PDA

Zobacz pełną wersję : Olympus C4000 - nieszczęście, upadek z 1,5 metra



Lech
15.04.06, 18:47
Witam serdecznie :cry:
Przytrafiło mi się coś, czego skutecznie unikałem od początku posiadania aparatu.
Otóż podczas kopiowania zdjęć do komputera (aparat znajdował się na biurku, a drugi koniec kabla przy podłodze do USB), nasz kot rozrabiaka pociągnął za kabel i zwalił aparat na podłogę ceramiczną. Moje przerażenie było ogromne.
Pierwsza próba odpalenia - obiektyw się wysuwa, jednak na ekranie pojawił się następujący komunikat:"CARD-COVER OPEN". Przed tym komunikatem jest słyszalny dość długi sygnał akustyczny. Jednocześnie zielona kontrolka przy wzierniku cały czas mruga. Zmiana karty na inną daje ten sam efekt.
Jestem tą awarią dość załamany, obawiam się kosztów naprawy, czy wogóle będzie się opłacać.
Czy ktoś miał podobny przypadek i go rozwiązał?
Ewentualnie czy może ktoś zna jakiś dobry serwis aparatów cyfrowych na Śląsku?
Za wszelkie odpowiedzi i sugestie z góry dziękuję.
:wink:

robin102
16.04.06, 14:18
sprawdź czujnik , zazwyczaj jakiś mikro przełączniczek kontrolujacy stan klapki, mogł się uszkodzić ,zależy jak apart upadł. przyćisnij go zapałką lub czymś innym , może trzeba na stałe go zablokować ale wtedy operacje z wyjmowaniem , czy wkładaniem karty tylko przy wyłaczonym zupełnie aparacie.

Lech
16.04.06, 15:25
sprawdź czujnik , zazwyczaj jakiś mikro przełączniczek kontrolujacy stan klapki, mogł się uszkodzić ,zależy jak apart upadł. przyćisnij go zapałką lub czymś innym , może trzeba na stałe go zablokować ale wtedy operacje z wyjmowaniem , czy wkładaniem karty tylko przy wyłaczonym zupełnie aparacie.

:D Robin 102 - serdeczne dzięki za trafioną podpowiedź. To jest to!!!

Jednak dopychanie klapki nic nie daje, bo wypust klapki, który po zamknięciu jej, wyłączał mikrowyłącznik, został po upadku lekko wykruszony.
Może ktoś się orientuje, czy można gdzieś dokupić klapkę od gniazda karty do Olka C4000?
Jeżeli nie uda mi się wymienić klapki, to będę próbował trochę nadtopić plastyku przy tym wykruszonym wypuście, a w ostateczności to jakoś trzeba będzie zblokować ten mikrowyłącznik.
Pozdrawiam :lol:

robin102
16.04.06, 17:43
spróbuj ten element odtworzyć z modeliny, wgrzać ją potem w piekarniku , a potem przykleić żywicą epoksydową lub kropelką.

Lech
16.04.06, 18:55
spróbuj ten element odtworzyć z modeliny, wgrzać ją potem w piekarniku , a potem przykleić żywicą epoksydową lub kropelką.

OK. dzięki za rzeczową podpowiedź.
Pozdrawiam :P

fotomic
17.04.06, 16:56
moze warto poszukać jakiegoś uszkodzonego aparatu na allegro.

nib
24.04.06, 08:26
napisz czy eksperyment sie udal

Lech
24.04.06, 14:56
napisz czy eksperyment sie udal

:P Nie udało mi się nigdzie zdobyć klapki do gniazda, także z modeliny nic nie wykombinowałem, bo przy klapce praktycznie wykruszy się tylko skraweczek wypustu i trudno do trwale dorobić.
Wybrałem najprostszy sposób:
zrobiłem małą kuleczkę z papieru i wcicnąłem w szczelinę mikrowyłącznika i działa.
Muszę tylko pamiętać, aby nie otwierać i nie wyciągać karty przy włączonym aparacie.
pozdr