Witamy na Forum Olympusclub.pl
+ Odpowiedz w tym wątku
Strona 2 z 6 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 53
  1. #11
    Klubowicz(ka) Tester | OlyJedi rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością rafrog sprawia przyjemność swoją obecnością
    Dołączył
    Apr 2005
    Mieszka w
    lubelskie
    Posty
    1,401
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    18

    Domyślnie

    Ja również doradzam zakup pianina. Oczywiście jeśli w grę wchodzi poważna nauka gry na instrumentach klawiszowych. Jak dobrze poszukasz można kupić niezłe używane piano w cenie dobrego keyboarda. Klawiatury pianina nie zastąpisz żadnych zwykłym keyboardem. Dodatkowo polecam podręcznik pt. Klechniowskiej pt. "Szkoła na fortepian". To naprawdę jeden z najlepszych od których trzeba zacząć.

    Jeśli dzieci chcą grać bardziej "dla zabawy" to kup keyboard. Wodotryski sprawią dużą radochę i pomoc w graniu. Zwróć tylko uwagę na to, aby klawiatura była pełnowymiarowa oraz dynamiczna (lekko naciskasz cicho gra i odwrotnie). Wspomniany model Yamahy będzie całkiem ok. Generalnie Yamaha robi w tej chwili najlepsze samograje dla dzieci. Rozejrzyj się jeszcze w modelach Casio i Rolanda. Zwróć uwagę na aranżacje, które keyboard posiada, a które dziecko może potem wykorzystać.
    jedna fotografia jest więcej warta niż tysiąc słów...
    BLOG

  2. #12
    Klubowicz(ka) OlyJedi maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły
    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    śląskie
    Posty
    296
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    9

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez domadm Zobacz posta
    Witajcie
    Może znajdzie się na naszym forum ktoś obeznany ze sprzętem muzycznym.

    Chcemy wysłać dzieci na naukę gry na klawiszach, a wiadomo że w domu na czymś muszą ćwiczyć.
    Zdecydowaliśmy że kupimy na razie keyboard z dynamiczną klawiaturą, coś w stylu Yamaha PSR-413 (http://www.allegro.pl/item791351398_...gratisyx3.html)

    Poradźcie proszę czy to jest warte tych pieniędzy i czy dobre na początek?
    1. Ile dzieci mają lat ?
    2. Czy jest opcja że dzieci będą się uczyć w szkole muzycznej, czy to tylko dla zabawy?

    Ta Yamaha jest bardzo przeciętna, ale na początek zwłaszcza dla dzieci wystarczy. Jest to typowo model edukacyjny, brzmi trochę sztucznie i plastikowo, ale czego można spodziewać się za kwotę niewiele powyżej 1000 zł.
    Drugie pytanie jest o tyle ważne, że tak jak wypowiedział się powyżej nauczyciel muzyki, który na pewno ma w tym temacie więcej do powiedzenia niż cała niepotrzebnie oburzona na niego reszta, klawiatura tego aranżera ma tylko 5 oktaw, w pianinie mamy ich 8, w dodatku wystarczy "dotknąć" kilka klawiszy żeby poczuć jak ogromna jest różnica między takim edukacyjnym aranżerem a pianinem elektronicznym, a tym bardziej klasycznym gdzie mamy system młoteczkowy, a w elektronicznym tylko jego imitację, tym lepszą im większa cena samego instrumentu.
    Pianino eletr. to niestety wydatek nieco większy, ale podstawowe modele są już przystępne cenowo.

    Jako muzyk powiem, że na początku w wieku kilku lat miałem taką Yamahę z serii PSR i była dla mnie zabawką, tak samo traktowałem grę na niej - jako zabawę. Nie powiem było to przyjemne doświadczenie - zwłaszcza że akompaniament robi swoje.
    Jeśli szkoła muzyczna: to w szkołach muzycznych gdzie poważnie traktuje się już temat chyba nawet nie uczą grać na zabawkach - jest tylko pianino/fortepian. Keyboard (aranżer) to chyba tylko jakieś prywatne lekcje, czy jakieś prywatne szkoły nauki gry na keyboardzie. Pozdr.

  3. #13
    Klubowicz(ka) OlyJedi ch4rlie niedługo zostanie sławny - 50 pkt. ch4rlie niedługo zostanie sławny - 50 pkt.
    Dołączył
    Mar 2008
    Mieszka w
    Legnica
    Posty
    310
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    8

    Domyślnie

    Czy to będzie poważna nauka czy nie, tego nie wiesz. Możesz za to łatwo zniechęcić swoje dzieci kupując im keyboard-a, który sprawi im oczywiście na początku wielką radość prezentując swoje możliwości, ale potem staną się zbyt leniwe żeby nauczyć się grać naprawdę. Pianino, nawet te cyfrowe, będzie o wiele lepszym rozwiązaniem, pobudzając je do większego wysiłku i sprawi im o wiele więcej radości w "tworzeniu" muzyki.

    pozdrawiam

  4. #14
    Klubowicz(ka) OlyJedi maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły maestro naprawdę miły
    Dołączył
    May 2009
    Mieszka w
    śląskie
    Posty
    296
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    9

    Domyślnie

    Wrócę jeszcze i nawiążę do powyższych słów Pat.P. bo wczytałem się w to co napisał. Jest dokładnie tak jak pisze: umiejąc grać na pianinie/fortepianie bez problemu na każdym aranżerze (keyboard) dziecko zagra, niestety odwrotnie ze względu na klawiaturę już nie bardzo - palce będą za słabe i nieprzystosowane do tak silnego nacisku.
    Z drugiej jednak strony może pianino dla nich będzie zbyt poważne? Należy sobie zadać takie pytanie.

    Najważniejsze: Należy przy tym pamiętać że przede wszystkim dziecko musi tego chcieć, nie może to być kaprys rodzica... Dziecku można pokazać, dać trochę czasu czy w ogóle muzyka go interesuje i ewentualnie dalsza edukacja w tym zakresie.

    Na początek ta Yamaha może być dobrym rozwiązaniem i sprawić dużo radości dla dzieci i przy okazji posłużyć np. jako prezent na Mikołaja
    _______________________ (automatyczne scalenie)_____________________
    W padłem na genialną myśl podsumowującą to wszystko.

    To jest trochę tak jak z wyborem aparatu dla dziecka Pytanie czy kupić dziecku lustrzankę, czy kompakt ?

    Jedni odpowiedzą "po co dziecku lustro, na razie kup mu kompakt". Inni doradzą że "lepiej od razu kupić lustro, tak żeby od razu dziecko poczuło solidny sprzęt w rękach i uczyło się fotografować w trybie manualnym, co zaprocentuje w przyszłości, a broń Boże nie kompakt, bo a nóż dzieciak stanie się zbyt leniwy i będzie już zawsze fotografować w trybie auto
    Ostatnio edytowane przez maestro ; 26-10-09 o 01:24 Powód: Automatyczne scalenie postów

  5. #15

    Domyślnie

    mniej -to więcej!
    Analogicznie do fotografii -wszystko pięknie, programy, preselekcje, autoiso ale to tylko powoduje zniechęcenie i zamęt w głowie.
    Tryb "M" i oczy otwarte -tradycyjny instrument i opanowanie go.
    Lubię słuchać muzyka i jego interpretacje (nawet proste) niż całej symulowanej orkiestry grającej z "taśmy".
    Sorry- ja tylko chciałem wyrazić głęboki podziw dla wszystkich za Wasze szerokie zainteresowania i ogólny geniusz (zero ironii!).
    Nie dość że świetnie focą to jeszcze w wolnych chwilach grają na instrumentach, pracują, wychowują dzieci -ufff!
    CZAPKI Z GŁÓW!


    czapki
    z
    głów...

  6. #16
    Moderator Tester | OlyJedi Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą Iwo ma piękną przyszłość przed sobą
    Dołączył
    May 2008
    Mieszka w
    Łódź
    Posty
    1,606
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    26

    Domyślnie

    Ja mam Yamahę model psr-gx76. Kupiona jako używana na allegro za 450zł.
    Ma dynamiczne klawisze, wystarczającą jak dla mnie ilość oktaw, sporo brzmień różnych instrumentów do zabawy.
    Nie wydaje mi się bym brzęczał na rzęchu, ani że nauka na nim to pomyłka.
    Nie trzeba mieć profesjonalnej lustrzanki, by robić dobre foty, tak samo nie trzeba mieć pianina by zagrać dobrze coś klasycznego.
    Ostatnio edytowane przez Iwo ; 26-10-09 o 04:59
    Moje testy OMD EM1 i EM10

  7. #17
    Klubowicz(ka) OlyJedi domadm oświecony domadm oświecony domadm oświecony domadm oświecony domadm oświecony domadm oświecony
    Dołączył
    Nov 2007
    Mieszka w
    południowy śląsk
    Posty
    509
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    12

    Domyślnie

    Bardzo dziękuję za wasze wypociny, za kłótnie mniej.

