Zobacz pełną wersję : Republika Czadu moim okiem
Idąc w ślady za Chimolem :) i jego wątkiem '' Afganistan moim okiem '' założyłam także wątek ze zdjęciami z misji w Afryce. Mam trochę wolnego czasu to postaram się pokazać kilkanaście może i więcej fotek z jednego z najbardziej biednych krajów w Afryce.
Bardzo ciekawe zdjęcia - czekam na resztę:)
Czołem Marylka!
To już widać, że będzie co oglądać! Czekam na rozwój wątku.
Pozdrawiam
Ja
Rafał Czarny
25.07.11, 14:59
Marylka, nie kombinuj za bardzo z obróbką, bo przefajnujesz. Zdjęcia są świetne, bronią się same, bez wspomagaczy. Czekam na dalszy ciąg.
Marylka, nie kombinuj za bardzo z obróbką, bo przefajnujesz. Zdjęcia są świetne, bronią się same, bez wspomagaczy. Czekam na dalszy ciąg.
Postaram się :) Kilka zdjęć w takiej tonacji zrobiłam, ciężko coś wyciągnąć z koloru. Dużo zdjęć zrobionych w ostrym słońcu i jest sporo cieni. Generalnie sporo dzieciaków bała się aparatu i robienia im zdjęć. Wierzą że aparat zabiera duszę. A o lampie to można było zapomnieć. I tak trochę się wspomagam obróbką.
Świetny wątek , bardzo ciekawa tematyka . Proszę o więcej
Interesujące zdjęcia, proszę o więcej.
Najbardziej podoba mi się 3.
Będzie więcej, będzie :) chcę to tak trochę w określonej kolejności. Trochę z patroli do obozów uchodźców, trochę widoków itp. Cierpliwości
Rafał Czarny
25.07.11, 16:03
Marylka, napisz kilka słów - co Ty tam robisz?
Zawsze takie zdjęcia wzbudzają emocje. Z Twoimi nie jest inaczej.
Za Rafałem Czarnym - przydałaby się szersza fabuła.
Początek bardzo obiecujący :)
Marylka, napisz kilka słów - co Ty tam robisz?
za Rafalem oraz poprosze jakis delikatny opis do zdjec. ciekawy swiata lazik jestem ale w takiej Afryce to ja nigdy nie bylem:)
bardzo ciekawy wątek oraz jeszcze lepsze zdjęcia pozdrawiam :wink:
Czadowo się zapowiada.
Za RC - te zdjęcia nie potrzebują kombinowania z obróbką, szczególnie bajer typu selektywny kolor może im tylko zaszkodzić. Też chętnie poczytam kilka słów o owej misji...
Czekamy na dalsze foty z "Czarnego Ladu".
Dajesz czadu fotami z Czadu
Marylka, napisz kilka słów - co Ty tam robisz?
A było się na misji w ramach I zmiany PKW Minurcat. A co do zdjęć, to prezentowane fotki pochodzą z obozu dla uchodźców z Darfuru - Sudanie. Takie codzienne zmaganie się dzieci z głodem i brakiem wody do picia nie mówiąc już o myciu.
fotki genialne , ladnie uchwycone , ale za Rafalem Czarnym sugerowalbym mniejsza ingerencje , takie fotki jak robisz maja w sobie duzo ladunku emocjonalnego i wieksza oprawa im nie potrzebna
fajnie jakby to bylo w formie fotoreportazu , z jakims chociaz krotkim tekstem , i ulozone tak zeby ukladalo sie w jakas spojna calosc
tak wg mnie bylo by chyba idealnie
gratulacje
Jacek
Kolejne fotki, pokazują codzienną prace przy wydobywaniu wody ze studni. 7 to właśnie studnia z bardzo zanieczyszczona wodą. Studnie te powstają zazwyczaj na wyschniętych '' wadi '' czyli korytach wyschniętych rzek. Tam jedynie można dokopać się wody. W porze suchej wszystkie zwierzęta i nie tylko, pasą się i poją. Czasami na takim odcinku 100 metrowym jest po kilkadziesiąt wielbłądów, kóz, psów, gdzie wszelkie odchody zpowrotem wędrują w glebę.
Dwojeczka swietna, pokazuje czym dla dzieci i nie tylko jest pragnie wody.
Picie z konewki. Zastanawiające jest to że nie potrafią pić z naczyń, nawet nie potrafią lub nie wiedzą nikt im nie pokazał że można podnieść tą konewkę i swobodnie się napić. Wszyscy kładli się na ziemie i pili.
Wciągający temat, o Afryce można dużo opowiedzieć samymi zdjęciami, ale dobrze też coś opisać słowami. Ciekawie się zaczęło, czekam jak inni - na więcej.
Słyszałem, że takie studnie są nieraz bardzo oddalone od wiosek?
Zgadza się, są oddalone. Miałam wrażenie że te dzieci koczowały tam całymi tygodniami.
Marylka, wątek super.
Mam jednak prośbe jak poprzednicy. Takie zdjęcia potrzebują szerszego opisu tak by można było sie przenieść do tego kraju i poczuć to co Ty tam czułaś, jak to widziałaś. Wiem, że nie kazdy jest pisarzem ale może jednak sprobujesz opisać co robiłaś, zwiedzałaś, jacy tam ludzie mieszkają, może jakieś ich zwyczaje? Co możesz i chcesz napisać to napisz bo jestem ogromnie ciekaw takiego właśnie opisu dnia codziennego.
zdjecie z dziewczynka przy studni bardzooooo mi sie podoba:)
jakie szkielko jesli mozna zapytac?
zdjecie z dziewczynka przy studni bardzooooo mi sie podoba:)
jakie szkielko jesli mozna zapytac?
A różnie, wtedy miałam chyba C40d + 28-135mm
Świetne foto.
Gratulacje.
Pozdrawiam i czekam - na jeszcze.
A różnie, wtedy miałam chyba C40d + 28-135mm
bardzo mi sie podoba:) jestem fanem wszelkich 135mm:) jeszcze raz pozdrawiam i oczywiscie czekam na wiecej
Marylka, wątek super.
Mam jednak prośbe jak poprzednicy. Takie zdjęcia potrzebują szerszego opisu tak by można było sie przenieść do tego kraju i poczuć to co Ty tam czułaś, jak to widziałaś. Wiem, że nie kazdy jest pisarzem ale może jednak sprobujesz opisać co robiłaś, zwiedzałaś, jacy tam ludzie mieszkają, może jakieś ich zwyczaje? Co możesz i chcesz napisać to napisz bo jestem ogromnie ciekaw takiego właśnie opisu dnia codziennego.
Co ja tam czułam ? to jakby się przenieść w czasy '' Chrystusowe '' palmy, osiołki, mieszkania z gliny. Ludność różnie nastawiona, czasami machali do nas czasami pokazywali że chcą nas zabić czy poderżnąć gardła. 85 % chora na aids i gruźlice, średnia wieku umierania 35 lat, kobiety nawet krócej.
madziazywczak
25.07.11, 20:11
wow super zdjęcia.
i powiem szczerze obróbka w pierwszej wrzucie bardzo mi się podoba.
gratuluje
z konewka daj na jakiś konkurs tematyczny , murowana wygrana
Typowa malutka osada. 11-fajne są niektóre malowidła na ścianach, prawdopodobnie zaklęcia przed wężami, pająkami, skorpionami i innymi gadami. Po prawej bardzo trujące drzewko a raczej jego owoce.
marylka swietny watek,swietne fotki .pzdr.
ps. za reszta nie przekabinuj z obrobka .
K_Puchatek
25.07.11, 20:47
Zdjęcia faktycznie kapitalne, choć MSZ bardzo smutne to co pokazujesz...
No ale to już "mój odbiór"... Foty przednie...
Pozdrawiam
Zdjęcia faktycznie kapitalne, choć MSZ bardzo smutne to co pokazujesz...
No ale to już "mój odbiór"... Foty przednie...
Pozdrawiam
Sad but True. Tak jest. My nie zmienimy tego świata. Wojna, klimat, brak wody, brak pomocy jakiejkolwiek doprowadza do takiego stanu, jaki tam jest.
LeonAmator
25.07.11, 22:49
Normalnie czaderskie są te fotki z Czadu ,a i pokazują prawdziwe życie a nie coś przygotowanego na pokaz turystom.Ekstra.
diabolique
25.07.11, 23:20
Świetny temat, szkoda, że pstrykane tak trochę bez kontekstu, wyizolowane z otoczenia. Tracą w ten sposób na przekazie.
Niemniej fajnie poznać inny świat.
A może tylko wyrwane z katalogów dla zilustrowania?
Fajny temat, ładne foty i bardzo smutne miejsce.
Siły i hartu ducha życze Ci Marylka. - AP.
http://www.olympusclub.pl/ciekawe-na-forum/republika-czadu-moim-okiem.html
Podoba mi się obróbka z pierwszych trzech zdjęć. Gdyby udało się utrzymać podobny styl przez wszystkie zdjęcia, moim zdaniem, dobrze by się to oglądało.
Rafał Czarny
26.07.11, 09:44
Podoba mi się obróbka z pierwszych trzech zdjęć.
Mnie się podoba z pierwszych dwóch. "Wszczepione" kolory na trzecim to już IMHO przefajnowanie.
Świetny temat, szkoda, że pstrykane tak trochę bez kontekstu, wyizolowane z otoczenia. Tracą w ten sposób na przekazie.
Niemniej fajnie poznać inny świat.
Sorry, ale na misje nie jedzie się po zdjęcia. Tu nie ma czasu ani możliwości takich żeby wpływać na kompozycje czy przekaz zdjęcia. Na misji odpowiadasz za ludzi ich życie i zdrowie, za powierzone zadanie i sprzęt niejednokrotnie warty kilkadziesiąt milionów zł. A kontekst zdjęć jest tu jakby nieistotny, aczkolwiek każdy może się doszukać czegoś.
diabolique
26.07.11, 13:31
Sorry, ale na misje nie jedzie się po zdjęcia.
A, to sorry. Myślałem, że będzie coś innego.
Czekając na '' KADU '' - czyli jakiś podarek. Zazwyczaj to była woda, ciastka, cukierki, gumy do żucia. Problemu nie było jak było tylko kilkoro dzieci, gorzej jak było ich więcej i co chwile jeszcze więcej, dochodziło wtedy do bójek miedzi nimi. Zazwyczaj chłopcy zabierali dziewczynkom wszystko. Zdjęcia zrobione niedaleko od obozu uchodźców w Amnabak.
ostatnia wrzuta utwierdza mnie w przekonaniu ,że mamy tu nowy bardzo ciekawie zapowiadający się wątek fantastyczne zdjęcia obróbka jak najbardziej na miejscu ,foty z tamtej części świata ,zawsze przyciągają egzotyzmem wyrazem . Twoja obróbka wydaje mi się pozwoli ci uniknąć wtórności w pokazywaniu tamtej części globu pozdrawiam JLB.. :cool:
Świetne zdjęcia. Uważam, że obróbka działa na ich zdecydowaną korzyść, zwłaszcza, jak podkreśliłaś, że robiłaś je niejako "przy okazji".
Druga wrzutka jeszcze lepsza. Obróbka dla mnie też ciekawa i oryginalna.
Ladny przekaz z "Czarnego Ladu" pierwsza fotka (grupa dzieci) swietna.
Rafał Czarny
26.07.11, 16:54
Ostatnie wrzutka - czapki z głów. Obróbka pasuje jak ulał. Największe wrażenie zrobiło na mnie pierwsze zdjęcie z dzieciakami. Niby takie zwykłe, pozowane, ale w kontekście (tragiczne ubóstwo jest oczywistym kontekstem) robi IMHO wielkie wrażenie.
Cieszy mnie to niezmiernie :) że podobają się wam moje zdjęcia.
diabolique
26.07.11, 17:47
Ostatnie foto ZNAKOMITE.
Świetna ta "ostatnia" wrzutka.
Jedyneczka - znakomita.
Pozdrawiam.
Wstrząsający reportaż - podkreślony świetnymi zdjęciami.
super! ogląda się jak zdjecia z epoki kolonialnej ostatnia seria extra! czekam na więcej
Witam!
Jestem pod wrażeniem Twojej osoby i Twojej działalności!!! To najciekawszy wątek, jaki tu czytałam. To ja szukam w bibliotekach literatury faktu a tu pod ręką coś takiego! Marylka opowiedz, jak to się stało, że wyjechałaś na taką misję? Czekam na ciąg dalszy!
Od samego poczatku z zapartym tchem sledze ten watek.
Mialam zamiar zapytac o to samo co Barbra, co tam robisz?
Czy to misja militaran czy cywilna, jakas ONG?
Misja oczywiście militarna ( bardziej humanitarna ) z ramienia ONZ. Jestem żołnierzem, więc jest to wręcz wpisane w mój zawód. Jak się tam dostałam ? po prostu, chciałam pojechać i zrobiłam wszystko żeby jechać. Wiele wyrzeczeń, tygodnie poza domem, rodziną, szkolenia poligony, zanim pojechałam musiałam przejść. Razem będzie tego z 6 miesięcy + misja 7 m-cy no i rok poza domem :). Na pewno zrobiła bym to jeszcze raz. Marzę jeszcze o misji w Somali ale póki co Polska nie bierze udziału, więc pozostaje Afganistan - kto wie ? :)
No proszę i nawet mamy kobietę w mundurze w naszych skromnych progach.:cool:
Ostatnie zdjęcia super tak jak pisze reszta. Idealnie dobrana obróbka, kadry również jak najbardziej udane. Czekamy na więcej.:wink:
Misja oczywiście militarna ( bardziej humanitarna ) z ramienia ONZ. Jestem żołnierzem, więc jest to wręcz wpisane w mój zawód. Jak się tam dostałam ? po prostu, chciałam pojechać i zrobiłam wszystko żeby jechać. Wiele wyrzeczeń, tygodnie poza domem, rodziną, szkolenia poligony, zanim pojechałam musiałam przejść. Razem będzie tego z 6 miesięcy + misja 7 m-cy no i rok poza domem :). Na pewno zrobiła bym to jeszcze raz. Marzę jeszcze o misji w Somali ale póki co Polska nie bierze udziału, więc pozostaje Afganistan - kto wie ? :)
czyli prawdziwy "OlyTalib"
ale to tylko żart oczywiście mam znajomych którzy byli na misji (wojnie) i mało tam do śmiechu
wyklikane z mobilka
Misja oczywiście militarna ( bardziej humanitarna ) z ramienia ONZ. Jestem żołnierzem, więc jest to wręcz wpisane w mój zawód. Jak się tam dostałam ? po prostu, chciałam pojechać i zrobiłam wszystko żeby jechać. Wiele wyrzeczeń, tygodnie poza domem, rodziną, szkolenia poligony, zanim pojechałam musiałam przejść. Razem będzie tego z 6 miesięcy + misja 7 m-cy no i rok poza domem :). Na pewno zrobiła bym to jeszcze raz. Marzę jeszcze o misji w Somali ale póki co Polska nie bierze udziału, więc pozostaje Afganistan - kto wie ? :)
no to zwiedzasz/zwiedzisz kawal ciekawego, czesto niedostepnego swiata:)
zdjęcia wspaniałe , chodż temat bardzo przykry z racji ogromu cierpienia i głodu jaki tam panuje
No tak, czyli to nie takie hop-siup... Podziwiam!!!!!!! Osobie cywilnej raczej byłoby trudno wyjechać na taką misję?
No tak, czyli to nie takie hop-siup... Podziwiam!!!!!!! Osobie cywilnej raczej byłoby trudno wyjechać na taką misję?
Czemu ? Jeżdżą i cywile, lekarze, ratownicy medyczni, stomatolodzy, tłumacze, elektrycy spawacze na pewno jeszcze wiele innych zawodów.
Zdjęci świetne. Obróbka idealna. Gratuluję zdjęć.
Marylka powiedz czy cywil ma szanse dostać się na taką misję. Cywil, który nie jest medykiem albo nie ma technicznego zawodu?
Czy dla takich ludzi pozostają raczej jakieś fundacje i organizacje humanitarne?
Fajnie by było żebyś opisała swoje wrażenia odrobinę szerzej. Bardzo jestem tego ciekaw.
Pozdrawiam
Zdjęci świetne. Obróbka idealna. Gratuluję zdjęć.
Marylka powiedz czy cywil ma szanse dostać się na taką misję. Cywil, który nie jest medykiem albo nie ma technicznego zawodu?
Czy dla takich ludzi pozostają raczej jakieś fundacje i organizacje humanitarne?
Fajnie by było żebyś opisała swoje wrażenia odrobinę szerzej. Bardzo jestem tego ciekaw.
Pozdrawiam
Cywilowi bez żadnych uprawnień będzie raczej ciężko dostać się na taką misję. Może jako wolontariusz gdzieś przy jakiejś fundacji. Jeżeli bardzo chcesz to może tu zajrzyj : http://www.unhcr-centraleurope.org/pl/og%C3%B3lne/kontakt.html
Kolejne dwie fotki dzieci z Annabak. Pomimo że kilka razy zaglądając w to miejsce pod drzewami tylko jeden raz widziałam te dzieci. Niesamowite było to jakie one były grzeczne. Przez cały dzień opiekowali się na wzajem. Z początku były bardzo przestraszone i nie ufne, ale po kilkunastu minutach zaufały nam. Mimo tego, chłopak który daje butelkę z wodą dziewczynce cały czas obserwował nas. Potem byliśmy już wśród nich razem siedzieliśmy w piachu, bawiliśmy się :) Dziewczynka ta z prawej bardzo była wesoła :)
Fajnie by było żebyś opisała swoje wrażenia odrobinę szerzej. Bardzo jestem tego ciekaw.
Pozdrawiam
Wrażeń mnóstwo. Począwszy od pierwszego dnia na płycie lotniska w N'Dżamenie stolicy Czadu. Stojąc na płycie lotniska najpierw myślałam że jest tak gorąco o silników samolotu i od asfaltu, ale po kilkunastu minutach było wiadomo już że nie. Ktoś z powracających żołnierzy do Polski przywitał się ze mną i powiedział '' Witaj w Piekle '' O cho - pomyślałam sobie :) będzie ciekawie. I już po chwili się przekonałam, mieliśmy do przejścia do bazy około 1,2 km. Było 54 st Celsjusza i miałam na sobie plecak ważący ok 40kg, plecak mały 25 litrowy, torba z aparatem, obiektywami i innymi akcesoriami ok 5 kg, torba z laptopem ok 5 kg i w ręku niosłam zapakowany po brzegi worek transportowy z szelkami o pojemności 40l. Myślałam że umrę i to nie było śmieszne. c.d.n
Piękne zdjęcia, choć jak to już zostało napisane, w tle ludzki dramat.
Myślę, że niektórym przydałaby się taka "wycieczka" by inaczej spojrzeli na swoje życie.
Piękne zdjęcia, choć jak to już zostało napisane, w tle ludzki dramat.
Myślę, że niektórym przydałaby się taka "wycieczka" by inaczej spojrzeli na swoje życie.
Niestety ale pięknych zdjęć nie mam, i zgadzam się z tym że przydała by się taka wycieczka niektórym.
Wyluzowany żołnierz wśród dzieci - rewelacja, naprawdę cenne.
My pomagamy trochę dzieciakom z Kenii, ale tam gdzie jesteś to chyba jest jeszcze gorzej.
coraz bardziej podoba mi się ten wątek.
Twój styl obróbki zdjęć podoba mi się, kadry zresztą same się bronią.
Ostatnie zdjęcie z żołnierzem super, jestem też pod wrażeniem ile ubrania ma na sobie żołnierz. Rozumiem, że tak przy upale ok 50C.
Ostatnie zdjęcie z żołnierzem super, jestem też pod wrażeniem ile ubrania ma na sobie żołnierz. Rozumiem, że tak przy upale ok 50C.
Takie ubieranie się chroniło nas także przed insektami, na temperaturę już nikt nie patrzył :). Najwyższą temperaturę jaką zanotowaliśmy na słońcu to 84 st Celsjusza na granicy z Sudanem.
Takie ubieranie się chroniło nas także przed insektami, na temperaturę już nikt nie patrzył :). Najwyższą temperaturę jaką zanotowaliśmy na słońcu to 84 st Celsjusza na granicy z Sudanem.
Widziałem kiedyś na filmie z II WS jak niemcy z Africa Corps smażyli jajka na błotnikach czołgów. Dla mnie taka temperatura jest zabójcza więc tym bardziej podziwiam hart ducha, no i fotki oczywiście.
Widziałem kiedyś na filmie z II WS jak niemcy z Africa Corps smażyli jajka na błotnikach czołgów. Dla mnie taka temperatura jest zabójcza więc tym bardziej podziwiam hart ducha, no i fotki oczywiście.
Myślę że nie było by problemu :) Miejsce do smażenia na Rośku było dużo, tylko jajek nie mieliśmy.
Rosiek - czyt. Rosomak KTO ( kołowy transporter opancerzony )
Widziałem kiedyś na filmie z II WS jak niemcy z Africa Corps smażyli jajka na błotnikach czołgów. Dla mnie taka temperatura jest zabójcza więc tym bardziej podziwiam hart ducha, no i fotki oczywiście.
Ja widziałem żołnierzy brytyjskich w krótkich szortach w Afryce też na filmie o II WŚ, pewnie z powodu tak roznegliżowanego ubioru mieli takie problemy z Africa Corps ;-)
Marylka, jak radziliście sobie z wodą do picia?
Jedna sprawa to noszenie, widziałem, że Amerykanie używają camelback-ów.
Druga sprawa to pozyskiwanie, chyba nie zawsze mieliście paczkowaną wodę i chyba trzeba było używać nieznanych źródeł :-?
Marylka, jak radziliście sobie z wodą do picia?
Jedna sprawa to noszenie, widziałem, że Amerykanie używają camelback-ów.
Druga sprawa to pozyskiwanie, chyba nie zawsze mieliście paczkowaną wodę i chyba trzeba było używać nieznanych źródeł :-?
Z nieznanych źródeł ? Nikt nie zawahał by się napić. Za duże ryzyko zachorowania na '' coś '' typu ameba, lambioza i inne choroby. Camelbacki nie były takie złe, nawet często miałam go na sobie.
Z nieznanych źródeł ? Nikt nie zawahał by się napić. Za duże ryzyko zachorowania na '' coś '' typu ameba, lambioza i inne choroby. Camelbacki nie były takie złe, nawet często miałam go na sobie.
Myślałem, że macie jakieś tabletki na wypadek, kiedy trzeba by użyć takiej wody.
Sam jestem ciekaw co mi się teraz rozwija w organizmie :-?
Kiedyś moja córka w Egipcie przygotowała sobie wodę z kranu do przemywania twarzy ale wlała ją do zwykłego pet-a 1.5l a ja całą wypiłem :-)
Myślałem, że macie jakieś tabletki na wypadek, kiedy trzeba by użyć takiej wody.
Sory może nie na temat.
Czytałem książkę "Specnaz" Suworowa. Pisał o takich właśnie tabletkach. Mądrzy ludzie musieli nad nimi pracować. Likwidują wszystkie chyba bakterie.
Co do zdjęć. Marylka , świetne są.
