PDA

Zobacz pełną wersję : niezapomniane lata 80-te



lessie
14-12-07, 10:35
ponieważ to "moje lata" a właśnie dostałem fajnego spamowego maila to zakładam wątek dla wspominania tych jakże wspaniałych lat.

Poczytajcie to sobie na początek, potem może coś powspominamy....

Pamiętasz ...?
Lata 80-te, to niepojęte, że:

Byliśmy święcie przekonani, że George Michael jest hetero

Staliśmy w kolejce przed budką telefoniczną za każdym razem, gdy
chcieliśmy zadzwonić do domu

Trwała uważana była za modną fryzurę - zarówno wsród dziewczyn jak
i facetów

Gwiazda Dirty Dancing Patrick Swayze był symbolem seksu

Kawałek materiału z Lycry o nazwie "Body" z zapięciem w
kroku (nie do opanowania zwłaszcza w połączeniu z alkoholem)
był nieodłączną częścią naszej garderoby

Poduszki na ramiona, im większe, tym lepsze, dawały nam naturalną
sylwetkę

Maskara nie mogła być czarna, tylko w tym samym kolorze, co
tęczówka- niebieska, zielona lub brązowa

Nie wolno było skakać po podłodze w trakcie słuchania muzyki -
rysowały się płyty

Chodziły plotki, że Michael i Janet Jackson to jedna i ta
sama osoba

Getry i koszula były oczywistym zestawieniem

Nasze najpiekniejsze obrazy przedstawiały pary całujące się przy
zachodzie słońca, płaczących klaunów i galopujące jednorożce

Aerobik uprawiało się w stringach założonych na kostium do ćwiczeń


Rok 200 7 , wiesz, że zyjesz w roku 200 7 gdy:

1. Przez pomyłkę wcisnąłeś kod pin na kuchence mikrofalowej

2. Od kilku lat nie rozłożyłeś pasjansa używając prawdziwych
kart

3. Masz 15 numerów telefonów do rodziny składającej się z 3
osób

4. Wysyłasz maila do kogoś, kto siedzi obok Ciebie

5. Powodem dla którego straciłeś kontakt ze starymi
przyjaciółmi jest fakt, że nie masz ich adresu mailowego

6. Pracujesz od 4 lat przy tym samym biurku ale dla trzech
różnych firm

7. Twój szef nie daje sobie rady z Twoją pracą

8. Twoja kolacja składa się z surowej ryby, którą jesz
pałeczkami

10. Dzwonisz, żeby dowiedzieć się, czy rodzina jest w domu,
podczas gdy Ty wjeżdzasz do garażu

11. Wszystkie reklamy w tv mają na dole pasek z adresem
internetowym

12. Wpadasz w panikę, gdy uświadamiasz sobie, że wyszedłeś z
domu bez komórki (której nie miałeś przez pierwsze 20 lat
swojego życia) i musisz wrócić, żeby ją zabrać

13. Pierwszą rzeczą, jaką robisz rano po wstaniu z łóżka, to
wejście "online" zanim przyniesiesz sobie kubek
kawy z ekspresu

14. Kładziesz głowę na bok, żeby się uśmiechnąć : )

15. Czytasz to, kiwasz głową i się uśmiechasz

16. Gorzej, już wiesz do kogo prześlesz tego maila

17. Byłeś zbyt zajęty, żeby zauważyć, że na tej liście
brakuje nr 9

18. Przewinąłeś do góry, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście go
tam nie ma

19. A teraz siedzisz i uśmiechasz się sam do siebie!

-M
14-12-07, 10:48
Genialne ;D a ostatnie 6 zdań wymiata ;D

kowal73
14-12-07, 10:55
w 80-tych jak jakiś kolega miał ADHD - to koledzy bardzo szybko pomagali wyjść z choroby wybijając ją na przerwach :)

lessie
14-12-07, 11:03
a pamiętacie sprzęt foto? Polaroid ciotki z Ameryki stanowił nie lada zagadkę i bałem się go dotykać....Zenith był szczytem marzeń fotoamatora...

Oleryk
14-12-07, 11:08
Genialne ;D a ostatnie 6 zdań wymiata ;D
Dokladnie :mrgreen:
Moje lata to raczej koniec 70-tych ale widać pasuję bo autor tego tekstu doskonale przewidział moje reakcje :razz:

kowal73
14-12-07, 11:12
Mam jedno zdjęcie z polaroida - stary kolegi przywiózł z kontraktu w Iraku.
Pamiętam jak w 88 odbierałem ze starszym malucha w Tychach. Był wybór biały lub szary a za butelkę koniaku pan z obsługi powiedział żebyśmy brali białego bo będzie lepszy :))))

mathu
14-12-07, 11:20
He he, a ja zauważyłem brak 9...

Żyję w 90'?

lessie
14-12-07, 11:31
ja pamiętam takie rodzynki:
autobusy z kontrolerem w środku, sprzedającym bilety
taksówki zabierające po kilku klientów na raz w tym samym kierunku,
espadryle i lniane marynary ala Don Johnson
mokasyny na nogach bez skarpetek
oranżada w woreczkach albo butelkach z tym fajnym kapslem na drucie
woda z sokiem lub bez z saturatorów na ulicy i kilometrowe kolejki w lecie po nią,
pochody 1majowe
juniorki i fartuszki w szkołach
lista Trójki z Markiem
plakaty z Bravo i Razem
zawsze jakiś artykulik Lwa -Starowicza w Razem, czytany z wypiekami
"świerszczyki" albo Playboye z zachodu przynoszone przez "bogatszych" kumpli do szkołu
skakanie w kabel na przerwach
granie w butelkę na imprezkach
płyty widokówki do adapterów
syfony nabijane w punktach a potem na naboje metalowe


walcie co jeszcze było bo się zaciąłem

zyziza
14-12-07, 11:33
Buhahahhaa :mrgreen:
Ja pierdzielam :mrgreen:
Ostatnie 6 rzeczywiscie wymiata :!:

Ale kilka tych ostatnich lessie to chyba jednak wczesniejsze, jak pocztowki na adapter Bambino, oranzada w proszku!, lub syfony na wode sodowa na bijane w specjalnych do tego punktach. Pepsi i Coca-cola byly juz od lat 70-tych.

skow
14-12-07, 11:39
Szczecińską Pepsi oraz Mirindę produkowaną w browarze na Pomorzanach (teraz produkują "Bosmana").
Później w latach 90-tych pepsi czy cola wydawała mi sie jakaś mdła, bez smaku.

lessie
14-12-07, 11:41
może pocztówki to późne 70-te ale naboje to 80-te jak nic - pamiętam jak biegałem do warzywniaka po nie...

jeszcze mi się przypomniały takie rzeczy ( choć nie wiem czy nie zahaczają o 90te?)
w tv studio 2, potem Jarmark i Przeboje Dwójki
Muzyka Młodych Z M. Gaszyńskim w Radio - zawsze jakieś metalowe kawałki typu Running Wild, Judas Priest itd...
Bogdan Fabiański i jego promocja w radio ItaloBootMixów i w ogóle muzyki Italo...
kolorofony robione z kolorowych albo malowanych żarówek i startera wykręconego z klatki schodowej.

Obowiązkowo Pepsi w "kręconej" butelce. Ponoć gość co je w rękach kręcił już nie żyje... ;)

dziobolek
14-12-07, 11:43
...Pepsi i Coca-cola byly juz od lat 70-tych.

Tiaaa, tylko że wtedy rządziła PoloCokta (nie wiem czy dobrze pisownię pamiętam).

Oleryk
14-12-07, 11:44
walcie co jeszcze było bo się zaciąłem
-Te mokasyny bez skarpetek to też były a la Don Johnson
-Jak Starowicz to i "Sztuka kochania" Wisłockiej ('70-te, przerabiałem z pewną, sporo starszą ode mnie, panienką :oops: :razz: )
-"Minimax" Kaczkowskiego (do tej pory mój numer 1)
-kartki na gorzalę, paierosy i...buty (było napisane alkohol 1 but)
-bazar Różyckiego (ale to jeszcze w siedemdziesiątych, robiliśmy tam wyprawy po wrangle i lee, lewisow jakoś nikt nie lubił)
-"Hoffland" w Domach Centrum
chwilowo się zawiesiłem...

Sebaa
14-12-07, 11:46
- Załoga "G",
- Jason z gwiezdnego patrolu,
- automat sprzedający (lub nie) bilety kolejki podmiejskiej z w wielkim hukiem. Bilet wypadał z prędkością światła i był z kartonu. Jak się miało farta to wypadał cały wąż biletów.
- Uliczne wagi, no i wcześniej wspomniany saturator. Jakiś czas temu próbowałem znaleźć do kupienia saturator lub automat na bilety SKM'ki - chyba nie do dostania :(

Pozdrawiam, świetny wątek :D

zyziza
14-12-07, 11:47
Dobrze dziobolku pamietasz, ale obie cole pojawily sie od okolo 74 roku. Polska byla podzielona na sfere poludniowa z Pespsi-cola i sfere polnocna - z Coca-cola.
W Warsiawie byla Coca, w Krakowie Pepsi i Warszawa Krakowowi zazdroscila, bo Pepsi byla lepsza, mniej slodka. To wszystko bylo dzieki tow. Gierkowi, ktory podobnie jak obecnie tow. Tusk dbal o to zeby ludziom zylo sie dostatniej (wszystkim :mrgreen: )

zyziza
14-12-07, 11:49
-"Minimax" Kaczkowskiego (do tej pory mój numer 1)

z fragmentem "Wholle lotta love" - Led Zeppelin na wstepie :twisted: :twisted: :twisted:
boshe, jaka zyziza byla wtedy piekna i mloda :cry: :cry: :cry:

Oleryk
14-12-07, 11:52
Eee, załogę G to oglądała moja córka :|
Ja raczej byłem fanem psa Huckelberry ;)
Oh my darling...Clementine!

