Pokaż wyniki od 1 do 8 z 8

Wątek: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

  1. #1
    Tester | OlyJedi Awatar wulf
    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    629
    Siła reputacji
    68
    Moja galeria

    [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    Na wstępie dziękuję firmie Olympus za wypożyczenie rejestratora LS-3.
    W pierwszej części testu kilka słów wprowadzenia i ogólne wrażenia z użytkowania.
    W drugiej już nie będę ględził tylko zamieszczę pliki z testu.

    Ostatnio coraz większą uwagę poświęcam filmowaniu przy użyciu sprzętu foto gdyż takie jest zapotrzebowanie. O ile możliwości obrazowania w sprzęcie foto są wystarczające to ciągle czegoś mi brakowało aby lepiej zarejestrować dźwięk.
    Najlepiej byłoby rozstawić przy pomocy dźwiękowca szereg mikrofonów i sprzęt nagrywający i tak przystąpić do realizacji zlecenia. Niestety możliwości oraz inne czynniki wykluczają takie rozwiązanie.
    Co zatem zrobić aby jakość rejestrowanego dźwięku była adekwatna do jakości obrazu? Najprostszym rozwiązaniem jest zamontowanie na aparacie mikrofonu zewnętrznego, tak też rzeczywiście robię. Szerokokątne i standardowe ujęcia z bliskiej odległości bez większych problemów są obsługiwane przez mikrofon dołączony do aparatu.
    Jednak gdy zachodzi potrzeba zastosowania długiej ogniskowej, rejestrowany dźwięk jest zbyt słaby lub zniekształcony przez wpływ bliskiego otoczenia.
    W takim wypadku nagranie dźwięku niewielkim, niezależnym urządzeniem, będącym blisko akcji wydaje się być najlepszym rozwiązaniem. Bez kabli i dodatkowych komplikacji.

    Próby jakie wykonałem przy użyciu zwykłego dyktafonu były na tyle obiecujące, że zainteresowałem się rejestratorami liniowymi.

    Na zdjęciu poniżej obok zwykłego dyktafonu VN-5500PC


    Kilka słów o budowie i ergonomii LS-3
    Biorąc do ręki przedmiot, który jest chłodny dłuższą chwilę, od razu ma się wrażenie solidności i rzeczywiście tak jest, mimo jego niewielkich rozmiarów.

    Na zdjęciu poniżej LS-3 obok karty CF co daje pojęcie o wielkości czy raczej „małości” rejestratora.


    Przejawem dbałości o detale są choćby gumowe wypustki zapobiegające ślizganiu się rejestratora położonego na płaskich powierzchniach. Dodatkową zaletą jest gwint statywowy, który przyda się w zasadzie w każdym zastosowaniu do mocowania urządzenia.

    Do budowy, przycisków, menu i innych detali nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Wszystko jest solidne i logicznie zorganizowane. Dla osób mających wcześniej kontakt z dyktafonami Olympusa sposób obsługi będzie logiczny i szybki do przyswojenia.
    Nawet średnio rozgarniętemu fotografowi takiemu jak ja, opanowanie urządzenia zajmie tylko kilka minut.
    W bezpośredniej obsłudze trochę przeszkadza dość słabej jakości głośnik ale przy takich gabarytach chyba trudno byłoby zamontować tam coś lepszego. Trochę dziwny jest brak możliwości szybkiego dostępu do akumulatorów. Co prawda świeże baterie pozwalają na wiele godzin pracy ale przydałaby się możliwość szybkiej wymiany bez konieczności używania śrubokręta.
    Wbudowana pamięć 4GB pozwala nagrać ponad 1,5 godziny materiału w najwyższej dostępnej jakości. Można też użyć karty pamięci do 32GB

    Rejestrator LS-3 jest zaskakująco niedużym urządzeniem, wielkością zbliżony do standardowych dyktafonów z łatwością zmieści się nawet w zatłoczonym plecaku foto.

    Na zdjęciu poniżej obok aparatu z podłączonym niewielkim mikrofonem zewnętrznym.


    W kolejnej części testu nie będę rozwodził się nad specyfikacją techniczną, rolą trzeciego mikrofonu i tym podobnymi sprawami, których nawet do końca nie rozumiem tylko skupię się na praktycznym zastosowaniu LS-3 do amatorskiego filmowania.



    Na powyższym zdjęciu po lewej widoczny jest fragment rejestratora umieszczonego na statywie.
    W części testowej wykorzystam pliki nagrane podczas tego koncertu.
    Zapraszam za kilka dni.
    bezbagnetowiec z mianowania

  2. #2
    OlyJedi
    Dołączył
    Jul 2007
    Mieszka w
    RP
    Posty
    1,863
    Siła reputacji
    29
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    Ciekawy temat. Sam od jakiegoś czasu myślę o rejestratorze na potrzeby filmu, więc czekam z niecierpliwością na kolejne informacje.

  3. #3
    Administrator Zwycięzca popRAWkiRamię sprawiedliwości Awatar Saboor
    Dołączył
    Aug 2008
    Mieszka w
    Markach
    Posty
    16,220
    Siła reputacji
    247
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    I hop na Portal!
    |popRAWka: 3|SKARBNIK TWA wątek Moje foty :::: Nie ma prawdziwego szczęścia :::: wątek IR'iotyczne EGZEKUTOR TWA|Zloty: 6|
    wątek kulinaria :::: bez prawdziwych potrzeb :::: wątek tutoriale
    wątek Photoshop :::: <-- Volter --> :::: wątek DITL

  4. #4
    Tester | OlyJedi Awatar wulf
    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    629
    Siła reputacji
    68
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    Wreszcie udało mi się zakończyć wszystkie perypetie związane ze zmianą oprogramowania i przechodzę do właściwej części testu.
    Ze względu na to, że obraz jest tu mniej ważny od dźwięku postuluję, aby użyć w miarę przyzwoitych głośników lub słuchawek – wtedy różnica staje się lepiej słyszalna.

    Pierwszy film to dwa identyczne odcinki wideo, pierwszy z dźwiękiem pochodzącym z mikrofonu zewnętrznego, zamontowanego na aparacie a drugi z podłożonym dźwiękiem zarejestrowanym przez LS-3.


    Pomimo dość bliskiej odległości różnica w głębi i jakości zarejestrowanego dźwięku jest już wyraźnie słyszalna, dotyczy to zarówno odgłosów z tła jak i bliskich kłapnięć lustra aparatu.

    Drugi film zmontowałem w taki sam sposób, najpierw dźwięk z mikrofonu a następnie z rejestratora.


    Około 20m odległości od źródła dźwięku robi już kolosalną różnicę w zarejestrowanym materiale. Nie dość, że dźwięk jest płaski i stosunkowo słaby oraz towarzyszy mu silny pogłos to odgłosy z kościoła stają się już bardzo słyszalne.

    Wniosek jaki nasuwa mi się po krótkiej styczności z rejestratorem może być tylko jeden.
    Jeśli trochę poważniej, na swój amatorski sposób chcę traktować warstwę dźwiękową w filmie to dodatkowy rejestrator dźwięku jest tym czego szukałem i zapewne niebawem zagości wśród mojego sprzętu.

    Na koniec jeszcze tylko jeden krótki filmik. Jeśli jesteście znudzeni muzyką barokową to lepiej sobie odpuścić. To ostatni utwór w koncercie. Dźwięk w całości pochodzi z LS-3.

    Kilka spraw technicznych:
    Materiał nagrany przy pomocy Canona 100D z 18-55 f/3.5-5.6 is stm, 50mm f/1.4 usm i kondensorowym mikrofonem cvm-10
    LS-3 jest widoczny na nagraniach, stale znajdował się w odległości około 1,5 m od źródeł dźwięku.
    Materiał został zmontowany w programie Corel Videostudio Pro X7
    Dźwięk i obraz nie był w żaden sposób edytowany lub poprawiany.
    Ostatnio edytowane przez wulf ; 21.09.14 o 12:25
    bezbagnetowiec z mianowania

  5. #5
    Tester | OlyJedi Awatar strOOs
    Dołączył
    Feb 2006
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    1,445
    Siła reputacji
    57
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    A porównasz go z VN albo WS?
    Body: E-M5 II / E-M5 / E-M10 / AIR A01
    "Canon 24-70 L is good enough (sharp enough) for Annie Leibowitz, but not good enough for some anonymous amateur photographers. (martin mintal)"

  6. #6
    OlyJedi Zwycięzca popRAWki Awatar easy_rider
    Dołączył
    Jan 2012
    Mieszka w
    Rybnik
    Posty
    1,056
    Siła reputacji
    53
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    Cytat Zamieszczone przez wulf Zobacz posta
    W bezpośredniej obsłudze trochę przeszkadza dość słabej jakości głośnik ale przy takich gabarytach chyba trudno byłoby zamontować tam coś lepszego. Trochę dziwny jest brak możliwości szybkiego dostępu do akumulatorów. Co prawda świeże baterie pozwalają na wiele godzin pracy ale przydałaby się możliwość szybkiej wymiany bez konieczności używania śrubokręta.
    Do głośnika nie mam zastrzeżeń - nie służy przecież do delektowania się muzyką - a nagrania rozmów są wyraźne i czytelne.
    Nie rozumiem o co chodzi z tym śrubokrętem - wiele razy wymieniałem baterie używając samych palców
    Poza tym można ładować akumulatorki bez wyciągania z rejestratora przez złącze USB, co czasami może być przydatne.


    Cytat Zamieszczone przez strOOs Zobacz posta
    A porównasz go z VN albo WS?
    Ja porównywałem go do rejestratora Tascam'a - mały Olympus był nieco gorszy... ale po załączeniu trzeciego mikrofonu różnica była naprawdę symboliczna.
    Tyle że LS-3 jest dwa razy mniejszy i prawie dwa razy tańszy... jak na moje potrzeby zdecydowanie wygrywa

  7. #7
    Tester | OlyJedi Awatar wulf
    Dołączył
    Apr 2008
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    629
    Siła reputacji
    68
    Moja galeria

    Odp: [OLY-TEST] Rejestrator LS-3

    Cały czas nagrywałem na najwyższej możliwej jakości i z włączonym trzecim mikrofonem. Przy montażu w filmie kompresja minimalnie obcina ale nadal jest to 48kbps. Nagrałem w h.264
    Porównywałem tylko do monofonicznego dyktafonu jaki posiadam VN-5500PC Żeby być obrazowym napiszę że to tak jak porównać zdjęcie ze smartfona ze zdjęciem z aparatu foto. Niby widać to samo ale jednak nie bardzo.
    bezbagnetowiec z mianowania

  8. #8
    Banned
    Dołączył
    Jun 2017
    Posty
    1
    Siła reputacji
    0
    Moja galeria
    Nowe stulecie w zagrodzie. Dlaczego używać magnetofonów? Jeśli istnieje wiele aplikacji mobilnych w telefonie, dzięki której można nagrać wszystkie informacje.

Podobne wątki

  1. dyktafon/rejestrator dla studentki śpiewu
    By kazusu in forum Dyktafony
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 30.06.14, 20:57
  2. Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 15.12.11, 06:17
  3. Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 23.05.11, 12:40
  4. Test SMC 18-55 F3.5-5.6AL
    By Don Pedro in forum Pozostali producenci
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 1.02.08, 07:39

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •