Zobacz pełną wersję : Używanie aparatu przy temp. poniżej 0 st. C
Mam pytanie:
Jeśli w instrukcji mojego C-720 podane jest, że aparat może być użytkowany w temperaturze 0-40 st. C, to oznacza, że nie mogę robić sobie zdjęć zimowych plenerów (tj. na zewnątrz)? A jeśli bym chciał, to muszę sobie kupić jakiś specjalny model?
Teoretycznie tak. Producent na to nie daje po prostu gwarancji. Co nie znaczy że przy niewielkim mrozie nie możesz zrobić zdjęć. Ja robiłem i nie mam problemów. Nie wiem jak by to wyglądało przy mrozach -15 czy -20 C.
Ja c720 robilem przy -15 i dzialal, z tym ze aparat mialem pod kurtka, a wyciagalem tylko do zrobienia zdjecia, lepiej nie nosic go na szyi przez cakly czas. Przy niskiej temp szybciej pada zasilanie, aku nie lubia zimna.
Witam serdecznie.
Po pierwsze, tężeją mocno smary w mechanice. W skrajnych wypadkach może się nawet uszkodzić jakiś silniczek albo zębatka.
Po drugie, przy szybkiej zmianie temperatury -/+ powstaje na powierzchni elementów rosa, która może doprowadzić do uszkodzenia elektroniki. Nawet nieodwracalnego, jeśli uszkodzi ścieżki.
Po trzecie tworzywa sztuczne stają się bardzo kruche. Łatwo coś ułamać.
To wszystko skrajne przypadki. Zdjęcia w ujemnych temperaturach robić można, ale najlepiej mniej więcej tak jak to opisał krzysiekz. Należy unikać wyziębienia elementów aparatu. Przed wniesieniem do ciepłych pomieszczeń dobrze jest umieścić aparat w torbie. Przynajmniej takiej zwykłej, fotograficznej aby ogrzał się powoli a izolacja termiczna, którą zapewnia torba, nie pozwoliła na zbyt szybki dostęp ciepłego powietrza. Niektórzy stosują torby foliowe aby nie dopuścić wilgoci z powietrza.
Pozdrawiam.
Krzysiekz udzielił rady, a Joki wyjaśnił dlaczego, ale nie powiedział jeszcze, czemu w specyfikacjach technicznych wszelkich cyfrówek klasy amatorskiej zapisano zakres temperatur 0 st. do +40st. - po to, aby wykluczyć reklamacje uzytkowników z powodu szybkiego wyczerpania akumulatorów, zacieć mechaniki itp. Olympus pochwalił się nową konstrukcją Mju 770 SW (http://www2.olympus.pl/consumer/29_mju_770_SW.htm), odporną na zmrożenie do -10 st.C.
Jack
Gdzieś kiedyś wyczytałem, że to nie najlepszy pomysł chować aparat pod kurtkę. Po pierwsze - może Ci się zapocić (kiedyś jak wyjąłem kartę pamięci z wewnętrznej kieszeni to się przestraszyłem). Po drugie zmiany temperatury...
pozdrawiam
Chować pod kurtkę - zły pomysł.
Wyciągać spod kurtki i po chwili znów chować - dobry.
Jeśli aparat przebywa długo w chłodnym powietrzu i zostanie "schowany pod kurtkę", to rzeczywiście efekt będzie taki sam jak przy nagłym przyniesieniu do ogrzanego pomieszczenia.
Jeśli aparat cały czas przebywa "pod kurtką" a jest tylko wyciągany na chwilę do zrobienia zdjęcia, wszystko będzie ok.
Chodzi o to aby temperatura elementów aparatu nie spadła. Jeśli wyjmie się go "spod kurtki" tylko na chwilę, aparat nie zdąży się wychłodzić i można go bezpiecznie schować z powrotem. Nie powstanie rosa. Oczywiście wszystko ma swoje granice. Raczej nie należy go trzymać pod pachą w trakcie biegu na 5000m. bo nawet niewyciągany spod kurtki się zapoci ;-)
Pozdrawiam.
kiedys przy -16 st. celsjusza focilem C4000z i o ile pamietam to mialem dwa problemy
- akumulatorki szybko sie rozladowaly (i chyba po jakims czasie wogle padly)
- no i z reka ktora mi przymarzla do dachu zamochodu (bo opieralem sie dach - nie mialem statywu)
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.