Zobacz pełną wersję : Santiago de Chile
W zeszłym miesiącu, spędzałem urlop w trzech stolicach Ameryki Południowej. Jedną z nich było Santiago, które chcę tu zaprezentować. Po przeszukaniu forumowych wątków podróżniczych, nigdzie nie natknąłem się, na relację z Chile. Potencjalnie zainteresowanych wyjazdem, do tego niezwykle zróżnicowanego geograficznie kraju, mogę zapewnić, że z pewnością, warto się tam wybrać. Jeśli ktoś miałby jakieś pytania, związane np. z podróżą albo pobytem, to chętnie na nie odpowiem.
Terminal portu lotniczego Nuevo Pudahuel (Arturo Merino Benítez).
269836
Rzeka Mapocho.
269837
269838
Główny plac miasta - Plaza de Armas.
269839
Fontanna Wolności Amerykańskiej
269840
269841
Pedro de Valdivia.
269842
Jakaś nietuzinkowa postać. :)
269843
cdn.
Ciekawe początki. Może dodasz czasem jakiś opis.
Czekamy na kolejne fotki
Zapowiada się kolejna ciekawa relacja podróżnicza:-)
Sorry, opis teraz mi się pokazał. Coś mi się przycina w kompie
Skoro w tym dziale na forum, należy dodawać opisy, to uzupełnię nieco, poprzednią wrzutkę. Santiago jest stolicą i głównym miastem Chile. Ta ponad 7 milionowa metropolia (około 40% całej populacji kraju), jest jednym z najbogatszych i największych miast, nie tylko Ameryki Łacińskiej, ale całej półkuli południowej. Według anglojęzycznej wersji Wikipedii, jest najbezpieczniejszym miastem Ameryki Południowej, drugim jeśli chodzi o konkurencyjność gospodarki, a także trzecim, pod względem jakości życia. Santiago jest regularnie pozycjonowane, jako wiodący ośrodek na kontynencie, pod względem czynników środowiskowych, społecznych i ekonomicznych. Prócz tego ma dobry transport publiczny, obejmujący nie tylko wiele tras autobusowych, ale też rozległą sieć metra, umożliwiającą dotarcie do najważniejszych obszarów miasta. Jeśli chodzi o położenie, to Santiago znajduje się, na podobnej szerokości geograficznej, co np. Kapsztad w RPA, czy Sydney w Australii. Leży nad rzeką Mapocho, w rozległej kotlinie, otoczonej trzema pasmami górskimi, co zapewnia kapitalne widoki, szczególnie ze wzgórz, czy też wyższych budynków. Klimat jest umiarkowany, odpowiadający śródziemnomorskiemu, jednak z bardzo dużymi dziennymi wahaniami temperatury, oscylującej nawet wokół 15℃. Co do atrakcji turystycznych, to chyba każdy, znajdzie tam coś dla siebie. Jeśli kogoś znudzą góry, albo samo miasto, może pojechać na wybrzeże Oceanu Spokojnego, znajdujące się niecałe 100 km w kierunku zachodnim. Santiago ma do zaoferowania wiele różnorodnych atrakcji : świetne punkty widokowe, górskie szlaki dla miłośników trekkingu, obiekty narciarskie w zimie, a do tego liczne muzea, galerie i zabytki. Ja spędziłem tam tylko 4 dni, więc jak zawsze zabrakło czasu, żeby zobaczyć wszystko, co sobie zaplanowałem.
Most Recamalac, łączący aleje Andrésa Bello i Sta. Maria.
269898
Fontanna na placu Bernardo Leightona.
269899
Kościół Sacramentinos, znajdujący się w tym samym miejscu. Gdy go zobaczyłem, od razu skojarzył mi się, z paryską bazyliką Sacré-Coeur.
269900
Pomnik Bohaterów Iquique, na placu Kapitana Prata.
269901
Mural ''Podróż'' autorstwa Alme Yutronica - ul. Eliodoro Yáñeza.
269902
Pomnik społeczności szwajcarskiej w Chile, przy ul. José Miguela Carrery.
269903
Pomnik ''Zjednoczeni w chwale i śmierci'', przy Narodowym Muzeum Sztuk Pięknych.
269904
269905
Ciekawe pomniki. Sacramentinos też mi się od razu z Sacré-Coeur skojarzył. Nie chciało mi się sprawdzać ale może się nim inspirowali albo nawet ten sam architekt je projektował?
Normalnie wygląda jak standardowe miasto w Europie. Zobaczymy jak się relacja rozwinie.
Sacramentinos też mi się od razu z Sacré-Coeur skojarzył. Nie chciało mi się sprawdzać ale może się nim inspirowali albo nawet ten sam architekt je projektował?
Wzorowano się na tej bazylice, o czym wspomniano chociażby tutaj. (https://www.monumentos.gob.cl/monumentos/monumentos-historicos/basilica-los-sacramentinos)
Normalnie wygląda jak standardowe miasto w Europie.
Nie ma czegoś takiego, jak ''standardowe miasto'', bo każde jest inne. Mi najbardziej kojarzyło się, z miastami hiszpańskimi, lub ewentualnie portugalskimi.
Jedziemy z kolejnymi obiektami.
Centrum Kultury Stacji Mapocho, znajdujące się w budynku dawnego dworca kolejowego.
269909
Kościół i klasztor Franciszkanów, na terenie gminy Recoleta.
269916
Bandera Bicentenario upamiętniająca 200-lecie uzyskania niepodległości przez Chile, znajdująca się na Placu Obywatelskim.
269910
Palacio de la Moneda - pałac prezydencki z siedzibą Generalnego Sekretariatu Prezydenta, Generalnego Sekretariatu Rządu i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.
269911
Pomniki prezydentów Chile.
269912
269913
269914
Pomnik Moái wykonany na wzór posągów z Wyspy Wielkanocnej, należącej do chilijskiego regionu Valparaíso. Obiekt znajduje się przy ul. Amunátegui.
269915
No tak tak, skojarzyło mi sie właśnie z półwyspem iberyjskim. Takie zaskoczenie trochę dla mnie. W Ameryce Południowej jeszcze nie byłem to w sumie nie wiem czego sie spodziewać :)
W sumie biorąc pod uwagę że niemal cała Ameryki Południowa jest hiszpańskojęzyczna a jedyny duży wyjątek - Brazylia - portugalskojęzyczna można się było spodziewać dużego podobieństwa kulturalnego z półwyspem iberyjskim.
Mural przy stacji metra Cerillos (linia 6), namalowany z okazji Dnia Dziedzictwa.
269969
Prezydent Chile Pedro Aguirre Cerda, na Paseo Bulnes.
269970
Chilijski rzeźbiarz José Carocca, przy avenida Diagonal Paraguay.
269971
Kościół św. Franciszka, będący najstarszym kolonialnym budynkiem w Chile, ukończony w 1618 roku.
269972
Hotel Boutique Castillo Rojo z 1923 roku, przy ul. Constitución 195.
269973
Wieża telekomunikacyjna Torre Entel (127,4 m), była najwyższym budynkiem w Chile, do roku 1996.
269974
Torre Telefónica Chile (143 m, 34 piętra) do 1999 roku, był najwyższym wieżowcem w kraju.
269975
Titanium la Portada (205 m , 55 pięter) to drugi co do wysokości wieżowiec w Chile, którego konstrukcja była zaprojektowana tak, aby wytrzymać nawet najsilniejsze wstrząsy sejsmiczne. Jak się okazało, natura przetestowała te założenia pewnie szybciej, niż ktokolwiek mógł się spodziewać. W lutym 2010 roku, jeszcze przed oficjalnym otwarciem, miało miejsce bardzo silne trzęsienie ziemi, o magnitudzie 8,8 w skali Richtera. Budynek przetrwał to zdarzenie, z niewielkimi uszkodzeniami, które szybko naprawiono.
269976
Super, czekamy na dalsze relacje.
Super, czekamy na dalsze relacje.
Świetna relacja.
Dzięki!
Gran Torre Costanera to najwyższy wieżowiec w Ameryce Południowej, z najwyżej położonym tarasem widokowym. Mierzy 300 metrów i ma 62 piętra. Dwa ostatnie o nazwie Sky Costanera, są tarasami widokowymi, znajdującymi się odpowiednio na wysokości 253 i 261 metrów, obejmując obszar 360° wokół. Budynek wchodzi w skład dużego kompleksu Costanera Center, obejmującego też centrum handlowe, centrum biznesowe, hotele i biurowce.
Widok wieżowca z dwóch różnych miejsc, w złotej godzinie i o zachodzie słońca.
269991
269992
Makieta budynku podświetlana w kilku kolorach.
269993
Górna otwarta konstrukcja ostatniego piętra.
269994
Kilka widoków na koniec dnia i po zmroku.
269995
269996
269997
269998
Wieżowiec na tle gór - pięknie wyszło to ujęcie
Wieżowiec na tle gór - pięknie wyszło to ujęcie
Fakt - na zdjęciu o złotej godzinie wieżowiec pięknie się prezentuje. Szkoda tylko że wokół niego typowa wielkomiejska architektura biurowa - z jakimś parkiem lub eleganckim placem u podstawy prezentowałby się jeszcze lepiej.
Czasem nie można mieć wszystkiego :)
- - - - - - - - - - AKTUALIZACJA - - - - - - - - - -
W sumie biorąc pod uwagę że niemal cała Ameryki Południowa jest hiszpańskojęzyczna a jedyny duży wyjątek - Brazylia - portugalskojęzyczna można się było spodziewać dużego podobieństwa kulturalnego z półwyspem iberyjskim.
Niby tak ale jak mówiłem wcześniej tej części świata jeszcze nie odkrywałem. A np takie miasta azjatyckie mimo ze również były pod butem kolonizatorów jednak maja zdecydowanie inny charakter stad moje zaskoczenie. Fotki na pewno zachęcają jednak do "rezerwacji" wyjazdu w tamte strony.
Wieżowiec na tle gór - pięknie wyszło to ujęcie
Miło, że się spodobało.
Szkoda tylko że wokół niego typowa wielkomiejska architektura biurowa - z jakimś parkiem lub eleganckim placem u podstawy prezentowałby się jeszcze lepiej.
Jak w każdym dużym mieście, grunty są drogie, więc i Santiago, nie jest tu wyjątkiem. Deweloper chciał zapewne maksymalnie wykorzystać przestrzeń, która była ograniczona wcześniejszą zabudową, oraz bliskością rzeki.
A np takie miasta azjatyckie mimo ze również były pod butem kolonizatorów jednak maja zdecydowanie inny charakter stad moje zaskoczenie.
Widocznie wpływ kolonizatorów, w Ameryce Południowej na architekturę, był znacznie większy, niż w krajach Azji.
Wzgórze św. Łucji (629 m n.p.m.), to kolejne interesujące miejsce, znajdujące się w centrum miasta.
Widok od strony alei Alameda Libertador Bernardo O'Higgins.
270029
Mural z ceramiki, autorstwa Fernando Dazy Osorio, poświęcony chilijskiej poetce Gabrieli Mistral, uhonorowanej literacką Nagrodą Nobla, w 1945 roku.
270030
Taras Neptuna.
270031
Fontanna Neptuna.
270032
Fontanna w Ogrodzie Okrągłym.
270033
Zamek Hidalgo.
270034
Armaty stanowiące niegdyś, wyposażenie Fortu Hidalgo.
270036
Drewniane rzeźby Chemamull, będące totemami rdzennej ludności Chile - indiańskiego plemienia Mapuczów.
270035
Winda umożliwiajaca wjazd na wzgórze, od strony ul. Świętej Łucji.
270037
Widok z tarasu byłego fortu.
270038
Ostatni wieżowiec robi wrażenia górując nad otoczeniem z górami w tle.
Ciekawie mają w tym Santiago.
Faktycznie wzgórze św. Łucji zdecydowanie warte odwiedzenia. Zaskoczyła mnie piękna ciepłolubna roślinność - w przypadku miasta otoczonego górami w którym jak pisałeś występują bardzo duże wahania temperatury spodziewałem się flory przystosowanej do znacznie bardziej surowego klimatu. Ciekawa też winda transportująca na wzgórze - pamiętam że przed laty widziałem podobną (ale chyba trochę większą) na wybrzeżu czarnomorskim w Gagrze.
Ciekawa też winda transportująca na wzgórze - pamiętam że przed laty widziałem podobną (ale chyba trochę większą) na wybrzeżu czarnomorskim w Gagrze.
Sprawiała wrażenie od dawna nieużywanej.
Wzgórze św. Krzysztofa (845 m n.p.m.) jest jednym z najbardziej obleganych przez turystów, miejsc w stolicy. Należy do Parku Metropolitalnego Santiago, który jest największym miejskim parkiem w Chile, o powierzchni 722 ha. Na szczyt można dostać się pieszo, rowerem, albo dwiema kolejkami : linowo-terenową Funicular, lub linową Teleférico, które zaprezentuję w kolejnym poście. Na wzgórzu znajduje się między innymi, jedno z najważniejszych miejsc, kultu Kościoła katolickiego w Chile - Sanktuarium Niepokalanego Poczęcia NMP.
Widok wzgórza od ul. Monitor Araucano.
270075
Statua Matki Boskiej (wys. 14 m, masa 36,6 t). W jej cokole mieści się kapliczka, z której 1 IV 1987 r, przebywający tam papież Jan Paweł II, w czasie swej pielgrzymki, pobłogosławił miasto Santiago.
270076
Jeden z 7 betonowych krzyży, nawiązujących do 7 ostatnich zdań Jezusa, wypowiedzianych przez niego, podczas ukrzyżowania.
270077
Kaplica poświęcona macierzyństwu Najświętszej Maryi Panny.
270078
Część Kampusu Eucharystycznego.
270079
Kilka widoków ze wzgórza.
270080
270081
270082
Dziś wrzutka kolejek, o których wspomniałem, w poprzednim poście. Pierwsza z nich to Funicular, czyli kolej linowo-terenowa, o długości 485 m, obsługująca trzy stacje : dolną - Pío Nono, pośrednią - Zoológico i szczytową - Cumbre. Kolejka obchodziła w tym roku, stulecie swego istnienia. Została oddana do użytku 25 IV 1925 r. Co ciekawe, charakterystyczny budynek dolnej stacji, został zaprojektowany przez chilijskiego architekta - Luciano Kulczewskiego, mającego polskie korzenie.
Dolna stacja Pío Nono.
270118
270119
Fragment trasy z mijanką.
270120
Zadaszenie szczytowej stacja Cumbre.
270121
Jeden z dwóch wagoników, kursujących naprzemiennie.
270122
Z lewej budynek maszynowni, w którym znajduje się też kawiarnia Tudor.
270123
Teleférico - kolej linowa pokonująca odległość 4,8 km, z trzema stacjami : dolną - Oasis, pośrednią - Tupahue, oraz szczytową - Cumbre. Otwarto ją 1 IV 1980 r. Po kilkunastu latach eksploatacji, kolejka zaliczyła dwie poważne awarie, które doprowadziły do jej zamknięcia. Od 7 VI 2009 do 23 XI 2016 była niedostępna dla publiczności. W tym czasie, przeprowadzano gruntowny remont, połączony z konserwacją. Wymieniono między innymi liny, a także wagoniki. Początkowo kolejka składała się z 72 zamkniętych kabin, mieszczących do 4 osób. Po rewitalizacji liczbę kabin, ograniczono do 47, jednak obecnie są one większe, mogąc przewieźć maksymalnie 6 pasażerów. Zwiększono również prędkość z 14 do 18 km/h. Ponowne otwarcie kolejki, nastąpiło 24 XI 2016 roku.
Dolna stacja Oasis.
270115
Pośrednia stacja Tupahue.
270116
Pomiedzy stacjami górną i środkową.
270117
Budynek stacji Pío Nono kojarzy mi się z zamkiem z Disneylandu:-) A zdjęcia z ostatnich dwóch wstawek potwierdzają że Santiago ma bardzo piękne okolice.
Budynek stacji Pío Nono kojarzy mi się z zamkiem z Disneylandu:-) A zdjęcia z ostatnich dwóch wstawek potwierdzają że Santiago ma bardzo piękne okolice.
Santiago del Nuovo Extremo... Nie da się ukryć, że to piękne okolice. co pokazuje ten wątek.
Andy to kapitalne góry, i choć te opodal Santiago należą do niższej południowej ich części to i tak warte "skosztowania".
