PDA

Zobacz pełną wersję : Portrety we wnętrzu



Tadeusz Jankowski
31.12.05, 19:39
Oto portrety we wnętrzu, 2 pojedyncze, podwojny i potrojny

http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/TJDziewczynaZeSzklankaColi.jpg

http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/TJOczekiwanie.jpg

http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/TJDwojePrzyjaciol.jpg

http://arturo.serv01.net/olympus/upload/pliki/TJHerbatkaWPrzerwie.jpg

Pzdr, TJ

OKO
31.12.05, 21:41
bardzo ladne wnetrza. fajne naturalne portrety - takie " z zycia wziete"

Jeronimo
2.01.06, 03:08
troche trudno mi sie omawia takie klimaty bo bardzo malo foce z lampa. Jedyne co na wstepie mi sie nie podoba to kadrowanie.
Fotka pierwsza - kadr zbyt centralny, nad glowa duzo przestrzni a na dole kawalek spodni.... lewo dol bardzo ciekawa roslinka :-)

pozdrawiam

Tadeusz Jankowski
2.01.06, 23:19
Jeronimo,

Piszesz, że nie podoba Ci się kadrowanie i jako przykład podajesz fotkę pierwszą (dziewczyna przy schodach) - kadr zbyt centralny. Rozumiem, ze kadr centralny (przynajmniej w tej fotce), to nie jest Twoj wybór.
Jeronimo, przejrzałem studyjne portrety Kasi (3 fotki). Bardzo dobre. Widać na nich talent fotografa i spolegliwość fotograficzną modelki Wszystkie jak najbardziej centralnie wykadrowane. I co powiesz? Złamałeś regułę świadomie? Tylko tym się różnią Twoje portrety od tego jednego jedynego portretu mojego we wnętrzu, że modelka nie jest frontalnie ujęta (w studio było by to zbyt banalne).
A więc, czy kadrowanie niecentralne Ci się nie podoba we wszystkich portretach we wnętrzu, czy tylko w tym jednym. Bo w pozostałych trzech nie jest centralne. Poza tym, otoczenie zastane, to nie studio i nie ma żadnej możliwości jego aranżacji, flesz na aparacie, to nie reflektory studyjne. Tu ma się do dyspozycji zwykle bardzo krotką chwile i należy chwytać to, co się ma, nastrój tej chwili, spontan, z całą niezawodowością modela. Nie ma innej możliwości. Dlatego jest to zupełnie inna tematyka.
Wydaje mi się, że zbyt ostro i schematycznie przykładasz do moich zdjęć kryteria studyjne.
Pzdr, TJ

Jeronimo
2.01.06, 23:46
zaskoczyles mnie! ja tu pisze o Twojej foce wyrazam swoje zdanie, a Ty mi piszesz o moich...

Czy to ze mam jakas tam opinie wyrobiona o np. kadrowaniu to oznacza ze takie fotki robie? albo musze robic? Opisujesz fotki z mojej strony WWW - strona ta zostala zrobiona przede wszystkim dla modelek. Ma ona pokazac jakie fotki robie i zachecic dziewczyny do sesji. Akurat fotki Kasi sa jednymi z pierwszych jakie robilem. Te kadry centralne sa wynikiem tylko i wylacznie male go tla. Mam tez jedna fotke w galerii Agaty gdzie zdjecie jest wybitnie skopane (w zasadzie nie powinno go tam byc) ale pokazuje w ten sposob jakie duze mam tlo (czarne). Czy to zdjecie pokazuje moj tok myslenia przed nacisnieciem spustu migawki?

Co do kadrowania to w wielu sytuacjach kieruje sie jakims tam wyczuciem ktore poniekat jest zaczerpniete z literatury. Czasami (rzadko) robie to tak bo tak czuje ze bedzie lepiej lamiac jakis tam kanony.
Moze masz racje i troche zbyt ostro i schematycznie analizuje Twoje zdjecia. Ostatnio ciagle robie katalogowe fotki w moim amatorskim studio i moze mi sie to udzielilo ;-)

pozdrawiam

P.S.
czy to Ty jestes autorem manuala do C4000?

Tadeusz Jankowski
3.01.06, 21:53
Jeronimo,
„Centralne kadrowanie"- chodziło mi o to, czy wg Ciebie jest to pewna zasada, reguła fotograficzna, czy jest to po prostu takie Twoje odczucie.
Jak zdążyłem zauważyć i Ty zapewne również, termin ten się powtarza w szeregu wypowiedzi na tym forum, a OKO na swoich fotkach maksymę "niecentralnego kadrowania" dosłownie, powiedziałbym nawet "brutalnie", wciela w życie.
Chodziło mi o kilka zdań na ten temat. Sądziłem, że skoro użyłeś takiego wyrażenia, to coś jest na rzeczy. i oczekiwałem jakiegoś nawiązania, co też częściowo się spełniło w Twoim następnym poście.

Oczekiwałem też nieco szerszej opinii o kadrowaniu pozostałych moich zdjęć.

Na koniec chciałbym jeszcze dodać moją opinię o Twoich fotkach. Bardzo mi się podobają (nie wszystkie, ale ogół portfolio). We wszystkim widzę trzy najważniejsze czynniki, pracę, inteligencję i intuicję fotograficzną. Nie kadzę. Tak sądzę.
Pzdr, TJ

luc4s
3.01.06, 23:31
Mi się wydaje, że w fotkach reportażowych, lub takich jak tutaj, gdzie jak zaznaczył Tadeusz liczy się ulotność chwili, a brak możliwości aranżacji poz modeli kadr centralny jest jak najbardziej ok. Ostatniego czasu wielę robię fotoreportaży z różnych imprez w ramach dorywczej pracy i nieraz nie ma poprostu czasu na zabawy z kadrem, ponieważ tak szybko zmienia się sytacja.

Mam pytanie czy lampa była na sufit czy na wprost?

Tadeusz Jankowski
4.01.06, 15:13
Flesz na stopce z palnikiem skierowanym na wprost. Nie bylo dobrej alternatywy z uzyciem wariantu odchylenia glowicy flesza w górę, ponieważ sufit był bardzo wysoko, ani w tył na przeciwległą ścianę, bo była zbyt daleko (słaba ekspozycja od lampy, przewagę by miało światło zastane). M. in. to swiecenie na wprost bylo powodem powstania niemilych blikow na twarzy.
Pzdr, TJ

jamek
4.01.06, 15:53
Zdjęcia przyznam ciekawe, chociaż lepiej odbieram je raczej jako "dokumentujące" niż typowo "portretowe". Dodam, że faktycznie w zastanych warunkach + lampa, pewnie ciężko uzyskać coś lepszego pod względem światła (chodzi mi tu o oświetlenia twarzy, szczególnie zdjęcie nr 1).

Podłączę się również do kwestii kadrowania :)
W literaturze (np. w podręcznikach fotografii NG) odnaleźć można wyraźne wskazania kadrowania (umieszczania obiektu) w tzw. mocnych punktach (punkty przecięcia kadru dwoma liniami poziomymi, dwoma pionowymi, w równych od siebie i od krawędzi kadru odległościach). Inne kadrowanie, w tym kadrowanie centralne powinno mieć swoje uzasadnienie (np. w przypadku fotografowania ludzi, zdjęcia więcej niż jednej osoby - wówczas ciężko posadzić wszystkich w mocnym punkcie, pomijając, że najczęściej nie możemy ich w ogóle wg. własnego uznania usadzać :)).
Innymi słowy zasada ta brzmi: kadrować zgodnie z zasadą mocnych punktów, a jeśli już kadrować inaczej, to robić to świadomie, czyli z przekonaniem, że inny kadr da nam lepszy efekt.
Oczywiście jest to dość luźna wytyczna, i nie należy moim zdaniem jej sobie ściśle brać do serca. Sam jednak, po obejrzeniu wielu zdjęć na różnych portalach, stwierdziłem, że lepiej ogląda mi się zdjęcia robione zgodnie z tą zasadą, więc i sam często ją stosuję.

Pozdrawiam