PDA

Zobacz pełną wersję : Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO



Sawa
9.07.13, 19:39
Witam,

W sąsiednim wątku - typu "Co kupić i dlaczego to ma być Nikon, a okazało się, ze to OMD" wiele osób, których nie znam osobiście, ale ich zdjęcia mi się podobają, utyskuje, że wiele osób kupuje lustrzanki a potem używa wyłącznie trybu AUTO.

Ponieważ nie ma tam napisane (a może nie doczytałem?), dlaczego nie powinni używać tego trybu, pozwoliłem sobie otworzyć nowy wątek z tym pytaniem.

Firmy produkujące aparaty fotograficzne, w tym również Wujek Olek, wydają worki pieniędzy, aby ich tryby auto/półauto/ćwierćauto/dedykowane sceny czy tryb, czy nawet tryby artystyczne były jak najdoskonalsze - czerpią 'garściami' z wiedzy i praktyki fotografów tak, aby aparat mógł ze względną łatwością dostosować ustawienia do zastanej sceny.

Co, wobec tego, jest złego w tym, ze ktoś początkujący a nawet w 'zawodowiec' (uznajmy, ze to ktoś, komu za zdjęcia płacą) korzysta z wbudowanej w aparat wiedzy wielu pokoleń fotografów zamienionej w tryb auto?
To poważne pytanie, nie chcę rozpętywać pyskówki - czekam na poważne odwiedzi, bez wycieczek osobistych i odwołań do rzesz kupujących 'luszczanki' aby porobć słit focie.

Chciałbym też poznać osoby, które nie korzystają ze światłomierza wbudowanego w ich cyfrowy sprzęt, które wszystkie zdjęcia robią w trybie M, ba! nawet nie korzystają z AF tylko wszystko 'trzepią' na manual'u. (oczywiście rozumiem, że pierwsi zgłoszą się ci od zdjęć makro, ale liczę też na tych którzy focą inne tematyki w tym trybie
Chciałbym osoby te poznać, gdyż pozwoli mi to szczerze i bez zadęcia podziwiać ich niebywałą umiejętność dostosowania ustawień w ich aparatach, w czasie wystarczającym do zrobienia dobrego zdjęcia.

Ja się od razu przyznam, że nie potrafię dobrać parametrów do wszystkich możliwych scen. Często polegam na trybie A, ale nie gardzę też S czy niemal zupełną automatyką - P. I od razu też zrobię 'comingout - tryb auto też nie jest mi obcy!

Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?

pozdrawiam,

Moominek
9.07.13, 19:55
A czemu nie używać? W zasadzie jeżeli działa dobrze* i nie chcemy czegoś świadomie wymusić (czas, przesłona, niedoświetlenie/prześwietlenie, zdjęcia z lampą) to tak jest wygodniej. Sam czasem z lenistwa korzystam z programów tematycznych lub gdy aparat daję żonie - przestawiam na auto (co najwyżej ustalam czy z lampą czy bez). Poza tym w 95% korzystam z A (plus korekta ekspozycji) 4% z S a 1% M (makro z lampą lub panoramy - tu opcjonalnie A + AE/AF lock i stałe ISO/WB).

*No właśnie, jeśli działa dobrze. W dużym E było tak sobie, w "Żółtym" jest o wiele lepiej, szczególnie z lampą, w kompaktach jest z natury zwykle dobrze.

yac
9.07.13, 20:05
Na pewno najczęściej używam trybu A , niewiele mniej z trybu M - to mi sprawia największą frajdę. Z kolei S trochę rzadziej. A jak coś nie wychodzi to i tryb P (profesjonalny ;) się sprawdza, choćby dla podglądu parametrów ekpozycji.
Jakoś nie myślę o pozostałych , gotowych programach ale muszę spróbować.

wulf
9.07.13, 20:13
Komputer (jakim jest współczesny aparat) zawsze zrobi to co mu każesz a nie to co chcesz żeby zrobił. O ile w dobrych warunkach na ogół zrobi to lepiej niż operator to w gorszych często podbije czułość, skróci czas naświetlania, włączy lampę błyskową i otworzy przysłonę.
Podczas fotografowania w pomieszczeniach ze światłem odbitym efekt prawie na pewno będzie gorszy niż przy fotografowaniu w pełnym manualu.
W 90%używam trybu manualnego, w 5% prirytetu przysłony a w pozostałych wypadkach innych możliwości

alnico
9.07.13, 20:51
Ja trybu AUTO w ogóle nie używam. Sądzę, że Wulf dobrze przedstawił temat - wiele zależy od warunków. Mam koleżankę, która robi lustrem relacje z konferencji (zdjęcia w pomieszczeniach) w trybie AUTO. Zdjęcia to same koszmarki - albo poruszone, albo ISO/szum pierdylion, albo ostrość nie tam gdzie trzeba, balans bieli kuleje itd itp. Chciałem nawet ją czegoś nauczyć ale po tym jak dostałem op... za to, że zepsułem jej aparat to dałem sobie spokój - a przełączyłem tylko z LV na wizjer :grin:.

ahutta
9.07.13, 21:07
Chciałem nawet ją czegoś nauczyć ale po tym jak dostałem op... za to, że zepsułem jej aparat to dałem sobie spokój - a przełączyłem tylko z LV na wizjer :grin:.

Chciałem Ci dać plusa, ale będziesz musiał poczekać :)

A w temacie, to nie wiem czy jest coś złego w trybie AUTO, czy w trybach automatycznych. Powiem więcej, tryby tematyczne będą nawet bardzo pomocne, gdy zaczynamy zabawę, to skorzystanie z niego pozwoli zobaczyć jak automat ustawił parametry i potem popróbować samodzielnie, żeby uzyskać analogiczny lub lepszy efekt. A punkt wyjścia już mamy.

nightelf
9.07.13, 21:15
Automat jest o tyle zły, że nie mamy żadnej kontroli nad żadnym parametrem ekspozycji. A więc też i nie mamy kontroli nad głębią ostrości, ani czasem otwarcia migawki.
Sam najczęściej korzystam z trybu półautomatycznego, plus manual przy panoramach (tak mi wygodniej) oraz przy zdjęciach z studyjnym oświetleniem.

Jeśli ktoś nie interesuje się fotografią, ani nie chce wiedzieć co to przysłona, albo czas otwarcia migawko to automat jest dla niego.

henry1
9.07.13, 21:16
Aby nie używać trybu AUTO, kupiłem aparat, który tego trybu niema. :-D

epicure
9.07.13, 21:28
Firmy produkujące aparaty fotograficzne, w tym również Wujek Olek, wydają worki pieniędzy, aby ich tryby auto/półauto/ćwierćauto/dedykowane sceny czy tryb, czy nawet tryby artystyczne były jak najdoskonalsze...

Sądzę, że od lat nie wydają na to ani grosza, bo zatrzymali się w miejscu na bardzo prymitywnych rozwiązaniach technologicznych.


...czerpią 'garściami' z wiedzy i praktyki fotografów...

Weź sobie aparat, wyjdź w słoneczny dzień na ulicę, zrób kilka zdjęć na których będzie widać i światła, i cienie i zastanów się, czy rzeczywiście uzyskałeś
efekt, o jakim marzyły pokolenia fotografów.


Co, wobec tego, jest złego w tym, ze ktoś początkujący a nawet w 'zawodowiec' (uznajmy, ze to ktoś, komu za zdjęcia płacą) korzysta z wbudowanej w aparat wiedzy wielu pokoleń fotografów zamienionej w tryb auto?

Abstrahując od tego, że żadna wiedza tam nie siedzi, oczywiście nie ma w tym nic złego. Wprawdzie wiedząc, jaki efekt chce się uzyskać i przejmując kontrolę na kilkoma łatwymi do opanowania ustawieniami, można uzyskać znacznie lepsze rezultaty. Ale przecież niekorzystnie z tej możliwości to nie zbrodnia. Pytanie tylko, czy profesjonalista, który chce, aby jego zdjęcia były konkurencyjne na rynku, może sobie na taką ekstrawagancję, jaką jest tryb auto, pozwolić?


Chciałbym też poznać osoby, które nie korzystają ze światłomierza wbudowanego w ich cyfrowy sprzęt, które wszystkie zdjęcia robią w trybie M, ba! nawet nie korzystają z AF tylko wszystko 'trzepią' na manual'u. (oczywiście rozumiem, że pierwsi zgłoszą się ci od zdjęć makro, ale liczę też na tych którzy focą inne tematyki w tym trybie
Chciałbym osoby te poznać, gdyż pozwoli mi to szczerze i bez zadęcia podziwiać ich niebywałą umiejętność dostosowania ustawień w ich aparatach, w czasie wystarczającym do zrobienia dobrego zdjęcia.

Myślisz pojęcia. Nawet w trybie M korzysta się ze światłomierza, tle że w przeciwieństwie do trybu auto jest on tylko wskazówką, do której możesz dostosować parametry ekspozycji lub możesz wprowadzić własne ustawienia zgodnie ze swoim pomysłem na zdjęcie. Bo automat Twoich pomysłów nie odgadnie.

Podobnie z AF: pokazujesz mu punkt, na który ma ostrzyć, a nie pozwalasz automatowi decydować za Ciebie, w którym miejscu kadru ma być ostrość. No chyba, że nie wiesz, gdzie ma być ostro albo nie wiesz, co zrobić, żeby było tam gdzie chcesz - wtedy full auto to nie taki głupi pomysł. Do czasu przeczytania pierwszej książki o podstawach fotografii...


Często polegam na trybie A, ale nie gardzę też S czy niemal zupełną automatyką - P. I od razu też zrobię 'comingout - tryb auto też nie jest mi obcy!

I bardzo dobrze. Zostaw automatowi sterowanie tymi parametrami, które w danej sytuacji są nieistotne, a zajmij się tymi, które będą miały wpływ na zdjęcie. Tryb zielony jednak na to nie pozwala, bo nie masz w nim wpływu na nic.


Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?

Tak postawione pytanie zawiera nieprawdziwą tezę.


Komputer (jakim jest współczesny aparat) zawsze zrobi to co mu każesz...

A jeśli nic mu nie każesz zrobić, to będzie robił to, co kazał mu zrobić ktoś inny :-)

helmuth
9.07.13, 21:56
Automat jest o tyle zły, że nie mamy żadnej kontroli nad żadnym parametrem ekspozycji. A więc też i nie mamy kontroli nad głębią ostrości, ani czasem otwarcia migawki.Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(

markus74
9.07.13, 22:05
Od kilku lat używam głównie trybu M z jednej prostej przyczyny. Wolę polegać na własnych doświadczeniach niż korzystać z doświadczeń innych fotografów :grin: (zawartych w trybie Auto). Metodą własnych prób i błędów ustaliłem gotowe zestawy parametrów na moje najczęstsze fotograficzne imprezy, które zapewnią mi udane fotki i tak np. idąc któryś już z rzędu raz na popis swojej córki do szkoły muzycznej wiem, że udane zdjęcia zapewnią mi dotrzymanie takich parametrów jak nie przekroczenie czułości 800 oraz czas nie dłuższy niż 50 s przy całkowicie otwartej przysłonie tj. 3,5 i włączonej lampie błyskowej odbitej od sufitu, ale już robiąc zdjęcia na akademii szkolnej gdzie w auli jest dużo jasnych okien oraz niższy sufit to mogę spokojnie obniżyć czułość do 400 oraz domknąć przysłonę do 5,6, a co za tym idzie wydłużyć też ogniskową. Mam opracowane takie zestawy na większość różnych okazji jak urodziny, wieczorny grill na działce, ognisko, itp., które zawsze gwarantują mi udane ujęcia. Wiem też dokładnie jakie czasy czasy jestem w stanie utrzymać z ręki, a kiedy są sytuacje, że lepiej schować aparat bo posiadany sprzęt nie da mi możliwości zrobić satysfakcjonujących mnie zdjęć.

andtor2
9.07.13, 22:41
Właściwie to z wszystkim się zgadzam (dotyczy wypowiedzi epicure). Mam pewne wątpliwości co do tego fragmentu:

Weź sobie aparat, wyjdź w słoneczny dzień na ulicę, zrób kilka zdjęć na których będzie widać i światła, i cienie i zastanów się, czy rzeczywiście uzyskałeś
efekt, o jakim marzyły pokolenia fotografów.
Takie warunki o których piszesz są jakimś tam wyzwaniem i dla aparatu i fotografa. Pewnie jestem kiepskim "fotografem" ale zauważyłem, że często właśnie automatyka w moim aparacie w takich warunkach często lepiej sobie radzi ode mnie. W moim bezlusterkowcu pełne Auto nazwane jest iA /"inteligentna" automatyka/. O ile w plenerze bardzo rzadko używam ustawienia iA o tyle w pomieszczeniach gdzie w kadrze jest jasne okno najczęściej zdaje się na pełną automatykę. Nie mam prześwietleń w oknie, a i wnętrze jest w miarę dobrze naświetlone. W trybach manualnych mimo prób różnych ustawień nie mogę uzyskać takiego efektu jak na iA. Dziwne i nie wiem za bardzo czym to jest spowodowane:) Być może włączona funkcja iE (inteligentna ekspozycja) lepiej działa w trybie pełnego auto niż w pozostałych choć w/g instrukcji działa też w trybach A,S,M.


Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :sad:
Hmm..., u mnie w aparacie w trybie Auto można wpływać na ekspozycję od-3EV do +3EV jeśli to o to chodziło. Z drugiej strony może i bez sensu w Auto poprawiać ekspozycję i tego nie robiłem.

transporter
9.07.13, 22:58
Używając tylko trybu AUTO nigdy nie zrozumiesz jak działa aparat, po co jest przysłona, migawka, ustawienie czułości itd. Używanie trybu AUTO - w mojej opinii - jest jak jazda samochodem na siedzeniu pasażera. Nie jedziesz, ale jesteś wieziony.

BIKER
9.07.13, 23:13
Bardzo rzadko używam trybu Auto, choć próbowałem sprawdzać co "uczyni" z ekspozycji przy zdjęciach zachodu słońca, porannej mgły itp. Cudów nie było. Zdecydowanie lepsze rezultaty można osiągnąć na trybie A, a najlepsze na M, choć to wymaga sporej cierpliwośći, ale w tym przypadku edukacja najbardziej satysfakcjonuje.:grin:

Jeden z moich ulubionych autorów książek Bryan Peterson na wielu przykładach pokazał mi że tryb A i M to najbardziej twórcze ustawienia w aparacie. W niektórych przypadkach zalecał też tryb S, co sprawdza się przy objektach w ruchu, faljącej wodzie itp.
:grin:

Mirek54
10.07.13, 07:41
Dodać należy, że nie masz też możliwości poprawienia ekspozycji.
Załóżmy, że aparat na statywie, obiekt fotografowany się nie rusza, światło się nie zmienia. Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(

I zmiana EV tez nie pomaga:wink:.Przy trzeciej probie bym sprobowal:-P.Pokombinowal bym tez ze zmiana miejsca pomiaru ekspozycji,przyblokowal wcisnietym do polowy i dalej z Auto bym nie wychodzil.Dotad bym sprawdzal az Auto by mi odpowiadalo.:mrgreen::mrgreen:
Bardzo czesto robie na Auto,i ze zmiana przyslony-reszta wtedy na Auto.:-P
Nie wiem czemu wielu odrzuca auto(poczatkujacych)przecie to zaraz widac po fotkach,ze malo ksiazek,wiedzy i za skomplikowany aparat.

Bacio
10.07.13, 09:20
Automat dobrał tak ekspozycję tak, że przepalił w światłach. Robimy drugą próbę i ... dokładnie to samo. Następne próby również nic nie dają- automat dobiera wciąż te same parametry :(

Ciekawe jakby statystycznie wyszło gdyby w trybie "Full-Automatyki" aparat dodatkowo (do stałego algorytmu doboru parametrów) zmieniał te parametry stochastycznie.


Z mojego doświadczenia z rodziną usiłującą robić zdjęcia aparatem z więcej niż jednym przyciskiem jest fakt, że litera "A" na pokrętle to nie jest "Automatycznie" :-/
Co gorsze "P" to jest automatyka, ale zmienialna, a zielony kwadracik to automatyka niezmienialna, ale za to otwiera lampę błyskową kiedy chce...

szafir51
10.07.13, 09:24
Tylko nadmienię, że w tamtym wątku nie chodziło o używanie trybu Auto w lustrzankach. Chodziło raczej o nabywców lustrzanek, którzy korzystają TYLKO z trybu Auto, nie za bardzo orientując się do czego służą inne cyferki kółeczka umieszczonego na górze aparatu.

Znów, czy jest w tym coś złego? Większa matryca, jaśniejszy obiektyw powinny skutkować lepszym obrazem w trybie Auto z lustrzanki niż kompaktu z matrycą 1/2.3" i ciemnym obiektywem. Szczególnie przy braku światła. Do tego dochodzi lepsza ergonomia, wizjer, których kompakty są pozbawiane.
No i kupując lustrzankę zawsze można się wciągnąć w fotografie, zainteresować co jeszcze można wycisnąć z aparatu, poczytać (chociażby w instrukcji) co to są te cyferki i literki, które pojawiają się na LCD. Kompakt, w szczególności ten point&click jednak ogranicza.

pers
10.07.13, 10:04
I jeszcze warto zauważyć, że w tamtym wątku chodziło o pełny automat a nie o tak zwany półautomat (używanie priorytetu przysłony czy czasu). Ja przez całe życie robiłem na pełnym automacie. W swoich kompaktach nie miałem nawet możliwości ustawiania w zasadzie czegokolwiek i żyło mi się całkiem przyjemnie :-)

Teraz mam aparat który nawet nie ma pokrętła ze zmianą trybów - aby mieć automat muszę ustawić czas naświetlania i przysłonę na A. I też żyje mi się nieźle ;-) A to, że teraz wiem co daje zmiana przysłony czy czasu naświetlenia i ile na przykład w zdjęciach nocnych daje wysokie ISO nie powoduje z automatu, że zdjęcia są rewelacyjne ale mogę przynajmniej samodzielnie zdecydować czy ważniejsze w danej sytuacji jest dla mnie zamrożenie ruchu czy też GO. I odpowiadając na postawione pytanie - właśnie dlatego aby samodzielnie decydować nie warto używać trybu auto.

grzyboo
10.07.13, 10:27
W moim GH2 tryb Auto działa zaskakująco dobrze więc nie mam oporów ustawić go jak daję aparat żonie czy dziecku. Wtedy mogą po prostu skupić na na nieobcinaniu głowy lub stóp fotografowanym osobom ;) Ekspozycja w znakomitej większości wypadków jest w porządku. W takim wypadku naprawdę nie chodzi o pełną kontrolę nad aparatem, a o w miarę poprawne naświetlenie zdjęcia przez kogoś kto nie ma o tym pojęcia. W takim wypadku wolę mieć dobry tryb Auto niż zły ;)
Osobiście 95% zdjęć robię w trybie A a wnętrza z dodatkową lampą w trybie M, bo akurat moim zestawem inaczej się sensownie nie da.

henry1
10.07.13, 12:50
Jak wcześniej napisałem, mój nie ma trybu auto. Ma to bardzo ważną zaletę, jeśli jakiś rodzinny pstrykacz chce zrobić nim fotę,
to w większości przypadków, po pstryknięciu zdjęcia, na ekraniku jest coś, albo bardzo jasnego albo bardzo czarnego.
I to spowodowało zniechęcenie do robienia zdjęć moją ukochaną E-cegłą. :-D

nightelf
10.07.13, 13:39
Ma to bardzo ważną zaletę, jeśli jakiś rodzinny pstrykacz chce zrobić nim fotę,
to w większości przypadków, po pstryknięciu zdjęcia, na ekraniku jest coś, albo bardzo jasnego albo bardzo czarnego.
I to spowodowało zniechęcenie do robienia zdjęć moją ukochaną E-cegłą. :-D

To nie lepiej po prostu nikomu nie pożyczać swojego aparatu? :wink:

Maciek_WM
10.07.13, 15:02
Ale "nie pożyczać" to brzydko przecież. Od chytrusów człowieka wyzwą czy coś... A tak sami rezygnują :P

henry1
10.07.13, 18:14
To nie lepiej po prostu nikomu nie pożyczać swojego aparatu? :wink:

Tu nie chodzi o pożyczanie. :-)
Tylko o próby zrobienia zdjęć moim sprzętem, kiedy ja jestem zajęty czymś innym :-P a nie foceniem. :-D

nightelf
10.07.13, 18:19
Skrytym aparato-pożyczaczom mówimy nasze stanowcze Nie! :wink: :D

grizz
10.07.13, 18:21
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D

ahutta
10.07.13, 19:26
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D

Zenit też nie ;)

dobas
10.07.13, 19:30
gosh... kupcie e-1 - nie ma trybu auto :D
ale z tego co pamiętam miał PASM więc na P takie auto w sumie :)

henry1
10.07.13, 20:46
Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Musi być AUTO wtedy sobie jakoś radzą. :-D

nyny
10.07.13, 20:51
Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Musi być AUTO wtedy sobie jakoś radzą. :-D

Od wielu lat uzywam aparatow gdzie nie ma autotrybow.
Jednak tak sie za nimi stesknilem, ze sobie kupilem jakis czas temu kastrata wen wyposazonego i zoltego z tymi trybami, ktore mi to z nawiazka zrekompensowaly ;)

pozdro

Saboor
11.07.13, 10:35
Witam,/.../

Proszę o odpowiedź zatem, przydatną kolejnym pokoleniom - dlaczego nie powinieneś/nie powinnaś używać trybu AUTO?

pozdrawiam,
A dlaczego nie? Używać, używać do bólu. Do momentu kiedy człek nie pojmie, że toto samo za niego nie zrobi wszystkiego.
Że może warto pogłębić trochę wiedzę, i mieć czasem tę frajdę ~100% kontroli nad ekspozycją... .

---------- Post dodany o 11:35 ---------- Poprzedni post był o 11:34 ----------


Dla niewtajemniczonych, PASM to jakaś czarna magia. :-)
Dla "wtajemniczonych" też :-D

helmuth
11.07.13, 10:43
Używać, używać do bólu. Do momentu kiedy człek nie pojmie, że toto samo za niego nie zrobi wszystkiego.Niektórzy mają wysoki próg bólu :D

Saboor
11.07.13, 10:52
Niektórzy mają wysoki próg bólu :D
Czusz, jak mawia Lolita Sekretaianna. :-D

epicure
11.07.13, 10:53
Niektórzy mają wysoki próg bólu :D

Albo wysoki próg pojmowania :D

maku70
11.07.13, 20:28
Samochodem z automatyczną skrzynią biegów da się jeździć i to nawet przyjemnie, jednak gdy chcesz wygrać i zająć dobrą pozycję w rankingu potrzebujesz ręcznej skrzyni - mało tego, skrzyni z "motylkami" przy kierownicy. Tak przez analogię ;) która jak wiadomo, jest podobieństwem w niepodobieństwie...

sepi19
11.07.13, 20:58
A ja do teraz żyłem w przekonaniu, że robienie zdjęć na auto jest nieprofesjonalne i nie ma prawa wyjść profesjonalna fota :mrgreen:.

bogdi
11.07.13, 22:28
auto - używam, choć wolę motocykl ;) - manual daje mi pełną powtarzalność naświetleń fotek przy różnym kadrowaniu tych samych motywów, robiąc dziennie średnio ok 400 fotek nie wyobrażam sobie sytuacji abym z każdą miał walczyć "kolorystycznie" (awb), naświetlenie (A,S,P auto iso), robię w manualu 99,99% zdjęć, a ten ułamek procentu zostawiam na fotki z kompakciku ....., który manuala nie posiada

Sawa
11.07.13, 22:30
Cześć,

Bardzo wszystkim dziękuję, za tak obfity udział w tym wątku i umieszczenie swoich odpowiedzi na moje pytanie - że poświęciliście swój czas, aby umożliwić potomnym poznać wasze podejście do trybu AUTO.

Ponieważ ja nie interesuję się technikaliami, i nie mam zwyczaju zabierać zdania w częstych 'wymianach opinii' na tym forum odnośnie sprzętu (trudno brać udział w dyskusji w temacie, którego się nie zna), tak teraz - pośrednio ;) - postanowiłem włożyć przysłowiowy kij w mrowisko.
Dla tych, który nie chcą czytać moich wypocin, zapraszam na sam koniec tego posta, dla bardziej ciekawych - można iść do przodu zdanie po zdaniu...

Przyznam, że pytanie postawiłem nieco przewrotnie, ale chodziło mi o dotarcie do sedna szeroko rozpowszechnionej opinii, udowadnianej różnymi metodami, że ludzie kupują 'luszczanki' (zamiast małpki) a potem robią wszystko na automacie (jak na małpce) - wielu z was nawiązuje do bezspornego faktu, że tryb AUTO nie pozwala na kontrolowanie ekspozycji w taki sposób, jak chce tego Pan/Pani Fotograf.
TO PRAWDA.
Bardzo fajnie ujął to kolega - o jakże pasującym do jego wypowiedzi nicku - transporter

Używanie trybu AUTO - w mojej opinii - jest jak jazda samochodem na siedzeniu pasażera. Nie jedziesz, ale jesteś wieziony.
Też skorzystam zaczepnie z tej paraleli - czyż nie jest faktem, że jadąc na tylnym siedzeniu i mając za kierowcę kolegę transportera - dojadę z punktu A do punktu B? Pan/Pani Fotograf dojadą do celu - prowadząc - i poświęcając swoją uwagę zmianie biegów, sytuacji na drodze, innym uczestnikom ruchu, wskaźnikom - tylko czy w tym wszystkim nadążą dostrzec piękno świata i uciekające momenty? czy zdążą wyzwolić migawkę?
W tym wypadku różnica pomiedzy 'luszczanką/evilem' a małpką jest jak pomiędzy wygodnym prywatnym autem z szoferem a tramwajem - po prostu autem z szoferem dojedziesz w więcej miejsc niż umożliwiają to torowiska tramwajowe.
Epicure, podziwiam Cię, że poświęcasz tyle swojego (jak mniemam drogocennego, gdyż tak traktuję swój) czasu na publikacje na tym forum, to naprawdę cenne, a w tym sporo na analizę z rozkładem na poszczególne zdania mojego postu, by na postawione pytanie nie odpowiedzieć, a stwierdzić
Tak postawione pytanie zawiera nieprawdziwą tezę. mimo, że niejako odpowiadasz na to pytanie akapit wcześniej pisząc o trybach automatycznych:

Zostaw automatowi sterowanie tymi parametrami, które w danej sytuacji są nieistotne, a zajmij się tymi, które będą miały wpływ na zdjęcie.
Szkoda, że się zatrzymałeś na tym etapie ... bo - wydaje mi się - byłeś blisko sedna sprawy :) Ale o tym chwilę później.

Odrobinę wytłumaczę się również, dlaczego ja akurat piszę tryby automatyczne - gdyż moje rozumienie działania aparatu jest następujące:
automatycznego trybu M - aparat mierzy dla nas światło, Pan/Pani Fotograf widzi czy to na ekranie, czy wizjerze, czy na histogramie czy i jak poprawić kółkami/przyciskami parametry, aby naświetlenie było takie poprawne - lub bardziej czy mniej kreatywne.
automatyczny tryb S - na założony przez rozumnego Pana/Panią Fotograf czas otwarcia migawki, aparat dobiera przesłonę aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
automatyczny tryb A- na założoną przez rozumnego Pana/Panią Fotograf wielkość przesłony aparat dobiera czas otwarcia migawki, aby scena była naświetlona poprawnie (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli)
Automatyczny tryb P - w zależności od ilości światła w obserwowanej scenie, i 'przyjętymi za właściwe' wynikającymi z przyjętych przez inżynierów od puszek przesłonami przy danym wynikającym z ilości światła oraz 'długości' obiektywu 'ustawia' parametry ekspozycji dla obserwowanej sceny (modyfikując np +/-3 ekspozycję możemy wykazać się kreatywnością, również w balansie bieli).
Wszędzie w tych trybach mamy automatykę, która wyręcza nas w doborze parametrów oświetlenia sceny.
Automat AUTO - jak wyżej, tylko że nie możemy wykazać się kreatywnością, również balans bieli jest Auto.
Dodatkowo różne firmy, na przełomie lat dorzucały coraz to nowe 'udoskonalenia' - aby nie odbiegać daleko to firma Olympus wprowadziła do swoich aparatów 'inteligentny pomiar światła', żółta firma dodała zdaje się backlight, ogół firm dodał tryb AutoISO (myślę, że wielu użytkowników, choćby OMD szczerze to poleci) później firmy pododawały algorytmy dopasowujące ustawienia sceny w zależności od jej zawartości - choćby rozpoznawanie twarzy, rozpoznawanie uśmiechniętej twarzy, czy wręcz rozpoznawanie twarzy i ostrzenie na źrenice i pewnie inne cudawianki, o których nie mam pojęcia. Być może w trybie AUTO z rozpoznawaniem twarzy aparat - rozpoznając więcej niż jedną twarz - przymknie 'nieco', aby wydłużyć głębię ostrości aby więcej, niż tylko jedna twarz były ostre. Może i niepotrzebnie,a może się przyda, żeby cała rodzina mogła się cieszyć rozpoznawalnością? Kto wie :) W większości przypadków te dodatki można włączyć w każdym trybie - poszerzając tym samym zakres automatyki w szumnych trybach manualnych.


sam koniec tego posta (trochę długawy, wiem...;/ )

To tyle teorii - a teraz trochę - w moim mniemaniu - o praktyce:)

Aż do momentu kiedy piszę ten post to - wydaje mi się - nikt, ale to dosłownie nikt - nie wspomniał, że zdjęcie to nie tylko ekspozycja czy parametry które Pan/Pani Fotograf ustawi swoim nowoczesnym aparacie. (fakt, że nikt o to nie pytał, ale...)
Zdjęcie - przynajmniej jak dla mnie :) - to zarejestrowanie pewnej chwili w czasie, uchwycenie ulotności, to kadrowanie treści, kompozycja, scena i oczywiście - to światło
Na zdjęcie składają się też inne 'składowe' jak głębia ostrości, zastosowane obiektywy, sławny 'bokeh' lub sławna ostrość, jakość itp, itd.
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.
To, czy ktoś to zrobi przy pomocy trybu AUTO czy M - to jest drugo|trzeciorzędne, jeśli to zdjęcie subiektywnie spodoba się obserwatorowi, to całe technikalia schodzą na dalszy plan. Jeśli komuś się w zdjęciu podobają tylko i wyłącznie technikalia vide umiejętność poprawnego naświetlenia - to i tak zdjęcie jest do kosza.

Moim zdaniem , tryb AUTO umożliwia Panu/Pani Fotograf uwolnienie od ciągłego badania ustawień, korekcji, a pozwala na skupienie się na treści fotografii. I to bez znaczenia, czy to początkujący, czy Pan/Pani Fotograf z doświadczeniem - po prostu ten drugi równie dobrze (a nawet jak niektórzy wiedzą z własnego doświadczenia i lepiej) może (może) sobie poradzić na innych trybach, jeśli tylko będzie pamiętał - że to treść jest najważniejsza.
Przyznam się, że wiele zdjęć zepsułem, bo miałem tryb i ustawienia, który akurat nie pasowały do ciekawej, zaistniałej niespodziewanie sceny.
I żałuję ;) że nie oddałem w tym momencie swojego kadru w ręce automatyki - może nie byłoby doskonałe pod względem ekspozycji, ale by było!

pozdrawiam,

P.S.


Pozwolę sobie w mojej pysze - sam siebie określam 'amatorem - czyli miłośnikiem' fotografii - dać kilka rad osobom, które mają i nie mają do czynienia z aparatami od wielu lat :
- jesteś początkujący - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać - na pewno "więcej ci wybaczy", niż starsze modele, kiedy będziesz robił w trybie AUTO, - i rób zdjęcia, intensywnie, przez co najmniej pól roku, a jak się nauczysz, to zawsze możesz kupić starszą puszkę, bez AUTO i się ewentualnie przekonasz, czy podobne zdjęcia można było zrobić nie przepłacając. Jeśli zaś dalej tryby M, A, S nic ci nie mówią - nie przejmuj się, dalej rób zdjęcia na AUTO!

- jesteś może już mniej początkujący - dalej rób na AUTO, nie przejmuj się, wykorzystuj programy tematyczne, zobaczysz potem, z jakich ustawień skorzystał aparat (pisał o tym już andtor2, mi też kiedyś scena tematyczna fajerwerki uratowała Sylwestra :) )

- jesteś może już mniej początkujący i obfociłeś już wszystkie kwiatki, muszki i krajobrazy w okolicy i chcesz - na przykład - fotografować nową dynamiczną scenę, np biegające dzieci - sprawdź najpierw jak ci idzie w trybie AUTO, a potem dopasuj inne tryby i swoje umiejętności do fotografowanych scen.

- jesteś początkujący - sparafrazuję zdanie Epicure'a : zostaw automatowi sterowanie parametrami, które są nieistotne - rób na AUTO - a skup się na kadrze, na kompozycji, na treści, na emocjach jeśli będą dobre, to nikt się ciebie nie spyta czy robiłeś na AUTO czy na M...

- jesteś zaawansowany - kup sprzęt do swoich potrzeb, ale kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać :) ze świadomością, że możesz teraz się uwolnić od starych ograniczeń więc nie zajmuj się już sprzętologią ale rób zdjęcia !

- jeśli jesteś już zawodowcem, a całe życie robiłeś na AUTO, to nie rób głupstw i nie zmieniaj tego! :) Skro płacą za twoje zdjęcia, to po co to zmieniać? :) Pamiętaj, że to treść twoich zdjęć może uczynić/uczyniła Ciebie 'sławnym i rozpoznawalnym' a nie tryb który wykorzystałeś do ich zrealizowania.

- jeśli jesteś już zawodowcem, bo w pewnym momencie przeszedłeś do trybów manualnych i twoje zdjęcia zyskały - to dobrze, jeśli możesz to dziel się swoim warsztatem z innymi i pokaz, czym się różnią, jeśli zaś CZASEM, rzadko bo rzadko, ale jeśli zdarzy ci się niepewność czy zrobiłeś zdjęcie dobrze - przerzuć się - dla swojego bezpieczeństwa - na AUTO - i ponownie uwiecznij scenę - nie będzie doskonała, ale przynajmniej będzie.

- jeśli jesteś miłośnikiem fotografii, a nie widzisz różnicy pomiędzy AUTO a innymi trybami w twoich zdjęciach - to tym bardziej skup się w końcu na treści.

andtor2
12.07.13, 06:06
Aż do momentu kiedy piszę ten post to - wydaje mi się - nikt, ale to dosłownie nikt - nie wspomniał, że zdjęcie to nie tylko ekspozycja czy parametry które Pan/Pani Fotograf ustawi swoim nowoczesnym aparacie. (fakt, że nikt o to nie pytał, ale...)
Jestem przekonany, że powodem dlaczego nikt o tym nie wspominał jest oczywista oczywistość tego faktu i jak sam napisałeś to nie było tematem wątku.

Zdjęcie - przynajmniej jak dla mnie :smile: - to zarejestrowanie pewnej chwili w czasie, uchwycenie ulotności, to kadrowanie treści, kompozycja, scena i oczywiście - to światło
Na zdjęcie składają się też inne 'składowe' jak głębia ostrości, zastosowane obiektywy, sławny 'bokeh' lub sławna ostrość, jakość itp, itd.
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.
Z tym myślę wszyscy się zgadzamy.

.../.../...skup się na kadrze, na kompozycji, na treści, na emocjach jeśli będą dobre, to nikt się ciebie nie spyta czy robiłeś na AUTO czy na M...
Spyta, nie spyta, a w EXIF (jeśli będzie) Tryb ekspozycji : AUTO i "siara":wink::grin: Ktoś pomyśli, niby się zna, a strzela w Auto:) Osobiście nie mam z tym problemu i np. zdecydowaną większość zdjęć pamiątkowych robię w pełnym trybie Auto. Pozostałe w większości to tryb preselekcji przysłony.

fret
12.07.13, 07:22
Sawa, moim zdaniem popełniasz bardzo prosty błąd. Traktujesz "technikalia" i "sztukę" jak zbiory rozłączne, a tak nie jest. Te zbiory mają dużą część wspólną.

zix
12.07.13, 07:23
Cholera... skoro auto = siara to musze uważać na fotki, które czasem komentuję.
Jeszcze wyjdzie że chwalę "tylko" te które mi sie podobają ;)

andtor2
12.07.13, 07:53
Cholera... skoro auto = siara to musze uważać na fotki, które czasem komentuję.
Jeszcze wyjdzie że chwalę "tylko" te które mi sie podobają ;)
Żeby nie było tak nie uważam, stąd emotki i cudzysłów. Sądzę, że Sawa dobrze podsumował. Ja w każdym razie się zgadzam. Przede wszystkim liczy się efekt końcowy, a nie jak zostało zrobione. Jeżeli ktoś uważa, że w Auto (czy trybach tematycznych) jego aparat bardzo dobrze sobie radzi to dlaczego nie korzystać.

szafir51
12.07.13, 08:15
Jednak zarejestrowanie określonego decydującego momentu, emocji i światła - to - moim zdaniem - jest Sedno Fotografii.

czasami te momenty są dosyć długaśnie i zamiast przystać na to, co zaproponował nam ktoś w dziale R&D producenta aparatu można samemu wybrać jak chce się ukazać dany moment. Krajobraz podczas górskiej wycieczki nam nie ucieknie, możemy spokojnie ustawić odpowiadające nam parametry i zrobić zdjęcie. Podobnie modelka, która nam pozuje też poczeka aż dobierzemy parametry aparatu do naszego wyobrażenia kadru.
Oczywiście, w fotografii "sytuacyjnej" też miałem nieraz tak, że zapomniałem czegoś przestawić i w efekcie robiłem zdjęcia na ISO1600 z mocnym słońcu czy na własnych ustawieniach balansu bieli kompletnie nie pasujących do zastanego oświetlenia. Tutaj pewnie tryb Auto poprawiłby moje oczywiste błędy.
Nigdy nie lubiłem trybu Scen w aparacie. Odnalezienie w menu odpowiedniego trybu zajmowało mi zazwyczaj znacznie więcej czasu niż ustawienie przysłony w trybie A i ewentualnej korekcji ekspozycji (korzystając z AutoISO i automatycznego balansu bieli, który w przypadku plików RAW można łatwo potem skorygować).

Niech każdy robi zdjęcia tak jak mu najbardziej pasuje. To chyba najlepsza recepta.

pers
12.07.13, 08:33
Ja niestety nie zgodzę się z podsumowaniem, a też jestem początkującym hobbystą. Niestety sporo fotek popsułem bo zaufałem automatowi. Prosty przykład - wybieram się na nocne focenie (z ludźmi w roli głównej) i ustawiam AUTO. Aparat z automatu będzie wszystko ustawiał pod najniższe ISO - i tak w moim przypadku będę miał czasy 1/30s. Niestety sporo fotek będzie rozmytych i nie takich jak bym chciał. A wystarczyło ustawić czas na 1/60s...

