Zobacz pełną wersję : E-7
Już jest. 14-150
Szczerze polecam.
Janko Muzykant
11.09.13, 09:18
Szalona myśl przyszła mi do głowy :D Jeśli na wakacje wystarcza 5,6 i ma być ostry, co ogranicza wartość przysłony od góry też do 5,6 (od 8 robi się widoczna dyfrakcja), to może jest na rynku miejsce na wakacyjny zoom ze stałym światłem 5,6? Małe by to było i lekkie... :D
Łatwiej zrobić zoomy zmiennoświetlne, więc ten jasny początek jest niejako gratis, albo nawet tak jest taniej.
---------- Post dodany o 09:18 ---------- Poprzedni post był o 09:17 ----------
Już jest. 14-150
Szczerze polecam.
Też go lubiłem dopóki nie zacząłem się bawić 12-60. Teraz wszystko inne mi mydli :)
Łatwiej zrobić zoomy zmiennoświetlne, więc ten jasny początek jest niejako gratis, albo nawet tak jest taniej.
...
To oczywiste, ale może dało by się zastosować jakiś prosty mechanizm sprzężony z pokrętłem ogniskowej, przymykający do 5,6, żeby GO była ok :D Zaletą takiego obiektywu urlopowego w połączeniu z autoiso byłaby totalna głupotoodporność :D
Janko Muzykant
11.09.13, 09:38
Jest tryb A :)
Jest tryb A :)
Tam też można namieszać. Znam gościa, który wakacje w Egipcie spędził w trybie A z przysłoną 22 i ISO 800. Po powrocie chciał aparat zmieniać, bo ten brzydkie zdjęcia robi.
Tam też można namieszać. Znam gościa, który wakacje w Egipcie spędził w trybie A z przysłoną 22 i ISO 800. Po powrocie chciał aparat zmieniać, bo ten brzydkie zdjęcia robi.
:)))) super
A co powiecie na to :)
First picture of the Olympus E-7 Four Thirds camera! (http://www.43rumors.com/first-picture-of-the-olympus-e-7-four-thirds-camera/)http://www.43rumors.com/first-picture-of-the-olympus-e-7-four-thirds-camera/
Na pocieszenie - tak miał wyglądać E-7:
99832
Z innego punktu siedzenia
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://pixinfo.com/img/Olympus/E-M1/a/E-M1_pre_slides_03_800d.jpg)
Sprawdzianem będzie ZD 50/2, Jack twierdzi,że z 12-60 jest w porządku, podejrzewam,żę z 50-200 SWD i 14-35 też jest podobnie.
Już linka wrzucałem, ale chyba nikt nie zarejestrował:
E-M1 z ZD 50mm f/2 MACRO:
http://www.youtube.com/watch?v=SEBz5h_1cHc
Thomasso
Nie wiem ilu jeszcze jest takich naiwnych desperatów:), ale ja nadal liczę i czekam na E7.
Wiem że biznes to biznes, ale olek powinien wypuścić jeszcze puszkę pod duże 4/3 z nowymi bebechami, nawet z deklaracją że to ostatnia taka puszka.
Możliwe że to nowe EM1 to super hiper i w ogóle i jeśli nie będę miał wyboru, a z "dużymi" szkłami będzie to śmigać jako tako to może coś takiego zanabędę w przyszłości.
Jednak trochę to irytujące, że teraz gdy w końcu olympus dysponuje matrycą na konkurencyjnym poziomie wypina się na duże 4/3.
Jakoś mnie wciąż nie przekonuje wizjer elektroniczny (choć oczywiście nie mam pojęcia jak ten w nowym olku się sprawuje) i te przejściówki :roll: Z marketingowego punktu widzenia EM1 to strzał w dziesiątkę pod kątem posiadaczy szkieł 4/3 - jako tako będzie to działało, a z czasem skusi do zakupu szkiełek m4/3:twisted:
Ta makieta/prototyp E7 na zdjęciu nawet ciekawie wygląda, w końcu małe i pewnie solidne body, do tego grip i byłoby super. Widać sporą unifikację z EM1 co nie wszędzie mu wyszło na dobre, np brak górnego wyświetlacza :|, ale przyjąłbym nowe E7 nawet w takiej formie...
tymczasowy_
16.09.13, 15:23
Po oglądnięciu youtubowych migawek z M1 i szklarnią 4/3 widać, że jak na pierwsze próby użycia matrycy z czujnikami fazy jest nieźle (przynajmniej w dobrym oświetleniu) nawet z nie SWD silnikami.
Można by powiedzieć po co E-7 skoro jest E-M1?
1. Jak dla mnie E-M1, nawet z gripem, wydaje się zbyt mały do szkieł typu 35-100, 90-250 czy 300mm.
2. Czy moduł AF z E3/5 nie jest jednak sprawniejszy niż fazowy AF z M1. Oczywiście AF fazowy w trybie LV mógłby sobie być.
3. Optyczny wizjer daje możliwość zrobienia 2-3 x więcej zdjęć na jednej baterii niż te 350szt. w M1 - niestety prądożerność LV się kłania. Są takie sytuacje gdy to jest czasami najważniejsze.
4. M1 nie zaspokoi głodu małego korpusu m43 - w porównaniu do serii PEN OMD to jednak znacząco większe gabaryty.
Podsumowując, dla mnie, jako posiadacza dużych szkieł 43, lepszym rozwiązaniem jest posiadanie dużego korpusu 4/3 z nowoczesną matrycą i jakieś małej popierdułki m43 z jednym (góra dwoma) naleśnikiem(i) m43. Od biedy zawszę mogę zabrać jakieś szkło 43 i z MMF poużywać je sobie na tym mniejszym body.
3. Optyczny wizjer daje możliwość zrobienia 2-3 x więcej zdjęć na jednej baterii niż te 350szt. w M1 - niestety prądożerność LV się kłania. Są takie sytuacje gdy to jest czasami najważniejsze.
To dwa razy więcej czy trzy razy więcej - boto dość duża rozbieżność
Masz jakieś porównanie zużycia energii potrzebnej na napinanie lustra i zużycie prądu przez LV ?
Jakieś pomiary i rzetelne zestawienia na przykład z zachowaniem zasady jednej zmiennej ?
Może mam stare ogniwa od E3 i nowe od E1 ale ja takiej różnicy nie zauważam...
Czy po prostu zauważyłeś, że bateria o mniejszej pojemności pozwala na zrobienie mniejszej ilości zdjęć ?
Jakie baterie porównujesz ? PS-BLM-1 7.2V 1500mAH i BLN-1 7.6 V 1220 mAh
Wydaje mi się, że bateria o mniejszej pojemności powinna mieć mniejszą pojemność...
Dodać warto, że
PS-BLM1 od E3 waży 80 g i ma 1500mAH
DWIE BATERIE BLN1 od OMD - ważą 92 gramy i mają 2 x 1220mAh
w wadze jednej baterii do E3 mam dwie baterie do EM1. zamiast 1500mAh mam 2440mAh...
Nie porównywałem wydajności E3 / E5 z EM1 na bateriach o tej samej pojemności. Niee są mi znane żadne zestawienia o ile więcej prądu potrzeba pobierać na elementy występujące tylko w lustrzankach względem elementów występujących tylko w bezlusterkowcach.
Dla mnie przewaga wydajności lustra nad nie lustrem to jakiś mit , zwłaszcza że pi razy oko na każdą baterię z E3 przypadają mi wagowo dwie z EM1.
w wadze 4 od E3 już mam 7 baterii do bezlusterkowca i zamiast 6 Ah mam 8,54 Ah !!! to aż 2,54 Ah więcej w tej samej wadze akumulatorów !!!
pomijam już fakt, że nie tracisz prądu tak jak w lustrze na przykład na wyświetlanie zdjęcia na ekraniku i ocenę histogramu.
Dla mnie to taki troche mit na siłę. że zmatowiona szybka w lustrzance - wprawdzie nic nie pokazuje i jest bez sensu ale za to jest świetna, bo nie zużywa prądu..
Co stoi na przeszkodzie zabrania dwóch baterii o wadze jednej. Waga nie - cena może być rozsądnym argumentem, ale na dwóch zamiennikach i tak wyciągam więcej zdjęć niż w E3 na jednym oryginale... Mało tego ta rozładowana w ciepełku jeszcze zbiera siły podczas gdy ta druga pracuje...
Z resztą nie polemizuje. Dla jednego zbyt duży dla innego zbyt mały - to są kwestie gustu - ale ten argument jak dla mnie jest absurdalny bo jakoś nikt nie wspomina że przy każdym zdjęciu odpadła tak bagatelna praca jak naciągnięcie sprężyny Mechanizm ruchu lustra, obok mechanizmu migawki, jest najbardziej obciążonym elementem lustrzanki a jakiś silnik przy każdym strzale tym lustrem musi ruszać... zyskujesz więc na fakcie, że zmatowione szkiełko nie pobiera prądu ale tracisz na tym, że każdy strzał wymaga ruchu lustra...
Z chęcią popatrze na jakieś rzetelne zestawienie - co żre więcej prądu i o ile. EVF czy lustro...
Dodam, że stwierdzenie iż na akumulatorze 1200 mAh zrobi się mniej zdjęć niż na akumulatorze 1500mAh jest na pewno słusze, coż nie wiem czy jakkolwiek miarodajne...
I OK to że EVF pobiera prąd w odróżnieniu od matowej szybki to prawda. Ale zdecydowanie przewyższa ją funkcjonalnością ( np manualne ustawienie ostrości na ciemny obiekt jakim jest gwiazda z czym zetknąłem się ostatnio fotografując zorza ) Histogram ( czy shadow highlights) widzę nacisaając spust mi gawki i nie mam potrzeby upewnienia się po zdjęciu jak mam naświetloną scenę.
Ile razy należało by uruchomić ekran w lustrzance aby sobie wyświetlić LV ?? Jak dużo na to potrzeba energii ? takie pytania można mnożyć.
Jeśli coś chcemy porównywać - warto jest mieć zasadę jednej zmiennej i wiedzieć co chcemy porównywać. Stosunek czego do czego
ilości zdjęć do ilości baterii ?
ilości zdjęć do wagi baterii ?
W moim odczuciu drugie porównanie jest bardziej sensowne. Mam pół kilo akumulatorów i zrobie na tym tyle a tyle zdjęć...
DWIE BATERIE BLN1 od OMD - ważą 92 gramy i mają 2 x 1220mAh
w wadze jednej baterii do E3 mam dwie baterie do EM1. zamiast 1500mAh mam 2440mAh...
Body e-3 jest dużo cięższe samo w sobie i jakoś nie robią wrażenia te 92g ,
bo aku wg C I P A pozwoli i tak na więcej fotek niż niż 2 mniejsze do e-M1 (870 vs 350 (http://www.dpreview.com/products/compare/side-by-side?products=oly_em1&products=oly_e5&products=oly_e620)).
Dla mnie przewaga wydajności lustra nad nie lustrem to jakiś mit , zwłaszcza że pi razy oko na każdą baterię z E3 przypadają mi wagowo dwie z EM1.
w wadze 4 od E3 już mam 7 baterii do bezlusterkowca i zamiast 6 Ah mam 8,54 Ah !!! to aż 2,54 Ah więcej w tej samej wadze akumulatorów !!!
Zejdźmy na chwilę z E-3, by łatwiej byłoby Ci zrozumieć ten "mit": Porównajmy (http://www.dpreview.com/products/compare/side-by-side?products=oly_em1&products=oly_e620)podobne gabarytowo i pojemnościowo akumulatory:
Amatorska lustrzanka E-620 z BLS-1 o pojemności 1150 mAh zrobi wg C I P A 500 fotek,
PRO OM-D E-M1 z BLN-1 o pojemności 1220 mAh zrobi 350 fotek... i co?
...EVF pobiera prąd w odróżnieniu od matowej szybki to prawda. Ale zdecydowanie przewyższa ją funkcjonalnością ( np manualne ustawienie ostrości na ciemny obiekt jakim jest gwiazda z czym zetknąłem się ostatnio fotografując zorza ) Histogram ( czy shadow highlights) widzę nacisaając spust mi gawki i nie mam potrzeby upewnienia się po zdjęciu jak mam naświetloną scenę.
Napisz to na forum Nikoniarzy albo Optycznych, to Cię wirtualnie ukamienują ;) Ja już próbowałem.
tymczasowy_
16.09.13, 19:18
Praktycznie Iwo mnie wyręczył. Jak na wypad zabierałem e/1/5/300 to baterie zmieniałem co 2-3 dni (czyli co 800-1000) fotek. Teraz pod koniec dnia z niepokojem spoglądam na wskaźnik naładowania baterii (na liczniku max 300 fotek), a obowiązkowym rytuałem wieczornym jest ładowanie bateryjek. I żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da.
Żaden wyznacznik
Przykłady:
Bateria BLS-5 -> 1150 mAh
Bateria Phottix (zamiennik BLS-5) -> 1000 mAh
Aparat: E-PL5, więc tylko żyroskopu z OMD mu brakuje
I wyprawa w Tatry - 434 zdjęcia
II wyprawa w Tatry - 572 zdjęcia
III wyprawa w Tatry - 491 zjęć
i nigdy aparat nie sygnalizował mi braku prądu. A są to baterie identyczne jak w E-400, który wiele czasu z przyjemnością używałem, a nigdy tylu zdjęć na jednym załadowaniu nie zrobiłem.
już się pogubiłem... jakie baterie wchodzą do OMD EM1? czy to są inne niż do E5?
Praktycznie Iwo mnie wyręczył. Jak na wypad zabierałem e/1/5/300 to baterie zmieniałem co 2-3 dni (czyli co 800-1000) fotek. Teraz pod koniec dnia z niepokojem spoglądam na wskaźnik naładowania baterii (na liczniku max 300 fotek), a obowiązkowym rytuałem wieczornym jest ładowanie bateryjek. I żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da.
...i co to ma za znaczenie skoro starczają na jeden dzień? Realnie zestaw dwóch baterii - jedna w ładowarce - wystarcza na wyjazd.
Wolę i tak niż dźwiganie kloca E-3 ze szkłami 4/3.
Body e-3 jest dużo cięższe samo w sobie i jakoś nie robią wrażenia te 92g ,
bo aku wg C I P A pozwoli i tak na więcej fotek niż niż 2 mniejsze do e-M1 (870 vs 350 (http://www.dpreview.com/products/compare/side-by-side?products=oly_em1&products=oly_e5&products=oly_e620)).
Zejdźmy na chwilę z E-3, by łatwiej byłoby Ci zrozumieć ten "mit": Porównajmy (http://www.dpreview.com/products/compare/side-by-side?products=oly_em1&products=oly_e620)podobne gabarytowo i pojemnościowo akumulatory:
Amatorska lustrzanka E-620 z BLS-1 o pojemności 1150 mAh zrobi wg C I P A 500 fotek,
PRO OM-D E-M1 z BLN-1 o pojemności 1220 mAh zrobi 350 fotek... i co?
1) Nie wiem jakie 92 gramy nie robią wrażenia. Napisałem tylko, że w wadze jednego aku od E3 mam dwa aku od OMD.
nie napisałem o różnicy 92 gram. napisałem, że mam 2 aku zamiast jednego a waży tyle samo.
2) i nic oprócz tego o czym piszę czyli masz porónanie w studio ile strzeliło klatek. Porównaj sobie pracę z EVF i pracę z analogiczną matówką. Dolicz do tego ilość włączeń tylnego wyświetlacza w tej 62stce aby popatrzeć jaki masz histogram, co masz przepalone, czy filtr nd 0.6 wystarczył, czy jeszcze dorzucicsobie filtr ND 0.3 Czy robimy kolejne podejście czy wyszło cacy pod względem naświetlenia.
teraz jako przeciwwagę postaw sobie aparat w którym już nic nie musisz sprawdzać nawet jak tam wpychasz trzy połówkowe filtry polarkę itp itd - to jedno.
Drugie - jak już chcemy porównywać i zakładamy, ze po każdym zdjęciu sprawdzasz co wyszło - gdybyś mógł podlinkować zestawienie zuzycia prądu przez ekran i wyświetlacz. Co żre prądu więcej i o ile ?? Czy bardziej obciąży 620 tkę np wyświetlenia informacji po każdym zdjęciu na wyświetlaczu czy OMD gdy wyświetlisz to w EVF. Śmiem twierdzić że zużycie prądu w EVF jest mniejsze niż w wyświetlaczu.
Na ostatni wyjazd zabrałem 8 aku - tak naprawdę żonglowałem dwiema. Bez żadnego znaczenia dla mnie jest czy mam ją całkiem pełną pół pełną czy ćwierć pełną i tak co wieczór - jak mogę ładuję baterie. Zawsze bo napoczęta bateria jest nieprzewidywalna i zawsze odmawia posłuszeństwa gdy potrzeba :)
w pracy nie widzę żadnej straty wydajności odkąd używam bezlusterkowca. Nie porównuję w studio oceniam na podstawie realnego używania. zdjęcia jak potrzebnuję podglądać podglądam w EVF histogramu czy shadow highlights nie podglądam po zrobieniu zdjęcia bo wiem jak wygląda jeszcze anim nacisną spust. Przez co oszczędzam wydatek prądu znacząco
---------- Post dodany o 20:52 ---------- Poprzedni post był o 20:48 ----------
Napisz to na forum Nikoniarzy albo Optycznych, to Cię wirtualnie ukamienują ;) Ja już próbowałem.
zapamiętaj kto i kiedy - powróć do tematu jak EVF zacznie wchodzić pod strzechy lustrzankowe ;)
Żaden wyznacznik
Przykłady:
Bateria BLS-5 -> 1150 mAh
Bateria Phottix (zamiennik BLS-5) -> 1000 mAh
Aparat: E-PL5, więc tylko żyroskopu z OMD mu brakuje
I wyprawa w Tatry - 434 zdjęcia
II wyprawa w Tatry - 572 zdjęcia
III wyprawa w Tatry - 491 zjęć
i nigdy aparat nie sygnalizował mi braku prądu. A są to baterie identyczne jak w E-400, który wiele czasu z przyjemnością używałem, a nigdy tylu zdjęć na jednym załadowaniu nie zrobiłem.
A obiektywy były te same? Z dużego systemu? Tak z ciekawości pytam bo o ile wiem to ma kolega obiektywy z 4/3.
A obiektywy były te same? Z dużego systemu? Tak z ciekawości pytam bo o ile wiem to ma kolega obiektywy z 4/3.
Duże ZD 9-18 w 99 %
Praktycznie Iwo mnie wyręczył. Jak na wypad zabierałem e/1/5/300 to baterie zmieniałem co 2-3 dni (czyli co 800-1000) fotek. Teraz pod koniec dnia z niepokojem spoglądam na wskaźnik naładowania baterii (na liczniku max 300 fotek), a obowiązkowym rytuałem wieczornym jest ładowanie bateryjek. I żadne zaklinanie rzeczywistości nic nie da.
Ja ZAWSZE ładowałem baterie co wieczór bez względu na to czy to E1 E3 E5 czy EPL1. Rytualnie zanim zjem i zdejmę buty i jako pierwszą rzecz po zakwaterowaniu - wpycham ładowarki w ścianę i baterie podpinam do prądu... Nawet jak mi zostało w baterii jeszcze w mym mniemaniu hoho ho i wystarczy...
Znów przewrotnie spytam : Zmieniałeś co 2 czy co 3 dni? A może co 2,5 i kończył Ci się prąd akurat zanim była osiągalna wtyczka ?
Miałeś kiedyś sytuację, że wkładasz do aparatu baterię która powinna być pełna a ona z niewiadomych przyczyn ani me ani kukuryku ?
Jest taka maksyma - baterie ładuj zawsze kiedy tylko możesz...
Może to nawyk z podejścia do radia... Nigdy nie wiesz kiedy i ile czasu będziesz używał radia - więc jak możesz to ładuj albo zostaw baterię w ładowarce bo może za chilę pójdziesz w teren a może będzie całonocna akcja
Podobnie laduje się RECCO albo Autopulse. Ma być pełne po brzegi i gotowe do długiej pracy...
Nigdy nie na zasadzie a dziś się jeszcze nie skończyło w baterii to nie ładuję baterii wieczorem bo mam troszkę prądu
Raczej nie - jeśli masz możliwość to ładujesz bateryjki bo zabraknie Ci prądu jutro o 13 a najbliższą ładowarkę będziesz miał dopiero o 19 :30... To będziesz sobie pluł w brodę że nie skorzystałeś z gniazdkka i nie doładowałeś napoczętej bateryjki...
Do czego zmierzam ? - ze te baterie na wyjeździe tak samo trzeba ładować gdy można...
Natomiast jeszcze raz napiszę patrząc po sobie - sposób pracy wymusza mniejsze zużycie baterii. Nie trzeba robić dziesiątek niepotrzebnych ruchów zużywających prąd...
W sposób podobnie nie podparty żadnym zestawieniem mogę napisać, że EVF żre mniej prądu niż wyświetlacz więc nawet podglądając zdjęcie czy oceniając ostrość za każdym razem wydatek energetyczny jest mniejszy.
Nie interesują nas tylko klapnięcia migawki ale realne używanie aparatu...
Na jakiej podstawie oceniacie histogram albo ilość przepaleń w lustrzance ? Matówka to pokaże - górny wyświetlacz? czy jednak trzeba wcisnąć guzik play ?? A jeśli trzeba to ekranik żre prądu więc nie dość że dochodzi nam ruch lustra to jeszcze wyświetlenie na ekraniku... Oczywiście możemy robić różne założenia, że ktoś nie zerka na ekranik nie sprawdza histogramu , że tylko robi zdjęcia - ale pewnie wielu z nas korzysta z tej wspaniałej funkcji gdy ma możliwość :)
Nic nie zmieniło się u mnie w podejściu do ładowania baterii Jak ładowałem komplet pod koniec dnia tak ładuję i teraz obojętnie czy mam jeszcze pół ćwierć czy trzy ósme - Nie widzę znaczącego spadku wydajności ogniw w uzywaniu a w tej samej wadze mam 2x więcej baterii w torbie. pomijam oczywiście różnice wagi reszty sprzętu ale nie o tym rozmawiamy...
Nie dostrzegam tu żadnej straty a porównanie mam do E1 E300 E410 E 510 E 5.
Tu jest demo/prototyp ze sklejki/działajacy (??)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/OlympusE7FourThirdsDSLRcamera-1.jpg
źródło (http://photorumors.com/wp-content/uploads/2013/09/Olympus-E-7-Four-Thirds-DSLR-camera.jpg)
Pewnie zrobiony, żeby podrażnić właścicieli 4/3 :-D
1) Nie wiem jakie 92 gramy nie robią wrażenia. Napisałem tylko, że w wadze jednego aku od E3 mam dwa aku od OMD.
nie napisałem o różnicy 92 gram. napisałem, że mam 2 aku zamiast jednego a waży tyle samo.
a ja że jedno aku w e-3/e-5 pozwoli na więcej fotek niż 2 w om-d.
Czy bardziej obciąży 620 tkę np wyświetlenia informacji po każdym zdjęciu na wyświetlaczu czy OMD gdy wyświetlisz to w EVF. Śmiem twierdzić że zużycie prądu w EVF jest mniejsze niż w wyświetlaczu.
Oglądasz histogramy w wizjerze? Co za różnica zresztą - mnie wystarczał podgląd 1sekundowy po robieniu zdjęcia na LCD.
To że masz potrzebę co chwila zaglądać w histogram nie uważam za zaletę aparatu, raczej cechę kiepskiego światłomierza i DR.
Na ostatni wyjazd zabrałem 8 aku - tak naprawdę żonglowałem dwiema. Bez żadnego znaczenia dla mnie jest czy mam ją całkiem pełną pół pełną czy ćwierć pełną i tak co wieczór - jak mogę ładuję baterie.
Ja dzięki wypożyczonemu OM-D przekonałem się że 1 aku w EVIL może nie dotrwałby nawet do wesela po życzeniach jako główne body.
Na szczęście miałem Pentaxa, z którym na jednym komplecie zrobiłem 1500 zdjęć, a do Olka drugi aku, bo byłoby krucho.
Jak szedłem w góry z E-3 to aku mi starczał na kilkudniowy wyjazd. Mnóstwo panoramek w raw.
Teraz aku w e-pl1 nie wyrobił do końca dnia - 250 fotek i kaput. pewnie ten model pewnie tez ma energooszczędny EVF ;)
Można się zachwycać bezdyskusyjnymi zaletami wizjera, oglądać sobie na bieżąco wykresy itd,
albo nie nosić garści akumulatorów w kieszeni, tylko 1 dodatkowe w gripie i zrobić 2000-3000 zdjęć na luzaku.
mamnadzieję że cena E5 teraz spadnie... ;-)
już się pogubiłem... jakie baterie wchodzą do OMD EM1? czy to są inne niż do E5?
Inne
Do E-M1 wchodzą te same co do E-M5 czyli BLN-1
Mniejsza już o te baterie, choć wg mnie taki bezlusterkowiec będzie pobierał i tak więcej prądu niż lustrzanka choćby z tego powodu, że zdjęcie trzeba jakoś wykadrować i często jakąś chwilę to trwa, a wtedy działa i matryca i wizjer.
Z dużymi (gabarytowo) szkłami 4/3 wydaje mi się, że problem zasilania jakieś tam znaczenie może mieć, ale wiadomo że te baterie teraz nie są jakoś nieziemsko drogie i przy rozsądnym operowaniu dwoma, trzema sztukami prądu nie powinno zabraknąć.
Wizjer optyczny to jednak wizjer optyczny i widzę to co jest rzeczywiście, a nie obraz przemielony przez elektronikę.
Nie chcę tu ślepo bronić tradycyjnych rozwiązań kosztem EVF bo ten daje ogromne możliwości i co by nie mówić Olympus jest znowu pionierem w rozwiązaniu, które i tak z czasem pojawi się we wszystkich systemach, ale póki co chciałbym jeszcze dostać tradycyjną lustrzankę z szybkim AF, optycznym wizjerem i matrycą na poziomie, którą mógłbym podpiąć do moich szkieł.....
Bezlusterkowiec będzie miał większe zapotrzebowanie na prąd, niż lustrzanka. No chyba, że lustrzankę sprowadzimy do parteru (czyt. do pracy w LV). Ale problem jest rozdmuchany i dla chcącego mało istotny w praktyce.
a ja że jedno aku w e-3/e-5 pozwoli na więcej fotek niż 2 w om-d.
Oglądasz histogramy w wizjerze? Co za różnica zresztą - mnie wystarczał podgląd 1sekundowy po robieniu zdjęcia na LCD.
To że masz potrzebę co chwila zaglądać w histogram nie uważam za zaletę aparatu, raczej cechę kiepskiego światłomierza i DR.
Ja dzięki wypożyczonemu OM-D przekonałem się że 1 aku w EVIL może nie dotrwałby nawet do wesela po życzeniach jako główne body.
Na szczęście miałem Pentaxa, z którym na jednym komplecie zrobiłem 1500 zdjęć, a do Olka drugi aku, bo byłoby krucho.
Można się zachwycać bezdyskusyjnymi zaletami wizjera, oglądać sobie na bieżąco wykresy itd,
albo nie nosić garści akumulatorów w kieszeni, tylko 1 dodatkowe w gripie i zrobić 2000-3000 zdjęć na luzaku.
Kiepski światłomiesrz i DR - nie wiem o czym piszesz ale możliwe, że masz rację. Pewnie sa aparaty z dobrym DR i światłomierzem, w których LCD jest wiargodny jak ta lalala bez względu czy oglądany na lodowcu, na stoku w Beskidach, na plaży w Ustce, czy w ciemnym lesie histogram jest do niczego nie potrzebny...
Czyli reasumując po każdym zrobieniu zdjęcia wyświetlasz jeszcze zdjęcie na LCD przez sekundę.
Zatem już nie tylko oceniamy żywotność baterii w aspekcie
O ile wówcdzas spada żywotność ocenina przez C I P A czy TIPA ? dwukrotnie ? trzykrotnie ?
bo w założeniach podesłanych rzez Ciebie testów nie badano wyświetlania zdjęcia na LCD przez sekundę...
Dodawać nie trzeba zapewne, że największe zużycie prądu masz podczas zabawy typu włączam / wyłączam, włączam, wyłączam... a z tym masz doczynienia podczas jednosekundowego wyświetlania
Jak szacujesz ? ilukrotnie spadnie żywotność przy takim uzyciu ? czy moize zakładasz, że jak na testach porównawczych i nic się nie zmieni...
Można się zachwycać bezdyskusyjnymi zaletami wizjera, oglądać sobie na bieżąco wykresy itd,
albo nie nosić garści akumulatorów w kieszeni, tylko 1 dodatkowe w gripie i zrobić 2000-3000 zdjęć na luzaku.
O proszę już dojechaliśmy do 3000 zdjęć i trzech tysięcy włączęń i wyłączeń LCD po sekundzie, łącznego czasu świecenia ekranu przez 50 minut.
Zapewne w naszych porównaniach uwzględniłeś też zasadę jednej zmiennej więc porównujemy słaby wynik w tatrach ( załóżmy, że zimą ) i rewelacyjny wynik w równie trudnych warunkach...
Jeszcze raz napiszę - NIE MA MIARODAJNYCH I RZETELNYCH TESTÓW, które mógłbym porównać do rzeczywistości. Nie znam takich testów. bo pewnie są ale nie znam i nikt mi nie pokazał...
Przepychanki tego typu w żaden sposób nie oparte na zasadzie jednej zmiennej można włożyć między bajki...
Bo patrz - z jednej strony mizerne 400 zdjęć Bodzipa a z drugiej półtora tysiąca Twoje...
pochylmy się nad szczegółami..
Ale oczywiście cała reszta warunków jest opisana uwzględniona i niezmienna ?? Pojemność ogniwa, producent, wiek baterii, użycie obiektywu, jaki obiektyw, uzycie wyświetlacza, stopień podświetlenia, czas świecenia, warunki pracy, temperatura otoczenia, używanie wyświetlacza, stabilizacji miliony pierdów w rodzaju stabilizacja po naciśnięciu spustu, resetowanie obiektywu, ilość włączeń i wyłączeń, czy to 2000 zdjęć ciurkiem, czy może 2000 zdjęć nie czy CAF czy SAF czy może MF... ??
Jak często aparat był wyłączan i włączany, ile czasu miało ogniwo żeby się zregenerować....
Czy używany był zoom, a może stałka, czy obiektyw był resetowany ? czy był używany zoom sterowany silniczkiem...
czy wyłączeń i resteowań było 7, czy może 2000 ?
Zmiennych jest tyle o których nic nie wiemy we wzajemnych przepychankach na zasadzie ja robie tysiąc ja trzy a ja siedem...
że takie porównanie to jak wysnuwanie wniosków , że zielone samochody są szybsze na podstawie własnych doświadczeń....
Bo zawsze jak jeżdżę zielonym to szybciej wracam do domu...
Nawet standardy testów tej przytoczonej przez Ciebie za przeproszeniem C I P Y stawiają wiele do życzenia.
Wieeele... Jest jakaś chęć ustandaryzowania warunków ale jaka... Czytałeś czy tylko pokazujesz zestawienie 870 vs 350.... (http://www.dpreview.com/products/compare/side-by-side?products=oly_em1&products=oly_e5&products=oly_e620)
Przykładowo, taki drobiazg z wytycznych C I P A. Drobiażdżek i nie istotny szkopulik...
Jeśli mamy w sprzęcie "motor driven optical zoom" a taki mamy niewątpliwie w OMD z 12-50
przed każdym zdjęciem masz obowiązek przejechać TELE > WIDE lub WIDE > TELE nie rączką w obiektywie manualnie tylko guziczkiem i silniczkiem ( tuatj tym guziczkiem z pierścienia w trybie sterowania silnikiem...
Albo co drugie zdjęcie JEDZIESZ WIDE> TELE > WIDE lub TELE > WIDE > TELE
Jak myślisz - to miarodajne ? wiarygodne ? wartye przytaczania w takiej dyskusji ?
Każdy chyba się zgodzi, że jesli chcemy porównywać E610 z 1442, który nie ma sterowanego silnikiem optycznego zooma z EM-1
w którym na zasadzie idioty co drugie zdjęcie - zgodnie z wytycznymi C I P Y - będziemy jeździć silniczkiem w 12-50 od 12mm do 50mm i od 50mm do 12mm co drugie zdjęcie zaś w 14-42 ten wydatek energii nam odpada bo nie ma sterowanego silniczkiem zooma....
takie porównaniejest żadne smieszne i nic nie warte a przytaczanie tych wyników wtego typu dyskusji jest tylko przekłamywaniem rzeczywistości....
Tak!! Zgodzę się że jeśli tak będziemy porównywać te dwie maszyny - jedna będzie miała dużo mniejsze osiągi jak w przytoczonych przez Iwo zestawieniach...
rzeczywiście 350 vs 870 robi wrażenie... tylko jak to się przekłada na rzeczywiste fotografowanie... Ładnie wygląda w zestawieniu - pokazuje jak mało zdjęć zrobi takie OMD.
Nikt normalny tak jednak nie fotografuje i w trybie foto nie uzywa tego pierścienia. Co więcej mądrze używane narzędzie można tak skonfigurować żeby tego prądu nie żarło Słowemm jeśli takie mamy przyjęte kryteria C I P A i na nie się powołujesz - warto znać metodologię badania. Nie pytam nikogo czy taka metodologia ma sens bo każdy sobie odpowie na pytanie czy taki pomiar jest miarodajny przy porównywaniu E610 i OMD E1... Nie pytam też nikogo czy teraz bieże na poważnie takie zestawienie,,, To też pytanie retoryczne i chyba wstyd je zadawać...
no ale liczby są liczby. Tu jest 300 tam 800 - robi wrażenie bo i tak nikt się nie pochyli nad przeczytaniem co jest sprawdzane i jak,,,
Dla mnie miarodajność testu w którym w 12 - 50 jeżdżę zoomem w te i nazad bo muszę aby być zgodnym ze standardem C I P A z porównaniem z E 610 z 14-42 w którym takiego wydatku energetycznego nie ma bo nie ma sterowanego silnikiem zooma jest śmieszna i żadna...
Podobnie jak przymus używania w teście bardziej prądożernego wyświetlacza, którego nigdy w terenie w zasadzie nie uzywam..
Jeśli ktoś w taki sposób fotografuje, co 10 zdjęć wyłączając aparat i resetując obiektyw - to może brać sobie do serca tego typu porówniania.
Ja osobiście staram się przed każdym zdjęciem nie zmieniać zakresu zooma za pomocą silniczka mam zaś świadomość, że przy odrobinie wiedzy i przeczytaniu instrukcji, można konsumpcję prądu przez taki aparat zminimalizować tak aby nie było czć różnicy między DSLR a EVIL'em
Ta różnica jest rozdmuchana mało istotna i pompowana właśnie przez zetawianie porównań tego typu - gdzie pomija się milczeniem że test był przeprowadzany tak a nie inaczej... Znaczy nie pomija - jest napisane Battery Life (****)
Ta różnica oczywiście jest ale nie jakaś dramatyczna... Tu sie trochę zyska na zużycziu,, tu się troche straci... tu włączysz więcej razy LCD tu mniej, tu masz do zasilenia EVF tu nie, tu masz lustro do napędzenia a tutaj nie itp itd...
Wszystkie zstawienia ludzi na forach na które trafiam to dla mnie nic innego jak spekulacje i niemiarodajne porównania. Bo ja po nocy w śpiworze OMDkiem zrobie 300 a ktoś inny w sali weselnej 610tką 1000. co z tego wynika ? że ma większą żywotność bateria 3x czy że ustawienia były inne, czy ze może cieplej było. Jedyny sens mogą miec porównania na zasadzie **** - tylko nie z tego typu wytycznymi a nawiązujące do realnej pracy aparatem a nie zmianą zooma sterowanego silniczkiem...
ZASADA JEDNEJ ZMIENNEJ !!! a nie że w tym włączę ten silniczek bo jest a w tym nie włączę bo go nie ma...
Wizjer optyczny to jednak wizjer optyczny i widzę to co jest rzeczywiście, a nie obraz przemielony przez elektronikę.
Znów kwestia gustu co kto lubi. CHoć argumenty sa proste i jest ich wiele.
Na matówce nie widzisz tego co jest na prawdę, Widzisz obraz na matowym szkiełku.
Jak Camera Obscura.
Na LV widzisz to co matryca. widzisz przepalenia, niedoświetlenia, widzisz histogram, widzisz nawet jak masz w JPG zły balans bieli. widzisz na etapie robienia zdjęcia co jest istotne.
Co więcej - ostrząc manualnie powiększasz sobie malutki fragmencik kadru - Ostrzenie manualen na matówce bez klina to dla mnie nieporozumienie.
Chcąc zrobić zdjęcie nocą - widzisz więcej niż na matówce - bo obraz jest wzmocniony. ustawisz sobie choćby ostrość na gwiazdę, której na matówce tradycyjnej nawet nie zobaczysz,,, Owszem obraz będzie zaszumiony, może monochromatyczny, ale będzie...
Jak dla mnie matówka jest reliktem minionej epoki - była fajna gdy się pojawiła.. była fajna gdyto się porównywało to EVF z kamer VHS.. teraz... Z własnej woli bym się nie zamienił chyba, że z klinem i w analogu...
Wizjer optyczny to jednak wizjer optyczny i widzę to co jest rzeczywiście, a nie obraz przemielony przez elektronikę.
A to niekoniecznie musi być zaletą bo na zdjęciu też zobaczysz "obraz przemielony przez elektronikę" często bliższy temu na elektronicznym wizjerze, a jak jest ciemno to na optycznym, że tak sobie Maksa zacytuję "ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę" :grin:.
Nie ma chyba sensu się przepychać, po prostu na tą chwilę jeśli chciałbym nową puszkę do moich szkieł to wolałbym tradycyjną lustrzankę niż bezlusterkowca.
Wiele osób np uważa, że manualne ustawianie ostrości za pomącą powiększania jakiegoś wycinka kadru to zaleta.
Ja sobie tego jakoś nie potrafię wyobrazić (no chyba że ze statywu) - trzymam aparat w dłoni, kadruję, potem powiększam sobie jakiś wycinek, ostrzę jednocześnie uważając żeby mi kadr nie uciekał i robię fotkę....
Nie wiem może ja mam jakieś dziwne oczy, ale mi manualne ostrzenie nie sprawia wiele trudności nawet w malutkim okienku E-420...
Argument o tym, że w EVF widzimy faktycznie obraz jaki zaraz zostanie zapisany na karcie jest jak najbardziej trafiony, ale i tak na tą chwilę wolałbym optyczny :wink:
Nie ma chyba sensu się przepychać, po prostu na tą chwilę jeśli chciałbym nową puszkę do moich szkieł to wolałbym tradycyjną lustrzankę niż bezlusterkowca.
Wiele osób np uważa, że manualne ustawianie ostrości za pomącą powiększania jakiegoś wycinka kadru to zaleta.
Ja sobie tego jakoś nie potrafię wyobrazić (no chyba że ze statywu) - trzymam aparat w dłoni, kadruję, potem powiększam sobie jakiś wycinek, ostrzę jednocześnie uważając żeby mi kadr nie uciekał i robię fotkę....
Nie wiem może ja mam jakieś dziwne oczy, ale mi manualne ostrzenie nie sprawia wiele trudności nawet w malutkim okienku E-420...
Argument o tym, że w EVF widzimy faktycznie obraz jaki zaraz zostanie zapisany na karcie jest jak najbardziej trafiony, ale i tak na tą chwilę wolałbym optyczny :wink:
Pewnie - to oczywiście kwestia gustu i upodobań i życzeń nie ma tu z czym dyskutować :)
Nie ma chyba sensu się przepychać, po prostu na tą chwilę jeśli chciałbym nową puszkę do moich szkieł to wolałbym tradycyjną lustrzankę niż bezlusterkowca.
Nie chodzi o przepychanki, po prostu zwracam uwagę, że dla jednych, zależnie od zastosowania będzie lepszy optyczny dla innych elektroniczny. Też w pewnych sytuacjach widzę większe zalety optycznego. Zmieniając aparat najbardziej bałem się właśnie EVFa, ale ostatecznie okazało się, że jego zalety w moich zastosowaniach zwyciężyły i procentowy udział dobrze naświetlonych zdjęć jest nieporównywalnie większy niż poprzednio. Ale to mój przypadek, w twoim może być inaczej.
Jestem zdania, że EVF tak czy inaczej stanie się z czasem standardowym rozwiązaniem.
Na razie jest to główna cecha bezlusterkowców, która mnie jakoś od nich odstrasza, być może niepotrzbnie....
---------- Post dodany o 00:55 ---------- Poprzedni post był o 00:47 ----------
Oczywiście ogromnie ważna jest jeszcze szybkość AF w takim rozwiązaniu.
Faktycznie na filmikach jakie się ukazały działa to już w miarę ok, ale na moje oko takie szkiełka jak 50-200SWD czy 14-54 wg mnie działają mi z E-3 jednak szybciej, choć to oczywiście jest uzależnione od wielu zmiennych....:wink:
Powiem Wam prawdę. Cenię oba rozwiązania.
Zostawiłem sobie E-30 i go nie sprzedam. A jednym i drugim robię fajne zdjęcia, po których japa mi się cieszy. :)
Powiem Wam prawdę. Cenię oba rozwiązania.
Zostawiłem sobie E-30 i go nie sprzedam. A jednym i drugim robię fajne zdjęcia, po których japa mi się cieszy. :)
W
Witam
Tu trafiłeś w sedno. Czytałem tu gdzieś taką maksymę, że: Najlepszy jest aparat jaki masz przy sobie,Ja jeszcze uważam,że najlepszy jest na jaki Cię stać.a reszta to kwestia umijętności.
tymczasowy_
17.09.13, 13:30
Dobas, sorry ale nie mam czasu czytać Twoich wypowiedzi, w tak trywialnej sprawie jak zużycie energii lustrzanka vs. bezlustrowiec. Możesz napisać 2-3 razy więcej ( :wink: ) i też to nic nie zmieni, nie pomoże zaklinanie rzeczywistości.
Robiąc wyjazdy z lustrzanką, często, rano ją włączałem, a wieczorem wyłączałem, w trakcie dnia "zasypiała" nieużywana i "budziła" się gdy robiłem zdjęcie. W e-1/300 nie używałem LCD bo nie miały LV, jak i nie mam w zwyczaju przeglądać zdjęcia po jego zrobieniu (chyba, że w jakiś nietypowych warunkach). E-1 z dużą baterią w gripie robił mi około 2000 zdjęć na jednym ładowaniu. Większym ograniczeniem dla mnie była pojemność kart pamięci niż pojemność baterii.
Baterii codziennie nie ładowałem, zmieniałem jak mi się wyładowała. Skoro jedna starczała na 2 dni to naprawdę nie martwiłem się, że zostanę bez zasilania, nawet jak na początku dnia wymieniałem baterię na nową, to przecież jest tak oczywiste :wink:
Niestety w bezlustrach, matryca pracuje o wiele dłużej niż w lustrzance (tylko w momencie podniesienego lustra). Lustro, migawka i AF zużywa tyle energii co nic - patrz "tycia bateryjka" w lustrzankach analogowych. LCD pracuje w bezlustrach na okrągło, kadrowanie, ustawienie AF - w lustrze typu e-1/3 nawet parametry można było zmieniać używając górnego LCD.
No i na dodatek miniaturyzacja pociąga za sobą konieczność mniejszych gabarytów baterii przeznaczonych do bezluster.
A wszystko to razem ogranicza nam ilość fotek do zrobienia na jednej baterii, a ilość ta jest, jak na razie, duuuuużo mniejsza niż w przypadku lustrzanki.
---------- Post dodany o 11:30 ---------- Poprzedni post był o 11:24 ----------
Powiem Wam prawdę. Cenię oba rozwiązania.
Zostawiłem sobie E-30 i go nie sprzedam. A jednym i drugim robię fajne zdjęcia, po których japa mi się cieszy. :)Taki sam wniosek jak podsumowanie w mojej wypowiedzi https://forum.olympusclub.pl/threads/83177-E-7?p=1005230&viewfull=1#post1005230
Problemem wizjerów elektronicznych jest akomodacja oka.Rzeczywiście widać w nim przepalenia /niedoświetlenia - ale obraz w nich jest ciągle zbyt kontrastowy , zwłaszcza tam gdzie zazwyczaj się go używa , czyli w tzw ostrym słońcu- jasność w wizjerze dramatycznie spada gdy przeniesiemy wzrok z ostrego naturalnego oświetlenia, i jedynie można starać się przyzwyczaić do tego.Natomiast efekt finalny , czyli zdjęcie zazwyczaj wygląda zupełnie inaczej niz to w wizjerze, aczkolwiek również zazwyczaj na plus.Optyczny wizjer jest rozwiązaniem dobrym o ile matryca oddaje to co w rzeczywistości, natomiast elektroniczny jest o tyle dobry ze z góry widać na ile można sobie pozwolić. Energochłonność to już inny problem.
Problemem wizjerów elektronicznych jest akomodacja oka.Rzeczywiście widać w nim przepalenia /niedoświetlenia - ale obraz w nich jest ciągle zbyt kontrastowy , zwłaszcza tam gdzie zazwyczaj się go używa , czyli w tzw ostrym słońcu- jasność w wizjerze dramatycznie spada gdy przeniesiemy wzrok z ostrego naturalnego oświetlenia, i jedynie można starać się przyzwyczaić do tego.Natomiast efekt finalny , czyli zdjęcie zazwyczaj wygląda zupełnie inaczej niz to w wizjerze, aczkolwiek również zazwyczaj na plus.Optyczny wizjer jest rozwiązaniem dobrym o ile matryca oddaje to co w rzeczywistości, natomiast elektroniczny jest o tyle dobry ze z góry widać na ile można sobie pozwolić. Energochłonność to już inny problem.Poruszyłeś istotną kwestię. Z tego powodu wprowadzono do E-M1 funkcję zmiany jasności wizjera (Adaptive Brightness Technology) adekwatnie do poziomu oświetlenia otoczenia. Czyli problem rozwiązany.
Fajne rozwiązanie z tym dostosowaniem jasności w wizjerze do warunków. Strasznie dużo przydatnych rzeczy w tym nowym korpusie wsadzono.
Uważam, że gdyby obecnie wznowiono produkcję lustrzanek 4/3 był by to duży błąd i spotkałoby się takie działanie z nieprzychylnym przyjęciem.
Dobas, sorry ale nie mam czasu czytać Twoich wypowiedzi, w tak trywialnej sprawie jak zużycie energii lustrzanka vs. bezlustrowiec.
Cóż ciężko polemizuje się z adwersarzem, który nie czyta argumentów i sam się do tego przyznaje.
Wybacz ale mi szkoda czasu na polemikę z kimś kto pisze a nie czyta... Przyjmijmy, że masz rację :)
Przyjmijmy, ze porównanie C I P A dla E610 i EM5 jest miarodajne.
Pomińmy metodologię porównania. Po co tracić czas na czytanie PDFów i to jeszcze po angielsku...
Dobierz sprzęt do własnych potrzeb - Nikt Ci nie broni i masz do tego prawo. Tylko niestety ja nie potrafię obojętnie przechodzić obok utrwalania mitów jak ocena żywotności baterii z testów C I P A. Może trafi tu kiedyś ktoś kto nie tylko ograniczy się do nagłówków ale przeczyta treść... A pozostawianie takich rzeczy bez komentarza powoduje, że ludzie zaczynają w pewne rzeczy wierzyć. Tak już jest wielokrotnie powtarzane kłamstwo zaczyna być traktowane jak prawda...
Są tacy co nie mają czasu czytać artykułu w gazecie i ograniczają się do nagłówków.
Takie czasy, jednak moim zdaniem jeśli przytaczamy testy i porównania warto zerknąć jak były robione.
Niestety, ale tak już jest w przypadku badań i porównań, że należy to robić z sensem i głową z zachowaniem pewnych elementarnych zasad....
A ktrótko i esencjonalnie napisał Epicure...
Ja się w głównej mierze koncentrowałem na porównianiu żywotności baterii zgodnie z wytycznymi C I P A
Tu jest demo/prototyp ze sklejki/działajacy (??)
https://forum.olympusclub.pl/imgimported/2013/09/OlympusE7FourThirdsDSLRcamera-1.jpg
źródło (http://photorumors.com/wp-content/uploads/2013/09/Olympus-E-7-Four-Thirds-DSLR-camera.jpg)
Pewnie zrobiony, żeby podrażnić właścicieli 4/3 :-DTo są działające prototypy E-7 i E-M1, które służyły do badań mających na celu wyłonienie optymalnego zestawu cech użytkowych nowego "flagowca". W ogromnym zestawie cech, jakie były rozpatrywane i konsultowane z zawodowymi fotografami, były także dotyczące łatwości transportowania, czasu reakcji, czy komfortu kadrowania w wizjerze, więc nic dziwnego, że lustrzanka uzyskała mniej punktów. Żeby dorzucić do pieca, Olympus nie skreślił definitywnie lustrzanki z programu rozwojowego, jednak jej rozwój ma zbyt wiele uwarunkowań. Podejrzewam jednak, że przez jakiś (jak długi?) czas, nie wszystkie te uwarunkowania będą na "tak" (czy kiedyś będą?). Tak, więc, z braku oficjalnego stanowiska, cieszmy się, że może na dwoje babka wróżyła:-)
A nie mają w planach, sprzedaży tego używanego egzemplarza E-7, mógłbym go kupić, :-)
Jacku czy posiadasz więcej jakiś informacji o tym E-7 ?
Czy wypuszczenie E-7 nie jest uzależnione od tego jak będzie się sprzedawał EM-1,
albo jeszcze lepiej - premiera E-7 odbędzie się, ale dopiero jak ludziska czekający ze swoimi szkłami 4/3 stracą nadzieję i kupią do nich EM-1....
Taki mały chłyt maketingowy :wink::mrgreen:
Nie posiadam informacji. Nadzieja umiera ostatnia, choć będzie trwała..., w tym czasie nabywcy E-M1 zamienią go na jakiś E-M7, E-M9, E-M11, czy jeszcze coś nowocześniejszego i będą zachodzić w głowę po co ojcu, czy dziadkowi potrzebne było lustro do czegoś innego, niż golenie ;-)
Farensbach
17.09.13, 22:37
Czy wypuszczenie E-7 nie jest uzależnione od tego jak będzie się sprzedawał EM-1,
albo jeszcze lepiej - premiera E-7 odbędzie się, ale dopiero jak ludziska czekający ze swoimi szkłami 4/3 stracą nadzieję i kupią do nich EM-1....
Taki mały chłyt maketingowy :wink::mrgreen:
Mi też chodzi po głowie taki scenariusz, najpierw niech posprzedaje sie EM1, a za "rok" wypuści sie E7. I ci ze szkłami z dużego 4/3 najpierw kupią EM1, a potem da im się na deser E7.
Nie no już piernik to wszystko, ale teraz zachowanie olka naprawdę jest nie w porządku.
Wypuszcza nowy model bezlusterkowca który ma dobrze współpracować ze słoikami 4/3, a jednocześnie pojawiają się jakieś informacje o nowym E-7, że gotowy, że może się pojawi, ale chyba nie.... :roll:
Czy to tak trudno się określić co dalej z lustrzankami....:?:
Powinni wydać E-7 z nową matrycą, a przy tym oznajmić że to ostatnie lustro i tyle..
Chyba czekają jakie będą reakcje odnośnie pracy EM-1 z "dużymi" szkłami
To są działające prototypy E-7 i E-M1
No to jak oficjalny przedstawiciel potwierdził, że rzeźby są autentyczne, to ta taka mała prośba do Ciebie Jack:
wrzuć proszę fotę od "displaya" - nie znalazłem w sieci takowej a ciekawość zżera co tam pozmieniali/nie pozmieniali ;-)
P.S. Choć teraz to bez znaczenia to jednak - ktoś tam posłuchał i dodali/zostawili pokrętło do trybów :-)
No to jak oficjalny przedstawiciel potwierdził,...Jeżeli masz mnie na myśli, to nie jestem, ani "oficjalnym", ani "przedstawicielem" - jeśli chodzi o formalną stronę mojego jestestwa i nic nie potwierdziłem. "Klocek" był pokazany raz na konferencji prasowej na okoliczność wprowadzenia E-M1, a gościu z Tokyo, powiedział, że służył do badań. Tylko tyle, a w sieci nie znajdziesz nic więcej :-)
Mi też chodzi po głowie taki scenariusz, najpierw niech posprzedaje sie EM1, a za "rok" wypuści sie E7. I ci ze szkłami z dużego 4/3 najpierw kupią EM1, a potem da im się na deser E7.
Ten scenariusz imho może być słuszny: w następnym rozdaniu/cyklu mogą jeszcze ulepszyć pdaf;ilość punktów, szybkość procka, lepsze algorytmy pracy caf testowane na stadionach, safari i innych olimpiadach. Plus matryca, obecna jest czulsza (plotka z dpreview) o 0.3EV względem EM5 przy jednoczesnej poprawie obrazowania.
Ten E-7 z obrazka wygląda mi na makietę, nie ma klapki do slotu kart pamięci. Może jest jakiś działający prototyp, ale to chyba nie ten, którego widać na zdjęciu.
Pewnikiem podgrzałem atmosferę;-) Ja mam już swoje lata i posiadam ogromny dystans do pewnych zagadnień, czego i Wam w stosunku do nowej lustrzanki z całego serca życzę:-)
Jak na razie ani widu ani słychu o E-7..
Czy może coś się w międzyczasie zmieniło w tym zakresie? Czy ktoś ma jakieś świeże wieści w temacie??
Takim E7 jest E-M1. Pora się z tym pogodzić.
Czasy dużego 4/3 to były piękne czasy, ale parcie na FF i odpowiedź na to zapotrzebowanie CaNikona wykończyła ten koncept.
Jak na razie ani widu ani słychu o E-7..
Czy może coś się w międzyczasie zmieniło w tym zakresie? Czy ktoś ma jakieś świeże wieści w temacie??
Tak zmienilo...
...E7 nazywa sie teraz M1 :)
pozdro
Ej...wyjdź z mojej głowy i zostaw moje myśli :mrgreen:
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.