PDA

Zobacz pełną wersję : Cyrylica- pomoc potrzebna.



sepi19
10.06.15, 23:19
Dotarł dziś do mnie Zenit 3M jako jeden z kilku "gratisów" w przesyłce. Nie było by w tym nic ciekawego, ot, wylądował by w szufladzie z innymi Zenitami gdyby nie jedno małe "ale". Na tylnej klapie ktoś zamieścił dedykację w języku rosyjskim. Próbowałem ją rozszyfrować, nawet przy pomocy żony, ale niestety nam się nie udało. Gdyby ktoś mógł pomóc i odczytać tą dedykację, byłbym bardzo wdzięczny. Nie liczę na jakieś historyczne rewelacje z 1965 roku, niemniej jednak ciekawość mnie "zżera" ;). Ot, taki bonus, a co ciekawe, body sprawia wrażenie sprawnego, na co nie liczyłem.

149735

149736

Bodzip
11.06.15, 08:17
Mogę odcyfrować drugie i trzecie słowo. Nie kojarzę pierwszego.
W oryginale to wygląda tak: памяти посещения czyli wizyta pamięci. Kolejny człon to być może pierwsza litera imienia i nazwisko, lub nazwa miejscowości (nie odczytam) i data na końcu.
Wygląda mi to na prezent z okazji wizyty dla kogoś kto pamiętał ...
Może Lolita więcej odkopie ?

fret
11.06.15, 08:38
dalej wygląda na goroda (g.) Wołgograda, czyli wizyta była w mieście Wołgogradzie :)

A56
11.06.15, 08:41
Posłałem zdjęcie do moich przyjaciół w Rosji. Czekam na odpowiedź. Myślę, że odczytają całość.

fret
11.06.15, 08:47
Posłałem zdjęcie do moich przyjaciół w Rosji. Czekam na odpowiedź. Myślę, że odczytają całość.

i zepsujesz zabawę :) końcówka wygląda na "czerwiec 1966"

A56
11.06.15, 09:09
i zepsujesz zabawę :) końcówka wygląda na "czerwiec 1966"

Żeby nie psuć zabawy poczekam z tym co mi napiszą.:grin:

aga_piet
11.06.15, 09:49
Fret z Bodziem chyba załatwili sprawę ;)

A56
11.06.15, 12:01
Przyszła odpowiedz z Rosji.
Na pamiątkę wizyty w Wołgograd, lipiec 1965 r.

sepi19
11.06.15, 15:28
Dzięki wielkie za pomoc. Moja ciekawość została zaspokojona ;). Komu mogłem, plusika posłałem, reszta w pamięci jak system łaskawie zezwoli. Tak, czy tak, przy najbliższym spotkaniu stawiam piwo ;).
ps. a teraz to mnie ciekawość zżera kto komu ten aparat podarował ? ;);).

witwicky
11.06.15, 15:35
ps. a teraz to mnie ciekawość zżera kto komu ten aparat podarował ? ;);).
Rzeczy niemożliwe forumowicze załatwiają od ręki a na cuda trzeba chwile poczekać :-) ;-)

Niech zgadnę: Obdarowujący obdarowanemu? :-) ;-) :-)

fret
11.06.15, 16:27
ps. a teraz to mnie ciekawość zżera kto komu ten aparat podarował ? ;);).

biorąc pod uwagę tamte czasy, to obdarowanym pewnie był jakiś partyjniak lub artysta, lipiec nie kojarzy się jakoś specjalnie z bitwa stalingradzką, więc powód wizyty pewnie był inny :)

voovoo2
11.06.15, 16:53
Rosjanie mają fantazję. W tamtych czasach Zenit to nie był super rarytas. Aparaty produkowali w ilościach milionowych. Darczyńcą i obdarowanym mógł być zupełnie ktoś inny. Zwłaszcza,że jego treść nie ma żadnego kontekstu lub podtekstu politycznego co sam zauważyłeś.

fret
11.06.15, 22:06
Rosjanie mają fantazję. W tamtych czasach Zenit to nie był super rarytas. ...

Jesteś kosmitą? U nas, na planecie Ziemia wyglądało to tak: demoludy były dla zachodu tym, czym teraz są Chiny dla cywilizowanego świata. Jeśli produkcja była w milionach, to i tak głównie szła na zachód. W ZSRR (i u nas też) możliwości były dwie: był tani, czyli niedostępny lub drogi i przez to atrakcyjny. Gdzieś w przestrzeni pogubiłeś realia.

sepi19
11.06.15, 22:12
No cóż, nie pozostaje mnie nic innego, jak próbować go doprowadzić do stanu używalności i zaopatrzyć w obiektyw. Można domniemywać, ze był dla kogoś ważny, czy to dla obdarowanego, czy też darczyńcy. Tego już chyba nie ma szans dojść.
Postaram się, żeby przeszła przez niego jeszcze , przynajmniej, jedna rolka filmu i niech spokojnie stoi na mojej półce emerytów ;)

fret
11.06.15, 22:20
... Można domniemywać, ze był dla kogoś ważny, czy to dla obdarowanego, czy też darczyńcy. ...

Obawiam się, że właśnie tak nie było. Darczyńca dał, bo musiał coś dać, a obdarowany przyjął ze znudzeniem w oczach. Taki akt poddaństwa, oczywisty dla obu stron, ale to też kawałek historii.

sepi19
11.06.15, 22:36
Kto to wie, jak było faktycznie ;). Ciekawym też jest, jak znalazł się w Polsce ? ;)
Z pewnością dziwne to były czasy.

fret
11.06.15, 22:50
W 67 byłem w Moskwie, co prawda jako dziecko, ale pamietam, że w dobrej cukierni pakowali ciastka w gazetę. Brak mi wiary, że to nie był wartosciowy prezent. Wartościowy tak ogólnie, może nawet dla darczyńcy, a obdarowany mógł go dać dzieciakowi do zabawy. To się nazywa alienacja władzy, coś jak teraz u nas ;) Te czasy nie były dziwne, ani gorsze, ani lepsze. Po prostu inne. Fakt, że wszystko co inne wydaje nam się dziwne.

Bodzip
12.06.15, 06:13
Też gdzieś w tym okresie przyjechała do naszej szkoły wycieczka z ZSRR. My mieliśmy ich oprowadzać po mieście. Te radzieckie dzieci były tak dumne, tak zadufane w sobie... wszystko to nasze, wy nic nie potraficie, i tym podobne gadki z ich strony leciały.
Wkurzyliśmy się, zabraliśmy ich do jubilera i pokazaliśmy Polioty, Wostoki, Rakiety - to od was tylko mamy, a wy zabieracie nasz węgiel, nasze statki, naszą żywność. Granda się z tego straszna zrobiła.
Chyba tylko dzieci mogły być tak odważne, ojciec zawsze mnie napominał: nie mów w szkole co się mówi w domu bo stracę pracę.

A56
12.06.15, 06:55
To zapytam moich przyjaciół z Rosji, jak to było z prezentami w tamtych czasach. Oni wiekowi tak jak i ja, to pamiętają te czasy.

voovoo2
12.06.15, 08:33
Jesteś kosmitą? U nas, na planecie Ziemia wyglądało to tak: demoludy były dla zachodu tym, czym teraz są Chiny dla cywilizowanego świata. Jeśli produkcja była w milionach, to i tak głównie szła na zachód. W ZSRR (i u nas też) możliwości były dwie: był tani, czyli niedostępny lub drogi i przez to atrakcyjny. Gdzieś w przestrzeni pogubiłeś realia.
Gratuluję wiedzy :-) Faktycznie w Europie dominowała wówczas ruska technika :-) Ludzie brzydzili się Nikonami i masowo kupowali Zenity. Po ulicach Londynu i Berlina jeżdziły Wołgi, Moskwicze itp:-) Chiny to trzymają całyś wiat za pysk, jakoś nie przypominam sobie by demoludy miały taką pozycję.

Krakman
12.06.15, 09:05
Gratuluję wiedzy :-) Faktycznie w Europie dominowała wówczas ruska technika :-) Ludzie brzydzili się Nikonami i masowo kupowali Zenity. Po ulicach Londynu i Berlina jeżdziły Wołgi, Moskwicze itp:-) Chiny to trzymają całyś wiat za pysk, jakoś nie przypominam sobie by demoludy miały taką pozycję.

Popieram!
Radzieckiej techniki było sporo ale tylko w demoludach. Świat zachodni miał w głębokim poważaniu wytwory radzieckiej techniki. Ja cieszyłem się jak mały pies pchłami, gdy wreszcie stać mnie było na Zenita B. Marzeniem dalej, była Praktica, niedostępna zupełnie dla szarego człowieka. O Nikonie, czy innym to słuchało się jak legendy o Wandzie co nie chciała Niemca... :grin:

Saboor
12.06.15, 09:12
Gratuluję wiedzy :-) Faktycznie w Europie dominowała wówczas ruska technika :-) Ludzie brzydzili się Nikonami i masowo kupowali Zenity. Po ulicach Londynu i Berlina jeżdziły Wołgi, Moskwicze itp:-) Chiny to trzymają cały świat za pysk, jakoś nie przypominam sobie by demoludy miały taką pozycję.
Chiny to rzeczywista potęga(rocznie wzrost PKB 10%:shock:) Demoludy to była gospodarcza fikcja, przecież pamiętasz że wszystkie państwa
członkowskie RWPG pracowały na ch(w)ałę CCCP. :mrgreen:

Bodzip
12.06.15, 09:44
Chiny to rzeczywista potęga(rocznie wzrost PKB 10%:shock:) Demoludy to była gospodarcza fikcja, przecież pamiętasz że wszystkie państwa
członkowskie RWPG pracowały na ch(w)ałę CCCP. :mrgreen:
Toż to wyżej napisałem. I jeszcze mieliśmy rubla transferowego... takie dziwne coś.

romek1967
12.06.15, 09:48
I jeszcze mieliśmy rubla transferowego... takie dziwne coś.
Pacz pan tyle lat do tyłu wymyślili walutę wirtualną :mrgreen:

sepi19
12.06.15, 10:52
To zapytam moich przyjaciół z Rosji, jak to było z prezentami w tamtych czasach. Oni wiekowi tak jak i ja, to pamiętają te czasy.
W sumie "u źródła" będzie najlepiej ;). Jeśli nie sprawiło by Ci to problemu, to bardzo chętnie bym posłuchał .
ps. Napiałem też do osoby od której kupiłem. Może coś wie.

MaciekMG
12.06.15, 14:12
"W pamjat' posieszczenija g. Wołgograda ijul' 1966 g." - Na pamiątkę odwiedzin w mieście Wołgogradzie, czerwiec 1966 r.

To po prostu pamiątkowy prezent z dedykacją, chyba bardziej oficjalny, niż imienny, osobisty. Na osobistych wygrawerowano by imiona komu i od kogo.

Dawno to było, w krótkich spodenkach jeszcze biegałem ;-)

ladyhawke
13.06.15, 12:24
Nie zebym się czepiała, ale : janvar, fievral, mart, Apriel, maj, ijun', ijul' i wychodzi mi to bardziej na lipiec...

voovoo2
13.06.15, 16:27
I masz rację :-)

A56
14.06.15, 00:05
В память посещения г. Волгограда, июль 1965 г.


Na pamiątkę wizyty w Wołgograd, lipiec 1965 r.

---------- Post dodany o 01:05 ---------- Poprzedni post był o 00:56 ----------

Dostałem odpowiedz od moich przyjaciół z Rosji (nie mylić z Putinem, to nie przyjaciel)
Podam tłumaczenie i wersję w języku rosyjskim. To pomoże w zrozumieniu, kto mógł dostać taki prezent.

Oto informacje, które udało się znaleźć, a także moje przemyślenia na ten temat. Może być to pomoże stworzyć przynajmniej jakieś pojęcie o przeznaczeniu aparatu.
Najpierw powiem o samym aparacie.
"Zenit 3M" zezwalali na Красногорском zakładzie mechanicznym (r. Krasnogorsk obwodzie Moskiewskim). Ten aparat produkowane od 1962 do 1970 roku. Wyprodukowano ponad 700 tysięcy egzemplarzy, co świadczy o popycie na niego. Był to najbardziej popularny aparat tego czasu. Do 1965 roku był to bardzo nowoczesny model. Te aparaty były sprzedawane nie tylko w Związku Radzieckim, ale cieszyły się powodzeniem i za granicą.
Teraz o możliwej cenie aparatu Zenit 3M. W tych latach tata miał aparat Ostre. Zapytała mama, ile kosztował w tym czasie Ostre. Ceny nie pamiętam, ale powiedziała, że drogo. Zapytałam, mogli by dać taki aparat znajomych. Odpowiedziała nie, dlatego, że taki prezent byłby dla mnie za drogie. Znalazłam informacje, że jest bardzo prosty aparat "Zmiana" w obudowie z tworzywa sztucznego kosztował wtedy 15 rubel. Taki aparat można kupić wiele. Ale nawet taki aparat dla zwykłego prezentu był zbyt drogi.
Jeszcze znalazłam informacje, że aparat tego czasu "Narcyz" kosztował 85 rubel, droższe, niż aparat fotograficzny Zenit 3M. Czyli można założyć, że aparat Zenit 3M kosztował około 75-80 rubel. Napiszę miesięczne wynagrodzenie ludzi tego czasu, Żebyś mógł porównać koszt aparatu dotyczące wynagrodzenia osób:
Pielęgniarka-70-80 rubel
Sprzedawcy 100-120 rubel
Inżynierowie – 120 rubel
Wykwalifikowani pracownicy – 130-200 rubel
Górnicy, сталевары – 400 rubel

Swój aparat fotograficzny Zenit E" kupiłam w 1979 roku, kosztował 100 rubel. To było bardzo drogie. Na taki aparat trzeba było oszczędzać pieniądze na kilka miesięcy (Jazarabiała110rubelmiesięcznie). Przy całym moim chęci nie mogłam dać taki aparat znajomym, oni też nie mogli by zrobić mi taki prezent. Czyli zwykłym ludziom taki prezent był nie stać.
Teraz trzeba zwrócić uwagę na słowa, które są napisane w aparacie "Na pamiątkę wizyty w Wołgograd, lipiec 1965 roku". Muszę powiedzieć, że Wołgograd – to nie jest zwykłe miasto. W latach 2 wojny światowej był nazywany Stalingradem. Stalingrad bitwa była jedną z decydujących bitew tej wojny. Ona trwała 100 dni. Faszyzm nie udało się zdobyć miasto. W wyniku zaciętych walk miasto zostało całkowicie zniszczone. Po wojnie budowano je na nowo.
W 1961 roku, Stalingrad został przemianowany na Wołgograd.
W 1965 roku w naszym kraju праздновалось 20-lecie od dnia zakończenia wojny – czyli był to jubileuszowy rok. 8 maja 1965 roku Wołgogradzkiego, nadano nazwę "Miasto-bohater" za szczególny wkład w walce z faszyzmem. A 11 lipca 1965 r. miasto Piaseczno został odznaczony orderem Lenina i medalem "Złota Gwiazda". Były to duże nagrody i prawdopodobnie z tego powodu w Wołgograd odbywały się uroczystości, być może zostali zaproszeni oficjalni goście. W tym czasie było w zwyczaju wręczać prezenty oficjalnym gościom. Волгоградские władzy mogliśmy podarować oficjalnej goście aparat Zenit 3M, to był prezent odpowiedniego poziomu.
Oczywiście, jest to jedna z wersji, która urodziła się na podstawie nagrania wykonane na aparacie. Jeszcze taki prezent, myślę, że mogłem zrobić honorowemu gościowi, na przykład, jakiś duży klub sportowy lub inna duża organizacja.

Вот информация, которую удалось найти, а также мои мысли по этому поводу. Может быть это поможет составить хотя бы какое-то представление о судьбе фотоаппарата.
Сначала скажу о самом фотоаппарате.
«Зенит 3М» выпускали на Красногорском механическом заводе (г. Красногорск Московской области). Этот фотоаппарат выпускался с 1962 по 1970 годы. Всего было выпущено более 700 тысяч экземпляров, что свидетельствует о спросе на него. Это был самый популярный фотоаппарат того времени. Для 1965 года это была вполне современная модель. Эти фотоаппараты продавались не только в Советском Союзе, но пользовались успехом и за рубежом.
Теперь о возможной цене фотоаппарата Зенит 3М. В те годы у папы был фотоаппарат Зоркий. Спросила у мамы, сколько стоил в то время Зоркий. Цену она не вспомнила, но сказала, что дорого. Я спросила, смогли бы они подарить такой фотоаппарат друзьям. Она ответила нет, потому что такой подарок был бы не по карману. Нашла информацию, что очень простой фотоаппарат «Смена» в пластиковом корпусе стоил тогда 15 рублей. Такой фотоаппарат могли купить многие. Но даже такой фотоаппарат для обычного подарка был слишком дорогой.
Еще нашла информацию, что фотоаппарат того времени «Нарцисс» стоил 85 рублей, дороже, чем фотоаппарат Зенит 3М. То есть можно предположить, что фотоаппарат Зенит 3М стоил примерно 75-80 рублей. Напишу месячную зарплату людей того времени, чтобы Ты мог сравнить стоимость фотоаппарата относительно зарплаты людей:
Медсестра -70-80 рублей
Продавцы 100-120 рублей
Инженеры – 120 рублей
Квалифицированные рабочие – 130-200 рублей
Шахтеры, сталевары – 400 рублей