Co do tracenia okazji zdjęciowych - też się nie zgadzam bo przecież idąc do miasta, do parku, na zawody sportowe ustawiasz sobie odpowiedni priorytet i po prostu w każdej chwili możesz zrobić zdjęcie. I teraz jak idziesz na zawody sportowe to ustawiasz odpowiedni czas aby uchwycić ruch i na pewno unikniesz rozmazanego zdjęcia. W trybie AUTO nie wiesz czy zdjęcie wyjdzie czy nie. I takie przykłady można mnożyć.

ciukacz
12.07.13, 14:14
od siebie dodam ze auto rzadko kiedy dobrze zbalansuje swiatlo zastane i lampe. tutaj tylko manual.tryby tematyczne typu nocny portret czesto tez wydluzaja ekspozycje do jakichs bardzo dlugich czasow bo pewnie sa przeznaczone pod statyw.

helmuth
12.07.13, 15:35
Przeczytałem Twoje "przemyślenia".


Bardzo wszystkim dziękuję, za tak obfity udział w tym wątku i umieszczenie swoich odpowiedzi na moje pytanie - że poświęciliście swój czas, aby umożliwić potomnym poznać wasze podejście do trybu AUTO.
Ble, ble, ble!
Założyłeś ten wątek, nie tyle po to, aby poznać nasze opinie ale po to, żeby wyłowić spośród nich te, które potwierdzają Twoje zdanie na ten temat: "... rób na AUTO, nie przejmuj się ..."
Użyłeś paru sformułowań, z którymi nie mogę się zgodzić:
- "... jeśli to zdjęcie subiektywnie spodoba się obserwatorowi, to całe technikalia schodzą na dalszy plan."
Zależy kto jest obserwatorem. Jeśli to zdjęcie z albumu rodzinnego to zawsze cioci Zosi, możesz powiedzieć- ten poruszony to dziadek Józek a ta jasna plama to moja najmłodsza Ania. Jeżeli na zdjęcie spojrzy ktoś obcy- pomyśli "ale gniot"
- "To, czy ktoś to zrobi przy pomocy trybu AUTO czy M - to jest drugo|trzeciorzędne"
Prawda, tak samo jak to, że "ślepej kurze też czasem się ziarno trafi". Należy zauważyć, że jednak kura, która ma dobry wzrok, częściej to ziarno trafi.
-" kup najnowszy i najlepszy na jaki cię stać - na pewno "więcej ci wybaczy", niż starsze modele, kiedy będziesz robił w trybie AUTO"
Tyle razy na tym forum było mówione, że to nie aparat robi zdjęcia. Poza tym, kiedy aparat będzie wybaczał zbyt wiele, jak się dowiesz, że robisz błędy?
Jeśli ktoś ma kaprys i chce wydać własne pieniądze, może lustrzanką (każdym aparatem posiadającym przełącznik PASM) robić wyłącznie w AUTO ale jeśli ktoś chce nauczyć się mieć wpływ na parametry zdjęcia, będzie starał się tego unikać

Saboor
12.07.13, 16:13
Nie wiem czemu wielu odrzuca auto(poczatkujacych)przecie to zaraz widac po fotkach,ze malo ksiazek,wiedzy i za skomplikowany aparat.
A bo to tak jak z jazdą na rowerze: zaczyna i od razu temat: jak jeździ na przerzutkach to cienias, na "ostrym kole" jeżdżą prawdziwi rowerzyści bla bla bla.
Technika i kondycja do **** ale się katuje "ostrym" analogiczne fotografia: zero doświadczenia, wiedzy ale trzepie gnioty na "M" bo twardziele robią na "M" a lamusy na "auto" rrrrany a róbta jak chceta, fota ma być ładna i tyle.:-P
P.S.
Jeżeli ma ktoś aparat, który poradzi sobie z "automatu" w każdej sytuacji - szacun.

Bodzip
12.07.13, 17:09
J

Spyta, nie spyta, a w EXIF (jeśli będzie) Tryb ekspozycji : AUTO i "siara":wink::grin: Ktoś pomyśli, niby się zna, a strzela w Auto:) Osobiście nie mam z tym problemu i np. zdecydowaną większość zdjęć pamiątkowych robię w pełnym trybie Auto. Pozostałe w większości to tryb preselekcji przysłony.
Kurcze, masz plusa za tę "siarę" Normalnie mnie rozwaliłeś :mrgreen:

henry1
12.07.13, 17:15
Ale fajny wątek, więcej takich.
Róbta jak chceta, byle było ładne.
Camera obscura nie miała PASM, i foty z niej zachwycają do dzisiaj.
ale ona miała tylko jeden słuszny tryb. :-D

Jaack
12.07.13, 17:37
Ale fajny wątek, więcej takich.
Róbta jak chceta, byle było ładne.
Camera obscura nie miała PASM, i foty z niej zachwycają do dzisiaj.
ale ona miała tylko jeden słuszny tryb. :-D

Ufff.... rozsądny głos w dyskusji.

Jakie ma znaczenie czy fota była zrobiona w takim czy siakim programie. Grunt żeby było warto na nią spojrzeć i żeby zatrzymała widza możliwie długo.

Ja chyba jakieś beznadziejne aparaty posiadam, nie mam kółka "PASM". Mam takie dwa dynksy do kręcenia. Jednym ustawiam czas a drugim przysłonę. Myślicie że powinienem zmienić aparat ? ;-)

Aaaaaa i Auta nie mam. Może tu jest problem. ;-)

PS.
Musisz rozdać trochę punktów innym użytkownikom zanim będzie można przyznać punkty henry1.

Saboor
12.07.13, 17:47
Ale fajny wątek, więcej takich.
Róbta jak chceta, byle było ładne.
Camera obscura nie miała PASM, i foty z niej zachwycają do dzisiaj.
ale ona miała tylko jeden słuszny tryb. :-D
Tam był tylko tryb "AUTO".

pers
12.07.13, 17:50
Ufff.... rozsądny głos w dyskusji.

Jakie ma znaczenie czy fota była zrobiona w takim czy siakim programie. Grunt żeby było warto na nią spojrzeć i żeby zatrzymała widza możliwie długo.

Ja chyba jakieś beznadziejne aparaty posiadam, nie mam kółka "PASM". Mam takie dwa dynksy do kręcenia. Jednym ustawiam czas a drugim przysłonę. Myślicie że powinienem zmienić aparat ? ;-)

Aaaaaa i Auta nie mam. Może tu jest problem. ;-)


Tak ;-)

Jaack
12.07.13, 17:51
Tam był tylko tryb "AUTO".

Kurczątko... czyli jednak rower nie wystarczy. ;-( Musi być Auto. ;-)

apz
12.07.13, 17:52
Tam był tylko tryb "AUTO".

Korzystam z trybów A i M i nie obawiam się używaćautomatyki , ale i też do końca jej nie wierzę.

henry1
12.07.13, 17:53
Ufff.... rozsądny głos w dyskusji.

Jakie ma znaczenie czy fota była zrobiona w takim czy siakim programie. Grunt żeby było warto na nią spojrzeć i żeby zatrzymała widza możliwie długo.

Ja chyba jakieś beznadziejne aparaty posiadam, nie mam kółka "PASM". Mam takie dwa dynksy do kręcenia. Jednym ustawiam czas a drugim przysłonę. Myślicie że powinienem zmienić aparat ? ;-)


Aaaaaa i Auta nie mam. Może tu jest problem. ;-)

PS.
Musisz rozdać trochę punktów innym użytkownikom zanim będzie można przyznać punkty henry1.




Jeśli nie ma kółka PASM, to możesz spokojnie ciepnąć ten aparat za okno. :-)
Mam aparat Agfa 2, on ma tylko jedną wajchę, większa dziurka, mniejsza dziurka. :-(
Ale ma za to matrycę 6/9 o długości 120 cm. :-D

Saboor
12.07.13, 18:00
Korzystam z trybów A i M i nie obawiam się używać automatyki , ale i też do końca jej nie wierzę.
No właśnie i czy to jest jakikolwiek problem? Jeden lubi blondynki, inny grabie.
Jeden będzie zgłębiał wiedzę tajemną, aby zdobyć władzę nad światłem inny tylko robił fotki... bo lubi.

apz
12.07.13, 18:14
No właśnie i czy to jest jakikolwiek problem? Jeden lubi blondynki, inny grabie.
Jeden będzie zgłębiał wiedzę tajemną, aby zdobyć władzę nad światłem inny tylko robił fotki... bo lubi.

Moim zdaniem problemu nie ma, a jeżeli u kogoś jest to jest on wydumany. Może zamiast szukać dziury w całym lepiej przejrzeć za zrozumieniem menu aparatu i poustawiać pod siebie?

pers
12.07.13, 18:23
Pewnie, że można i auto i A i S i M i co tam kto chce. To jest jednak forum fotograficzne a pytanie zostało tak a nie inaczej sformułowane.

Pozostając przy analogii samochodowej mam wrażenie, że autor wątku mógłby na forum miłośników sportowych samochodów zadać pytanie "dlaczego nie warto używać ABSu" i ileś tam osób pisałoby jak to ABS powoduje, że wolniej wchodzimy w zakręty, że nie mamy kontroli nad tym czy owamtym. A na koniec autor w podsumowaniu stwierdza, ze nikt nie wspomniał, że przecież najważniejsze jest mieć cel i do niego dojechać ;-)

Mirek54
12.07.13, 18:29
Przy stosowaniu automatyki bokeh ma calkiem inna geometrie niz w trybie manualnym.Nawet jesli parametry sa identyczne.

Mcarto
12.07.13, 18:55
Przy stosowaniu automatyki bokeh ma calkiem inna geometrie niz w trybie manualnym.Nawet jesli parametry sa identyczne.
:shock::shock:Mirku proszę o dwa słowa na ten temat...pliss

Co do trybu auto to przeważnie używam A i TAv (przysłona i migawka) w stałych warunkach np w domu pobawię się M. Pomiar światła zwykle powierzam automatyce aparatu.

andtor2
12.07.13, 19:08
:shock::shock:Mirku proszę o dwa słowa na ten temat...pliss.
Dołączam się do prośby...geometria bokehu...hmm...

Mirek54
12.07.13, 19:14
Dołączam się do prośby...geometria bokehu...hmm...

Musze zapalic jeszcze ze dwa i temata sie rozwinie.:mrgreen::mrgreen:Te geometrie to u nas wyczytalem,siem sam zastanawiam:mrgreen::mrgreen:.Pewnie to cos jak "Apropo de fakto"zeby madrze sie czytalo.
A zeby w temacie automatyki to robie wszystko manualnie.Tylko iso sie automatycznie dobiera:mrgreen:

ahutta
12.07.13, 19:20
Jak wbiłem w google "geometria bokehu" to mi takie coś wyskoczyło: http://fotoblogia.pl/2009/01/17/poradnik-jak-uzyskac-na-zdjeciach-piekny-bokeh

Trzeba będzie spróbować ;)

Sawa
12.07.13, 20:00
Witajcie,

UWAGA - TYLKO DLA MASOCHISTÓW :) STRASZNIE DUŻO TEKSTU!

Ja naprawdę cieszę się, że tyle jest głosów w tym wątku, gdyż dotyczy on fotografowania "jak" a nie czym ;)
Przypominam, co jest linią wiodącą tej dyskusji : osoby, które kupują lustrzanki, a potem robią zdjęcia w trybie AUTO...
Mam też wrażenie, ze niektórzy naprawdę traktują wiedzę na temat fotografii jako tajemną, i że tylko ich magicznie zdjęcia w trybie M będą doskonałe dzięki ich wiedzy. Tak, jestem zaczepny, bo jak napisałem - chcę włożyć kij w mrowisko... inaczej nie byłoby tu tak ruchliwie :)

Epicure napisał, że mylę pojęcia pytając w moim zdaniu złożonym:
Chciałbym też poznać osoby, które nie korzystają ze światłomierza wbudowanego w ich cyfrowy sprzęt,przecinek, które wszystkie zdjęcia robią w trybie M,przecinek, ...
Otóż nic nie pomyliłem, byłem ciekawy, czy ktoś nie korzysta z wbudowanego pomiaru światła.
Każdy tryb w aparacie korzysta 'z jakieś automatyki' - gdyż aparat realizuje automatyczny pomiar światła - bez tej automatyki też pewnie się da, bazując na doświadczeniu - ale jednak w większości przypadków (poza - przynajmniej pisze z własnego doświadczenia - pracą z lampą, o której wspomniał ciukacz) z tego nie rezygnujemy, bo jest to dla nas wygodne, pomocne.

Moim zdaniem Saboor bardzo fajnie ujął podejście do trybu AUTO pisząc:
A dlaczego nie? Używać, używać do bólu. Do momentu kiedy człek nie pojmie, że toto samo za niego nie zrobi wszystkiego. Że może warto pogłębić trochę wiedzę, i mieć czasem tę frajdę ~100% kontroli nad ekspozycją... .

