PDA

Zobacz pełną wersję : Kurs i lustrzanka do nauki



Brooklyn
24.07.13, 22:41
Cześć. Po prawie dwóch latach wróciłem, a raczej zamierzam wrócić, do nauki fotografowania. Zacząłem jakoś 2,5 roku temu, kupiłem sobie E-510 z dwoma obiektywami kitowymi i postanowiłem zrealizować moją pasję fotografowania. Niestety musiałem rozstać się z aparatem na prawie 2 lata. Teraz mam zamiar intensywniej i na poważnie zacząć się wdrażać w tajniki fotografii. Coś tam potrafię, ale praktycznie po dwóch latach to od nowa muszę sobie przypominać to i owo.

Dlatego też stanąłem przed dylematem:
Uczyć się na tym co mam tj. E-510 + dwa obiektywy kitowe, czy kupić coś nowszego, lepszego? Nie jestem zadowolony z jakości zdjęć jakie wychodzą mi na tym E-510, może to moja wina, a może po prostu porównując do nowych sprzętów, niewiele da się już z niego wycisnąć.
Jeśli coś nowego to jaki system poradzilibyście kupić? Nikon, Canon czy może Olympus? Chodzi mi o to, który z nich mógłbym w przyszłości niedalekiej rozbudowywać za najmniejsze pieniądze. Do których jest najwięcej akcesoriów, obiektywów za znośne pieniądze?
Jakie body i jaki obiektyw doradzacie?

Druga sprawa to kurs fotografii. Przeczytałem trochę książek, opierałem się głównie na wskazówkach Petersona, ale to chyba za mało. Warto wybrać się na jakiś kurs, czy to strata czasu a przede wszystkim pieniędzy? Myślę o zapisaniu się na coś choć nie wiem jeszcze gdzie. Mieszkam w Warszawie, więc myślałem o Akademii Fotografii, ale ceny mają tam niemałe. Może jakiś doradzicie kurs?

Dzięki za wszelkie podpowiedzi. Bo stanąłem na rozdrożu i nie wiem co robić - nowy aparat czy do nauki wystarczy E-510 z kitowymi? :roll:

cissic
24.07.13, 23:45
Pewnie pojawią się głosy, że do nauki wystarczy to co masz, ale ja jednak radzę kupić coś z lepszą matrycą. Może to być bezlustetkowiec lub lustro, ale nowszy sprzęt da lepszy na samym końcu lepszy obrazek. Systemu Ci nie doradzę bo tym sam musisz zadecydować. Kup sobie tylko coś w typie olkowego ZD 14-54 i jakiś jasny manual np. jakąś manualną 50mm. Ten drugi to dobra droga do zrozumienia czym jest światło w fotografii + da Ci kupę frajdy z używania starej optyki. Co do kursów to na pewno Ci nie zaszkodzą, ale też nie zrobią z Ciebie fotografa. Zwyczajnie zacznij robić zdjęcia i wyznaczaj sobie zadania. W każdym razie ja tak robię. Np. Idę na miasto z jednym manualnym obiektywem i staram się skupić na założonym wcześniej temacie. Następnego dnia borę inny obiektyw i kontynuję zabawę. Każdy obiektyw ma pewne ograniczenia ale też jakieś mocne strony. Jeśli nauczysz się swobodnie żonglować posiadaną optyką, poznasz swój sprzęt i okaże się, że masz dobre oko to warto też przysiąść nad jakimś programem do obróbki zdjęć. Zastanów się bo może masz wsród znajomych kogoś kto jest całkiem niezły w robieniu zdjęć. Warto się wtedy podpiąć na jakiś plener lub dwa. To dużo upraszcza, zwłaszcza jeśli szybko przyswajasz wiedzę

hades
25.07.13, 00:22
Pewnie pojawią się głosy, że do nauki wystarczy to co masz,

Bo wystarczy.


ale ja jednak radzę kupić coś z lepszą matrycą.

Jeszcze żadna zmiana matrycy nie uczyniła zdjęć lepszymi tematycznie.

Daleko nie trzeba szukać by znaleźć osoby, którym w nauce towarzyszy E-510. I mają co raz lepsze efekty.

cissic
25.07.13, 00:58
Wiem, że zdjęcia można robić nawet smartfonem, ale może coś doradzisz osobie, która założyła ten wątek. Ja wiem na co stać tą puszkę, pamiętam też rok kiedy ją kupiłem i jaki daje obrazek. W pamięci utkwiły mi zwłaszcza dramatycznie mały wizjer. Resztę da się przeżyć...

hades
25.07.13, 02:06
ale może coś doradzisz osobie, która założyła ten wątek.

Na początek radzę nie przejmować się sprzętem. Ale poza tym... ok napiszę co bym poradził.


Nie jestem zadowolony z jakości zdjęć jakie wychodzą mi na tym E-510, może to moja wina,

Dokładnie, to Twoja wina. Nie ma się co oszukiwać. Gdyby E-510 miał robić kiepskie zdjęcia nikt nie podjąłby decyzji o jego produkcji. Oczywiście zawsze można go porównać do innego aparatu, ale nie zmieni to faktu, że będzie z niego korzystał ktoś kto nie potrafi obsłużyć żadnego aparatu.


a może po prostu porównując do nowych sprzętów, niewiele da się już z niego wycisnąć.

Inne sprzęty dadzą ten sam efekt. Może tylko będzie bardziej kolorowy, albo nieco bardziej ostry. Obejrzyj sobie wątki początkujących na naszym forum. Okazuje się, że aparat to najmniej ważny problem.

---
Cissic zmotywował mnie bym coś poradził. No dobra.

Brooklyn, napisałeś o książkach, kursach, szkołach. Chyba chcesz naprawdę ambitnie podejść do tematu.

Na początek zrób pierwszą rzecz. Naucz się ustawiać aparat bez udziału automatyki tak by otrzymać dobrze naświetlone zdjęcie. Do automatyki zdążysz wrócić i wybrać taką, która ułatwi Ci robienie zdjęć. Na początek musisz wiedzieć jak to się dzieje, że to pudełko potrafi robić zdjęcia.

Jak to ci się uda, zajmij się oglądaniem zdjęć innych. Przejrzyj albumy czy strony internetowe uznanych fotografów. Tych mniej uznanych też. Zwróć uwagę na to jak poruszają się w tematyce jaką fotografują. Zwróć uwagę na fotografowany przez nich temat, to jak komponują go w kadrze, jak jest oświetlony, jakie towarzyszą temu efekty w obrazie. Z tego zbioru wybierz kilka zdjęć, które Ci się spodobają. Spróbuj do nich nawiązać wykonując podobne kompozycje, podobne tematy, podobnie oświetlone. To może być wszystko na raz lub jeden z wymienionych aspektów. Przyjrzyj się efektom, bądź krytyczny wobec siebie.

Pokazuj swoje zdjęcia najpierw znajomym, później nieznajomym i wreszcie komuś kto też robi zdjęcia (np. tu na forum). Na końcu pokaż je komuś kto spojrzy na nie fachowo i wyda Ci się, że potrafiłby je ocenić na chłodno (np. podczas przeglądu portfolio w ramach różnych imprez fotograficznych). Takie stopniowanie pozwoli Ci się oswoić z krytyką, a ona bywa czasami bezpardonowa i uszczypliwa. Trzeba się nauczyć sobie z nią radzić. Ale to tak na marginesie.

Gdy w dowolnym momencie swojej fotograficznej przygody uznasz, że osiągnąłeś to co zamierzałeś zacznij psuć zdjęcia, zacznij szukać swojego stylu. Łam zasady, których wcześniej się nauczyłeś i sprawdzaj czy to co robisz znajduje swoich odbiorców. To będzie nowy etap nauki. Na pewno to co robisz nie będzie podobało się wszystkim. Rzecz gustu. Jednak zaczniesz szukać własnej drogi. Zaczniesz bawić się fotografią, a nie tylko ciągle mozolnie wykonywać ćwiczenia.

Raz na jakiś czas zrób zdjęcie, które będzie zgodne z normami, tak by nie zapomnieć jak to jest robić normalne zdjęcia :). Poza tym baw się obrazem.

W skrócie to wszystko. Pomiędzy tymi etapami jest dużo zdjęć, sprawdzania swojej pomysłowości, pracy z aparatem, odkrywania różnych technik, nauki pracy z obrazem i poddawania krytyce tego co robisz.

Ps. Wybór szkoły fotograficznej to dobry sposób by uporządkować edukacje fotograficzną. Jeśli masz zacięcie hobbystyczne sam znajdziesz drogę, tempo i poziom edukacji fotograficznej, który chciałbyś osiągnąć.

klikacz
25.07.13, 06:15
To i ja coś dodam. E510 to świetny aparat, trzeba tylko nauczyć się z niego korzystać.
Hades ma rację - pooglądaj galerie w internecie, jest tam dużo fajnych zdjęć
Jak się trafią słabe foty to są pod nimi komentarze, z których
też można się czegoś nauczyć.
Wrzucaj zdjęcia na nasze forum, na onephoto.net, obiektywni.pl, plfoto.com
i wiele innych. Jak koledzy skrytykują nie martw się, tylko wyciągaj wnioski.
Pozdrawiam
Kasia

---------- Post dodany o 05:15 ---------- Poprzedni post był o 05:09 ----------

Jak chcesz fajny kurs foto to polecam Marka Waśkiela.

banc
25.07.13, 06:48
Myślę, że powinieneś najpierw z miesiąc,dwa porobić zdjęcia tym co masz. I to takie niezbyt artystyczne, klasyczne.
Oprócz tego co inni tutaj polecają. Znajdź sobie kilka motywów (budynki, przyroda itp.) blisko miejsca zamieszkania i upierdliwie je fotografuj.
Wracaj do nich jak często chcesz i próbuj różnych ustawień. Potem do domu, wrzucasz zdjęcia na komputer i przyglądasz się krytycznie co wyszło.

Taką metodą można nauczyć się jakie przysłony (GO) używać do jakich motywów, jakie kadrowanie, jaka obróbka (o ile potrzebna). Potem będzie już lepiej. Podchodząc do jakiegoś tematu będziesz świadomie w głowie dobierał parametry. Co więcej będziesz widział jak ten sam motyw wygląda w różnym oświetleniu. Światło robi fotografię.

A za jakiś czas pomyśl o zmianie aparatu. Bo 510 to nie jest cud techniki.
Oczywiście jak masz pieniądze, żeby się mylić to kup w ciemno coś nowego. Bezlustrowca, lustrzankę. Ryzykujesz, że sprzęt nie będzie odpowiadał twoim potrzebom. Potrzebom, których w tej chwili nie znasz. I będziesz się go pozbywał. Masz pieniądze, ryzykuj. Nie masz, przemyśl sprawę na spokojnie.

Na końcu może się okazać, że wystarczy Ci jakiś kompakt.

osiem1984
25.07.13, 18:49
Wszyscy moi przedmówcy mają po części rację. Rzeczywiście E-510 to bardzo fajny aparacik o niewielkich rozmiarach, którym możesz zrobić naprawdę bardzo fajne zdjęcie. Miałem taki aparat około 2 lat i sobie chwaliłem Początkowo zaczynałem zabawę nim używając szkieł kitowych ale potem tak jak cissic radził przesiadłem się na 14-54II. Po jakimś czasie i tak sam zdasz sobie sprawę, że to co wychodzi z puszki nie do końca Ci odpowiada i zaczniesz to przerzucać przez różne programy graficzne tak by zdjęcie bardziej podobało się Tobie i oglądającym. Moim zdaniem jeśli zaczynasz nie ma sensu zmieniać puszki przez najbliższe kilka miesięcy bo spokojnie można nią zapamiętać ciekawe obrazy. Cissic ma jednak rację pisząc o pewnie i tak nieuniknionej zmianie. Jeśli wytrwasz w swoim zainteresowaniu i będziesz chciał je rozwijać to sam z czasem zdasz sobie sprawę, że to co masz przestaje Ci wystarczać. Zaczniesz zauważać coraz więcej mankamentów swojej puszki i wcześniej czy później ją zmienisz, ponieważ nie jest to już sprzęt przyszłościowy. Aby pogodzić kolegów napisałbym to tak (z góry przepraszam jeśli kogoś porównaniem urażę). Kiedy wybierałbyś się na kurs prawa jazdy a potem jako świeżo upieczony kierowca szukał dla siebie samochodu to na początek jakiś mały fajny samochodzik, który już swoje przeszedł byłby ok (byle się nie psuł), bo miałbyś na względzie to, że to pierwsze autko, że może gdzieś je przytrzesz parkując, że najpierw musisz trochę pojeździć nabrać pewności a żeby ją nabrać marka nie ma znaczenia. Później natomiast jak będziesz wytrawnym kierowcą będziesz kierowa nie tylko kwestią "byle dało się dojechać z pkt A do pkt B" ale także komfortem, wielkością, wizualnym odbiorem itp.. Z aparatem podobnie.

Jeżeli nie szkoda Ci na tym etapie pieniędzy, wiesz, że na pewno będziesz przez długie lata robił zdjęcia, to możesz kupić nową puszkę. Jeśli nie jesteś pewien porób kilka miesięcy chociaż zdjęcia tym co masz a i tak sam dojdziesz do tego, że czas na zmianę :)
Ufff... ale wody nalałem:)

P.S.
Powodzenia, wytrwałości i dużo radości z jakby nie było pięknego hobby.

P.S. 2
Co do kursu - trochę już się bawię w robienie zdjęć ale też chętnie bym się wybrał na jakiś kurs.

P.S. 3
Jeśli chcesz spróbować czegoś innego niż kurs to proponuję warsztaty. Jesteś w Warszawie, więc nie brakuje możliwości spotkania się na zbiorowe robienie zdjęć. zawsze można poznać nowe osoby a przy okazji się czegoś dowiedzieć od nich. Jeśli jesteś zainteresowany to napisz do mnie na prv to powiem Ci, gdzie sam często bywam i co jest organizowane w najbliższym czasie (niektóre są darmowe inne symbolicznie płatne).

Saboor
25.07.13, 19:19
Wrzucaj zdjęcia na nasze forum, na onephoto.net, obiektywni.pl, plfoto.com
i wiele innych. Jak koledzy skrytykują nie martw się, tylko wyciągaj wnioski.

I to jest sedno sprawy. Zanim zaczniesz wywalać tony gotówki na warsztaty, kursy i inne czorty,
zobacz czy aby to ten czas. Pokaż zdjęcia, przeżyj aktywnie rok na forum(tu na prawdę przejdziesz niezłą szkołę)
Zobacz czy na prawdę chcesz wiedzieć więcej i jesteś gotów płacić za tę wiedzę czy wystarczy Ci to czym tu nasiąkniesz.
e-510 spokosprzęt.
Pozdrawiam
Ja

osiem1984
25.07.13, 20:55
I to jest sedno sprawy. Zanim zaczniesz wywalać tony gotówki na warsztaty, kursy i inne czorty,
zobacz czy aby to ten czas. Pokaż zdjęcia, przeżyj aktywnie rok na forum(tu na prawdę przejdziesz niezłą szkołę)
Zobacz czy na prawdę chcesz wiedzieć więcej i jesteś gotów płacić za tę wiedzę czy wystarczy Ci to czym tu nasiąkniesz.
e-510 spokosprzęt.
Pozdrawiam

Uważam, ze forum jest bardzo pomocne, ale nie zastąpi np. spaceru z kimś kto pomoże w ustawach, da parę dobrych rad na żywo widząc zastaną scenę, itp.. (i od tego dobre są znajomości, warsztaty czy "pospolite ruszenia" ;) )

Saboor
25.07.13, 21:04
Uważam, ze forum jest bardzo pomocne, ale nie zastąpi np. spaceru z kimś kto pomoże w ustawach, da parę dobrych rad na żywo widząc zastaną scenę, itp.. (i od tego dobre są znajomości, warsztaty czy "pospolite ruszenia" ;) )
A czy ja temu przeczę? Nie, tylko twierdzę że wywalanie kasy na warsztaty, kursy i inne pierdoły na starcie to falstart.
Spotkania? W Warszawie co jakiś czas się spotykamy, co nie osiem1984? :grin:

osiem1984
25.07.13, 21:14
A czy ja temu przeczę? Nie, tylko twierdzę że wywalanie kasy na warsztaty, kursy i inne pierdoły na starcie to falstart.
Spotkania? W Warszawie co jakiś czas się spotykamy, co nie osiem1984? :grin:
No chyba tak:) Tylko jakoś nigdy mi się na takowe spotkanie nie udało dotrzeć, ale... obiecuję poprawę. Raz tylko chyba mi przy mostach śmignęliście z klikaczem? Jakbyście coś planowali i mieli ochotę zabrać ze sobą amatora to ja chętnie się podepnę :)

Saboor
25.07.13, 21:16
No chyba tak:) Tylko jakoś nigdy mi się na takowe spotkanie nie udało dotrzeć, ale... obiecuję poprawę. Raz tylko chyba mi przy mostach śmignęliście z klikaczem? Jakbyście coś planowali i mieli ochotę zabrać ze sobą amatora to ja chętnie się podepnę :)
No i tak mi mów! :-D
Jak będziemy robić spęd Meldujesz/jecie się obowiązkowo!

edit:
wszyscy jesteśmy amatorami

ahutta
25.07.13, 21:53
No chyba tak:) Tylko jakoś nigdy mi się na takowe spotkanie nie udało dotrzeć, ale... obiecuję poprawę

Ty patrz, a ja ze Śląska dotarłem ;)
Co do wątku, to na spotkaniach, zlotach, spacerach, czy gdzie tam się jeszcze spotykamy widać, że wśród forumowiczów przekrój przez posiadany sprzęt jest ogromny. Znajdziesz ludzi ze sprzętem klasy E-3xx, E-5xx jak i E-5 i najnowsze Pen-y oraz OM-D. Wszyscy starają się robić jak najlepsze i najciekawsze zdjęcia. Czasem takie spotkanie i luźna dyskusja da więcej niż 30 książek. Dlatego warto się rozglądnąć za forumowiczami z Twojej okolicy, no i udzielać się na forum.

helmuth
25.07.13, 23:11
Uczyć się na tym co mam tj. E-510 + dwa obiektywy kitowe, czy kupić coś nowszego, lepszego?Czy naukę jazdy zaczynasz od kupna lepszego samochodu?


Pewnie pojawią się głosy, że do nauki wystarczy to co masz ...I słusznie!
Chodzi o naukę, więc trzeba skorzystać z tego, co już masz. Na tym forum, w galerii, jest wiele świetnych zdjęć wykonanych tym aparatem, z kitowymi obiektywami. Kiedy już skumasz, o co chodzi w tej zabawie, jakie zdjęcia Cię "kręcą", zorientujesz się, jakie ograniczenia tego aparatu przemawiają za zmianą.


Zanim zaczniesz wywalać tony gotówki na warsztaty, kursy i inne czorty,
zobacz czy aby to ten czas. Pokaż zdjęcia, przeżyj aktywnie rok na forum(tu na prawdę przejdziesz niezłą szkołę)
Zobacz czy na prawdę chcesz wiedzieć więcej i jesteś gotów płacić za tę wiedzę czy wystarczy Ci to czym tu nasiąkniesz.I to jest sposób, na przekonanie się, czego można tym aparatem się nauczyć :)

Brooklyn
26.07.13, 00:58
Dzięki za wszystkie rady. W takim razie chyba pozostanę na razie przy E-510 z tymi obiektywami kitowymi (żona się ucieszy :lol:). Może za parę miesięcy zmienię na coś lepszego. Nie wiem czy wszyscy zaczynając mieliście tak jak ja, czyli moje główne problemy, które muszę rozwiązać to:
1) nie umiem robić zdjęć czegoś co jest w ruchu i nie pozuje :grin: , wychodzi poruszone i nieostre (dlatego też lubię robić architekturę, roślinki i mało ruchliwe owady)
2) kolejna zmora to zdjęcia w pomieszczeniach (tych ciemniejszych), bez lampy nie umiem, a z lampą tą maleńką mnie nie zadowala, np. ostatnio byłem w teatrze, ciemno a dwa rzędy niżej koleś pyka fotki bez lampy (wtedy zrozumiałem, że mój sprzęt ma jednak spore ograniczenia). Bo chyba moim nie jest możliwe zrobienie dobrego zdjęcia bez flasha w ciemnym miejscu, z oświetloną sceną, bez błysku?? Próbowałem nawet - to albo niedoświetlona scena, albo poruszone, bo za długi czas naświetlania itp.
3) zbyt dużo zdjęć poruszonych mi wychodzi,
4) nieostre - choć pewnie raczej większość poruszonych, gdyby nie to może i wyszłyby ostre,
I dwie sprawy niezwiązane z techniką:
5) jestem perfekcjonistą i jak coś robię to chcę to robić perfekcyjnie, a tu taka klops czasem wychodzi. Cecha pożądana, ale w tym przypadku mi przeszkadza. Chcę już robić doskonałe zdjęcia :mrgreen:, na 90% z nich coś mi jednak przeszkadza,
6) jak wyciągam aparat na ulicy to mam wrażenie, że wszyscy się na mnie gapią i jakoś dziwnie się czuję, więc hop siup szybko fota i chowam. Muszę pokonać te uczucie i się tym nie przejmować - nawet jak się gapią :oops:


Na końcu może się okazać, że wystarczy Ci jakiś kompakt.
W sensie, że .... głąb nie nauczę się, za trudne może być dla mnie?
Czy że czynniki typu - brak czasu, moje potrzeby itp. sprawią że kompakt będzie lepszy?


A czy ja temu przeczę? Nie, tylko twierdzę że wywalanie kasy na warsztaty, kursy i inne pierdoły na starcie to falstart.
Spotkania? W Warszawie co jakiś czas się spotykamy, co nie osiem1984?
Nie odważyłbym się przyjść na spotkanie z Wami patrząc na Wasze galerie. Po prostu byłoby mi wstyd. Dopóki nie opanuję "rzemiosła" i nie będę zadowolony z 30-40% zdjęć zrobionych, nie pokarzę się ;)


Uważam, ze forum jest bardzo pomocne, ale nie zastąpi np. spaceru z kimś kto pomoże w ustawach, da parę dobrych rad na żywo widząc zastaną scenę, itp..
Po zastanowieniu chyba rzeczywiście brakuje mi kogoś kto mi podpowie w danej sytuacji. Obecnie pstrykam, jak nie wyszło to sięgam do książki, szukam podobnej sceny i ustawiam podobnie. Z tym, że właśnie chodzi o te "podobnie", a nie to samo.


A tak na marginesie to jestem pozytywnie zaskoczony, tym forum. Nie sądziłem, że tyle osób napisze w tym wątku. Swego czasu byłem użytkownikiem forum jednej z marek samochodów to zwykle pytania takie kończyły się - "Było. Poszukaj se", albo odpowiedź była typu "No patrz jaki głupek, nie wie, że to przecież ...... " z tym, że ładniej ubrane w słowa. :)

ahutta
26.07.13, 01:10
Z tym "nie odważaniem się" to przesadzasz. Jakbyś dalej szedł tym tropem, to nawet tego wątku nie powinieneś zaczynać ;)
Co to ma do rzeczy jakie kto robi zdjęcia. Takie spotkania nie polegają na licytowaniu się na sprzęt i kto jest leoszy w te klocki. Często tematy fotograficzne, to temat drugorzędny, ale jedno, drugie czy trzecie hasło rzucone w luźnej rozmowie potrafi głęboko zapaść w pamięci. Następnym razem nagle stwierdzisz, że ten czy inny gadał co i jak lub do czego służy jakaś opcja w aparacie. To jest właśnie najlelpsze w tej całej zabawie.

klikacz
26.07.13, 04:49
A propos poruszonych zdjęć: ustaw iso na auto.

Bodzip
26.07.13, 05:12
Popatrz na poniższe. Aparat z taką samą matrycą jak Twój. Były i z teatru - poszukaj
Zdjęcie z exifem - popatrz na ustawienia aparatu.
Zdjęcie irka50

Z koncertu (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-37801)

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/07/koncert2-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-37801)

apz
26.07.13, 06:06
Popatrz na poniższe. Aparat z taką samą matrycą jak Twój. Były i z teatru - poszukaj
Zdjęcie z exifem - popatrz na ustawienia aparatu.
Zdjęcie irka50

Z koncertu (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-37801)


Pokazał Ci fotę zawodowego fotografa... złośliwiec jeden.

Kurs ma sens, ale dopiero gdy uświadomisz sobie swoje potrzeby.

A lepszy aparat - myslę, że Canon 5D MarkI i D700 od Nikona dałyby Ci wiekszy wizjer i mozliwości operowania płytką go.
Z tym że na poczetek podpisuję sie pod propozycją hadesa. Zacznij od panowania nad aparatem. Od zrozumienia jak on odwzorowuje rzeczywistość.

helmuth
26.07.13, 07:01
1) nie umiem robić zdjęć czegoś co jest w ruchu i nie pozuje :grin: , wychodzi poruszone i nieostre (dlatego też lubię robić architekturę, roślinki i mało ruchliwe owady)Sprawdź usawienie stabilizacji obrazu (IS).
Przy zdjęciach w ruchu powinna być wyłączona a poruszający się obiekt powinieneś "śledzić" aparatem (tzw panoramowanie (http://www.fotografuj.pl/Article/Panoramowanie/))
Jeżeli obiekt rusza się ale się nie przemieszcza, włącz stabilizację (IS1) i staraj się utrzymać nieruchomo aparat a czas ustaw krótki, np 1/125s.

2)... ostatnio byłem w teatrze, ciemno a dwa rzędy niżej koleś pyka fotki bez lampy (wtedy zrozumiałem, że mój sprzęt ma jednak spore ograniczenia). Bo chyba moim nie jest możliwe zrobienie dobrego zdjęcia bez flasha w ciemnym miejscu, z oświetloną sceną, bez błysku?? Próbowałem nawet - to albo niedoświetlona scena, albo poruszone, bo za długi czas naświetlania itp.Czy ten koleś błyskał lampą?
Chyba jednak nie. Błyskanie lampą, rozjaśni najwyżej głowy widzów w dwóch najbliższych rzędach. Scena jest oświetlona i Twoja lampa nic tu nie pomoże. Powinieneś raczej zwiększyć ISO i zwiększyć otwór przesłony (mniejsze "f."). Czas, w zależności od obiektywu, powinien być w miarę krótki. Tak, aby zdjęcie nie było poruszone (stabilizacja włączona, ustawiona na IS1)

Nie odważyłbym się przyjść na spotkanie z Wami patrząc na Wasze galerie. Po prostu byłoby mi wstyd.Ludzie nie po to się spotykają aby się przechwalać swoimi zdjęciami ale by podpatrywać jak inni je robią, wymienić cię swoimi przemyśleniami czy doświadczeniem. To dobre miejsce, żeby się poradzić innych, często lepszych ;)

Saboor
26.07.13, 10:33
Dzięki za wszystkie rady.
Nie odważyłbym się przyjść na spotkanie z Wami patrząc na Wasze galerie. Po prostu byłoby mi wstyd. Dopóki nie opanuję "rzemiosła" i nie będę zadowolony z 30-40% zdjęć zrobionych, nie pokarzę się ;)
Nie długo organizuję spotkanie tradycyjnie "Pod Zygmuntem" i albo Ty przyjdziesz do nas albo my przyjdziemy do Ciebie:-P:grin:
Nie stresuj się jak rany, każdy przez poruszone foty przechodził a będzie fajnie aparaty(my)Piwo, kobiety(nie Kasia) i śpiew.

Krakman
26.07.13, 10:43
Saboor, jaką Kasie masz na myśli aaaaa?!:grin:

Saboor
26.07.13, 10:53
Saboor, jaką Kasie masz na myśli aaaaa?!:grin:
A Suuper... !

Jaack
26.07.13, 14:46
Cześć. Po prawie dwóch latach wróciłem, a raczej zamierzam wrócić, do nauki fotografowania. Zacząłem jakoś 2,5 roku temu, kupiłem sobie E-510 z dwoma obiektywami kitowymi i postanowiłem zrealizować moją pasję fotografowania.



No zobacz... mamy podobnie. Tyle że ja kupiłem E-520 dual kit i było to 3 lata temu.

Jeżeli chodzi o technikalia to na dobrą sprawę wystarcza na początek przeczytać instrukcję od aparatu. Później znając już podstawy przekopać forum. Szczególnie posty z przed kilku lat.

Kolejny świetny pomysł to publikować na forum swoje zdjęcia, jest tutaj sporo życzliwych osób które dużo podpowiedzą.

W kwestii kursów foto nie sądzę żeby to była dobra droga. Jest duże ryzyko że po takim kursie zaczniesz robić zdjęcia w stylu prowadzącego dany kurs. W dzisiejszych czasach fotografuje ogromna liczba ludzi. Dosyć istotne jest aby zachować swoje własne JA podczas robienia zdjęć. Oczywiście na początku trzeba poznać wiele zasad związanych chociażby z kompozycją oraz innymi tematami związanymi z fotografia. Warto jednak traktować je jako wskazówki bo szybko okaże się że zasady są po to żeby je łamać.

Dużo ciekawszą formą edukacji będą dyskusje z różnymi fotografami. Prowadząc rozmowę często będzie tak że ktoś obcy zwróci nam uwagę na jakiś element naszego zdjęcia którego sami nie zauważyliśmy. Powoduje to spojrzenie z zupełnie nowej perspektywy na nasze zdjęcia.

Również cyfrowa ciemnia czyli potocznie PSucie zdjęć może być czymś kreatywnym. Możesz nadać swoim zdjęciom pewien niepowtarzalny charakter. Wyróżnić się z milionów innych fotografujących.

Z czasem, nabierając doświadczenia i świadomości fotograficznej będzie Tobie łatwiej zdecydować się jakiego narzędzia potrzebujesz. Z kolei wiedząc na które tematy fotograficzne jesteś "muzykalny" łatwiej będzie zdobywać wiedzę kierunkową.

Jednak przede wszystkim rób zdjęcia, czerp z tego radość. Rób takie zdjęcia które by nie powstały gdybyś się Ty nie urodził. Fotografując bądź sobą, zdaj się na intuicję.

Im mniej filozofowania w fotografii tym lepiej. ;-)

Saboor
26.07.13, 14:55
Im mniej filozofowania w fotografii tym lepiej. ;-)
O to to! A jak się spotkamy , to pogadamy i po focimy.

osiem1984
26.07.13, 23:42
Popatrz na poniższe. Aparat z taką samą matrycą jak Twój. Były i z teatru - poszukaj
Zdjęcie z exifem - popatrz na ustawienia aparatu.
Zdjęcie irka50

Z koncertu (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-37801)

https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/07/koncert2-1.jpg
źródło (https://galeria.olympusclub.pl/displayimage.php?pos=-37801)
Ale szumów to mu nie odmówisz? :)

cissic
27.07.13, 01:32
Ale szumów to mu nie odmówisz? :)
Nie tylko szum jest bolączką tej matrycy. Dla mnie największym dramatem jest mały zakres tonalny i ww wizjer, który ma wielkość dziurki od klucza. Z manualnym ostrzeniem będzie ciężko i nawet muszla powiększająca nic specjalnie tu nie pomoże. To był naprawdę dobry aparat na długie wycieczki. Mały, lekki z dobrze pomyslaną guzikologią. Z dobrym szkłem spisywał się naprawdę przyzwoicie - oczwiście do ISO 400 bo potem zaczynał się lekki dramat. W teatrze czy na koncercie trzeba było zrobić niezłą gimnastykę, ale oczywiście spokojnie się dawało czego dowodem jest powyższe zdjęcie. Ogólnie jednak macie rację bo do nauki może być :)

Mirek54
27.07.13, 07:58
Ogólnie jednak macie rację bo do nauki może być :)

Kurde.Tylko dlaczego 90% zdjec tych wykonanych przez juz naumiejacych sie jest do....
Mnie wystarczy np. to co mam.To chyba nie kwestia naumienia sie ale zakresu tego co sie fotografuje i tego do kogo sie powinno porownac.Jednym naprwde wystarczy prosty aparat i zrobia nim piekne fotki.Inni dostosuja sprzet do warunkow.Gorzej jak dopasowuja sie do mody,trendu,wyczytanych zlotych mysli,bo inaczej nie wypada, fotografujac takie tematy,ktore komorka lyka w pelnym zakresie.

PS:kto umie odpowiedziec kiedy juz sie nauczyl a kiedy jeszcze sie nadal uczy.

cissic
27.07.13, 08:45
Kurde.Tylko dlaczego 90% zdjec tych wykonanych przez juz naumiejacych sie jest do....
Mnie wystarczy np. to co mam.To chyba nie kwestia naumienia sie ale zakresu tego co sie fotografuje i tego do kogo sie powinno porownac.Jednym naprwde wystarczy prosty aparat i zrobia nim piekne fotki.Inni dostosuja sprzet do warunkow.Gorzej jak dopasowuja sie do mody,trendu,wyczytanych zlotych mysli,bo inaczej nie wypada, fotografujac takie tematy,ktore komorka lyka w pelnym zakresie.

PS:kto umie odpowiedziec kiedy juz sie nauczyl a kiedy jeszcze sie nadal uczy.

Raczej uczymy się całe życie. Na tym to wszystko polega i to jest najprzyjemniejsze. Sam aparat mam tylko trochę "lepsiejszy" od Twojego. Zdecydowałem się wymianę ze względu na wizjer bo zdjęcia robię głównie starą optyką. Zwyczajnie było szkoda mi oczu a przy okazji mam użyteczne ISO800. Jedyny mankament to waga i ciągle ta sam stara matryca.

pers
27.07.13, 09:01
[QUOTE=Mirek54;972564
PS:kto umie odpowiedziec kiedy juz sie nauczyl a kiedy jeszcze sie nadal uczy.[/QUOTE]

Ja w którymś wątku przeczytałem, że jeden Forumowicz już przestał czytać książki o fotografii więc pewnie już się nauczył ;-)

CzaRmaX
27.07.13, 09:05
Ja w którymś wątku przeczytałem, że jeden Forumowicz już przestał czytać książki o fotografii więc pewnie już się nauczył ;-)

Ja żadnej w życiu nie przeczytałem o fotografii więc nawet nie mam szans czegoś się nauczyć :)

pers
27.07.13, 09:26
Ja żadnej w życiu nie przeczytałem o fotografii więc nawet nie mam szans czegoś się nauczyć :)

Widocznie zaliczasz się do tych, którzy nie muszą się uczyć bo mają naturalny talent ;-) Inni (na przykład ja) czytają, przeglądają fora internetowe, poradniki i takie tam a i tak nic z tego nie wyjdzie :-) To trochę tak jak z nauką malarstwa, jak nie masz talentu to możesz się uczyć do końca życia a nawet dzień dłużej...

CzaRmaX
27.07.13, 09:43
Widocznie zaliczasz się do tych, którzy nie muszą się uczyć bo mają naturalny talent ;-)

Owszem mam ukryte talenta do głupot :D

Saboor
27.07.13, 10:26
Kurde.Tylko dlaczego 90% zdjec tych wykonanych przez juz naumiejacych sie jest do....
PS:kto umie odpowiedziec kiedy juz sie nauczyl a kiedy jeszcze sie nadal uczy.
Ja umiem.... powiedzieć

osiem1984
27.07.13, 22:37
Nie długo organizuję spotkanie tradycyjnie "Pod Zygmuntem" i albo Ty przyjdziesz do nas albo my przyjdziemy do Ciebie:-P:grin:
Nie stresuj się jak rany, każdy przez poruszone foty przechodził a będzie fajnie aparaty(my)Piwo, kobiety(nie Kasia) i śpiew.
Daj znać na pewno wpadnę (jedynie 3-4 sierpień zajęty).

---------- Post dodany o 23:37 ---------- Poprzedni post był o 23:35 ----------


W kwestii kursów foto nie sądzę żeby to była dobra droga. Jest duże ryzyko że po takim kursie zaczniesz robić zdjęcia w stylu prowadzącego dany kurs. W dzisiejszych czasach fotografuje ogromna liczba ludzi. Dosyć istotne jest aby zachować swoje własne JA

Ja uważa, że aby wypracować sobie swój własny styl, to najpierw warto mieć solidne podstawy, których można się m.in. nauczyć od kogoś, więc nie do końca się z Tobą zgadzam. Ostatnio czytałem fajny artykuł w Digital Camera Polska, gdzie właśnie podobny temat był poruszany. Owszem uczyć się można w różny sposób i z różnych źródeł. Ale to co napisałeś trochę mija się z prawdą, bo to tak jakbyś podrzucał komuś kto chce nauczyć się gry na pianinie, by nie zapisywał się na lekce gry, bo nie wypracuje swojego stylu tylko będzie grał jak nauczyciel. Wypracowanie własnego stylu to proces, który często trwa latami, to nieustanne poszukiwanie własnego ja w fotografii ale i wśród odbiorców. Aby ten proces w ogóle się zaczął najpierw trzeba mieć jakieś podstawy a przynajmniej fotograficzną świadomość.

Moominek
28.07.13, 08:51
Kurs do samych podstaw może się przydać. Mnie się wydawało że już "wiem" aż kupiłem przypadkiem jakieś tam "podstawy" dołączone do Gazety Wybiórczej autorstwa Toma Anga - i dopiero dowiedziałem się że g... wiem ;) Łopatologicznie dowiedziałem się co to ISO/przesłona/DOF/perspektywa i z grubsza wpływ lampy/światła zastanego i jego rozkładu na efekt w postaci zdjęcia.

Natomiast o tym co dalej - wolę poradniki z neta do konkretnych tematów, bo nie zamykam się w jednym kręgu tematycznym - choć głównie to robale i landszafty. Książki jakoś mi nie pomagają. Wolę sobie potrenować podejście do tematu, dajmy na to - ładny widoczek do którego mogę wracać bo jest blisko - próbuję różnych pór dnia/roku/pogody, patrzę jak się światło rozkłada, czy statyw potrzebny czy nie (przy danych warunkach), jak szybko zmienia się oświetlenie (ergo - ile mam czasu i pi*drzwi w jakich godzinach), szukam dobrego punktu widzenia, rodzaju obiektywu etc. Po roku-dwóch zabawy wiem już co i jak i mogę to przenieść na inne landszafty, przy okazji na nich nadal się ucząc. To hobby, mam czas, tak lubię. Jakbym się zajmował "zawodowo" - to już ciut inna sprawa.

Co do E-510 z kitami - wystarczy do nauki bez problemu (a nawet potem) chyba że zacznie Cię wkurzać (jak mnie) mały wizjer, słaby DR/rozpiętość tonalna (jak w Olku robiłem HDR, to w D5100 i nowych zapewne OM-D/E-PL5/E-M2 starczy jedna klatka) i praktycznie brak AF w słabym świetle i pod światło.

Tadeusz Jankowski
28.07.13, 21:56
Podzielę się moimi przemyśleniami w temacie uczenia się fotografowania.

Nauka fotografowania, to najpierw jest nauka technicznych aspektów fotografii, a dopiero po opanowaniu teoretycznym podstaw, rozeznania jak w muzyce - w tonacjach, krzyżykach, bemolach, itp. można się zająć praktycznym składaniem techniki z wrażliwością i entuzjazmem od podstaw, czyli śpiewaniem gam, prostych kadencji ze stopniowym przechodzeniem do prostych melodii.
Etap wstępny, to prawie wyłącznie technika, etapy następne, to piosenki.

Jeśli się nie opanuje techniki, nie przyswoi jej w jakiś przystępny sposób, nie koniecznie inżynierski, nie ma co liczyć na tzw. ładne zdjęcia.
Moja lista tematów technicznych jest następująca

1) Zasada geometryczna – jak powstaje obraz. Obiektyw, płaszczyzna obrazu, sensor. Kąt widzenia obiektywu, ogniskowa obiektywu, "odwrotny" związek pomiędzy ogniskową, a kątem widzenia. Otwór względny obiektywu, przysłona, w czym się wyraża.
Nie koniecznie trzeba to wszystko super i dogłębnie rozumieć. Należy dokładnie zapamiętać podstawowe związki, korelacje, co zapewni potem swobodę w dalszej nauce.
2) Co to jest ekspozycja, co to jest EV, co to jest liczba przysłony, wpływ przysłony i migawki na ekspozycję wyrażany w EV. Ekspozycja jest zależna tylko od liczby przysłony i czasu migawki. Tak liczona ekspozycja jest niezależna od ogniskowej obiektywu, z wyjątkiem ekspozycji przy oświetlaniu sceny fleszem.
3) Co to jest głębia ostrości, wpływ ogniskowej obiektywu oraz przysłony na głębię ostrości. Do czego służy w fotografii głębia ostrości i jak ją można regulować?
4) Związek kąta widzenia obiektywu z wrażeniem perspektywy na zdjęciu,obiektywy szerokie i tele.
5) Format sensora obrazu (matrycy) i jego związek z dołączanymi do formatu obiektywami, ich ogniskowymi i ich głębią ostrości. – kompakty 1/1.7", format 4/3", format APS, format FF.
6) Co to jest WB (balans bieli). Rola ustawień WB w aparacie –WB Auto, światło słoneczne z chmurami i bez, cień, światło żarowe, świetlówki. Co to jest temperatura barwowa światła (nie konieczne dla mniej zaawansowanych technicznie).
7) Tryby fotografowania w aparacie - A, P,A,S,M, ich przeznaczenie i wykorzystanie. Całkowita odrębność trybu M - manualnego od pozostałych trybów, które są półautomatyczne i całkowicie automatyczne. Tryby Scenes (całkowicie automatyczne), co jest w tych trybach preferowane.
8) Budowa sensora obrazu (piksele - punkty światłoczułe na sensorze - RGGB. Od czego zależy ich czułość i zakłócenia w ich pracy? Co to jest szum sensora? Związek szumu z wielkością sensora i liczbą pikseli na nim. Aparaty z jakimi formatami sensora z reguły mniej szumią? Wpływ nagrzania sensora na jego szum. Odszumianie w aparacie, odszumianie w postobróbce.
9) Co to jest plik RAW (surowy), plik JPEG (skompresowany)? Jak są zapisywane w aparacie obrazy RAW i JPEG? Jakie możliwości daje fotografowi JPEG, jakie RAW?
10) Lampy błyskowe. Co to jest liczba przewodnia flesza (GN) wyrażana w metrach i podawana dla określonej czułości ISO. Zależność zasięgu flesza od: a) czułości ISO; b) ogniskowej obiektywu. Barwa światła flesza - biała – jak światło dzienne.
11) Siatka trój podziału obrazu wyznaczająca mocne punkty w obrazie. Pierwsza zasada kompozycji – patrząc na fotografowaną scenę (przez wizjer optyczny lub na monitorze) umieść główny przedmiot lub akcent w mocnym punkcie.
12) Od techniki do sztuki. Operowanie głębią ostrości w trakcie fotografowania. Światło w fotografii. Światło tylne, boczne, przednie – czego możemy się spodziewać od takich oświetleń. Światło przednie, zdjęcia pod światło, efekty artystyczne, efekty techniczne – odblaski, flary, poszarzenia obrazu. Zależność wrażliwości obiektywu (zadymienie obrazu, odblaski, flary) na światło przednie od jego kąta widzenia, przysłony, warstw przeciwodblaskowych i innych aspektów technicznych.
Światło pod małym kątem, efekt, jaki wywołuje na powierzchniach sfakturowanych, na scenach innych – długie cienie.
Zdjęcia pod światło. Walka z niedoświetleniem z cieniach. Jak temu ostatniemu zapobiegać w trakcie focenia, jak poprawiać w postobróbce niedoświetlenia w cieniach? Krzywe ekspozycji czyli krzywe naświetlania, czyli krzywe tonalne. Coraz dalej i dalej.

13) Znajomość podstaw techniki jest dlatego tak ważna, ponieważ uwalniając głowę od techniki pozwala się zająć w czasie fotografowania najważniejszymi sprawami – kompozycją i światłem. Bez dobrego wgryzienia się w technikę, zawsze będzie ona nam przeszkadzać, uprzykrzać, denerwować, wprowadzać w niepewność, stępiać naszą wrażliwość.
Technika wymaga ćwiczeń. W miarę jej opanowywania fotograf będzie coraz więcej i więcej uwagi zwracał na kompozycję i światło.
Opanowanie techniki po łebkach w zasadzie bardzo mało daje, bo taki fotograf beztechniczny nawet gdy poprosi o radę, to niekoniecznie musi ja zrozumieć w całokształcie techniki, może ją potraktować w stylu – gdzie nacisnąć? -Ach tu, no to dziękuję. Taka nauka zawsze idzie w las.

14) Do uczenia się techniki prawie każdy aparat jest dobry, z wyjątkiem automatycznych małpek, a już E510 jest idealny.
Pzdr, TJ

Darekw1967
29.07.13, 07:16
Witam !

Co do aparatu to mozna sobie zobaczyc ile ludzie tym aparatem porobili wiele fajnych fot.

Masz tutaj link do okolo 74 tys. zdjec ;)

http://www.pbase.com/cameras/olympus/evolt_e_510

Moim zdaniem to co masz powinno Ci wystarczyc ;)
Lepiej sie skupic nad tym jak zrobic fajna fote i wpasc na jakis dobry pomysl niz uciekac
w nowy sprzet.


Pozdrawiam

Janeczek
29.07.13, 08:42
Mysle, ze 510tka dobra jest, po co pakowac kase w cos o czym jeszcze sie nie wie, ze sie chce?
Najgorsze co mozesz zrobic to budowac nauke o fotografii od strony sprzetu.

Z kursami slabo, takimi lajv kursami. Ksiazki to tez czesto suchary. Proponuje ogladac duzo tutek na youtube, vimeo itp, oczywiscie jakies tam podstawy trzeba tez lyknac ale zakladam, ze to juz wiesz.

Jak masz jakiegos miszcza foto w gronie znajomych, to warto podpatrzec go na plenerach, pogadac, zobaczyc jak pracuje...

No i przede wszystkim, pstrykac, pstrykac, pstrykac i cwiczyc oko.
Z czasem sam bedziesz wiedzial, w ktora strone chcesz isc i jaki sprzet bedzie Ci potrzebny.

pozdrowionka

klikacz
29.07.13, 09:25
Ja ze swojej strony dodam 2 zdjęcia zrobione E500 (jeszcze starszym modelem) z kitowymi obiektywami. Pierwsze zdjęcie "szeroki kit", drugie "długi kit"
Mnie się podobają ;)

https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=93898&d=1375086237

https://forum.olympusclub.pl/attachment.php?attachmentid=93899&d=1375086287

9389893899

cissic
29.07.13, 10:03
Wszystko pięknie, ale nic tak nie nauczy pracy ze światłem jak stary poczciwy i manualny obiektyw a ten jest skreślony praktycznie z miejsca przez miniaturwy wizjer. To jest jak z samochodem - na automacie można jeździć całe życie, ale manualna skrzynia to jest dopiero lekcja jazdy. Zresztą może przesadzam i dzisiaj już nie ma takiej potrzeby :)

osiem1984
29.07.13, 10:09
Podzielę się moimi przemyśleniami w temacie uczenia się fotografowania.

Nauka fotografowania, to najpierw jest nauka technicznych aspektów fotografii, a dopiero po opanowaniu teoretycznym podstaw, rozeznania jak w muzyce - w tonacjach, krzyżykach, bemolach, itp. można się zająć praktycznym składaniem techniki z wrażliwością i entuzjazmem od podstaw, czyli śpiewaniem gam, prostych kadencji ze stopniowym przechodzeniem do prostych melodii.
Etap wstępny, to prawie wyłącznie technika, etapy następne, to piosenki.

Jeśli się nie opanuje techniki, nie przyswoi jej w jakiś przystępny sposób, nie koniecznie inżynierski, nie ma co liczyć na tzw. ładne zdjęcia.
Moja lista tematów technicznych jest następująca

1) Zasada geometryczna – jak powstaje obraz. Obiektyw, płaszczyzna obrazu, sensor. Kąt widzenia obiektywu, ogniskowa obiektywu, "odwrotny" związek pomiędzy ogniskową, a kątem widzenia. Otwór względny obiektywu, przysłona, w czym się wyraża.
Nie koniecznie trzeba to wszystko super i dogłębnie rozumieć. Należy dokładnie zapamiętać podstawowe związki, korelacje, co zapewni potem swobodę w dalszej nauce.
2) Co to jest ekspozycja, co to jest EV, co to jest liczba przysłony, wpływ przysłony i migawki na ekspozycję wyrażany w EV. Ekspozycja jest zależna tylko od liczby przysłony i czasu migawki. Tak liczona ekspozycja jest niezależna od ogniskowej obiektywu, z wyjątkiem ekspozycji przy oświetlaniu sceny fleszem.
3) Co to jest głębia ostrości, wpływ ogniskowej obiektywu oraz przysłony na głębię ostrości. Do czego służy w fotografii głębia ostrości i jak ją można regulować?
4) Związek kąta widzenia obiektywu z wrażeniem perspektywy na zdjęciu,obiektywy szerokie i tele.
5) Format sensora obrazu (matrycy) i jego związek z dołączanymi do formatu obiektywami, ich ogniskowymi i ich głębią ostrości. – kompakty 1/1.7", format 4/3", format APS, format FF.
6) Co to jest WB (balans bieli). Rola ustawień WB w aparacie –WB Auto, światło słoneczne z chmurami i bez, cień, światło żarowe, świetlówki. Co to jest temperatura barwowa światła (nie konieczne dla mniej zaawansowanych technicznie).
7) Tryby fotografowania w aparacie - A, P,A,S,M, ich przeznaczenie i wykorzystanie. Całkowita odrębność trybu M - manualnego od pozostałych trybów, które są półautomatyczne i całkowicie automatyczne. Tryby Scenes (całkowicie automatyczne), co jest w tych trybach preferowane.
8) Budowa sensora obrazu (piksele - punkty światłoczułe na sensorze - RGGB. Od czego zależy ich czułość i zakłócenia w ich pracy? Co to jest szum sensora? Związek szumu z wielkością sensora i liczbą pikseli na nim. Aparaty z jakimi formatami sensora z reguły mniej szumią? Wpływ nagrzania sensora na jego szum. Odszumianie w aparacie, odszumianie w postobróbce.
9) Co to jest plik RAW (surowy), plik JPEG (skompresowany)? Jak są zapisywane w aparacie obrazy RAW i JPEG? Jakie możliwości daje fotografowi JPEG, jakie RAW?
10) Lampy błyskowe. Co to jest liczba przewodnia flesza (GN) wyrażana w metrach i podawana dla określonej czułości ISO. Zależność zasięgu flesza od: a) czułości ISO; b) ogniskowej obiektywu. Barwa światła flesza - biała – jak światło dzienne.
11) Siatka trój podziału obrazu wyznaczająca mocne punkty w obrazie. Pierwsza zasada kompozycji – patrząc na fotografowaną scenę (przez wizjer optyczny lub na monitorze) umieść główny przedmiot lub akcent w mocnym punkcie.
12) Od techniki do sztuki. Operowanie głębią ostrości w trakcie fotografowania. Światło w fotografii. Światło tylne, boczne, przednie – czego możemy się spodziewać od takich oświetleń. Światło przednie, zdjęcia pod światło, efekty artystyczne, efekty techniczne – odblaski, flary, poszarzenia obrazu. Zależność wrażliwości obiektywu (zadymienie obrazu, odblaski, flary) na światło przednie od jego kąta widzenia, przysłony, warstw przeciwodblaskowych i innych aspektów technicznych.
Światło pod małym kątem, efekt, jaki wywołuje na powierzchniach sfakturowanych, na scenach innych – długie cienie.
Zdjęcia pod światło. Walka z niedoświetleniem z cieniach. Jak temu ostatniemu zapobiegać w trakcie focenia, jak poprawiać w postobróbce niedoświetlenia w cieniach? Krzywe ekspozycji czyli krzywe naświetlania, czyli krzywe tonalne. Coraz dalej i dalej.

13) Znajomość podstaw techniki jest dlatego tak ważna, ponieważ uwalniając głowę od techniki pozwala się zająć w czasie fotografowania najważniejszymi sprawami – kompozycją i światłem. Bez dobrego wgryzienia się w technikę, zawsze będzie ona nam przeszkadzać, uprzykrzać, denerwować, wprowadzać w niepewność, stępiać naszą wrażliwość.
Technika wymaga ćwiczeń. W miarę jej opanowywania fotograf będzie coraz więcej i więcej uwagi zwracał na kompozycję i światło.
Opanowanie techniki po łebkach w zasadzie bardzo mało daje, bo taki fotograf beztechniczny nawet gdy poprosi o radę, to niekoniecznie musi ja zrozumieć w całokształcie techniki, może ją potraktować w stylu – gdzie nacisnąć? -Ach tu, no to dziękuję. Taka nauka zawsze idzie w las.

14) Do uczenia się techniki prawie każdy aparat jest dobry, z wyjątkiem automatycznych małpek, a już E510 jest idealny.
Pzdr, TJ

Fachowo, na temat, cenię takie wypowiedzi :) +

CzaRmaX
29.07.13, 10:22
Wszystko pięknie, ale nic tak nie nauczy pracy ze światłem jak stary poczciwy i manualny obiektyw a ten jest skreślony praktycznie z miejsca przez miniaturwy wizjer. To jest jak z samochodem - na automacie można jeździć całe życie, ale manualna skrzynia to jest dopiero lekcja jazdy. Zresztą może przesadzam i dzisiaj już nie ma takiej potrzeby

Cissic wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja bardzo lubię stare obiektywy ale jak masz nim sfocić dzieciaka, któremu 100 razy powtarzasz aby stanęło na chwilę a ono ma to w nosie to wtedy docenia się AF :)
Manualne skrzynie biegów są bardzo fajne ale kilka razy przez dłuższy okres jeździłem automatami i szczerze to masz później większy problem przestawić się z automatu na manuale niż odwrotnie. Najgenialniejszym rozwiązaniem jakie przetestowałem to był półautomat z motylkami przy kierownicy - gaz, hamulec i ręczna zmiana biegów palcami, mówię Ci poezja :). No i chyba takiego rozwiązania brakuje w obecnych obiektywach bo niby wszystko też możesz ustawić ręcznie ale brak tej frajdy ze starych manuali kiedy wiedziałeś, że czymś kręcisz i czułeś, że kręcisz :)

A wracając do tematu to kolega może robić zdjęcia nawet telefonem bo to jest czasami wielką sztuką w co niektórych modelach zrobić dobre zdjęcie jakościowo aby mieć z niego w miarę samozadowolenia tak więc trzeba trochę się nagimnastykować aby coś sensownego wyszło :). Więc rób zdjęcia tym czym masz a jak z jakiś kadrów nie będziesz zadowolony to główkuj jak obejść problemy z tym co masz bo może się okazać, że nowe i niby lepsze ma te same problemy :)

pers
29.07.13, 10:39
No i chyba takiego rozwiązania brakuje w obecnych obiektywach bo niby wszystko też możesz ustawić ręcznie ale brak tej frajdy ze starych manuali kiedy wiedziałeś, że czymś kręcisz i czułeś, że kręcisz :)



W Fuji ma się tą frajdę i dlatego tak lubię to moje X-E1 :-)

CzaRmaX
29.07.13, 10:44
W Fuji ma się tą frajdę i dlatego tak lubię to moje X-E1 :-)

Muszę wierzyć Ci na słowo bo mi wystarczy moje E-PL2 z kitem plus tam czasami coś ze starej metalowej szklarni :). Generalnie sprawia mi frajdę tak wszystko obchodzić aby z tego co się nie da zrobić, że jednak się da :) czyli jak to się mówi polecieć po kosztach z podobnym efektem gdybym koszty sobie nabił :)

pers
29.07.13, 10:51
Mi to pewnie i dobry smarfon by wystarczył :-) Ale frajda (przynajmniej dla mnie) ze zmianą przysłony na obiektywie jest ogromna. A w życiu frajda z czegoś tam jest przecież bezcenna ;-)

CzaRmaX
29.07.13, 10:56
Mi to pewnie i dobry smarfon by wystarczył :-) Ale frajda (przynajmniej dla mnie) ze zmianą przysłony na obiektywie jest ogromna. A w życiu frajda z czegoś tam jest przecież bezcenna ;-)

Grunt to mieć zadowolenie z kadrów, które się robi i nie ważne czym się robi :). Moja żona ma iPhona5 i powiem Ci, że robi to bardzo ładne zdjęcia bez wnikania w szczegóły techniczne i do czego to ma służyć :). Bo przecież wiadomo, że kierowcy rajdowemu do rajdów będzie potrzebny samochód rajdowy, który w warunkach normalnej eksploatacji drogowej raczej będzie mało komfortowy i w porównaniu z normalnymi osobówkami bardzo upierdliwy :)

cissic
29.07.13, 11:03
Cissic wszystko ma swoje plusy i minusy. Ja bardzo lubię stare obiektywy ale jak masz nim sfocić dzieciaka, któremu 100 razy powtarzasz aby stanęło na chwilę a ono ma to w nosie to wtedy docenia się AF :)


W takim wypadku biorę 50 z jasnym światełkiem 1.4, przymykam troszkę i wszystko wychodzi cacy. Jeśli małolat jest wybitnie żwawy to biorę jasną 135. Plus tego wszystkiego jest taki, że mam szkiełka rewelacyjne optycznie za ok 800 zł. Ile by mnie kosztowała taka eLka w np Canonie?



