• Czy ktoś jeszcze pamięta dlaczego robi zdjęcia...?

    Takie zapytanie mi się nasunęło po dość kontrowersyjnej, acz mającej w sobie sporo prawdy, wypowiedzi Diabolica:

    Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta
    A ja jak zwykle dość ogólnie, by nie robić plebiscytu (pisałem o tym w poprzednim miesiącu). Chcę być szczery, a chcąc być szczery będę musiał być troszkę brutalny.
    Pierwsza uwaga - znów dostajemy te same zdjęcia - tylko inne kadry. Te ptaki w brązowym zafarbie, ten sam zestaw ogranych portretów (zmieniły się tylko twarze), pagórki podawane na ten sam trywialny sposób. To wszystko już było. I już raz zostało nagrodzone. Wystarczy. Zamiast je obejrzeć tylko je przeskanowałem, nie zatrzymując się ani na moment.
    Uwaga druga, znacznie poważniejsza - poza trzema-czterema zdjęciami panuje marazm. Te zdjęcia nie mają żadnego flow. Są wymęczone, wypicowane, kadrowane zgodnie z jakże nudnymi zasadami trójpodziału etc. Nie ma na nich żadnego pazura, charakterystycznego "podpisu" autora. Są nijaki i niczyje. Prawidłowe i nic ponadto. Nie wnoszą do mojego życia żadnej wiedzy.
    A zdjęć się nie ogląda, zdjęcia się czyta! Tu są banalne historyjki, ot bajki na dobranoc. Dobre może dla dzieci, ale przez dorosłych już po wielokroć słyszane, wyryte w pamięci. No, chyba żeby za Bareją przyjąć, że "najbardziej lubię zdjęcia, które już kiedyś widziałem" Ja tego nie kupuję, nie zaciekawiło mnie ani odrobinę.
    Jak każdorazowo piszę zasada konkursu wymaga, by zdjęcia miały przynajmniej rzetelny poziom techniczny i tego aspektu w ogóle nie zamierzam oceniać. Po prostu uznaję, że od strony technicznej zdjęcie jest ok, bo takie być musi a ocenić chcę zawartość kadru. A tymczasem między brzegami każdej klatki hula wiatr, wywiewając treść i zostawiając pustkę.
    Ciężkie to, toporne. Ciosane siekierą klocki zamiast finezyjnych rzeźb dłutem. Rola fotografów w znakomitej większości ograniczyła się do dostarczenia aparatu w odpowiednie miejsce i bezrefleksyjne naciśnięcie guzika migawki. Resztę zrobiła automatyka aparatu a nie mózg i serce (przede wszystkim) autorów.
    Czy faktycznie popadamy w rutynę i "trzaskamy" sztampowe foty, nie czując tego "dreszczyku" frajdy ze skonstruowanego właśnie kadru,
    który jest tylko nasz bo nikt tego tak nie zrobi, bo po tym czymś identyfikuje się nas jako autorów takiego zdjęcia?
    Ten artykuł powstał na podstawie tematu: Czy ktoś jeszcze pamięta dla czego robi zdjęcia...? rozpoczęty przez Saboor Zobacz oryginalny wpis
    Komentarze 177 Komentarze
    1. Awatar TOKIN
      TOKIN -
      Zdjęcia zgłaszane do FM są odzwierciedleniem gustów i fotograficznego wyrobienia wszystkich użytkowników forum. Zatem nie wiem skąd pomysł/postulat?, aby zdjęcia zgłoszone do konkursu miały to wszystko, czego nie mają - nie mają "flow" nie da się ich czytać, są przewidywalne i sztampowe; a do tego proste nudne itd itp. Zgłosić fotę może każdy - zarówno wyrobiony estetycznie i fotograficznie forumowy wyjadacz, jak i ktoś, kto wczoraj kupił pierwszy w życiu aparat.

      Dopiero po zgłoszeniu ma zasiadać ława mędrców i ma zdecydować, które z tego wora są dobre, a które zupełnie słabe; które nadają się do czytania, a które tylko do skanowania.