Markus74 na ten przykład przygotował swoje własne tryby/sceny/programy tematyczne:

Metodą własnych prób i błędów ustaliłem gotowe zestawy parametrów na moje najczęstsze fotograficzne imprezy, które zapewnią mi udane fotki po to, żeby było łatwiej - skorzystał z faktu, ze aparat umożliwia mu zastosowanie w automatyczny sposób predefiniowanych ustawień - przygotował własne AUTOmatyczne ustawienia.

andtor2 się przyznaje,że czasem aparat radzi sobie lepiej od niego, a ja - jako Sawa, użytkownik tego forum, chciałbym, aby osoby które korzystają z AUTO nie miały problemu z tym faktem, a to, że nie wiedzą jeszcze jak robić na M idealnie - cóż, mi zależy, żeby robiły zdjęcia ciekawe, a nie wyłącznie technicznie doskonałe.

Pisze o tym również Jaack
Jakie ma znaczenie czy fota była zrobiona w takim czy siakim programie. Grunt żeby było warto na nią spojrzeć i żeby zatrzymała widza możliwie długo.

Fret zarzuca mi błąd, że traktuje technikalia i sztukę oddzielnie - ale ja w ogóle nie pisałem nic o sztuce... Jedynie o zdjęciach. O sztuce bym się bał napisać - Mirek54 czyta i czuwa :)

Pers nie zgada się ze mną, pisząc:
Co do tracenia okazji zdjęciowych - też się nie zgadzam bo przecież idąc do miasta, do parku, na zawody sportowe ustawiasz sobie odpowiedni priorytet i po prostu w każdej chwili możesz zrobić zdjęcie
Ja zaś zgadzam się z Tobą całkowicie - trzeba się przygotować, do tego czego się spodziewasz. Kiedy wiesz co chcesz realizować to masz na to czas, ale w swoim zdaniu pisałem:
bo miałem tryb i ustawienia, który akurat nie pasowały do ciekawej, zaistniałej niespodziewanie sceny - gdybym przełączył kółkiem (którego swoją drogą obecnie nie mam :) ) na tryb AUTO to istniałaby większa szansa, że 'coś z tego by wyszło' :)
Pers, podałeś dodatkowo świetny przykład, kiedy AUTO Ci się nie sprawdziło - to zdecydowanie jeden z cenniejszych głosów w tej dyskusji - AUTO idealne nie jest, zawodzi. Ładnie ujął to apz

Korzystam z trybów A i M i nie obawiam się używać automatyki , ale i też do końca jej nie wierzę.
Tylko, że apz ze swoją wiedzą bez problemu może sobie na to pozwolić - na ten brak zaufania - ale czy osoba, która kupiła lustrzankę żeby mieć lepszą jakość, a wcześniej robiła na małpce, będzie wiedziała o tym? Może lepiej w przypadku podanym przez Persa niech przełączy na tryb 'sport' - automatyczny? Na nocne z lampą? Kto wie... :)
Szafir51 napisał, że:
czasami te momenty są dosyć długaśnie i zamiast przystać na to, co zaproponował nam ktoś w dziale R&D producenta aparatu można samemu wybrać jak chce się ukazać dany moment
i dokładnie tak jest, ale dopiero u osób zorientowanych na fotografię, dla których to jest pasją lub zawodem, i wówczas widać chęć zgłębiania wiedzy a tym samym odchodzenie w kreatywność - rezygnowanie z trybu AUTO na rzecz kreatywnego podejścia do fotografii.
Zgadzam się z Szafirem51 w całej rozciągłości - dlatego też napisałem :

obfociłeś już wszystkie kwiatki, muszki i krajobrazy w okolicy i chcesz - na przykład - fotografować nową dynamiczną scenę, np biegające dzieci - sprawdź najpierw jak ci idzie w trybie AUTO, a potem dopasuj inne tryby i swoje umiejętności do fotografowanych scen.




Ble, ble, ble! Założyłeś ten wątek, nie tyle po to, aby poznać nasze opinie ale po to, żeby wyłowić spośród nich te, które potwierdzają Twoje zdanie na ten temat: "... rób na AUTO, nie przejmuj się ..."
Zpionizowany Helmucie, przeczytałeś moje przemyślenia, ale niestety albo nieuważnie, albo bez zrozumienia. Tezą, która staram się udowodnić w tym wątku, nie jest 'rób na auto' ale 'skup się na treści, kadrze, kompozycji na decydującym momencie', dzięki trybowi AUTO nie rozproszysz się w celu przemyśliwania co i jak ustawić, lecz będziesz miał względny komfort realizacji takiego kadru, jaki jest najlepszy.
Fakt, że ktoś kupuje lustrzankę, i robi na AUTO w moich oczach go nie dyskredytuje - i starałem się pokazać, że tryb AUTO jest przydatny w różnych sytuacjach :) (dla przypomnienia, to te moje 'pyszne' porady, w post scriptum (https://forum.olympusclub.pl/threads/87855-Dlaczego-nie-powinienie%C5%9B-nie-powinna%C5%9B-u%C5%BCywa%C4%87-trybu-AUTO?p=968557&viewfull=1#post968557).


Użyłeś paru sformułowań, z którymi nie mogę się zgodzić:
- "... jeśli to zdjęcie subiektywnie spodoba się obserwatorowi, to całe technikalia schodzą na dalszy plan."
Zależy kto jest obserwatorem. Jeśli to zdjęcie z albumu rodzinnego to zawsze cioci Zosi, możesz powiedzieć- ten poruszony to dziadek Józek a ta jasna plama to moja najmłodsza Ania. Jeżeli na zdjęcie spojrzy ktoś obcy- pomyśli "ale gniot"
Ależ oczywiście masz rację! Tylko zwróć uwagę, że dwie rzeczy tutaj są poruszone - pierwsza to to, że użyłem zwrotu "subiektywnie spodoba się" - a to oznacza, że nie jest to 'obiektywnie' udane zdjęcie, nie oznacza to, że wyjadacze na forum i całym świecie uznają, że jest dobrze naświetlone i nieporuszone, ale oznacza, że spodobało się jakiemuś odbiorcy - i naprawdę, moim zdaniem to jest najważniejsze - jak również jestem przekonany, że w twoim przypadku też nie jest inaczej - robisz zdjęcia najlepiej jak umiesz po to, żeby się komuś (w tym oczywiście Tobie) podobały :)
Druga to to, że dajesz tu konkretny przykład zdjęcia, który nowy posiadacz lustrzanki, lub posiadacz lustrzanki, który kupił ją żeby mieć mniejsze szumy niż na kompakcie, a nigdy nie zgłębił 'sztuki fotografii' zrobi za twoją namową - zwłaszcza - w trybie M. Ja natomiast jak to piszę i w pierwszym, jak i w moim drugim i obecnym poście tego wątku i ciągle zdania nie zmieniłem, uważam, że tryb AUTO takiemu Panu/Pani Fotograf pomoże w tym przypadku.

- "To, czy ktoś to zrobi przy pomocy trybu AUTO czy M - to jest drugo|trzeciorzędne"
Prawda, tak samo jak to, że "ślepej kurze też czasem się ziarno trafi". Należy zauważyć, że jednak kura, która ma dobry wzrok, częściej to ziarno trafi.
Horyzontalny Helmucie, czy chcesz przez to powiedzieć, że zdanie to oznacza, że że AUTO - to posiadać wzrok, zaś M - to ślepa kura, której trafi się ziarno? Oczywiście wiem, że myślisz inaczej, ale znowu mamy ten sam przypadek którym zajmuję się od postu pierwszego (w nawiązaniu do dyskusji z innego wątku) - jeśli ktoś kupił lustrzankę, bo go stać i żeby mieć lepszą jakość np ISO, fajne GO itp a nie zgłębia wiedzy (z różnych subiektywnych powodów)- to właśnie tak trzeba to zdanie przeczytać - tryb AUTO sprawi, że częściej trafi mu się ziarno.

Tyle razy na tym forum było mówione, że to nie aparat robi zdjęcia. Poza tym, kiedy aparat będzie wybaczał zbyt wiele, jak się dowiesz, że robisz błędy?
Nieskrzywiony Helmucie, zakładasz, że ktoś kto kupił lustrzankę, zrobił to aby doskonalić swój warsztat i powinien przełączyć się na tryby pół auto czy manual. Moim zdaniem twierdzenie ukryte w tym pytaniu jest to nieuzasadnione, gdyż - jak też udowadniasz pierwszą częścią zdania, to nie aparat robi zdjęcia - skoro osoba ta robi na AUTO, to dlatego, że tak jej pasuje - bo wierzy, i z całą pewnością jest w stanie udowodnić, że zdjęcia na AUTO z nowej, wyposażonej w cudawianki lustrzanki będą lepsze, niż zdjęcia z poprzednio posiadanego kompaktu, na którym mimo posiadanej możliwości trybów PASM - nie korzystała, tylko też robiła w AUTO. (Oczywiście Janko zaraz powie, że kompaktem można lepiej - i też się nie pomyli ;) )
Helmucie, fajnie podsumowujesz :

Jeśli ktoś ma kaprys i chce wydać własne pieniądze, może lustrzanką (każdym aparatem posiadającym przełącznik PASM) robić wyłącznie w AUTO ale jeśli ktoś chce nauczyć się mieć wpływ na parametry zdjęcia, będzie starał się tego unikać
Tak jest.

Co zaś do analogii samochodowej :) Persie, tak, zdecydowanie uważam, że najważniejsze to dojechać do celu, i uważam, że jak już początkujący kierowca ma kupić auto - to niech kupi najlepsze, na jakie go stać - z ABS, ESP, SRS, GPS, automatycznym parkowaniem, podświetlaniem zakrętów, i innymi wszystkimi automatycznymi trybami które mu pomogą dojechać bezpiecznie z punktu A do punktu B.
Jeśli jednak wybierze autostradę, ba, autostradę ekranowaną, to będzie nudno, nawet, jeśli wszystko powyłącza i będzie jechać 'w trybie manualnym'.

Na koniec, wrócę ponownie do mojej tezy :), którą staram się udowodnić - jeśli mam mieć do wyboru zrealizowane przez kogokolwiek
* dobrze naświetlone, technicznie nienaganne i z treści oraz kadru ale zupełnie nudne, przegapione i całkowicie do dooopy zdjęcie,
* lub zdjęcie na AUTO, z brakami, ale z ciekawą treścią, z emocją, z momentem, który mnie zatrzyma -
to wolę to drugie ....
Zdanie, (autora nie znam), krążące po internecie (a nawet w stopkach niektórych na tym forum)

[B]świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g00wn0 wartych zdjęć
oddaje również moje podejście do tego tematu.

pozdrawiam,

P.S.przepraszam wszystkich za tą obfitość tekstu...

Saboor
12.07.13, 20:19
/.../
P.S.przepraszam wszystkich za tą obfitość tekstu...
Nie szkodzi, lekko się czyta. :)

Mirek54
12.07.13, 20:22
Nie szkodzi, lekko się czyta. :)

No.I mnie tez wymienil,co tez skromnie nadmieniam:oops::-P

BIKER
12.07.13, 20:31
Auto, nie auto, M, nie A, byleby aparat zielonym do góry trzymać i żeby za skomplikowany nie był:grin:

henry1
12.07.13, 20:31
Coraz ciekawiej, piszcie, fajnie się czyta. :-)
" Lubię To " :-D

Bodzip
12.07.13, 20:36
Coraz ciekawiej, piszcie, fajnie się czyta. :-)
" Lubię To " :-D
Piątek wieczór - co się dziwisz :mrgreen:

henry1
12.07.13, 20:40
Piątek wieczór - co się dziwisz :mrgreen:

Przecież przez grzeczność nie zapytałem, co piją, co palą, czy też wąchają. :-D

ahutta
12.07.13, 20:40
Piątek wieczór - co się dziwisz :mrgreen:

Tu się czyta, a w drugiej zakładce Ostrowska leci :D

Krakman
12.07.13, 20:43
No przeczytałem..... :grin:
.......choć czytam tylko góra dwuzdaniowe posty bo przy dłuższych brakuje mi RAM-u:wink: i się zawieszam. Wtedy muszę zimnego biera łyknąć i puszcza.
Ładnie piszesz gościu z Pruszcza.. Szczerze.:roll:

fret
12.07.13, 21:02
Sawa, niestety nie zaszczyciłeś mojego tekstu zrozumieniem lub potraktowałeś okreslenie "sztuka" zbyt dosłownie. Chodziło mi o to, że walory techniczne zdjęcia i nietechniczne nie stanowią zbiorów rozłącznych. Prosty przykład: idzie Stefan ulicą, ulica niech nazywa się długa. Stojąc w jednym miejscu, mogę zrobić trzy zupełnie różne w swej wymowie zdjęcia:
1. f/22 - tytuł: piątkowe popołudnie na Długiej. Wszystko ostre, Stefan jest nieistotnym elementem.
2. f/5,6-8 - tytuł: Stefan spacerujący na Długiej. Stefan jest głównym elementem zdjęcia (ostrość na Stefana), ale długa jest rozpoznawalna.
3. f/1,4 - tytuł: Stefan. Długa nie jest ważna, został z niej tylko bokeh.
Tryb AUTO ogranicza moją swobodę twórczą, wprowadza element przypadku :)

Vindex
12.07.13, 21:06
Sawa, niestety nie zaszczyciłeś mojego tekstu zrozumieniem lub potraktowałeś okreslenie "sztuka" zbyt dosłownie. Chodziło mi o to, że walory techniczne zdjęcia i nietechniczne nie stanowią zbiorów rozłącznych. Prosty przykład: idzie Stefan ulicą, ulica niech nazywa się długa. Stojąc w jednym miejscu, mogę zrobić trzy zupełnie różne w swej wymowie zdjęcia:
1. f/22 - tytuł: piątkowe popołudnie na Długiej. Wszystko ostre, Stefan jest nieistotnym elementem.
2. f/5,6-8 - tytuł: Stefan spacerujący na Długiej. Stefan jest głównym elementem zdjęcia (ostrość na Stefana), ale długa jest rozpoznawalna.
3. f/1,4 - tytuł: Stefan. Długa nie jest ważna, został z niej tylko bokeh.
Tryb AUTO ogranicza moją swobodę twórczą, wprowadza element przypadku :)

No cóż - zawsze mi się wydawało ze temat zdjęcia powinno się dać odróżnić nawet bez rozmycia tła ale człowiek całe życie się uczy...

fret
12.07.13, 21:15
No cóż - zawsze mi się wydawało ze temat zdjęcia powinno się dać odróżnić nawet bez rozmycia tła ale człowiek całe życie się uczy...

