. Może też się zdarzyć, że nikt w portretowanym, nie dostrzeże górnika.
Pytanie będzie oczywiste- nie umiał, czy mu tak "w duszy grało"? :roll:

fret
4.09.13, 17:16
Więc może zaczniemy od podstaw. Jakie polecacie szkło w "rozsądnej cenie" i dlaczego. Może kogoś zainteresuje co się dzieję z obrazem na krótszych ogniskowych a co na dłuższych? Jeśli ktoś się dowie, że kupując do Olka szkiełko analogowe musi mnożyć ogniskową x2 a w "jakimś tam modelu" mydło kończy się po przymknięciu obiektywu do 5.6 to pewnie dwa razy się zastanowi zanim je kupi. To chyba dobry początek?

Gdy omówimy wstępnie sprzęt to może ktoś zechce się podzielić swoim doświadczeniem. Przecież w galerii jest troszkę niezłego portretu :)

Dobry pomysł, jestem za. Pogadajmy o sprzęcie i ruszajmy z modelkami/modelami/osobami pozującymi/osobami nie pozującymi, ale dzielnie stojącymi przed obiektywem* w plener, niedługo kolorowa jesień, będą ładne tła :)

* - niech każdy sobie wybierze to co lubi :)

Jeśli chodzi o rozważania filozoficzne, to chyba mozna sie z tym zgodzić, że nie kazda dyskusja musi prowadzić do wspólnych wniosków i pełnej zgody, często wystrczy, że skłoni do przemyślenia tematu. Chyba można się zgodzić z tym, że gatunków portretu jest nie mniej niż gatunków filmowych. I tak jak nie można twierdzić, że w filmie liczy się tylko dramat psychologiczny, tak samo w portrecie nie można ograniczać gatunku tylko do portretu psychologicznego. Przejście do spraw technicznych jest o tyle bezpieczne, że jest to wspólny temat dla wszystkich gatunków portretu :)

helmuth
4.09.13, 17:21
Dobry pomysł, jestem za. Pogadajmy o sprzęcie i ruszajmy z modelkami/modelami/osobami pozującymi/osobami nie pozującymi, ale dzielnie stojącymi przed obiektywem* w plener, niedługo kolorowa jesień, będą ładne tła :)

* - niech każdy sobie wybierze to co lubi :)Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:

cissic
4.09.13, 17:26
Jeśli chodzi o rozważania filozoficzne, to chyba mozna sie z tym zgodzić, że nie kazda dyskusja musi prowadzić do wspólnych wniosków i pełnej zgody, często wystrczy, że skłoni do przemyślenia tematu. Chyba można się zgodzić z tym, że gatunków portretu jest nie mniej niż gatunków filmowych. I tak jak nie można twierdzić, że w filmie liczy się tylko dramat psychologiczny, tak samo w portrecie nie można ograniczać gatunku tylko do portretu psychologicznego. Przejście do spraw technicznych jest o tyle bezpieczne, że jest to wspólny temat dla wszystkich gatunków portretu :)

Na filozofii zawsze przysypiałem, choć bardziej to dotyczyło filozofii współczesnej. Z tą antyczną było jeszcze ciekawie, ale ta "nowsza" to często ciężka cegła. W ten sposób raczej zniechęcimy niż zachęcimy :) Chyba dochodzimy do rozstaju dróg w tym wątku :)

fret
4.09.13, 17:27
Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:

Dlaczego? Jak sie zmęczymy technikaliami, to może znów zaczniemy filozofować :)

cissic
4.09.13, 17:27
Najpierw zmieńcie tytuł wątku na "Pogadajmy o portretowaniu- porady techniczne" :wink:

To jest ten rozstaj dróg o którym wspomniałem sekundę wcześniej :)

fret
4.09.13, 17:29
Na filozofii zawsze przysypiałem, choć bardziej to dotyczyło filozofii współczesnej. Z tą antyczną było jeszcze ciekawie, ale ta "nowsza" to często ciężka cegła. W ten sposób raczej zniechęcimy niż zachęcimy :) Chyba dochodzimy do rozstaju dróg w tym wątku :)

Raczej do wniosku, że rodzaje portretów są różne i nie ma sensu dzielenie ich na lepsze i gorsze. Niezależnie od tego jaki kto gatunek chce uprawiać, to jest też mnóstwo tematów wspólnych. Trochę tolerancji i jedziemy dalej :)

Saboor
4.09.13, 17:38
Raczej do wniosku, że rodzaje portretów są różne i nie ma sensu dzielenie ich na lepsze i gorsze. Niezależnie od tego jaki kto gatunek chce uprawiać, to jest też mnóstwo tematów wspólnych. Trochę tolerancji i jedziemy dalej :)
Podsumowanie z mojej strony to:
nie wsadzamy portretu w ścisłe ramki poza
jedną - nie szpecić, nie krzywdzić przerostem ambicji nad treścią osoby portretowanej.
drugą - Zachować(wyrażenie granat :-) ) maksimum estetyki i dobrego smaku.
trzecią - Stworzyć obraz tak by OP była zadowolona.
Uff... mnożą się ramki.

helmuth
4.09.13, 17:46
Dlaczego? Jak sie zmęczymy technikaliami, to może znów zaczniemy filozofować :)Na razie, odbywa się to jednocześnie :-P


Podsumowanie z mojej strony to: ...Czyli technikalia, które mogą się przydać każdemu.
Z filozofowania, nie powstała jeszcze (chyba :roll:) żadna fotografia.

Jaack
4.09.13, 18:20
Teraz coś z przymrużeniem oka.

Ten Pan ma zarąbiste portfolio. Bardzo spójne. Myślę że nadaje się idealnie do wątku o portrecie.

http://instagram.com/mrpimpgoodgame

pers
4.09.13, 18:28
Jaack - rozbawiłeś mnie do łez :-) Myślę, że na naszym forum znajdzie się kilka osób, które docenią to przywiązanie do tematu ;-)

Jaack
4.09.13, 18:33
Jaack - rozbawiłeś mnie do łez :-) Myślę, że na naszym forum znajdzie się kilka osób, które docenią to przywiązanie do tematu ;-)

Jest mi z tego powodu niezmiernie miło. ;-)

cissic
4.09.13, 18:41
Podsumowanie z mojej strony to:
nie wsadzamy portretu w ścisłe ramki poza
jedną - nie szpecić, nie krzywdzić przerostem ambicji nad treścią osoby portretowanej.
drugą - Zachować(wyrażenie granat :-) ) maksimum estetyki i dobrego smaku.
trzecią - Stworzyć obraz tak by OP była zadowolona.
Uff... mnożą się ramki.

Dobra wystarczy bo zaczynam przysypiać :)

banc
4.09.13, 18:41
Teraz coś z przymrużeniem oka.

Ten Pan ma zarąbiste portfolio. Bardzo spójne. Myślę że nadaje się idealnie do wątku o portrecie.

http://instagram.com/mrpimpgoodgame


Spoko. Pociągnie to kilka lat, napisze kilka stron filozofii, wystawi w jakiejś Zachęcie i sprzeda za grubą kasę.

Jaack
4.09.13, 18:45
Spoko. Pociągnie to kilka lat, napisze kilka stron filozofii, wystawi w jakiejś Zachęcie i sprzeda za grubą kasę.

Powiem lepiej... już niedługo założy swoją szkołę fotograficzną. Wtedy portale fotograficzne zostaną dosłownie zalane takimi... portfolio. ;-)

fret
4.09.13, 18:50
Raczej stawiam na to, że dorobi ideologię i sprzeda jako projekt artystyczny "dzień po dniu" :)

Jaack
4.09.13, 18:50
Dobra wystarczy bo zaczynam przysypiać :)

To może samo sedno...