      Natomiast myślę, że nie tylko mnie dręczy problem nieco inny... otóż od dłuższego czasu odczuwam, że doszłam do ściany, że nic dalej, ani nigdzie wyżej, że wszystko już było, że nie mam szans, na to by dało się czytać. Potrafię, jak sądzę, wykonać zdjęcia jakie już były (a było niemal wszystko?!), tylko jaki sens ma tryliardowe zdjęcie samotnego drzewa, albo pary staruszków na jesiennej ławce? Ktoś jeszcze tak ma?
      Chyba dlatego nawet za zgłaszanie się nie zabieram
    1. Awatar BIKER
      BIKER -
      E tam Jolu, głowa do góry i ruszaj na polowanie, jak nie rano, to wieczorem. Deszcz, mgła, samochody, pociągi można trochę umysłem i oczami namieszać. Ale jeden warunek- trzeba wyjść i poszukać tego czego jeszcze nie zrobiłaś. Olek na kołku- to nie pasuje
    1. Awatar Saboor
      Saboor -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Zdjęcia zgłaszane do FM są odzwierciedleniem gustów i fotograficznego wyrobienia wszystkich użytkowników forum. Zatem nie wiem skąd pomysł/postulat?, aby zdjęcia zgłoszone do konkursu miały to wszystko, czego nie mają - nie mają "flow" nie da się ich czytać, są przewidywalne i sztampowe; a do tego proste nudne itd itp. Zgłosić fotę może każdy - zarówno wyrobiony estetycznie i fotograficznie forumowy wyjadacz, jak i ktoś, kto wczoraj kupił pierwszy w życiu aparat.

      Dopiero po zgłoszeniu ma zasiadać ława mędrców i ma zdecydować, które z tego wora są dobre, a które zupełnie słabe; które nadają się do czytania, a które tylko do skanowania.

      Natomiast myślę, że nie tylko mnie dręczy problem nieco inny... otóż od dłuższego czasu odczuwam, że doszłam do ściany, że nic dalej, ani nigdzie wyżej, że wszystko już było, że nie mam szans, na to by dało się czytać. Potrafię, jak sądzę, wykonać zdjęcia jakie już były (a było niemal wszystko?!), tylko jaki sens ma tryliardowe zdjęcie samotnego drzewa, albo pary staruszków na jesiennej ławce? Ktoś jeszcze tak ma?
      Chyba dlatego nawet za zgłaszanie się nie zabieram
      Miał, to chwilowe jak puści aż się zdziwisz ile "gadających" fot Zrobisz.
    1. Awatar apz
      apz -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      ...
      Natomiast myślę, że nie tylko mnie dręczy problem nieco inny... otóż od dłuższego czasu odczuwam, że doszłam do ściany, że nic dalej, ani nigdzie wyżej, że wszystko już było, że nie mam szans, na to by dało się czytać. Potrafię, jak sądzę, wykonać zdjęcia jakie już były (a było niemal wszystko?!), tylko jaki sens ma tryliardowe zdjęcie samotnego drzewa, albo pary staruszków na jesiennej ławce? Ktoś jeszcze tak ma?
      Chyba dlatego nawet za zgłaszanie się nie zabieram
      A szkoda...
      w ten sposób rozumując nie sensu uprawiać seksu, bo to było, płodzić dzieci też nie , bo to trwa od pokoleń... smaki jedzenia tez już były i ktoś je próbował itd itp. nawet zmieniające się światło w górach , które mnie fascynuje tez nie ma sensu fotografować bo podobne juz na pewno gdzieś ktoś z armii fotografów utrwalił.

      Tyle tylko, że tamte foty nie są moje, a ja te same plenery czasem inaczej widzę i na pewno inaczej wywołuję. A że ktoś kiedyś już je widział i utrwalil, a co mnie to w końcu obchodzi, to jest mój czs, moja radośc i czasem kawalek mojej satysfakcji.
    1. Awatar Wieprz
      Wieprz -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Natomiast myślę, że nie tylko mnie dręczy problem nieco inny... otóż od dłuższego czasu odczuwam, że doszłam do ściany, że nic dalej, ani nigdzie wyżej, że wszystko już było, że nie mam szans, na to by dało się czytać.
      самогон тайм
    1. Awatar yamada
      yamada -
      Cytat Zamieszczone przez apz Zobacz posta
      Tyle tylko, że tamte foty nie są moje, ... A że ktoś kiedyś już je widział i utrwalił, a co mnie to w końcu obchodzi, to jest mój czas, moja radość i czasem kawałek mojej satysfakcji.
      I właśnie dlatego między innymi ja robię zdjęcia. Niewielką część z nich pokazuję tu na forum podobnym jak ja miłośnikom i pasjonatom. Czasem robię to z radości i chęci pochwalenia się, że udało mi się zrobić coś co wdług mnie jest fajne, czasem dlatego żeby się czegoś nauczyć, czasem by pokazać ciekawe miejsce. Że właściwie wszystko co robię jest jest mało odkrywcze, mało artystyczne, że są to zdjęcia jakich w necie są dziś miliony a wiele jest dużo lepszych jest faktem niezaprzeczalnym.
      Na szczęście dla siebie nie mam aspiracji by stać się wielkim artystą, perfekcjonistą, ja będę dalej robił to co robię po prostu dla siebie i bez dopisywania sobie do mojego fotografowania górnolotnych ideologii. Jeśli ktoś chce robić coś bardziej ambitnego to myślę, że takie forum będzie dobre na początku drogi i w momencie o jakim pisze Tokin trzeba po prostu zmienić miejsce, przenieść się tam gdzie będzie można się nadal rozwijać, a forum miłośników i amatorów zostawić tymże amatorom i miłośnikom.
    1. Awatar diabolique
      diabolique -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Zatem nie wiem skąd pomysł/postulat?, aby zdjęcia zgłoszone do konkursu miały to wszystko, czego nie mają - nie mają "flow" nie da się ich czytać, są przewidywalne i sztampowe; a do tego proste nudne itd itp. Zgłosić fotę może każdy - zarówno wyrobiony estetycznie i fotograficznie forumowy wyjadacz, jak i ktoś, kto wczoraj kupił pierwszy w życiu aparat.
      Dobra... Jedna dość prosta i oczywista wypowiedź, a po raz kolejny muszę się tłumaczyć z sensu słów napisanych jakże poprawną polszczyzną.
      Otóż oświadczam uroczyście i pod słowem honoru, że nigdy takie pomysłu/postulatu nie zgłaszałem. Szanuję zasadę zgłaszania dowolnego forumowego zdjęcia przez dowolnego forumowicza, co już w niejednej dyskusji wyrażałem.
      Gdyby uważnie wczytać się w moją wypowiedź, to daje się dostrzec, że dotyczy ona nie osób (fotografujących, zgłaszających, oceniających, przyklaskujących, krytykujących etc.), a zgłoszonych prac. I jest to wypowiedź ex post - czyli o tym co było, a nie ex ante - czyli o tym co ma być lub być powinno.
      PODSUMOWUJĄC - każdy ma niezbywalne regulaminowe prawo zgłaszania dowolnej foty pojawiającej się na forum - od zdjęć wybitnych po zdjęcie komórką swojej lewej stopy. Szanuję to, wzamian jednak oczekuję, że inni uszanują moją niechęć do promowania bylejakości, przeciętności i tandety.
      Po raz ostatni bardzo uprzejmie proszę o odczytywanie moich słów wprost. Inaczej jakakolwiek dyskusja nie ma sensu. Nie mogę polemizować z waszymi wyobrażeniami i mitami na temat dość prostych i jednoznacznych w wymowie wypowiedzi.

      PS. Pomijam już fakt, że wątek w ogóle nie dotyczy konkursu, zgłaszania zdjęć, systemu oceniania itp. tylko ogólnie fotografii.
    1. Awatar ahutta
      ahutta -
      Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta
      PS. Pomijam już fakt, że wątek w ogóle nie dotyczy konkursu, zgłaszania zdjęć, systemu oceniania itp. tylko ogólnie fotografii.
      Ciężka sprawa, bo to tak, jakbyś przyniósł flaszkę na urodziny, postawił na stole i powiedział "teraz gadamy tylko o robocie"
    1. Awatar TOKIN
      TOKIN -
      Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta
      a po raz kolejny muszę się tłumaczyć z sensu słów napisanych jakże poprawną polszczyzną.
      Mnie też się wydawało, że piszę jasno... choć może nie dość bezpośrednio i wprost

      Wiem, że Twoja wypowiedź dotyczy prac, a nie osób zgłaszających, ale widzę też bliską zależność między jednym i drugim. Ty nie widzisz?
      Wiem, że Twoja wypowiedź dotyczy ogólniej poziomu zdjęć na forum, a raczej konkurs stał się punktem wyjścia do takiego rozważania/refleksji itp.
      Wiem, że nie chcesz nikomu nic zabrać - w tym prawa do zgłaszania zdjęć, czy ich publikacji.
      Zdecydowanie rozumiem, ba nawet popieram niechęć do promowania tandety i nijakości - zawsze, a zwłaszcza w konkursach.

      Mam też wrażenie, że inni czytający zrozumieli poprawnie, co napisałam.

      Co do reszty mojej poprzedniej wypowiedzi - raczej mi "nie puści", bo to zbyt długo trwa, podjęte środki zaradcze) nie dały efektów, a poza tym ja naprawdę wierzę, że jednak człowiek ma swoje wewnętrzne granice, których nie pokona, każdy je ma, w wielu obszarach swojej działalności. To są te ściany nie do przeskoczenia, to są te limity nie do pokonania. A czasu coraz mniej.

      Nie chodziło mi o to by mnie pocieszać, choć to miłe, że są tutaj ludkowie empatyczni
      Zastanowiłam się tylko czy jedynie ja tak mam, bo jeśli jest nas więcej, to skąd mają się pojawiać w forumowej galerii zdjęcia inne niż poprawne, wymęczone, prawidłowe i nudne, nie do czytania? No skąd?


      Z tym, że tak naprawdę, to chciałabym mieć tylko takie problemy.
    1. Awatar aga_piet
      aga_piet -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Natomiast myślę, że nie tylko mnie dręczy problem nieco inny... otóż od dłuższego czasu odczuwam, że doszłam do ściany, że nic dalej, ani nigdzie wyżej, że wszystko już było, że nie mam szans, na to by dało się czytać. Potrafię, jak sądzę, wykonać zdjęcia jakie już były (a było niemal wszystko?!), tylko jaki sens ma tryliardowe zdjęcie samotnego drzewa, albo pary staruszków na jesiennej ławce? Ktoś jeszcze tak ma?
      Mam tak często...
      Idę gdzieś, z kimś i co chwilę "o, patrz jakie fajne". No i co... Zdjęcie nie byłoby fajne.
      A czasem motywy same wpadają w oko. Trzeba się nauczyć rozpoznawać w sobie te "fazy". I jak są dni chude lepiej zająć się czymś innym (posprzątać, przeczytać książkę, szydełkować) niż na siłę stymulować wenę.
    1. Awatar TOKIN
      TOKIN -
      Ale to nie chodzi o dni z weną i dni bez weny
      To chodzi o to, że nawet w te dni z weną na bogato, nie da się swoich własnych limitów przekroczyć.
      Fazy istnieją niezależnie, jednak
      próby łamania tych wewnętrznych barier kończą się niezmiennie tak samo - groteskowym upadkiem z wysokości Myślę, że nie tylko u mnie.
      Wielu może być rzemieślnikami, artystami tylko jednostki.

      Idę coś posprzątać - tylko czy z tego da się zrobić hobby?

