Zobacz pełną wersję : [makro] zabawa z GO.
Hallo, w koncu odpalilem Olusia. Wzorując sie na fotce Luc4s :
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://luc4s.stowplaneta.org/luc4s/gp/albums/userpics/10001/thumb_88~0.jpg)
postanowiłem sie pobawić głębią. Opcja SuperMakro, manual f2.8 migawka auto, foto z ręki, ostrosc AF. Swiatlo kichowate.
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.kondi.livenet.pl/chill/olympus/makro/15.jpg)
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://www.kondi.livenet.pl/chill/olympus/makro/16.jpg)
Luc4s, jak osiagnac takie tło jak Twoje ? Jaka przyslone uzyles ? Uzywales zooma :)? Zauwaz ze u mnie na fotkach przy przyslonie f2.8 i oddaleniu od obiektu 3-10cm, wciaz widac dom sasiada, a chcialbym aby był kompletnie rozmyty
Ja tego nie robię samym olkiem, tylko zakładam dodatkowo soczewki. No i nie opcja SMakro tylko zoom do konca, MF i przesłona jak najwieksza, jeżeli tylko swiatło pozwala to F8
Aaa w ten sposob :-) Jakie soczewki zakładasz ? Ile dioptri łącznie :)?
Aaa w ten sposob :-) Jakie soczewki zakładasz ? Ile dioptri łącznie :)?
tego nikt nie wie, bo są one własnej roboty, tzn. z lorynetki. Ale trochu mają....
A co jest lepsze do Makro ? Cyfrowka z duzym zoomem opt. np.10x + soczewki czy zwykła z zoomem 3x, opcja SuperMakro + soczewki...
Dzieki za podpowiedz. Planuje zmienic aparat i zastanawiam sie ktory bardziej mi sie przyda do Makro,
ale super macro i soczewki to bez sensu, w soczewkach chodzi oto ze na duzej ogniskowej szybciej lapana jest ostrosc...
A ktoś mi kiedys mowil, że przymkniecie przysłony zwieksza a nie zmieniejsza GO. Coś mylę?
dobrze sebastian mowisz, ale soczewki same w sobie bardzo zmniejszaja go, jak bedziesz chcial to zademonstruje...
Super makro ma ten minus ze trzeba podejsc do obiektu bardzo blisko. wielu poczatkujacych cieszy sie ze ich aparat ostrzy z 2cm, ale co z tego jesli malo ktory zwierzak da sie podejsc na taka odleglosc, nie mowiac juz o zaslanianiu swiatla przez reke fotografa czy sam aparat.
Prawdziwe makro robi sie z kilku/kilkunastu centymetrow i wcale nie oznacza to mniejszego powiekszenia. :)
Super makro ma ten minus ze trzeba podejsc do obiektu bardzo blisko. wielu poczatkujacych cieszy sie ze ich aparat ostrzy z 2cm, ale co z tego jesli malo ktory zwierzak da sie podejsc na taka odleglosc, nie mowiac juz o zaslanianiu swiatla przez reke fotografa czy sam aparat.
Prawdziwe makro robi sie z kilku/kilkunastu centymetrow i wcale nie oznacza to mniejszego powiekszenia. :)
Dokładnie mam ten problem o ktorym piszesz...jesli zwierzak, owad nie ucieknie, to przyslaniam jego czesc aparatem, jak na fotce ponizej :
https://forum.olympusclub.pl//brak.gif
źródło (http://kondi.livenet.pl/chill/olympus/makro/12.jpg)
Jesli prawdziwe M robi sie z wiekszej odleglosci, to chyba w tym przypadku spory zoom + soczewka dalaby zadowalajace efekty ?
No dokładnie @kondi. Mi ostrzy tak z 15-20 cm, a powiększenia i tak mam większe.
Po pierwsze z powodu odległości obrazowej - o ile aby uzyskać skalę 1:1, obiektyw 50mm należy przybliżyć na ok. 18cm do fotografowanego obiektu, to w obiektywie o ogniskowej 100mm ta odległość wzrasta do około 35cm - czyli łatwiej jest fotografować żywe, płochliwe stworzenia.
http://fotohobby.terramail.pl/makro/teoria.htm
http://fotohobby.terramail.pl/makro/sprzet_makro.htm
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.