Problemem jest dla nas europejczyków odległość. I dla niektórych hiszpański. :)
Budynek stacji Pío Nono kojarzy mi się z zamkiem z Disneylandu:-) A zdjęcia z ostatnich dwóch wstawek potwierdzają że Santiago ma bardzo piękne okolice.
Mi skojarzył się, z jakąś dawną budowlą obronną. Co do okolic, to zgadzam się całkowicie.
Andy to kapitalne góry, i choć te opodal Santiago należą do niższej południowej ich części to i tak warte "skosztowania".
Ich urok mogłem podziwiać z samolotu, kiedy nad nimi przelatywałem.
Problemem jest dla nas europejczyków odległość. I dla niektórych hiszpański. :)
Blisko nie jest. :wink: Z Polski trzeba przebyć około 12700 km. To mniej więcej taki sam dystans, jak do Darwin w północnej Australii. Co do hiszpańskiego, to można się bez niego obejść, ale nie jest łatwo, dogadać się tam w innym języku.
Dziś kolejne mam nadzieję, warte pokazania miejsce - Park Quinta Normal, będący najstarszym parkiem Santiago, założonym w 1842 roku, o powierzchni ~ 40 ha. Na jego terenie, znajduje się szereg interesujących obiektów, w tym Muzeum Kolejnictwa, z którego zdjęcia, zaprezentuję w kolejnym poście.
Sztuczna laguna.
270144
Narodowe Muzeum Historii Naturalnej.
270145
Personifikacja Republiki Chile.
270146
Alexander von Humboldt.
270147
Nazwy tej rzeźby, nie udało mi się ustalić.
270148
Rzeźba będąca alegorią ludzkości.
270149
Dawna szklarnia z 1890 roku, która początkowo była oranżerią, a później pełniła rolę, konserwatorium roślin leczniczych. W 1995 r budynek został porzucony, ale wpisano go na listę pomników historycznych w 2009 roku.
270150
Pawilon Paryski (Chilijski) nie znajduje się na terenie parku, ale w jego bezpośredniej bliskości. Został zbudowany na paryską Wystawę Światową w 1889 roku, a później sprowadzono go do Chile. W 1986 roku stał się Narodowym Pomnikiem Historycznym. W latach 1968 - 1992 mieściło się tam, Narodowe Muzeum Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej, a obecnie jest siedzibą interaktywnego Muzeum Artequin, stworzonego w celu propagowania wiedzy o sztuce świata zachodniego, wśród dzieci i młodzieży.
270152
Bardzo oryginalne nowoczesne rzeźby z parku Quinta Normal.
Zwróciła moją uwagę znaczna ilość drzew bez liści. Byłeś tam jak pisałeś we wrześniu lub październiku - czyli na tamtej półkuli wiosną. Sądząc po znacznej ilości palm klimat jest tam dość ciepły. Zastanawiam się czy bezlistne drzewa nie wypuściły jeszcze liści po zimie czy też może jak w wielu krajach tropikalnych zrzuciły liście w okresie pozbawionym opadów.
Duże i rozległe miasto patrząc na panoramy.
A na ślady Domejki trafiłeś?
Zwróciła moją uwagę znaczna ilość drzew bez liści. Byłeś tam jak pisałeś we wrześniu lub październiku - czyli na tamtej półkuli wiosną. Sądząc po znacznej ilości palm klimat jest tam dość ciepły. Zastanawiam się czy bezlistne drzewa nie wypuściły jeszcze liści po zimie czy też może jak w wielu krajach tropikalnych zrzuciły liście w okresie pozbawionym opadów.
Byłem w połowie września, a więc pod koniec tamtejszej zimy. Wiele drzew w mieście, było pozbawionych liści, podobnie jak u nas. Jak pisałem wcześniej, Santiago ma łagodny klimat śródziemnomorski, zupełnie inny od krajów, leżących na północ od Chile, szczególnie tych w strefie równikowej.
Duże i rozległe miasto patrząc na panoramy.
To metropolia pełną gębą - siódme najgęściej zaludnione miasto, całej półkuli południowej.
A na ślady Domejki trafiłeś?
Niestety nie, ale można się na nie natknąć, chociażby na Uniwersytecie Czilijskim, którego był rektorem, czy też na Cmentarzu Generalnym Santiago, gdzie ma okazały grobowiec.
Anonsowane wcześniej Muzeum Kolejnictwa, znajdujące się na terenie Parku Quinta Normal, zostało otwarte w 1984 roku. Ma jedną z największych kolekcji parowozów, w całej Ameryce Południowej, pochodzących zarówno od producentów zagranicznych, jak i krajowych.
Niemiecka lokomotywa wąskotorowa firmy J.A. Maffei z 1929 r (typ a), często błędnie opisywana, jako Jung & Staimer OHG.
270176
Chilijski parowóz produkcji FAMAE (Fábricas y Maestranzas del Ejercito de Chile) z roku 1929.
270177
Niemiecka lokomotywa firmy Borsig (typ 47) z lat 1905-1907.
270178
Kolejny niemiecki parowóz, tego samego producenta (typ 51) z 1907 roku, stojący obok brytyjskiego żurawia wodnego.
270179
270180
Amerykańska lokomotywa firmy Rogers Locomotive and Machine Works z 1894 roku.
270181
Pociąg składający się z chilijskiego parowozu zakładów Sociedad de Maestranzas y Galvanización (typ 57), oraz wagonów osobowych i sygnalizacyjnego.
270185
Wagon osobowy niemieckiego producenta Linke-Hofmann-Lauchhammer z 1922 roku, co ciekawe wyprodukowany we Wrocławiu.
270186
Bardzo ciekawą kolekcję ma te muzeum.
Bardzo ciekawą kolekcję ma te muzeum.
Tak jest. Szczególnie interesujące są eksponaty, których w Europie nie uświadczymy.
Jeszcze kilka rodzajów taboru kolejowego, z rzeczonego muzeum.
Najstarszy eksponowany tam parowóz, amerykańskiego producenta Rogers Locomotive and Machine Works (typ 22) z roku 1893.
270210
Niemiecka lokomotywa Borsig (typ 59), wyprodukowana w 1910 roku.
270211
Kolejna maszyna tego samego producenta (typ K) - 1906 rok.
270212
Chilijski parowóz firmy Sociedad de Maestranzas y Galvanización (typ 20) - rok 1911.
270213
Brytyjska lokomotywa Chilijskiej Kolei Transandyjskiej (FCTC), zbudowana w 1909 roku, przez firmę Kitson & C° (typ Z).
270214
Niemiecki parowóz zakładów Henschel & Sohn (typ 100) z 1935 roku.
270215
Japońska lokomotywa koncernu Mitsubishi (typ 80) wyprodukowana w 1953 roku, na bazie amerykańskiego pierwowzoru firmy Baldwin Locomotive Works z roku 1937.
270216
Wagon osobowy Ferrocarril Salitrero de Tarapacá (FCS).
270217
Dość dużo mają w tej kolekcji lokomotyw europejskich. Zastanawiam się jak dotarły do Chile - czy były kiedyś importowane i używane w Chile czy też zostały zakupione lub zdobyte drogą wymiany już jako eksponaty muzealne?
Dość dużo mają w tej kolekcji lokomotyw europejskich. Zastanawiam się jak dotarły do Chile - czy były kiedyś importowane i używane w Chile czy też zostały zakupione lub zdobyte drogą wymiany już jako eksponaty muzealne?
Z tego co wiem, to wszystkie pokazane tu parowozy, były eksploatowane w Chile.
Pora przejść do kolejnego obiektu, który powinien zainteresować wszystkich tych, którzy choćby tylko pobieżnie, interesują się tematyką lotniczą. Będzie to Narodowe Muzeum Lotnictwa i Astronautyki. Co ciekawe, zostało ono utworzone, jeszcze podczas drugiej wojny światowej, a mianowicie w 1944 roku. Obecna lokalizacja muzeum, znajdująca się na terenie gminy Cerillos, została otwarta dla publiczności w 1992 roku. Placówka posiada dość dużą i różnorodną kolekcję statków powietrznych, zarówno tych historycznych, jak i współczesnych replik. Dla kogoś z Europy, szczególnie ciekawe powinny być konstrukcje, lokalnej firmy ENAER, o której mniej zorientowani, mogli nawet nie słyszeć.
Przegląd wybranych eksponatów, zaprezentuję w trzech odsłonach, z czego na początek, będą te starsze.
Zachodnioniemiecki szybowiec Scheibe Specht, oblatany w 1953 roku, którego wyprodukowano tylko 55 sztuk.
270323
Republic P-47 Thunderbolt, produkowany w latach 1941-45, był jednym z głównych myśliwców eskortowych USAAF, w czasie II wojny światowej. Wykorzystywano go też, w roli myśliwca bombardującego.
270330
Amerykański samolot szkolno-treningowy Vultee BT-13 Valiant, wprowadzony do służby w 1940 roku, który opracowano zarówno dla USAAF, jak i US Navy.
270324
Vought OS2U Kingfisher - maszyna obserwacyjna opracowana w USA (oblot 1938 r), produkowana w wersji wodnosamolotu, a także ze standardowym podwoziem kołowym. Wariant operujący z dużych okrętów, był wystrzeliwany ze specjalnej katapulty, a po zakończonym locie, podejmowany z wody na pokład, za pomocą żurawia.
270331
Lekki bombowiec i samolot szturmowy Douglas A-26 Invader, został opracowany przez Amerykanów w czasie II wojny. Oblot prototypu nastąpił w 1942 roku, a dwa lata później, seryjne maszyny weszły do służby. Była to bardzo długowieczna konstrukcja, gdyż np. kolumbijskie lotnictwo, wycofało ten typ, dopiero w 1980 roku.
270332
Wielozadaniowa łódź latająca Grumman HU-16 Albatros, była zaprojektowana przede wszystkim, do zadań poszukiwawczo-ratowniczych dla Marynarki Wojennej i Straży Przybrzeżnej USA. Samolot był na tyle udany, że używano go również w wielu innych zastosowaniach, włącznie z lotnictwem cywilnym, do przewozu pasażerów. Maszynę opracowano już po II wojnie światowej. Oblatano ją w 1947 roku, a produkcja trwała od 1949 do 1961 roku.
270322
Douglas C-47 Skytrain, to wersja transportowa, cywilnego samolotu pasażerskiego Douglas DC-3. Była to jedna z najpopularniejszych i najbardziej udanych maszyn, w całych dziejach lotnictwa, produkowana w dziesiątkach najróżniejszych wersji i użytkowana w około 100 krajach, na wszystkich kontynentach. Wiele zachowanych do dziś egzemplarzy, jest wciąż zdatnych do lotu, po ponad 75 latach, od zakończenia produkcji.
270325
270326
270327
Brytyjski myśliwiec de Havilland Vampire, został oblatany w 1943 roku, wprowadzono go do służby trzy lata później, a ostatni egzemplarz, Szwajcarzy wycofali dopiero w 1990 roku. Na zdjęciach widoczna jest morska dwumiejscowa wersja szkolna, opracowana pierwotnie dla Royal Navy.
270370
270371
Lockheed F-80 Shooting Star - amerykański samolot myśliwski, opracowany jeszcze w trakcie II wojny światowej (1944 r) zarówno dla USAF, jak i US Navy. Produkowany był w latach 1945-50, a użytkowany najdłużej do 1974 w Chile.
270372
Cessna T-37 Tweet to samolot, który zaprojektowano do szkolenia pilotów Amerykańskich Sił Powietrznych (USAF). Prototyp oblatano w 1954, a seryjna produkcja trwała od 1955 do 1975 roku. Konstrukcja okazała się wyjątkowo długowieczna, bo służyła aż do 2009 roku, w lotnictwie USA.
270373
Canadair CL-13 Sabre, był kanadyjską licencyjną wersją, amerykańskiej maszyny North American F-86 Sabre, produkowaną w latach 1950-58. Pierwowzór okazał się jednym z najlepszych myśliwców swoich czasów, co pokazała chociażby wojna koreańska, z lat 1950-53. Ostatni egzemplarz wycofał Pakistan, w 1980 roku.
270374
McDonnell Douglas F-4 Phantom II - amerykański naddźwiękowy samolot myśliwsko-bombowy, zaprojektowany początkowo dla US Navy, a używany później także przez USMC i USAF. Wykorzystywany był w misjach wsparcia wojsk lądowych, rozpoznawczych, przełamywania obrony powietrznej, oraz jako cel latający. W wojnie wietnamskiej, trwającej od 1955 do 1975 roku, był jednym z głównych samolotów bojowych, biorących w niej udział. Pierwszy lot odbył się w 1958 i w tym samym roku, ruszyła produkcja seryjna, trwająca do roku 1981. F-4 był jednym z najlepszych myśliwców, jakie zaprojektowano po II wojnie, służąc w niektórych krajach bardzo długo - np. w Korei Południowej, aż do zeszłego roku.
270375
ENAER T-36 Halcón to licencyjna wersja hiszpańskiej maszyny CASA C-101 Aviojet, będącej samolotem szkolno-treningowym i lekkim szturmowcem. Lot prototypu odbył się w 1977 roku, a trzy lata później, trafił on na wyposażenie Hiszpańskich Sił Powietrznych. Chilijska wersja C-101CC, została oblatana w 1983 roku. Cztery pierwsze egzemplarze, dostarczono z Hiszpanii, a pozostałe 31 sztuk, zmontowano w lokalnych zakładach ENAER.
270376
Wielozadaniowy samolot krótkiego startu i lądowania (STOL) de Havilland Canada DHC-6 Twin Otter, został oblatany i produkowany od 1965 do 1988 roku w Kanadzie. Maszynę wytwarzano w trzech zasadniczych wersjach : na pływakach jako wodnosamolot, na nartach, lub z trójkołowym podwoziem kołowym. Uniwersalna konstrukcja nadawała się zarówno dla operatorów cywilnych - np. linii lotniczych, różnorakich służb państwowych, jak i wojska.
270377
Lockheed P-2 Neptune - amerykański morski samolot patrolowy i zwalczania okrętów podwodnych. Oblatano go w 1945, rok później zainicjowano produkcję, a w 1947 rozpoczął służbę, która trwała w wojsku, do 1984 roku. W cywilnym zastosowaniu, przetrwał on aż do roku 2017. Powstało bardzo wiele odmian tej maszyny. W cywilnych zastosowaniach, wykorzystywano go np. do gaszenia pożarów. Egzemplarz na zdjęciu, został przebudowany właśnie, do tego typu operacji.
270378
obwarzanek
22.11.25, 21:27
Teraz zauważyłem że jest tam popiersie Humboldta. Wielki badacz i przyrodnik XVIII/XIX wieku. Jedną z ciekawostek jest że chyba jako pierwszy stwierdził że Ameryka Południowa i Afryka były kiedyś połączone...
Ciekawe co robił w Chile;]
Teraz zauważyłem że jest tam popiersie Humboldta. Wielki badacz i przyrodnik XVIII/XIX wieku. Ciekawe co robił w Chile
Niczego nie robił, bo tam nie dotarł. Eksplorował inne rejony obu Ameryk.
Ostatnia wrzutka z muzeum lotnictwa, tym razem prócz samolotów, będą też śmigłowce.
Amerykański dwupłatowiec akrobacyjny Pitts S-2 Special, jest jedną z najpopularniejszych maszyn, tej klasy w świecie. Jest wciąż produkowany, mimo że pierwszy prototyp, oblatano w 1944 roku. Oczywiście konstrukcja była wielokrotnie modyfikowana i ulepszana. Obecnie wytwarza go już inny producent - firma Aviat Aircraft. Fotografia przedstawia egzemplarz, wykorzystywany przez Chilijskie Siły Powietrzne.
270451
ENAER T-35 Pillán, to chilijska wersja samolotu szkolnego, opracowanego przez amerykańską firmę Piper Aircraft, na bazie innego płatowca tego producenta, a mianowicie typu PA-32R. Maszyny dla Chile, były napędzane silnikami tłokowymi, lub też turbinowymi, w zależności od wersji. Na licencji wytwarzała go także hiszpańska CASA, pod oznaczeniem E.26 Tamiz, dla własnych sił powietrznych. Prototyp został oblatany w 1981 roku, a produkcja odbywała się w latach 1984-91. Na pierwszym zdjęciu, jest wariant tłokowy T-35S, a na drugim wersja T-35DT, z silnikiem turbinowym.
270452
270453
Beechcraft Super King Air, to rodzina dwusilnikowych amerykańskich maszyn pasażerskich, z napędem turbinowym. Oblot nastąpił w 1972, a montaż seryjnych egzemplarzy, rozpoczął się w tym samym roku i trwa do dziś. Powstało bardzo wiele wersji tych samolotów, zarówno cywilnych, jak i wojskowych. Poniżej widzimy wariant B200CT, wyposażony w dodatkowe zbiorniki paliwa.