zyziza
14-12-07, 11:54
papierosy albanskie w kioskach, juz nie pamietam nazw, ale byly przynajmniej ze 2 rodzaje
a ohydne byly jak kapec :evil:

kowal73
14-12-07, 11:54
smutni panowie w skórzanych marynarkach pod Pewexem ze sloganem na ustach - marki, bony, dolary, no i same Peweksy -pamiętam jak dziś wranglery za 11 $ resorak z matchbox za 0,90$ pomarańcze i banany na święta, elektryczny młynek do kawy - później pięknie kawą pachniało w całym mieszkaniu. Najważniejsze że każdy na wszystkim się znał i potrafił naprawić ;)

Oleryk
14-12-07, 11:56
-"Minimax" Kaczkowskiego (do tej pory mój numer 1)

z fragmentem "Wholle lotta love" - Led Zeppelin na wstepie :twisted: :twisted: :twisted:
boshe, jaka zyziza byla wtedy piekna i mloda :cry: :cry: :cry:
Dokładnie! :)
Nie martw się, wszyscy byliśmy wtedy piękni i młodzi.
Dobrze, ze chociaż to pierwsze zostało... ;)

Edycja

...pamiętam jak dziś wranglery za 11 $ ...
Młodziak jesteś :)
Moje pierwsze wrangle kosztowały $7 w 1973 roku a dolar był po 70 złotych :roll:

zyziza
14-12-07, 11:57
Dobrze, ze chociaż to pierwsze zostało... ;)
yes,yes,yes :twisted:

Sebaa
14-12-07, 12:01
Kartki na paliwo i kilometrowe kolejki na stacjach CPN. Etylina 86 i niebieska chyba 76, już dokładnie nie pamiętam...

zyziza
14-12-07, 12:01
Tam na polu stoi krowa
Cierpi, bo jest pełna mleka.
Biegnie do niej Maciejowa.
Drogą jedzie dyskoteka.
Jadą, jadą chłopcy,
Chłopcy radarowcy,
Niebieska czapeczka,
Przy boku pałeczka.

Andrzej Rosiewicz - "Chłopcy Radarowcy"

lessie
14-12-07, 12:08
kartki to taka oczywiśtość że nawet nie napisałem...ale rzeczywiście to też symbol...
no i komitety kolejkowe, zapisy na meble itd...
PoloCocta rządziła...

to jeszcze wata cukrowa,
z papierosów to były sporty, potem populrne, klubowe, carmeny, caro....
pewexy i baltony,
obowiązkowa konsumpcja do sety w mordowniach ( chociażby ogórek )
2 na 1 na dyskotekach :mrgreen:
Aneta Kręglicka jako MissWorld,
na ulicach zaporożce, moskwicze, trabanty, warszawy i obowiązkowo syrena 104 bosto, z drzwiami "do zgarniania lasek" i klamką jak do piwnicy... :mrgreen: :mrgreen:


NO I NIEZAPOMNIANY MIETEK FOG !!!

kowal73
14-12-07, 12:11
Relax'Y :)

dziobolek
14-12-07, 12:13
Dżizys, ale się tu rozmarzylem...
Dobra, dobra teraz spadam robić papu,
bo jak mi dziecka ze szkoły wrócą to będa wołać: "Daj!!! Daj!!!" (pamiętacie "Gdzie jest Nemo" ;) ).

Potem tu wrócę :razz:

Sebaa
14-12-07, 12:15
na ulicach zaporożce, moskwicze, trabanty, warszawy i obowiązkowo syrena 104 bosto, z drzwiami "do zgarniania lasek" i klamką jak do piwnicy... :mrgreen: :mrgreen:

104 Bosto nie wdrożyli do produkcji. Bostonka była już w wersji 105 bez drzwi "kurołapka". Jeszcze lepszy był wypas rolniczy R-20 z budą typu pick-up :mrgreen:

Radiowóz marki Nysa wymiatał i PF 125 P w malowaniu kremowym i policyjne MZ 250 Trophy, to znaczy milicyjne.

lessie
14-12-07, 12:16
pierwsze magnetowidy i Rambo, Top Gun i Lody na Patyku :D :D
a co do papu to nie pamiętam czy było co do żarcia na ulicy? ja biegałem do "garmażerki" po kawałek pasztetowej i bułkę

Jezu, zapomniałem o Wałbrzychach jako topowym sportowym adidasku....Chińskie trampki z kółkiem na boku cholewki...

zyziza
14-12-07, 12:17
2 na 1 na dyskotekach :mrgreen:

na ulicach zaporożce, moskwicze, trabanty, warszawy i obowiązkowo syrena 104 bosto, z drzwiami "do zgarniania lasek" i klamką jak do piwnicy... :mrgreen: :mrgreen:


No to juz jest chamstwo :evil: :evil: :evil:
2 na 1 w dyskotekach - po Hendrixie i Led Zeppelin ? Cos sie koledze popierdzielilo chyba z latami :evil: :roll: :?:

A kumpel mnie juz w 75 wozil Fiatem 1500 (co go od starych mial) do Wa-wy z Kraka.
To byly lata :twisted:

kowal73
14-12-07, 12:17
i pojawil się napis na kamienicy w Katowicach

Limahl to Ciuhl - bawi mnie do dzisiaj

lessie
14-12-07, 12:21
No to juz jest chamstwo :evil: :evil: :evil:
2 na 1 w dyskotekach - po Hendrixie i Led Zeppelin ? Cos sie koledze popierdzielilo chyba z latami :evil: :roll: :?:




Hendrix i LZ to troszkę wcześniej...
w 80tych właśnie zaczęła się era italodisco...zresztą ja zawsze słuchałem wszystkiego i słuchanie LZ nie przeszkadzało mi w 2na1 przy Sabrinie albo Savage.... ;)

dziobolek
14-12-07, 12:25
No, nie mogę... ale mi się te wspaniałe maszyny przypomniały:
-Komar
-Osa
-SHL
-WSK 125, 175 (potem w różnistych modelach - Gil,Koboz..)
-Simsony te małe, i te duże AVO z wałkiem kardana zamiast łańcucha
-Motorynkowe szaleństwo
-Romety wielu maści (full wypas z silikiem Jawki)
-Jawy - małe i duże
-CZ
-MZ potem ETZ

Kurna ale tego śmigało po naszych drogach, pamiętacie???
A każdy coś dłubał żeby mieć inaczej, albo więcej mocy wyciągnąć.

Eeech...

lessie
14-12-07, 12:27
CZ i MZ to już były jak ścigacze...
WSka była moim marzeniem....no i nie pamiętam korków ani w mieście ani na trasach...


aha,
lato było zawsze upalne i jak się jechało nad Bałtyk to ZAWSZE była ładna pogoda, a o tej porze było pół metra śniegu. No i złota polska jesień, która teraz trwa tydzień lub jej nie ma...

dziobolek
14-12-07, 12:47
CZ i MZ to już były jak ścigacze...
WSka była moim marzeniem....no i nie pamiętam korków ani w mieście ani na trasach...

Nooo, a Jawy i CZ to miały potworną pojemność i DWA GARY :shock: i dwie rury... laski sikały ;)

A mnie się marzył Simson AVO z kardanem...

Oooch!!! Jak mogłem zapomnieć o naszym wspaniałym Junaku!!!


aha,
lato było zawsze upalne i jak się jechało nad Bałtyk to ZAWSZE była ładna pogoda, a o tej porze było pół metra śniegu. No i złota polska jesień, która teraz trwa tydzień lub jej nie ma...

Niom, zimy i lata to były zajefajne.

Abedin
14-12-07, 12:48
A kto nie miał hobby w stylu puszki po piwie czy napojach, historyjki od balonówy albo pudełka po zagranicznych fajkach na słomiance. Ze smutniejszych karki na WSZYSKO chyba. Pewexy, Baltony , sklepy komercyjne. Praktica w sklepowej gablocie za kosmiczną cenę, kto nie oglądał katalogów z zachodu z aparatami i wzdychał. Dzis otwieram album ze zdieciami o o dziwo pamietam chwile kiedy większość była pstryknięta a dzis po roku robię oczy że takie zdięcie było robione. Ach te lata 80te

Oleryk
14-12-07, 12:52
No, nie mogę... ale mi się te wspaniałe maszyny przypomniały:
-Komar
-Osa
-SHL
-WSK 125, 175 (potem w różnistych modelach - Gil,Koboz..)
-Simsony te małe, i te duże AVO z wałkiem kardana zamiast łańcucha
-Motorynkowe szaleństwo
-Romety wielu maści (full wypas z silikiem Jawki)
-Jawy - małe i duże
-CZ
-MZ potem ETZ

Kurna ale tego śmigało po naszych drogach, pamiętacie???
A każdy coś dłubał żeby mieć inaczej, albo więcej mocy wyciągnąć.

Eeech...
Zapomnialeś o...WFM :mrgreen:
Tata miał wuefemkę, na niej uczyłem się jeździć na motorku :)
Łezka się w oku kręci...tyle, że to 70-te i to wczesne.

Dag
14-12-07, 12:59
były Realxy, ale potem tez Sofixy
poza polococta u mnie trafiala sie tez browkola (polaczenie pseudo koli z pseudo piwem)
w tv dziennik o 19:30 wszedzie czyli na obu kanałach :)
telewizory Rubin jako full wypas
przy "miśkach" i Florianie pamiętam jak milicja rozpędzała ludzi, szedłem akurat z ojcem nad Wisłe i oczy mnie piekły od gazu na maksa

voovoo2
14-12-07, 13:41
Wodka Vistula.
Oryginalny kubański rum Habana Club
Papierosy Carmen
Wino Rizling a na spotkanie M+K rumuńskie Cotnari
Czekolada czekoladopodobna- nie z czekolady.
Kryl,błękitek
Sklepy mięsne komercyjne
Przydziały na mięso na wesela i stypy
"Polak potrafi" to z propagandy
Sklepy dla górników zluksusowymi dobrami
WSK z widelcem jak u HD

Trochę to nie pokolei ale rozgrzesza mnie skleroza :D

dziobolek
14-12-07, 14:00
Teleranek z Adasiem Słodowym i Niewidzialną Ręką, którego pewnej Niedzieli zabrakło...
Zwierzyniec, Teleferie na wakacjach i takie seriale jak Pipi, Wakacje z duchami,
Stawiam na Tolka Banana (gdzie wszyscy się "bujali" w Karioce), Bliżniaki, Wojna Domowa... i wiele, wiele innych.

Toffiki, Irysy, Dropsy, Landrynki, Krówki mordoklejki...

Z takich sprzedawanych na ulicy, to pamiętam jabłuszka na patyku w polewie z palonego cukru, mniam...

Relaxy to były Cool buciki, ale też zajefajne pismo komiksowe, uwielbiałem historyjki z Fantastyki i program Sonda.

Objazdowe wesołe miasteczka, szaleństwo w salonach gier - eeech, flippery i Asteroids, biło się rekordy.

zyziza
14-12-07, 14:09
Toffiki, Irysy, Dropsy, Landrynki, Krówki mordoklejki...

Z takich sprzedawanych na ulicy, to pamiętam jabłuszka na patyku w polewie z palonego cukru, mniam...


tak sobie z duza przyjemnoscia czytam, wcale sie nie spieszac i nie ponaglajac pamieci a wrecz przeciwnie - smakujac je po kolei: toffiki............dropsy...............landrynki. .............
krowki...................mordoklejki
Najbardziej z wymienionych chyba lubialam toffiki i krowki.
A na patyku to pamietam ale to wczesniejsze lata - chyba 60, a moze i 50 - lizaki czerwone na patyku. :D
ale ich specjalnie nie lubialam

voovoo2
14-12-07, 14:13
Jacek i Agatka,Gąska Balbinka,czwartkowaKobra
Fiat Mrafiorii
Piórkiem i węglem - prof Zin
pralka Frania,radio Radmor - tylko dla milionerów
Wczasy w FWP
Zakładowe grzybobrania
Dzień Kobiet
Pochody 1-majowe

voovoo2
14-12-07, 14:16
Czyny społeczne
Przekraczanie planu
Wzrost produkcji
Sznurek do snopowiązałek (jego brak)
Papier toaletowy j.w.
Akcja żniwna
GS

dziobolek
14-12-07, 14:19
W co drugiej klatce piwniczne młodzieżowe kluby rozrywki...

zyziza
14-12-07, 14:21
pralka Frania,radio Radmor - tylko dla milionerów
Pochody 1-majowe

1. pralka Frania - od poczatku 80-tych mialam wystana przez noc w kolejce pierwsza pralke automatyczna
2. od 76 - radio stereo chyba "Amator" sie nazywalo
3. no po Solidarnosci w 80 to juz chyba tylko ubecy i czerwoni hobbysci chodzili na pochody, bo to juz zenada byla ! :evil:

zyziza
14-12-07, 14:22
W co drugiej klatce piwniczne młodzieżowe kluby rozrywki...
a to tez pamietam :D

leodan
14-12-07, 14:23
Ale wspominki :
- motor Junak
- papierosy to jeszcze Mazury
- po spodnie to do Rembertowa
- Sofixy były z Radomia /czad buty /
- papierosy Jugo i z metra cięte
- magnetofon ZK - 120 , ZK - 140
- sklepy nie tylko dla górników , ale i dla działaczy partyjnych

lessie
14-12-07, 14:24
Tytus Romek i Atomek
Kajko i Kokosz
Nienacki z Panem Samochodzikiem, Niziurski, seria Tomek na....
Barba Papa, Całowanie Misia Usztka w ...ę. :mrgreen:
Geje Żwirek i Muchomorek

Dag
14-12-07, 14:41
czasem przed telerankiem leciała taka zajawka, jakoś tak to szło: czekamy na filmy, czekamy na filmy na małym i dużym ekranie... i puszczali tam urywki jakiś wypasionych filmów przygodowych, których oczywiście nie można było sie doczekać :mrgreen:

Ernesth
14-12-07, 14:42
a i ja się dołączę mimo znów nie tak wielu latek. Dużo rzeczy z tych co piszecie pamiętam nie chce się powtarzać ... można by powiedzieć "miło powspominać". Mi bardzo utkwiły mecze piłki nożnej POLSKA oglądane z dziadkiem oczywiście na czarno - białym telewizorku i co mnie zaskoczyło wtedy sąsiadka miała "kolorowy". Jego odmienność polegała na założonej na kineskopie kolorowej foli..
a ze starych jeszcze:
- piłkarzyki z kuleczką (football)
- proszek IXI
- takie stare radia w drewnianych obudowach bodajże Stolica, Stokrotka
- mój pierwszy walkman made in poland KAJTEK wielki, przewijanie w jedna stronę Full wypas jak na owe czasy :D


Kurcze powiem szczerze, że dawno tak dobrego wątku nie było. GRATULACJE

leodan
14-12-07, 14:43
Niektórzy , żeby się odurzyć , wąchali Tri i Budapren . :D

Dag
14-12-07, 14:51
ee budex bo był grany przez niektórych ludzi jeszcze niedawno , a składnikiem który kręcił to był toluen, co bardziej zaawansowani dawali czadu czystym toluenem :mrgreen:

Ernesth
14-12-07, 14:52
Heheh wina marki wina Patykiem pisane itd :D

kowal73
14-12-07, 15:05
kalendarz z Kasią Figurą chyba 87 do dzisiaj pamiętam :)

ooo I moja pierwsza pyta Republiki -

dzemski
14-12-07, 15:20
moje lata 80?
podstawówka i początek liceum
zabawy w szkole przy Modern Talking, Sandrze i Pet Shop Boys
smiena 8
pierwszy walkman z pewexu
pyramidy na tyłku
tureckie sweterki
szlaban na przedmieściach w 81/82 który codziennie przekraczałem autobusem jadąc nim do szkoły
nagrywanie niedźwiedzkiego kasprzakiem mono
nagrywanie magazynu muzyki elektronicznej, na tegoż samego kasprzaka

budda
15-12-07, 05:13
-w hotelu Harenda w stanie wojennym stał automat do gry typu Arkanoid na pierwszym miejscu wpisany był Jaruzelski

-2 000 000 zł w jednym banknocie mam do tej pory,kiedyś to się zarabiało

C+
15-12-07, 08:42
Widzę że niektórzy przesadzają junak czy frania to trochę wcześniej niż lata 80te :mrgreen:

Ponieważ najbardziej kojarzę przełom 80/90te to przypominają się mi taki rzeczy:

- w TV magazyn "Morze" z urywkami filmu "Piraci" na wejściu
- lody Familijne
- mleko i śmietana w butelkach szklanych z kapslem ;) później zastąpione mlekiem w woreczka
- oranżada w woreczkach foliowych
- pakowanie mięsa w papier który po kawałku trzeba było potem odklejać w domu
- wyłącznie kawa mielona - brak rozpuszczalnej
- koszyki do szklanek z podstawkami
- ortalionowe dresy
- jak ktoś miał kogoś za granicą to przy butach Nike itd były takie etykietki na łańcuszku które w normalnych krajach po zakupie wyrzuca się a u nas to był szczyt szpanu
- adidasy z wielkimi językami które "wisiały"
- dżinsy zwężane u dołu i ogólny szał na dżinsowe kurtki, kamizelki
- tureckie sweterki jak Krzysztof Kononowicz
- margaryna Palmowa :roll:

kasprzyk
15-12-07, 09:38
W
- jak ktoś miał kogoś za granicą to przy butach Nike itd były takie etykietki na łańcuszku które w normalnych krajach po zakupie wyrzuca się a u nas to był szczyt szpanu



:mrgreen:

Peniek242
15-12-07, 11:25
Cudowny beztroski czas...
- herbata, kawa podawana w szklance z podstawką (po cukier sie chodziło do sąsiada i odwrotnie)
-wódka w monopolowym tylko od 13:00
-wyroby czekoladopodobne
-wczasy w ośrodkach pracowniczych (sie wspólnie mieszkało, pracowało i wypoczywało hehe)
-zawsze w sobote ukazywały się gazety muzyczne np. "Zarzewie", "Magazyn Muzyczny" i kilka innych, stało sie w dlugiej kolejce od 6:00 rano bo zwykle kilka sztuk w sprzedaży.
- W "Szpilkach" zawsze były zdjecia "gołych bab"
- strzelało się z procy ze sztyftów, ten kto miał sztyfty to był super gość, co ciekawe zabawa ta była tak popularna, ze sztyfty można było zbierać na ulicach, chodnikach...

Starałem sie nie powtarzać tego co pisaliście... oczywiście jest jeszcze całe mnóstwo których nie moge teraz odkopac w pamieci...
Nie wiem jak u Was ale mnie wspominki naszły z powodu pewnego portalu internetowego obecnie bardzo popularnego.

Oleryk
15-12-07, 13:17
Cudowny beztroski czas...
-wódka w monopolowym tylko od 13:00

W związku z powyższym przypomniały mi się dwa, związane z tym zarządzeniem paradoksy:
- W delikatesach w Kielcach (teraz to Rynek) sprzedawali denaturat rowniez od 13-tej :mrgreen:
Sam widziałem i nawet w prasie o tym było.

- W Peweksie można było kupić gorzałę już od dziesiątej, czyli od godziny otwarcia. Zaraz też ukuto przyslowie:
"Kto ma pieniądze Reagana to pije od rana" ;)

zibi1303
15-12-07, 13:37
Ja pamiętam jeszcze dawniejsze czasy.. ale najlepiej oddaje to tekst... który polecam.
Ostatnio dostałem mailem...

Komuna (www.gdynia.mm.pl/~zibi1303/foto/komuna.pdf)

kasprzyk
15-12-07, 15:05
w tym tekście jest dużo prawdy .. brakuje tamtych rzeczy

zibi1303
15-12-07, 16:17
taa, mi brakuje prawdziwego zsiadłego mleka :)
teraz to rarytas, jak kiedyś pomarańcze, jadłem tylko na gwiazdkę

Peniek242
15-12-07, 16:56
banany w plasterki sie kroiło... boze kochany, zanim ten statek od Fidela wpłynął do któregoś z naszych portów to tydzień przed trąbili, że już płynie. Sie czekało...

Mirek54
15-12-07, 17:03
Nie ma nikt foty jak gosciu z saturatora wode sprzedaje.Z sokiem byla drozsza-ale to chyba lata 70-te.

Mysikrolik
15-12-07, 17:11
Nie ma nikt foty jak gosciu z saturatora wode sprzedaje.Z sokiem byla drozsza-ale to chyba lata 70-te.

http://lwowska.waw.net.pl/saturator.jpg

pożyczone z lwowska.waw.net.pl

zibi1303
15-12-07, 17:12
Nie ma nikt foty jak gosciu z saturatora wode sprzedaje.Z sokiem byla drozsza-ale to chyba lata 70-te.
i była zdrowsza niż odrdzewiacz Coca-coli, choć unia by nie dopuściła do tak niehigienicznych warunków ;), a oranżada w butelkach na zatrzaski była najlepsza :)

Mysikrolik
15-12-07, 17:19
Mówisz i masz: http://www.wiadomosci24.pl/artykul/lodz_saturator_jak_za_czasow_prl_u_40344.html ;)

zyziza
15-12-07, 18:02
Nie ma nikt foty jak gosciu z saturatora wode sprzedaje.Z sokiem byla drozsza-ale to chyba lata 70-te.
pożyczone z lwowska.waw.net.pl[/size]

Dzieki Aniu! Prawda czasu - prawda ekranu :twisted:


Ja pamiętam jeszcze dawniejsze czasy.. ale najlepiej oddaje to tekst... który polecam.
Ostatnio dostałem mailem...

Komuna (www.gdynia.mm.pl/~zibi1303/foto/komuna.pdf)

Och, az sie poplakalam ze wzruszenia, bardzo szczery i prawdziwy tekst :twisted:
Dzieki zibi1303

Mysikrolik
15-12-07, 18:10
Kurde no... wszystko prawda... oprócz jednego... to właśnie prawdziwe masło da się rozsmarować... aaaaa ja chcę prawdziwego masła, śmietany i mleka. Najbardziej mnie denerwują te cholerne pieczątki na jajkach! :evil:

zyziza
15-12-07, 18:15
Kurde no... wszystko prawda... oprócz jednego... to właśnie prawdziwe masło da się rozsmarować...

Z lodowki Aniu? Nigdy nie dalo sie rozsmarowac, stad popularnosc wszelkich byle jakich smarowidel w latach 90-tych.

Mirek54
15-12-07, 18:23
A wata cukrowa,pileczki na gumce,a donosny glos "szmaty butelki skupuje"a ostrzenie nozy i nozyczek na ulicy,a bieganie z pogrzebaczem i fajerka,a ....

Oleryk
15-12-07, 18:24
Kurde no... wszystko prawda... oprócz jednego... to właśnie prawdziwe masło da się rozsmarować...

Z lodowki Aniu? Nigdy nie dalo sie rozsmarowac, stad popularnosc wszelkich byle jakich smarowidel w latach 90-tych.
Słusznie.
Co ciekawe, niedawno usiłowalem znaleźć w sklepie masło, które nie zawierałoby tłuszczu roślinnego.
Niestety, może gdzies taki można kupic ale w moim mieście nie znalazłem, Nawet te extra, wiejskie itp, są z dodatkiem margaryny :|

Mysikrolik
15-12-07, 18:26
Kurde no... wszystko prawda... oprócz jednego... to właśnie prawdziwe masło da się rozsmarować...

Z lodowki Aniu? Nigdy nie dalo sie rozsmarowac, stad popularnosc wszelkich byle jakich smarowidel w latach 90-tych.

Tak z lodówki. Mam na myśli masło takie jak sie robi z prawdziwego mleka. Może nie daje się "od razu" rozsmarować, jak margaryna, to fakt, ale nijak się ma także do masła sprzedawanego w sklepach - w tamtym drastycznie mało jest tłuszczu i czeka się... i czeka... aż łaskawie da się rozsmarować. ;) Albo się skrobie, jak w dniu świra.

fotomic
15-12-07, 18:35
Kurde no... wszystko prawda... oprócz jednego... to właśnie prawdziwe masło da się rozsmarować...

Z lodowki Aniu? Nigdy nie dalo sie rozsmarowac, stad popularnosc wszelkich byle jakich smarowidel w latach 90-tych.

Tak z lodówki. Mam na myśli masło takie jak sie robi z prawdziwego mleka. Może nie daje się "od razu" rozsmarować, jak margaryna, to fakt, ale nijak się ma także do masła sprzedawanego w sklepach - w tamtym drastycznie mało jest tłuszczu i czeka się... i czeka... aż łaskawie da się rozsmarować. ;) Albo się skrobie, jak w dniu świra. no a do masła jest taka fajna trzepaczka do ubijania ;)

krtek
15-12-07, 19:00
Ja pamiętam najlepiej strajki, stan wojenny i pustki w sklepach.

Oleryk
15-12-07, 19:06
Ty to jestes wieczny malkontent. Niczego więcej nie pamiętasz? ;)
Dodałbym jeszcze, że wtedy puszczali kultowe komedie Barei.
Aż dziś się dziwię, że to przeszło ;)

zibi1303
15-12-07, 19:12
Masło sie wówczas trzymało w garnku z wodą... i nie było problemu ze smarowaniem

Sebastian_T
15-12-07, 23:21
Co ciekawe, niedawno usiłowalem znaleźć w sklepie masło, które nie zawierałoby tłuszczu roślinnego.
Niestety, może gdzies taki można kupic ale w moim mieście nie znalazłem, Nawet te extra, wiejskie itp, są z dodatkiem margaryny :|

Może podpadnie trochę pod reklamę, ale wydaje mi się (nie mam teraz jak sprawdzić, bo wyrzuciłem papierek, a masło mam w "kurce" ;-) ), że "masło fińskie" (takie w granatowym sreberku) jest bez margaryny, przynajmniej smakuje jak masło... ;-)

krtek
15-12-07, 23:35
A ja pamiętam piwo które nazywało sie Lekkie.
Mało tam było piwa tylko sama woda ;)

Ernesth
16-12-07, 13:17
jeszcze mi się przypomniało ..
- nieśmiertelna gra : Wilk i Zając

bufetowa
16-12-07, 13:31
A propos masła, to po prostu trzeba czytać etykiety. Zwróćcie uwagę, że te wszystkie mixy NIE MAJĄ na etykiecie słowa "masło". Opakowanie jest typowo maślane - przeważnie złoto-granatowe ale w nazwie ma "pasłęckie", "Mrągowskie" itp BEZ SŁOWA MASŁO. Jeśli słowo masło występuje, w składzie nie ma tłuszczów roślinnych.
Producenci mixów bazują na tym, że ludzie są wzrokowcami i nie czytaja etykiet. Mixy są przeważnie tańsze, mało tego, nawet sprzedawcy nie zawsze wiedzą o co chodzi i sprzedają mixy jako masło, mimo że jak byk stoi że to tylko "Pasłęckie"

Mirek54
16-12-07, 13:37
Pamietacie jak Lazuka w filmie Nie lubie poniedzialkow demonstrowal pierwszy polskiej produkcji GPS.

Dag
21-12-07, 16:00
http://img409.imageshack.us/img409/6395/z4783596xui1.jpg (http://imageshack.us)

:mrgreen:

Oleryk
21-12-07, 16:15
Relaxy! :mrgreen:

Karol
21-12-07, 16:53
Ja pamiętam najlepiej strajki, stan wojenny i pustki w sklepach.
Popieram. Tak czytam niektórych poprzedników i mi się wydaje, że padli ofiarą jednej z pułapek umysłu - wyparcia negatywnych wspomnień przy jednoczesnym nadmiernym akcentowaniu tych pozytywnych. W każdym razie dla mnie lata 80-te były niezapomniane ale miło ich nie wspominam. Podczas stanu wojennego byłem dzieckiem więc nieźle pamiętam całe lata 80-te. Dzieciństwo miałem udane ale to zasługa mojej rodziny a nie owych czasów. Jedne z pierwszych wspomnień z dzieciństwa to wystąpienie Jaruzelskiego w TV, zamieszanie w domu, jacyś milicjanci, wyrzucenie matki z pracy za odmowę wypisania się z Solidarności, chrzciny kuzynki bez jej ojca bo akurat go zamknęli... A i jeszcze pamiętam smak pierwszych jedzonych przeze mnie bananów ;-) - były super - chyba przywiózł je jakiś ksiądz z oliwą i ryżem - niewiele więcej było wówczas do jedzenia w domu... Kogoś z rodziny nie wypuszczono z Polski - chciał wylecieć do USA...
Moje wspomnienia takie - i tak bardzo pozytywne w porównaniu z wspomnieniami niektórych...
Chwała Bogu i ludziom co o to walczyli, że to już przeszłość... Nie wróciłbym się to tej rzeczywistości nawet na 5 minut.

Kaz de Wro
21-12-07, 17:25
Ta fotka to istna "Seksmisja" :mrgreen:

Pamiętacie takie cukierki- groszki w okrągłym pudełeczku owocowe lub czekoladowe. Po zdarciu papierowej obwoluty trzeba było "najechać" na siebie dwa otworki i wtenczas groszki wylatywały. Fakt ławiej było zdjąc górne wieczko, ale to już nie było fajne!

Ale to nie były l. 80.

Rafał Czarny
21-12-07, 17:27
Link do Muzeum Dobranocek PRL.

http://www.muzeumdobranocek.pl/index2.htm

Najbardziej mnie kręcił Bolek i Lolek. Nie cierpiałem Uszatka, ani Koralgola. Muminki budziły we mnie grozę.

zyziza
21-12-07, 17:36
Ja pamiętam najlepiej strajki, stan wojenny i pustki w sklepach.
Popieram. Tak czytam niektórych poprzedników i mi się wydaje, że padli ofiarą jednej z pułapek umysłu - wyparcia negatywnych wspomnień przy jednoczesnym nadmiernym akcentowaniu tych pozytywnych.
Chwała Bogu i ludziom co o to walczyli, że to już przeszłość... Nie wróciłbym się to tej rzeczywistości nawet na 5 minut.