    Na początek zamówiłem trochę literatury, m.in. wspomnianą książkę - bo jakby nie patrzeć - też mam zamiar się czegoś nauczyć razem z potomkami Tym bardziej, że miło będzie potem zagrać jakieś zabawne utworki na cztery łapy.

    Ale co do instrumentu - tu rzeczywiście mam dylemat. Bo z jednej strony po co wydawać, jak na tanim też można zagrać i z pewnością przez pierwsze miesiące a może i lata dzieci nie wykorzystają potencjału "pełnego klawisza", ale jakoś wewnętrznie jestem zwolennikiem "trybu M", czyli wolniej, ale uczmy się jak i czemu to gra, a potem można się wygłupiać.

    Trochę mam obaw, że jak dzieci obcykają syntezator, to zamiast grania będzie puszczanie melodyjek, podkładów a potem może i zniechęcenie, że pudełko samo tak ładnie gra, a ja ćwiczę już 3 miesiące i ledwo co. A może jednak ta zabawa będzie dla nich wabikiem?

    I jeszcze dylemat dotyczący szkoły: do muzycznej jest paręnaście kilometrów i ciężko będzie dowozić je tam parę razy w tygodniu. Prędzej chyba zaprosimy nauczyciela do domu.
    Napiszcie proszę kilka słów więcej o tej szkole Yamaha. Być może od tego zaczniemy, a jeśli będzie chęć to wtedy do państwowej?

    Zaznaczam że nie mamy ambicji wychowania wirtuozów, ale raczej ludzi świadomych muzycznie i z otwartymi możliwościami samorealizacji artystycznej (ale mi się mądrze napisało)
    *XZ-1* Programowanie jest jak sen... Nie budzić bez powodu, bo nie jest łatwo znów zacząć śnić.
    Jak napiszę post nr 1000 to znaczy, że spędzam tu za dużo czasu i skasuję konto.

  8. #18
    pat.p
    Gość

    Domyślnie

    Jeśli obraziłem kogokolwiek sformułowaniami i tonem wypowiedzi - przepraszam. Zwłaszcza Dzemskiego i Grizza, którzy poczuli się dotknięci.
    Ale temat początków nauki gry (zwłaszcza na fortepianie i instrumentach pokrewnych) jest polem wielkich uproszczeń i nieporozumień.
    Sam uczyłem się grać w latach 80-tych, o instrumenty było bardzo trudno. Rodzice uruchomili wszystkie oszczędności i zrezygnowali z wakacji, żeby kupić mi pianino, które cudem namierzył kolega Taty, muzyk, w sklepie w Gorzowie (mieszkaliśmy wówczas w Szczecinie). Pianino przyjechało, zaczęła się nauka, która trwa do dziś. Chodziłem na lekcje indywidualne, później zapisano mnie do Ogniska, które już niestety nie istnieje... Potem szkła muzyczna, zmiana instrumentu, studia, praca. Nie chcę się rozpisywać, ale zmierzam do tego, że miałem szczęście trafić na dobrych nauczycieli i wiem, jak bardzo ważny jest dobry, indywidualny kontakt z dzieckiem i wyważenie - nie zniechęcić zbyt "poważnym" podejściem do nauki gry, ale umieć zadbać o nauczenie podstaw, które kiedyś być może przydadzą się małemu człowiekowi, jeśli zechce pójść dalej. Czy zechce - w ogromnej mierze zależy od tego, czego doświadczy na samym początku.
    Kolejną sprawą jest zdrowie, które podczas nauki gry łatwo można postradać przez przeoczenie. Na przykład nikt nie mówi o takich sprawach jak postawa podczas gry - wysokość i stabilność klawiatury (te klawisze nie są stabilne, a stojaki za 50 zł nie spełniają swojej roli), porządny stołek z regulacją wysokości - wszystko to ma na celu zadbanie o kręgosłup młodego człowieka, który narażony jest (choć tego nie widać) na potężne przeciążenia, które towarzyszą graniu i ćwiczeniu.
    Nie piszę o wydobyciu dźwięku, którego nijak nie nauczymy się grając na klawiszu... To zupełnie inna historia - dotknąć klawisza i usłyszeć brzęczenie, a "wejść" w dźwięk pianina i usłyszeć całe bogactwo prawdziwego, akustycznego brzmienia - alikwoty, mikrodynamikę, kolor. Nie piszcie, że to za dużo na początek, bo nie jest za dużo. Takich rzeczy uczy się od początku, i to one, a nie patterny perkusyjne czy akompaniament do piosenki, którą można po tygodniu "zagrać" ku uciesze rodziny, znajomych i sąsiadów, decydują o obudzeniu muzykalności.
    Pianino można kupić w cenie zbliżonej do tej Yamahy. Kolega kupił parę miesięcy temu niemieckie pianino za 1000 zł.