Mozna to zrobić na rózne sposoby. Rozmycie tła jest jednym z nich, ani lepszym, ani gorszym. Czasem po prostu najbardziej skutecznym.

Mirek54
12.07.13, 21:19
Prosty przykład: idzie Stefan ulicą, ulica niech nazywa się długa.
Tryb AUTO ogranicza moją swobodę twórczą, wprowadza element przypadku :)




No cóż - zawsze mi się wydawało ze temat zdjęcia powinno się dać odróżnić nawet bez rozmycia tła ale człowiek całe życie się uczy...

Tak.Macie racje.Ale zeby to bylo zdjecie artystyczne (dzielo wielkopomne)to trza nadac tytul .
w tym przypadku tytul "Stefan na ulicy Dlugiej w Bydgoszczy"zalatwia sprawe calkowicie.Nawet ktos(taki jak ja)nieobeznany z dzielami i sztuka jak popatrzy i przeczyta to juz doskonale wie co przedstawia dzielo,bez wzgledu na bokech i jego ilosc w dziele.Wie,ze to Stefan,ze to Stefan na ulicy i ze to Stefan na ulicy w Bydgoszczy.Czy cos wiecej nam trzeba.Wiemy wszystko.Reszta w Exifie dla bardziej dociekliwych i glodnych sztuki.I nie wazne czy na automacie czy manualu.

helmuth
12.07.13, 21:41
Dwa cytaty:

Tezą, która staram się udowodnić w tym wątku, nie jest 'rób na auto' ale 'skup się na treści, kadrze, kompozycji na decydującym momencie', dzięki trybowi AUTO nie rozproszysz się w celu przemyśliwania co i jak ustawić, lecz będziesz miał względny komfort realizacji takiego kadru, jaki jest najlepszy..

Na koniec, wrócę ponownie do mojej tezy :), którą staram się udowodnić - jeśli mam mieć do wyboru zrealizowane przez kogokolwiek
* dobrze naświetlone, technicznie nienaganne i z treści oraz kadru ale zupełnie nudne, przegapione i całkowicie do dooopy zdjęcie,
* lub zdjęcie na AUTO, z brakami, ale z ciekawą treścią, z emocją, z momentem, który mnie zatrzyma -
to wolę to drugie ....
Przypominam, że tytuł wątku brzmi: "Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO"
O co więc chodzi? O pytanie czy o tezę?
Ani to, ani to!

... chcę włożyć kij w mrowisko... inaczej nie byłoby tu tak ruchliwie :)No to Ci się udało.
Nie będę więc odpowiadał na Twoje pytania skierowane do mnie. Masz tezę którą starasz się udowodnić, więc moje odpowiedzi i tak nic nie zmienią.

markus74
12.07.13, 22:17
Równie dobrze można zadać takie przewrotne pytanie po co mi różne obiektywy do lustrzanki skoro wszystko mogę zrobić kitem :lol: Jak mam taki 14 -150 to i portret i krajobrazik trzepnę. Po co zmieniać obiektywy, ustawiać parametry, no i oczywiście jpg-i żadne tam RAWy. Moim zdaniem jak nie chcę grzebać przy tych wszystkich parametrach to najlepiej zostać przy "małpce". Po co przepłacać jak nie korzystam.

Mcarto
12.07.13, 22:43
U mnie też A oznaczało oczywiście preselekcję przysłony.
A pełnego Auto zdarza mi się używać na imprezkach - operator bywa trochę roztargniony:wink: a czasami aparat trafia w przypadkowe ręce.

transporter
12.07.13, 22:48
Dlaczego nie używać trybu AUTO? Ponieważ jak coś jest "do wszystkiego" to jest do niczego.

Operator
12.07.13, 23:38
Przede wszystkim liczy się efekt końcowy, a nie jak zostało zrobione. Jeżeli ktoś uważa, że w Auto (czy trybach tematycznych) jego aparat bardzo dobrze sobie radzi to dlaczego nie korzystać.
Zgadzam się całkowicie z andtorem2 - efekt końcowy jest najważniejszy. Nie ma znaczenia jakich trybów się użyło jeśli zdjęcia nam odpowiadają. Sam bardzo często używałem trybu iA w G1 oraz używam iA+ w G5 i uważam że są one na tyle dobre, że można się na nie zdać bez obawy o końcowy efekt (oczywiście nie w 100% sytuacji). Kiedy ma się do zrobienia bardzo wiele fotografii oraz dysponuje się ograniczonym czasem - to tryby automatyczne są bezcenne.

pers
13.07.13, 09:22
Co zaś do analogii samochodowej :) Persie, tak, zdecydowanie uważam, że najważniejsze to dojechać do celu, i uważam, że jak już początkujący kierowca ma kupić auto - to niech kupi najlepsze, na jakie go stać - z ABS, ESP, SRS, GPS, automatycznym parkowaniem, podświetlaniem zakrętów, i innymi wszystkimi automatycznymi trybami które mu pomogą dojechać bezpiecznie z punktu A do punktu B.
Jeśli jednak wybierze autostradę, ba, autostradę ekranowaną, to będzie nudno, nawet, jeśli wszystko powyłącza i będzie jechać 'w trybie manualnym'.


Odniosę się tylko do tego fragmentu bo tu widzę pewne niezrozumienie tematu i miejsca w którym się go porusza. Ja pisałem o forum miłośników sportowych samochodów, czyli o osobach, które interesują się tą tematyką, mają takie auta, spotykają się na zlotach, ćwiczą na specjalnych torach - a ty piszesz o początkujących...

Podobnie tutaj - to jest forum fotograficzne i większość osób interesuje się tą tematyką od lat, robi zdjęcia, publikuje, a niektórzy nawet z tego żyją. Nie znam statystyk ale pewnie zdecydowana większość Forumowiczów robi zdjęcia na półautomacie lub pełnym manualu (można by zrobić głosowanie). Nie ma sensu podawać przykładów dlaczego warto korzystać z trybów A,S czy M bo to zostało już napisane.

Przyjmując jednak, że to nie jest forum fotograficzne - to osoba, która nie interesuje się zupełnie fotografią i nie ma bladego pojęcia co to jest przysłona, czas naświetlenia czy ISO i nie ma najmniejszej ochoty się tego dowiedzieć - tak, powinna korzystać z trybu auto.

transporter
13.07.13, 14:00
Przypominam, że wątek jest na temat "dlaczego nie powinnaś/powinieneś używać trybu AUTO" a nie "czy w trybie AUTO da się zrobić dobre zdjęcie", ponieważ jest oczywiste, że się da, tyle, że jest w tym odrobinę mniej świadomej fotografii niż w trybach kreatywnych (ASM).

Saboor
13.07.13, 14:11
Przypominam, że wątek jest na temat "dlaczego nie powinnaś/powinieneś używać trybu AUTO" a nie "czy w trybie AUTO da się zrobić dobre zdjęcie", ponieważ jest oczywiste, że się da, tyle, że jest w tym odrobinę mniej świadomej fotografii niż w trybach kreatywnych (ASM).
Tytuł wątku transporterze jest przewrotny a czytając posty Sawa zauważysz jak bardzo. :-D

fret
13.07.13, 15:47
Miała być prowokacja i efektowna konkluzja, ale autorowi zabrakło argumentów na obronę własnej tezy.

kris12
25.07.13, 20:19
co prawda jestem na początku nauki fotografii penem , ale już zauważyłem że prawie każde użycie trybu AUTO kończy się źle zrobionym zdjęciem. na początku było to formą przyzwyczajenia z kompaktu ale później zwyciężyła ciekawość oczywiście zdarza się włączyć ten tryb ,ale jak wspomnieli przedmówcy w momencie oddania aparatu innym osobom do zrobienia zdjęcia "na szybko".

k@czy
26.07.13, 03:22
co prawda jestem na początku nauki fotografii penem , ale już zauważyłem że prawie każde użycie trybu AUTO kończy się źle zrobionym zdjęciem. na początku było to formą przyzwyczajenia z kompaktu ale później zwyciężyła ciekawość oczywiście zdarza się włączyć ten tryb ,ale jak wspomnieli przedmówcy w momencie oddania aparatu innym osobom do zrobienia zdjęcia "na szybko".
To nie jest dobra reklama dla PENa.....
I odpowiadajac na pytanie zadane przez autora watku, odpowiadam: Nie wiem.....
pzdr :)

kris12
26.07.13, 06:42
[QUOTE=k@czy;972179]To nie jest dobra reklama dla PENa.....
I odpowiadajac na pytanie zadane przez autora watku, odpowiadam: Nie wiem.....
pzdr :)[/QUOTE

oczywiście zdarzaja sie wyjatki i zdjęcie wychodzi ok . co do reklamy pena znajomi kreca nosem i mówią - za te pieniadze trzeba było kupić lustrzankę. dopiero w momencie dłuższego używania wychodzą dobre strony tego systemu - lekkość, wielkość obiektywów i body . oczywiście znajomi używają w swoich lustrzankach trybu AUTO bo to im wystarcza...:wink:

grizz
26.07.13, 06:51
To nie jest dobra reklama dla PENa.....
I odpowiadajac na pytanie zadane przez autora watku, odpowiadam: Nie wiem.....
pzdr :)

oczywiście zdarzaja sie wyjatki i zdjęcie wychodzi ok . co do reklamy pena znajomi kreca nosem i mówią - za te pieniadze trzeba było kupić lustrzankę. dopiero w momencie dłuższego używania wychodzą dobre strony tego systemu - lekkość, wielkość obiektywów i body . oczywiście znajomi używają w swoich lustrzankach trybu AUTO bo to im wystarcza...:wink:

Coś jest nie tak skoro tylko wyjątkowo zdjęcia wychodzą CI ok:
1. masz nierealne wymagania
2. masz zepsuty aparat
3. robisz zdjęcia w charakterystycznych warunkach
4. kombinacja powyższych

Saboor
26.07.13, 10:42
Coś jest nie tak skoro tylko wyjątkowo zdjęcia wychodzą CI ok:
1. masz nierealne wymagania
2. masz zepsuty aparat
3. robisz zdjęcia w charakterystycznych warunkach
4. kombinacja powyższych
Kurczę chciałem coś bardzo mądrego napisać choćby po to, żeby udowodnić, że Admin nie zawsze ma rację
ale:


Znajomi mają nikłe pojęcie o różnicy pen-lustro
nie robię na auto bo mam za stary aparat
robiłem penem(zdjęcia), OMD i lustrem i wszystkie mi się podobały
będę robił na AUTO jak kupię nowy korpus

Wracając do tematu wyszło na to ,że grizz na rację.:roll:

CzaRmaX
26.07.13, 10:46
Problem iAUTO w PEN'ach leży często w AF i tym co sobie obierze za punkt ostrzenia bo tak poza tym jak AF w iAUTO trafi tam gdzie trzeba to same zdjęcia wychodzą ok :). Tak więc czasami zwróć uwagę gdzie Ci zamruga zielony kwadracik :)

kris12
26.07.13, 16:42
Problem iAUTO w PEN'ach leży często w AF i tym co sobie obierze za punkt ostrzenia bo tak poza tym jak AF w iAUTO trafi tam gdzie trzeba to same zdjęcia wychodzą ok :). Tak więc czasami zwróć uwagę gdzie Ci zamruga zielony kwadracik :)

i właśnie o to chodzi. szczególnie po przesiadce z kompakta czuć wielką różnicę - tam wyciągam aparat , robię zdjęcie i jest wszystko w miarę ostro. z penem już trzeba chwili na ustawienia, szczególnie AF żeby to co chcemy wyszło ostro..

---------- Post dodany o 17:42 ---------- Poprzedni post był o 17:41 ----------


Coś jest nie tak skoro tylko wyjątkowo zdjęcia wychodzą CI ok:
1. masz nierealne wymagania
2. masz zepsuty aparat
3. robisz zdjęcia w charakterystycznych warunkach
4. kombinacja powyższych

mam nadzieję że aparat jest dobry..:wink: a złe zdjęcia to moja niewiedza..:oops:

ahutta
26.07.13, 16:54
i właśnie o to chodzi. szczególnie po przesiadce z kompakta czuć wielką różnicę - tam wyciągam aparat , robię zdjęcie i jest wszystko w miarę ostro. z penem już trzeba chwili na ustawienia, szczególnie AF żeby to co chcemy wyszło ostro..

Kurcze, kiedyś prawie identyczne zdanie usłyszałem od znajomego, gdy przesiadł się z kompakta na pierwszą Alfę. Kombinował z ostrością, szumem itp. Po jakimś czasie mi mówi, Panie Arku, żona ostatnio się postukała w głowę i powiedziała, patrz, szwagier wyciąga taki aparacik, pstryk i ma fajne zdjęcie zrobione, a ty z tą kobyłą łazisz, potem jeszcze siedzisz nad tym zdjęciami przy komputerze i ciągle narzekasz, że nieostre.

szafir51
5.08.13, 09:14
Świeżo po urlopie na nadbałtyckiej plaży opiszę co następuje:

wyciągam aparat, żeby zrobić zdjęcie maluchowi buszującemu w piasku. Przytrzymuję guzik iA i po chwili zapala się niebieskie światełko trybu iAuto+. Nie będą to zdjęcia na wystawę więc tryb Auto jest w tym momencie idealny - bez żonglowania parametrami, ustawiania trybów itp. Pstryk i mam zdjęcie - ot, taki zamysł.
I co? Efekt fatalny, wszystko ciemne, piasek szary, niebo też. Jest bardzo jasno, świeci silne słońce i światłomierz źle dobiera parametry. Przełączam na tryb "Sceny" i szukam "Plaża". Nie ma. Jest zachód słońca, dzieci, zwierzęta, jedzenie, obiekty itp. Plaży nie przewidzieli.

Zniechęcony wyłączam iAuto, ustawiam priorytet przysłony i podbijam EV o 1 działkę. Jest OK, plaża i niebo na zdjęciach wyglądają tak jak w rzeczywistości.
Słyszałem, jak jeden pan fotografujący lustrzanką swoją pociechę kilka metrów dalej mówił do żony, że mu zdjęcia ciemne wychodzą. Może ta sama przypadłość?

I jeszcze jeden komentarz zasłyszany od Ślązaka, który robił rodzince zdjęcia aparatem bez wizjera na plaży w ostrym słońcu. Brzmiało to mniej więcej tak: "robię na ślepo, bo nic nie widzę. Może jakoś wyjdzie". Nowy sposób fotografii - "na ślepo" :)

Tak więc na zadane w wątku pytanie "Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO" odpowiadam: "Bo na plaży zdjęcia będą wychodzić za ciemne."

andtor2
5.08.13, 19:11
Świeżo po urlopie na nadbałtyckiej plaży opiszę co następuje:
wyciągam aparat, żeby zrobić zdjęcie maluchowi buszującemu w piasku. Przytrzymuję guzik iA i po chwili zapala się niebieskie światełko trybu iAuto+. Nie będą to zdjęcia na wystawę więc tryb Auto jest w tym momencie idealny - bez żonglowania parametrami, ustawiania trybów itp. Pstryk i mam zdjęcie - ot, taki zamysł.
I co? Efekt fatalny, wszystko ciemne, piasek szary, niebo też. Jest bardzo jasno, świeci silne słońce i światłomierz źle dobiera parametry ./.../.

Tak więc na zadane w wątku pytanie "Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO" odpowiadam: "Bo na plaży zdjęcia będą wychodzić za ciemne."

Hmm, bardzo dziwne jak dla mnie. W G1 nie miałem nigdy takich problemów aby zdjecia zbyt ciemne wyszły w iA na plaży. Owszem, robiąc pod słońce zdjęcia osobom będą troche niedoświetlone ale tylko osoby na zdjęciu, a nie piasek czy niebo. Mając słońce za plecami (na plaży) ekspozycja w trybie iAuto jest u mnie jak najbardziej poprawna.

Operator
5.08.13, 21:42
Tak więc na zadane w wątku pytanie "Dlaczego nie powinienieś/nie powinnaś używać trybu AUTO" odpowiadam: "Bo na plaży zdjęcia będą wychodzić za ciemne."
Czy zdjęcia były robione G3? Jeśli tak to rzeczywiście trochę to dziwne, że aparat miał problemy z dobraniem odpowiednich parametrów. Mogę powiedzieć iż używając trybów iA w G1 oraz iA+ w G5 nie miałem tego rodzaju problemów, a robiłem foty w najróżniejszych warunkach. Zauważyłem tylko nieznacznie rozjaśnienie zdjęć w G5 używając trybu P w stosunku do iA+ (warunki były oczywiście takie same dla obu trybów).

szafir51
6.08.13, 16:17
hmm... no to dziwne. ja takie problemy z niedoświetleniem miałem praktycznie w każdym posiadanym przeze mnie aparacie w trybie auto. Nie mówię oczywiście o zdjęciach pod słońca, ale o tych, gdzie słońce mam za plecami albo z boku. Histogram czasami zaczynał się od środka wykresu

zulka
6.08.13, 17:03
Ja nie wiem dlaczego nie powinno się używać trybu AUTO. Wiem natomiast dlaczego ja go nie używam :lol: Nie będę w ogóle nowatorska w swoich poglądach.
Aparat nastawiony na AUTO robi co chce ( kierując się jakąś swoją pokrętną logiką i oprogramowaniem i może nawet robi to dobrze) a nie to co ja chcę.

Z jakiegoś powodu parę lat temu zamieniłam kompakcik na aparat z tymi wszystkimi wajchami i pokrętłami - po to żeby sobie nimi do woli kręcić :) I targam ze sobą to 1,5kg aparatu z obiektywem.... i co tam jeszcze

Najczęściej używam trybu A i korekty ekspozycji. Dlatego, że oprócz oczywistej możliwości zmiany przyslony, to ja decyduję jaki będzie BW, jakie najwyższe ISO, na który punkt będzie ustawiona ostrość itd. Bo wiem jaki chcę mieć efekt na zdjęciu, tylko o to chodzi.

Tryby tematyczne lub tryb P włączam, kiedy zdjęcia robi mój mąż. Trybu auto unikam, może dlatego że mam stary aparat - ale w "normalnych" warunkach też się spisuje.

Ustawianie aparatu nie zajmuje mi tyle czasu aby "chwila mi uleciała" - jak już go zdążę wyciągnąć to i zdążę zrobić zdjęcie :cool:

Po prostu trochę żal możliwości jak ktoś ma wszystkoustawialny sprzęt a korzysta jednynie z ustawień automatycznych, no ale skoro efekt jest taki jak zamierzony, no to ok.

A wracając do trybów tematycznych - jeśli mam zaprogramowane swoje ustawienia "na daną okazję" którę mogę przywołać i z tego korzystam - no to mogę śmiało powiedzieć, że z trybów tematycznych jednak korzystam - ale to moje tematy :cool::grin:

andtor2
6.08.13, 18:39
hmm... no to dziwne. ja takie problemy z niedoświetleniem miałem praktycznie w każdym posiadanym przeze mnie aparacie w trybie auto. Nie mówię oczywiście o zdjęciach pod słońca, ale o tych, gdzie słońce mam za plecami albo z boku. Histogram czasami zaczynał się od środka wykresu
Sądzę, że jednak jesteś w zdecydowanej mniejszości z tym konkretnym "problemem" co opisałeś, a może i wyjątkiem:wink::).
Nie chcę łapać za słówka ale miałeś chyba na myśli, że histogram kończył się na środku wykresu (przyjmując, że od lewej to początek), a nie zaczynał. Tak w każdym razie jest przy nie doświetlonych zdjęciach. Chyba, że przyjmiemy, że od prawej strony wykresu jest początek...

...Z jakiegoś powodu parę lat temu zamieniłam kompakcik na aparat z tymi wszystkimi wajchami i pokrętłami - po to żeby sobie nimi do woli kręcić :smile: I targam ze sobą to 1,5kg aparatu z obiektywem.... i co tam jeszcze
U mnie powód zmiany był inny. Posiadany przeze mnie kompakcik (Canon A610, którego mam zresztą jeszcze) posiadał wszystkie te pokrętła (tryby P,A,S,M), przyciski, nawet "wajchę" do zoomu:grin: Także ustawiać, kręcić mogłem sobie do woli (iso, korekta ekspozycji itd, itp.) Co głównie doskwierało to bardzo wolny AF, małe użyteczne iso (max 200) i ogólnie jakość zdjęć, (mała matryca)... oraz brak możliwości uzyskania malej GO (pomijam tu makro)
Nie chcę tu uchodzić za jakiegoś zwolennika trybu auto ale przyznaje, że fotki do albumu rodzinnego (np. wspominana plaża) zdarza mi się dość często robić w Auto i jak daję aparat żonie przypominam jej przestaw na Auto:)

A wracając do trybów tematycznych - jeśli mam zaprogramowane swoje ustawienia "na daną okazję" którę mogę przywołać i z tego korzystam - no to mogę śmiało powiedzieć, że z trybów tematycznych jednak korzystam - ale to moje tematy https://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_cool.gifhttps://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_biggrin.gif
Tu się w pełni zgadzam, też tak mam:grin:

Mirek54
6.08.13, 20:16
Ja nie wiem dlaczego nie powinno się używać trybu AUTO. Wiem natomiast dlaczego ja go nie używam

Zulka.Jestem dumny z Ciebie.

andtor2
6.08.13, 20:46
Temat rzeka... pewnych zdjęć nie da rady w ogóle zrobić w trybie Auto. W pewnych sytuacjach (tak uważam) w trybie Auto można zrobić całkowicie poprawne zdjęcie, a może i lepsze niż w trybach manualnych. Kiedy lepsze, gdy np. robimy tylko w jpg. i zapomnimy przestawić WB po ostatnich zdjęciach (np. przy świetle żarowym). Zakładamy jednak, że zdecydowana większość oczywiście robi w RAW, także mój argument tu upada:) (choć mnie się tak zdarzyło kilka razy, no może z dwa razy :grin: )

szafir51
6.08.13, 22:10
andtor2

oczywiście chodziło mi o koniec wykresu, nie o początek :)

i zgadzam się z Tobą, że tryb Auto jest jakimś lekarstwem na zapominalstwo. Ja jednego wieczora przestawiłem ISO na 1600 przy słabym świetle i na drugi dzień w pełnym słońcu robiłem zdjęcia na ISO1600, bo zapomniałem przestawić.

CzaRmaX
6.08.13, 22:26
Ja tam prawie zawsze w moim PEN'ie używam trybu P czyli jak ja to nazywam "prawie auto" i nie narzekam. Przy kicie 14-42 (innych dedykowanych pod m4/3 nie posiadam) przeważnie zwisa mi jaką aparat da mi przysłonę i czas ale mam dostęp do ostrości, jego punktu wyboru i do kilku innych funkcji jeżeli chcę i są mi akurat potrzebne a jeżeli mam ochotę zmienić ekspozycję to sru aparat w takie miejsce na planie, które mi to zapewni i "MEMORY FIVE" i powrót do poprzedniego miejsca. Natomiast jak mam ochotę sobie ręcznie poostrzyć i ustawić przysłonę to zakładam stare szkła, tylko boli mnie wtedy ogniskowa :). Co do czystego iAUTO w moim PEN'ie to też jest ok oprócz punktu AF i ustawiania z automatu ISO.

andtor2
6.08.13, 22:47
andtor2

oczywiście chodziło mi o koniec wykresu, nie o początek :)

i zgadzam się z Tobą, że tryb Auto jest jakimś lekarstwem na zapominalstwo. Ja jednego wieczora przestawiłem ISO na 1600 przy słabym świetle i na drugi dzień w pełnym słońcu robiłem zdjęcia na ISO1600, bo zapomniałem przestawić.
Jakbym miał tak podsumować nie jest istotne w jaki sposób się wykonało zdjęcie ale liczy się efekt końcowy i świadomy wybór ustawień. Każdy ma tu swoje predyspozycje, wiedząc i znając swój aparat jak sobie w danej sytuacji radzi.
Z tym ISO to może być podobny przypadek jak wspominanym prze ze mnie balansem bieli. Mała różnica, że z WB jak było w RAW można sobie całkowicie poradzić, a pomyłka z ISO to może być trudniejsza do korekcji (nawet w RAW):)

Kacpero_1
8.10.14, 13:59
witam
korzystając z tematu Auto, mam małe pytanie odnośnie trybu P w M10 :
możemy zmieniać tylko wartość przysłony ? tzn wraz z nią też czas ? nie ma możliwości jak np w Pentaxie, że jedna gałką zmieniamy przysłonę, a drugą czas ?
bo czas zmienia się tylko przy zmianie wartości ekspozycji

helmuth
8.10.14, 15:06
... nie ma możliwości jak np w Pentaxie, że jedna gałką zmieniamy przysłonę, a drugą czas ?Tylko w trybie M, jest możliwość niezależnego ustawiania czasu i przysłony.