Свой фотоаппарат «Зенит Е» я купила в 1979 году, он стоил 100 рублей. Это было очень дорого. На такой фотоаппарат нужно было копить деньги несколько месяцев (моя зарплата была 110 рублей). При всем моем желании я не смогла бы подарить такой фотоаппарат своим друзьям, они тоже не смогли бы сделать мне такой подарок. То есть обычным людям такой подарок был не по карману.
Теперь нужно обратить внимание на слова, которые написаны на фотоаппарате «В память о посещении г. Волгограда, июль 1965 года». Надо сказать, что Волгоград – это не обычный город. В годы 2 мировой войны он назывался Сталинградом. Сталинградская битва была одной из решающих битв той войны. Она продолжалась 100 дней. Фашистам не удалось захватить город. В результате ожесточенных боев город был полностью разрушен. После войны его строили заново.
В 1961 году Сталинград был переименован в Волгоград.
В 1965 году в нашей стране праздновалось 20-летие со дня окончания войны – то есть это был юбилейный год. 8 мая 1965 года Волгограду было присвоено имя «Город-герой» за особый вклад в борьбе с фашизмом. А 11 июля 1965 года город Волгоград был награжден орденом Ленина и медалью «Золотая Звезда». Это были крупные награды и скорее всего по этому поводу в Волгограде проходили торжества, возможно были приглашены официальные гости. В то время было принято вручать подарки официальным гостям. Волгоградские власти вполне могли подарить официальным гостям фотоаппарат Зенит 3М, это был подарок соответствующего уровня.
Конечно, это одна из версий, которая родилась на основе записи, сделанной на фотоаппарате. Еще такой подарок, я думаю, мог сделать почетному гостю, например, какой-нибудь крупный спортивный клуб, или другая крупная организация.

Saboor
14.06.15, 10:46
В память посещения г. Волгограда, июль 1965 г.
Na pamiątkę wizyty w Wołgograd, lipiec 1965 r.

Znaczy: łapówka.

fret
14.06.15, 13:09
No i co Voovoo2? :D Za dużo Wolnej Europy się nasłuchałeś, a to była taka sama propaganda jak z drugiej strony, a prawda leży gdzie? Tam gdzie zawsze leżała, po środku :)

voovoo2
14.06.15, 14:12
Nie słuchałem Wolnej Europy bo było zabronione i były starszne trzaski i inne buczenia :-) Dodatkowo była to imperialistyczna propaganda wiadomego pochodzenia. Wolałem Radio Tirana bo to oni mówili prawdę wieszcząc skuces Komunistycznej Partii Chin, która do dzisiaj rządzi państwem środka :-) czyli światowym mocarstwem, któremu tworcy RWE są winni setki miliardów dolarów.
Prawda nigdy nie leży po środku. Gdyby tak było niepotrzebne byłyby szkoły i uniwersytety. No, może u Ciebie jest inaczej :-) Tak, wiem, wiem..........wiesz o tym :-)
Pozdrawim i przekazuję znak pokoju :-)

helmuth
14.06.15, 14:15
No i co Voovoo2? :D Za dużo Wolnej Europy się nasłuchałeś ...Ty pewnie w tym czasie czytałeś Prawdę.
A może słuchałeś Radio Erewan?

sepi19
14.06.15, 16:52
A56, dziękuję serdecznie.
ps. dokupiłem do niego kopie kopii ;) tzn Revueflexa , identycznego jak Zenit 3m. Nie będzie mu smutno z "kuzynem" ;)

sepi19
16.06.15, 01:16
No i doczekałem się odpowiedzi od "sympatycznej" Pani od której kupiłem Zenita.
Oto pełna treść :
sprzedalam panu aparaty w cenie paczki pasty do butow i jeszcze powinnam pana powinformowac o tym dlaczego aparaty ktore pan dostal sa ogromnej wartosci i kto je od pana kupi za milion zlotych . o to panu chodzi ? ah to bylo ruskie wiec chodzi o milion rubli. z przykroscia informuje ze nie obchodzi mnie co jakis ruski wypisywal na tysiacach swoich aparatow . jestem normalna .

Sam nie wiem, czy się śmiać , czy płakać ?
Co to się z ludźmi porobiło, ech .....

petreq
16.06.15, 08:55
(...)Sam nie wiem, czy się śmiać , czy płakać ?
Co to się z ludźmi porobiło, ech .....
...frustracja wylewa się drzwiami i oknami... a politycy dodatkowo podkręcają atmosferkę...

Bodzip
16.06.15, 10:07
No i doczekałem się odpowiedzi od "sympatycznej" Pani od której kupiłem Zenita.
Oto pełna treść :
ah to bylo ruskie wiec chodzi o milion rubli. z przykroscia informuje ze nie obchodzi mnie co jakis ruski wypisywal na tysiacach swoich aparatow . jestem normalna .

Sam nie wiem, czy się śmiać , czy płakać ?
Co to się z ludźmi porobiło, ech .....[/FONT][/COLOR]

Jeśli już to ah pisze się ach. I nie mówi się ruskie, bo to tak jakby powiedzieć polaczki, pepiki, żabojady.
Może jest normalna ale niedouczona i niewychowana.

Krakman
16.06.15, 10:45
I nie mówi się ruskie, bo to tak jakby powiedzieć polaczki, pepiki, żabojady.
Może jest normalna ale niedouczona i niewychowana.

Mnie ruskie to raczej z pierogami........ A żabojady to wiadomo przecież.. :roll:

helmuth
16.06.15, 12:49
Mnie ruskie to raczej z pierogami........ Przypomniało mi się:
W barze mlecznym, z okienka wychyla się pani i woła:
- Kto prosił ruskie?
A z kącika odzywa się nawalony gość:
-Nikt, same przyśli.

romek1967
16.06.15, 13:13
Przypomniało mi się:
W barze mlecznym, z okienka wychyla się pani i woła:
- Kto prosił ruskie?
A z kącika odzywa się nawalony gość:
-Nikt, same przyśli.

Oprócz tego dość znanego dowcipu ludzie w barach mlecznych polewali także z:

- ruskie są?
- nie ma, wyszli

Saboor
16.06.15, 17:02
Było też:
Razcwietali jabłonie i gruszki
odszedł Niemiec przyszedł po nim Ruski
razcwitali gruszki i jabłonie
jak myślicie: a kto przyszedł po nim? :mrgreen:

voovoo2
16.06.15, 17:09
Jak to kto? Ten z elementarza co to jest podobno niepoprawny politycznie :-)

Bodzip
16.06.15, 17:21
Jak to kto? Ten z elementarza co to jest podobno niepoprawny politycznie :-)
Gender ??? :cool:

Saboor
16.06.15, 17:25
Jak to kto? Ten z elementarza co to jest podobno niepoprawny politycznie :-)
Ten co mieszka? Ten koleżka? :grin:

voovoo2
16.06.15, 17:30
Też w na A ale nie w Ameryce :-)

Saboor
16.06.15, 17:37
Też w na A ale nie w Ameryce :-)
Aaa no właśnie! Ostatnio coś było, że Bambo się strasznie wnerwia, jak kto
o nim mówi: Afroamerykanin, bo on nic z Afryką nie chce mieć wspólnego i
jak nie jesteś rasistą, to: Murzyn, Czarny, Niger ale nie: Afroamerykanin.
Może to tylko plotka rozgłaszana przez mniejszość niemiecką w Ugandzie, ale...
---
edit:
I nie kolorowy, bo on ani w paski, ani w łatki.

voovoo2
16.06.15, 18:12
No ku...wa nie jestem ale się denerwuję :-)

A56
17.06.15, 07:10
Jeśli już to ah pisze się ach. I nie mówi się ruskie, bo to tak jakby powiedzieć polaczki, pepiki, żabojady.
Może jest normalna ale niedouczona i niewychowana.

Zgadzam się z Tobą Bodzip w 100%
Mam znajomych w Rosji. Nawet nie wie ta Pani jacy mogą być prawdziwi Rosjanie. W śród Polaków też są źli ludzie, jak w każdym kraju.
To co napisała świadczy o tym, że za dużo słucha telewizji, radia i czyta gazety. A najgorsze to to , że w to wszystko wierzy. Sama nie potrafi pomyśleć i wyciągnąć wniosków.
Wystarczy trochę się zainteresować sąsiadami, ale nie przez środki masowego przekazu a nasze spojrzenie się całkowicie zmieni.
Putina i jemu podobnych też nie lubię, ale to nie znaczy że w Rosji tylko tacy ludzie żyją.