    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam urażonych
    Pat

  9. #19
    Administrator Tester | OlyJedi grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami grizz ma reputację nad reputacjami
    Dołączył
    Jun 2005
    Mieszka w
    Kraków
    Posty
    16,051
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    70

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pat.p Zobacz posta
    Jeśli obraziłem kogokolwiek sformułowaniami i tonem wypowiedzi - przepraszam. Zwłaszcza Dzemskiego i Grizza, którzy poczuli się dotknięci.
    Ale temat początków nauki gry (zwłaszcza na fortepianie i instrumentach pokrewnych) jest polem wielkich uproszczeń i nieporozumień.
    Sam uczyłem się grać w latach 80-tych, o instrumenty było bardzo trudno. Rodzice uruchomili wszystkie oszczędności i zrezygnowali z wakacji, żeby kupić mi pianino, które cudem namierzył kolega Taty, muzyk, w sklepie w Gorzowie (mieszkaliśmy wówczas w Szczecinie). Pianino przyjechało, zaczęła się nauka, która trwa do dziś. Chodziłem na lekcje indywidualne, później zapisano mnie do Ogniska, które już niestety nie istnieje... Potem szkła muzyczna, zmiana instrumentu, studia, praca. Nie chcę się rozpisywać, ale zmierzam do tego, że miałem szczęście trafić na dobrych nauczycieli i wiem, jak bardzo ważny jest dobry, indywidualny kontakt z dzieckiem i wyważenie - nie zniechęcić zbyt "poważnym" podejściem do nauki gry, ale umieć zadbać o nauczenie podstaw, które kiedyś być może przydadzą się małemu człowiekowi, jeśli zechce pójść dalej. Czy zechce - w ogromnej mierze zależy od tego, czego doświadczy na samym początku.
    Kolejną sprawą jest zdrowie, które podczas nauki gry łatwo można postradać przez przeoczenie. Na przykład nikt nie mówi o takich sprawach jak postawa podczas gry - wysokość i stabilność klawiatury (te klawisze nie są stabilne, a stojaki za 50 zł nie spełniają swojej roli), porządny stołek z regulacją wysokości - wszystko to ma na celu zadbanie o kręgosłup młodego człowieka, który narażony jest (choć tego nie widać) na potężne przeciążenia, które towarzyszą graniu i ćwiczeniu.
    Nie piszę o wydobyciu dźwięku, którego nijak nie nauczymy się grając na klawiszu... To zupełnie inna historia - dotknąć klawisza i usłyszeć brzęczenie, a "wejść" w dźwięk pianina i usłyszeć całe bogactwo prawdziwego, akustycznego brzmienia - alikwoty, mikrodynamikę, kolor. Nie piszcie, że to za dużo na początek, bo nie jest za dużo. Takich rzeczy uczy się od początku, i to one, a nie patterny perkusyjne czy akompaniament do piosenki, którą można po tygodniu "zagrać" ku uciesze rodziny, znajomych i sąsiadów, decydują o obudzeniu muzykalności.
    Pianino można kupić w cenie zbliżonej do tej Yamahy. Kolega kupił parę miesięcy temu niemieckie pianino za 1000 zł.

    Pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam urażonych
    Pat
    Teraz wszystko ładnie opisałeś.
    Nie zapominajmy, ze to jest forum dyskusyjne.

  10. #20
    Klubowicz(ka) OlyJedi MiQ27 roztacza niezwykłą aurę MiQ27 roztacza niezwykłą aurę
    Dołączył
    Oct 2007
    Mieszka w
    Tarnowskie Góry
    Posty
    62
    PROFIL FOTOGRAFICZNY
    Siła reputacji
    8

    Domyślnie

    Gdybyś się decydował na pianino elektroniczne, obejrzyj sobie serię Casio Privia, nawet najtańsze modele. Te instrumenty mają zaskakująco dobre klawiatury jak na swoją cenę (PX-120 za 2400 to wprawdzie nie w kij dmuchał, ale taniej kupić klawisz z porządnym mechanizmem młoteczkowym jest dość trudno. Chyba, że używany).
    Yamahę 413 mam w domu. Fun factor ma duży, a brzmi całkiem dobrze (Tylko co ja tam potrafię zagrać... )
    To w tej chwili instrument chyba z najlepszym przełożeniem jakość/cena w tej grupie, potem trzeba już sporo dołożyć żeby coś lepszego kupić.
    Pozdrawiam
    Michał


 

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
Back to top