PDA

Zobacz pełną wersję : Miasto grzechu (wątek otwarty)



cckk
10.08.15, 19:45
Niniejszy wątek został zainspirowany wątkiem bufetowej (http://forum.olympusclub.pl/members/3654-bufetowa) „Z deszczu wyżęte moje miasto (http://forum.olympusclub.pl/threads/8761-Z-deszczu-wyżęte-moje-miasto)”. Tytuł jej wątku nawiązuje do piosenki Marii Peszek. Tytuł mojego wątku zainspirował komiks Franka Millera.

W obu tych wątkach chodzi o depresyjne w wymowie zdjęcia zniszczonych kamienic, zaniedbanych zakątków, zdewastowanych obiektów itp. Różnica między tymi wątkami jest taka, że w tamtym zdjęcia zamieszcza tylko bufetowa, a tu może zamieścić je każdy (w tym bufetowa).

Jeżeli chcemy, możemy zatytułować nasze zdjęcie, podać datę jego sporządzenia, określić aparat (i ewentualnie film), z których korzystaliśmy, oraz opatrzyć fotografię krótkim opisem.



Aby rozruszać wątek, zamieszczam trzy serie zdjęć. Pierwsza seria składa się z jednego zdjęcia. Dwie kolejne serie to moje zadania zaliczeniowe z fotografii. Na ich zrobienie miałem całe półrocze. Ponieważ w tamtych czasach spałem w dzień, a aktywny byłem w nocy, okazało się, że w całym półroczu trafił mi się jeden dzień, kiedy wstałem rano – 22 stycznia 2007 roku. W związku z tym narzucone mi pięć tematów oraz pięć własnych zdjęć zaliczeniowych zrobiłem w ciągu niespełna dwóch godzin, kręcąc się w ścisłym centrum Wrocławia.



Wrocław, 2002 (Nikon FM2, Tokina AT-X Pro 2,6–2,8/28–70, Fujicolor Superia 200)

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2002-0359-34-levm-curb-1024_zpsxud8tmxz.jpg

Zdjęcie to zrobiłem na podwórku budynku, który stoi we Wrocławiu przy ulicy Odrzańskiej (w bezpośrednim sąsiedztwie Rynku).



Tematy, Wrocław, 22 stycznia 2007 roku (Fujifilm FinePix F30)

Daleko od szosy

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/070122-dscf0737-levm-curc-1024_zpsqscpoe4x.jpg

Czarne-białe

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/070122-dscf0742-rot-persp-levm-1024_zpsdc9kw9xn.jpg

Męskie-żeńskie

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/070122-dscf0753-levm-1024_zpsce8m2qeb.jpg

Obcy element

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/070122-dscf0773-levm-1024_zpszlpfgzaq.jpg

Pierwiastek z dwóch

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/070122-dscf0779-lv-g-1024_zpsvqh2imct.jpg




Własne, Wrocław, 22 stycznia 2007 roku (Fujifilm FinePix F30)

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0767-levm-1024_zps1aqs1jvz.jpg

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0768-lv-levm-curc-1024_zpsdhbugmu3.jpg

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0788-lv-g-levm-1024_zpsrlv8v73u.jpg

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0789-lv-g-curc-1024_zpspsnlleiq.jpg

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0798-g-curc-1024_zpsvjqxiiye.jpg

helmuth
10.08.15, 20:05
.... chodzi o depresyjne w wymowie zdjęcia zniszczonych kamienic, zaniedbanych zakątków, zdewastowanych obiektów itp.Dobra, to Twój wątek i wybór tematyki to Twoje prawo.
Mam tylko pytanie.
Czy ta opowieść:

... to moje zadania zaliczeniowe z fotografii. Na ich zrobienie miałem całe półrocze. Ponieważ w tamtych czasach ...
ma pogłębić moją depresję, wywołaną oglądaniem tego zdjęcia? :roll:

http://i744.photobucket.com/albums/xx85/cckk/Stylus 1/04/2007-01-dscf0788-lv-g-levm-1024_zpsrlv8v73u.jpg

robert1088
10.08.15, 20:59
No ale bufetowa nie ma samych depresyjnych zdjęć .

voovoo2
10.08.15, 21:10
Pierwiastek z dwóch i Obcy element jakieś takie freudowskie :-) No ale przez półrocze.........różne rzeczy można złapać:-) Genialne!!!!!!

cckk
11.08.15, 03:23
@voovoo2

Półrocze miałem na zrealizowanie tych tematów, ale je przespałem. Wszystkie dziesięć zdjęć zaliczeniowych zrobiłem jednego dnia w ciągu niespełna dwóch godzin. Wspomniałem o tym w pierwszym wpisie.

urzyszkodnik
11.08.15, 09:40
Skoro sie nie znam, to sie wypowiem.

Jak to bywa, najgorsi, dopisują historie do zdjec.
I tak tez jest ponownie w Twoim wypadku.

Aspiracje do "bycia" to jedno, a rzeczywistość pokazuje jak jest.