Manualne skrzynie biegów są bardzo fajne ale kilka razy przez dłuższy okres jeździłem automatami i szczerze to masz później większy problem przestawić się z automatu na manuale niż odwrotnie. Najgenialniejszym rozwiązaniem jakie przetestowałem to był półautomat z motylkami przy kierownicy - gaz hamulec i ręczna zmiana biegów palcami, mówię Ci poezja :). No i chyba takiego rozwiązania brakuje w obecnych obiektywach bo niby wszystko też możesz ustawić ręcznie ale brak tej frajdy ze starych manuali kiedy wiedziałeś, że czymś kręcisz i czułeś, że kręcisz :)


Pytanie jest takie czy "przestawić się" = "umiejętne posługiwanie". W tematach zasadniczych zawsze lepiej rzucić się na głęboką wodę. Zawsze to potem wychodzi na zdrowie. Im wcześniej tym lepiej



A wracając do tematu to kolega może robić zdjęcia nawet telefonem bo to jest czasami wielką sztuką w co niektórych modelach zrobić dobre zdjęcie jakościowo aby mieć z niego w miarę samozadowolenia tak więc trzeba trochę się nagimnastykować aby coś sensownego wyszło :). Więc rób zdjęcia tym czym masz a jak z jakiś kadrów nie będziesz zadowolony to główkuj jak obejść problemy z tym co masz bo może się okazać, że nowe i niby lepsze ma te same problemy :)


To cały "problem ludzkości". Niby żyjemy w XXI wieku a ciągle zastanawiamy się "jak przeżyć". Nie wiele się zmieniło w tej materii od epoki kamienia łupanego :)
Dzisiaj jestem mam marudny nastrój. Pozdrawiam

pers
29.07.13, 11:05
CRX - podchodzisz do sprawy jak fotograf pełną gębą :-) Grunt to mieć taki aparat, który powoduje, że chce Ci się wyjść z domu i coś nim pstryknąć a kadry jak wyjdą do dobrze a jak nie to jutro też jest dzień ;-) Hehe, no to pojechałem...

cissic
29.07.13, 11:08
CRX - podchodzisz do sprawy jak fotograf pełną gębą :-) Grunt to mieć taki aparat, który powoduje, że chce Ci się wyjść z domu i coś nim pstryknąć a kadry jak wyjdą do dobrze a jak nie to jutro też jest dzień ;-) Hehe, no to pojechałem...

Jak dla mnie to cytat miesiąca. Troszkę zrobiliśmy sobie tutaj OT :)

CzaRmaX
29.07.13, 11:23
Dzisiaj jestem mam marudny nastrój. Pozdrawiam

Cissic spoko luz, marudź ile chcesz - każdy ma lepszy lub gorszy dzień bez wyjątków (ja też bywam upierdliwy) ;) :)

Odniosę się do tego co napisałeś o obiektywie 50mm 1,4 - przyjąłeś sytuację, że go mamy a my powiedzmy z góry zakładamy tak jak kolega, który rozpoczął ten temat, że posiadamy to i tamto w zestawie standardowo-kitowym a taki obiektyw 1,4 raczej nie należał do zestawów startowych i tanich :). Bo zakładając to o czym napisałeś to znowu przechodzimy do kwestii zakupów i wymiany, tylko po co? Niech robi na tym co ma i z tym co ma i stara się obchodzić problemy bo główkowanie daje lepsze efekty niż w pewien sposób pójście na łatwiznę :). Ma na to czas a pieniądze zawsze zdąży wydać :)

---------- Post dodany o 12:23 ---------- Poprzedni post był o 12:16 ----------


Grunt to mieć taki aparat, który powoduje, że chce Ci się wyjść z domu i coś nim pstryknąć a kadry jak wyjdą do dobrze a jak nie to jutro też jest dzień ;-)

Przyznam się, że też mnie rozwalił tym zdaniem :) Ale szczerze mówiąc napisał coś bardzo fajnego co niweluje wszelkie spięcia i napięcia czasami występujące niektórych wątkach :). I fakt, że tak mam - chce aby coś wyszło ale jak nie wyjdzie to płakać nie będę i spróbuję znowu z tym co mam ale inaczej i może tym razem wyjdzie :)

cissic
29.07.13, 11:24
Cissic spoko luz, marudź ile chcesz - każdy ma lepszy lub gorszy dzień bez wyjątków (ja też bywam upierdliwy) ;) :)

Odniosę się do tego co napisałeś o obiektywie 50mm 1,4 - przyjąłeś sytuację, że go mamy a my powiedzmy z góry zakładamy tak jak kolega, który rozpoczął ten temat, że posiadamy to i tamto w zestawie standardowo-kitowym a taki obiektyw 1,4 raczej nie należał do zestawów startowych i tanich :). Bo zakładając to o czym napisałeś to znowu przechodzimy do kwestii zakupów i wymiany, tylko po co? Niech robi na tym co ma i z tym co ma i stara się obchodzić problemy bo główkowanie daje lepsze efekty niż w pewien sposób pójście na łatwiznę :). Ma na to czas a pieniądze zawsze zdąży wydać :)

Obiektyw manualny (bo przecież o takim pisałem) OM w wersji 1.8 a więc ostrzejszy można kupić (jak na razie) na Allegro za 50zł (to nie jest moja aukcja):
http://allegro.pl/olympus-om-zuiko-f-1-8-50mm-mc-i3400276043.html

Olki sa troszkę droższe, więc można pomyśleć o jakimś poczciwym "rosjaninie". Do tego przejściówka za 70 zł i mamy piękny zestaw za 120zł. Nigdy tego obiektywu nie trzeba będzie wymieniać - co najwyżej puszkę jak się rozpadnie :) MZ więcej człowiek się nauczy się o świetle używając manuali niż kitów

CzaRmaX
29.07.13, 11:30
Masz rację w 100% tylko ja podszedłem do tematu tak jakbyśmy dyskutowali o szkłach 30 lat temu - ceny były inne :)

Jak już to ja mu też bardzo polecam analogowe OM'owe 1,8 bo koszty są "barszczowe" nawet z przejściówką a oczko jest super i zabawa na full wypasie (jedynie co to do IR'enek się kompletnie nie nadaje z założonym filtrem) :)

Tadeusz Jankowski
29.07.13, 11:51
Pozwolę sobie zauważyć, że manie smartfona nie jest dobrym zaleceniem do nauczenia się fotografowania, ponieważ system foto w smartfonie jest skonstruowany dla ludzi, którzy nie znają techniki, żadnych zasad oprócz wcelowania w obiekt, a mimo to chcą mieć ładne, ostre, w przeważającej liczbie dobrze naświetlone i o dobrych kolorach zdjęcia.
Smartfon po prostu sam robi zdjęcia, więc co tu jest do nauki? Że niektóre nie wychodzą? Po pierwsze rzadko, a po drugie no i co z tego. Karta ma ileś tam gigabajtów, więc jaki problem. Fajne fotki trzaskam.

Tak postrzega fotografię jakieś 90 – 95 % ludzi. I stąd wykształca się w ostatnich 2 latach trend spadku sprzedaży prostych kompaktów i lawinowego wzrostu sprzedaży telefonów komórkowych z systemami foto (a ostatnio nawet z gniazdem na obiektywy wymienne?). Aparat ma robić dobre zdjęcia, samochodem ma się dobrze, tanio i w miarą wygodnie jeździć, a pralka ma prać automatycznie. Tak decyduje rynek, podejście masowego konsumenta

Ciekawe jest, że wzrasta wyraźnie sprzedaż lustrzanek cyfrowych i bezlusterkowców m4/3", co wskazuje, że wzrasta także procent ambitnych, którzy chcą się uczyć fotografowania.
Pzdr, TJ

CzaRmaX
29.07.13, 12:13
Tadeuszu nikt tu nie zalecał smartfona jako czegoś do nauki fotografii tylko chodzi o to, że kadry nie rozróżniają aparatów i jest im wszystko jedno czym zostaną sfocone - jak ma wyjść fajny kadr to i tak wyjdzie z tego czy tamtego i jedynie co to jakość może być rożna ale jak ma się jakie takie pojęcie to wady można niwelować do minimum. Mam kilkunastoletnie BlackBerry, które robi o wiele lepiej foty od wiele młodszego HTC ale z tym HTC nie jest tak do końca, że zawsze robi gorzej. Jak się nauczyć pewnych jego ograniczeń i możliwości to też można wykonać poprawne zdjęcia i to samo tyczy się każdego innego aparatu. To, że wzrasta sprzedaż lustrzanek wcale o niczym nie świadczy bo przykładowo w ZOO na spacerze z dzieckiem też widzę wzrost liczy tatusiów pchających wózek jedną ręką w drugiej trzymając starszą pociechę, który wielką i ciężką lustrzanką robi pociechom foty na tle krzaków :D a wygodniej byłoby mieć kompakt lub smartfona z tym samym efektem a o ile wygodnie a wygoda wpływa na komfort i pośrednio na same kadry też :)

MichalP
29.07.13, 15:24
Chciałbym podzielić się tutaj swoim dopiero rocznym doświadczeniem związanym z fotografią, dlatego temat autora jest mi z tego powod dosyc bliski :)
Sam miałem taki sam dylemat rok temu jak autor teraz. Kupić nowy czy zostać przy starej lustrzance, którą dostałem od siostry. Mój aparat to olympus E-500. Zasadą naczelną stało się dla mnie powiedzenie kilku osob z tego forum jak i jeszcze innych paruosob mianowicie, że to od fotografa zależy czy zdjęcie wyjdzie dobre a nie od aparatu. Dlatego też pozostałem przy poczciwej E-500 i do tego czasu jej używam - szczerze przyznam, że na zakup "lepszego" modelu się nie zabieram - może za rok/dwa/trzy. Ale w kazdym razie nie jest to kwestia nagląca. Najważniejsze jest opanowanie podstaw technicznych - wiadomo nie każdy ma czas na zgłębianie szczegółowych aspektów teorii, ale chociaz bardziej niż ogólny pogląd na sprawę miec trzeba - tak żeby umieć obsluzyc swój aparat w każdych warunkach i wiedzieć jakie ustawienia i kiedy zastosować w związku z panującymi okolicznościami. Z pomocą przychodzi literatura, poradniki w internecie, galerie zdjęć, czasopisma - wszystko jest jak na wyciągnięcie ręki. Wydaje mi się, piszę to z własnego doświadczenia, że na początku dobrze jest eksperymentować zi robić zdjecia w rożnych tematach - miejskim, - przyrodniczym, - fauna, - flora, - ludzie itp tak po trochu żeby odnaleźć samego siebie w świecie fotografii. Później wiadomo, trzeba doskonalić się w tym co chce się fotografować i dążyć do perfekcji w danym temacie (koniecznie nie oznacza to, że przestajemy robić zdjecia innych tematów - nie o to chodzi). Ja osobiście jestem na etapie kiedy teraz eksperymentuje robiąc krajobrazy naturalne skupiając się na układzie w kadrze - słońca, nieba i chmur. To chyba mój motyw przewodnik w całej fotografii, w którym chciałbym się doskonalić. Ale bardzo lubię oczywiscie zrobić od czasu do czasu w zaaranzowanym miejscu w domu czy w ogrodzie fotografię jakiegoś kwiatu czy po prostu portret.
Polecam tez zapoznawać się z zasadami działania programów graficznych (śmiało próbować chociażby z wersjach próbnymi rożnych producentów) - tym samym ucząc się doskonalić swoje zdjecia i wyciągając z nich to wszystko czego nie udało nam się uzyskać wciskając spust migawki. :)
Pozdrawiam, życząc wytrwałości, niezbędnej przy fotografii oraz czerpania z niej samej przyjemności! :)

Tadeusz Jankowski
29.07.13, 15:29
Czarmax,
1) Oczywiście, że smartfonem można równie dobrze kadrować jak Leicą.

2) Wzrost sprzedaży lustrzanek potraktowałem w kategoriach prawdopodobieństwa, co oznacza, że kupują je także ambitni sprzętowo, a nie tylko ambitni fotograficznie. Nabywcy traktujący lustrzanki jako poważniejsze narzędzie fotograficzne najprawdopodobniej byli dawniej i są dzisiaj w mniejszości, ale prawdopodobne jest też, że ci drudzy w dużym stopniu decydują o popycie na lustrzanki. To jest kwestia rozkładu popytu, motywacji, itd. Nie są to sprawy czarno-białe na tyle, że gdy zobaczę lustrzankowca-przypadkowca, to już jestem poinformowany o stosunku do fotografowania całości właścicieli lustrzanek.

3) Poza tym gospodarka wolnorynkowa ma to do siebie, ze gdy technika wytworzy na rynku jakąkolwiek niszę sprzętową, to zaraz wciskają się do niej producenci, znajdują się konsumenci, nisza obrasta specjalistami, trendami, itd. Już dziś mnożą się szkoły fotografowania komórkami, powstają poradniki, prowadzone są warsztaty focenia komórkami, itd., co może sprawiać wrażenie, że smartfon jest takim samym narzędziem do fotografowania jak każdy inny aparat foto.
Jasne, że nie jest takim sam, bo swoje ograniczenia ma i to niemałe, ale jego zalety są olbrzymie – dostępność, powszechność, przenośność, coraz doskonalsze obrazowanie, wyrafinowana technika ekspozycji, itd., co prowadzić może do wytworzenia się także jakiejś wąziutkiej niszy artystycznej w posługiwaniu się smartfonami.
Skoro we współzawodnictwie samochodziarzy powstała taka konkurencja jak jazda z ciągłym paleniem gumy, to dlaczego w smartfotografii nie miałaby powstać też jakaś konkurencja,. współzawodnictwo typu - kto pstryknie smartfonem lepszą fotkę np. z zawodów rzutu beretem.
Pzdr, TJ

Brooklyn
15.08.13, 17:01
Wracam z urlopu, a tu proszę, temat się rozwinął. Dzięki za wszystkie rady :)

W każdym razie postanowiłem, po radach większości, pozostać przy moim poczciwym E-510 z kitowymi obiektywami. Może dokupię jakiegoś manuala na allegro, aby spróbować się pobawić czymś takim. Choć bardzo denerwuje mnie w E-510 bardzo wolny AF. O ostrzeniu przy słabym świetle nawet nie wspominam. Ostatnio byłem w Wieliczce, wykupiłem sobie znaczek foto. Obawiałem się, że w ciemnym mogą być problemy, ale jakoś dam radę - myślę. Czekam, patrzę jakie sprzęty ludzie wnoszą - małpka, małpka, smartfon, oo zaawansowany automat, małpka. Myślę sobie - eeee, czym ja się martwię, ja mam lustrzankę, oni małpki ... amatorzy :cool:. Wchodzimy palą się jakieś tam lampy, robie, nie jest źle. Potem wchodzimy głębiej, jest coraz ciemniej, żona mówi, żeby zrobił jej fotkę. Spoko, ustawiam i ...... klops. Nie jest w stanie złapać ostrości. No rzesz....., a Ci z małpkami, pyk, pyk i mają foty. Żona stoi, a ja ustawiam, ustawiam i ustawiam, i w końcu pstryk. Próbowałem w trybie manualnym, przysłony a potem to i nawet zwykły automat. Jakoś poradziłem sobie, oczywiście nie jestem zadowolony ze zdjęć, ale po zgraniu na kompa, nie jest tragicznie, jest tylko źle lub słabo :) Wracając do tematu, wydaje mi się, że inny sprzęt dałby sobie radę lepiej w tych warunkach.
No właśnie to mnie denerwuje w nim najbardziej, słaby AF w słabym świetle, a tym samym słabe fotki nocą i w słąbym oświetleniu.

Natomiast nie do końca zgodzę się z tym, że nieprzydatne są kursy. Oczywiście pewnie sporo się dowiem na forum, sporo też z przykładowych zdjęć z EXIF, ale moim zdaniem trzeba mieć jakieś podstawy. Wg mnie najlepsze byłoby:
1. Znajomy(a) która pomoże doradzi w danej sytuacji. Na forum, choćby dobry opis, nie odda warunków, a tym samym forumowicze nie zawsze doradzą poprawnie. Niestety nie mam nikogo kto zajmuje się fotografią. Szkoda.
2. Warsztaty lub kursy. Nie wiem czy wyłożą wiedzę przydatną, ale może pomogą i odpowiedzą na pytania co jak ustawić dotyczące danej sytuacji, warunków itd.
3. Książki (podstawowa to instrukcja obsługi, kilka razy :))

Podsumowując - po Waszych radach, zostaję przy E-510, co do kursu się zastanowię - korci mnie "Praktyczny kurs fotografii" w Akademii Fotografii, ale kurs z warsztatami (60 godz.) to koszt 1700 zł. Dużo, chyba trochę za dużo jak dla mnie.
Taniej będzie zaprzyjaźnić się z kimś z forum z Warszawy :) Nie szuka nikt przyjaciela.... :mrgreen:
Jak na razie muszę uporać się z tymi problemami:
- ustawienie ostrości,
- zbyt często poruszone zdjęcia,
- zdjęcie obiektom ruchomym lub bardzo ruchomym :)
Idę szukać porad na forum :)

Aaaaa, jeszcze jedno. Może poradzicie mi jakąś dobrą książkę do Photoshopa. Jakiś podręcznik. Wiem, wiem, można w necie znaleźć tutoriale, ale ja jednak wolę mieć wszytko w jednym miejscu na papierze, leżące obok komputera. Zrobienie zdjęcia to jedno, ale druga sprawa to jego obróbka. Robię fotki w JPG+RAW, lub RAW, bo jakoś lepiej się czuję z RAWami. Jak coś mi wyjdzie nie tak, to mam większe możliwości korekcji. Zatem gdyby ktoś mi polecił podręcznik, biblię do PS CS5+ Camera RAW to byłbym niezmiernie wdzięczny. Dzięki.

Tadku, dzięki za rzeczowe wyłożenie sprawy

cissic
15.08.13, 17:47
Aaaaa, jeszcze jedno. Może poradzicie mi jakąś dobrą książkę do Photoshopa. Jakiś podręcznik. Wiem, wiem, można w necie znaleźć tutoriale, ale ja jednak wolę mieć wszytko w jednym miejscu na papierze, leżące obok komputera. Zrobienie zdjęcia to jedno, ale druga sprawa to jego obróbka. Robię fotki w JPG+RAW, lub RAW, bo jakoś lepiej się czuję z RAWami. Jak coś mi wyjdzie nie tak, to mam większe możliwości korekcji. Zatem gdyby ktoś mi polecił podręcznik, biblię do PS CS5+ Camera RAW to byłbym niezmiernie wdzięczny. Dzięki

Jeśli chodzi o książki to polecam zawsze te oficjalne. Np http://helion.pl/ksiazki/adobe-photoshop-cs5-cs5-pl-oficjalny-podrecznik-adobe-creative-team,pcs5op.htm

BTW jak byłem w Wieliczce z narzeczoną to robiłem zdjęcia ze statywu E-510. ZD14-54 radził sobie naprawdę nieźle, choć czasem musiałem ostrzyć manualnie. Parę razy użyłem zewnętrznego palnika z dużą liczbą przewodnią, ale ja w tych olbrzymich komnatach nie ma specjalnie od czego odbić światła. Większość ludzi pstrykających małpką z flashem uwiecznia tylko fotografowaną osobę na ciemnym tle. Takie zdjęcia to sobie możesz w piwnicy też porobić :)

fret
15.08.13, 18:09
E-510 nie ma wspomagania AF błyskiem wbudowanej lampki?

Bodzip
15.08.13, 18:54
E-510 nie ma wspomagania AF błyskiem wbudowanej lampki?
Pewnie na pewno ma, jak E-400 miał / ma. Tylko tyle że ta spawarka wiele nie wspomaga, a raczej daje po oczach i ludzi wkurza.
Za to jest przecież druga kurtyna aby złapać światło z tła i doświetlić przód błyskiem.
Bardzo dobry jest Metz 58 AF1 lub AF2. Ten model ma dwa palniki - główny służący do szerokiego doświetlenia i odbicia, mały przedni do doświetlania pyszczków. Moc palników można regulować niezależnie.

fret
15.08.13, 19:03
Jednego ludzia zawsze można poprosić, żeby zamknął oczy na czas ustawiania ostrości :) Ogólnie wydaje mi się, że autor za dużo wymaga od sprzętu. W skrajnie trudnych warunkach, to już nie "jakie ustawienia?", tylko trzeba odstawiać makgajwera, np. poprosić żonę, żeby włączyła komórkę. Ekran komórki af powinien złapać.

Gryphoon
15.08.13, 19:25
E-510 nie ma wspomagania AF błyskiem wbudowanej lampki?
Ma.

A co do ksiązek to polecam publikacje Scotta Kelby'iego - łatwe i przystępne.

Brooklyn
15.08.13, 19:35
Jednego ludzia zawsze można poprosić, żeby zamknął oczy na czas ustawiania ostrości :) Ogólnie wydaje mi się, że autor za dużo wymaga od sprzętu. W skrajnie trudnych warunkach, to już nie "jakie ustawienia?", tylko trzeba odstawiać makgajwera, np. poprosić żonę, żeby włączyła komórkę. Ekran komórki af powinien złapać.
Jednego ludzia można, ale jak drugim jest rozbrykana 4-latka to już trudne, niewykonalne :) Ale masz rację o tej komórce, radziłem sobie w ten sposób, że łapałem jakąś lampkę, która tliła się najbliżej fotografowanego obiektu. Wpadłem na to po jakimś czasie dopiero.
Masz jeszcze "drugą rację" :), może zbyt wiele wymagam od sprzętu, i stąd też może wcześniejszy pomysł i temat tego wątku o zmianie aparatu. Np. robię fotę, kiedyś widziałem gdzieś tam zdjęcie w podobnych warunkach i po zrobieniu jest rozczarowanie, a bo jemu to wyszło tak, że palce lizać, a mi .... pewnie mój sprzęt taki fatalny.
Dopiero później nachodzi mnie refleksja, że zapewne był użyty statyw, a ja zrobiłem bez, może godziny, dni spędzone nad tym zrobieniem dobrego ujęcia i oczekiwania na właściwe światło, zapewne czas spędzony na obróbce w PS itd. Taaa, z tym problemem też muszę sobie jeszcze poradzić :)

Gryphoon
15.08.13, 19:38
Jednego ludzia zawsze można poprosić, żeby zamknął oczy na czas ustawiania ostrości :) Ogólnie wydaje mi się, że autor za dużo wymaga od sprzętu. W skrajnie trudnych warunkach, to już nie "jakie ustawienia?", tylko trzeba odstawiać makgajwera, np. poprosić żonę, żeby włączyła komórkę. Ekran komórki af powinien złapać.
Nie moge Ci dać punkta bo już narozdawałem niedawno. Na tak banalny sposób radzenia sobie z AFem bym nie wpadł - szacun!

ahutta
15.08.13, 20:28
Nie moge Ci dać punkta bo już narozdawałem niedawno.

Ja mogłem :)

Gryphoon
15.08.13, 21:03
Ja mogłem :)
Dziękuję :)

Moominek
15.08.13, 21:26
Sprytne z tą komórką, ja się posiłkowałem świecąc latarką na jakiś niejednolity obszar (nie po oczach ;)).

fret
17.08.13, 19:17
Gryphoon, ahutta - dzięki, moja reputacja do dzisiaj jest w szoku po takiej dawce punktów :)

ahutta
17.08.13, 20:12
Gryphoon, ahutta - dzięki, moja reputacja do dzisiaj jest w szoku po takiej dawce punktów :)

Przeżyjesz ;)

Mirek54
17.08.13, 20:16
Gorzej jak Ona komorki nie ma.Ja swojej aktualnej dalem jedna-niech ma.Tylko karte se musi zalatwic.

fret
17.08.13, 20:23
Gorzej jak Ona komorki nie ma.Ja swojej aktualnej dalem jedna-niech ma.Tylko karte se musi zalatwic.

Jak ona nie ma komórki, a on nie ma jaj, to brak zdjęć jest najmniejszym problemem :)

MarlenqaBii
1.10.13, 13:30
Czy ktoś z Was zna jakieś kiejsce gdzie mozna odbyc profesjonalny kurs fotografii we Wrocławiu :grin: (http://mamfirme.pl/kreator-stron-www-internetowych.html) Byłam już na kilku kursach, ale dość amatorskich. Chciałabym wziąć udział w profesjonalnym kursie, ale niestety nie znam miejsca gdzie się takie odbywają oczywiście polecone przez kogoś nie chce znowu ryzykować pieniędzy i czasu ma kolejne kursy, które mi nic nie dały :-P (http://blogdominika.wix.com/zdrowe-jedzenie)

fret
1.10.13, 15:07
Czy ktoś z Was zna jakieś kiejsce gdzie mozna odbyc profesjonalny kurs fotografii we Wrocławiu :grin: (http://mamfirme.pl/kreator-stron-www-internetowych.html) Byłam już na kilku kursach, ale dość amatorskich. Chciałabym wziąć udział w profesjonalnym kursie, ale niestety nie znam miejsca gdzie się takie odbywają oczywiście polecone przez kogoś nie chce znowu ryzykować pieniędzy i czasu ma kolejne kursy, które mi nic nie dały :-P (http://blogdominika.wix.com/zdrowe-jedzenie)

Może czas na samodzielny rozwój? Kursy są fajne do pewnego poziomu. Pokaż zdjęcia.

wulf
1.10.13, 16:14
Ja mam inny pomysł. W Polsce się tego nie praktymuje a szkoda. Znajdź fotografa którego zdjęcia Ci się podobają i ubłagaj go, żeby pozwolił Ci u niego praktykować, jak się postarasz to może nawet nie będzie to wiele kosztować.

dobas
1.10.13, 16:49
Czy ktoś z Was zna jakieś kiejsce gdzie mozna odbyc profesjonalny kurs fotografii we Wrocławiu :grin: (http://mamfirme.pl/kreator-stron-www-internetowych.html) Byłam już na kilku kursach, ale dość amatorskich. Chciałabym wziąć udział w profesjonalnym kursie, ale niestety nie znam miejsca gdzie się takie odbywają oczywiście polecone przez kogoś nie chce znowu ryzykować pieniędzy i czasu ma kolejne kursy, które mi nic nie dały :-P (http://blogdominika.wix.com/zdrowe-jedzenie)

Czego byś się chciała nauczyć na takim kursie. Bo czego innego oczekuje ktoś kto pójdzie w fotografię kulinarną, podróżniczą, przyrodniczą, ślubną, sportową, podwodną itp itd... :)

hades
2.10.13, 10:30
Chyba najlepiej spiknąć się z jakąś grupą, gdzie są bardziej zaawansowani i urządzać wspólne wypady na zdjęcia, by później je sobie omówić. To co pisze Wulf jest też dobrą metodą. Asystowanie/praktykowanie to dobra szkoła.

nevra
7.10.13, 20:24
Chyba najlepiej spiknąć się z jakąś grupą, gdzie są bardziej zaawansowani i urządzać wspólne wypady na zdjęcia, by później je sobie omówić.

No i dlatego tak często się ostatnio spotykamy... :-P

hades
7.10.13, 20:37
OT.


No i dlatego tak często się ostatnio spotykamy... :-P

Bo jak pytam kto chętny to wszyscy zajęci.

Koniec OT.

Brooklyn
17.12.13, 10:35
Wrócę do tematu. Na kurs już chodzę, więc podpytam o sprzęt.
Rozważam jednak zakup jakiegoś aparatu, brałem pod uwagę trzy modele. Canon 650D, Canon 60D oraz ewentualnie Nikon D7000. Wszystkie w cenie do 2500 zł (body).
Canon 650D - bo czytałem o nim same dobre rzeczy. Co prawda jest juz 700D, ale to ponoć niezbyt trafny zakup, bo praktycznie kopia 650D, a kosztuje więcej.
Canon 60D - bo słyszałem o nim jeszcze lepsze rzeczy niż o 650D
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/12/icon_e_smile-1.gif
źródło (http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif) Akurat tym nie miałem okazji robić zdjęć, więc nie wiem jak się sprawuje w rzeczywistości. Sądząc po parametrach i jak leżał mi w dłoni w sklepie, pasowałby mi
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/12/icon_e_smile-1.gif
źródło (http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif) Pojawił się też następca 70D, a więc też ostatnio 60D potaniały.
Nikon D7000 - bo po parametrach wydaje się jedynym rozsądnym Nikonem, który łączy w sobie cechy profesjonalnego sprzętu z amatorskim, no i cenowo i "klasowo" zbliżony jest do ww. Canonów. Ale nie wiem czy wchodzić w system Nikona, bo jednak po analizie akcesoria wychodzą nieco drożej.

No i teraz pytanie - miał ktoś do czynienia z ww. modelami? Jakieś wady, które je dyskwalifikują i nie polecalibyście danego modelu. Skłaniam się bardziej ku Canonom, głównie dlatego, że akcesoria, obiektywy zwłaszcza, są jednak nieco tańsze do Canonów. np. 50mm, f/2.8 do Canona ok 480 zł, Nikkor natomiast 750 zł. Zauważyłem też, że Canonów (obiektywów) też jakoś więcej w sklepach. Co do modelu to jak na razie w mojej klasyfikacji prowadzi Canon D60, ale jako że dopiero zacząłem szukać to może sie zmienić i kupię Olympusa. Choć u Olympusa to ciężko z akcesoriami.
Więc, jak myślicie - warto brać Canona 60D? A może nie warto przepłacać, bo coś tańszego oferuje podobną jakość zdjęć? Wszystkie ww. modele cenowo wyglądają podobnie. A może lepiej jakieś tańsze body (może np. Canon 600D), a zainwestować w lepszy obiektyw?
Z góry dzięki za podpowiedzi

dobas
17.12.13, 11:00
Wrócę do tematu. Na kurs już chodzę, więc podpytam o sprzęt.
Rozważam jednak zakup jakiegoś aparatu, brałem pod uwagę trzy modele. Canon 650D, Canon 60D oraz ewentualnie Nikon D7000. Wszystkie w cenie do 2500 zł (body).
Canon 650D - bo czytałem o nim same dobre rzeczy. Co prawda jest juz 700D, ale to ponoć niezbyt trafny zakup, bo praktycznie kopia 650D, a kosztuje więcej.
Canon 60D - bo słyszałem o nim jeszcze lepsze rzeczy niż o 650D
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/12/icon_e_smile-1.gif
źródło (http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif) Akurat tym nie miałem okazji robić zdjęć, więc nie wiem jak się sprawuje w rzeczywistości. Sądząc po parametrach i jak leżał mi w dłoni w sklepie, pasowałby mi
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/12/icon_e_smile-1.gif
źródło (http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif) Pojawił się też następca 70D, a więc też ostatnio 60D potaniały.
Nikon D7000 - bo po parametrach wydaje się jedynym rozsądnym Nikonem, który łączy w sobie cechy profesjonalnego sprzętu z amatorskim, no i cenowo i "klasowo" zbliżony jest do ww. Canonów. Ale nie wiem czy wchodzić w system Nikona, bo jednak po analizie akcesoria wychodzą nieco drożej.

No i teraz pytanie - miał ktoś do czynienia z ww. modelami? Jakieś wady, które je dyskwalifikują i nie polecalibyście danego modelu. Skłaniam się bardziej ku Canonom, głównie dlatego, że akcesoria, obiektywy zwłaszcza, są jednak nieco tańsze do Canonów. np. 50mm, f/2.8 do Canona ok 480 zł, Nikkor natomiast 750 zł. Zauważyłem też, że Canonów (obiektywów) też jakoś więcej w sklepach. Co do modelu to jak na razie w mojej klasyfikacji prowadzi Canon D60, ale jako że dopiero zacząłem szukać to może sie zmienić i kupię Olympusa. Choć u Olympusa to ciężko z akcesoriami.
Więc, jak myślicie - warto brać Canona 60D? A może nie warto przepłacać, bo coś tańszego oferuje podobną jakość zdjęć? Wszystkie ww. modele cenowo wyglądają podobnie. A może lepiej jakieś tańsze body (może np. Canon 600D), a zainwestować w lepszy obiektyw?
Z góry dzięki za podpowiedzi

A dlaczego lustrzanka ? Jest jakieś uzasadnienie takiego wyboru :) ?

nyny
17.12.13, 11:04
Klasowo i wogole w caloksztalcie to ten nikon leje te dwa kanuny...

http://www.dxomark.com/Cameras/Compare/Side-by-side/Canon-EOS-650D-versus-Nikon-D7000-versus-Canon-EOS-60D___813_680_663

Z malym zastrzezeniem, trzeba trafic na dobry egzemplarz by sobie nie uprzykrzyc zycia.
I teraz majac na wzgledzie poruszana przez Ciebie kwestie kasy i dostepnosci, to chyba pewniejszym i tanszym wyborem bedzie kanun wlasnie.
Albo cos z olka, tyle ze tutaj tez wcale taniej nie bedzie niz u nikona. Jesli jednak lubisz ryzyko, i nieco wiecej kasy na szkla nie spowoduje stanow przedzawalowych to zolty zaoferuje najwiecej ;)


pozdro

Jan_S
17.12.13, 11:07
po mojemu, jeśli zaczynasz zabawę w fotografię to nie inwestuj w drogi sprzęt. Jest wiele dróg. Czy wiesz którą pójdziesz? Wymienione aparaty mają swoje zalety, to dobre sprzęty, ale...

... ja bym zaproponował taniego, Nikona D5100 i do niego obiektyw Sigma 17-70/2,8-4,0. Będziesz miał bardzo uniwersalny zestaw dający dobrą jakość zdjęć. A z czasem będziesz widział - czy częściej korzystasz z wizjera (wtedy kolejny zakup, za jakieś 2 lata, to będzie jakaś lustrzanka semi-pro) czy lepiej Ci się kadruje na ekranie (wtedy pewnie się skierujesz w stronę bezlusterkowców). Do tego dokupisz jakiś tani telezoom i kultowego Nikora 35/1,8. A jak się szarpniesz jeszcze na Nikkora 85/1,8 to będziesz miał super zestaw do portretów :)

Kupienie taniego zestawu na początek ma jeszcze ten sens że nie ma aparatu idealnego. Nie ma takiego który by miał wszystkie możliwe zalety. Fotografując takim D5100 możesz sobie spróbować odpowiedzieć na pytanie czego Ci najbardziej brakuje a co Ci najbardziej przeszkadza. A potem, już bardziej świadomie, wybrać to co jest potrzebne. Czy priorytetem będzie mała głębia ostrości, czy szybki autofokus i szybkostrzelność, czy wysoka dynamika i rozpiętość tonalna czy też odporność na warunki atmosferyczne. A może okazać się że tak naprawdę najbardziej Ci zależy na małych gabarytach by aparat mieć zawsze przy sobie.

W powyższym kontekście warto też rozważyć zakup sprzętu używanego. Zdarzają się fajne okazje :) a powtórzę to z pełnym przekonaniem - najczęściej bywa tak że pierwszy aparat, taki na początek dosyć szybko jest zastępowany czymś bardziej "dopasowanym" do indywidualnych preferencji. A te można sprawdzić tylko w praktyce, w codziennym użytkowaniu

pozdrawiam

Moominek
17.12.13, 11:32
Jan_S dobrze pisze. A jak wolisz nieobrotowy ekran za to lepsze filmy i 24MPix - D3200. Ale D5100 jakoś przyjemniej mi się obsługiwało. D7000 i 60D to inna klasa (rozmiary, guzikologia, wizjer głównie), zastanów się co Ci potrzebne. Dla mnie jeśli chodzi o rozmiary, to D5100 z 16-85 już był na granicy, wolałem zapiąć 35/1.8. OM-D z 12-50 jest w sam raz, z 75-300 jeszcze w granicach tolerancji jak na teleobiektyw. Cały system (E-M5 z drobiazgami, 75-300, 12-50, 60/2.8, w przyszłości jakiś naleśnik) mieści mi się w tym: http://www.e-fotojoker.pl/torba-fancier-wb-9007g

Za to bardzo zgadzam się z ostatnim akapitem - na spróbowanie - nie kupuj nowego. Jak Ci nie będzie leżał - niewiele stracisz (jeżeli w ogóle). Szczególnie ma to zastosowanie do korpusów i "kundli". Mimo marnej jak na ówczesny czas nawet matrycy (rozdzielczość przez nieszczęsny filtr AA, ISO), polecam kupić E-620 w podwójnym kicie i do tego na przykład 50/2.0 lub Sigmę 30/1.4 (jako mniej więcej zastępstwo 35/50 lub 85-tki na APS-C) i FL-36R. Za cenę Twojej propozycji body (2500) masz cały używany system. Do dziś klnę na Olka że nie wsadził bebechów E-PL5 (a teraz może lepiej E-M1) do pudła E-620, spłycająć przy okazji korpus (brak lustra) i zostawiając grip w starym rozmiarze. To chyba najlepiej leżące mi body do tej pory jakie miałem. W tej cenie kupisz też na przykład D5100 z 18-105 plus 50/1.8 lub 35/1.8, przy dobrych wiatrach zostanie na lampę - wszystko używane oczywiście.

Jan_S
17.12.13, 11:46
Amen!

tyle tylko bym dodał że odchylanego / obracanego ekraniku i trybu LV warto spróbować bo to zupełnie inne kadrowanie niż poprzez wizjer czy nawet ekran stały.

yamada
17.12.13, 12:01
Wydawanie kasy na lustro Olympusa jest bezsensu, jeśli już to bezlusterkowiec i to z nowszych raczej. Canon, Nikon czy Pentax nie jest złym wyborem i wcale nie uważam by kupowanie taniego okrojonego sprzętu było dobrym wyjściem. Kupuj najlepszy na jaki Cię stać byś nie rozczarował się potem. Tańsze korpusy mają okrojony np autofokus a to ważna rzecz. Dobry LV na początku bardzo pomaga, obracany ekranik to też przydatna niejednokrotnie rzecz.

Krystyna1975
17.12.13, 12:10
Kupuj najlepszy na jaki Cię stać byś nie rozczarował się potem.

Jeśli się nie wie, czego się od sprzętu oczekuje, a na początku zazwyczaj tak jest, o rozczarowaniu nie może być mowy. Świadomie kupuje się dopiero drugi i kolejny aparat. Moim zdaniem najlepiej jest kupić na początek coś niedrogiego, najlepiej nawet używanego, pobawić się tym trochę, zapoznać w tak zwanym międzyczasie z ofertą rynkową, i następnie kupić już ten właściwy, docelowy sprzęt - odpowiadający temu, co się będzie chciało fotografować. Sama zaczynałam od używanego Canona 300D, a potem kupiłam 40D i E-PL2, ale wtedy już wiedziałam do czego mi aparat ma służyć - co będę fotografować i jakie niezbędne parametry musi mieć sprzęt, by sprostać fotografowanym tematom.

Mirek54
17.12.13, 12:16
Kup obojetnie co ,ale to co ma w opcjach ustawienia manualne i pelna kontrole nad parametrami.Takie cos Ci do nauki potrzebne.Marka nie ma znaczenia.A jak juz sie nauczysz to wtedy sam wybierzesz,Kupisz cos Ci odpowiedniego lub rzucisz to w cholere.

Conchitta
17.12.13, 12:18
Wrócę do tematu. Na kurs już chodzę, więc podpytam o sprzęt.
Rozważam jednak zakup jakiegoś aparatu, brałem pod uwagę trzy modele. Canon 650D, Canon 60D oraz ewentualnie Nikon D7000. Wszystkie w cenie do 2500 zł (body).