Robiąc portret warto pokazać kim jest dana osoba, jakim jest człowiekiem (zamiast skupiać się tylko na tym jak wygląda, lub... jak chce wyglądać na portrecie).

fret
4.09.13, 18:54
To może samo sedno...

Robiąc portret warto pokazać kim jest dana osoba, jakim jest człowiekiem (zamiast skupiać się tylko na tym jak wygląda, lub... jak chce wyglądać na portrecie).

Ok, tylko nie zapominajmy, że w portrecie są zawsze dwie osoby: fotografująca i fotografowana. Co zrobić z tymi fotografowanymi, które chcą po prostu ładnie wyglądać? Strzelić im fotkę, czy focha?

Jaack
4.09.13, 18:56
Ok, tylko nie zapominajmy, że w portrecie są zawsze dwie osoby: fotografująca i fotografowana. Co zrobić z tymi fotografowanymi, które chcą po prostu ładnie wyglądać? Strzelić im fotkę, czy focha?

Decyduje ten kto płaci... chyba że fotograf to osoba wybitna, wtedy role mogą się odwrócić.

Zresztą są studia foto które robią portrety biznesowe i nawet w materiałach reklamowych podkreślają że fotografują osoby tak jak one same chciały by być widziane.

Mirek54
4.09.13, 19:02
Ok, tylko nie zapominajmy, że w portrecie są zawsze dwie osoby: fotografująca i fotografowana. Co zrobić z tymi fotografowanymi, które chcą po prostu ładnie wyglądać? Strzelić im fotkę, czy focha?

Po prostu zrobic tak jak one sobie tego zycza.To jest kwestia wzajemnego zrozumienia.Po prostu po ludzku nie robic nikomu na zlosc.

Ale tez nie przeginac bo wyjdzie jelen przy strumyku na skraju lasku.Czesto widac schrzanione kadry nieudolna obrobka wg autora zmierzajaca w strone artyzmu nasladujacego obrazy znanych malarzy,swiatlo nieudolnie "kopiowane".A po prostu wychodzi juz nawet nie kicz tylko normalny obciach.

banc
4.09.13, 19:06
Ok, tylko nie zapominajmy, że w portrecie są zawsze dwie osoby: fotografująca i fotografowana. Co zrobić z tymi fotografowanymi, które chcą po prostu ładnie wyglądać? Strzelić im fotkę, czy focha?

To jest problem wizji i komunikacji. W dużej mierze również wzajemnego zaufania.
Jeśli fotograf ma jakiś pomysł i umie go sprzedać drugiej stronie to już jest bardzo dobry początek.

Saboor
4.09.13, 19:06
Czesto widac schrzanione kadry nieudolna obrobka wg autora zmierzajaca w strone artyzmu nasladujacego obrazy znanych malarzy,swiatlo nieudolnie "kopiowane".A po prostu wychodzi juz nawet nie kicz tylko normalny obciach.
Taaa gadaliśmy o tym kopiowaniu bez znajomości tematu i przy Flamandzkich Mistrzach i przy nieudolnej kopii Dragana, łatwiej samemu od początku
stworzyć obraz, niż jego styl po kimś kopiować.

fret
4.09.13, 19:33
Zaczynamy technikalia, czyli jaki obiektyw do portretów? Oczywiście zaczynamy od początku, czyli krótki rys historyczny tytułem wstępu, mam nadzieję, że później wypowiedzą się w wątku posiadacze konkretnych szkieł pisząc o ich wadach i zaletach. W czasach analogowego fotografowania panowała powszechna zgoda, że typowym małoobrazkowym (nikt jeszcze wtedy nie wpadł na pomysł, żeby mały obrazek nazywać pełną klatką) obiektywem portretowym była stałka 135/2,8. Stąd obecnie takie mnóstwo starych obiektywów o tych parametrach. Każdy producent miał taka portretówkę w swojej ofercie. Zwykle miał też tańszą wersję 135/3,5. Wraz z nastaniem ery cyfrowej sytuacja uległa pewnej zmianie. Popularność jako portretówki zdobyły obiektywy 50/1,8 w połączeniu z matrycą APS-C. Co prawda nie dają ekwiwalentu ogniskowej 135 mm, ale mają inne zalety, są jasne i tanie, a w wersji manualnej nawet bardzo tanie. Poza tym umożliwiały fotografowanie w mieszkaniach i małych studiach. Z czasem ekwiwalent ogniskowej 85 mm odebrał stotrzydziestcepiątce miano portretówki. Obecnie można powiedzieć, że warto mieć dwa obiektywy do portretów, jeden w okolicach ekwiwalentu 85 mm z przeznaczeniem głównie do pomieszczeń i drugi z zakresu ekw. 135 - 200 mm do zastosowań plenerowych. W ofercie m 4/3 są to obiektywy 45/1,8 i 75/1,8. Jeśli ktoś decyduje się na zaczęcie przygody z portretem od obiektywów manualnych, to też powinien wybierać coś z tego zakresu ogniskowych.

---------- Post dodany o 20:33 ---------- Poprzedni post był o 20:29 ----------


Po prostu zrobic tak jak one sobie tego zycza.To jest kwestia wzajemnego zrozumienia.Po prostu po ludzku nie robic nikomu na zlosc.

Ale tez nie przeginac bo wyjdzie jelen przy strumyku na skraju lasku.Czesto widac schrzanione kadry nieudolna obrobka wg autora zmierzajaca w strone artyzmu nasladujacego obrazy znanych malarzy,swiatlo nieudolnie "kopiowane".A po prostu wychodzi juz nawet nie kicz tylko normalny obciach.

Właśnie do tego zmierzam, żeby nie brnąć na siłę w sztukę i głęboką psychologię bo tylko taki portret się liczy. Najlepiej chyba zacząć od tego, żeby obie strony dobrze się bawiły i były zadowolone ze zdjęć, a na sztukę przyjdzie czas, albo i nie przyjdzie.

diabolique
4.09.13, 20:03
Obecnie można powiedzieć, że warto mieć dwa obiektywy do portretów, jeden w okolicach ekwiwalentu 85 mm z przeznaczeniem głównie do pomieszczeń i drugi z zakresu ekw. 135 - 200 mm do zastosowań plenerowych.

Podlinkujcie to koniecznie bikeartowi! Chłop od dłuższego czasu portretuje na 24 milimetrach (https://galeria.olympusclub.pl/thumbnails.php?album=1269) i nie wie biedaczek, że błądzi... :wink:

fret
4.09.13, 20:36
Podlinkujcie to koniecznie bikeartowi! Chłop od dłuższego czasu portretuje na 24 milimetrach (https://galeria.olympusclub.pl/thumbnails.php?album=1269) i nie wie biedaczek, że błądzi... :wink:

Dzięki za wizytę, liczyłem na taki komentarz i się nie zawiodłem. To jest dość typowa reakcja na informacje o ogniskowych portretowych. 135 mm nie wzięło się oczywiście z powietrza, ale zatrzymajmy się na chwilę przy zdaniu "Chłop od dłuższego czasu portretuje na 24 milimetrach (https://galeria.olympusclub.pl/thumbnails.php?album=1269) i nie wie biedaczek, że błądzi...". Póki nie wiemy jaka matrycę ma aparat chłopa, to takie zdanie jest bez sensu. Jeśli chcemy się dowiedzieć jakim obiektywem było robione zdjęcie, to zawsze pytajmy też jakim aparatem. 24mm da zupełnie inny obraz na matrycy 4/3 i na pełnej klatce. Oczywiście na APS-C też będzie inny. Żeby porównywać sensownie obiektywy musimy korzystać z pojęcia ekwiwalentu ogniskowej. Ekwiwalent mówi jaką ogniskową musiałby mieć obiektyw podpięty do pełnej klatki, żeby dawał taki sam obraz ja nasz obiektyw. Jeśli mamy aparat 4/3, to ekwiwalent uzyskujemy mnożąc ogniskową x2, dla APS-C Canona mnożymy x1,6, dla Nikona i Sony x1,5. Wracając do chłopa, to jeśli ma on aparat 4/3 ekwiwalent równy jest ok. 50mm, jeśli APS-C, to otrzymujemy ok. 35mm, jeśli pełna klatkę, to niczego nie mnożymy. To oczywiście zawsze jest dużo mniej niż ekw. 135mm. Skąd się w takim razie wzięło 135mm i co się dzieje jeśli użyjemy innej ogniskowej? c.d. wkrótce n. :)

Mirek54
4.09.13, 21:13
Podlinkujcie to koniecznie bikeartowi! Chłop od dłuższego czasu portretuje na 24 milimetrach (https://galeria.olympusclub.pl/thumbnails.php?album=1269) i nie wie biedaczek, że błądzi... :wink:

Moze nie tyle bladzi co caly czas jeszcze szuka.
Portret muchy,wiewiorki,kota i slonia,nawet przy tej samej matrycy wymaga roznych ogniskowych.

diabolique
4.09.13, 21:16
Póki nie wiemy jaka matrycę ma aparat chłopa, to takie zdanie jest bez sensu. Jeśli chcemy się dowiedzieć jakim obiektywem było robione zdjęcie, to zawsze pytajmy też jakim aparatem.

Ziaaafff, bikeart zostawia exify.
(edit: dla leniwych: nikon D800)

cissic
4.09.13, 21:16
Dzięki za wizytę, liczyłem na taki komentarz i się nie zawiodłem. To jest dość typowa reakcja na informacje o ogniskowych portretowych. 135 mm nie wzięło się oczywiście z powietrza, ale zatrzymajmy się na chwilę przy zdaniu "Chłop od dłuższego czasu portretuje na 24 milimetrach (https://galeria.olympusclub.pl/thumbnails.php?album=1269) i nie wie biedaczek, że błądzi...". Póki nie wiemy jaka matrycę ma aparat chłopa, to takie zdanie jest bez sensu. Jeśli chcemy się dowiedzieć jakim obiektywem było robione zdjęcie, to zawsze pytajmy też jakim aparatem. 24mm da zupełnie inny obraz na matrycy 4/3 i na pełnej klatce. Oczywiście na APS-C też będzie inny. Żeby porównywać sensownie obiektywy musimy korzystać z pojęcia ekwiwalentu ogniskowej. Ekwiwalent mówi jaką ogniskową musiałby mieć obiektyw podpięty do pełnej klatki, żeby dawał taki sam obraz ja nasz obiektyw. Jeśli mamy aparat 4/3, to ekwiwalent uzyskujemy mnożąc ogniskową x2, dla APS-C Canona mnożymy x1,6, dla Nikona i Sony x1,5. Wracając do chłopa, to jeśli ma on aparat 4/3 ekwiwalent równy jest ok. 50mm, jeśli APS-C, to otrzymujemy ok. 35mm, jeśli pełna klatkę, to niczego nie mnożymy. To oczywiście zawsze jest dużo mniej niż ekw. 135mm. Skąd się w takim razie wzięło 135mm i co się dzieje jeśli użyjemy innej ogniskowej? c.d. wkrótce n. :)

Z tego co pamiętam to mowa jest o Nikkorze 35 f1.8 DX + pełna klatka, ale może coś się zmieniło

aga_piet
4.09.13, 21:18
Jeśli mamy aparat 4/3, to ekwiwalent uzyskujemy mnożąc ogniskową x2, dla APS-C Canona mnożymy x1,6, dla Nikona i Sony x1,5. Wracając do chłopa, to jeśli ma on aparat 4/3 ekwiwalent równy jest ok. 50mm, jeśli APS-C, to otrzymujemy ok. 35mm, jeśli pełna klatkę, to niczego nie mnożymy. To oczywiście zawsze jest dużo mniej niż ekw. 135mm. Skąd się w takim razie wzięło 135mm i co się dzieje jeśli użyjemy innej ogniskowej? c.d. wkrótce n. :)

Nareszcie wątek zmierza we właściwym kierunku :mrgreen:

diabolique
4.09.13, 21:20
Nareszcie wątek zmierza we właściwym kierunku :mrgreen:

:mrgreen:
(nie mogę ci dodać punktów reputacji)
:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Mirek54
4.09.13, 21:21
Nareszcie wątek zmierza we właściwym kierunku :mrgreen:

Zara sie zacznie jak te katy wplywaja na perspektywe,czy elementy w tle sa blizej czy dalej,czy mniejsze czy wieksze,kiedy takie a kiedy inne,ktos podlinkuje linkiem do tematu walkowanego i bedziem se czytac:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

diabolique
4.09.13, 21:26
Zara sie zacznie jak te katy wplywaja na perspektywe,czy elementy w tle sa blizej czy dalej,czy mniejsze czy wieksze,kiedy takie a kiedy inne,ktos podlinkuje linkiem do tematu walkowanego i bedziem se czytac:mrgreen::mrgreen::mrgreen:

Właśnie szukałem na forum starego wątku, żeby skopiować :mrgreen:

banc
4.09.13, 22:03
Moze nie tyle bladzi co caly czas jeszcze szuka.
Portret muchy,wiewiorki,kota i slonia,nawet przy tej samej matrycy wymaga roznych ogniskowych.

Ależ skądże. Do wiewiórki trzeba po prostu bliżej podejść niż do słonia. W sumie może raczej należy napisać można bliżej podejść. Bo jak słoń się wkurzy ....
A co do ogniskowych (kątów patrzenia) w grę wchodzi zniekształcenie perspektywy. Powolna fotka z bliskiej odległości robiona 12tką pokazuje to dogłębnie.
Z drugiej strony należy być w miarę blisko modela/modelki, żeby nie trzeba było krzyczeć przez megafon.

fret
5.09.13, 09:17
Co się zacznie, to się zacznie, najpierw dokończę stary temat :) Jeśli fotumowa elita nie jest w starnie odkopac starego watku, to może jednak warto przypomnieć pewne podstawy. Oczywiście filozofować jest znacznie łatwiej i przyjemniej, bo tu każdy może miec swoją rację. W technikaliach już tak niestety nie jest i trzeba mieć trochę wiedzy, żeby podjąć sensowną dyskusję. Dlatego zaraz skończymy tę część technikaliów i niech filozofowie szaleją przy bufecie :)

