PDA

Zobacz pełną wersję : Stabilizacja czy lampa błyskowa?



szwejk
5.06.09, 17:12
Niebawem jednak skusze się na system Olympusa, co mnie bardzo cieszy, ale ...

Tutaj pojawia się dylemat czy lepiej kupić E-520 ze względu na stabilizację czy E-420 i dołożyć do lampy FL-36??


Jako pozostałe uzupełnienie systemu planuję podwójny KIT i "pancake".

grizz
5.06.09, 17:14
Co lepiej kupić Land Rovera Discovery czy Dodge Vipera?

Rozumiesz?

mynameisnobody
5.06.09, 17:19
nie wiem jak kolega ale ja nie rozumiem -ale ja przecież tępy.

Do mnie przemawiają rzeczy proste, zwykłe i ze wsi np.≥
"Karuzela czy pół litra wódki?"

grizz
5.06.09, 17:20
nie wiem jak kolega ale ja nie rozumiem -ale ja przecież tępy.

Do mnie przemawiają rzeczy proste, zwykłe i ze wsi np.≥
"Karuzela czy pół litra wódki?"

Też dobre :) Mnie jakoś na samochody ostatnio naszło.

Mirek54
5.06.09, 17:23
Ja bym bral lampe ze stabilizycja.

dka
5.06.09, 17:29
nie znam sie na furach ale wymianione brzmia jak dwie rozne bajki. obie fajne ale calkiem inne.

stabilizacja przynosi inne efekty niz lampa blyskowa zatem musisz zdecydowac do jakich celow bedziesz uzywal aparatu.

sadzac po pytaniu jestes srednio doswiadczonym aparacista a umiejetne poslugiwanie sie blyskiem flesza to wyzsza szkola jazdy. moze na poczatek proponuje kierowac sie w strone zdjec bez blysku i w warunkach gdzie nie potrzebne jest jego stosowanie. porządzić w portrecikach, widoczkach..

nie boj nie boj.. jak z czasem poczujesz, ze potrzebujesz lampy to forsa sie znajdzie chocbys mial sprzedac kredens i telewizor:)

stabilizacja da ci mozliwosc robienia ladnych zdjec w miejscach z ograniczona jasnoscia, gdzie potrzebny jest dluzszy czas naswietlania, przy stosowaniu niewysokich czulosci iso (ktore zapewniaja lepsza jakosc obrazu). (wczesnym wieczorem, w slabo oswietlonych pomieszczeniach, itp. przy zdjeciach nocnych stosuje sie tzw. statywy;)

lampa poswiecisz w pomieszczeniech, jednak w ograniczonym zakresie. nie rozswietlisz calego parkietu na dyskotece a lampa "zadziala tylko na obiekty z pierwszego planu".

rocco
5.06.09, 17:36
Dowcipnisie ;)
Kup body ze stabilizacją, przyda się a po jakimś czasie dokupisz lampę.
Jak napisał przedmówca, to nie jest wybór albo/albo.

romek1967
5.06.09, 18:03
Kupuj E-520, stabilizacja się MZ bardziej przydaje niż lampa (że o uchwycie nie wspomne, E-420 to maluśka puszeczka i w mojej łapie jakoś nie leży ;). No chyba że masz jakieś konkretne potrzeby wymagające lampy, ale skoro pytasz tak a nie inaczej to wnioskuję że jednak nie masz :)

diabolique
5.06.09, 18:05
"Karuzela czy pół litra wódki?"

A może raczej - "zakąszać czy popijać"? Bo wypić i tak się wypije :grin:

Jacunio
5.06.09, 18:13
Nie dokuczajcie człowiekowi, czasem trudno jest zadać dobrze pytanie. Jak byłem pacholęciem w podstawówce, podczas jakiegoś spędu na sali gimnastycznej była jakaś prelekcja wojskowego i potem pytania. Chciałem zapytać co ma na pagonach generał a zapytałem "Jaki stopień ma generał?" co dostarczyło mi sławy na parę lat :).
A co do odpwiedzi na pytanie to powiedziałbym - jeśli głównie zdjęcia na powietrzu to lampę spokojnie zostaw na potem. Jeśli wnętrza to zdecydowanie lampa i tu nie warto oszczędzać.
Tyle że może jeszcze nie zdajesz sobie jeszcze sprawy, że lustrzanka to dopiero początek : lampa, jeden obiektyw, kolejny, zapasowe body, następny itd. Potem zostaje już tylko sprzedaż nerki ewentualnie bogaty sponsor/sponsorka* ;) .

* skreślić niepotrzebne.

adamowski1
5.06.09, 19:50
Zdecydowanie 520,nawet nie chodzi o stabilizację,420 trzyma się jak większy kompakt,ja kupiłem 510 jako pierwszą lustrzankę cyfrową,teraz gdy biorę ją do ręki to wydaje mi się malutkaaaaaa.
Body to jak wcześniej napisali koledzy początek,potem przyjdzie czas na lepsze "słoiki" i inne szpeje,ta choroba jest niestety kosztowna

paskud_nick
5.06.09, 20:04
Kup body ze stabilizacją, przyda się a po jakimś czasie dokupisz lampę.


Kiedyś tak zrobiłem i MSZ był to dobry wybór. Polecam zachować tą kolejność :)
Stabilizacja przyda się prawie zawsze (nie mam zbyt pewnej ręki, choć wcale tak dużo nie pijam :D ), zaś lampa w konkretnych sytuacjach. Spróbujesz pierwszego, a z czasem się okaże, czy potrzebny Ci palnik :)

wujek.samo.h
6.06.09, 08:00
Mam e400 i e3 (kiedyś tylko e510) i mogę powiedzieć tylko tyle, że stabilizacja daje Ci kilka czasów więcej - przy e3 można się bawić czasami 1/20 s. a nawet krótszymi, przy e400 jest już ciężej.

Sebu$
6.06.09, 11:48
do każdego body dokupisz lampę błyskową, stabilizacji już nie .... nawet na zamówienie :twisted: , no chyba że kupisz obiektyw ze stabilizacją, ale to już znacznie wyższe koszty :roll:

Darekw1967
6.06.09, 12:19
Witam

Mam E-410 + jasne szkla i brak stabilizacji odczuwam dopiero przy szkle Zuiko 70-300. (ciemne i dlugi zoom)

Wiekszosc zdjec wykonuje w dobrych warunkach oswietleniowych
a rzadko kiedy podnosze do ISO 400.
Czasy mi wychodza wystarczajaco krotkie aby robic bez
stabilizacji.

Natomiast bez lampy FL-36 nie moglbym zrobic sesji zdjeciowych
i tutaj w moim przypadku lampa daje mi wiecej niz brak stabilizacji.


Pozdrawiam

epicure
6.06.09, 18:39
Mam i lampę, i stabilizację. Lampa leży w futerale i używana jest sporadycznie. Gdyby nie to, że dostałem ją w promocji, to pozbyłbym się jej już dawno. Natomiast ze stabilizacji korzystam bardzo często.

Roby
6.06.09, 23:00
S t a b i l i z a c j a

dog_master
6.06.09, 23:25
Lampa.

IS mam od niedawna, nie przydal mi sie jeszcze ani razu. Dluga ogniskowa -> sport -> krotki czas i tak potrzebny. Krotka -> IS owszem, da i sie przyda, ale lampa zamrozi ruch osoby, nie tylko aparatu i ogolnie latwiej nad swiatlem zapanowac.

Hmm, widzisz juz, autorze, ze to zalezy? To sprawa indywidualna.

Zeby nie bylo, IS fajna sprawa. Ale gdybym miala wybrac, to lampa.

Ania_
6.06.09, 23:31
Pytanie czy będziesz korzystał z lampy. Proszę nie bić. Ja nie korzystam wcale i np dla mnie taki zakup to na chwilę obecną byłoby wyrzucenie kasy w błoto.

diabolique
6.06.09, 23:38
Ja nie korzystam wcale i np dla mnie taki zakup to na chwilę obecną byłoby wyrzucenie kasy w błoto.

To nielogiczne. Skoro nie masz to jasne, że nie korzystasz. Może jakbyś miała, to znalazłabyś dla niej zastosowanie.
Jak będzie miał lampę to prawdopodobnie będzie z niej korzystał.
Tak mnie się wydaje.