Nie lubie sie rozpisywać, ale co tam. Raz moge :)
Wiec - rozmawiałem kiedys z wykładowcą. Fajny chłop. Swoj.
Zapytałem - dlaczego zaliczasz takie prace ( jak te Twoje) ?
Odpowiedział - mniej wiecej tyle - wiesz, ludzie sie napracowali. Zdjęcia zrobione.
Wyglądają schludnie. A ze są o niczym ? Coz... Rynek i ludzie to zweryfikują po odebraniu dyplomów ukończenia.

Miał chyba racje.
Weryklfikuje wiec Twoje aspiracje: wstyd.

Ps.
Dodam ze tez mam wykształcenie w tym kierunku.
Wiec z pełna odpowiedzialnością pisze to, co pisze...

:)
Pzdr
I fotografuj dalej. Na chwile obecna raczej do albumu.
Do pokazania to raczej nic nie masz...moze piszesz faktycznie dobrze, nie wiem.
Ale zdjęcia - długa praca Cie czeka.
----------------------------------------------------------
Edyta mowi, ze powinieneś dodać tematy tych prac.
Byc moze ocena była by inna.

cckk
13.08.15, 13:39
Dobra, to Twój wątek i wybór tematyki to Twoje prawo.
Mam tylko pytanie. Czy ta opowieść:


Dwie kolejne serie to moje zadania zaliczeniowe z fotografii. Na ich zrobienie miałem całe półrocze.

ma pogłębić moją depresję, wywołaną oglądaniem tego zdjęcia?

Nie. Twoją depresję mają pogłębić dwa kolejne zdania:


Ponieważ w tamtych czasach spałem w dzień, a aktywny byłem w nocy, okazało się, że w całym półroczu trafił mi się jeden dzień, kiedy wstałem rano – 22 stycznia 2007 roku. W związku z tym narzucone mi pięć tematów oraz pięć własnych zdjęć zaliczeniowych zrobiłem w ciągu niespełna dwóch godzin, kręcąc się w ścisłym centrum Wrocławia.


No ale bufetowa nie ma samych depresyjnych zdjęć .

Fakt.


Jak to bywa, najgorsi, dopisują historie do zdjec.

Zajrzałem do twojego profilu fotograficznego. Jakoś tam pusto...

Zajrzałem do twojego wątku „Różności moje. (Uczę się patrzeć i widzieć). (http://forum.olympusclub.pl/threads/90816-Różności-moje.-(Uczę-się-patrzeć-i-widzieć).)” Zdjęcia robisz dobre, o ile mogę to ocenić, patrząc na miniaturki.

We wpisie otwierającym twój wątek napisałeś:


Zdjęcia tez zawsze niemal podpisuje. Nie zmienię tego...

Czy twoja cytowana wyżej zasada o tych, którzy dopisują historie do swoich zdjęć, obejmuje też ciebie?


Weryklfikuje wiec Twoje aspiracje: wstyd.

Kto „weryklfikuje” moje aspiracje i co to jest „weryklfikowanie”?


Dodam ze tez mam wykształcenie w tym kierunku.

Nic to nie znaczy. W mediach można zobaczyć, usłyszeć i poczytać wypowiedzi rozmaitych profesorów. Każdy ma wykształcenie w swoim kierunku, ale wielu nie ma nic do powiedzenia, a niektórzy są zwykłymi durniami. Jesteś może profesorem nadzwyczajnym fotografii?


Edyta mowi, ze powinieneś dodać tematy tych prac. Byc moze ocena była by inna.

Moja rada dla ciebie: ucz się patrzeć i widzieć.

Załączam pozdrowienia dla Edyty...

diabolique
13.08.15, 15:16
Niestety, nie mam kwalifikacji poświadczonych na piśmie by udzielać się w tym wątku.
Mogę tylko powiedzieć zupełnie subiektywnie, że twój nieposkromiony pęd ku czepialstwu i krytyce (nawet za literówki), przy jednoczesnej histerycznej reakcji na jakiekolwiek uwagi skierowane w stronę twojej twórczości nie zachęca forumowiczów do udzielania w organizowanych przez ciebie grach i zabawach.
Może gdybyś nie oceniał ludzi po jednym, dwóch lakonicznych wpisach... No ale to już science fiction.

k@czy
13.08.15, 15:33
...

We wpisie otwierającym twój wątek napisałeś:


Zdjęcia tez zawsze niemal podpisuje

Czy twoja cytowana wyżej zasada o tych, którzy dopisują historie do swoich zdjęć, obejmuje też ciebie?



...

Zawsze twierdzilem, ze jezyk polski to trudny jezyk, ale po filozofie spodziewalbym sie wiecej, niz po sobie.....
Naprawde nie rozumiesz tego zdania?
Zacytuje jeszcze raz:

Zdjęcia tez zawsze niemal podpisuje

Czyli....?
Podpowiedz: kluczowe bedzie tu "...niemal podpisuje"

Rzuc okiem na pierwsze dwie strony watku kolegi, o ktorym wspomniales - widzisz tam jakies podpisy i historie doczepione do zdjec...?
Oddychaj gleboko i sprawdz raz jeszcze :mrgreen: