PDA

Zobacz pełną wersję : quo vadis micro 4/3



Strony : 1 2 [3]

chreasy
17.10.12, 23:10
Całe to gadanie o wyższości FF nad m4/3 sprowadza się do doboru medium do kontekstu i założeń definiujących język komunikacji. Tylko do tego.

Vindex
17.10.12, 23:41
A przeczytaliscie dokladnie tekst?
Tam jest jak byk napisane, ze nie jest to jakosc lustrzanek, jednak wielkosc megapikseli sensora podowuje smiale uzycie do skladu.
To jednak zasadnicza roznica.

pozdro

Podobnie jak FF Nie ma jakosci MF a ten duzego formatu - czy z tego wynika ze mala klatka nie nadaje sie dla profesjonalistow?

gibberpl
18.10.12, 06:46
Patrząc historycznie wstecz, mały obrazek, dzisiejszy FF powstał jako kastrat, bo w fotografii podróżniczej i reportażowej Linhoff sprawdzał się średnio.

fret
18.10.12, 07:29
I pewnie za 100 lat technika pójdzie na tyle do przodu, że 4/3 zajmie miejsce Linhoffa, tylko, że mnie taka perspektywa czasowa zupełnie nie interesuje :)

Karampuk
18.10.12, 08:38
I pewnie za 100 lat technika pójdzie na tyle do przodu, że 4/3 zajmie miejsce Linhoffa, tylko, że mnie taka perspektywa czasowa zupełnie nie interesuje :)
Po stu latach to tylko się spełniają postulaty. Rozwój techniki raczej pędzi, nie idzie. Dzisiaj żona miała do mnie pretensje czemu nie pisze do niej listów. Przecież wysyłam jej... SMS'y :-) Za parę lat młodzież będzie pytała do czego służyły znaczki pocztowe? Zobacz cyfrówki z przed dziesięciu lat, i porównaj z dzisiejszymi. To tylko 10 lat, a jaka przepaść :-)
Z fotografią może się stać to co się stało z zegarkami/zegarami. Wieżowe > stojące z kurantami> > mniejsze kominkowe > kieszonkowe > naręczne...
Dziś zegarki wpycha się wszędzie gdzie się da. Podobnie może być technikami fotografii :-) Tylko kwestia dokładności pomiaru... ech

hadan
18.10.12, 08:51
Podobnie jak FF Nie ma jakosci MF a ten duzego formatu - czy z tego wynika ze mala klatka nie nadaje sie dla profesjonalistow?

Zawodowcy ( profesjonaliści ) używają nawet kompaktów.
Wszystko zależy od przeznaczenia i celu któremu zdjęcie ma służyć.

Pozdrawiam

nyny
18.10.12, 08:57
Podobnie jak FF Nie ma jakosci MF a ten duzego formatu - czy z tego wynika ze mala klatka nie nadaje sie dla profesjonalistow?
Co mnie obchodza w tym wypadku sredni i duzy format.
Napisalem jak sie powinno interpretowac anglojezyczny tekst, bo zostal nieco opacznie zrozumiany i tyle.
Mnie to kompletnie nie interesuje co kogo jara i co sobie zabiera do robienia zdjec, liczy sie efekt koncowy.
Swoja droga, to dopoki w swiecie kastratow nie pojawi sie wiecej powazniejszych szkiel, wiekszego przekroju body, rozbudowanego zaplecza, czy poprawienie rozwiazan AF, dopoty ten system przez bardzo wielu nie bedzie postrzegany w katergoriach wspomnianej profesjonalizacji.

pozdro

epicure
18.10.12, 09:15
Polecam wszystkim odwiedziny strony www.500px.com - to w ostatnim czasie chyba najprężniej działający serwis społecznościowy dla fotografów, w tym profesjonalistów. Od jakiegoś czasu zaglądam tam regularnie i regularnie opada mi kopara na widok zamieszczonych tam prac. Proponuję w wolnej chwili poświęcić godzinę czasu na przejrzenie zamieszczonych tam zdjęć. W czasie oglądania zapisujcie sobie, na ile trafiliście zdjęć, które wymagały kosmicznego AF, "rozbudowanego zaplecza", niewiarygodnie drogich korpusów i obiektywów.

Są tam fotografowie, którzy poziomem swoich zdjęć z Olka E-400 czy Canona 1000D z kitem zawstydzają połowę polskich kotleciarzy. Oglądając takie zdjęcia wszelką "profesjonalizację" ma się po prostu głęboko w d...

RobertW3D
18.10.12, 09:29
Zobacz cyfrówki z przed dziesięciu lat, i porównaj z dzisiejszymi. To tylko 10 lat, a jaka przepaść :-)
Faktycznie - te sprzed 10 lat były bardziej ergonomiczne, lepiej wykonane i bardziej niezawodne. Fakt, że ciężko było wyjść poza ISO200, ale co tam - dynamika i ostrość były lepsze ;)

nyny
18.10.12, 09:35
W czasie oglądania zapisujcie sobie, na ile trafiliście zdjęć, które wymagały kosmicznego AF, "rozbudowanego zaplecza", niewiarygodnie drogich korpusów i obiektywów.
System jako calosc powinien zadowolic jak najwieksza grupe ludzi, od streetowca, przez kotleciarza, pejzarzyste do sportowca i przyrodnika, no a niestety poki co tego nie robia kastraty.
Tak swoja droga to ile bakstejdzow z tych fotek widziales, bo chyba po tym mozna wnosci czy nie potrzeba zaplecza?
Wreszcie, co to za system dla profesjonalisty gdzie jasnych zumow jak na lekarstwo, stalek pokrywajacych wiecej niz 75mm praktycznie brak, konwerterow i innych ******* rowniez.
Owszem nie wszyscy potrzebuja tego, no ale...


Są tam fotografowie, którzy poziomem swoich zdjęć z Olka E-400 czy Canona 1000D z kitem zawstydzają połowę polskich kotleciarzy. Oglądając takie zdjęcia wszelką "profesjonalizację" ma się po prostu głęboko w d...
Tu nie bede polemizowal, poniewaz mnie ta dziedzina fotograficznej egzaltacji nie interesuje.

pozdro

EDIT: przejzalem pobieznie fotosy z linka (dzieki, bede tam systematycznie zagladal, plusa dac nie moge ale bede pamietal) i z fot mnie interesujacych, nie znalazlem zadnej robionej systemem 4/3 czy m4/3, najwiecej jak zwykle zrobione tandemem C i N.

Darekw1967
18.10.12, 09:37
Witam !

Spojrzalem na te zdjecia i te ktore mi sie podobaly to byly robione najczesciej
Canon 5D MKII, Nikon D300, Nikon D3, Nikon D90, Canon 7D, Nikon D700, Canon 50D, Pentax K-7.

Najwiecej jednak bylo fot z Canona 5D MKII, wiec FF jest bardzo uzyteczny.

Nie wpadlem na foty z Olympusa, wiec chyba nie jest az tak super... jak piszesz.

Pozdrawiam

hadan
18.10.12, 09:39
Są tam fotografowie, którzy poziomem swoich zdjęć z Olka E-400 czy Canona 1000D z kitem zawstydzają połowę polskich kotleciarzy. Oglądając takie zdjęcia wszelką "profesjonalizację" ma się po prostu głęboko w d...

W pełni się z Tobą zgadzam. Dobre zdjęcie powstaje najpierw w umyśle fotografa. Sprzęt nie ma tutaj żadnego znaczenia.
Każdy system ma swoje ograniczenia. Podstawą jest dobra znajomość światła.

Pozdrawiam

epicure
18.10.12, 09:56
System jako calosc powinien zadowolic jak najwieksza grupe ludzi...

A kto tak powiedział? Jest jakaś święta księga fotografii, w której figuruje przykazanie, obligujące producentów sprzętu do robienia dobrze jak największej grupie ludzi?


...od streetowca, przez kotleciarza, pejzarzyste do sportowca i przyrodnika, no a niestety poki co tego nie robia kastraty.

Nie widzę powodu, dla którego streetowiec czy pejzażysta musiał wybierać sprzęt, który zadowala kotleciarza na komunii czy fotoreportera na olimpiadzie. To tylko nasze foto-Ziutki, odkuwające się psychicznie z kompleksów nabytych w latach biedy i niedostatku, uważają, że są w stanie osiągnąć mistrzostwo we wszystkich dziedzinach fotografii, jeśli tylko obkupią się w sprzęt pozwalający im robić każde mydło i powidło (a i tak skończą na weselach i fotach do legitymacji).

nyny
18.10.12, 10:06
A kto tak powiedział? Jest jakaś święta księga fotografii, w której figuruje przykazanie, obligujące producentów sprzętu do robienia dobrze jak największej grupie ludzi?
W sumie nikt nie powiedzial, zycie ulozylo ten scenariusz.
Majac do wyboru dretwy i raczkujact system (bez personaliow), czy system w ktorym jest wszystko dla kazdego i tego poczatkujacego i tego pro chyba wiekszosc wybierze cos gdzie jest wybor i mntostwo altrenatyw.
I chyba to jest cecha pelnego i w sumie mozna nazwac profesjonalnego systemu.



Nie widzę powodu, dla którego streetowiec czy pejzażysta musiał wybierać sprzęt, który zadowala kotleciarza na komunii czy fotoreportera na olimpiadzie. To tylko nasze foto-Ziutki, odkuwające się psychicznie z kompleksów nabytych w latach biedy i niedostatku, uważają, że są w stanie osiągnąć mistrzostwo we wszystkich dziedzinach fotografii, jeśli tylko obkupią się w sprzęt pozwalający im robić każde mydło i powidło (a i tak skończą na weselach i fotach do legitymacji).
Jak wyzej pisalem, nic nie musi, tyle ze nie majac wyboru nie ma co wybierac. Majac wybor moga sie spelniac w calej rozciaglosci swojego duchowo fotograficznego jestestwa;)

pozdro

ciukacz
18.10.12, 10:18
I chyba to jest cecha pelnego i w sumie mozna nazwac profesjonalnego systemu
a w MF tez jest szeroka oferta dla poczatkujacego?

a wracajac do tematu, ja na moje male potrzeby mam maly zestaw ale sie przygladam i ciesze sie
ze system sie dynamicznie i odwaznie rozwija i ze jak za jakis czas bede chcial cos dokupic to albo to juz jest albo zaraz bedzie :)

epicure
18.10.12, 10:18
Nie ma znaczenia, czy system jest drętwy i raczkujący. Jeśli sprawdzi się do realizacji danego zadania, to znaczy, że jest odpowiednim narzędziem. A jeśli sprawdzi się lepiej, niż inne narzędzia, to znaczy, że jest lepszym narzędziem. Większość "pro" dzisiaj już i tak nie tkwi tylko w jednym systemie, bo wykorzystanie różnorodnego sprzętu otwiera nowe możliwości. Abstrahuję już od tego, że nie ma takiego systemu, w którym jest "wszystko i dla każdego".

apz
18.10.12, 10:30
W sumie nikt nie powiedzial, zycie ulozylo ten scenariusz.
Majac do wyboru dretwy i raczkujact system (bez personaliow), czy system w ktorym jest wszystko dla kazdego i tego poczatkujacego i tego pro chyba wiekszosc wybierze cos gdzie jest wybor i mntostwo altrenatyw.
I chyba to jest cecha pelnego i w sumie mozna nazwac profesjonalnego systemu.



Jak wyzej pisalem, nic nie musi, tyle ze nie majac wyboru nie ma co wybierac. Majac wybor moga sie spelniac w calej rozciaglosci swojego duchowo fotograficznego jestestwa;)

pozdro

Np. Nikon 1 + najdłuzsze Nikorr-y do fotografii lotniczej przez przejściówkę, bo i taki już tekst czytałem gdzieś w prasie. Tylko jak wtedy z tym najlepszym na świecie AF-em , MF działa na pewno?

nyny
18.10.12, 10:37
Np. Nikon 1 + najdłuzsze Nikorr-y do fotografii lotniczej przez przejściówkę, bo i taki już tekst czytałem gdzieś w prasie. Tylko jak wtedy z tym najlepszym na świecie AF-em , MF działa na pewno?
Ha, podepnij dla testow i popatrz ;)
Zapinalem do V1 500/f4.0 i nic nie bede pisal, powiem krootko, sie milo zaskoczylem :)

pozdro

epicure
18.10.12, 10:43
a w MF tez jest szeroka oferta dla poczatkujacego?

MF to kulejące kastraty. Jeszcze trochę czasu minie, zanim uzyskają miano sprzętu profesjonalnego, którym nie tylko da się robić portrety i krajobrazy, ale też streeta, kotleta i olimpiadę :D

Vindex
18.10.12, 10:44
W sumie nikt nie powiedzial, zycie ulozylo ten scenariusz.
Majac do wyboru dretwy i raczkujact system (bez personaliow), czy system w ktorym jest wszystko dla kazdego i tego poczatkujacego i tego pro chyba wiekszosc wybierze cos gdzie jest wybor i mntostwo altrenatyw.
I chyba to jest cecha pelnego i w sumie mozna nazwac profesjonalnego systemu.
pozdro

To jest taki system? Musialem cos chyba przegapic. Jaki system oferuje zestaw ktory bedzie maly, mieszczacy sie chocby w kieszeni kurtki, i nie rzucajacy sie w oczy zestaw body+obiektyw i jednoczesnie duze body z dlugimi i jasnymi zoomami, dobrym trackingiem i oferujacy rozwiazania pomiedz?. Ja jakos widze tylko cos co obejmuje co najwyzej jeden kraniec i srodek. Do czasu kiedy pojawi sie rozwiazanie oferujace pelne spektrum nazywanie Canikona "pelnym i profesjonalnym systemem" jest dla mnie pomylka

nyny
18.10.12, 10:52
To jest taki system? Musialem cos chyba przegapic. Jaki system oferuje zestaw ktory bedzie maly, mieszczacy sie chocby w kieszeni kurtki, i nie rzucajacy sie w oczy zestaw body+obiektyw i jednoczesnie duze body z dlugimi i jasnymi zoomami, dobrym trackingiem i oferujacy rozwiazania pomiedz?. Ja jakos widze tylko cos co obejmuje co najwyzej jeden kraniec i srodek. Do czasu kiedy pojawi sie rozwiazanie oferujace pelne spektrum nazywanie Canikona "pelnym i profesjonalnym systemem" jest dla mnie pomylka

No to chyba przespales N i jego kastraty.

pozdro

ciukacz
18.10.12, 10:52
MF to kulejące kastraty. Jeszcze trochę czasu minie, zanim uzyskają miano sprzętu profesjonalnego, którym nie tylko da się robić portrety i krajobrazy, ale też streeta, kotleta i olimpiadę :D

łuuu Panie to jednak mało profesjonalny ten średni format. no ale co ja się dziwię, sama nazwa - "średni" :D
to może duży chociaż będzie pro ?

nyny
18.10.12, 10:55
MF to kulejące kastraty. Jeszcze trochę czasu minie, zanim uzyskają miano sprzętu profesjonalnego, którym nie tylko da się robić portrety i krajobrazy, ale też streeta, kotleta i olimpiadę :D

Dopoki nie zrobia porzadnego ukladu AF i dobrych jasnych tele to tego czasu moze minac wiecej niz troche, a karawana jedzie dalej i "ujecia zycia" nie beda czekac :p

pozdro

pers
18.10.12, 11:04
Ciekawe teorie można tu zobaczyć. Mnie zawsze uczono, ze jak coś jest do wszystkiego to tak naprawdę jest do niczego...

A co do tak zwanego pro - to też zawsze myslałem, że jak ktoś chce coś robić zawodowo i perfekcyjnie to musi wybrać odpowiedni sprzed do konkretnych zadań. I często ten sprzęt średnio bedzie się nadawał do innych zadań.

nyny
18.10.12, 11:24
Ciekawe teorie można tu zobaczyć. Mnie zawsze uczono, ze jak coś jest do wszystkiego to tak naprawdę jest do niczego...

A co do tak zwanego pro - to też zawsze myslałem, że jak ktoś chce coś robić zawodowo i perfekcyjnie to musi wybrać odpowiedni sprzed do konkretnych zadań. I często ten sprzęt średnio bedzie się nadawał do innych zadań.

Piszesz to przez pryzmat jendego body i jednego szkla, czy wziales pod uwage producenta systemu jako calosc, w ktorym mozesz sobie powybierac praktycznie co tylko dusza zapragnie.

pozdro

grzyboo
18.10.12, 11:27
Leica M jest uznawana za sprzęt jakby nie było profesjonalny, a w sumie to bardzo ograniczony system. Ale do pewnych zastosowań nadaje się znakomicie. System nie musi się nadawać do wszystkiego aby znaleźć zadowolonych i świadomych nabywców.
Co mnie obchodzi, że m4/3 nie ma ogromnego i super jasnego zooma, czy też potretówki z super małą GO? Ja takich zdjęc nie robię i mało mnie to obchodzi czy coś takiego jest w systemie, którego używam. Jak będę kiedyś miał taką potrzebę, to może się okazać, że znacznie lepiej jest kupić body i odpowiedni obiektyw w innym systemie.

pers
18.10.12, 11:38
Piszesz to przez pryzmat jendego body i jednego szkla, czy wziales pod uwage producenta systemu jako calosc, w ktorym mozesz sobie powybierac praktycznie co tylko dusza zapragnie.

pozdro

Ale profesjonalista jeżeli daży do perfekcji nie będzie się zastanawiał nad "całością" tylko nad konkretnym zastosowaniem. I tu jest miejsce dla różnych producentów i systemów.

Bo w końcu co to znaczy, że coś jest pro? Jak robisz zdjęcia prostym kompaktem i zarabiasz na tym kase to ten kompakt tez jest pro. A jak robisz zdjęcia wypasionym sprzętem FF ale ogladasz je wraz z rodziną i ani grosza za to nie dostaniesz to to jest pro? Moim zdaniem to nie jest kwestia sprzetu tylko tego czy to co zrobisz ktoś bedzie chciał kupic czy też nie.

hadan
18.10.12, 11:56
Ale profesjonalista jeżeli daży do perfekcji nie będzie się zastanawiał nad "całością" tylko nad konkretnym zastosowaniem. I tu jest miejsce dla różnych producentów i systemów.

Bo w końcu co to znaczy, że coś jest pro? Jak robisz zdjęcia prostym kompaktem i zarabiasz na tym kase to ten kompakt tez jest pro. A jak robisz zdjęcia wypasionym sprzętem FF ale ogladasz je wraz z rodziną i ani grosza za to nie dostaniesz to to jest pro? Moim zdaniem to nie jest kwestia sprzetu tylko tego czy to co zrobisz ktoś bedzie chciał kupic czy też nie.

Wyznaję podobną zasadę. Używam MF, FF, kompakt i najbliższe memu sercu Oly.
Każdy ma swoje zalety i wady i nie dyskredytuję żadnego z nich. Każdy ma swoje przeznaczenie.

Serdecznie pozdrawiam

nyny
18.10.12, 12:02
Nikt nikomu nie broni skakania po producentach, jakich akurat do "zlecenia" potrzebuje.
Tyle, ze mozna to zrobic u jednego dostawcy i tyle, ja preferuje wlasnie takie rozwiazanie, chocby z tego powodu, ze sobie moge wymiennie korzystac ze szpeja.
Chociaz obecnie o ironio jakos temu preferowanemu rozwiazaniu zaprzeczam posiadajac trzy systemy ;)

Dla mnie profesjonalny producent to taki, ktory dostarcza rozwiazania dla wszystkich, i tych maluczkich, profesjonalistow (i nie wyznaje zasade, ze profesjonalista to tylko ten co bierze kase za swoje "dziela") i tych wielich ikon bedacych ambasadorami fotografii na swiatowym poziomie.

@grzyboo: jakbys nie wiedzial, lajka tez proboje innych czesci tortu niz tylko pro...


pozdro

pers
18.10.12, 15:11
Nie sądze aby to, że ktoś dostarcza rozwiązania dla wszystkich powodowało, że jest bardziej profesjonalny od tego, który dostarcza rozwiązania do wąskiego grona odbiorców.

Nyny - dlaczego masz aż 3 systemy skoro wyznajesz taką filozofię a nie inną? Wiesz to trochę dziwne jest... ;-)

Vindex
18.10.12, 15:32
No to chyba przespales N i jego kastraty.

pozdro

Nie przespalem - kastraty Nikona nie maja prawie natywnych obiektywow a uzycie przelotki i obiektywow z FF powoduje tylko ze przestaja byc uzywalne (pomijajac fakt ze tracking wtedy nie dziala) wiec ten argument jest srednio sensowny. Podobnie wyglada sprawa z NEX'ami - przelotki do szkiel z duzych luster sa tylko wymowka dla producenta zeby nie robic natywnych szkiel

nyny
18.10.12, 15:33
Nyny - dlaczego masz aż 3 systemy skoro wyznajesz taką filozofię a nie inną? Wiesz to trochę dziwne jest... ;-)
Prosze Cie bardzo - juz tlumacze:
Jeden, wiodacy do orki w terenie, niestety/stety zwal jak zwal na razie niezagrozona pozycja tak u mnie prywatnie jak i w przyrodniczym swiatku
Drugi, sie zonie body podobalo i filmy krecilo, a nie smiem zadzierac z druga polowa i nie zaryzykowalbym nawet w myslach siniakow pod oczyma.
Trzeci, kupilem bo Nikon wtedy mial strasznie drogie kastraty w postaci V1, a ja nie chcialem wydawac na cos do kieszeni wiecej niz okreslona sume pieniedzy, wiec powrocilem na lono Olka i kupilem pena.
Teraz mam juz nieco szpeja olka i zal mi tego wyprzedawac. Chetnie kupilbym blizniaczy do duzego system, bo ceny Nikonowych kastratow juz bardziejsze dla mnie sa.

pozdro

Vindex
18.10.12, 15:39
Teraz mam juz nieco szpeja olka i zal mi tego wyprzedawac. Chetnie kupilbym blizniaczy do duzego system, bo ceny Nikonowych kastratow juz bardziejsze dla mnie sa.
pozdro

Blizniaczy to on jest chyba wylacznie pod wzgledem napisu na body ...

nyny
18.10.12, 15:45
Blizniaczy to on jest chyba wylacznie pod wzgledem napisu na body ...
Ke?
Kupujesz przejsciowke i zapinasz szpej z duzego, wiec poniekad mozna sie pokusic o tak frywolne okreslenie jakim jest blizniaczy. Zwlaszcza, w kontekscie walajacego sie u mnie szpeja duzego N.

pozdro

LuiN
18.10.12, 18:31
Zobacz cyfrówki z przed dziesięciu lat, i porównaj z dzisiejszymi. To tylko 10 lat, a jaka przepaść :-)

Heh, pamiętam rozmaite recenzje. Z racji mocnej cyfryzacji tych cudów prędzej można było o nich przeczytać w gazetach komputerowych niż poświęconych fotografii. A ile było wojen cyfra vs. analog. Swojego pierwszego pstrykacza (Canon PowerShot A200) sprzedałem zawodowcowi... wziął bo światłomierz podobno z niego dobry:-)

Vindex
18.10.12, 22:20
Ke?
Kupujesz przejsciowke i zapinasz szpej z duzego, wiec poniekad mozna sie pokusic o tak frywolne okreslenie jakim jest blizniaczy. Zwlaszcza, w kontekscie walajacego sie u mnie szpeja duzego N.

pozdro

Podpiac to te szkla mozna do dowolnego body przez przejsciowke - co najwyzej AF nie bedzie. Pytanie po co podpinac szkla ktore sa wieksze od body - w niektorych wypadkach wielokrotnie. To juz D3200 sprawdzi sie duzo lepiej a i drozszy nie bedzie

barmichal76
18.10.12, 22:24
na 500px zaglądam regularnie, a do głowy jeszcze mi nie przyszło, żeby patrzeć jakiego aparatu użył autor...

nyny
18.10.12, 22:42
Podpiac to te szkla mozna do dowolnego body przez przejsciowke - co najwyzej AF nie bedzie. Pytanie po co podpinac szkla ktore sa wieksze od body - w niektorych wypadkach wielokrotnie. To juz D3200 sprawdzi sie duzo lepiej a i drozszy nie bedzie
To najwyzej to clue sprawy.
No i po to, ze jak chce to sie miesci w kieszeni, a jak nie chce to przyjmie na bagnet wszystko w systemie.
Widzisz roznice?

pozdro

MCR
18.10.12, 23:13
Pozwolę sobie włączyć się do dyskusji. Wiem, że na tym forum jestem dość młody stażem. Wiem, że być może czasami warto wykorzystać okazję by siedzieć cicho. Niemniej, nie jest to zgodne z moim charakterem.
Kiedy czytałem posty z ostatnich kilkudziesięciu stron, doszedłem do wniosku, że tak naprawdę - bez względu na forum systemowe - można wskazać pewne prawidłowości. Są osoby zapatrzone w system i gotowe walczyć na śmierć i życie (pentalibowie, olytalibowie etc.), udowadniając, że system z którego korzystają jest naj.. naj.. na świecie. Są osoby, które postanowiły zmienić system, ale pozostały na forum (z różnych przyczyn: znajomości, przyzwyczajenia, klimat). Są też osoby, które szukają rozwiązania swoich wątpliwości - zastanawiając się, czy przypadkiem efektem jakości ich prac nie jest przypadkiem wybór niewłaściwego systemu...
Jedni przekonują drugich, że tamci błądzą. Drudzy przekonują pierwszych, że jednak zmiana systemu spowodowała rzeczywisty rozwój. Trzeci natomiast rozważają, gdzie występuje problem: czy może w nich samych, czy w narzędziu.
Wydaje mi się, że każda ze strona ma swoje racje. Błędem natomiast jest patrzenie na całość li tylko przez pryzmat konkretnego systemu. Dlaczego więc jednym tak ciężko przekonać drugich o swojej racji? Wydaje mi się, że należy spojrzeć na sprawę trochę szerzej.
Każdy z nas zaczynał kiedyś przygodę z fotografią. Każdy jest na jakimś etapie rozwoju. Jedni dynamicznie się rozwijają, inni mają chwile zwątpienia i poszukują. Trzeci zwalają swoje problemy na ograniczenia sprzętowe.
Ta drogra prowadzi chyba do nikąd.
Dlaczego tak uważam? Może, trochę z obserwacji samego siebie. Zaczynałem od APS-C. Potem doszedłem do wniosku, że ogranicza mnie system i muszę znaleźć coś nowego. Padło na Canona i 5DMkI. Cud, miód i orzeszki. Na papierze. Kiedy miałem brać sprzęt ze sobą, to wielokroć rezygnowałem. Etap fascynacji FuFu minął, a kilogramy pozostały. Doszedłem do wniosku, że chyba warto wrócić do czegoś bardziej kompaktowego. No to powrót do Pentaksa i zgrabnych lusterek z małymi limitedami. Hurra... super. Do czasu. Nadal nie chciało mi się brać aparatu. Owszem, brałem go wcześniej, ale... nie zawsze miałem go pod ręką. Wkurzony wszedłem w x100. Miałem mały aparat zawsze przy sobie. Zacząłem robić zdjęcia częściej, ale łącznie było ich mniej. Były bardziej przemyślane a ja bardziej zadowolony.
Co to wszystko ma do rzeczy rozwoju systemu m4/3 i jego kierunku ?
Wydaje mi się, że czasami ciężko samemu sobie powiedzieć, że byłem, jestem i będę amatorem. Dlatego silenie się na sprzęt bezkompromisowy (nie oznacza to tańszy) nie zawsze da widoczny efekt finalny. Dla zawodowca sprzęt jest... tylko narzędziem. Nie obiektem westchnień czy onanizmu. Gdybym pewnie robił zdjęcia zawodowo, to dobrałbym sprzęt taki, który pozwoli mi zrealizować zadanie możliwie jak najlepiej, bez względu na pewne niedogodności (waga, rozmiar etc.) Ja wybrałem na początku sprzęt, który miał zapewnić mi rozwój. Przecież skoro jestem w dużym systemie, to zacznę od czegoś małego, potem mam możliwość przejścia na coś większego i w końcu wybiorę sprzęt profi i będę robił profi zdjęcia. Ale... nie będę. Bo zdjęcia profi to takie, na których ktoś zarabia na chleb. Dla mnie to będzie zawsze hobby. To po pierwsze. Po drugie, dla zawodowca chyba ważne są inne aspekty. Wcale nie (a może nie przede wszystkim) aspekty związane z tym, czym my się podniecamy. Co to jest - było widać chociażby na ostatnim EURO2012. W tle, gdzieś z tyłu całej imprezy otwarte było parę "naczep" TIR z napisem Service. Kilkaset obiektywów - od UWA po SuperTele. Wymiana na miejscu. Dla zawodowca (nie kotleciarza, bez urazy) serwis to podstawa. Nie pierniczenie o abberacjach, bokeh, dystorsjach. To są pierdoły. Ważne, ale tylko pierdoły.
Zatem czy dyskusje o wyższości Świąt jednych nad drugimi (z jakimi można spotkać się i tutaj) nie są potwierdzeniem tego, że jesteśmy i będziemy amatorami? Dlaczego nie można przyjąć tego, że sprzęt należy dobrać do potrzeb a nie odwrotnie? Niektórzy siedzą w systemie Olympusa od dawna. Okopali się i marudzą, że Olek jest be, bo oni wydali tyle pieniędzy a nie ma Fufu. Drudzy mówią, że jedynie Fufu jest drogą do samospełnienia. Trzeci znowu, że w sumie to matryca ma małe znaczenie. Każdy ma więc trochę racji, bo każdy potrzebuje czegoś innego. Czy nie można przyjąc tego, że m4/3 to - przekładając na inne obszary - system analogiczny do kartingu. Można tym pojeździć, pobawić się i mieć dużo frajdy. Nie muszę robić licencji na WRC. Tak samo, jak nie muszę mieć WRC by czuć się spełniony. Niektórzy nie zdają sobie sprawy z kosztów utrzymania takiego fotograficznego WRC, ani z limitów jaki taki system stawia. Czy zatem WRC jest złe? NIE! Jest inne. Nie można porównywać bezpośrednio karta do WRC. Bo chociaż ma podobne elementy (koła, silnik, kierownica) to jedna są różne maszyny. Tak jak sztuką jest dobranie narzędzia, tak samo sztuką jest przyznanie samemu sobie, że sprzęt i tak przerasta nasze możliwości. Przynajmniej moje. Gdyby tak nie było, to dzisiejsza fotografia nie byłaby w tym miejscu. Patrząc na zdjęcia Cartiera Bressona, Adamsa, Winogarda zastanawiamy się czym były robione? Chyba nie. Jak ktoś ma wątpliwości, czy sprzęt go ogranicza to niech wejdzie na np. 500px.com i wpisze swoją czy inną maszynę. Gdyby dzisiejszy sprzęt w jakimkolwiek systemie miał nas ograniczać, to co mieli powiedzieć wymienieni fotografowie ? Warto mieć więc trochę odwagi i przyznać samemu sobie, że jest się amatorem i fakt, czy będzie się miało system X czy Y, matrycę X czy Y tego faktu nie zmieni. Bo to nie sprzęt decyduje o tym, czy ktoś jest profesjonalistą. Tak samo jak to, że ktoś tam do znanych magazynów robi zdjęcia Olympusem nie oznacza, że jest to sprzęt profi. Bo profi, to suma sprzętu i całej otoczki, którą jako amatorzy i tak nie wykorzystamy.
Jedyne co martwi, to fakt, że dajemy się wkręcać marketingowi firm. Wszystkich firm. Tak oto, powszechny i zwykły mały obrazek awansował do Pełnej Klatki, która to w powszechnym odbiorze znaczy dla wielu więcej niż średni format. Przecież wystarczy kupić analogowego OM-a, kupić np. HP5 i zrobić 36 klatek. Wydatek - 300 zł ? Nawet dać do skanowania i odebrać płytę. Czy wszystkie fotki muszą mieć kremowy bokeh i GO grubości włosa? Ile świetnych zdjęć, które przeszły do historii opiera się na małej GO? Może podnieta GO wynika z tego, że łączy się ją właśnie z FuFu, bo tam łatwiej ten efekt uzyskać. Nie wiem.
Kochani, jako nowa osoba na tym forum proszę o jedno: nie narzekajcie. Macie świetne sprzęty o super możliwościach, do tego wsparcie w formie Klubu Jedi (to naprawdę wiele). Co was tak naprawdę ogranicza? Czy gdyby jutro Olympus przestał istnieć to aparaty by się zapsuły? Do dzisiaj wielu robi Contaksami zdjęcia. Tak samo minoltą czy innymi zapomnianymi markami. Nie szukajmy dziury w całym. Rację więc ma i nyny, karol i inni. Każdy z nich potrzebuje trochę innego narzędzie, ale to nie oznacza, że dostępne chociażby w m4/3 sprzęty są nieprofesjonalne li tylko dlatego, że nie mają właściwej marketingowo matrycy.
m4/3 ma się więc dobrze i nic nie wskazuje na to by coś było nie tak. Róbmy zdjęcia a marketing zostawmy na boku.
Podsumowując, strach przed tym, by nie być posądzony o bycie amatorem (no bo przecież jak to) wymusza czasami na nas głupie rzeczy - rzucanie się motyką na słońce. Czy naprawdę każdy musi być licencjonowanym kierowcą WRC, jeżeli jest pasjonatem motoryzacji? Czy nie lepiej mieć frajdę z tego, że można pojeździć sobie kartem? Czy to oznacza, że jestem gorszym od kierowcy WRC? Jeżeli tak, to dawajcie sponsorów, bo Polska stoi Kubicami fotografii!

chreasy
19.10.12, 00:11
...Amen

Post do przyklejenia :wink:

Dobranoc

:olekrulez1:

RobertW3D
19.10.12, 00:52
Kochani, jako nowa osoba na tym forum proszę o jedno: nie narzekajcie.
W pełni się z Tobą zgadzam - (nie)stety (zależy od punktu widzenia) w DNA tego forum wpisane jest narzekanie na system, producenta i najlepiej cały świat. Gdy parę lat temu przestawałem się udzielać na forum, to było narzekanie, że nie wiadomo co będzie z 4/3. Gdy teraz wróciłem, to jasno widać, że coś się skończyło a coś innego zaczęło ... Szkoda tylko, że wciąż jest tak wiele osób, które na przemian narzekają i wmawiają na siłę sobie i innym, że gdzieś indziej jest inny lepszy świat. A co gorsza, że dopóki się do niego nie wejdzie dopóty nie będzie się robić lepszych zdjęć. I zamiast wchodzić na forum by zobaczyć jakie zdjęcia robią inni (a wiele z nich jest znakomitych), nauczyć się czegoś nowego (jest od kogo!), podyskutować o zdjęciach (jest z kim), pomóc sobie z różnymi problemami (zawsze się znajdzie pomocna dłoń), to wciąż na pierwszym miejscu pod względem komentarzy i odwiedzin widać wątki gdzie prym wiodą trole, a inni próbują leczyć kompleksy zwalając winę na producenta.

epicure
19.10.12, 00:54
Nie przesadzajcie. Na każdym forum się narzeka na to lub tamto. Różnica polega na tym, że tutaj nie dostaje się za to banów.

RobertW3D
19.10.12, 01:02
Nie przesadzajcie. Na każdym forum się narzeka na to lub tamto. Różnica polega na tym, że tutaj nie dostaje się za to banów.
I może to jest błąd? ;)
Takie grupowe podkopywanie morale niczemu dobremu nie służy (no może poza późniejszymi ciekawymi ofertami na allegro do osób wyprzedających system ;) )

dobas
19.10.12, 01:02
I może to jest błąd? ;)
Takie grupowe podkopywanie morale niczemu dobremu nie służy (no może poza późniejszymi ciekawymi ofertami na allegro do osób wyprzedających system ;) )

I o to właśnie chodzi ;)

epicure
19.10.12, 01:17
Takie grupowe podkopywanie morale niczemu dobremu nie służy (no może poza późniejszymi ciekawymi ofertami na allegro do osób wyprzedających system ;) )

Jeśli czyjaś negatywna opinia na temat sprzętu, którego używasz, osłabia Twoje morale, no to problem faktycznie istnieje, ale raczej nie leży po stronie osoby wyrażającej tę opinię. Ja tu nie widzę żadnych grupowych szarży narzekających. Na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby, które notorycznie męczą bułę, bo to leży w ich naturze. A te bardziej wyważone krytyczne opinie są jak najbardziej pożyteczne. Jak myślisz, czy Olek zmieniłby matryce w całej linii swoich aparatów, gdyby wszyscy klienci (lub potencjalni klienci) rozpływali się w zachwytach nad dotychczasowymi sensorami Panasa? Wątpię...

Vindex
19.10.12, 01:19
To najwyzej to clue sprawy.
No i po to, ze jak chce to sie miesci w kieszeni, a jak nie chce to przyjmie na bagnet wszystko w systemie.
Widzisz roznice?

pozdro

Rozumiem ze brak AF jest be ale brak AFC juz OK? Coz z tego ze mozesz podpiac do tego body obiektywy z FF jak taki zestaw nadaje sie co najwyzej do przypiecia do statywu bo ani tam gripa nie ma ani nijak to nie jest wywazone. Ze o braku tego "koniecznego" plytkiego GO i wysokiego ISO nie wspomne

tojaro
19.10.12, 09:10
MRC ma pisane. Prawie powieść... dużo znanych frazesów. Tylko z jednej strony gdyby wszyscy mieli banana na gębie - to albo ich by dawno zamknęli albo byśmy w szałasach siedzieli - bo po co szukać co innego, jak tak jest fajnie. Forum jest po to aby sobie popisać, ulżyć itp. Tak jak pisze Epicure bez opinii - ta rodzi sprzedaż - nie byłoby zmian i unowocześniania w naszym hobby. Kto wie, a może posty co niektórych tu tłumaczą pewnym notablom na japoński :) Poza tym jak ponarzekać i pomarudzić to najlepiej wśród swoich, i nie maiłem na myśli rodziny i żon/kobiet/kochanek

apz
19.10.12, 09:20
Rozumiem ze brak AF jest be ale brak AFC juz OK? Coz z tego ze mozesz podpiac do tego body obiektywy z FF jak taki zestaw nadaje sie co najwyzej do przypiecia do statywu bo ani tam gripa nie ma ani nijak to nie jest wywazone. Ze o braku tego "koniecznego" plytkiego GO i wysokiego ISO nie wspomne

Mam tak ze swoimi body i szklami , które lubię, i nie przeszkadza mi to. I nie umowiłem się z nynym...
Jak znajdziesz swoje ku temu powody, mniej dolegliwe są trudności czy niedoskonałości sprzętowe.

Janko Muzykant
19.10.12, 11:10
Są osoby zapatrzone w system i gotowe walczyć na śmierć i życie (pentalibowie, olytalibowie etc.), udowadniając, że system z którego korzystają jest naj.. naj.. na świecie.
To grupa ludzi potrzebująca wsparcia z zaplecza, identyfikacji z czymś - z pieskiem, szalikiem kibica albo - jak tu - z marką aparatu. Sami słabi, w grupie lżej, żadnej w tym filozofii. Próby merytorycznej dyskusji z definicji niemożliwe. Czasem takim przechodzi, jednak częściej doznają zawodu czy tak zwanego olśnienia i z sympatyków stają ją wrogami odnajdując się w kolejnym jedynie słusznym obozie.

Podsumowując, strach przed tym, by nie być posądzony o bycie amatorem (no bo przecież jak to)
A to już w ogóle jest śmieszne. Nie ubliżając zawodom wykonywanym, powiedzmy sobie szczerze - zawodowy fotograf to raczej niziny i finansowe, i intelektualne, i perspektywiczne. Właściwie więcej wymaga się od pana koparkowego, bo prowadzenie koparki jest trudniejsze od robienia najzupełniej poprawnych zdjęć, do tego dobrze płatne i elitarne. I żeby nie było, sam także żyję ze zdjęć, choć raczej z nietypowych (bo od typowych są zastępy chętnych z ofertą, która sprawia, że mnie się nawet butów ubrać nie chce, nie mówiąc o wyjściu w plener), ale niechętnie się do tego przyznaję, bo i nie ma się czym chwalić.

Nie raz już mówiłem, ale powtórzę znowu: fotografia to taka skundlona sztuka, pozwala każdemu, kto chciałby ''wyżej'', a nie potrafi pisać, grać, lepić, sklejać, dziergać itd, poczuć to ''wyżej''; pobyć przez pięć minut ''kimś na dzielni''. Oczywiście nie każdy tak do tego podchodzi, ale sporo, zwłaszcza młodych, głęboko ''wierzących'' i zaangażowanych forumowo, z portfolio głównie lasek (znajomych i znajomych znajomych) w dziwnych pozach.
Po kilku latach przychodzi etap kompakta do pstrykania kolejnych urodzin dziecka i wyjazdów do Egiptu, a portfolio znika z sieci albo trafia na cmentarzysko różnych ''plfoto'', których całe lata nikt nie ogląda.

MCR
19.10.12, 11:26
MRC ma pisane. Prawie powieść... dużo znanych frazesów. Tylko z jednej strony gdyby wszyscy mieli banana na gębie - to albo ich by dawno zamknęli albo byśmy w szałasach siedzieli - bo po co szukać co innego, jak tak jest fajnie.
Chyba do końca nie zrozumiałeś mojej opinii (albo napisałem to mało czytelnie, co bardziej prawdopodobne): narzekajmy na to, co rzeczywiście jest do bani. Przykład? Proszę bardzo: w dobie gonitwy na megaISO, zarówno Olympus jak i Fuji dokonuje oszustwa. Nie da się tego nazwać inaczej. By w papierach i tabelkach wyglądało to ładnie, dostajemy sprzęt (np. OM-D, Fuji X100), który ma wspaniałe użyteczne duże ISO (200-25600). Prawda? Tylko, że pomiary pokazują, że ta dwójka producentów oszukuje nas - odbiorców (trochę zresztą, na nasze własne życzenie). ISO200 w OM-D to tak naprawdę ISO 107, ISO1600 to... 782, a magiczne superużywalne ISO3200 to rzeczywiste ISO 1489... Gdyby dla przykładu Olympus (czy Fuji, co będę starał się wykazać w teście jaki zamierzam przeprowadzić dzięki uprzejmości Kolegów z tego forum w listopadzie) napisał rzetelnie jakie daje ISO OM-D, to larum byłoby podniesione do sześcianu. No bo jak to, inno mają używalne 6400 a my nie. Inni mają świetną dynamikę dla ISO200 a my nie.... Natomiast to, że możemy ustawić sobie cyferkę (a nie rzeczywistą wartość) daje +10 punktów do dobrego samopoczucia, bez próby chociażby weryfikacji tego co daje producent.
To jest wg mnie jeden z rzeczywistych problemów. Czy ktoś ten temat na forach Fuji/Olympusa podnosił na tyle mocno, by wpłynąć na producentów by nie oszukiwali nas, czyli odbiorców? Załóżmy roboczo: chcę skorzystać ze słonecznej szesnastki: w przypadku jednego i drugiego aparatu, mogę spokojnie zostawić ISO200 i nie kombinować z obniżaniem wartości dla czasu/przesłony. Gdybym trzymał się tego, co daje producent, to ustawienie ISO200 powinno spowodować, że albo czas, albo przesłonę muszę zmniejszyć o wartość EV (zasada: ISO100 f16 1/100s). Zrobiłem test na X100 i rzut oka na histogram pokazuje, że gdzieś 3/4 EV jest niepoprawnie. Dlaczego? Ano dlatego, że ISO200, to tak naprawdę ISO127...
Nie chodzi mi więc o pełne zadowolenie zawsze i wszędzie i brak krytycyzmu do sprzętu. Natomiast narzekanie na m4/3, że nie daje tego co inne systemy jest w mojej ocenie narzekaniem dla samego narzekania. Jeżeli znajdę chwilę, to napiszę też parę swoich przemyśleń o grupie "profesjonalistów" (nie zamierzam nikogo obrażać), którzy jak zaczynają zdanie: a w kościele bez tego nie da rady...
Uważam więc, że wiele osób narzeka, przykrywając swój brak umiejętności wydumanymi problemami sprzętowymi. W 2009 roku, na forum pentaksa napisałem taką przypowiastkę. Nie sądziłem, że się aż tak sprawdzi:

"Rok 2018, Polska, Poznań - zapis archiwalny rozmowy na forum P@PL

Smoczyk napisał :
Nienawidzę Pentksa! Naprawdę.
Wczoraj byłem na meczu finałowym Euro. Miejsce jak marzenie - tuż przy linii autu. Moja rodzina po drugiej stronie boiska - wymarzone zatem miejsce.
Wziąłem K60D i obiektyw DA^500. ISO standardowo ustawiłem na 512 (jak ktoś woli starą nomenklaturę - 512000) - wyżej nie lubię bo się jakiś szum pojawia.
Kolega obok siedział z Nikonem D3xgddx. Kiedy chciałem robić już zdjęcie rodzinki, okazało się, że sprzęt źle rozpoznał twarze rodzinki (w domu 4 razy wprowadzałem je do matrycy systemowej). Jak zwykle, z 250 metrów nie rozpoznał twarzy. Porażka. Nie wspomnę o dźwięku. To ma być 5+1 ? Lewy, tylny kanał jak zwykle zebrał złe częstotliwości. Dodatkowo, złącze światłowodowe wolne jak mało co. Zrzut zawartości 2 terabajtów danych zajmuje 10 minut. Na Nikonie 5 minut. Porażka.
Poza tym, AF jak zwykle działa źle. Widać jak na dłoni było, że zawodnik na środku pola przejmując piłkę pójdzie na bramkę. Włączyłem śledzenie. Po 30 sekundach, gdy prawie padała bramka dostałem pytanie czy chcę na pewno kontynuować tryb foto/video czy tylko foto. 4 sekundy straciłem - to jest jakieś 100 zdjęć. Kto mi to odda ? To ma być sprzęt dla zaawansowanego amatora ? Niech Pentax uczy się od Nikona....
Nie wspomnę o błędnie działających programach.
Kiedy wybieram tryb Cartier-Bresson to nie robi tego tak jak powinien. Winietka za mocna i obiekt za mało rozmazany. Kolejna porażka. Trochę lepiej jest przy programach Penn czy też Winogrand, ale i tak szału nie robi. Zaczynam mieć dość tego systemu.
Najgorsze co mnie spotkało to jednak dzisiejsze fotografowanie. W canonie kolegi, w griboksie ma 5 świateł przenośnych. U nas - porażka, ledwie 3. Dodatkowo, kiedy wprowadzam do aparatu rozmiar pomieszczenia i ustawienie modela, to te małe światełka rozstawione mogą być tylko wg 2, góra 3 programów tematycznych... Dodatkowo światełka mają ten problem, że działają tylko tydzień na bateryjce. Dzisiaj właśnie padła jedna podczas sesji.
Jeżeli dodam to tego, że nie mogę pobrać ustawień i klimatu zdjęcia pobranego z internetu to już porażka. Trzeba czekać, aż update do firmware wydadzą. Kolega z Canona nie musi. Wczoraj Nikelson dostał nagrodę WorldPress Photo i chciałem zrobić fotkę w jego stylu. Jak podały optyczne.pl największy rozrzut od oryginału robi Pentax.
Zatem podjąłem decyzję - zmieniam system. Mam go serdecznie dość."

Link: http://pentax.org.pl/viewtopic.php?p=440960&sid=e53109d2a75f6d580da3264cfc622ff5#440960

Rzeczywisty pomiar ISO dla FujiX100: http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Fujifilm/FinePix-X100
Rzeczywisty pomiar ISO dla OM-D: http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Olympus/OM-D-E-M5

---------- Post dodany o 11:26 ---------- Poprzedni post był o 11:16 ----------


To grupa ludzi potrzebująca wsparcia z zaplecza, identyfikacji z czymś - z pieskiem, szalikiem kibica albo - jak tu - z marką aparatu. Sami słabi, w grupie lżej, żadnej w tym filozofii. Próby merytorycznej dyskusji z definicji niemożliwe. Czasem takim przechodzi, jednak częściej doznają zawodu czy tak zwanego olśnienia i z sympatyków stają ją wrogami odnajdując się w kolejnym jedynie słusznym obozie.
W pełni zgadzam się z tym stwierdzeniem. Zmieniają się jedynie kolory turbana(u), natomiast talibanizm pozostaje. Przykładów tego naprawdę jest mnóstwo. Może to z jednej strony próba pokonania dysonansu pozakupowego po przejściu na nowy system, może próba przekonania innych, że jest się odkrywcą, niczym w platońskiej alegorii jaskini...

Jan_S
19.10.12, 11:27
temat ISO w OMD był wałkowany wielokrotnie, nawet w pewnym momencie zdominował wątek https://forum.olympusclub.pl/threads/84014-matryca-e-m5-oceniona-na-dxmark.com
Wniosek wszakże był taki że "i cóż z tego że ISO 1600 w OMD jest mniej czułe niż u konkurencji skoro i tak ISO 3200 jest tak samo dobre albo i lepsze niż ISO 800 w starszych m4/3"

Ale tak, popieram, chciałbym żeby cechowanie ISO było możliwie bliskie wzorca

barmichal76
19.10.12, 12:01
"przypowiastka" przednia :)

co do iso - dla niektórych realne 200 w OM-D około 100 ISO - to może być zaleta

epicure
19.10.12, 12:14
Rzeczywisty pomiar ISO dla FujiX100: http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Fujifilm/FinePix-X100
Rzeczywisty pomiar ISO dla OM-D: http://www.dxomark.com/index.php/Cameras/Camera-Sensor-Database/Olympus/OM-D-E-M5[COLOR=Silver]


Te pomiary nie uwzględniają tego, o ile producent podciąga ISO programowo. Więc rozważania o tym, jaka wyjdzie ekspozycja na fotografiach, są pozbawione sensu na podstawie tych pomiarów.

Chyba nie chcesz powiedzieć, że zdjęcia z iso 1600, 3200 i 6400 z Fuji X100 niczym się nie różnią? Przecież wg DXO to ta sama czułość.

MCR
19.10.12, 12:51
Te pomiary nie uwzględniają tego, o ile producent podciąga ISO programowo. Więc rozważania o tym, jaka wyjdzie ekspozycja na fotografiach, są pozbawione sensu na podstawie tych pomiarów.

Chyba nie chcesz powiedzieć, że zdjęcia z iso 1600, 3200 i 6400 z Fuji X100 niczym się nie różnią? Przecież wg DXO to ta sama czułość.
Programowe modyfikacje robione przez producenta w efekcie finalnym dają mi to, że ISO6400 to tak naprawdę ISO1600 podbite o 2EV. Oznacza to, że w programie do obróbki RAW, próba podbicia o kolejny EV może dać marny efekt, bo producent zabrał mi znaczną część zapasu ekspozycji. Czy o to zatem chodzi? Wydaje mi się, że chyba nie. Programowe obniżenie ISO do 100 również nie daje spodziewanego przyrostu w zakresie dynamiki, bo jak miałoby to być zrobione, skoro tak naprawdę jest to ISO107 udające ISO200 (czyli natywnie robi 100, potem +1EV programowo). Ustawienie więc "opcji sztucznego" ISO100 oznacza co? Nie podbijanie programowe o 1EV oraz wydłużenie czasu o 1 jednostkę ekspozycji? Skoro tak, to matryca natywnie ma ISO100-1600 a nie 200-3200. Chyba, że się mylę...
Osobiście czekam, aż któryś producent w ramach popularnego sprzętu wyda (kosztem sztucznych ISO6400/12800/25600) ISO 50. Albo 25.
Właśnie o to mi chodzi, że w pogoni za wysokim ISO, producenci stosują sztuczki, które chyba niekorzystnie odbijają się na końcowym odbiorcy.

epicure
19.10.12, 13:09
Programowe modyfikacje robione przez producenta w efekcie finalnym dają mi to, że ISO6400 to tak naprawdę ISO1600 podbite o 2EV.

A iso 1600 podbite o 2 EV to nic innego, jak iso 6400.


Oznacza to, że w programie do obróbki RAW, próba podbicia o kolejny EV może dać marny efekt, bo producent zabrał mi znaczną część zapasu ekspozycji.

Należałoby to sprawdzić, bo wcale nie jest powiedziane, że podbicie czułości na matrycy (nie jestem ekspertem, ale odbywa się to chyba w przetworniku A/D) będzie lepsze, niż podbicie go w sofcie. Może być też na odwrót i prawdopodobnie tak właśnie jest, skoro producenci stosują ten zabieg. Choćby sam fakt podbicia sygnału już po jego odszumieniu może dawać lepsze rezultaty, niż wzmacnianie sygnału razem z szumem.


Programowe obniżenie ISO do 100 również nie daje spodziewanego przyrostu w zakresie dynamiki, bo jak miałoby to być zrobione, skoro tak naprawdę jest to ISO107 udające ISO200 (czyli natywnie robi 100, potem +1EV programowo). Ustawienie więc "opcji sztucznego" ISO100 oznacza co? Nie podbijanie programowe o 1EV oraz wydłużenie czasu o 1 jednostkę ekspozycji? Skoro tak, to matryca natywnie ma ISO100-1600 a nie 200-3200. Chyba, że się mylę...

Obniżanie czułości to nie to samo.


Osobiście czekam, aż któryś producent w ramach popularnego sprzętu wyda (kosztem sztucznych ISO6400/12800/25600) ISO 50. Albo 25.

Przyjdzie taki czas, że gładkie jak pupa niemowlaka iso 25.600 przestanie już robić wrażenie i wtedy producenci wezmą się za niskie czułości. Póki co jednak wykorzystują marketingową przewagę wysokich czułości, tak jak to było przez długi czas z ilością megapikseli.


Właśnie o to mi chodzi, że w pogoni za wysokim ISO, producenci stosują sztuczki, które chyba niekorzystnie odbijają się na końcowym odbiorcy.

Ja widzę same korzyści.

pers
19.10.12, 14:02
MCR - tyle się opisałeś o tym aby ludzie przestali porównywać, krytykować i zaczeli cieszyć się z robienia zdjęć, a sam rozpocząłeś nową debatę na temat ISO ;-) Tak to już jest, że ludzie po prostu lubią dyskusje, porównania, a nawet potyczki słowne :-)

Janko Muzykant
19.10.12, 15:01
Programowe modyfikacje robione przez producenta w efekcie finalnym dają mi to, że ISO6400 to tak naprawdę ISO1600 podbite o 2EV.
He, a niby jak wygląda ''iso'' w świecie cyfrowym? To wszystko mieszanina działań elektroniki i softu, czasem niemożliwa do rozdzielenia.

Widzę, że znowu co niektórzy się wpuszczają w dyskusję o ilości diabłów mieszczących się na końcu szpilki. A prawda jest tylko jedna: zrobić test tego, czego się oczekuje: jak zadowoli - brać, jak nie - szukać innego. Bo liczenie tego, co jest niepoliczalne (jak choćby charakter szumu w funkcji dynamiki i czułości) sprowadza do teologii.

MCR
19.10.12, 15:38
MCR - tyle się opisałeś o tym aby ludzie przestali porównywać, krytykować i zaczeli cieszyć się z robienia zdjęć, a sam rozpocząłeś nową debatę na temat ISO ;-) Tak to już jest, że ludzie po prostu lubią dyskusje, porównania, a nawet potyczki słowne :-)
...a tam, w sumie nie miałem takiego zamiaru, by coś na nowo rozpoczynać. Dlatego zamykam się i idę po południu porobić trochę zdjęć.

nyny
19.10.12, 17:50
Rozumiem ze brak AF jest be ale brak AFC juz OK? Coz z tego ze mozesz podpiac do tego body obiektywy z FF jak taki zestaw nadaje sie co najwyzej do przypiecia do statywu bo ani tam gripa nie ma ani nijak to nie jest wywazone. Ze o braku tego "koniecznego" plytkiego GO i wysokiego ISO nie wspomne
Moc, a nie uzywac to chyba jednak roznica niz nie moc wogole...
A na ulomnosci operatora to malo kto poradzi niestety...


pozdro

nightelf
19.10.12, 20:40
Taka ludzka natura, że zawsze będzie się porównywało.

Aparat to tylko narzędzie, ale bardzo użyteczne :)

romeq
19.10.12, 20:44
"Należałoby to sprawdzić, bo wcale nie jest powiedziane, że podbicie czułości na matrycy (nie jestem ekspertem, ale odbywa się to chyba w przetworniku A/D) będzie lepsze, niż podbicie go w sofcie. Może być też na odwrót i prawdopodobnie tak właśnie jest, skoro producenci stosują ten zabieg. Choćby sam fakt podbicia sygnału już po jego odszumieniu może dawać lepsze rezultaty, niż wzmacnianie sygnału razem z szumem."

Witam
Tak właśnie jest. Szumy są wzmacniane do kwadratu.
Pozdrawiam. romeq

Vindex
21.10.12, 14:44
Moc, a nie uzywac to chyba jednak roznica niz nie moc wogole...


Jasne ze wiekszy wybor jest lepszy - adaptery pozwalajace na podpiecie innych szkiel tez sa fajna opcja. Tyle ze chyba nikt nie twierdzi ze Leika jest systemem blizniaczym do m43 bo do obu da sie podpiac te same obiektywy ...



A na ulomnosci operatora to malo kto poradzi niestety...
pozdro

Przykre - skonczyly sie argumanty wiec przyszedl czas na wycieczki osobiste ...

nyny
21.10.12, 18:16
Przykre - skonczyly sie argumanty wiec przyszedl czas na wycieczki osobiste ...
Gdzie sie skonczyly?
Napiaslem dosadnie, ze skoro nie potrafisz latac i normalnie uzywac zestawu z obiektywem duzego systemu zapietego do malego body to jest raczej Twoj problem. Wyobraz sobie, iz nie wszyscy musza go podzielac, jakos nie mam problemow z bieganiem z 300/2.8 czy 500/4.0 zapietym do d300s i to z gripem/d3s. Trzymalem tez v1 z 500/4.0 i nic specjalnie sie nie zmienilo w tym wzgledzie, wot i tak punkem oparcia jak w przypadku duzego jest szklo, a nie body. Takze ergonomia w rekach trzymajacego.

pozdro

epicure
21.10.12, 18:38
Jest pewna granica wielkości i wagi szkła, po przekroczeniu której wygodniej się go używa z większym i cięższym korpusem.

apz
21.10.12, 18:44
Jest pewna granica wielkości i wagi szkła, po przekroczeniu której wygodniej się go używa z większym i cięższym korpusem.

Tu się zgadzam, chociaż nie widzę specjalnej różnicy w obsłudze ZD 90-250 czy ZD 300 z E-30 lub EM-5. jest podobnie niewygodnie , pomijając funkcjonowanie AF oczywiście.