      ---------- Post dodany o 08:48 ---------- Poprzedni post był o 08:43 ----------

      Cytat Zamieszczone przez apz Zobacz posta

      Tyle tylko, że tamte foty nie są moje, a ja te same plenery czasem inaczej widzę i na pewno inaczej wywołuję. A że ktoś kiedyś już je widział i utrwalil, a co mnie to w końcu obchodzi, to jest mój czs, moja radośc i czasem kawalek mojej satysfakcji.
      Masz rację.
      Z jednym zastrzeżeniem - przyjmując taki tok rozumowania, należy te "moje-swoje" foty zrobić, nacieszyć się ich zrobieniem, potem ewentualnie powiesić na "mojej-swojej" ścianie i tyle. Chyba?
      Tylko wtedy galeria może własciwie zniknąć z forum, bo niewielu (ktokolwiek w tym wątku???!) deklaruje inne "dla czego" i "dlaczego" niż własna satysfakcja i radość z obcowania z aparatem.
    1. Awatar diabolique
      diabolique -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Zastanowiłam się tylko czy jedynie ja tak mam, bo jeśli jest nas więcej, to skąd mają się pojawiać w forumowej galerii zdjęcia inne niż poprawne, wymęczone, prawidłowe i nudne, nie do czytania? No skąd?
      Ależ w galerii mogą się pojawiać zdjęcia takie, jak pojawiają się dotychczas. Ja akurat nie widzę problemu. A, że nie są wybitne i konkursowe? No to nie są. Ktoś to głośno powie i tyle. Nie muszą przecież takie być i nikt tego nie wymaga.
      A skąd wziąć? Oj, przewinęło się na tym forum sporo dobrych nazwisk i mnóstwo naprawdę niesamowitych fotografii. Jednak równanie poziomu w dół przegoniło tychże autorów w inne obszary cyberprzestrzeni
      Było, minęło. Nie ma co robić z igły widły.
    1. Awatar dzarro
      dzarro -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      To chodzi o to, że nawet w te dni z weną na bogato, nie da się swoich własnych limitów przekroczyć.
      Fazy istnieją niezależnie, jednak
      próby łamania tych wewnętrznych barier kończą się niezmiennie tak samo - groteskowym upadkiem z wysokości Myślę, że nie tylko u mnie.
      Wielu może być rzemieślnikami, artystami tylko jednostki.

      Kryzysów twórczych nie przeżywają tylko osoby nietwórcze - więc to co piszesz świadczy o tym, że Twoja "kreatywna kondycja" jest w jak najlepszym porządku.

      "Jak wejdziesz między wrony..." i 90% forumowiczów fascynuje się zachodami słońca i portretami w stylu gazetek z Lidla, a ktoś chce koniecznie zintegrować się z grupą(podejrzewam, że jest podstawowa motywacja dla sporej części aktywnych forumowiczów), to nie ma się co dziwić, że z czasem też zaczynają mu się podobać wyłącznie zachody słońca i portrety będące mierną podróbką stylu "15 urodziny Galerii Mokotów" - a z czasem okazuje się, że wszystkie zdjęcia własne stają się bezwiednymi wariacjami na temat dwóch czy trzech motywów.

      Dlatego jak sobie cenię postaci takie jak hellbike... Problem w tym, że w roku pojawiają się 2-3 osoby tego rodzaju(optymistycznie licząc), a więc szansa, że zabawią na Forum dłużej i wpłyną na odświeżenie jego oblicza, jest bardzo niewielka.

      A co do własnych limitów to jak wiadomo - "wyżej d... nie podskoczysz" ale też "wiara jest jak d... trzeba ją mieć"...

      ---------- Post dodany o 09:53 ---------- Poprzedni post był o 09:52 ----------

    1. Awatar andtor2
      andtor2 -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Zastanowiłam się tylko czy jedynie ja tak mam...

      Z tym, że tak naprawdę, to chciałabym mieć tylko takie problemy.
      Mam podobnie... i też chciałbym mieć tylko takie "problemy"
    1. Awatar TOKIN
      TOKIN -
      Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta
      przegoniło tychże autorów w inne obszary cyberprzestrzeni
      A gdzie ich pognało? Tak mniej więcej?

      ---------- Post dodany o 10:26 ---------- Poprzedni post był o 10:16 ----------

      Cytat Zamieszczone przez dzarro Zobacz posta

      "Jak wejdziesz między wrony..." i 90% forumowiczów fascynuje się zachodami słońca i portretami w stylu gazetek z Lidla, a ktoś chce koniecznie zintegrować się z grupą(podejrzewam, że jest podstawowa motywacja dla sporej części aktywnych forumowiczów), to nie ma się co dziwić, że z czasem też zaczynają mu się podobać wyłącznie zachody słońca i portrety będące mierną podróbką stylu "15 urodziny Galerii Mokotów" - a z czasem okazuje się, że wszystkie zdjęcia własne stają się bezwiednymi wariacjami na temat dwóch czy trzech motywów.


      ---------- Post dodany o 09:53 ---------- Poprzedni post był o 09:52 ----------

      To nawet nie chodzi może o usilne próby integracji, to chodzi o cos bardziej podstawowego - o akceptację grupy.
      Nie oszukujmy się, człowiek woli być akceptowany niż izolowany. Tak już mamy jako gatunek.
      Wstawiając do galerii zdjęcia poprawne, wymęczone i nudne, ale trafiające w "potrzeby estetyczne" odbiorców mamy znacznie większą szansę na zdobycie akceptacji właśnie.
      Niby wszyscy podkreślają, że najważniejszy jest fun i własne poczucie, że zdjęcie się autorowi podoba, ale z drugiej strony każdy najmniejszy nawet krok w stronę "eksperymentu", wyjścia poza ramy, schemat i utarte "kanony" kończy się komentarzami, które sprowadzają się do jednego - rób tak jak wcześniej - czyli poprawnie i tylko poprawnie. I znowu - kto z ludzi nie lubi jak go chwalą? No kto? Nie ma takiego. Kto lubi jak go krytykują - nikt. A do tego niewielu ma wystarczający dystans, by znosić słowa krytyki, dla wielu niepochlebny komentarz od razu wywołuje odruch buntu lub ucieczki - zatem czy aby na pewno wszyscy fotografują dla własnej przyjemności, tak jak to z reguły deklarują???
      Ja robię zdjęcia, bo lubię, ale także, - bo chciałabym coś nimi powiedzieć - chciałabym, ale nie umiem. Wiem o tym, ale nie potrafię tego zmienić. Ale o tym już było.
    1. Awatar diabolique
      diabolique -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      A gdzie ich pognało? Tak mniej więcej?
      W różne strony. Ale z pewnością warto tu przywołać czasami zaglądającego mariusha, znakomitego willowa32, perfekcyjnego co do piksela dr_feelgooda, czy dka, który oldskulowo obrabiał foty zanim to się stało modne . Zerkam też jakie milowe kroki w fotografii zrobił HrabiaMiod, a u jolly progres można liczyć w latach świetlnych.

      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      Ja robię zdjęcia, bo lubię, ale także, - bo chciałabym coś nimi powiedzieć - chciałabym, ale nie umiem. Wiem o tym, ale nie potrafię tego zmienić.
      Kwestia doboru "nauczyciela" i otwartości na rady.
    1. Awatar apz
      apz -
      Cytat Zamieszczone przez dzarro Zobacz posta
      ...

      Dlatego jak sobie cenię postaci takie jak hellbike... Problem w tym, że w roku pojawiają się 2-3 osoby tego rodzaju(optymistycznie licząc), a więc szansa, że zabawią na Forum dłużej i wpłyną na odświeżenie jego oblicza, jest bardzo niewielka.

      ...
      Szczerze mówiąc nie rozumiem - fascynacja kiczem , czy chciałbym, ale nie daję rady, nie mogę ? (niepotrzebne skreślić).
      Bardziej cenię kreatywnośc CzaRmaX-a. choć często także on (jak każdy z nas) zbacza na płycizny i meandruje.

      Boleję natomiast nad fotograficzną nieobecnością k@czego, nad brakiem wysmakowanej architektury helmuth-a, brakiem nowych kropelek heleneae, brakiem dobrych portretów, unikalnych zdjęć Fridy, prac mariusha i jego wypowiedzi. A także nad pewnym niekorzystnym moim zdaniem zmanierowaniem Wanilii. Ubytkiem świetnych ptasiarzy i brakiem nowych zdjęć innych przyrodników, brakiem abstrakcyjnych fotomontaży Doktora i wielu innych...
      Forum się zmienia, zmieniają sie ludzie, chociaż ostatnio widzę powroty także ciekawych indywidualności, może zaczną pokazywać swoje nowe prace.

      Tokink-o nie tylko Ty miewasz kryzysy....
      Ja po prostu traktuję fotografię , moją fotografię jako dodatek do innych moich zainteresowań, ale jam jest zdeklarowany jako amator.
      Nic na siłe, nie warto, wena wróci, jak wypoczniesz trochę i znajdzieś nowe obszary fascynacji lub inne, nowe fotograficzne kierunki zainteresowań.
    1. Awatar TOKIN
      TOKIN -
      Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta


      Kwestia doboru "nauczyciela" i otwartości na rady.
      Pisałam o tym wielokrotnie w różnych miejscach.
      Napiszę ponownie.
      Jest generalny problem z "nauczycielami", bo brakuje autorytetów, brakuje też (mnie na pewno) umiejętności wyszukania tychże. Poza tym nie wydaje mi się, żeby czegoś ponad technikę czy warsztat dało się realnie nauczyć, pozostaje zatem imitacja i naśladownictwo - czasem świadome, a czasem zupełnie nie. Wiadomo, że nie o to chodzi.
      Powtarzam też - nie chodzi o chwilowy brak weny czy "kryzys". Chodzi o wewnętrzne, indywidualne ograniczenia, których pokonać się nie da - bez względu na obecność nauczyciela czy otwartość na rady.
      To trochę tak jak z każdą inną działalnością - np jazdą na rowerze czy pływaniem - nauczyciel pokaże techniki, pomoże je doskonalić, ale z niewielu będzie w stanie zrobić olimpijczyka (że o medalistach nie wspomnę). Wiadomo, że samo obcowanie z "mistrzem" podpatrywanie jego techniki i sposobu na zdjęcia (czy styl pływania) pomaga i przyspiesza proces nauki, jednak tylko do pewnego momentu. Potem - albo ma się to coś (talent - nie bójmy się tego słowa!) albo nie.

      Wykonuję zawód nauczyciela od wielu lat - wiem co mówię nauczany przedmiot ma tu zupełnie marginalne znaczenie.

      PS Zrobiła się dyskusja na nieco inny niż w tytule wątku temat - ale może to nie jest źle?
    1. Awatar andtor2
      andtor2 -
      Cytat Zamieszczone przez diabolique Zobacz posta
      Kwestia doboru "nauczyciela" i otwartości na rady.
      Pewnych rzeczy nie sposób się nauczyć mz. (np. śpiewać, malować) Trzeba mieć w danym kierunku też talent. Podobnie jest chyba z fotografią taką przez duże F.
      Owszem, nauka jest też ważna ale będzie to tylko jakiś tam poziom rzemiosła. Najlepiej róbmy swoje, ważne aby nam to przyjemność sprawiało
    1. Awatar aga_piet
      aga_piet -
      Cytat Zamieszczone przez TOKIN Zobacz posta
      To nawet nie chodzi może o usilne próby integracji, to chodzi o cos bardziej podstawowego - o akceptację grupy.
      Nie oszukujmy się, człowiek woli być akceptowany niż izolowany. Tak już mamy jako gatunek.
      Wstawiając do galerii zdjęcia poprawne, wymęczone i nudne, ale trafiające w "potrzeby estetyczne" odbiorców mamy znacznie większą szansę na zdobycie akceptacji właśnie.
      Niby wszyscy podkreślają, że najważniejszy jest fun i własne poczucie, że zdjęcie się autorowi podoba, ale z drugiej strony każdy najmniejszy nawet krok w stronę "eksperymentu", wyjścia poza ramy, schemat i utarte "kanony" kończy się komentarzami, które sprowadzają się do jednego - rób tak jak wcześniej - czyli poprawnie i tylko poprawnie. I znowu - kto z ludzi nie lubi jak go chwalą? No kto? Nie ma takiego. Kto lubi jak go krytykują - nikt. A do tego niewielu ma wystarczający dystans, by znosić słowa krytyki, dla wielu niepochlebny komentarz od razu wywołuje odruch buntu lub ucieczki - zatem czy aby na pewno wszyscy fotografują dla własnej przyjemności, tak jak to z reguły deklarują???
      Nie zgadzam się. To tak jak w życiu - trzeba być sobą. Aby zdobyć akceptację na forum wystarczy "być fajnym" Po stokroć wolę szczerość niż owczy pęd w dawaniu 4 - świetnie i 5 - doskonale. Wzajemne świergotanie na dłuższą metę staje się niestrawne.
      Do czego to doszło, że aby poznać nagą prawdę o swoich zdjęciach człowiek musi iść tam, gdzie go nie znają...