Zobacz pełną wersję : Jaki bezlusterkowiec do 2000 zł?
Zastanawiam się na zmianą aparatu. Mój poczciwy Canon wyzionął ducha po 11 latach i teraz muszę kupić nowy aparat. Zastanawiam się nad kupnem bezlusterkowca. W grę wchodzi Olympus PEN E-PL7 z obiektywem 14-42 mm http://aparaty-cyfrowe.sklep-outlet.pl/outlet-olympus-pen-e-pl7.html, Panasonic Lumix DMC-GM1K z ob. 12-32 http://www.cyfrowe.pl/aparaty/aparat-cyfrowy-panasonic-dmc-gm1-czarno-srebrny-i-12-32mm-f-35-56-asph-mega-ois.html. Ten drugi jest w mega promocji. Nie wiem, który wybrać. Pomóżcie podjąć decyzję :)
Dzięki
nie wiem gdzie ta mega promocja:
http://www.rtvmax.pl/Sklep/DMC-GM1K,2,0,379,6432.htm
sklepu nie znam, ale nie wygląda podejrzanie. Na Alle cena jeszcze niższa za nówki.
Jak zależy Ci na rozmiarze to bierze Lumixa. Jego zaleta to obiektyw o szerszym kącie i właśnie niewielkie rozmiary. Polecam Ci najpierw wziąć oba aparaty do ręki, dla mnie Panasonic był już trochę mało komfortowy w trzymaniu. E-PL znacznie lepiej.
mam na sprzedaż Olympusa e-pl7 + 12-42 + dwie baterie zakupiony w maju 2016 za 1800 zł oddam , mam też VF-4 zakupiony w czerwcu za 1190 zł oddam za 800 zł . oczywiście komplet dokumentów i papiery .
mam na sprzedaż Olympusa e-pl7 + 12-42 + dwie baterie zakupiony w maju 2016 za 1800 zł oddam , mam też VF-4 zakupiony w czerwcu za 1190 zł oddam za 800 zł . oczywiście komplet dokumentów i papiery .
Oddasz czy sprzedasz? To dwie różne sprawy...
BTW
Od tego typu anonsów jest giełda lub PW.
Zaczytuje dziewczyne.
Odda sprzedajac.
Oddasz czy sprzedasz? To dwie różne sprawy...
Cały petreq...zwracać uwagę na takie niuanse mowy potocznej. https://forum.olympusclub.pl/images/smilies/icon_wink.gif
Cały petreg...zwracać uwagę na takie niuanse mowy potocznej. :wink:
Wiesz, nie ma Arka ani Romka to ktoś musi. :D
przepraszam , chcę sprzedać nie sprzedawać .
RafałCzarny by się przydał :mrgreen:
ale jak z nim ze 2 dni temu gadałam - to mocno zachwalał tego Panasa (o ile nic nie mieszam :wink: )
a używa go już dość długo - do streeta i ostatnie z drona chyba też były tym malcem robione :smile:
Kiedyś miałem Syrene 104 i lusterko było tylko po stronie kierowcy i jak mi je ktoś upierdzielił to miałem jeden z pierwszych bezlusterkowców.
Co ja godom..... :shock:
Kiedyś miałem Syrene 104 i lusterko było tylko po stronie kierowcy i jak mi je ktoś upierdzielił to miałem jeden z pierwszych bezlusterkowców.
Co ja godom..... :shock:
Miszcz! :)
jeden z pierwszych bezlusterkowców
..a Wujek w srodku mial panoramiczne.
Ty jest podsumowanie testu dla Panasonica:
http://www.dpreview.com/reviews/panasonic-lumix-dmc-gm1/14
Good for
Street shooting, casual portraits, moderately low light.
Not so good for
Fast action, telephoto shooting, very low light.
78%
Overall score - golden award
dorzuć 300 zł i kup sony 6000 :)
..a Wujek w srodku mial panoramiczne.
A widzisz! To miał z dalmierzem optycznym jak Zorka.... :roll:
A widzisz! To miał z dalmierzem optycznym jak Zorka.... :roll:
Zawsze plamki sie schodzily.
Zawsze plamki sie schodzily.
Ewentualnie mógł mieć mikroraster jak miewały stare lustrzanki.:roll: (czego teraz mi bardzo brakuje przy ręcznym ustawieniu ostrości).
Ewentualnie mógł mieć mikroraster jak miewały stare lustrzanki.:roll: (czego teraz mi bardzo brakuje przy ręcznym ustawieniu ostrości).
Mnie ratuje tylko klin..
Mnie ratuje tylko klin..
Ja tez se lubie wypic na drugi dzien troche.
Ja tez se lubie wypic na drugi dzien troche.
To stary sposób normalnych facetów... Dziś już tego nie ma . Młodzież chleje co im w gardła czy choć w ręce wpadnie, potem to już nie kac jak my normalnie czasem mamy. To tajfun, tsunami dla żołądka połączone z pożarem, ostrzałem Westerplatte (Sorry kombatanci), lewatywą czy tez inną ingerencją w trzewia, których nie da się opanować. Pawie latają po wsiech i jest wesoło. :mrgreen:
To stary sposób normalnych facetów... Dziś już tego nie ma . Młodzież chleje co im w gardła czy choć w ręce wpadnie, potem to już nie kac jak my normalnie czasem mamy. To tajfun, tsunami dla żołądka połączone z pożarem, ostrzałem Westerplatte (Sorry kombatanci), lewatywą czy tez inną ingerencją w trzewia, których nie da się opanować. Pawie latają po wsiech i jest wesoło. :mrgreen:
A wystarcza Korzeń Kobylaka znaczy korzeń szczawiu lancetowatego.
A wystarcza Korzeń Kobylaka znaczy korzeń szczawiu lancetowatego.
Wystarczy też mieć kontrolę co się pije i jak.... Starzy wyjadacze wiedzą jak pić i zdrowym być!
Wystarczy też mieć kontrolę co się pije i jak.... Starzy wyjadacze wiedzą jak pić i zdrowym być!
Kontrolę można zatracić a paczuszka Kobylaka coś koło 4 pln kosztuje i działa piorunująco :)
Kontrolę można zatracić a paczuszka Kobylaka coś koło 4 pln kosztuje i działa piorunująco :)
Gdzie to można dostać... ? :roll:
Gdzie to można dostać... ? :roll:
W większości aptek, najlepiej na allegro.
Info o działaniu tego ziela dostałem od sportowców którzy używali tego do wytrącenia alkoholu i innych używek z organizmu przed kontrolą antydopingową. Zaparza się jak jebatkę, paskudne w smaku. Kiedyś przetestowałem to na sobie w stanie agonalnym ( przestała mnie kochać ) - efekt przerósł moje oczekiwania :)
W większości aptek, najlepiej na allegro.
Info o działaniu tego ziela dostałem od sportowców którzy używali tego do wytrącenia alkoholu i innych używek z organizmu przed kontrolą antydopingową. Zaparza się jak jebatkę, paskudne w smaku. Kiedyś przetestowałem to na sobie w stanie agonalnym ( przestała mnie kochać ) - efekt przerósł moje oczekiwania :)
Całą nazwę proszę jeszcze raz.... szybko :grin:
Całą nazwę proszę jeszcze raz.... szybko :grin:
http://allegro.pl/a-kobylak-korzen-kobylaka-50-g-i6346596971.html
http://allegro.pl/a-kobylak-korzen-kobylaka-50-g-i6346596971.html
Zapisałem w trzewiach mego przepastnego komputra. Dzięki.:grin:
Zapisałem w trzewiach mego przepastnego komputra. Dzięki.:grin:
A punkcik reputacji, no gdzie ? :)
A punkcik reputacji, no gdzie ? :)
Dajcie chłopu no dajcie ba ja już nimogę i nawet mi kobylak nie pomoże.... :wink:
Powered by vBulletin? Version 4.2.5 Copyright Š 2026 vBulletin Solutions, Inc. All rights reserved.