Dokladnie! Tylko bym dodala, ze to nie tylko pulapki umyslu powoduja takie spojrzenia, ale tez wiele przeciez jest beneficjentow tamtych ukladow - syneczkow i coreczek partyjnych lub ubeckich rodzicow, ktorzy bez zenady teraz dobrze wspominaja tamte czasy. Sama pamietam jak sie z nas nasmiewala kolezanka w stanie wojennym, ze oni maja wszystko na swieta, dzieki rodzicom i sklepom z zoltymi firankami, a wy glupki, macie co chcieliscie....

pozdrawiam Cie - ktotku i zycze spokojnych wesolych swiat bez komuny! ;)


ps. aha i jeszcze taki tam kawal:
Ojciec opowiada synowi o stanie wojennym:
"Wyobraz sobie synu, byla taka bieda, ze w sklepach na polkach byl tylko ocet"
Syn:
" No jak to? W calym Carrefourze tylko ocet ???!!!"

voovoo2
21-12-07, 17:43
Do: zyziza,coś Ci się pomyliło albo ktoś wprowadził Cie w błąd.Sklepy z żółtymi firankami zostały zlikwidowane po 1956 roku.

zyziza
21-12-07, 17:49
Alez kochanie za Gierka byly w pelnym rozkwicie. Sama pamietam takie w Domach Centrum (pana Borowskiego obecnie - LiD) w latach 70-tych jak zabijalysmy sie za kolekcjami Hofflandu.
ps. No chyba, ze komuchy tych firanek nie zdjely, ale nie sadze osobiscie, wtedy juz Polska mocno aspirowala do Zachodu.

Karol
21-12-07, 17:51
pozdrawiam Cie - ktotku i zycze spokojnych wesolych swiat bez komuny! ;)

Serdecznie dziękuję o odwzajemniam... Oczywiście jestem, w Polsce - z wyboru bo się pozmieniało przecież. Do USA sobie można polecieć na zwiedzanie, zakupy albo pofotografawać ;-)...

Rafał Czarny
21-12-07, 17:52
Milicjanci też mieli swoje sklepy i nawet swoje knajpy, gdzie zwykły człowiek nie miał wstępu.

zyziza
21-12-07, 17:54
voovoo2 a Ty z ktorego roku jestes ?
lub - kim byli rodzice? :evil:

Rafał Czarny
21-12-07, 18:56
Dopiero dziś zdecydowałem się na przeczytanie całego wątku. Wcześniej myślałem, że mnie przygnębi (człowiek się starzeje) więc omijałem go szerokim łukiem. Ale nie żałuję, łezka się w oku zakręciła, trochę się pośmiałem z Ciuhla Limahla.

Moje wspomnienia:

- Zespół TSA. Pamiętam do dziś ciary naplecach kiedy słuchałem ich pierwszej płyty na gramofonie Artur (dostałem go na komunię wraz z kolarką Sprint 2). W 4 klasie podstawówki poszedłem na ich koncert - potem w szkole zadawałem szyku oryginalną koncertową plakietką. Buraki mieli podróbki od prywaciarzy.

- Białe skarpetki były szczytem elegancji. Dopiero potem ci durni imperialiści wmówili nam, że nie wolno ich zakładać do gajerka. I że nie wolno chodzić w sandałach i skarpetkach.

- Dżinsowe kurtki Lewisa z Peweksu (zwane katanami albo derkami. Były też katany tureckie z odpinanymi rękawami i siateczkami. Ale to był szczyt buractwa, w tym badziewiu chadzały tylko dyskomuły). Do dziś jestem wdzięczny mojej dobrej mamie, że nie pożałowała 31 dolków na oryginalną katanę Lewaka. To było wtedy półtorej pensji.

- Hasło: dyskomana traktuj z glana.

- Voovoo przypomniał wódkę Vistula. Wtedy to było najgorsze badziewie. Krążyła pogłoska, że to taka chemia, że jak się włoży do butelki wypełnionej tą miksturą rozżarzony do czerwoności metalowy pręt, to wódka przestaje być płynem i zmienia konsystencję na ciało stałe. I pręta nie da rady wyjąć. Myślę, że to bzdura, ale tak się wtedy mówiło.

- Tanie wina (te z dodatkiem siarki) były tak ohydne w smaku, że tego nie da się opisać. Ale w sumie dobre bo tanie.

Psychika ludzka jest na szczęście taka, że wypiera złe, a zostawia dobre wspomnienia. Mimo to, nigdy, przenigdy nie chciałbym, żeby te ponure czasy wróciły.

bufetowa
21-12-07, 19:11
Vistula, taaak :lol: wstętna była ale najtańsza. U nas w Gdańsku było jeszcze piwo Morskie - w klasie piw coś w stylu Vistuli.
Tanich win nie pijałam, jakoś mnie ominęły ale pamiętam że był czas, kiedy etykiety były z gołymi babami :lol:
Papierosy Radomskie - takie z drewnianopodobną etykietą, Łódzkie - różne kolory, niby ten sam smak ale niebieskie były najpyszniejsze. Czasem można było trafić na kołek wielkości połowy papierosa, strasznie wtedy śmierdziało. No i Poznańskie, taka podróba Gauloisesów, paliłam to ścierwo kilka lat :?
Dżinsy kosztowały 20 dolców, tyle mniej więcej wynosiła przeciętna wypłata, ja jako pierwsze dostałam Wranglery, w klasie nikt jeszcze nie miał, a one na początku wcale nie wyglądały na PRAWDZIWE dżinsy, trzeba je było kilka razy wyprać. Wiec aby było widać, przechodziłam na kolanach po dywanie pół dnia, aby się trochę wytarły, oberwało mi się, bo po praniu na kolanach były śnieżnobiałe a reszta dalej ciemna.
Ja również wspominam miłe rzeczy, ale głębiej mam wiele niemiłych, nie pozwalam "aby te plusy przesłonniły mi minusy". ;)

zyziza
21-12-07, 19:22
- Zespół TSA. Pamiętam do dziś ciary naplecach kiedy słuchałem ich pierwszej płyty na gramofonie Artur
Przypomniales, prawie juz zapomnialam, a rzeczywscie byl lomot u kumpla w nowej Hucie sluchalam na Althusach ich plyty. Caly blok chodzil :twisted:



Do dziś jestem wdzięczny mojej dobrej mamie, że nie pożałowała 31 dolków na oryginalną katanę Lewaka. To było wtedy półtorej pensji.


Twoja Mama bardzo Cie kochala! :D

Rafał Czarny
21-12-07, 19:23
Były też takie fajki o nazwie 8 i pół. Nazywało się je "zomowskie", bo miały niebieskie napisy. Ktoś wcześniej wspomniał o albańskich papierosach. To były chyba DSy. Były też wietnamskie 474 (czy jakoś tak, w każdym razie jakiś numer). Perfumowane.

W Peweksie (zwanego Pekiem) pod koniec lat 80 najtańszą krajową wódkę można było kupić za 64 centy.

Kultowe fajki to były Ekstra Mocne, zwane "emersonami". Szlugi dla twardzieli.

A pamiętacie Zefiry? Takie peerelowkie fajki mentolowe. Krążył mit, że palący je mężczyźni mogą stać się bezpłodni. W związku z tym faceci ich nie palili za skarby świata.

suchar
21-12-07, 19:26
Kłopoty z płodnością mogą powodować wszystkie papierosy, bo palenia papierosów spowalnia plemniki (jakiś czas temu chyba nawet wiedziałem, jak to dokładnie działa). Także nie tylko te Zefiry taki miały bonus. Ja się brzydzę tego świństwa zwanego papierosami, nie wezmę tego nigdy do ust.

zyziza
21-12-07, 19:30
TSA - 51 :twisted: :twisted: :twisted:

majkelx
21-12-07, 19:31
DSy były chyba nasze a albańskie były Alberie. Ale czad, potem się Opale pojawiły.

majkelx
21-12-07, 19:33
O kurde tu jest wszystki: http://printo.republika.pl/warszawa/leksykon_papierosy.htm

Tyla na dziś, czarną karetą wybieram się na piwo!

zyziza
21-12-07, 19:33
DS-y byly albanskie pamietam! :cry:
i jeszcze jakies dtugie syfy byly tez albanskie ale juz nazwy nie wspomne
Niech zyje przyjazn protelariatu polskiego z proletariatem albanskim :evil:
i niech juz Gruby Rychu wyjedzie wrszcie do Tirany :twisted:

Rafał Czarny
21-12-07, 19:37
O kurde tu jest wszystki: http://printo.republika.pl/warszawa/leksykon_papierosy.htm

Tyla na dziś, czarną karetą wybieram się na piwo!

Ech, łza się w oku kręci. Jarało sie do nieprzytomności. :D

ps. Pochwalę się, a co? Nie jaram już prawie cztery lata (w Sylwestra rocznica). :D

zyziza
21-12-07, 19:38
Pochwalę się, a co? Nie jaram już prawie cztery lata (w Sylwestra rocznica). :D

No to gratulacje dla potomnych, moze nie beda debilami ;) :mrgreen:
Dla ciebie zreszta tez. ;)

Rafał Czarny
21-12-07, 19:43
Pochwalę się, a co? Nie jaram już prawie cztery lata (w Sylwestra rocznica). :D

No to gratulacje dla potomnych, moze nie beda debilami ;) :mrgreen:
Dla ciebie zreszta tez. ;)

Moje dziecię pierworodne spłodziłem, kiedy jeszcze jarałem do nieprzytomności. Właśnie zaczęła naukę w podstawówce. I jest najlepsza w klasie (czyta jak dorosły). Tak więc teoria, że fajki ogłupiają nie jest prawdziwa.

Palenie jest super. Ma tylko jedną wadę. Podobno zabija (tak przeczytałem na paczce) :D .

bufetowa
21-12-07, 19:49
Pfff... ja nie palę już 15 lat i jezdem z tego dumna (zaczęłam w wieku 14 lat :? )
I jeszcze jedno o fajkach. Jako twardzielka paliłam poznańskie i popularesy (jak to śpiewali Pudelsi - Populares uber alles) i w pewnym momencie zaczęło się wybrzydzać. Tak jak na tamtej stronie było napisane - patrzało się na miasto produkcji (radomskie, augustowskie, jeszcze jakieś) i potem pojawił się niesamowity luksus - cieniutka prążkowana bibułka. I jak trafiło sie na paczkę z taką właśnie ekskluzywną partią... to był dopiero wypas... :twisted:

Ostatnio słuchałam audycji o jakiejś medycznej tematyce i okazało się, że płuca wcale nie mają zdolności regeneracji (w przeciwieństwie do wątroby). Po rzuceniu palenia zostajemy z takim bagażem na całe życie :(

zyziza
21-12-07, 19:51
Moje dziecię pierworodne spłodziłem, kiedy jeszcze jarałem do nieprzytomności. Właśnie zaczęła naukę w podstawówce. I jest najlepsza w klasie (czyta jak dorosły). Tak więc teoria, że fajki ogłupiają nie jest prawdziwa.

Palenie jest super. Ma tylko jedną wadę. Podobno zabija (tak przeczytałem na paczce) :D .

Hmmm, to ciekawe! - a moglbys doprecyzowac, co wtedy jarales Rafale?
W koncu fajka fajce nierowna :?: :roll:

I z tym zabijaniem to tez byc moze przesada. Czy aby na pewno na smierc zabija :roll: :?:

zyziza
21-12-07, 19:54
cieniutka prążkowana bibułka. I jak trafiło sie na paczkę z taką właśnie ekskluzywną partią... to był dopiero wypas... :twisted:
pamietam - prazkowana bibulka - rzeczywiscie to byla pewna klasa


Ostatnio słuchałam audycji o jakiejś medycznej tematyce i okazało się, że płuca wcale nie mają zdolności regeneracji (w przeciwieństwie do wątroby). Po rzuceniu palenia zostajemy z takim bagażem na całe życie :(
Nie wierz im!, oni klamia jak z nut. To pewnie byla audycja Pis-u ;)

voovoo2
21-12-07, 19:55
Dlaczego wymoderowano moją odpowiedż na pytanie "zyziza"?Jesli zrobiono to dla polepszenia nastroju w tym wątku to należało także usunąć jej pytanie.To oburzające!!!!

Rafał Czarny
21-12-07, 19:56
Aga, nie tylko lukało się na bibułkę (te mocniej prążkowane były lepsze), ale także na numery wybite na fajkach. Im wyższy numer Klubowych, tym lepiej. Klubowe z Radomia to był szit, duże smaczniejsze były z Krakowa.

Pamiętam, że w pewnym momencie pojawiły się Klubowe z filtrem w takie dość duże ciapki. Były niesmaczne. Nazywało się je "w ***** maczane". Nazwa od koloru tych ciapków.

Od tych wspomnień to bym se zajarał... :roll:

grizz
21-12-07, 19:59
Dlaczego wymoderowano moją odpowiedż na pytanie "zyziza"?Jesli zrobiono to dla polepszenia nastroju w tym wątku to należało także usunąć jej pytanie.To oburzające!!!!

To trzeba było nie pisac trzech postów jeden po drugim, co było jeszcze bardziej oburzające.

lessie
21-12-07, 19:59
Rafał, na Ciebie w tym wątki liczyłem...( nie wiem dlaczego ale myślałem że tchniesz w niego trochę swojego zakręconego klimatu )
I dobrze że zdecydowałeś się go przeczytać i podzielić swoimi wrażeniami z tamtego okresu...

zapomniałem o milicyjnych knajpach...we Wrocławiu taką był Savoy i Harenda...

bufetowa
21-12-07, 20:04
Pamiętam, że w pewnym momencie pojawiły się Klubowe z filtrem w takie dość duże ciapki.
Hm... jak pojawiły się długie klubowe, to ja właśnie zaczęłam jarać, moje pierwsze fajki. Nie miały żadnych ciapek, więc mam nadzieję że to nie te maczane w doopie :(

Rafał Czarny
21-12-07, 20:09
A pamiętacie kolejki do sklepów fotograficznych?

W pierwszej klasie ogólniaka z kumplem urwaliśmy się z lekcji, żeby odstać swoje po szpeje fotograficzne. W pewnej chwili struchleliśmy, bo napatoczyliśmy się na naszego belfra od fizyki. I choć nas przykukał, to nie puścił farby o naszych wagarach. Bo on też urwał się z lekcji do kolejki za HLkami.

zyziza
21-12-07, 20:21
[długie klubowe, to ja właśnie zaczęłam jarać, moje pierwsze fajki. Nie miały żadnych ciapek, więc mam nadzieję że to nie te maczane w doopie :(

A czy pamietacie takie dlugie papierosy w stanie wojennym, przynajmniej w Krakowie takie byly, ciete roznie na dlugosc w Zakladach Tytoniowych, kolo N. Huty i sprzedawane na wage albo jakos tak w woreczkach plastikowych luzem ?


Rafał, na Ciebie w tym wątki liczyłem... dobrze że zdecydowałeś się go przeczytać i podzielić swoimi wrażeniami z tamtego okresu...


Zgodnie z lessie tez uwazam, ze dobrze, ze Rafal podzielil sie z forum swoimi kombatanckimi wspomnieniami z jarania w tamtym okresie ;)
Dzieki temu mlodsi koledzy np. z wojewodztwa swietokrzyskiego, od kolegi Gosia, beda mogli troche sie podciagnac w fotografii , byc moze ;)

Rafał Czarny
21-12-07, 20:43
A czy pamietacie takie dlugie papierosy w stanie wojennym, przynajmniej w Krakowie takie byly, ciete roznie na dlugosc w Zakladach Tytoniowych, kolo N. Huty i sprzedawane na wage albo jakos tak w woreczkach plastikowych luzem ?


Ja pamiętam, choć wtedy nie paliłem (13 grudnia roku pamiętnego miałem 11 lat). Mój starszy brat kupował te tasiemce.

Palenie w tamtych czasach to była norma. Nikogo nie dziwiła, ani nie oburzała kobieta w ciąży z emersonem w ustach.

Przypomniały mi się talony na tenisówki (taki biedne płócienno-gumowe buty) rozdawane w szkole.

ps. Jak tak fajnie nam się wspomina stare dobre czasy, może opiszemy "mój pierwszy raz"?

Aga zaczyna.

voovoo2
21-12-07, 20:58
voovoo2 a Ty z ktorego roku jestes ?
lub - kim byli rodzice? :evil:O Twój wiek nie będę Cię pytał (cóż taka kindersztuba)ale chętnie poznam Twoich rodziców :mrgreen:

Koriolan
21-12-07, 21:07
Te czasy będziemy wspominać z rozrzewnieniem, bo to nasza młodość.
Ale były to naprawdę ponure czasy.
Mieszkałem przy drodze Słupsk - Gdańsk. W Słupsku była - i dalej jest- szkoła Policji a wtedy milicji.
Przy każdym święcie typu 1 maja, 11 listopada- drogą ciągnęły kordony milicyjnych starów, suk itp wyładowane po brzegi Zdziczałymi Oddziałami Milicji Obywatelskiej.
13 grudnia był dość traumatyczny. Rodzice pojechali w sobotę na Aleksandry gdzieś 50 km od domu.Mieli wrócić rano. Zostaliśmy ze śp bratem sami w domu- ja miałem lat niecałe 10 on 6. Wrócili około 13.. 50 km jechali ok 5 godzin.
Zamiast teleranka- dziwny pan w czarnych okularach.. czołgi na ulicach.. brrr

Rafał Czarny
21-12-07, 21:09
Przy każdym święcie typu 1 maja, 11 listopada...

Raczej 3 maja.

Piotr Grześ
21-12-07, 21:11
No cóż, nostalgicznie na forum się porobiło. Ja pamiętam i lata 60, 70 i bardzo dobrze 80- te. W czasie wprowadzenia stanu wojennego studiowałem w Poznaniu. Pamiętam (jeszcze) wszystko z fotograficzną :D niemal dokładnością. A najbardziej moment, w którym na Kaponierze (Poznaniacy wiedzą o co chodzi) dostałem pałą przez plecy. To była "miesięcznica" wprowadzenia stanu wojennego. Mimo wszelkich niedogodności tego czasu i ograniczeń jakie on niósł ze sobą, przeżywaliśmy czas studiów wspaniale, do dzisiaj przyjaźnie pozostały. Mógłbym długo pisać na temat - wspaniałych lat 80- tych, ale nie wielu jest na tym forum takich, którzy potrafią to jeszcze zrozumieć. Były i dyskoteki i wykwit polskiej Rockowej muzyki, to było piękne. Biegałem do Areny na Maanam, Kasę Chorych, Perfekt i wiele innych wspaniałych kapel. Kwitło życie klubowe. Jednym słowem, mimo wszystko, mimo wszelakich braków, to BYŁA MOJA MŁODOŚĆ!

Oleryk
21-12-07, 21:13
...13 grudnia roku pamiętnego miałem 11 lat...
Czyli dokładnie połowę tego, co ja :) Moje pierwsze Wranglery kosztowły $7.
A po HLki nie wystawałem, mialem "zaprzyjaźniony" sklep Foto-Optyki ;)
W 85-tym wyjechałem na trzy i poł roku do NRDówka, kupiłem najpierw MTL-5b a potem BC-1.
A kolegom przywoziłem Rodinal :razz:

zibi1303
21-12-07, 21:36
A ja przyjechałem do domu sie wykapać po dwóch miesiącach strajku na uczelni :P

Rafał Czarny
21-12-07, 21:41
Dziewczyny w latach 80. miały IMHO mniejsze klatki z piersiami niż współczesne. Może to był skutek kartkowego żywienia ;) .

I ludziska książki łykali kilogramami. Nie było tych durnych seriali i miliona kanałów w TV.

Oleryk
21-12-07, 21:45
Dziewczyny w latach 80. miały IMHO mniejsze klatki z piersiami niż współczesne. Może to był skutek kartkowego żywienia ;) .

Chyba nie bo nie tylko u nas.
Czytałem wtedy, ze producenci damskiej bielizny zrobili badania statystyczne i wyszło im, że biust u dziewcząt z lat 80-tych jest o ileś tam mniejszy, niż z 60-tych i 70-tych i nadal ma tendencje "zniżkowe".
Pamiętam, że czytałem takiego "michałka" w jakiejś prasie.

kasprzyk
21-12-07, 22:55
Dziewczyny w latach 80. miały IMHO mniejsze klatki z piersiami niż współczesne. Może to był skutek kartkowego żywienia ;) .



:mrgreen:

Piotr Grześ
21-12-07, 22:58
A gdzie tam, mam model z tych lat i nie narzekam. Rafał skąd takie wieści o tych klatkach małych?

Rafał Czarny
21-12-07, 23:03
A gdzie tam, mam model z tych lat i nie narzekam. Rafał skąd takie wieści o tych klatkach małych?

Z a... au... ał... autopsji. :D

Ktoś wcześniej wspomniał o plakacie z Kasią Figurą. Wisiał u mnie w ciemni w piwnicy. Przedpiszca zapomniał dodać, że plakat był dwustronny - z jednej pani Kasia miała siateczkowe wdzianko. Z drugiej klata bez osłony :razz: . Mniam.

bufetowa
21-12-07, 23:08
Ja znam teorię (której jestem potwierdzeniem), że dziewczęta w owych czasach miały wielkie klatki piersiowe wskutek jedzenia kurczaków karmionych hormonami :roll:
Piotr Grześ - byłam w Arenie na koncercie Tangerine Dream, rok 198... chyba 6 albo 7 to była moja wielka miłość wówczas, najpierw Klaus Schulze w gdańsku a potem Tangerzy... jaaaa... jeszcze mam bilety wklejone do pamiętnika :D

Mirek54
21-12-07, 23:15
O tych klatkach to bylo glosne juz w latach 70-tych.
Po prostu technika poszla za sybko do przodu.
Dawniej jak kazdy mial pralke wirnikowa w domu,z wyzymaczka,lub mozliwiosc pozyczenia na czas prania od sasiadki,bylo wiele wypadkow przy wyzymaniu.
Czesto bywalo,ze kobiecie w czasie wyzymania cyc potrafil sie w wyzymaczke wkrecic.Mieli obnizyc wysokosc pralki,ale ruskie sie nie zgodzili.Wiec w tajemnicy w genach przestawili.Teraz te dziewczyny maja mniejsze i tym bardziej sa bezpieczne.Jednak wejscie techniki wyeliminowalo slynne pralki "Frania"-z wyzymaczka.

Piotr Grześ
21-12-07, 23:18
Aga,znaczy, że i Ty wtedy staniki z piersi rwałaś. Znałem takie przypadki, za ciecia jakiś czas tam robiłem, na Arenie znaczy się dorabiając sobie do kształcenia. Piękne czasy. Miło, że są na forum ludzie z tamtej epoki :D

Rafał Czarny
21-12-07, 23:26
A łazicie jeszcze dziadygi na koncerty ;) . Bo ja jak dobrze wygrzałem korzonki poskakałem w wakacje na Redchotach w Chorzowie (choć koncert był taki se). Tera z kumplami (i kumpelkami) wybieramy się na Kiurów (choć pewnie nikt z żyjących nie pamięta tej kapeli).

Piotr Grześ
21-12-07, 23:29
Do Piły wielkie gwiazdy nie zjeżdżają, ale Dżem sie trafia, ŚW Pamięci Mira Kubasińska bywała i Tadziu Nalepa i wtedy grzałem na te miłe spotkania i było super.

Rafał Czarny
21-12-07, 23:35
Do Piły wielkie gwiazdy nie zjeżdżają,

Do Krakowa też nie. Nie mamy hali porządnej na koncerty. Trza ruszyć dupsko. The Cure będą grali w Wawce.

yac
21-12-07, 23:44
Koncerty? o taaa Bagi(bagie?) w hali Olivia, Omega w hali stoczni(tej spalonej)SBB w Zaku -gdzie fortepian zamiast jednej nogi miał piramidę z cegieł.Jarre w stoczni gdańskiej

Piotr Grześ
21-12-07, 23:50
Nie wk..., to były czasy :mrgreen:

Rafał Czarny
21-12-07, 23:50
Bagi(bagie?) w hali Olivia

Budgie. Sorki, nie chcę robić z siebie mądrali. Ale to jedna z moich ulubionych kapel. Zazdroszczę Ci, że widziałeś ją na żywca. Ja znam tylko z płyt.

Piotr Grześ
21-12-07, 23:52
Rafał, ja ich widziałem na żywca, przeżycie nie do zapomnienia.
Próbka
http://www.budgie.uk.com/news.html

bufetowa
22-12-07, 00:02
No kurde, cztery pierwsze płyty Budgie to na pamięć znam (te późniejsze mniej mnie kręcą).
Jarre to wjoha (od niedawna bardzo mnie bawi, bo kabaret DNO zrobił zaje**sty numer inspirowany Żarem :lol:) Ale byłam na Gilmourze, bo Floydzi to moja wielka miłość przez wiele lat. I się nie zawiodłam (mimo spceptycznego nastawienia do koncertu).
A kurde do Tczewa fajne gwiazdy zajeżdżają, ludzkość psioczy że nie Rodowicz i Krawczyk, a ja sie cieszę, bo w tym roku zaliczyłam VooVoo, Maleńczuka, Hey, Kobiety, to tak na szybkiego. Chętnie chodzę. Kiedyś jeździłam na drugi koniec Polski (Metallica, AC/DC) albo nawet do Pragi na Soundgarden, Faith no More (ale to już lata 90-te więc sie nie liczy :P) i Gunsów jako gwiazda ale dla mnie to w tym wypadku były supporty :D Teraz wolę coby do mnie któś przyjechał.
Kusi mnie Open Air ale nie lubię takich spędów... A w przyszłym roku mają być Chemical Brothers, moi ulubieńcy w dorosłym życiu :roll:

Rafał Czarny
22-12-07, 00:14
Aga, mamy podobny gust muzyczny. Zapomniałem we wspominkach o Acepiorundece. To była kapela... Nie słucham tylko staroci - łykam też Chemical Brothers, Prodigy itd. Wstyd się przyznać, ale łykam też krajowego Abradaba, Wzgórze Japatrzy (czy jak to się pisze) i tego typu klimaty. :roll:

Z polskich bardzo lubię Strachy na Lachy, Pidżamę Porno (niestety, chłopacy się zawiesili ostatnio). I różne takie tam. Np. ostatnio łykam "Muchy". Za...sta kapela.

Piotr Grześ
22-12-07, 00:17
Pidżama Porno - to chłopcy z Piły, jes, jes, jes, coś mamy :mrgreen: I Strachy Na Lachy w większości tyż :mrgreen:

bufetowa
22-12-07, 00:19
No... podobny, oj podobny :lol: i Paktofonikę. Bo te nowe hihopy to mnie mniej kręcą.
A z teraźniejszych to bardzobardzo uwielbiam Vavamuffin, marzy mnie sie koncert, zwłaszcza że tam kilku strych pryków gra/sie giba, więc nie będzie że ktoś z trójki klasowej na zwiady przyszedł :lol:
A Pidżama to myślałam ze z Posen są, bo przecież ezoteryczny Poznań :)

Rafał Czarny
22-12-07, 00:24
...Paktofonikę...

...ulotne chwile łapię jak fotka... ;)



A Pidżama to myślałam ze z Posen są, bo przecież ezoteryczny Poznań :)

"...statek Piła tango, czarna bandera... " Chłopacy są z Piły. Widziałem ich na świetnym koncercie w Krk. Brzuchy mogliby zrzucić, w końcu nie są tacy starzy... :roll:

yac
22-12-07, 01:37
a ja dorwałem na alledrogo starych SLADE -20 kawałków-bez Crazy Horse ale z Marry Christmas/na czasie ;) /. A na Gilmoure nie byłem :cry: ale Floyd`ów mam chiba wszystko

k@czy
22-12-07, 03:51
o matko! teraz to mi dopiero zakreciliscie lezke w oku... :) ja co prawda raczej ten od butaprenu (ale raczej nie stosowany) ale i tak jak sobie przypomne jak sie jezdzilo na imprezy lysych banglac po tych pustych lbach, to od razu mi sie geba rozjezdza w usmiechu :mrgreen: oj jezdzilo sie po kraju, jezdzilo... :) pamietacie letnia zadyme w srodku zimy jurka? albo kreciole?(najdrozsza prywatka jurka). heh kiedys prawie spalilismy kongresowke, ale nas wyrzucili. ale zanim im sie udalo, to rozwalilismy ze 30 rzedow foteli....oj musieli remoncik zrobic pozniej niewaski... heh, to byl pierwszy i ostatni koncert takich kapel w tym przybytku kapitalizmu inaczej :) ojojoj, sie teraz zebralo na wspominki... :mrgreen: az sobie puszcze cos z tamtych klimatow :)

lessie
22-12-07, 06:30
A Dezerter? "Spytaj milicjanta..."
TSA to mam nawet świetną kompilację teledysków i fragmentów koncertów na DVD w koszmarnej jakości obrazu ( z szumem :mrgreen: )

Oleryk
22-12-07, 08:41
Tera z kumplami (i kumpelkami) wybieramy się na Kiurów (choć pewnie nikt z żyjących nie pamięta tej kapeli).
Pamiętam, może nie tyle kapele co ich lidera.
Wyglądał i zachowywał się jak podręcznikowy przykład czubka ;)
Ja miałem na Genesis jechać. Nie wyszlo...
Już npół roku temu probówałem kupić bilety (2) na niedawny koncert Zeppelinów w Londynie.
Eee, nie bylo szans. Podobno chętnych bylo tylu, ze dostał jeden na tysiąc.

bufetowa
22-12-07, 09:11
A Dezerter? "Spytaj milicjanta..."
Moja najstarsza latorośl ma 14 lat i z dumą Wam powiem, że przechodzi okres wielkiej fascynacji polskim punkiem lat 80-tych, nałogowo słucha Radia Ulicznik.net (tam puszczają tylko "nasze" kawałki). Ogląda filmy ze starych Jarocinów :D
Sama do tego doszła. Inna sprawa, że zawsze słuchaliśmy dużo muzyki i gust pewnie wyssała z mlekiem matki. Z tym że mój mąż jeździł Do JArocina a ja na Noce Bluesowe :lol:
Bardzo to fajne widzieć, jak młodzież przeżywa te same fascynacje co my.

Rafał Czarny
22-12-07, 09:53
Pamiętacie Brodnicę? To był festiwal, który łączył ludzików - punów, metali, regałów, bluesów. Ale ludzie mieli wtedy za..ste fryzury :D . Do dziś nie mogę przeżałować, że nie miałem ze sobą aparatu.

A jakie były bitwy z łysymi i milicją :roll: . To se ne wrati. I w sumie dobrze.

zyziza
22-12-07, 10:03
Jesli mozna do watku muzycznego dorzucic 3 zyzizie grosze:

- pierwsze tance przy Paul Anka, Doris Day, twist tez oczywiscie :razz:
- rock rozkwital dla mnie przy Beatlesach, a ten ambitniejszy to np. The Yeardbirds (ktos pamieta ich wystep w fimie Antonioniego - "Powiekszenie"? - to byl uderground!!!),
o sw.p. Jimim H. juz nie wspomne ;-)
Topicowe lata 80 - no mysle, że jednak najbardziej The Police, z rewelacyjna plyta "Synchronicity" To byla na tamte czasy rozpierucha :twisted:

A teraz, hmmm chyba sie zyziza starzeje, no najwyzej stawiam -
Szymona Posforda z jego stajnia Twisted, no i ich duet z Raja Ram czyli Shpongle .
Tylko czy ktos tu tego wogole slucha :roll: :?:

Rafał Czarny
22-12-07, 10:42
Fajne zdjęcia na stronce. I trochę muzyki z tamtych czasów.

http://www.jarocin-festiwal.com/festiwal.html

Kapele miały wtedy niekiepskie nazwy. Zapamiętałem grupę "Obrzęk krocza".

bufetowa
22-12-07, 11:13
Byłam w Brodnicy w chyba 84 roku :D
Jeśli chodzi o ówczesne nazwy - ja zapamiętałam "Przestań śmierdzieć" :lol:

Switch
22-12-07, 13:54
The Analogs - Hlaskover Rock - [Hlaskover rock #08] Pie*** era techno :mrgreen:

yac
22-12-07, 16:59
- rock rozkwital dla mnie przy Beatlesach, a ten ambitniejszy to np. The Yeardbirds
...miałem ich czarne krążki
A "yellow river" Christie ?-ktoś pamoięta-ma.?.Szukałem tego po komisach i nic.Przegrajcie mi to!!

Rafał Czarny
22-12-07, 18:09
Przypomniały mi się salony gier. Kultowe automaty NeoGeo. Gry Punisher, Bomb Jack, Ikari, Iron Horse i wiele, wiele innych. Setki godzin spędziłem w tych obskurnych budach szumnie nazywanych salonami. W niedzielę zamiast do kościółka szło się do salonu, a za pieniądze które rodzice dali z przeznaczeniem "na tacę" kupowało się żetony.

Mam te wszystkie giery emulowane na peceta. Łupiemy w nie z moimi dzieciakami.

lessie
22-12-07, 18:45
Przypomniały mi się salony gier. Kultowe automaty NeoGeo. Gry Punisher, Bomb Jack, Ikari, Iron Horse i wiele, wiele innych. Setki godzin spędziłem w tych obskurnych budach szumnie nazywanych salonami. W niedzielę zamiast do kościółka szło się do salonu, a za pieniądze które rodzice dali z przeznaczeniem "na tacę" kupowało się żetony.

Mam te wszystkie giery emulowane na peceta. Łupiemy w nie z moimi dzieciakami.

Robiłem to samo...Moon Patrol, Galaxy....PacMan

No byłbym zapomniał o takim rocku jak Nazareth, Slade, Ironi i Judasi...

zibi1303
22-12-07, 18:54
A pamięta ktoś legendarną kapelę King Crimson ?

Peniek242
22-12-07, 18:57
Z gier to: Zig Zag, Defender i Pompeje z nazwy pamiętam, ciekawe czy wszędzie były takie same... przyjeżdżała buda w okresie wakacyjnym no i większość czasu była już zarezerwowana :-)

yac
22-12-07, 19:19
A pamięta ktoś legendarną kapelę King Crimson ?
Jasne -oczywiście mam"Na zamku karmazynowego króla"
:iloveoly: i Zuzie za Christie

Rafał Czarny
22-12-07, 19:44
A pamięta ktoś legendarną kapelę King Crimson ?

No jacha. Do dziś tego słucham. A pamiętacie full wypas sprzęt - magnetofon kasetowy "Finezja", wzmacniacz z radiem Radmor i wielkie paczki na licencji Thomsona klepane u nas w kraju (te z membraną bierną)?

Miałem taki sprzęcior, kumple mi zazdrościli, bo mieli kasetowe radiomagnetofony grundingi (też klepane u nas).

zyziza
22-12-07, 21:18
A pamięta ktoś legendarną kapelę King Crimson ?
No ba :D
Wg mnie okreslenie "legendarna" jest o dwie przedzialki ponizej wlasciwej ekspozycji tego zespolu :mrgreen:



:iloveoly: i Zuzie za Christie
Cala przyjemnosc po mojej stronie yac :D

zibi1303
22-12-07, 21:35
Hehe miałem taki radmorek, bo w Gdyni robili, a kolumienki niczym szafy rodem z Wrześni....

Długo szukałem ale mam już na Zamku Karmazynowego Króla w mp3 :)
Później sie chyba pojawiła ale też była niezła kapela Teen Liy , bodajże (nie wiem jak to się pisze dokładnie). Jednak z owych czasów to przede wszystkim Whole Lotta Love, oraz Vangelis, Tubula Bells,.... i cała masa świetnej muzyki. Nie wiem czy zauważyliście że od kilku lat obecne pokolenia nie tworzą. Największe przeboje to przeróbki starych legendarnych kawałków. Jeden z ostatnich dinozaurów ambitnej muzyki to Sting. Oglądałem ostatnio jego koncert na DVD i jestem nadal pod wrażeniem.

bufetowa
22-12-07, 21:54
W sumie, to wypadałoby zmienić tytuł wątku, bo więcej tu pachnie ostatnio latami 70-tymi :D (oprócz Jarocina).
Dziś rocznica śmierci G. Ciechowskiego. Republika to niewątpliwie ikona lat 80-tych. Miałam drzwi od pokoju pomalowane w czarno-białe pasy. Kiedy pierwszy raz usłyszałam Kombinat, z tymi połamanymi dźwiękami... to było takie inne, fajoskie.
A tak w ogóle, nie padła jeszcze nazwa Klaus Mittfoch, ich pierwsza płyta to dla mnie majstersztyk, niewątpliwy top na mej osobistej liście wszechczasów. (Tak a propos Świąt i prezentów, to "chciałabym mieć rower i nowe majciochy" :lol:)

zyziza
22-12-07, 22:03
Później sie chyba pojawiła ale też była niezła kapela Teen Liy

Miales na mysli - Thin Lizzy ? - super kapela rzeczywiscie!

Jeden z ostatnich dinozaurów ambitnej muzyki to Sting. Oglądałem ostatnio jego koncert na DVD i jestem nadal pod wrażeniem.
No comments - no jasne, ze best of the best everytimes



Dziś rocznica śmierci G. Ciechowskiego. Republika to niewątpliwie ikona lat 80-tych. Miałam drzwi od pokoju pomalowane w czarno-białe pasy. (Tak a propos Świąt i prezentów, to "chciałabym mieć rower i nowe majciochy" :lol:)
Republika!!! 10/10! Zycze ci Aga spelnienia marzen, nawet jesli nie co do roweru to.... :mrgreen:

Morlok
22-12-07, 22:17
A pamiętacie taki fajny znak z napisem "ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA"
Ja w latach 80-tych robiłem sporo fotek dla mej lubej do ewidencji zabytków i najlepsza zabawa była zawsze z kolejarzmi. Papiren musiał być i pozwoleństwo.
Kiedyś to nas trzymali 2 godz. na komisariacie bo fotgrafowaliśmy coś w okolicach dworca PKP i kolejarze napuścili na nas MO.
Pan milicjant dzwonił do konserwatora zabytków i tyle czasu czekał na połączenie międzymiastowe. Błyskawiczna to czasami było i 3 godz. :mrgreen:
Kolegę trzymali w anclu 3 dni bo robił zdjęcia takim "szpiegowskim" ;) , chyba "Minoxem".
Ten co pstrykał w tych latach wie o czym piszę.

Oleryk
22-12-07, 22:32
http://poldruk.opalnet.pl/sklep/images/BP-katalog/BHP_zakazu/609.jpg

Rafał Czarny
22-12-07, 22:33
Tak jak przewidziałem - wczoraj popisałem w tym wątku, a dziś złapałem doła. :roll: Kiepsko sobie radzę z bólami egzystencjonalnymi ;)

Aga, dla mnie pierwsza płyta Klausa to też namberłan tamtych czasów.

Zibi, nie zgadzam się z Twoją tezą, że teraz jest kiepska muzyka. Ja tam słucham i nowych kawałków i starych. Ostatnio katuję płytę polskiej kapeli "Muchy". Polecam gorąco.

zibi1303
22-12-07, 22:42
Ja słucham raczej zachodniej muzy i wtedy najczęściej sie okazuje że jak coś jest dobre, to to jest przeróbka, starego kawałka sprzed 30 lat i więcej, a może już za stary jestem :)

PS
Tak chodziło mi o Thin Lizzy. Świetni mi sie czytało książki przy tym

grizz
22-12-07, 22:44
Ja też starocie lubie ;p

70,80te... mimo, ze stosunkowo młody jestem ;)

ale t kwestia upodobań ;)