Ania_
6.06.09, 23:42
Dlaczego nielogiczne? :) Kupujesz coś z czego wiesz, że nie będziesz korzystał? Ja nie. Nie mam w fotografii obiektywów itp., których nie używam - tak samo nie nabywam nowych szpejów, które są mi zbędne. Jeśli ktoś robi głównie krajobrazy i z góry wie, że 300mm mu niepotrzebne, to po co ma je kupować? Bo kiedyś użyje? Każdy ma jakąś fanaberię - moja to ta, że nie używam innego światła niż zastane. :wink:

taztaz
6.06.09, 23:42
MZ zdecydowanie lampa pozwala na większą kreatywność, jak jest ciemno to nawet stabilizacja nie da sobie rady:) Mam lampę i stabilizację i powiem szczerze stabilizacja ciągle wyłączona. Przyzwyczaiłem się do robienia aparatami bez stabilizacji.

darkelf
7.06.09, 02:20
Policz raz jeszcze ile masz pieniędzy, odejmij od kwoty cenę E-520 i resztę rozplanuj na obiektywy. Nie znam E-420 ale wiele razy czytalem o złym uchwycie, stabilizację mam włączoną zawsze, nie wiem czy pomaga przy czasach 1/160 ale myślę, że przy 1/50 zdecydowanie tak, a takich czasami używam do portretów. Początkujący nigdy nie rozumieją, że to obiektywy a nie body jest najważniejsze...

irek50
7.06.09, 10:48
Podoba mi się podejście do tematu Mysikrólicy :) --Przy fotografi o ambicjach artystyczno-estetycznych należy unikać błysku bezpośredniego jak ognia... Natomiast do rozświetlenia światłem odbitym wystarczy coś manualnego z allegro za kilkadziesiąt złotych (warunek to niskie napięcie wyzwalania). Ja używam z konieczności lampy przy zdjęciach komercyjnych, ale tylko z daszkiem odbijającym. Dlatego polecam aparat ze stabilizacją i ewentualnie tanią lampę niesystemową...--pozdrawiam
-----------
Przykładowo widzę na allegro :http://www.allegro.pl/item655375416_metz_32_mz_3_nieuzywana_stan_fabrycz ny_etui.html
Modele podobnego Metza bez zooma palnika można trafić dużo taniej... W rachubę wchodzi ostatecznie jakiś Tumax przystosowany do Olympusa (http://fotozakupy.pl/oferta/produkt,8942s,487d), ale ja bym radził powyższe sprawdzone Metze... Zakup droższej i mocniejszej lampy pozostaw do czasu, gdy będziesz sprzedawał zdjęcia komercyjne (zdjęcia ślubne, grupy osób itp.).

dog_master
7.06.09, 12:40
To nielogiczne. Skoro nie masz to jasne, że nie korzystasz. Może jakbyś miała, to znalazłabyś dla niej zastosowanie.
Jak będzie miał lampę to prawdopodobnie będzie z niej korzystał.
Tak mnie się wydaje.
Np. fotografia przyrodnicza - przy ogniskowej 300mm *2 imho stabilizacja się przyda, a błyskacz już niekoniecznie. :)

diabolique
7.06.09, 12:48
Przy fotografi o ambicjach artystyczno-estetycznych należy unikać błysku bezpośredniego jak ognia...

Czasem nie ma wyjścia - też nie używam lampy, ale czasem lepiej mieć zdjęcie niż nie mieć.
Fota z wczoraj, z braku lampy błysk z wbudowanej ustawionej chyba na -3EV, zero finezji :wink: Gdybym miał zewnętrzną mogłoby być lepiej... (ale z drugiej strony już jedną mi jakiś fan skosił machnięciem ręki na koncercie Huntera. Ryzyk-fizyk)

diabolique
7.06.09, 12:50
Np. fotografia przyrodnicza - przy ogniskowej 300mm *2 imho stabilizacja się przyda, a błyskacz już niekoniecznie. :)

Chodziło mi o to, że posiadając lampę można poszukać innych przestrzeni fotografii zamiast zamykać się w jednej - np. przyrodniczej.

irek50
7.06.09, 12:52
diabolique: Chodzi mi o to, żeby nie przepłacać za te psu na budę potrzebne bajery w lampach :)

Ania_
7.06.09, 13:16
Chodziło mi o to, że posiadając lampę można poszukać innych przestrzeni fotografii zamiast zamykać się w jednej - np. przyrodniczej.
Ok z tym się zgadzam. Ale to zależy co kogo interesuje. Można focić wszystkiego po trochu, a można skupić się na jednym - i nie ma tutaj "lepsiejszego" wyboru. :wink: Jedna osoba odnajdzie się w street-photo, inna w krajobrazach, a trzecia będzie fotografować i to, i to. :wink:

diabolique
7.06.09, 13:21
Ok z tym się zgadzam. Ale to zależy co kogo interesuje.

Jeśli jest się na początku drogi to trudno znać odpowiedź. Też kiedyś robiłem wszystko po trochu, aż jeden rozsądny człowiek napisał mi "pstrykaj ludzi, to wychodzi ci najlepiej". Dlatego uważam, że jeden znajdzie się w streecie, inny w oświetleniu studyjnym. Warto spróbować, zwłaszcza, że lampę zawsze można sprzedać. To nie jest piętno na całe życie :grin:

Darekw1967
7.06.09, 13:31
Podoba mi się podejście do tematu Mysikrólicy :) --Przy fotografi o ambicjach artystyczno-estetycznych należy unikać błysku bezpośredniego jak ognia... Natomiast do rozświetlenia światłem odbitym wystarczy coś manualnego z allegro za kilkadziesiąt złotych (warunek to niskie napięcie wyzwalania). Ja używam z konieczności lampy przy zdjęciach komercyjnych, ale tylko z daszkiem odbijającym. Dlatego polecam aparat ze stabilizacją i ewentualnie tanią lampę niesystemową.



Witam !

Mysle, ze nie powinienes mieszac pojec... i NACIAGAC, ze
ktos o ambicjach "artystyczno-estestycznych" powinien unikac
uzywania blysku flesza jak ognia.

Flesze uzywaja amatorzy jak... i zawodowcy i dla wielu
jest to normalne narzedzie pracy dajace swietne rezultaty.

Proponujesz tania lampe niesystemowa ale moim zdaniem to
blad.

Lepiej dolozyc i miec nawet FL-36R ktora w 100% wspolpracuje
z koprusem ( + synchronizacja na krotkich czasach)
niz motac... sie... recznie z niestandardowa lampa
ktora bedzie dla jednego celu ok a innego robila bledy w doswietlaniu.


Pozdrawiam

irek50
7.06.09, 13:49
Darekw1967: Napisałem "błysku bezpośredniego" --:)--Powtarzasz moją wypowiedź z tendencyjnym opuszczeniem istotnego wyrazu... Lampa systemowa z TTL daje złudzenie, że wszystko się naświetli prawidłowo i odzwyczaja od myślenia. Zapewniam, że ja się nie męczę z lampami niesystemowymi :). Lampa z własnym pomiarem (automatyką) spokojnie wystarcza moim zdaniem .

Darekw1967
7.06.09, 13:58
Darekw1967: Napisałem "błysku bezpośredniego" --:) Lampa systemowa z TTL daje złudzenie, że wszystko się naświetli prawidłowo i odzwyczaja od myślenia. Zapewniam, że ja się nie męczę z lampami niesystemowymi :). Lampa z własnym pomiarem (automatyką) spokojnie wystarcza moim zdaniem .

Witaj !

Przeoczylem to... Masz racje ze blysk bezposredni kiepsko
wypada.

Mialem na mysli tez, ze jak fotograujesz przykladowo "na imprezie..." to
duzo sie dzieje i nie sposob nanosic zmiany recznie a pamietam
ze kiedys kupilem prosta i tania lampe a pozniej byl problem
bo ciezko mi bylo wstrzelic sie w zmienne warunki.

Pozdrawiam

irek50
7.06.09, 14:06
Ależ oczywiście, że błysk jest często konieczny, ale korzystanie z TTL jest przesadą... Automatyka zwykła wystarcza w sytuacjach szybkiego ujęcia . Jeśli jest więcej czasu na zdjęcie radzę robić na manualu... To są moje odczucia po próbach z FL-50, gdzie i tak należało wprowadzać poprawki do tego "najlepszego" pomiaru. Łatwiej się robi poprawki zmieniając po prostu przysłonę. Synchronizacja na krótkich czasach jest chyba jedyną przewagą lampy systemowej--pozdrawiam

kowalikster
7.06.09, 19:45
Ja podczas planowania zakupu mojego pierwszego lustra miałem ten sam dylemat. Oczywiście było jeszcze wiele innych. Ale finalnie zdecydowałem się na e510 z dual kitem. Czyli padło na stablilizację. Lampa by się pewnie przydała ale jednak stabilizacja częściej przynosi zamierzony efekt. W sumie lampę masz wbudowaną, działa ona kiepsko ale jest, stabilizacji nie masz w e4x0 żadnej, nawet kiepskiej.