PDA

Zobacz pełną wersję : pierwsze portrety



jarkada
7.04.06, 22:23
Witam. To nie tylko pierwsze portrety ale i pierwsze zdjęcia na forum. Zdjęcia z oly C-5060, światło naturalne w pomieszczeniu, bez lampy, ustawienia - maksymalnie szeroki kąt, program portret (czasy 1/80-1/125, przesłona f/4-5), nastawa b&w. Proszę o ocenę i uwagi.Pozdrawiam.
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek1.jpg
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek2.jpg
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek3.jpg
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek4.jpg
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek5.jpg
http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/jarkada_tymek6.jpg

Rafał Czarny
8.04.06, 10:46
Sympatyczny dzieciak i niezłe fotki. Trochę mały kontrast, ale pewnie taki był Twój zamiar. W końcu podciągnąć kontrast w PS to sekunda. Przypominają mi foty ze starego filmu czarno-białego HL 400 (popularnej przed laty "haelki". On dawał właśnie takie mało kontrastowe foty. Ja bym jeszcze dodał trochę ziarna do tych fot.

Robienie zdjęć z ustawieniem BW w aparacie nie ma żadnego sensu. Zawsze możesz to zrobić na komputerze. W drugą stronę to nie działa - koloru już nie dodasz.

jarkada
10.04.06, 09:28
Dziękuję za komentarz. Przyznaję się że mały kontrast nie był moim zamierzeniem (mam za małe doświadczenie w tym względzie) ale przyznaje się też że nie lubię bawić się w PS-ie - dla czystej zasady.
Czy nastawa bw w aparacie ma sens ? - nie wiem czy technicznie jest to to samo co przeróbka koloru w b&w w programie (nie znam się na tyle choć intuicja podpowiada mi że nie całkiem). Jedno jest pewne -chciałem żeby zdjęcie finalnie było b&w (nie czuję że coś straciłem :-)) i w momencie jego robienia myślałem o nim jako b&w- myślę że jest to argument niebagatelny jeśli chce się świadomie użyć techniki czarno-białego obrazowania. Pozdrawiam.

Homek
10.04.06, 14:21
Jarkado,

czas jakiś temu "przesiadłem się" z analoga na aparat cyfrowy. Też mi się wydawało, że obejdę się bez PS-a. Nic z tego. Cyfra=cyfra. I, choć Twoje zdjęcia podobają mi się, nie mają głębi tonów, jaką mogłyby mieć.

Jeśli masz w ręku cyfrowy aparat, musisz mieć w komputerze przyzwoity program do obróbki zdjęć. I uczyć się go, jeśli chcesz pokazać swój świat najpiękniej jak potrafisz. To jing i jang...

excel
10.04.06, 14:28
Homek powiedzial:


Jeśli masz w ręku cyfrowy aparat, musisz mieć w komputerze przyzwoity program do obróbki zdjęć. I uczyć się go, jeśli chcesz pokazać swój świat najpiękniej jak potrafisz. To jing i jang...

A ja sie zas z Toba zgodzic nie moge, jest to niekiedy przydatne, ale nie KONIECZNE.

I na tym zakoncze swoja wypowiedz zanim powala sie na mnie gromy.

Pozdrawiam,
excel

jarkada
10.04.06, 20:41
Bardziej leży mi na sercu opinia excel`a, choć przyznaję, że cyfra czasem ogranicza nie dając możliwości panowania nad wszystkim. Program do obróbki wydaje się być remedium na tę dolegliwość niedoskonałości. Może wychodzę z założenia, że nie stosuję programu bo nie bardzo świadomy jestem swoich umiejętności i wiary - łatwo wtedy przedobrzyć i zepsuć materiał wejściowy (bez znaczenia że można go odzyskać :-)) a co gorsza zmanieryzować się. Nie chcąc wzbudzać dyskusji w tym względzie, mniemam że przetoczyło się ich bez liku i nie tylko na tym forum, na razie pozostaję zwolennikiem minimum interwencji, świat i tak jest piękny ...
Dziękuję za komentarze i cenne uwagi.