PDA

Zobacz pełną wersję : Czkawka: akumulatorki



ZoltAn
30.12.04, 17:22
Temat (jak pijacka czkawka): akumulatorki.

Aparat: Olympus C2100UZ - a wiec mocno prądożercza bestia!

Akumulatorki: roczny komplet ANSMANN Energy 2200mAh i półroczny SANYO 2300mAh.

Ładowarki: Olympus BU100 i Olympus BU300

Zjawisko: bardzo szybkie "siadanie" akumulatorów (zwłaszcza "ansmanów") świeżo po naładowaniu, najdokuczliwsze przy zdjęciach z fleszem.

Po błysku aparat zaczyna zapisywać, następnie gaśnie wszystko ale po paru sekundach wraca do normy. Zdjęcia nie są stracone - zapisuje.

Oczywiście wkrótce po włożeniu naładowanych akumulatorków zaczyna się świecić "bateria", niemniej bez lampy da się zrobić (albo obejrzeć na wyświetlaczu) jeszcze sporo zdjęć.

Sprawia to wrażenie, jakby akumulatory zwiększyły swoją oporność wewnętrzną.

Pytania:

1/ zasadnicze - czy akumulatory Ni-MH mają efekt pamięciowy???
Oczywiście wiem co to jest efekt pamięciowy, ale przedstawię skojarzenie: :idea: jest to podobne do napełniania beczki zawiesiną wody z mułem, który stopniowo osadza się na dnie. My zaś, mając za krótką rurę (czyli wyłączanie się aparatu przy ściśle określonym stopniu rozładowania akumulatora) wciąż pobieramy tylko część zawiesiny i to zawsze do tej samej samej wysokości beczki a nie do dna. Z czasem osadu nagromadzi się na dnie tyle, że miejsca na zawiesinę po prostu zaczyna brakować.

2/ wyraźnie widać, że aparat rozładowuje je tylko do jakiegoś określonego (chyba za małego) stopnia - w związku z czym "pamięć" nasila się coraz bardziej i w efekcie akumulator zaczyna zachowywać się jak "zamulona" beczka???

3/ co sądzicie, Kochani, o "dorozładowywaniu" wyjętych z aparatu akumulatorków np. przy pomocy silnej latarki???

Przyjmijmy, że do osiągnięcia ciemnoczerwonego świecenia się włókna żarówki??? Po wyjęciu z mojego Olka akumulatorki włożone do latarki jeszcze długo "świecą" zanim rozładują się do końca (czerwone żarzenie się żarówki).

Pozdrawiam. ZoltAn

chivas
30.12.04, 20:53
Wydaje mi sie ze aku. NiMh nie maja efektu pamieciowego.Wnioskuje to z instrukcji dolaczonej do ladowarki.cytuje: "......Zasilacz posiada rowniez funkcje wyladowania,ktora ma swoje znaczenie przy ladowaniu akumulatoriw NiCd.Jest wskazane wyladowac akumulator NiCd przed zasilanie,zeby nie doszlo do powstania efektu pamieciowego......" koniec cytatu. Jest tutaj mowa tylko o aku. NiCd wiec przez to rozumiem ze aku.NiMh nie posiadaj w/w efektu.

Bollo
30.12.04, 21:22
W akumulatorach NiMh efekt pamięciowy został zminimalizowany, aczkolwiek istnieje.
Ważniejsze jednak jest w ich przypadku (jak również innych typów akumulatorów) tzw. żywotność. Żywotność jest tym mniejsza im większym prądem (krócej) ładujemy akamulatorki. Znając prawa fizyki - najlepiej ładować dłużej - mniejszym prądem. Mało kto to mówi, ale tzw. szybkie ładowarki skracają żywotność akumulatorków nawet o 50% - czyli jakieś 500 ładowań. Standardowo akumulatorki NiMh wytrzymują około 1000 ładowań

ZoltAn
31.12.04, 01:17
I tutaj jest ewidentny zgryz: jedni sugerują ładowanie dużym prądem w krótkim czasie (BU100 - ca 4godz.) inni małym (BU300 - ca 8godz. - są to dane dla akku Ni-MH Olympus 1700mAh) ...

Jeszcze inni przede wszystkim rozładowanie akumulatorów "do dechy" (np. w komórkach z Ni-MH - chociaż i komórki i fotoaparaty tego nie robią i wyłączają się gdy w akumulatorach jest jeszcze sporo energii). Zwłaszcza przy pierwszych trzech kolejnych ładowaniach "formujących".

I bądź tu mądry...

Wszyscy zwracają także uwagę na niekorzystny wpływ wzrostu temperatury ogniw podczas ładowania!

Niemniej, przy ładowaniu w obydwu ładowarkach - w końcu firmowych Olympusa i dedykowanych (!!!) akumulatorki silnie się nagrzewają - dotykowo conajmniej 50*C. Oryginalne Olympusy 1700mAh także!

Czy Wasze akumulatorki też tak się mocno nagrzewają??? :?:

Chyba trzeba by je ładować w zamrażalniku lodówki albo z nadmuchem wiatraczka do procesorów. :oops: Wygląda mi to na zjawisko normalne!

Dzisiaj rozładowałem je latarką "do spodu". Co ciekawe - w obydwu kompletach (a' 4szt.) znalazło się po jednym "oportuniście" - każdy z nich zachował wyjątkowo dużo energii i przy pomiarze rozładowującym dawał wcale spory prąd!!!

Najgorsze jest to, że nigdzie nie można znaleźć rzeczowych i jednoznacznych opracowań dotyczących własności akumulatorków Ni-MH i sposobu postępowania z nimi zapewniającymi jak najdłuższą bezawaryjną pracę.

No, w końcu nie leży to w interesie producentów akumulatorków i baterii a "konkurencyjność" sprowadza się zapewne do innej etykietki.

Ponoć najlepsze markowe akumulatory są produkowane przez zaledwie kilka współpracujących i specjalizowanych firm a potem dokładnie selekcjonowane i rozsprzedawane pomiędzy wiodące firmy (Sanyo, Hitachi, Panasonic, GE, Duracell, Energizer, Sony).

Zaś nie trzymająca parametrów "słabizna" albo markowana jest przez tańsze "koguty" albo sprzedawana jako całkiem "no name".
Ciekawe, ile w tym jest prawdy???

Potwierdzałoby to następująca obserwacja: mam jeden komplet złożony z dwóch wciąż pełnosprawnych Olympusów 1700mAh i dwóch Energizerów 1700mAh (bo pozostałe dwójki już padły!) i ten zaimprowizowany tandem sprawuje się nadzwyczaj dobrze! Wszystkie ogniwa pochodzą mniej więcej z tego samego okresu produkcyjnego (2001r.)

Stopień rozładowania i prąd "szczątkowy" są niemal identyczne - jak w wyselekcjonowanym komplecie fabrycznym, mimo, iż producenci jednoznacznie ostrzegają przed kompletowaniem zestawów z ogniw różnych producentów!!!

Pzdr. ZoltAn

Joki
31.12.04, 12:20
Witam serdecznie.

Jesli chodzi o sposoby postepowania z róznymi akumulatorami to wszystko, w szczegółach znajdziesz na stronach o elektrycznym modelarstwie RC...
W skrócie. Zasady postępowania z NiCd i NiMh sa bardzo podobne.
Ładowanie lepiej prądem małym niż dużym.
Temperaturą przy prądach dostępnych z popularnych ładowarek mozna się nie przejmować. To, że w dotyku jest gorące, nie oznacza od razu 50st.C Jeśli się da utrzymać, to jest na pewno mniej.
Rozładowanie do 0,9V na ogniwo, z tym, że rozładowanie jak najmniejszym prądem. W praktyce najlepiej miec inteligentną rozładowarkę, która zmniejsza prąd po dojściu do 0.9V i tak aż do minimum.
I najważniejsze, co powoduje efekt pamięci. Nie doładowywać akumulatorów nierozładowanych do końca (0,9V).
Ładować oddzielnie, tzn. kazde ogniwo. W szeregu nierówne parametry potegują niekorzystne zjawiska. Nierówny rozkład napięć i prądów. Inna sprawa, że większość popularnych ładowarek ładuje właśnie w szeregu po dwa.
Jeśli trafi sie para o identycznych własciwościach, to będzie chodzić ze sobą długo. Jeśli para będzie rózna, to pogorszenie własności nastąpi lawinowo.
BTW: jak z ludźmi ;-)
Powodzenia!

ZoltAn
31.12.04, 14:43
Jesli chodzi o sposoby postepowania z róznymi akumulatorami to wszystko, w szczegółach znajdziesz na stronach o elektrycznym modelarstwie RC...

... będzie to niewątpliwie duża korzyść dla nas wszystkich! 8)

W zasadzie staram się przynajmniej co jakiś czas rozładowywać akumulatorki do spodu - ale zwykle wrzuca się je do olympusowskiej szybkiej (gdy za mało czasu...) albo wolnej (gdy go nieco więcej!) z efektem jak widać :cry: :cry: :cry:

Które z dostępnych na rynku ładowarek są zarazem "rozładowywarkami"??? Oczywiście w rozsądnej cenie - bo może bardziej opłacić się kupno kolejnej czwórki np. Sanyo po roku (przy umiarkowanym foceniu) niż samej ładowarki ... :?

Pozdrowienia i dzięki! ZoltAn

Avalon
3.01.05, 01:16
Zrób tak jak ja kiedyś zrobiłem to pozbędziesz się kłopotu z zasilaniem raz na zawsze.
Zakupiłem mianowicie akumulator żelowy Panasonic 6V 12Ah i zrobiłem okablowanie.To znaczy od zasilacza fabrycznego przeciąłem kabel w okolicach 20cm od wtyczki i w to miejsce wstawiłem wtyczkę i gniazdko (jack3,5mm). Od akumulatorka wyprowadziłem kable zasilające i zakończyłem takim samym gniazdkiem (jack3,5mm) co obcięty kabel od zasilacza sieciowego. Dzieki takiej kombinacji mogłem korzystać w domu z zasilacza, a poza domem z akumulatora. Wystarczyło tylko przepiąć końcówkę kabla.
Proste, tanie i skuteczne. Jedyna wada to spora waga akumulatora. Ja zapakowałem go w torbę foto i tak spędzilismy razem sporo czasu.
Prądu NIGDY mi nie zabrakło!

Joki
4.01.05, 11:31
Witam ponownie.

Niedawno kupiłem do aparatu na prezent, czeską ładowarkę (w tej chwili nie pamietam nazwy) za 36PLN. Ładuje 4 akumulatorki R3 lub R6 NiCd i NiMh. Ma funkcję rozładowania (małym prądem, około 100mA więc rozładowuje prawie do końca). Co prawda ładowanie też pradem niewielkim jak na możliwości akumulatorków, zawsze to jednak zdrowiej dla nich.

chivas
4.01.05, 20:20
To chyba MW8168GS. Mam juz taka od jakiegos czasu i nie powiem zebym mial powody do narzekan.

ZoltAn
4.01.05, 21:25
1/ jakie są opinie o ładowarkach Olympusa? Zwłaszcza szybkiej BU100 i wolnej BU300,

2/ ile czasu MW8168GS zajmuje naładowanie czwórki 2300mAh i jaka jest cena tej czeskiej ładowarki no i gdzie ją można kupić???


Pozdrawiam. ZoltAn

chivas
5.01.05, 00:25
Moge odp.na pyt. 2.
Mam NiMH 2100, laduje komplet 4 szt. niespelna 5godzin.
Kosztowala mnie 36.00PLN,kupilem ja na Allegro u goscia TrytonGd.
Odbieralem ja osobiscie w Gdansku,wiec odpadly mi koszta przesylki.
PS.Widzialem je rowniez w sklepach.

lass
5.01.05, 22:09
http://www.baltrade.pl/bn/?o=shpp&i=1259

Mam już prawie rok i bez zarzutu.