Kacpero_1
8.10.14, 16:05
no tak,
tylko miałem małą nadzieję ...
w sumie to nie bardzo rozumiem, po co właściwie ten tryb ?
tak automatyka z możliwością ustawiania WB i ISO

Saboor
8.10.14, 16:10
no tak,
tylko miałem małą nadzieję ...
w sumie to nie bardzo rozumiem, po co właściwie ten tryb ?
tak automatyka z możliwością ustawiania WB i ISO
Żeby Cię kto nie wytykał palcami, że lecisz na AUTO, to takie utajone zrobili. :-D

ahutta
8.10.14, 18:57
Ostatnio jeden z forumowych kolegów zdefiniował tryby, więc zacytuję, bo może się innym przydać:

P - profesjonalny
A - amator
S - starszy amator
M - młodszy amator


PS.
Chyba nic nie pokręciłem. Jakby co, to Romek poprawi ;)

GoBo
8.10.14, 21:44
witam
korzystając z tematu Auto, mam małe pytanie odnośnie trybu P w M10 :
możemy zmieniać tylko wartość przysłony ? tzn wraz z nią też czas ? nie ma możliwości jak np w Pentaxie, że jedna gałką zmieniamy przysłonę, a drugą czas ?
bo czas zmienia się tylko przy zmianie wartości ekspozycji

Nie ma. Przesuwasz przyslone. Dlatego wg mnie lepiej pod drugie kolko podpiac przesuniecie mocy lampy. Bo inaczej to uzytkowo P = A .

---------- Post dodany o 22:44 ---------- Poprzedni post był o 22:28 ----------

Ew. pod P mozesz ustawic swoj tryb "Moje Ustawienia",taki P jak prywatny :)

Kacpero_1
9.10.14, 09:14
Nie ma. Przesuwasz przyslone. Dlatego wg mnie lepiej pod drugie kolko podpiac przesuniecie mocy lampy. Bo inaczej to uzytkowo P = A .

---------- Post dodany o 22:44 ---------- Poprzedni post był o 22:28 ----------



dokładnie to samo pomyślałem, że po co jest P skoro to "prawie" to samo co A

szafir51
9.10.14, 10:26
instrukszjon do e-m10 powiada Wam:

Przesunięcie programu (Ps)
W trybach P i ART można wybrać różne kombinacje wartości przysłony i czasu otwarcia migawki bez zmieniania ekspozycji. Aby ustawić przesunięcie programu, obracaj pokrętło do momentu, gdy obok trybu fotografowania zostanie wyświetlony symbol „s”. Aby anulować przesunięcie programu, obracaj pokrętło do momentu, gdy symbol „s” przestanie być wyświetlany.

Kacpero_1
9.10.14, 10:41
tak, ale zmieniamy jednocześnie migawkę i czas, a ja pytałem czy np jak w Pentaxie, w tym programie można zmienić osobno czas i osobno wartość przysłony
ale okazuje się że nie :-x

andtor2
9.10.14, 11:02
tak, ale zmieniamy jednocześnie migawkę i czas, a ja pytałem czy np jak w Pentaxie, w tym programie można zmienić osobno czas i osobno wartość przysłony
ale okazuje się że nie :-x
Zaryzykuję twierdzenie, że w Pentaxie jest gorzej w takim razie. Od niezależnej zmiany przysłony i czasu jest tryb M. Czym się różni w takim razie w Pentaxie tryb P od M ?

Bodzip
9.10.14, 11:06
Zaryzykuję twierdzenie, że w Pentaxie jest gorzej w takim razie. Od niezależnej zmiany przysłony i czasu jest tryb M. Czym się różni w takim razie w Pentaxie tryb P od M ?
Przypuszczam, ale tylko przypuszczam, że zmienia ISO

szafir51
9.10.14, 11:57
ale w E-M10 też można ustawić autoISO zarówno w P jak i w M

Bodzip
9.10.14, 12:01
ale w E-M10 też można ustawić autoISO zarówno w P jak i w M
Ale ja pisałem o Pentaxie.
andtor napisał i słusznie - że nie widzi różnicy jeśli w trybie P można jednym kółkiem zmieniać przysłonę a drugim czas... i w trybie M - identycznie. No więc te tryby czymś muszą się różnić. Wychodzę z założenia, że inżynierowie z Pentaxa to raczej ludzie co mają dobrze poukładane w głowie.

GoBo
9.10.14, 12:29
Nie o to mi chodzi. Wiadomo że w trybie P można stosować przesunięcie czasu ORAZ przesłony (stałe naświetlenie), nie w tym rzecz.

Przykład : klikam do połowy, ustala się ekspozycja i w EM10 kółkiem mogę zmienić przesłonę (a do niej zmienia się czas by zachować ekspozycję).
Ale kolejne zdjęcie jest już liczone dla przesuniętej przesłony Ps (nie stałej co prawda, ale stale przesuniętej np o dwie działki, bo o tyle np przesunąłem zwiększając liczbę przesłony) = tryb P zmienia się w Ps. W praktyce zdjęć we wnętrzach to jednak stałej bo z automatu dobiera mi najmniejszą przesłonę 1.8.

Aby znowu wejść w czysty tryb P trzeba wrócić z Ps do P (pamiętając w którą stronę przesunąłem) albo najszybciej zmienić na inny i wrócić kółkiem po lewej ręce a to nieporęczne.


Wobec tego mam ustawione jak pisałem przesunięcie doświetlenia lampą, ale praktycznie korzystam z tego trybu P tylko sporadycznie w pomieszczeniach.
Bo skoro wiem że chcę konkretną przesłonę to wchodzę w A.

Byłoby fajnie gdyby w P drugim kółkiem można było przeskoczyć na przesunięcie czasu, i do niego była dobierana przesłona, ale tak nie jest.
Była by to możliwość szybkiego przechodzenia między nazwijmy to "pseudo-A i pseudo-S" i to byłoby fajne: pomiar automatyczny + szybka korekta tego czego chcę i o ile chcę. Ale warunek taki że drugi pomiar to od nowa czysty P, bo Ps jest mi zbędne.
Szczerze to nie wiem do czego mi taki tryb Ps, musiałbym genialnie znać aparat żeby wiedzieć o ile mam korygować jego automatykę.
To ja już wolę M z autoISO = narzucam warunki brzegowe a aparat robi co może żeby było dobrze naświetlone.

Mam nadzieję że to co napisałem jest w miarę klarowne, jeśli nie to sorry za zamieszanie.

Kacpero_1
9.10.14, 12:33
Zaryzykuję twierdzenie, że w Pentaxie jest gorzej w takim razie. Od niezależnej zmiany przysłony i czasu jest tryb M. Czym się różni w takim razie w Pentaxie tryb P od M ?


no tym że w P (Hyper Program) reszte parametrów których nie ustawimy jest ustawiana automatycznie,
jednym przyciskiem zmieniamy przysłonę, drugim czas a aparat i tak zadba o prawidłową ekspozycję

inną ciekawostką związaną z automatyką jest Sv, gdzie pokrętłem zmieniamy wartość ISO, a aparat sam dobiera parametry przysłony i czasu

andtor2
9.10.14, 13:52
Nie o to mi chodzi. Wiadomo że w trybie P można stosować przesunięcie czasu ORAZ przesłony (stałe naświetlenie), nie w tym rzecz.

Przykład : klikam do połowy, ustala się ekspozycja i w EM10 kółkiem mogę zmienić przesłonę (a do niej zmienia się czas by zachować ekspozycję).
Ale kolejne zdjęcie jest już liczone dla przesuniętej przesłony Ps (nie stałej co prawda, ale stale przesuniętej np o dwie działki, bo o tyle np przesunąłem zwiększając liczbę przesłony) = tryb P zmienia się w Ps. W praktyce zdjęć we wnętrzach to jednak stałej bo z automatu dobiera mi najmniejszą przesłonę 1.8.

Aby znowu wejść w czysty tryb P trzeba wrócić z Ps do P (pamiętając w którą stronę przesunąłem) albo najszybciej zmienić na inny i wrócić kółkiem po lewej ręce a to nieporęczne.


Wobec tego mam ustawione jak pisałem przesunięcie doświetlenia lampą, ale praktycznie korzystam z tego trybu P tylko sporadycznie w pomieszczeniach.
Bo skoro wiem że chcę konkretną przesłonę to wchodzę w A.

Byłoby fajnie gdyby w P drugim kółkiem można było przeskoczyć na przesunięcie czasu, i do niego była dobierana przesłona, ale tak nie jest.
Była by to możliwość szybkiego przechodzenia między nazwijmy to "pseudo-A i pseudo-S" i to byłoby fajne: pomiar automatyczny + szybka korekta tego czego chcę i o ile chcę. Ale warunek taki że drugi pomiar to od nowa czysty P, bo Ps jest mi zbędne.
Szczerze to nie wiem do czego mi taki tryb Ps, musiałbym genialnie znać aparat żeby wiedzieć o ile mam korygować jego automatykę.
To ja już wolę M z autoISO = narzucam warunki brzegowe a aparat robi co może żeby było dobrze naświetlone.

Mam nadzieję że to co napisałem jest w miarę klarowne, jeśli nie to sorry za zamieszanie.

Jest w miarę klarowne:) W panasie G1 tryb P działa podobnie. Można zmienić przysłonę i czas jest do niej dobierany automatycznie. Tylko to dzieje się wtedy gdy ISO jest ustawione na określoną wartość. Przy auto ISO najpierw jest korygowane iso. Gdy zabraknie wartości iso aby ekspozycja była prawidłowa dopiero wtedy zmienia się czas.
Tym samym kółkiem (w G1) od zmiany przysłony (po jego naciśnięciu) można korygować ekspozycję (+/- 3EV) I podobnie przy ISO ustawionym na sztywno korygowany jest czas. Przy auto ISO najpierw wartość ISO.


...jednym przyciskiem zmieniamy przysłonę, drugim czas a aparat i tak zadba o prawidłową ekspozycję
Ale to ma chyba miejsce tylko wtedy gdy jest ustawione autoISO? Przy iso na stałą wartość, podejrzewam, że zmieniając przysłonę zmienia się czas i odwrotnie.

Krakman
9.10.14, 15:36
Ostatnio jeden z forumowych kolegów zdefiniował tryby, więc zacytuję, bo może się innym przydać:

P - profesjonalny
A - amator
S - starszy amator
M - młodszy amator




ja to nawet nie wiem kim jestem bo na pokrętle trybu wszystkie ikonki mi się wytarły i nie wiem jak robię zdjęcia... na oko ?:roll:

Saboor
9.10.14, 16:37
ja to nawet nie wiem kim jestem bo na pokrętle trybu wszystkie ikonki mi się wytarły i nie wiem jak robię zdjęcia... na oko ?:roll:
Coś takiego: M - Magic?

Krakman
9.10.14, 16:39
Coś takiego: M - Magic?
No :mrgreen: było M...

eurotarget
8.02.15, 08:15
Cześć, to jest świetny post. Jestem początkujący i sporo się od Was dowiedziałem. Dziękuję i pozdrawiam,

cal45
15.04.15, 12:50
Nie używam trybu AUTO ponieważ w używanych przeze mnie aparatach nie panowałem wtedy nad żadnym parametrem (np. aparat podnosił czułość według własnego widzimisię). Jeśli nie mam jakiś specjalnych wymagań (np. duża lub mała głębia ostrości) używam tryb P (PROGRAM).

yac
16.04.15, 11:42
Używasz trybu P czyli profi,
Spojrzawszy na swój post #3 w tym wątku, zmieniam jednak zdanie stwierdzając że w zdecydowanej większości korzystam z trybu manualnego. Tym bardziej że mamy podgląd na żywo w wizjerze bądź ekranie.
Chciałbym tylko do Fn-ek przypisać natychmiastową zmianę ze zdjęć pojedyńczych na serię i pomiaru z 1 punktu centralnego na wszystkie - da się?, chyba trza zajrzeć w instrukcję.

andtor2
16.04.15, 11:52
...Chciałbym tylko do Fn-ek przypisać natychmiastową zmianę ze zdjęć pojedyńczych na serię i pomiaru z 1 punktu centralnego na wszystkie - da się?...
Informacja w jakim aparacie mogłaby pomóc w ewentualnej odpowiedzi:wink:

yac
16.04.15, 11:57
Epl5, ale co Wam bede głowe zawracał zaraz włączę i poszperam.
A tak btw, chciałbym by olek wypuszczał 2 wersje, tzn jedna jak jest a druga tylko z manualem. Może byłaby i tańsza bezdodatkowych bajerów.

ahutta
16.04.15, 13:20
Biznesowo nieopłacalne takie rozdzielenie, bo to i tak wszystko soft załatwia.

fret
16.04.15, 13:34
...tzn jedna jak jest a druga tylko z manualem. ...

Tylko z manualem, bez przymusowego odszumiania, wyostrzania i innych bajerów np. jako limitowana wersja specjalna. Zawsze byłoby to sensowniejsze niż kolorowe obudowy :)