Gratuluję.
Coś tam mieliśmy, jakieś odkażalniki do wody. Lepiej nie ryzykować :)
Rosiek - czyt. Rosomak KTO ( kołowy transporter opancerzony )
Wiem co to Rośki, przejeżdżam dziennie dwa razy przez Siemianowice i czasami się mijamy :)
Sory może nie na temat.
Czytałem książkę "Specnaz" Suworowa. Pisał o takich właśnie tabletkach. Mądrzy ludzie musieli nad nimi pracować. Likwidują wszystkie chyba bakterie.
Co do zdjęć. Marylka , świetne są.
Gratuluję.
miałem takie tabletki jak za młodu pod namiot jeździłem, ojciec był w armi, trochę chlorem śmierdziało ale czasami wodę z jeziora dało się wypić jak się nie chciało drałować do wioski po kranówę :) jak dziś o tym pomyślę.... ech
Wiem co to Rośki, przejeżdżam dziennie dwa razy przez Siemianowice i czasami się mijamy :)
miałem takie tabletki jak za młodu pod namiot jeździłem, ojciec był w armi, trochę chlorem śmierdziało ale czasami wodę z jeziora dało się wypić jak się nie chciało drałować do wioski po kranówę :) jak dziś o tym pomyślę.... ech
Pewnie Pantocid - kiedyś to dawali :)
Kolejne dwie fotki dzieci z Annabak. Pomimo że kilka razy zaglądając w to miejsce pod drzewami tylko jeden raz widziałam te dzieci. Niesamowite było to jakie one były grzeczne. Przez cały dzień opiekowali się na wzajem. Z początku były bardzo przestraszone i nie ufne, ale po kilkunastu minutach zaufały nam. Mimo tego, chłopak który daje butelkę z wodą dziewczynce cały czas obserwował nas. Potem byliśmy już wśród nich razem siedzieliśmy w piachu, bawiliśmy się :) Dziewczynka ta z prawej bardzo była wesoła :)
17 te mbsz - znakomite foto.
Pozdrawiam.
Kolejne dwie fotki :) 21- Dzieci z obozu w Touloum wypatrujące na żołnierzy i czekające na Kadu. Tylko ta jedna dziewczynka na plecach swojej chyba siostry była ciekawa i patrzyła o obiektyw :). 23 - tak trochę na kolorowo i bardziej wesoło .
Bardzo ciekawy wątek. Zarówno zdjęcia jak i opisy wciągające.
c.d wrażeń - zanim poszliśmy do bazy wyciągnęłam aparat żeby parę fotek kliknąć z lotniska. Nie wiadomo kiedy a już ktoś podszedł do mnie i chciał zabrać mi aparat. Jakoś dogadałam się z niby ochroniarzem i skasowałam tylko zdjęcia przy nim. To ten w niebieskich spodniach, jak będziecie w czadzie pozdrówcie go ode mnie :)
diabolique
29.07.11, 16:59
Ciekawa rzecz, niektóre foty Marylki z Afryki wiszą w galerii już od 2009 roku, ale dopiero tu w wątku zostały zauważone i docenione. :grin:
Oczywiście śledzę wątek systematycznie :) a z ostatnich zdjęć bardzo podoba mi się 23 - to kolorowe.
ostatnie no no no merci beaucoup niesamowite :mrgreen:
Ciekawa rzecz, niektóre foty Marylki z Afryki wiszą w galerii już od 2009 roku, ale dopiero tu w wątku zostały zauważone i docenione. :grin:
Diabolique - Sam widzisz, że te fotki to nie są te same fotki.
Marylka musiała się zmienić - wyewoluować by przywieziony wtedy stamtąd materiał, dziś obrobić raz jeszcze i nadać mu nową atrakcyjniejszą formę - wtedy dwa lata temu czepiano się jej np. o cienie...
A może forum się także zmieniło? Tobie to łatwiej ocenić, ode mnie.
Pozdrawiam AP.
Ostatnie fotki z dziecmi piekne.
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.