Skoro ma być to lustro, to czemu akurat tylko z tych dwóch firm :?:
Za 2070zł w tej chwili można kupić Pentax'a K-30,
dostajesz uszczelniany korpus, z dobrą matrycą i stabilizacją w puszce,
DA 35/2,4 czy DA 50/1,8 to koszt w okolicach 700zł,
do tego Metz 52 i jest świetny zestaw na początek :wink:

---------- Post dodany o 12:18 ---------- Poprzedni post był o 12:17 ----------


Świadomie kupuje się dopiero drugi i kolejny aparat.
Dokładnie :!:

Krystyna1975
17.12.13, 12:19
Wrócę do tematu. Na kurs już chodzę, więc podpytam o sprzęt.
Rozważam jednak zakup jakiegoś aparatu, brałem pod uwagę trzy modele. Canon 650D, Canon 60D oraz ewentualnie Nikon D7000. Wszystkie w cenie do 2500 zł (body).
Canon 650D - bo czytałem o nim same dobre rzeczy. Co prawda jest juz 700D, ale to ponoć niezbyt trafny zakup, bo praktycznie kopia 650D, a kosztuje więcej.
Canon 60D - bo słyszałem o nim jeszcze lepsze rzeczy niż o 650D http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif Akurat tym nie miałem okazji robić zdjęć, więc nie wiem jak się sprawuje w rzeczywistości. Sądząc po parametrach i jak leżał mi w dłoni w sklepie, pasowałby mi http://forum.waskiel.pl/images/smilies/icon_e_smile.gif Pojawił się też następca 70D, a więc też ostatnio 60D potaniały.
Nikon D7000 - bo po parametrach wydaje się jedynym rozsądnym Nikonem, który łączy w sobie cechy profesjonalnego sprzętu z amatorskim, no i cenowo i "klasowo" zbliżony jest do ww. Canonów. Ale nie wiem czy wchodzić w system Nikona, bo jednak po analizie akcesoria wychodzą nieco drożej.

No i teraz pytanie - miał ktoś do czynienia z ww. modelami? Jakieś wady, które je dyskwalifikują i nie polecalibyście danego modelu. Skłaniam się bardziej ku Canonom, głównie dlatego, że akcesoria, obiektywy zwłaszcza, są jednak nieco tańsze do Canonów. np. 50mm, f/2.8 do Canona ok 480 zł, Nikkor natomiast 750 zł. Zauważyłem też, że Canonów (obiektywów) też jakoś więcej w sklepach. Co do modelu to jak na razie w mojej klasyfikacji prowadzi Canon D60, ale jako że dopiero zacząłem szukać to może sie zmienić i kupię Olympusa. Choć u Olympusa to ciężko z akcesoriami.
Więc, jak myślicie - warto brać Canona 60D? A może nie warto przepłacać, bo coś tańszego oferuje podobną jakość zdjęć? Wszystkie ww. modele cenowo wyglądają podobnie. A może lepiej jakieś tańsze body (może np. Canon 600D), a zainwestować w lepszy obiektyw?
Z góry dzięki za podpowiedzi

Dużo słów, ale mało treści - nie napisałeś ani słowa o tym, co chcesz nowym sprzętem fotografować, a to podstawa wyboru. Jeśli nie wiesz (a na początku to bardzo częste), kup cokolwiek taniego, używanego i się rozeznaj w ofercie rynkowej, a przede wszystkim poznaj wymagania tematów, którymi będziesz chciał się zająć. To Ci bardzo ułatwi wybór sprzętu docelowego. Wiedząc co chcesz fotografować i znając wymagania, jakie stawia to przed sprzętem, będziesz wybierać świadomie i raczej małe szanse, byś się pomylił i, w konsekwencji, rozczarował.

Jan_S
17.12.13, 12:25
Kup obojetnie co ,ale to co ma w opcjach ustawienia manualne i pelna kontrole nad parametrami.Takie cos Ci do nauki potrzebne.Marka nie ma znaczenia.A jak juz sie nauczysz to wtedy sam wybierzesz,Kupisz cos Ci odpowiedniego lub rzucisz to w cholere.

Są lustrzanki które nie spełniają tego warunku?

(nie żebym się czepiał bo uwaga jak najbardziej słuszna ale tak z ciekawości)

Mirek54
17.12.13, 12:39
Są lustrzanki które nie spełniają tego warunku?



a wiesz,ze nie znam na pamiec wszystkich lustrzanek.Czyli -nie wiem.Ale wiem,ze sa takie w ktorych jak raz ustawisz iso to juz nie zmienisz,chyba,ze wypstrykasz troche albo wymienisz element odpowiedzialny za to ISO.

Brooklyn
17.12.13, 12:50
Dużo słów, ale mało treści - nie napisałeś ani słowa o tym, co chcesz nowym sprzętem fotografować, a to podstawa wyboru.
Chyba masz rację, nie określiłem się zbytnio.

A więc posiadam Olympusa E-510, z dwoma obiektywami kitowymi 14-42 i 40-150. Robię nim zdjęcia od 4 lat, a tak intensywnie pewnie od trochę więcej niż pół roku. No i odkryłem wady, które posiada, a ma ich sporo. Najbardziej przeszkadza mi:
- maluśki wizjer - nie lubię za bardzo robić z Liev View :/, ale pomaga przy makro fakt,
- słaba ostrość zdjęć. Na początku myślałem, że to ja nie potrafię wyostrzyć jak należy, ale nawet na kursie, fotograf zawodowy wziął do ręki mojego Olka i tez miał duże problemy. Właściwie to moje foty wychodziły lepsze niż jego :)
- duże szumy już przy ISO 800, co wpływa na ....
- kiepskie zachowanie aparatu w ciemnych pomieszczeniach, wieczorem w pomieszczeniach nawet nie da się zrobić zdjęć rozsądnych, a z lampą wbudowaną, wiadomo, że różnie to wychodzi. Ten aparat po prostu nie radzi sobie w ciemnych pomieszczeniach.
- autofokus pozostawia wiele do życzenia, tzn. jego celność. Ostatnio nawet go wyłączam i ostrzę ręcznie, co tez proste nie jest w tych obiektywach,
- trudno dostać do niego obiektywy, albo są drogie (bo to ZD), albo po prostu ich nie ma, bo wszsycy produkuję do Canona i Nikona.
- matryca ma już swoje lata, i nie robi braw takich jakbym chciał, niezależnie od ustawień zawsze wychodzi nie tak, tyle że to łatwo da się pokonać w Lighroomie, więc nie stanowi dla mnie jakiegoś problemu.

Dlaczego lustrzanka - bo nie jestem przekononany do bezlusterkowców, i tyle. Nie mam większego uzasadnienia. Lubię tez jak aparat dobrze leży w dłoniach. Bezlusterkowce kompletnie nie leżą mi w łapie.

Do czego używam sprzętu:
- fotografia makro (obecnie robię to za pomocą Raynoxa)
- architektura w mieście,
- trochę pejzażów,
Natomiast na pewno nie będę używał do portretów (bo nie mam do tego predyspozycji) i zdjęć przyrody tj. ptaków, zwierząt bo nie stac mnie na taki obiektyw na razie.

Czego oczekuję od aparatu:
- przede wszystkim celnego i sprawnego autofokusa,
- jako takiego braku szumów do 1600 ISO,
- niechże w końcu robi te foty w pomieszceniach :)
- możliwość i dostępności akcesoriów, niestety ale Olympus nie zapewnia ich wiele,

Dlatego też z tego wszystkiego wyszedł pomysł na:
Canon 650D/Canon 60D/Nikon D7000 + Sigma 17-70 f/2.8 + .... jakis teleobiektyw o ogniskowej 50-200, 55-200, 70-300 (nie wiem jeszcze co...?może Tamron?)+ pierścienie pośrednie z przeniesieniem automatyki + może jakaś lampa zewnętrzna, ale niedroga, do nauki robienia lampą.

Mam nadzieję, że teraz jest treść :)

Mirek54
17.12.13, 12:56
- słaba ostrość zdjęć. Na początku myślałem, że to ja nie potrafię wyostrzyć jak należy, ale nawet na kursie, fotograf zawodowy wziął do ręki mojego Olka i tez miał duże problemy. Właściwie to moje foty wychodziły lepsze niż jego :)
:)
I to na tym kursie ten fotograf zawodowy nie umial zdjecia ostrego zrobic??Ja by go lal i kazal dotad robic az by sie tuman nauczyl.
Ten akapit powinien sie znalesc w Humorze.

Tak,nie potrafisz wyostrzyc zdjec.Naprawde naucz sie tego bo zaden aparat nie bedzie Ci wystarczajaco dobry.

yamada
17.12.13, 13:05
Pamiętaj o tym, że często szkła niezależnych producentów mają problem z celnością autofokusa szczególnie z korpusami Sony i Canona. Kiepskie szkła nie dadzą Ci też ładnych kolorów i dobrej rozdzielczości na nowych matrycach. Z wypisanych przez Ciebie wybrałbym C60D+10-22Canona do widoczków i 70-200f4L ewentualnie 15-85 Canona też jest całkiem niezły. Sigmę 17-70 miałem, musiałem kilkanascie egzemplarzy sprawdzić nim trafiłem na taki który nie miał BF lub FF. Miałem Canona 50D, całkiem dobry sprzęt z mikroregulacją autofokusa którą o ile się nie mylę w 60D wywalili niestety.

Jan_S
17.12.13, 13:07
Są lustrzanki które nie spełniają tego warunku?


a wiesz,ze nie znam na pamiec wszystkich lustrzanek.Czyli -nie wiem.Ale wiem,ze sa takie w ktorych jak raz ustawisz iso to juz nie zmienisz,chyba,ze wypstrykasz troche albo wymienisz element odpowiedzialny za to ISO.

A widzisz Mistrzu! całkiem zapomniałem że kiedyś były aparaty w których ISO zmieniało się ręcznie :)



Chyba masz rację, nie określiłem się zbytnio.

A więc posiadam Olympusa E-510, z dwoma obiektywami kitowymi 14-42 i 40-150. ...

To od tego trzeba było zacząć - napisać co Cię ogranicza a potem popatrzeć jak te ograniczenia pokonać :) chociaż Pana Mirka 510tka (jeśli dobrze pamiętam) z dwoma kitami wcale nie ogranicza :) co więcej wielu mu zazdrości jak widzi fotki które z jego aparatu wychodzą :)

Brooklyn
17.12.13, 13:10
I to na tym kursie ten fotograf zawodowy nie umial zdjecia ostrego zrobic??Ja by go lal i kazal dotad robic az by sie tuman nauczyl.
Ten akapit powinien sie znalesc w Humorze.
Nie ganiłbym go tak, bo zacząłem się zastanawiać, czy nie jest coś skopsane z AF u mnie. Ostre wychodzą mi w zasadzie tylko wtedy gdy ostrzę manualnie. Z AF częściej nie wychodzi niż wychodzi. Na początku tak źle chyba nie było.

Co do tego, że żaden aparat nie będzie ostrzył za mnie to wiem. Choćby po tym, że znam dwóch typków co to zakupili sobie, całkiem niedawno, Sony Alpha 77 (chyba) i Nikona D7100, i wychodzi im jedno wielkie rozmycie. Więc nawet nowy sprzęt tego nie zrobi, ale myślę, że mimo wszystko we wprawnych rękach pomaga.


Pana Mirka 510tka (jeśli dobrze pamiętam) z dwoma kitami wcale nie ogranicza :smile: co więcej wielu mu zazdrości jak widzi fotki które z jego aparatu wychodzą
Pan Mirek ma 510 i dwa kity??? A to Ci historia. Poważnie masz Mirku te same obiektywy, które mam ja tj. 14-42 i 40-150 i nimi robisz?

helmuth
17.12.13, 13:11
Wrócę do tematu. Na kurs już chodzę, więc podpytam o sprzęt.Obśmiałem się jak norka
Chodzisz na kurs teoretyczny? Bez aparatu?106345
Wszystkie rady na temat lustrzanek C, N, o, P itp, zapamiętaj sobie- może kiedyś z nich skorzystasz. Skorzystaj z rady Mirka
- byle co, co ma tryby PASM i pełną kontrolę nad parametrami ekspozycji. Wystarczy zaawansowany kompakt, może ultra zoom?
Ja zaczynałem od Olka SP550UZ.
Na coś lepszego przyjdzie czas jak już skończysz ten kurs i będziesz wiedział do czego jest Ci potrzebny aparat.

edit
Przeczytałem teraz:

Chyba masz rację, nie określiłem się zbytnio.

A więc posiadam Olympusa E-510, z dwoma obiektywami kitowymi 14-42 i 40-150. Robię nim zdjęcia od 4 lat, a tak intensywnie pewnie od trochę więcej niż pół roku. No i odkryłem wady, które posiada, a ma ich sporo.Myślisz, że zmiana aparatu i skończenie kursu pomoże na nieostre zdjęcia?

fret
17.12.13, 13:15
Brooklyn, żaden aparat nie zrobi za Ciebie zdjęcia w ciemnym pomieszczeniu. Zacznij od kupna jakiejś taniej lampki błyskowej z odchylanym palnikiem. Za 200zł zobaczysz różnicę jakiej nie da Ci żaden aparat za dowolne pieniądze. Taka tania lampka ma jeszcze te zaletę, że będzie współpracowała z aparatem po ewentualnej zmianie systemu i zawsze się przyda. Do całej reszty wymienionych zastosowań Twój Olek jest OK. Problem możesz miec ze sportem, portretem, ew. reportażem, ale to Ciebie nie interesuje. Moim zdaniem za wcześnie na duże zmiany. Najpierw opanuj to co masz.

Brooklyn
17.12.13, 13:18
Obśmiałem się jak norka
Chodzisz na kurs teoretyczny? Bez aparatu?
Echh... :roll: Jesteś dziennikarzem Faktu, że wyrywasz jedno zdanie z kontekstu i tylko do niego się odnosisz?

Krystyna1975
17.12.13, 13:45
Chyba masz rację, nie określiłem się zbytnio.

A więc posiadam Olympusa E-510, z dwoma obiektywami kitowymi 14-42 i 40-150. Robię nim zdjęcia od 4 lat, a tak intensywnie pewnie od trochę więcej niż pół roku. No i odkryłem wady, które posiada, a ma ich sporo. Najbardziej przeszkadza mi:
- maluśki wizjer - nie lubię za bardzo robić z Liev View :/, ale pomaga przy makro fakt,
- słaba ostrość zdjęć. Na początku myślałem, że to ja nie potrafię wyostrzyć jak należy, ale nawet na kursie, fotograf zawodowy wziął do ręki mojego Olka i tez miał duże problemy. Właściwie to moje foty wychodziły lepsze niż jego :)
- duże szumy już przy ISO 800, co wpływa na ....
- kiepskie zachowanie aparatu w ciemnych pomieszczeniach, wieczorem w pomieszczeniach nawet nie da się zrobić zdjęć rozsądnych, a z lampą wbudowaną, wiadomo, że różnie to wychodzi. Ten aparat po prostu nie radzi sobie w ciemnych pomieszczeniach.
- autofokus pozostawia wiele do życzenia, tzn. jego celność. Ostatnio nawet go wyłączam i ostrzę ręcznie, co tez proste nie jest w tych obiektywach,
- trudno dostać do niego obiektywy, albo są drogie (bo to ZD), albo po prostu ich nie ma, bo wszsycy produkuję do Canona i Nikona.
- matryca ma już swoje lata, i nie robi braw takich jakbym chciał, niezależnie od ustawień zawsze wychodzi nie tak, tyle że to łatwo da się pokonać w Lighroomie, więc nie stanowi dla mnie jakiegoś problemu.

Dlaczego lustrzanka - bo nie jestem przekononany do bezlusterkowców, i tyle. Nie mam większego uzasadnienia. Lubię tez jak aparat dobrze leży w dłoniach. Bezlusterkowce kompletnie nie leżą mi w łapie.

Do czego używam sprzętu:
- fotografia makro (obecnie robię to za pomocą Raynoxa)
- architektura w mieście,
- trochę pejzażów,
Natomiast na pewno nie będę używał do portretów (bo nie mam do tego predyspozycji) i zdjęć przyrody tj. ptaków, zwierząt bo nie stac mnie na taki obiektyw na razie.

Czego oczekuję od aparatu:
- przede wszystkim celnego i sprawnego autofokusa,
- jako takiego braku szumów do 1600 ISO,
- niechże w końcu robi te foty w pomieszceniach :)
- możliwość i dostępności akcesoriów, niestety ale Olympus nie zapewnia ich wiele,

Dlatego też z tego wszystkiego wyszedł pomysł na:
Canon 650D/Canon 60D/Nikon D7000 + Sigma 17-70 f/2.8 + .... jakis teleobiektyw o ogniskowej 50-200, 55-200, 70-300 (nie wiem jeszcze co...?może Tamron?)+ pierścienie pośrednie z przeniesieniem automatyki + może jakaś lampa zewnętrzna, ale niedroga, do nauki robienia lampą.

Mam nadzieję, że teraz jest treść :)

O tak, zdecydowanie. Ten post zupełnie zmienia postać rzeczy i moją diagnozę ;) Nie znam się za bardzo na Nikonach, bo od lat fotografuję Canonem, ale to są te dwie firmy, których sprzęt polecam, jako że znajdziesz do nich największy wybór "szkieł" w rozsądnych cenach, zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

- jeśli AF ma być dobry i celny, to zapomnij o trzycyfrowych Canonach - celuj w segment dwucyfrowy (wszystkie punkty krzyżowe, a nie tylko jeden centralny :P). Jeśli chcesz tele, to 70-200 f/4L USM polecam - sama użytkuje go od 4 lat. Kolory, plastyka, ostrość - bajka! Używany można kupić w granicach 2000 PLN. Używam go z pierścieniem pośrednim 12 mm do fotografowania owadów szybko latających i uciekających jeszcze szybciej :), czyli motyli i ważek.

- jeśli nie planujesz portretów, to na Twoim miejscu nie pakowałabym się w pełną klatkę. Do makro, architektury i pejzażu w zupełności wystarczy matryca APS-C/DX.

Moja diagnoza: Canon 60D lub 70D, ewentualnie Nikon D7000/D7001 - na te patrz i porównuj.

Mirek54
17.12.13, 14:09
Pan Mirek ma 510 i dwa kity??? A to Ci historia. Poważnie masz Mirku te same obiektywy, które mam ja tj. 14-42 i 40-150 i nimi robisz?

No popatrz.Tak.Tak mam taki model z dwoma kitami.Ten dluzszy kit to nawet ten gorszy z nedznym plastikowym bagnetem.Robie tym zestawem i nadal bede nim robic.Jeszcze nie poznalem jego wszystkich zalet,zbyt malo umiem jeszcze.

ahutta
17.12.13, 14:32
Pan Mirek ma 510 i dwa kity??? A to Ci historia. Poważnie masz Mirku te same obiektywy, które mam ja tj. 14-42 i 40-150 i nimi robisz?

Chłopie, wiesz ilu ludzi tu jeszcze puszkami z serii 4xx/5xx fotki robi?

Moominek
17.12.13, 15:12
To się wyjaśniło. Olej w takim razie E-620 (jak już chcesz koniecznie coś kupić) i nabywaj (jak budżet pozwoli) D5200 lub D7000 (AF, wizjer, śrubokręt - jeżeli gabaryty nie wadzą raczej D7000), Sigmę 10-20 4-5,6 (architektura, widoczki), do tego 35/1.8 i jakiś zoomik uniwersalny - 16-85, 18-200, 18-105 - co Ci tam wystarczy. Taki zestaw polecam. Ewentualnie dokup sobie okazjonalne tele (wtedy 18-200 odpada) w postaci 55-300VR lub Tamrona 70-300 VC USD. No i jakieś SB-600 czy 700 do kompletu, plus tania Delta DRF-14 do "dokumentalnego" makro.

Co do nieostrych zdjęć z E-510 - tak jak następca potrafił mieć niepoprawny FF i nic na to nie pomagało (słałem do serwisu 3 razy, w końcu zamieniłem na E-620 - wizjer i AF lepsze chć szału nie ma, dopiero E-30 ma sens pod tym względem - no i lepsze szkła niż kity). Co do ostrzenia po ciemku - cokolwiek od D90/D5100 w górę poradzi sobie o niebo lepiej, AF w E-4x0/5x0 to masakra.

Czy zrobisz tym lepsze zdjęcia to nie wiem, powinno być wygodniej w każdym razie, dla mnie było.

PS. Weź kurs u kogoś innego...

nyny
17.12.13, 18:20
- jeśli AF ma być dobry i celny, to zapomnij o trzycyfrowych Canonach - celuj w segment dwucyfrowy (wszystkie punkty krzyżowe, a nie tylko jeden centralny :P).
Wszystkie 9, no to na bogato, nie ma co...
Przy czym zaznaczyc wypada, ze tak naprawde to jeden centralny daje rade, reszta to smiech na sali.


Jesli priorytetem jest AF to pozostaje zacisnac zeby, uzbroic sie w stalowe nerwy i nabyc zoltego :)


pozdro

figiel
17.12.13, 19:01
Zakup nowego aparatu z budżetem 2,5tys w/g mnie jest bez sensu, nie zobaczysz prawie żadnej różnicy na zdjęciach! Lepszym wyborem byłby zakup sigmy 30f1.4 do Olympusa, 2 chińskich lamp z parasolkami/softboxami + 3 wyzwalaczy i fotografowanie tym co masz
jeżeli już uparłeś się na zmianę, osobiście celował bym w :
1) canona 5d mk1 + 50mm f1.8 z przebiegiem ok 50K - to będzie najlepszy wybór do 2500zł
2) Canona 40D + sigma 30 f1.4/ ew Canon 50 f1.4 - 1800-2000zł
3) Nikon D90 + 35f1.8/50f1.8 - 1600-1800zł
4) Olympus OMD + 14-42 - 2500zł

W 3 pierwszych wariantach zmniejszysz głębię ostrości ale potroisz ciężar obecnego zestawu...

grizz
17.12.13, 19:09
Zakup nowego aparatu z budżetem 2,5tys w/g mnie jest bez sensu, nie zobaczysz prawie żadnej różnicy na zdjęciach!

Nie zobaczysz różnicy w obrazku stareńkiego e510 w porównaniu z nowymi lustrami/bezlusterkowcami?

Po kilku głębszych chyba ;)

Conchitta
17.12.13, 20:49
Lepszym wyborem byłby zakup sigmy 30f1.4 do Olympusa, 2 chińskich lamp z parasolkami/softboxami + 3 wyzwalaczy
Te lampy, softboxy i parasolki przydadzą się do architektury i pejzaży, które fotografuje
Brooklyn :?:

yamada
17.12.13, 20:49
no i to dość głębokich głębszych ;)

henry1
17.12.13, 21:04
Te lampy, softboxy i parasolki przydadzą się do architektury i pejzaży, które fotografuje
Brooklyn :?:


Będzie wyglądał bardziej profesjonalnie. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

figiel
17.12.13, 22:39
zastosowania w pierwszym poście nie było...

w architekturze/ pejzażach puszka ma najmniejsze znaczenie, najtańsza sensowna opcja:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=16908

lisu84
17.12.13, 23:10
I ja wtrącę swoje trzy grosze... Tak sobie czytam i czytam o tych super sprzętach które super ostrzą, robią zdjęcia w ciemnościach itp... Chciałbym tylko potwierdzić zdanie części Kolegów którzy polecają pozostać przy obecnym sprzęcie...
Mam teraz trzeci w kolejności aparat cyfrowy, wcześniej miałem 2 lustrzanki analogowe chyba najbardziej znane w Polsce.
Pierwsza cyfra to Oly z serii UZ, drugi E-Pl1 na którego zostałem namówiony... Ostatni zakup to e-620... Powody?... wizjer, lepiej leży w dłoni zwłaszcza z gripem i wszystkie potrzebne rzeczy mam w guziczkach. W e-pl musialem się naklikać jak głupi aby na szybko zmienić ISO czy czas migawki. A poza tym trafiła się okazja za parę zł a aparat ma przebieg 6 tys zdjęć. OM-D jak narazie dla mnie to zbyteczny wydatek.
Uważam, że puszka ma drugorzędne znaczenie, tym bardziej do nauki. Jedyne czego mi brakuje to jakiegoś jasnego obiektywu ale to z czasem. Wrazie co jak padnie mi aparat mogę kupić używanego OM'a i pstrykać przez adapter MMF który posiadam.
Takie jest moje zdanie ale ja się nie znam. Cały czas się uczę i jeszcze daleka droga przede mną zanim zaprezentuję publicznie swoje wypociny. :)

yamada
18.12.13, 09:42
Jeśli ktoś nie chce bezlusterkowca tylko wejść w lustro to jaki sens kupować umarły system? Pozostaje kupno innej firmy. Jak pisałem Canon, Nikon, Pentax. Do tego co foci nie jest mu potrzebny super hiper autofokus ale kupno okrojonego z wielu funkcji body to też nie jest najlepsze rozwiązanie. np
http://allegro.pl/aparat-canon-eos-60d-body-sklep-gwarancja-i3790712359.html za 1999zł
http://allegro.pl/pentax-k5-okazja-od-loombard-i3808172835.html za 1999zł
Ceny wg mnie atrakcyjne, sprzęt nie najgorszy.

Krystyna1975
18.12.13, 09:46
Do tego co foci nie jest mu potrzebny super hiper autofokus (...)

Często jest tak, że fotografuje się to, na co sprzęt pozwala. Jak będzie miał dobry AF to może zacznie fotografować i inne tematy, np. jakieś rajdy samochodowe czy coś w tym stylu. Pytający wyraźnie zaznaczył, że potrzebuje lepszy AF niż miał do tej pory.

yamada
18.12.13, 09:57
@Krystyna1975, no to chyba cały czas o tym piszę. Czytaj proszę ze zrozumieniem. O ile ja się znam to C60D ma lepszy autofokus od O620. Lepszy mają Nikony, ale jak pisał Nyny, trzeba wtedy zagryźć zęby i bulić, droższe body, droższe szkła... Ja piszę cały czas o dobrym AF, dwu cyfrowe Canony nie mają super hiper AF-u dopiero w jednocyfrowych jest w miarę dobrze i to nie wszystkich. O Nikonie za bardzo się nie wypowiadam bo nigdy nie miałem. Miałem dwa Sony, i dwa Canony. I tu wiem o czym piszę.

Krystyna1975
18.12.13, 11:07
No właśnie czytam ze zrozumieniem, bo zakwestionowałam tylko fragment Twojej wypowiedzi, a nie wszystko, co do tej pory napisałeś w temacie. W swojej też zwróciłam uwagę na dwa modele Nikona warte moim zdaniem zainteresowania, czyli D7000 i D7001.

Brooklyn
18.12.13, 12:06
Na pewno nie będę kupował sprzętu typu E-610, czy przestarzałego nawet Nikona, albo Canona, bo to się mija z celem kompletnie. Po co kupować coś starego, przecież przestarzałą konstrukcję już mam. Już lepiej nie kupować nic, tylko zainwestować w jakieś lepsze obiektwywy. No tyle, że, nie wiem gdzie Wy, ale ja to kompletnie nic nie mogę dobrać do Olka. Albo jest ich mało, albo drogie "w pytę" ;)
No i po co kupować od razu przestarzałą konstrukcję, tylko po to żeby dajmy na to, za pół roku ponownie kupować coś lepszego/nowszego? Nie lepiej kupić, od razu coś lepszego, żeby wystarczyło na dłużej?


w architekturze/ pejzażach puszka ma najmniejsze znaczenie, najtańsza sensowna opcja:
http://www.fotopolis.pl/index.php?n=16908
Ok, zgadzam się, że ważniejszy jest obiektyw. Ale ... przejrzałem specyfikację i mamy tam: mocowanie: Canon, Nikon, Pentax, Sony. <br>No i właśnie o to mi chodzi. Znowu brak Olympusa :/ Pewnie można jakiś adapter znaleźć, ale wiadomo, jak to jest z adapterami. Raz działa, raz nie. Przynajmniej ja mam takie doświadczenia z nimi. Gdybym miał Canona, to pewnie i bym się skusił na taki czy podobny obiektyw (choć ktoś pisał, że zdarza się i tak, że obiektyw nie Canona w Canonie, może mieć problemy). Jednak dla mnie kupno obiektywu za 2-3 tys. zł i kombinowanie z adapterem to zbyt duże ryzyko.

No ale ja tam w końcu świerzak jestem, dlatego pytam tutaj bardziej doświadczonych? <img exify_intitialized="true" src="images/smilies/icon_mrgreen.gif" alt="" title="Mr. Green" smilieid="182" class="inlineimg" border="0" height="15" width="15">

Dobra czyli pozostają mi następujące wyjścia:
1. Kupić Canon D60/Nikon D7000. Raczej Canon, ze względu na koszt systemu.
2. Pozostać przy puszce E-510, ale dokupić jakieś obiektywy (koszt wyjdzie podobnie do zakupu Canona, jeśli chciałbym kupić coś dobrego z zestawu ZD)
3. Pozostać przy tym co mam i napindalać foty kitami - żona się ucieszy
4. Pozostac przy tym co mam, napindalać foty kitami, a kasę przeznaczyć na kino domowe z prawdziwego zdarzenia, które miałem w planach kupić w przyszłości - żona się wykurzy maksymalnie ;)

PS: Yamada i Krystyna1975, Moominek, figiel, dzięki za cenne rady. Od razu też szkła polecaliście, więc sobie to odnotowałem i pogrzebałem w internecie coś na ich temat. <br>

nyny
18.12.13, 12:23
W swojej też zwróciłam uwagę na dwa modele Nikona warte moim zdaniem zainteresowania, czyli D7000 i D7001.
A to co za cudo?
Jakas nowosc ktora mi umknela?


pozdro

yamada
18.12.13, 12:29
Z wypasionym kinem domowym to bym nie ryzykował dopóki nie będzie wadomo czy nasi nie wprowadzą cyfryzacji radia...

wulf
18.12.13, 12:38
Z wypasionym kinem domowym to bym nie ryzykował dopóki nie będzie wadomo czy nasi nie wprowadzą cyfryzacji radia...
A jaki to ma właściwie związek z cyfryzacja radia bo jestem nie w temacie?

yamada
18.12.13, 12:50
Bo w kinie domowym masz radio. prawda. Już powoli wchodzi cyfrowe radio, którego nie odbierają dotychczasowe odbiorniki np: http://caraudio.auto-swiat.pl/1-cyfryzacja-radia-polsce

Póki co sprzęt nie jest tani ani łatwo dostępny.

---------- Post dodany o 12:50 ---------- Poprzedni post był o 12:48 ----------

Jednym słowem lepiej kaskę którą ma wydać na sprzęt foto i cieszyć się robieniem zdjęć :)

wulf
18.12.13, 13:01
Jednym słowem lepiej kaskę którą ma wydać na sprzęt foto i cieszyć się robieniem zdjęć :)
Bezapelacyjnie.
Od dawna jestem zwolennikiem kupowania raczej starszego sprzętu ale bardziej profesjonalnego niż nowszych "wydmuszek" chyba że chodzi o video to wtedy wyjścia nie ma: nowsze zawsze dużo lepsze.

Conchitta
18.12.13, 13:38
Bo w kinie domowym masz radio. prawda. Już powoli wchodzi cyfrowe radio, którego nie odbierają dotychczasowe odbiorniki
Hm.. i to radio, będzie potrzebne, żeby filmy oglądać?
W kinie?
Znaczy w tym domowym? :roll:

Teraz bardziej poważnie :wink:


(...)1. Kupić Canon D60/Nikon D7000. Raczej Canon, ze względu na koszt systemu.
2. Pozostać przy puszce E-510, ale dokupić jakieś obiektywy (koszt wyjdzie podobnie do zakupu Canona, jeśli chciałbym kupić coś dobrego z zestawu ZD)(...)
Niestety, ale dobre obiektywy w każdym systemie są drogie,
jedynym rozwiązaniem mniej dolegliwym, jest zakup używek - mniej tracisz przy odsprzedaży..

yamada
18.12.13, 14:01
Hm.. i to radio, będzie potrzebne, żeby filmy oglądać?
W kinie?
Znaczy w tym domowym? :roll:

A czy kino domowe szczególnie takie wypasione służy tylko i wyłącznie do oglądania filmów?, Czy też może również do słuchania muzyki z płyt CD i radia które się w nim znajduje.

pers
18.12.13, 14:04
Za podaną cenę nie da się kupić wypasionego kina domowego, nawet wypasionych głośników się nie kupi. Co do radia to chyba trochę wirtualny problem bo chyba większość kablówek/nc+/Polsatów ma w pakiecie stacje radiowe.

Conchitta
18.12.13, 14:05
Powiem szczerze, że ja do amplitunera nawet anteny nie podłączyłem :twisted:
Ale oczywiście, że może..

Krystyna1975
18.12.13, 14:31
A to co za cudo?
Jakas nowosc ktora mi umknela?

Oj tam, robisz aferę, bo jedynka mi się przemieściła :P Zresztą, pisałam, że nie znam się na Nikonach :D

---------- Post dodany o 14:31 ---------- Poprzedni post był o 14:27 ----------


Canon, ze względu na koszt systemu.

Czemu tak uważasz? Osobiście oba systemy pod kątem dostępności i cen obiektywów uznaję za równorzędne - zwłaszcza na rynku wtórnym. Pentax, Sony i Olympus są pod tym względem systemami raczej niszowymi.

Na Twoim miejscu wybór systemu zaczęłabym od zorientowania się:

- jakich obiektywów będziesz potrzebował
- jakie są ich ceny - nowych i używanych
- jaka jest zbywalność - czy będzie Ci łatwo sprzedać, gdyby Ci któryś przestał być potrzebny.

figiel
18.12.13, 20:14
Dobra czyli pozostają mi następujące wyjścia:
1. Kupić Canon D60/Nikon D7000. Raczej Canon, ze względu na koszt systemu.
2. Pozostać przy puszce E-510, ale dokupić jakieś obiektywy (koszt wyjdzie podobnie do zakupu Canona, jeśli chciałbym kupić coś dobrego z zestawu ZD)
3. Pozostać przy tym co mam i napindalać foty kitami - żona się ucieszy
4. Pozostac przy tym co mam, napindalać foty kitami, a kasę przeznaczyć na kino domowe z prawdziwego zdarzenia, które miałem w planach kupić w przyszłości - żona się wykurzy maksymalnie ;)

Canon 40D nie wyprodukuje gorszego zdjęcia od 60D, nawet na akceptowalnym iso 1600, świetny centralny AF(reszta też działa, ale nie używałem), brak mu tylko filmów - kupisz go za 700-800zł.
może tamron 17-50 ? naprawdę fajny i ostry obiektyw produkujący niefajne kolory - 650-750zł (radzę odbierać osobiście, miałem 5szt, łącznie z 28-75, tylko jeden był CELNY i OSTRY)

Krystyna1975
18.12.13, 20:52
Canon 40D nie wyprodukuje gorszego zdjęcia od 60D, nawet na akceptowalnym iso 1600, świetny centralny AF(reszta też działa, ale nie używałem), brak mu tylko filmów - kupisz go za 700-800zł.

Mam Canona 40D i potwierdzam - wszystkie czujniki AFa są skuteczne. Jednak trzeba pamiętać, że to tylko 10 mpx. Narzuca to żelazną dyscyplinę w kadrowaniu, bo średnio jest z czego wycinać chcąc robić duże wydruki - min. A3. Polecałabym raczej, jeśli Autor zapytania nie potrzebuje ruchomego wyświetlacza, Canona 50D. 50% rozdzielczości 40D więcej da większą swobodę. Do tego funkcja mikrokalibracji obiektywów i możliwość filmowania po wgraniu aplikacji http://www.magiclantern.fm/downloads.html
Tamrona 17-50 nie polecam - wolny i bzyczący silnik AF, do tego loteria optyczna - lubi łapać FF i BF, zdarzają się też "mydlane" egzemplarze. Już lepiej wziąć kita 18-55 IS mk I. Serio!

figiel
18.12.13, 21:19
ja znowu nie widzę sensu dopłacać do 50D - w tej samej cenie da się kupić 5dmk1, miałem te trzy modele w jednym czasie...
zależy co kto lubi, w/g mnie ten kit jest straszny :)
używałem także w filmie

Krystyna1975
19.12.13, 14:44
zależy co kto lubi

Dobrze powiedziane. Jakoś nie widzę sensu by pchać się w pełnoklatkowy złom sprzed 8 lat, zwłaszcza w świetle tego, że Pytający nie planuje wykonywać portretów. Do makro, ze względu na większą GO (o którą i tak ciężko z racji niewielkich odległości), lepsza będzie mniejsza matryca. Najlepszy byłby bezlusterkowiec m 4/3, ale skoro ma być lustrzanka, to niech to lepiej będzie APS-C (Canon) albo DX (Nikon), a nie FF (Canon) czy FX (Nikon).

fret
19.12.13, 15:06
... Do makro, ze względu na większą GO (o którą i tak ciężko z racji niewielkich odległości), lepsza będzie mniejsza matryca. ...

Możesz rozwinąć tę myśl? Nie twierdzę, że to bzdura, ale jest to prawda z gatunku tych, do których trzeba podchodzić z pewną ostrożnością :)

Krystyna1975
19.12.13, 15:16
Możesz rozwinąć tę myśl? Nie twierdzę, że to bzdura, ale jest to prawda z gatunku tych, do których trzeba podchodzić z pewną ostrożnością :)

No bo skoro GO zależy od wielkości matrycy (powszechnie wiadomo, że w kompaktach, które mają fizycznie małe matryce ta głębia jest większa), łatwiej jest uzyskać dużą głębię, aniżeli na pełnoklatkowym sensorze (tam też dyfrakcja daje się we znaki, choć oczywiście przy dużo mniejszym otworze względnym niż na mniejszych matrycach). GO dodatkowo (poza dużą matrycą) zmniejsza mała odległość fotografowania oraz, jeśli nie fotografujemy typowym obiektywem makro, dokręcenie pierścieni pośrednich lub przykręcenie mieszka, które oddalają obiektyw od płaszczyzny obrazowania (matrycy).

Edit: Pogrzebałam w necie i znalazłam https://forum.olympusclub.pl/archive/index.php/t-7974.html

Mirek54
19.12.13, 15:20
Nie twierdzę, że to bzdura, ale jest to prawda z gatunku tych, do których trzeba podchodzić z pewną ostrożnością :)

Bo to nie jest bzdura jesli patrzymy na zakres GO w jednym kadrze. Dobrej klasy kompakt bedzie bardziej tu przydatny przy pojedynczym kadrze.
Jednak juz jesli robimy kilka kadrow i sklejamy zeby zwiekszyc GO to juz dobra optyka w dobrym aparacie -czyli juz nie kompakt.

fret
19.12.13, 15:32
To wszystko prawda, ale chodziło mi o to, że zwiekszanie GO odbywa się kosztem dyfrakcji. Nie do wszystkich zastosowań ostrość z Olka na f/22 będzie akceptowalna. Przy podobnym poziomie dyfrakcji GO będzie też podobna.

figiel
23.12.13, 14:02
pełnoklatkowy złom sprzed 8 lat

Twój 40D miał premierę 2 lata później niż 5D (classic), i niezachwyca niczym po za normalnym centralnym AF, którego w 5D mk1 brakuje, choć da się z tym żyć i pstrykać fotki. Pod każdym innym względem 5D bije go na głowę. Nie twierdzę że 40D to kiepski aparat, bo nie widzę żadnej różnicy na wydrukowanych zdjęciach jak z aparatów 40/50/60D. To samo z 5Dmk1/5Dmk2 (widać przy iso3200).