Dlaczego 135mm? Odpowiedź jest tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dystanse_personalne. Większość twarzy obserwujemy z odległości 1-3m i twarze widziane z tej odległości wyglądają dla nas naturalnie. Dlatego ogniskowa jest sprawą wtórną, a tak naprawdę istotna jest odległość od fotografowanej osoby. Im bliżej podchodzimy tym bardziej wzrasta relatywna wielkość bliższych elementów twarzy, czyli jeśli trzymamy aparat prostopadle do twarzy, to rośnie nos w stosunku do reszty, uszy chowają się za owalem twarzy. Przy dużych odległościach zniekształcenia są odwrotne, ale znacznie mniej widoczne, głównym problemem jest podchodzenie zbyt blisko. mozna przyjać, że odległość 1,5m jest bezpieczna, nikogo nie zniekształci, w zakresie 1-1,5m mogą sie pojawiać zniekształcenia, ale trudno jednosnacznie powiedzieć, że będa niekorzystne, przy niektórych typach urody delikatne powiekszenie nosa i schowanie uszu może działać korzystnie. Poniżej 1m mamy strefę dla osób które wiedzą co robią i potrafią wykorzystać zniekształcenia w odpowiedni sposób. Powróćmy do ogniskowych. porównajmy te odległości z polem widzenia przy konkretnych ogniskowych i zauważymy, że przy 135mm z odległości 1,5mm mieści się w kadrze niewiele więcej niż głowa, czyli dlatego jest to typowa ogniskowa portretowa, bo nie da się tym obiektywem zrobić krzywdy osobie fotografowanej zniekształcając jej twarz. Porównując dalej zauważymy, że z ekwiwalentem 85mm możemy bezpiecznie fotografować popiersie, a z 35mm (17-18mm w 4/3) wspomniany wcześniej plan amerykański.
Wróćmy do przywołanego wcześniej kolegi bikearta (mam nadzieję, że się nie obrazi).
https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?album=1269&pos=1
Ogniskowa 24mm, mała odległość i efekt widoczny: przedramię dorównuje obwodem głowie, silna szczęka godna boksera, duży nos i niemal schowane uszy. Nie ważne, czy to dobrze, czy to źle, ale widać, że naturalnie to nie wygląda. Dlaczego jednak jest ok? Bo na zdjęciu jest mężczyzna i zniekształceniami zostały podkreślone męskie atrybuty. Grube muskularne ramiona? Ok. mocna szczęka? Bardzo męska. Duży nos? Wedle ludowej mądrości jak nos duży, to i reszta duża, więc nie ma się o co obrażać. Do tego podniesiona lekko głowa. To są typowe metody sprawiające, że mężczyzna wydaje się bardziej męski. Oczywiście przerysowania nie muszą być aż tak duże. Zróbmy teraz takie zdjęcie atrakcyjnej koleżance. Nie będzie zadowolona. Damski typ zniekształcania polega na powiększaniu oczu, czyli ujęcie lekko z góry, tak aby oczy były blisko. Do tego dobra fryzura, żeby powiększone czoło nie sugerowało wodogłowia. No i oczywiście umiar.
Drugi przykład: https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?album=1269&pos=13. Ogniskowa 39mm i brak zniekształceń. Odpowiedź jest prosta - bo zachowana jest odpowiednia odległość.

Krótkie podsumowanie: najważniejsza jest odległość od modelki/modela. 1,5 m to bezpieczna odległość, a obiektyw 135mm jest bezpieczny jak drewniany nożyk do papieru. Nie da się nim zrobić krzywdy modelce. 24mm w portrecie jest jak brzytwa, trzeba bardzo uważać przy jego używaniu, żeby nie wyjść na małpę z popularnego powiedzenia.

Wracając do m4/3:
- zawsze bezpieczny - 75/1,8
- bezpieczny pod warunkiem, że nie kadrujemy zbyt ciasno, powiedzmy, że tak do popiersia - 45/1,8
- krótsze ogniskowe - do eksperymentów z zachowaniem dużej ostrożności.

Zapraszam do dyskusji :)

sepi19
5.09.13, 09:55
Fret, brawo !!!
Plus oczywiście dodany ;)

ahutta
5.09.13, 10:09
Bardzo fajny post i musze przyznać, że takiej informacji mi brakowało. Super.

realnasty
5.09.13, 10:23
Plus i ode mnie! Super to opisałeś :)

Jan_S
5.09.13, 11:59
Też chciałem dać plusa ale nielitościwy system nie pozwala

Saboor
5.09.13, 13:09
Co się zacznie, to się zacznie/.../
Bardzo się cieszę że Dałeś się namówić na wątek a jeszcze bardziej z tego, że dyskusja trzyma poziom
mimo że temat nie łatwy. Fajnie!

Mirek54
5.09.13, 13:23
Fred to Ty zostales namowiony?Tez pare razy tu dalem sie namowic-niggdy wiecej

Saboor
5.09.13, 13:36
Fred to Ty zostales namowiony?Tez pare razy tu dalem sie namowic-niggdy wiecej
Aj tam Gadacie Panie Miron... .:mrgreen:
edit:
Fret miał pomysł, ale obawiał się reakcji na tak poważny temat a ja się nie dziwię.

diabolique
5.09.13, 13:43
Bardzo się cieszę że Dałeś się namówić na wątek (...)

To i ode mnie plus za ofiarność i odwagę wyważania otwartych drzwi :mrgreen::mrgreen::mrgreen:

(edit: zostaje w pamięci aż rozdam innym, musiałem jakoś niedawno ci kliknąć. sorry :???:)

Saboor
5.09.13, 13:46
To i ode mnie plus za ofiarność i odwagę wyważania otwartych drzwi :mrgreen::mrgreen::mrgreen:
Ty Diabeł Wiesz, że najniebezpieczniejsze pokoje są za otwartymi drzwiami nie? :-P

ehosonda
5.09.13, 14:18
nie wiem, czy zdradzę tu jakąś ogromna tajemnicę, ale z reguły człowiek widzi się w lustrze i do takiego obrazu jest przyzwyczajony...
:)

cissic
5.09.13, 14:45
nie wiem, czy zdradzę tu jakąś ogromna tajemnicę, ale z reguły człowiek widzi się w lustrze i do takiego obrazu jest przyzwyczajony...
:)

Ja tam sam siebie zaskakuję. Zwłaszcza jak pojadę z kumplami na kilka dni na działkę :)
Niby to ja, ale jakiś taki inny...

realnasty
5.09.13, 14:47
Fret walczy o ten wątek jak lwica, naprawdę brawa się należą :)

fret
5.09.13, 15:05
Fret walczy o ten wątek jak lwica, naprawdę brawa się należą :)

potrafisz jednym zdaniem wykastrować faceta :D

---------- Post dodany o 16:05 ---------- Poprzedni post był o 16:02 ----------


nie wiem, czy zdradzę tu jakąś ogromna tajemnicę, ale z reguły człowiek widzi się w lustrze i do takiego obrazu jest przyzwyczajony...
:)

Szkoda, że ujawniłeś ten sekret. To, że 2+2=5 lepiej zostaw dla siebie i nikomu nie zdradzaj :)

Mirek54
5.09.13, 15:27
Niekiedy czasem ktos pomyli ogniskowe,ale czy wyjdzie to na plus czy na minus??Ogladajac zdjecie czesto sobie zadaje pytanie,pomylil sie czy doskonale wiedzial co robi i dlaczego,lamiac zasade .
Popatrzmy na te przyklady9936399362I teraz pytanie czy z zasadami czy przeciw zasadom???

cissic
5.09.13, 15:31
Niekiedy czasem ktos pomyli ogniskowe,ale czy wyjdzie to na plus czy na minus??Ogladajac zdjecie czesto sobie zadaje pytanie,pomylil sie czy doskonale wiedzial co robi i dlaczego,lamiac zasade. Popatrzmy na te przykladyI teraz pytanie czy z zasadami czy przeciw zasadom???

Dlatego może lepiej pisać o swoich doświadczeniach zamiast wygłaszać elaboraty na tematy książkowe? Bez łamania zasad ciągle byśmy mazali po ścianach w jaskiniach a muzyka by przypominała wycie wilków do księżyca :)

fret
5.09.13, 15:35
Żeby pomylić, to trzeba najpierw mieć coś do pomylenia. Dlatego jestem zwolennikiem zaczynania od podstawowych zasad, a nie od "arthyzmu" :D Zbyt wielu wybiera w obecnych czasach drogę od d. strony, czyli "arthyzm" bez znajomości zasad. :(

banc
5.09.13, 16:22
Niekiedy czasem ktos pomyli ogniskowe,ale czy wyjdzie to na plus czy na minus??Ogladajac zdjecie czesto sobie zadaje pytanie,pomylil sie czy doskonale wiedzial co robi i dlaczego,lamiac zasade .
Popatrzmy na te przyklady9936399362I teraz pytanie czy z zasadami czy przeciw zasadom???

Jak bym zobaczył takich jak ten pierwszy 30 portretów to bym się jednak zastanowił nad intencjami fotografa. Bo to jest karykatura. Coś jak słynny portret Urbana z cygarem.

cissic
5.09.13, 16:44
Jak bym zobaczył takich jak ten pierwszy 30 portretów to bym się jednak zastanowił nad intencjami fotografa. Bo to jest karykatura. Coś jak słynny portret Urbana z cygarem.

Wedle teorii karykatura może być portretem:)

banc
5.09.13, 20:27
Wedle teorii karykatura może być portretem:)

Oczywiście jest. Ale zaczynanie omawiania tematu od tej strony nie jest najlepszym pomysłem.

thedoc
5.09.13, 21:15
"tylko portret zrobiony kliszą 6x6 jest prawdziwym portretem" - takie zdajnie kiedyś usłyszałem,
ale na poważnie jak dla mnie 50mm to jest ogniskowa portetowa, im jaśniejsza tym lepiej
135mm to bardzo wąsko, żeby 75/1.8 zrobić zdjęcie w kadrze amerykańskim to trzeba na prawdę daleko odejść

banc
5.09.13, 23:06
"tylko portret zrobiony kliszą 6x6 jest prawdziwym portretem" - takie zdajnie kiedyś usłyszałem,
ale na poważnie jak dla mnie 50mm to jest ogniskowa portetowa, im jaśniejsza tym lepiej
135mm to bardzo wąsko, żeby 75/1.8 zrobić zdjęcie w kadrze amerykańskim to trzeba na prawdę daleko odejść

Mówimy przecież o kątach na FF. 75mm to po przeliczeniu 150mm.
Swoją drogą. Moje 3 zdjęcia, które wcześniej wrzuciłem był robione obiektywem 135mm podłączonym do olka (przeliczeniowo 270mm).
Parę kroków faktycznie trzeba odejść ale bez przesady.

Jan_S
5.09.13, 23:32
Żeby pomylić, to trzeba najpierw mieć coś do pomylenia. Dlatego jestem zwolennikiem zaczynania od podstawowych zasad, a nie od "arthyzmu" :D Zbyt wielu wybiera w obecnych czasach drogę od d. strony, czyli "arthyzm" bez znajomości zasad. :(

Tak, i cykają po 25 "prawie_identycznych" ujęć z nadzieją że chociaż jedno wyjdzie dobre...

realnasty
6.09.13, 10:17
Żeby pomylić, to trzeba najpierw mieć coś do pomylenia. Dlatego jestem zwolennikiem zaczynania od podstawowych zasad, a nie od "arthyzmu" :D Zbyt wielu wybiera w obecnych czasach drogę od d. strony, czyli "arthyzm" bez znajomości zasad. :(

Otóż to, ja jestem zwolenniczką maksymy, że żeby łamać zasady, trzeba je najpierw poznać. Chociaż wielu mistrzów i tę zasadę łamie ;)

banc
6.09.13, 18:12
Otóż to, ja jestem zwolenniczką maksymy, że żeby łamać zasady, trzeba je najpierw poznać. Chociaż wielu mistrzów i tę zasadę łamie ;)

Ale tutaj nie ma co łamać. Jak chce się robić karykatury to krótkie ogniskowe się nadają lepiej. Jak chce się portretować bardziej klasycznie to trzeba używać klasycznych ogniskowych. Wystarczy tylko wiedzieć jakich kątów widzenia się używa. To jest kwestia świadomości użytego sprzętu.

realnasty
6.09.13, 18:37
Odniosłam się do cytatu, w którym chodziło nie tylko o zasady dotyczące doboru ogniskowych.

fret
7.09.13, 15:15
Gadajmy dalej. Jeśli jesteśmy przy portretach, to nie uciekniemy od głębi ostrości. Ten temat to niemal forumowe tabu, więc co zrobić, żeby go poruszyć, ale za bardzo nie podpaść? Chyba wymyśliłem :)

Zrób sobie własną głębię ostrości, jeśli lubisz, to większą, a jeśli wolisz rozmemłane tło, to mniejszą :) Oczywiście nie jestem odkrywcą Ameryki i cudów po tym wpisie się nie spodziewaj, jednak jest prosta metoda, którą czasem można zastosować i np. zoomem 35-100/2,8-22 zrobić zdjęcie o parametrach 100/63 lub 35/0,98.
Oczywistość numer dwa: coś za coś, czyli co tracimy aby zwiększyć GO? Tracimy piksele. Żeby uzyskać obraz jak ze szkła 100/63 działamy jak telekonwerter. Robimy zdjęcie na 35/22 i wycinamy kadr odpowiedni dla 100mm. GO mamy wtedy jak przy przysłonie 22x100/35=63. Pikseli sporo mniej, ale do internetu wystarczy.
Jak zmniejszyć GO? Po prostu postąpić odwrotnie, czyli nie wycinać obrazka lecz złożyć panoramę z kilku. Przy portrecie może to wyglądać na szaleństwo, ale jeśli postać nie zajmuje całego kadru, to nie jest to trudne. No w każdym razie kilka osób na świecie robi coś takiego. Ustawiamy obiektyw na 100/2,8 i robimy tyle zdjęć, żeby pokryć kadr 35mm. Po złożeniu mamy zdjęcie jak ze szkła 35/0,98 (2,8x35/100=0,98 ). Miłej zabawy :)

ahutta
7.09.13, 18:10
Jak zmniejszyć GO? Po prostu postąpić odwrotnie, czyli nie wycinać obrazka lecz złożyć panoramę z kilku. Przy portrecie może to wyglądać na szaleństwo, ale jeśli postać nie zajmuje całego kadru, to nie jest to trudne. No w każdym razie kilka osób na świecie robi coś takiego. Ustawiamy obiektyw na 100/2,8 i robimy tyle zdjęć, żeby pokryć kadr 35mm. Po złożeniu mamy zdjęcie jak ze szkła 35/0,98 (2,8x35/100=0,98). Miłej zabawy :)

Na to bym przy portrecie nie wpadł :shock: Kapitalne. Tylko powiedz mi, czy do każdego ujęcia do tej "panoramy" zmieniasz położenie całego aparatu, czy tylko obracasz aparat na statywie? Chodzi mi o to, żeby na złożonym zdjęciu twarz nie wyszła zniekształcona.

fret
7.09.13, 18:23
Na to bym przy portrecie nie wpadł :shock: Kapitalne. Tylko powiedz mi, czy do każdego ujęcia do tej "panoramy" zmieniasz położenie całego aparatu, czy tylko obracasz aparat na statywie? Chodzi mi o to, żeby na złożonym zdjęciu twarz nie wyszła zniekształcona.

Aż tak nie szaleję, to da się zastosować raczej do niezbyt ciasnych portretów, czyli twarz mieści się na jednej klatce. Raz tylko składałem twarz z dwóch zdjęc i wyszło całkiem fajnie, niestety nie mogę się pochwalić tym zdjęciem. Widziałem też kilka zdjęć fotografów ślubnych stosujących ten manewr przy szerokich ujęciach, czyli para w jednym kadrze i tło w pozostałych. Do portretu typu głowa i ramiona to raczej dość karkołomne. Świetnie się sprawdza w sytuacjach kiedy wszystko co ostre mieści się w jednym kadrze (nawet jeśli to niewiele więcej niż oczy), a reszta to bokeh :) Wtedy śmiało pstrykasz z ręki i nie ma problemu ze składaniem.

Sapphiron
7.09.13, 18:33
Dobrym wyjściem jest składanie tego w programie PTgui, dopasowuje on automatycznie wszelkie łączne krawędzie. Ja wykorzystuje ten program do panoram i architektury, ale tutaj też by dał radę :)

fret
7.09.13, 18:46
Dobrym wyjściem jest składanie tego w programie PTgui, dopasowuje on automatycznie wszelkie łączne krawędzie. Ja wykorzystuje ten program do panoram i architektury, ale tutaj też by dał radę :)

Ale jak modelka się rusza, to i program zgłupieje, a ja jestem leniwy więc wolę mieć ostre i ruchome części na jednej klatce, a reszta, to tło. Jednak jak ktoś lubi się bawić, to ta technika daje duże możliwości :)

Sapphiron
7.09.13, 18:53
Nie przesadzajmy ;) modelka wytrzyma te parę s w bezruchu ;)

Ja tam robiłem przy okazji panoramę pewnego pensjonatu... Panoramka z 200 zdjęć, waga 12Gb, na szerszym boku ponad 28tyś ;)

fret
7.09.13, 18:58
Nie przesadzajmy ;) modelka wytrzyma te parę s w bezruchu ;)

Ja tam robiłem przy okazji panoramę pewnego pensjonatu... Panoramka z 200 zdjęć, waga 12Gb, na szerszym boku ponad 28tyś ;)

No przecież pisałem, że leniwy jestem :), ale patent działa i jak ktoś chce mieć w portrecie ćwierć rzęsy ostrej, to pewnie da radę :)

Sapphiron
7.09.13, 19:00
na upartego możesz zrobić sobie tak że linia GO będzie leciała od prawego oka do lewego ramienia w obszarze 1cm ;)

fret
7.09.13, 19:18
na upartego możesz zrobić sobie tak że linia GO będzie leciała od prawego oka do lewego ramienia w obszarze 1cm ;)

Na upartego tak, ale trzeba brać pod uwagę, że przy takim "panoramowaniu" zmienia się ogniskowa. Np. składając zdjęcia z 85/1,8 dochodzę do 35/0,74 i na tym jest mój koniec zastosowań w szeroko rozumianym portrecie. Bogatsi pstrykacze robią składanki z 200/2. W m4/3 można poszaleć z 45/1,8 dochodząc do 17/0,68.

Sapphiron
7.09.13, 19:23
a biorąc pod uwagę 135/2.5?

fret
7.09.13, 19:27
a biorąc pod uwagę 135/2.5?

robisz z niego 35/0,65 :), ale składanka jest z ok. 30 kadrów (4x4 + zakładki)

diabolique
7.09.13, 19:45
Miałem wrażenie, że już gdzieś słyszałem podobną dyskusję i pamięć mnie nie zawiodła


http://youtu.be/sDocL7AfIRo

realnasty
7.09.13, 22:56
Panowie, czy ktoś mógłby się pochwalić rezultatem takich puzzli? Przyznam, że jestem zaintrygowana...

sepi19
8.09.13, 07:05
Też jestem ciekaw rezultatów.

jarek_gd
8.09.13, 07:29
To ciężko samemu test zrobić? :)

sepi19
8.09.13, 07:50
A bo sie to chce ? jak można gotowca zobaczyć, czy warto ;)

Rozumiem, że to 100mm to już po przeliczeniu "cropa" dla matrycy 4/3, czyli de facto ogniskowa 50mm da nam w efekcie 100mm?

fret
8.09.13, 08:04
Full set of gotowce :) http://ryanbrenizer.com/category/brenizer-method/

sepi19
8.09.13, 08:15
Dzięki za linka, zaintrygowałes mnie ;)

Tak na szybko sobie przeliczyłem (już od jakiegoś czasu siedzial mi w głowie pomysł sklejki z Maka 127) i wyszło dość ciekawie, a mianowicie:
8x35/1500= 1.8 (bez "cropa" na 4/3)
8x35/3000= 0.09 !!! ("crop" 4/3, czyli x2)

fret
8.09.13, 08:21
Dzięki za linka, zaintrygowałes mnie ;)

Tak na szybko sobie przeliczyłem (już od jakiegoś czasu siedzial mi w głowie pomysł sklejki z Maka 127) i wyszło dość ciekawie, a mianowicie:
8x35/1500= 1.8 (bez "cropa" na 4/3)
8x35/3000= 0.09 !!! ("crop" 4/3, czyli x2)


0.18, ale taka sklejka, to 1900 zdjęć nie licząc marginesów :D (1500/35)^2

sepi19
8.09.13, 08:24
Dlatego jeszcze nie robiłem, ale kusi, oj kusi :wink:
Wprawdzie pierwotny cel miałem inny, a mianowicie bardzo szczegółowa panorama, na ktorej można z kilku kilometrów odczytac np tablice rejestracyjne czy zobaczyc wzorek na firance w oknie :grin:

Sapphiron
8.09.13, 09:06
"equivalent of 22mm f/0.36"

Padłem na twarz ;)

---------- Post dodany o 08:06 ---------- Poprzedni post był o 08:06 ----------


Dlatego jeszcze nie robiłem, ale kusi, oj kusi :wink:
Wprawdzie pierwotny cel miałem inny, a mianowicie bardzo szczegółowa panorama, na ktorej można z kilku kilometrów odczytac np tablice rejestracyjne czy zobaczyc wzorek na firance w oknie :grin:

Do tego używam głowicy Epic PRO ;) Sama mi robi i robi to perfekcyjnie :)

grizz
8.09.13, 09:16
Full set of gotowce :) http://ryanbrenizer.com/category/brenizer-method/

No właśnie... efekt ciekawy i miły dla oka przy 1-2 zdjęciach... Patrząc na kolejne i kolejne już przestawało być ładnie... coś jak z nadużywaniem rybiego oka.

fret
8.09.13, 09:33
No właśnie... efekt ciekawy i miły dla oka przy 1-2 zdjęciach... Patrząc na kolejne i kolejne już przestawało być ładnie... coś jak z nadużywaniem rybiego oka.

Ale ewentualne nadużywanie, to już nie wina efektu, tylko fotografa :D

---------- Post dodany o 10:33 ---------- Poprzedni post był o 10:29 ----------


Dlatego jeszcze nie robiłem, ale kusi, oj kusi :wink:
Wprawdzie pierwotny cel miałem inny, a mianowicie bardzo szczegółowa panorama, na ktorej można z kilku kilometrów odczytac np tablice rejestracyjne czy zobaczyc wzorek na firance w oknie :grin:

To jest tak realnie z 5000 zdjęć, dnia może zabraknąć, pojawia się problem jednorodności oświetlenia... raczej bym zaczynał od taniego 180/2,8. Efekt w postaci 45/0,7 lub 17/0,26 też brzmi ciekawie i jest realny do osiągnięcia :)

cissic
8.09.13, 09:43
No właśnie... efekt ciekawy i miły dla oka przy 1-2 zdjęciach... Patrząc na kolejne i kolejne już przestawało być ładnie... coś jak z nadużywaniem rybiego oka.

No właśnie. Zakręciło mi się w głowie po "nastym" zdjęciu, ale kilka prac bardzo mi się podoba. Np te:


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://ryanbrenizer.com/wp-content/uploads/2012/09/storyboard002.jpg)


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://ryanbrenizer.com/wp-content/uploads/2012/09/120701-184343(pp_w930_h674).jpeg)

Moim skromnym zadaniem można ten efekt uzyskać dwoma/trzema zdjęciami. Trzeba tylko użyć troszkę PhotoPsuja i pobawić się dosłownie maskami - przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze zdjęcie.

Sapphiron
8.09.13, 09:49
Moim skromnym zadaniem można ten efekt uzyskać dwoma/trzema zdjęciami. Trzeba tylko użyć troszkę PhotoPsuja i pobawić się dosłownie maskami - przynajmniej jeśli chodzi o pierwsze zdjęcie.