270454
Embraer EMB-110 Bandeirante, był pierwszym typem samolotu, zbudowanym przez tego brazylijskiego producenta. Został zaprojektowany przez francuskiego inżyniera Maxa Holste, jako transportowo-pasażerski, dla wojska i operatorów cywilnych. Wytwarzano go, w ponad 30 różnych wersjach. Pierwszy prototyp został oblatany w 1968 roku, a produkcję zakończono w 1990. Zdjęcie przedstawia wariant EMB-110C(N) służący w Chilijskiej Marynarce Wojennej.
270455
Sikorsky S-55 (oznaczenie wojskowe H-19 Chickasaw) - wielozadaniowy śmigłowiec produkowany w USA, oraz na licencji w Wielkiej Brytanii, przez firmę Westland, pod nazwą Whirlwind. W Stanach Zjednoczonych, używały go wszystkie rodzaje sił zbrojnych. S-55 był pierwszym seryjnym śmigłowcem, w którym tłokowy silnik gwiazdowy, zabudowano w nosie kadłuba. Oblot wojskowej wersji H-19, odbył się w 1949 roku, a kilka miesięcy później, trafił na wyposażenie USAF. Tę udaną konstrukcję, wytwarzano w kilkudziesięciu odmianach, a używana była, przez ponad 30 państw.
270456
Bell 47 (wersje wojskowe znane jako H-13 Sioux) to pierwszy śmigłowiec, który otrzymał certyfikat, do użytkowania w lotnictwie cywilnym. W 1945 oblatano pierwszy prototyp, a rok później, rozpoczęto produkcję seryjną, trwającą do 1974. Bell 47 był jednym z najpopularniejszych i najliczniej wytwarzanych wiropłatów, w historii lotnictwa. Produkowano go w USA, a także na licencji we Włoszech (Agusta), Japonii (Kawasaki), oraz w Wielkiej Brytanii (Westland). Powstało bardzo wiele wariantów tego typu, zarówno cywilnych, jak i wojskowych.Te drugie szeroko wykorzystywano, np. do ewakuacji rannych, jak choćby egzemplarz, widoczny na poniższej fotografii.
270457
Bell UH-1 Iroquois, potocznie znany jako ''Huey'', był pierwszym śmigłowcem, wyposażonym w turbinowy napęd, który trafił do sił zbrojnych USA. Jest drugim po Mi-8, najliczniej produkowanym wiropłatem. Powstało ponad 16000 egzemplarzy, zarówno wojskowych, jak i cywilnych (modele 204, 205) a także jednym z najpopularniejszych. Używano go w ponad 70 krajach, na wszystkich kontynentach. Oblot i produkcja seryjna, rozpoczęła się w 1956 roku. Najnowszy wariant UH-1Y Venom, będący obecnie w ofercie firmy Bell, to zupełnie inna maszyna, która do pierwowzoru, nawiązuje już tylko, ogólnym wyglądem zewnętrznym. Huey pewnie już na zawsze, będzie kojarzony z wojną wietnamską, którą uwieczniono chociażby, w wielu słynnych filmach, będąc też zarazem, jedną z jej ikon.
270458
Bardzo ciekawa i zróżnicowana kolekcja. Niektóre z tych konstrukcji trudno by było znaleźć w Europie.
Bardzo ciekawa i zróżnicowana kolekcja.
Dokładnie tak. To muzeum zdecydowanie warte zwiedzenia.
Ostatnim obiektem muzealnym, który tu zaprezentuję, będzie prywatne muzeum motoryzacji Jedimar, założone przez chilijsko-hiszpańskiego przedsiębiorcę, Jesúsa Diaza Martíneza. Nazwa tej placówki, jest akronimem pochodzącym, od jego imienia i nazwiska. Co ciekawe, placówka została otwarta 10 X 2010 roku, o godzinie 10:10. Nie był to oczywiście przypadek, gdyż cyfra ''10'', była rzekomo szczęśliwa, dla fundatora i jego rodziny. Muzeum znajduje się na terenie gminy Estación Central, w budynku dawnej cukrowni. Kolekcja licząca około 150 pojazdów, jest jedną z najbardziej różnorodnych, w całej Ameryce Południowej. Prócz samochodów, są tam też : motocykle, łodzie motorowe, samoloty i wiele sprzętu, związanego z motoryzacją.
BMW Isetta - 1959
270513
Winton Six Tourer - 1917
270520
Riley Nine Imp - 1934
270514
TC Bartolomé Ortiz - 1947
270515
Alfa Romeo 1900C SS Zagato Coupé - 1958
270516
Ferrari 250 GTE - 1960
270517
Chevrolet Corvette C2 Stingray - 1965
270518
Ford F-Series (F-100) - 1956
270519
General Motors Trucks w wersji autobusu - 1929
270521
Fajne światło w tym muzeum tzn ... podoba mi się jak naświetlenie fotografii. Ja tak jeszcze nie umiem :)
Najoryginalniejsza z tej wstawki konstrukcja to BMW Isetta - sylwetka prawie trójkołowca (rozstaw kół tylnych zaledwie 52cm) z unikalnym rozwiązaniem wsiadania do samochodu - drzwi stanowiła cała przednia ściana samochodu którą otwierało się na lewy bok wraz z kołem kierownicy. Pozostałe też ciekawe, ale to już klasyczne konstrukcje z różnych lat.
Te stare samochody wzbudzają nostalgię i zachwyt jak kiedyś różnorodnie potrafili je konstruować. A teraz sztampa, prawie wszystkie wyglądają tak samo.
Kiedyś z daleka można było rozróżnić co jedzie.
:-(
Te autka wtedy... były strasznie drogie, a z wiekiem są bezcenne.
Te stare samochody wzbudzają nostalgię i zachwyt jak kiedyś różnorodnie potrafili je konstruować. A teraz sztampa, prawie wszystkie wyglądają tak samo.
Kiedyś z daleka można było rozróżnić co jedzie.
:-(
To były czasy, w których do projektowania, nie używano komputerów, do montażu robotów, a wpływ księgowych, był dużo mniejszy. Obecnie wszystko w produkcji, jest maksymalnie zoptymalizowane, choćby pod względem kosztów, czasu i wydajności.
Te autka wtedy... były strasznie drogie, a z wiekiem są bezcenne.
Na tak zwanym zachodzie, auto było dobrem luksusowym, bardzo dawno temu, ale u nas niestety, jeszcze w czasach schyłkowej komuny. Co do wzrostu wartości, to oczywiście tak jest. Bez dwóch zdań, samochody mogą być, świetną lokatą kapitału.
Dziś zapodam trochę pomników. Najpierw będzie kilka, z głównej arterii miasta - alei Alameda Libertador Bernardo O' Higgins.
José Miguel Infante y Royas - chilijski polityk, pełniący funkcje senatora i ministra finansów.
270691
Thomas Alexander Cochrane - brytyjski admirał, polityk, innowator i wynalazca, posiadający też obywatelstwo chilijskie.
270692
270693
José Francisco Morazán Quezada - honduraski przywódca wojskowy i polityczny, pełniący funkcję prezydenta Zjednoczonych Prowincji Ameryki Środkowej (Republiki Federalnej Ameryki Środkowej).
270694
Pomnik ''Edukatorzy'' przedstawiający Isabel Le Brun de Pinochet i Antonię Tarragó González - chilijskie nauczycielki edukujące kobiety.
270695
Pomnik Bohaterów La Concepción, upamiętniający chilijskich żołnierzy, którzy zginęli w bitwie pod peruwiańskim miastem La Concepción, podczas Wojny o Pacyfik (1879-84), toczonej przez Chile, przeciwko Peru i Boliwii.
270696
Simón Bolívar znany też jako El Libertador - wenezuelski przywódca wojskowy w stopniu generała, oraz polityk pełniący urząd prezydenta Wenezueli, Wielkiej Kolumbii, Wolnej Prowincji Guayaquil, oraz protektor Republiki Bolívar. Był jednym z kluczowych przywódców, którzy przyczynili się do wyzwolenia państw Ameryki Południowej, spod panowania imperium hiszpańskiego.
270697
Bernardo O' Higgins Riquelme - chilijski oficer i polityk, będący pierwszym przywódcą (Najwyższym Dyrektorem) niepodległej Republiki Chile, a także głównodowodzącym armii, w stopniu Kapitana Generalnego.
270698
José Francisco de San Martín y Matorras - argentyński oficer pełniący urząd naczelnego dowódcy Armii Andów, Armii Wyzwoleńczej Peru, naczelnego generała armii chilijskiej, gubernatora prowincji Cuyo, oraz Protektoratu San Martín.
270699
Dwa ostatnie pomniki, znajdują się na Placu Obywatelskim.
Na koniec prezentacji obiektów z Santiago, wstawię zdjęcia tamtejszego metra, które jest największym tego typu, systemem transportu w Ameryce Południowej i jednym z najbardziej obciążonych w świecie. Codziennie przewozi ponad 2 mln pasażerów. Składa się ze 143 stacji, obsługiwanych przez 245 pociągów, kursujących na 7 liniach, o łącznej długości 149 km. Jednym z jego wyróżników, jest również promowanie kultury. Służy temu projekt ''MetroArte'', czyli wielkoformatowe instalacje artystyczne, zlokalizowane na stacjach, zarówno pod ziemią, jak i na powierzchni. Składają się one z murali, obrazów, rzeźb i dioram. Projekt zainicjowano w 1992 roku i jest nadal kontynuowany.
''Wizualna pamięć narodu'' - największy mural w Ameryce Łacińskiej, zajmujący cały peron, stacji Universidad de Chile. Na zdjęciu fragment całości.
270787
''Opowieść rzeźnika'' na stacji Franklin.
270788
Trzy fotografie z końcowej stacji Cerillos, znajdującej się nieopodal Narodowego Muzeum Lotnictwa i Astronautyki.
Z lewej skład firmy CAF typu AS-2014
270789
Cessna T-37B Tweet
270790
''Marzenie o lataniu''
270791
Dwa obiekty stacji Lo Valledor :
''Nasza dolina''
270792
270793
''Z czystym sercem''
270794
cdn.
Cóż... piękny wzór do naśladowania. Oby kiedyś nasze dworce kolejowe i stacje metra podobnie wyglądały.
Cóż... piękny wzór do naśladowania. Oby kiedyś nasze dworce kolejowe i stacje metra podobnie wyglądały.
Z tego co pamiętam, u nas na coś podobnego, natknąłem się chyba, tylko w Czechowicach-Dziedzicach.
Dziś ostatnia wrzutka z Santiago - dokończenie zdjęć metra.
Przejście między tunelami linii 3 i 5, na stacji Plaza de Armas.
270864
Stacja Los Leones - ''Przez Szwecję''.
270865
270866
270867
Część cyklu ''Królestwo zwierząt'', na stacji Ñuble.
270868
270869
270870
Zabawne te portrety z psimi głowami:-)
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.