Krystyna1975
23.12.13, 15:24
Twój 40D miał premierę 2 lata później niż 5D (classic), i niezachwyca niczym po za normalnym centralnym AF, którego w 5D mk1 brakuje, choć da się z tym żyć i pstrykać fotki. Pod każdym innym względem 5D bije go na głowę. Nie twierdzę że 40D to kiepski aparat, bo nie widzę żadnej różnicy na wydrukowanych zdjęciach jak z aparatów 40/50/60D. To samo z 5Dmk1/5Dmk2 (widać przy iso3200).

Mnie zachwyca, bo:
1. Kosztował mnie raptem 1500 PLN (w rozliczeniu dałam swojego 300D), a za 5D musiałabym dać ponad 2 razy tyle - nie miałam.
2. Ma 6,5 kl/s, a 5D ma 3 kl/s.
3. AF w 40D ma 9 czujników krzyżowych, a w 5D 1 (6 dodatkowo w AF-servo).
4. W 40D po podpięciu obiektywu 70-200 f/4L USM mam kąt widzenia 112-320 mm. Używany 300 mm f/4L USM kosztował wówczas dobrze ponad 3000 PLN, których oczywiście nie miałam, a 70-200 f/4L USM już miałam.
5. Punkt oczny w 40D jest 2 mm większy, a powiększenie wizjera x0.95, a nie x0.71 jak w 5D mk I.

epicure
23.12.13, 15:54
...a powiększenie wizjera x0.95, a nie x0.71 jak w 5D mk I.

Padłem :D

grizz
23.12.13, 16:39
I tak to jedno zdanie weryfikuje stertę poprzednich

Brooklyn
23.12.13, 23:52
Wygląda na to, że po analizach wyszło mi, że powinienem kupić nowego Canona 60D ze sklepu internetowego, albo używanego 5d Mark I.
Brałem pod uwagę:
40D - najtańsza opcja, na Allegro już od 600 zł, ale chyba trochę za stary,
50D - nowych nie ma, a ich właściciele to jacyś maniacy. Fakt można znaleźć body za 1600 zł na Allegro, ale są też za 2300 zł, a z obiektywem 17-50 Tamrona nawet za 3500 zł. Za taką kwotę to kupię następcę, 60D z tym samym, lub podobnej klasy obiektywem i to nowego.
60D - w sklepie online, body kosztuje 2500 zł, + obiektywy nie kitowe, jeden uniwersalny i jeden jakiś 50/70-200/300. Ewentualnie stałka 50mm. Na allegro raczej nie warto szukać, bo cena podobna jak w sklepie online.
Po waszych opiniach wziąłem też pod uwagę 5d Mark I. Nowych nie ma, wiadomo. Używane wchodzą w grę, a przebiegi niemałe. Widać jak ktoś kupuje 5d Mark to już foci na całego. Najmniejszy przebieg jaki znalazłem to uwaga ... 3 tys zdjęć - malutko, ale niestety już sprzedane. Średnia to jednak grubo ponad 50 tys. Jak się nie mylę Canon twierdzi, że migawka działa na 150 tys., potem trzeba ją wymienić.

Z powyższego wygląda, że albo nowy 60D albo używany 5d Mark I. Znalazłem jeszcze jeden egzemplarz z przebiegiem 8 tys. zdjęć, więc może on? 2800 zł.
Waszym zdaniem jaki przebieg w używanym aparacie jest akceptowalny?
No i co byście wybrali - 60D (raczej nowy) czy 5d mk1 używany? Może jeszcze nie czas na pełną klatkę, choć trzeba równać do lepszego nie? :lol:

Ewentualnie mam jeszcze taką ofertę - używany 60D + Sigma 17-70 f/2.8 + Canon 70-200 f4L USM - 4000 zł. Pewnie coś udało by się jeszcze wytargować. Dobra oferta? Warto? Lepiej niż nowe body 60D za 2500 zł i dokupować jakieś obiektywy?


Za podaną cenę nie da się kupić wypasionego kina domowego, nawet wypasionych głośników się nie kupi.
Za 2500 zł pewnie, że się nie da. Przeznaczyć miałem na to ok 5 tys. Za to już na mój metraż pokoju ok. 20mkw spokojnie wystarcza na całkiem niezły sprzęt. Z resztą te 2500 zł to też na samo body miałem zamiar przeznaczyć, ale oczywiście im mniej tym lepiej :mrgreen:



Canon, ze względu na koszt systemu.
Czemu tak uważasz?
Wyszło mi z porównania - sklep Saturn - Nikkor 50mm f/1.8 - 799 zł, Canon 50mm f/1.8 - 479 zł. Znaczna różnica w cenie, a przynajmniej parametry (nie wiem jak wygląda jakość zdjęć) takie same.


Pentax, Sony i Olympus są pod tym względem systemami raczej niszowymi.
Sony jeszcze dałoby radę coś znaleźć. Ale Pentax i Olympus to fatalnie. Olympus to ma najfajniejszy klub :wink: , ale nie oszukujmy się - dostępność akcesoriów to leży i kwiczy. W ogóle to Olek przerzucił się na bezlusterkowce i odchodzi od lustrzanek przecież. A skoro ja się napaliłem na lustrzanki to Olympus odpada. Pentaxa jakś nie lubię. A Sony to ma tak wkurzający dźwięk migawki, że nie dałbym rady tym zdjęć robić :lol:

figiel
24.12.13, 02:42
40D - najtańsza opcja, na Allegro już od 600 zł, ale chyba trochę za stary,
to nadal dobry aparat, 60D ma dodatkowo filmy, nic po za tym.. odradzam


Ewentualnie mam jeszcze taką ofertę - używany 60D + Sigma 17-70 f/2.8 + Canon 70-200 f4L USM - 4000 zł. Pewnie coś udało by się jeszcze wytargować. Dobra oferta? Warto? Lepiej niż nowe body 60D za 2500 zł i dokupować jakieś obiektywy?
Jeżeli to 17-50mm f2.8 to dobra oferta, z 17-70 f2.8-4,5 gorsza o wartość ok 800zł


Waszym zdaniem jaki przebieg w używanym aparacie jest akceptowalny?
poczekaj na egzemplarz z licznikiem 40K w cenie 2000zł. ZAZWYCZAJ jeżeli ma niewytartą stopkę to ma przebieg do 30tys.

Conchitta
24.12.13, 06:03
Waszym zdaniem jaki przebieg w używanym aparacie jest akceptowalny?
Zależy od ceny i własnego podejścia..
Za używaną puszkę, która jest jeszcze na gwarancji i ma nie więcej niż 20 tyś zdjęć,
ja byłbym w stanie dać 70% ceny nowej z najtańszego sklepu.
Jeśli ma więcej niż 20 tyś, albo jest już po gwarancji, to może z 50% ceny,
inaczej patrzę jak znam właściciela i wiem, że dba,a inaczej od obcego,
jest wiele czynników..

---------- Post dodany o 06:03 ---------- Poprzedni post był o 05:58 ----------


Pentaxa jakś nie lubię.
Domyślam się, że nawet nie miałeś w ręku :-P

Brooklyn
24.12.13, 10:53
Domyślam się, że nawet nie miałeś w ręku
Miałem, w sklepie. Ale fakt jest takie, że rzeczywiście nie miałem okazji zrobić nawet jednego pstryka, w odróżnienia do pozostałych :-P

Odnośnie ceny i przebiegu, to podobnie kombinuję jak Ty. Ale ze świecą szukać takich ofert. Ludzie za używane z przebiegiem 10-20 tys. zdjęć spuszczają góra 10% ceny w porównaniu z najtańszą ofertą sklepów online. Niestety.

Mirek54
24.12.13, 11:15
Odnośnie ceny i przebiegu, to podobnie kombinuję jak Ty. Ale ze świecą szukać takich ofert. Ludzie za używane z przebiegiem 10-20 tys. zdjęć spuszczają góra 10% ceny w porównaniu z najtańszą ofertą sklepów online. Niestety.

Bo kazdy chce kupowac uzywany.Uzywany z wyzszej polki niz nowy z nizszej.Pogon za kroliczkiem.95% takich kupujacych robi to dlatego,bo mysli,ze uzywanym drozszym zrobi lepsze zdjecia.Latwiej nie znaczy wcale lepiej.
Popatrz na ten watek.prawie 150 postow o kupnie puszki do nauki.Co by bylo jak temat by byl o sprzecie do pracowania i zarobkowania.
Nie kupuj nic.Rob tym co masz i ucz sie fotografowac dostrzegajac temat,swiatlo i kompozycje obrazu w wizjerze.Czytaj ksiazki,praktykuj.Sprzet ten co masz jest wystarczajacy.A jesli jestes nie zadowolony z jakiego kadru to nie dlatego ze sprzet tylko dlatego,ze sam spitoliles fote.

Krakman
24.12.13, 11:54
Bo kazdy chce kupowac uzywany.Uzywany z wyzszej polki niz nowy z nizszej.Pogon za kroliczkiem.95% takich kupujacych robi to dlatego,bo mysli,ze uzywanym drozszym zrobi lepsze zdjecia.Latwiej nie znaczy wcale lepiej.
Popatrz na ten watek.prawie 150 postow o kupnie puszki do nauki.Co by bylo jak temat by byl o sprzecie do pracowania i zarobkowania.
Nie kupuj nic.Rob tym co masz i ucz sie fotografowac dostrzegajac temat,swiatlo i kompozycje obrazu w wizjerze.Czytaj ksiazki,praktykuj.Sprzet ten co masz jest wystarczajacy.A jesli jestes nie zadowolony z jakiego kadru to nie dlatego ze sprzet tylko dlatego,ze sam spitoliles fote.

Obiema rencami siem podpisujem ........

Iwo
24.12.13, 12:20
No i co byście wybrali - 60D (raczej nowy) czy 5d mk1 używany? Może jeszcze nie czas na pełną klatkę, choć trzeba równać do lepszego nie? :lol:
a do czego tak Ci potrzebna pełna klatka, zwłaszcza archaiczna? Tylko nie mów mi o GO, bo to nudne.

Waszym zdaniem jaki przebieg w używanym aparacie jest akceptowalny?
Nie więcej jak 25% zapewnianego przez producenta - zwłaszcza, że aparat może być już po wymianie migawki i być jeszcze starszym.

Ewentualnie mam jeszcze taką ofertę - używany 60D + Sigma 17-70 f/2.8 + Canon 70-200 f4L USM - 4000 zł. Pewnie coś udało by się jeszcze wytargować. Dobra oferta? Warto? Lepiej niż nowe body 60D za 2500 zł i dokupować jakieś obiektywy?
Nie znam Sigmy 17-70 2,8, ale wolałbym pójść w standardowe i znane powszechnie S 17-50 2,8 OIS i do tego jakąś 85 1,8,
a najlepiej samo 18-35mm 1,8 i potem tele - nawet kosztem wybrania gorszego body :)

Wyszło mi z porównania - sklep Saturn - Nikkor 50mm f/1.8 - 799 zł, Canon 50mm f/1.8 - 479 zł. Znaczna różnica w cenie, a przynajmniej parametry (nie wiem jak wygląda jakość zdjęć) takie same.
Kiepsko szukasz - stara wersja na śrubokręt 50 1,8 D już za ponad 500zł (http://www.ceneo.pl/317356), a nowa "G" za ok 700 (http://www.ceneo.pl/12906133) PLN. Tylko nie myśl że Cię namawiam do Nikona - oj nie :P


Sony jeszcze dałoby radę coś znaleźć. Ale Pentax i Olympus to fatalnie.
Co Ci konkretnie na obecnym poziomie brakuje w Pentaksie konkretnie? Polecam K-5 - nowy za <3000 PLN

Olympus to ma najfajniejszy klub :wink: , ale nie oszukujmy się - dostępność akcesoriów to leży i kwiczy. W ogóle to Olek przerzucił się na bezlusterkowce i odchodzi od lustrzanek przecież. A skoro ja się napaliłem na lustrzanki to Olympus odpada.
Skoro chcesz pakować się w przestarzałą technologię jaką są lustrzanki to spoko, szukaj.

sepi19
24.12.13, 12:21
Też się pod tym podpisuję rencoma i nogoma obydwoma. A jak już masz wielkie parcie na zakupy, to moim zdaniem jesli chodzi o naukę, kup analoga. Koszt niewielki (200-300 zł porzadne body i obiektyw), a sam zobaczysz jaka frajda z robienia zdjeć a nie siedzenia i dumania co by tu kupić wspaniałego za niewielkie pieniądze, co zastapi braki wiedzy i doświadczenia ;). Nie odbierz tego co napisałem jak jakies złośliwości czy wymądrzanie, piszę z chęci pomocy i własnego doświadczenia w bezsensownym wydawaniu kasy.

yamada
24.12.13, 12:27
5D z małym przebiegiem na pierwszej migawce to raczej utopia, chyba że od znajomej osoby
50D się ceni za to co oferuje i dochodzi możliwość filmowania po wgraniu alternatywnego oprogramowania, ładniej o wiele to robi niż np E-M5
40D ma bardzo fajny obrazek, i cenę.
Jak coś wybierzesz to pamiętaj że wchodzisz w system i niech to będzie jednym z wyznaczników.
40D z dobrym szkłem da Ci więcej niż 60D ze słabym.
pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt

nyny
24.12.13, 12:52
Najrozsadniejszym wyborem jesli o kanuna chodzi bedzie jednak 50D.
40D sporo gorszy w obrazowaniu i AF.
60D gorszy AF, obrazek na podobnym poziomie.
Pomijam rupiecia o moim zdaniem niezbyt szerokim zastosowaniu jakim jest 5d pierwszego wypustu. Bo kupowanie tego zabytku to juz naprawde loteria, pomijam juz kwestie AF, ktory znacznie ustepuje temu z 50D, obrazkiem nieco nadrabia, chociaz jak na obecne czasy to raczej tez tylka nie urwie.

Reasumujac wywody, jesli konieczna zamiana, i koniecznie kanun to jednak 50D.


pozdro

epicure
24.12.13, 14:37
Czego nie kupisz, będzie dobre. Złych aparatów nie ma.

figiel
24.12.13, 21:34
Najrozsadniejszym wyborem jesli o kanuna chodzi bedzie jednak 50D.
40D sporo gorszy w obrazowaniu i AF.
60D gorszy AF, obrazek na podobnym poziomie.
Pomijam rupiecia o moim zdaniem niezbyt szerokim zastosowaniu jakim jest 5d pierwszego wypustu.

Rozumiem że miałeś te trzy aparaty w niedługim odstępie czasu, że dzielisz się z kolegą swoim doświadczeniem?

dla jasności: TAK, miałem w jednym czasie 40D i 50D, 50D i 5D, 5D i pożyczony na jeden dzień 60D, (40D i Oly E-3,..) i kompletnie się z tym co napisałeś nie zgadzam 50D nie jest warty 1500zł, które trzeba za niego zapłacić w stosunku do 40D za kwotę 800zł ,chyba że chcesz poeksperymentować z RAW video. Widoczna różnica w jakości zdjęć jest dopiero na 5D classic.

Iwo do architektury i przyrody FF z 14mm samyangiem przy f8 nie ma ma nudnej małej GO :mrgreen:

nyny
24.12.13, 21:49
Rozumiem że miałeś te trzy aparaty w niedługim odstępie czasu, że dzielisz się z kolegą swoim doświadczeniem?
Bardzo dobrze rozumiesz :)



.... przyrody FF z 14mm samyangiem przy f8 nie ma ma nudnej małej GO https://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_mrgreen.gif
Tym ciamciangiem i FF kanuna to jaka ty chcesz przyrode robic?
Rozumiem, ze masz na mysli ta mocno nieozywiona.


pozdro

Brooklyn
24.12.13, 23:55
Popatrz na ten watek.prawie 150 postow o kupnie puszki do nauki.Co by bylo jak temat by byl o sprzecie do pracowania i zarobkowania.
Przeciwnie, gdyby to chodziło o aparat dla zawodowca to byłoby mniej dyskusji. Każdy poleciłby albo pełno klatkowego Nikona d800/d700 albo Canona EOS 5d Mark III. Dla fotoamatorów aparatów jest w bród, producenci wprowadzają nowe modele często podnosząc tylko liczbę megapikseli :), licząc że klient nabierze się, że ten myk.


a do czego tak Ci potrzebna pełna klatka, zwłaszcza archaiczna? Tylko nie mów mi o GO, bo to nudne.
Nie jest w zasadzie mi potrzebna, nawet nie brałem go pod uwagę na początku. To po namowach na tym forum zacząłem się nim interesować.


Skoro chcesz pakować się w przestarzałą technologię jaką są lustrzanki to spoko, szukaj.
Skoro tak, to w czym są wg Ciebie lepsze bezlusterkowce od lustrzanek?


Co Ci konkretnie na obecnym poziomie brakuje w Pentaksie konkretnie? Polecam K-5 - nowy za <3000 PLN
Głównie to samo co w Olympusach. Spójrz na ilość aukcji (allegro) lub akcesoriów (głównie obiektywy) na ceneo do Pentaxa i porównaj do Canona czy Nikona.

No dobra, a teraz pytanie dla tych wszystkich, którzy twierdzą, że nie warto zmieniać sprzętu bo E-510 jest wystarczający. Czym robicie foty i dlaczego nie E-510? Z wyjątkiem Mirka, bo wiem, że nadal nim działa :)

Zgadzam się z Wami, że aparat nie robi zdjęć za nas. Ale też nie przeginajcie, w drugą stronę, że niby nie ma różnicy miedzy zdjęciem z E-510, a Canonem 50D czy 5d. E-510 w pomieszczeniach (nie mówię nawet o ciemnych) sobie nie radzi wcale. ISO działa do 400, potem już tylko szum. AF też mocno niecelny. Pozostaje ręczne ostrzenie.
Robiłem Nikonem D3X, Canonem 60D, a nawet 700D i żaden nie robił szumu przy ISO 800. Umiejętności te same, bo ja to trzymałem w łapach. Z ostrością też było znacznie lepiej. Żeby nie odróżnić zdjęć pomiędzy tymi aparatami trzeba kompletnego partacza, który robił dane zdjęcie, albo jak ktoś pisał wcześniej, trzeba być po kliku głębszych.
Owszem, E-5xx do nauki świetny. Prosty w obsłudze, ciekawe funkcje jak na tamte czasy, nawet obiektywy kitowe niezłe były, jak na kitowe.

No dobra, dziękuję za wszystkie rady. Przemyślę sprawę, jak coś kupię to dam znać. Uznałem, że po 4 latach użytkowania e-510 nastąpił czas na zmianę. Są pewne bariery, których tym sprzętem już raczej nie przeskoczę. I tyle.

PS: Analoga mam. Szacownego Zenita, z obiektywem Helios 50mm. Co prawda nie używany do dawna, ale na półce jest :mrgreen:

helmuth
25.12.13, 00:11
Przyjrzyj się dokładnie:

Owszem, E-5xx do nauki świetny.
A teraz spójrz na tytuł własnego wątku: "... i lustrzanka do nauki"
Myślę, że wątek można zamknąć :-P

Conchitta
25.12.13, 08:20
Głównie to samo co w Olympusach. Spójrz na ilość aukcji (allegro) lub akcesoriów (głównie obiektywy) na ceneo do Pentaxa i porównaj do Canona czy Nikona.

Jakie ta ilość aukcji ma znaczenie i w czym to przeszkadza?
Chcesz kupić, czy prowadzić statystyki?

Jeśli jakiegoś Olka, czy Pentaxa nie ma w pobliskim sklepie, to wystarczy wejść na forum,
jest wiele życzliwych osób zarówno tutaj, jak i na forum Pentaxa,
bez problemu znajdziesz kogoś kto da pomacać :wink: i przestrzelić,
później zamówisz gdzie chcesz,
na żaden z obiektywów nie czekałem dłużej, niż czas potrzebny na transport kurierem..