Uwierz mi że sporo szybciej idzie w PTgui a w programie masz możliwość zapisania nawet do 16bitowego .PSB więc robi cuda ;)

cissic
8.09.13, 10:16
Uwierz mi że sporo szybciej idzie w PTgui a w programie masz możliwość zapisania nawet do 16bitowego .PSB więc robi cuda ;)

Sporo szybciej idzie też zapełnianie przestrzeni dysku ;) Wolę jednak troszkę więcej czasu zmarnować. Zresztą niedługo będę na urlopie to może się pobawię w te panoramki

fret
8.09.13, 15:13
Sporo szybciej idzie też zapełnianie przestrzeni dysku ;) Wolę jednak troszkę więcej czasu zmarnować. Zresztą niedługo będę na urlopie to może się pobawię w te panoramki

Przy portretowych panoramkach nie potrzeba za dużo pikseli, można składać stosunkowo małe obrazki :)

thedoc
8.09.13, 18:36
Metoda jak poprzednik napisał nazywa się Brenizer Method od nazwiska faceta, który pierwszy na to wpadł i zaczął wykorzystywać w ślubnych fotach.
Nazywa się to również czasem "bokeh panorama" co jest całkiem logiczne z resztą.
Osobiście bardzo lubię się w to bawić bo rozsądnie wykorzystując osiąga się efekt ala fotografii średnioformatowej, co mi się osobiście bardzo podoba.
Wrzucam kilka fotek własnej produkcji.
Kilka słów jak to robię, a więc stawiam modela zwykle syna i uprzejmie go proszę aby się nie ruszał. Nie jest to łatwe gdy ma się 4 lata. Jak się zacznie ruszać to bieda bo program do panoram, który wykorzystuje Microsoft ICE (pełna wersja za darmo do stępna w sieci) potrafi zwariować i stworzyć małego mutanta (poważnie!). Oczywiście poruszamy się w m43 więc korzystam z E-PM2 + 45/1.8 wszystko ustawione na f/1.8.
Ważne jest ustawienie ekspozycji w trybie M. Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, kiedy poruszając aparatem ekspozycja by się zaczęła zmieniać, co by nie było dobre raczej (chociaż nie próbowałem inaczej więc nie wiem). Ważne również aby ustawić AF na M, bo inaczej będziemy mieli wszystko ostre i nie będzie efektu "bokeh panorama" :) Ustawiam sobie zdjęcia seryjne na L, ostrość ustawiam na twarz jako punkt centralny i robię fotki wokoło modela. Oczywiście optymalnie było by robić wszystko na statywie aby w miarę zachować osie optyczne ale praktycznie widziałem na Youtube że Ryan Branizer też robi z ręki. Gdy już takie coś mam, wrzucam do Microsoft ICE aby mi połaczyło w całość, ekportuje do LR4, gdzie robię jakiś postproces i gotowe. Pojawiają się dystorsje oczywiście, które trzeba ręcznie skorygować.
Można zrobić również bokeh panaromę jedynie w poziomie (ostatnie zdjęcie). Co więcej można połączyć to ze zrobieniem pierwszej fotki z doświetleniem lampami. Wtedy już konieczne jest zrobienie całości na statywie. Ogranicza to ilość składanych zdjęć no i zmienia efekt końcowy. Na ostatnim zdjęci tak zrobiłem, a zatem pstyknąłem zdjęcie z dopaleniem lampami, następnie zamroziłem ustawienia, usunąłem lampki i zrobiłem kilka zdjęć w prawo. Wszystko odpaliłem zdalnie rzecz jasna.
Im jaśniejszy obiektyw tym efekt "wow" będzie większy. W praktyce po prostu można zrobić długą portretówką z bliska kilkanaście zdjęć a potem to połączyć i też będzie ekstra. Ekstremaliści robią takie panoramki na FF i 85/1.4. Wtedy jednak jak dla mnie efekt jest zbyt nierealny.
Odkryłem natomiast że Olympus 45/1.8 nadaje się świetnie. Ostry na f/1.8 pozwala na osiągnięcie fajnego efektu - jak dla mnie.
Zdjęcia poddaję do dyskusji, ich zrobienie i post proces nie zajęły mi więcej niż kilka minut.
Dodam tylko, że dzięki temu wybiłem sobie z głowy zakup średniego formatu. To mi wystarcza.
Na zdjęciach mój syn Ignacy i ja we własnej osobie.
1.

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/8915464239_dca02f36da_c-1.jpg
źródło (http://www.flickr.com/photos/krzysztofmichaluk/8915464239/)
2.

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/8916075898_cc29e94cc6_c-1.jpg
źródło (http://www.flickr.com/photos/krzysztofmichaluk/8916075898/)
3.

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/9700248565_f4922d16de_c-1.jpg
źródło (http://www.flickr.com/photos/krzysztofmichaluk/9700248565/)

banc
8.09.13, 18:54
Metoda jak poprzednik napisał nazywa się Brenizer Method od nazwiska faceta, który pierwszy na to wpadł i zaczął wykorzystywać w ślubnych fotach.
Nazywa się to również czasem "bokeh panorama" co jest całkiem logiczne z resztą.
Osobiście bardzo lubię się w to bawić bo rozsądnie wykorzystując osiąga się efekt ala fotografii średnioformatowej, co mi się osobiście bardzo podoba.
Wrzucam kilka fotek własnej produkcji.
Kilka słów jak to robię, a więc stawiam modela zwykle syna i uprzejmie go proszę aby się nie ruszał. Nie jest to łatwe gdy ma się 4 lata. Jak się zacznie ruszać to bieda bo program do panoram, który wykorzystuje Microsoft ICE (pełna wersja za darmo do stępna w sieci) potrafi zwariować i stworzyć małego mutanta (poważnie!). Oczywiście poruszamy się w m43 więc korzystam z E-PM2 + 45/1.8 wszystko ustawione na f/1.8.
Ważne jest ustawienie ekspozycji w trybie M. Można sobie bowiem wyobrazić sytuację, kiedy poruszając aparatem ekspozycja by się zaczęła zmieniać, co by nie było dobre raczej (chociaż nie próbowałem inaczej więc nie wiem). Ważne również aby ustawić AF na M, bo inaczej będziemy mieli wszystko ostre i nie będzie efektu "bokeh panorama" :) Ustawiam sobie zdjęcia seryjne na L, ostrość ustawiam na twarz jako punkt centralny i robię fotki wokoło modela. Oczywiście optymalnie było by robić wszystko na statywie aby w miarę zachować osie optyczne ale praktycznie widziałem na Youtube że Ryan Branizer też robi z ręki. Gdy już takie coś mam, wrzucam do Microsoft ICE aby mi połaczyło w całość, ekportuje do LR4, gdzie robię jakiś postproces i gotowe. Pojawiają się dystorsje oczywiście, które trzeba ręcznie skorygować.
Można zrobić również bokeh panaromę jedynie w poziomie (ostatnie zdjęcie). Co więcej można połączyć to ze zrobieniem pierwszej fotki z doświetleniem lampami. Wtedy już konieczne jest zrobienie całości na statywie. Ogranicza to ilość składanych zdjęć no i zmienia efekt końcowy. Na ostatnim zdjęci tak zrobiłem, a zatem pstyknąłem zdjęcie z dopaleniem lampami, następnie zamroziłem ustawienia, usunąłem lampki i zrobiłem kilka zdjęć w prawo. Wszystko odpaliłem zdalnie rzecz jasna.
Im jaśniejszy obiektyw tym efekt "wow" będzie większy. W praktyce po prostu można zrobić długą portretówką z bliska kilkanaście zdjęć a potem to połączyć i też będzie ekstra. Ekstremaliści robią takie panoramki na FF i 85/1.4. Wtedy jednak jak dla mnie efekt jest zbyt nierealny.
Odkryłem natomiast że Olympus 45/1.8 nadaje się świetnie. Ostry na f/1.8 pozwala na osiągnięcie fajnego efektu - jak dla mnie.
Zdjęcia poddaję do dyskusji, ich zrobienie i post proces nie zajęły mi więcej niż kilka minut.
Dodam tylko, że dzięki temu wybiłem sobie z głowy zakup średniego formatu. To mi wystarcza.
Na zdjęciach mój syn Ignacy i ja we własnej osobie.
1.

(http://www.flickr.com/photos/krzysztofmichaluk/8915464239/)2.

3.


Zdradziłbyś jeszcze z ilu zdjęć składałeś?
O ile zrobienie w jednym kadrze postaci i w pozostałych reszty wydaje mi się proste to składanie ludzi jest już trochę magiczne.

realnasty
8.09.13, 19:14
Efekt faktycznie bardzo interesujący, taki trochę niepokojący, nienaturalny i intrygujący przez to... Ale nadal jakoś nie mogę sobie zwizualizować, jak to się robi, mimo, że thedoc tak szczegółowo to opisał :/

Jan_S
8.09.13, 19:18
w ciekawym kierunku dyskusja o portretach się potoczyła - a opisana technika jest intrygująca... zdjęcia thedoc'a - klasa, zwłaszcza ostatni kadr

thedoc
8.09.13, 20:36
banc - 1 i 2 były złożone chyba z 9, a 3 z trzech lub czterech.
Niestety dokładnej liczby nie podam, bo nie zapisałem w ICE wersji roboczej :/
Ogólnie liczba zdjęć jest bez znaczenia, bo program robi wszystko sam, ot takie czasy dla leniwych.
Dodam tylko, że zrobienie takiej panoramy, ręcznie na warstwach w PS wydaje mi się delikatnie mówiąc bardzo trudne.
Im dłuższe i jaśniejsze tło tym efekt "rozmazania" tła będzie większy ale to wszyscy czują rzecz jasna :)

fret
9.09.13, 07:05
Tu jest opis krok po kroku: http://content.photojojo.com/tutorials/get-greater-depth-of-field-with-brenizer-method/

Tu jest filmik z 400/2,8 w roli głównej :) :
http://youtu.be/QaLuBUSVueI

Sapphiron
9.09.13, 08:18
ciekawe :) Trzeba będzie spróbować z 300tką :)

tropic
9.09.13, 17:58
Bardzo ciekawie rozwija się temat/wątek !! Fret !! BRAWO :-)

geo
9.09.13, 18:10
O portretach? ale to zdjęcia są...................... a nie jakas sprecyzowana i wypunktowana reguła...
Tak naprawdę i juz kilkukrotnie ktoś się o to pytał jaka jest różnica pomiędzy zdjęciem a grafiką lub czy HDR jest zdjęciem.... i wreszcie jaka jest definicja palastyki obrazu..
można długo.. ale co to zmienia..każdy inaczej interpretuje to co widzi i cale szczęście.

Sapphiron
10.09.13, 10:05
spóbowałem tego mS ICE i powiem szczerze że mnie baaaaaaaardzo pozytywnie zaskoczył! Sporo szybciej współpracuje z moim procem i dokładniej składa...

fret
10.09.13, 13:11
Fakt, ICE działa doskonale :)

Sapphiron
10.09.13, 13:18
dzisiaj składałem panoramę około 200mpix i łyknął jak szalony :)

fret
10.09.13, 13:43
To ja byłem w lepszym szoku :) Nigdy nie bawiłem się w składanie panoram, a w tej metodzie złozyłem kilka obrazków ręcznie. Zainstalowałem program, przeciagnałem trzy zdjęcia i dokładnie w tej chwili on pokazał już złożone :) Podoba mi się to, tym bardziej, że do portretów nie trzeba dużo Mpix :)

Sapphiron
10.09.13, 13:57
Ja wszystkie teraz panoramki robię z ręki ;) odechciało mi się statywu zabierać ;)

fret
10.09.13, 15:42
Jednak nie jest tak słodko, w scenie balkonowej z 12 zdjęć program kompletnie się pogubił.

themoth
11.09.13, 21:42
Moim skromnym zdaniem żadne z tych zdjęć nie jest nawet blisko portretu.
takie nijakie

Sapphiron
11.09.13, 21:46
Moim skromnym zdaniem żadne z tych zdjęć nie jest nawet blisko portretu.

Niby czemu?

realnasty
12.09.13, 09:39
Tak mi kobieca intuicja podpowiada ;-)

Sapphiron
12.09.13, 09:48
a oprócz wymyślonej intuicji to jakieś konkrety?

realnasty
12.09.13, 10:32
Ech, wiedziałam, żeby się nie odzywać... A Ty byś nazwał któreś z tych zdjęć portretem? Bo dla mnie to jest fotografia reportażowa.

banc
12.09.13, 10:43
Ech, wiedziałam, żeby się nie odzywać... A Ty byś nazwał któreś z tych zdjęć portretem? Bo dla mnie to jest fotografia reportażowa.

No to wracamy do dyskusji co jest a co nie jest portretem.
Skoro zdjęcie zawodnika po biegu nie jest bo nie miał świadomości i nie pozował a w tych sklejkach jest świadomość, pozowanie i ich tematem jest ten konkretny człowiek to może jednak są portretami.

Sapphiron
12.09.13, 10:51
Ech, wiedziałam, żeby się nie odzywać... A Ty byś nazwał któreś z tych zdjęć portretem? Bo dla mnie to jest fotografia reportażowa.

Wiele z pokazanych "sklejek" jest portretami. Portret nie jest tylko wymuskanym studyjnym tworem, portret to też fotografia człowieka pokazująca jego środowisko życia, charakter i wiele innych rzeczy. Nie ważne jaką techniką jest zrobione, ważne że jest zrobione i ma przekaz ;)

cissic
12.09.13, 13:05
Dla rozładowania napięcia portretowego, wrzucam "portret" mojej dziewczyny ;)


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.dashstudio.pl/o/g.jpg)

Sapphiron
12.09.13, 13:10
o i to jest np przedstawiciel portretu humorystycznego :)

Jan_S
12.09.13, 13:14
hmm, kontrowersyjne bym powiedział, ale skoro takie lubicie :)

Sapphiron
12.09.13, 13:35
Janku, ale tu nie jest kwestia tego co kto lubi :) Portret pokazuje jakąś historię, nie musi być cukierkowa wygłaskana, równie dobrze może pokazywać totalną nędzę, zmasakrowane twarze itp itd. Ale wciąż to jest portet :)


Ja np uważam że te zdjęcia które ja robię np w studio (wizaże, dobre światło itp) nie są tak na prawdę portretami. Są to tzw headshots, czyli twarzostrzały. Czym się różnią od portretów? No właśnie ta historią :)

cissic
12.09.13, 13:46
ej to miało być "na rozładowanie :)

realnasty
12.09.13, 14:38
Wiele z pokazanych "sklejek" jest portretami. Portret nie jest tylko wymuskanym studyjnym tworem, portret to też fotografia człowieka pokazująca jego środowisko życia, charakter i wiele innych rzeczy. Nie ważne jaką techniką jest zrobione, ważne że jest zrobione i ma przekaz ;)

Nie wiem, czy się dobrze zrozumieliśmy :-) Moja wypowiedź, którą zacytowałeś, odnosiła się do serii trzech zdjęć z jakichś zawodów sportowych. I ty moje stanowisko podtrzymuję :-) Co do sklejek, oczywiście się zgadzam, jak i z całą resztą Twojej wypowiedzi.


Dla rozładowania napięcia portretowego, wrzucam "portret" mojej dziewczyny ;)


https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.dashstudio.pl/o/g.jpg)

Super :-D

tropic
18.09.13, 18:22
I zdechło....a tak się fajnie czytało :-(

Jan_S
18.09.13, 18:39
no ja próbowałem robić portreta metodą składania kadrów ale trochę mi nie wyszło więc się chwalił nie będę :-) ale próbowałem!

tropic
18.09.13, 18:44
Ja składałem pejzażyk...chyba wyszło ;-)