PDA

Zobacz pełną wersję : Lubitel166B



andtor2
13.01.13, 15:51
Jak w temacie, dostałem takiego cudaka:)

78806

Mechanicznie sprawny. Warto do tego dokupić kliszę, jaką i za ile mniej więcej, czy szkoda zachodu.
Wiem tylko, że to średni format 6x6cm. Co ewentualnie później z wywołaniem, czy można np. otrzymać skany z wywołanej kliszy...
Może jakaś dobra dusza coś podpowie:)

Janko Muzykant
13.01.13, 17:11
Szkoda zachodu, to cienka optyka i niska tolerancja wykonania. Już lepiej poszukaj gdzieś Starta albo czegoś naprawdę fajnego.
O ile pamiętam (bo popstrykałem kiedyś dokładnie takim), kadr był trochę ''cropowy'' (poniżej 5,5x5,5) - taka ciekawostka. Skanowałem materiały fotografując je jeszcze Canonem 300D.

andtor2
13.01.13, 18:55
Dzięki za odpowiedź. Zostanę przy cyfrowym, ten tak okazyjnie dostałem. Może z samej ciekawości go z raz użyję.

Janko Muzykant
13.01.13, 19:27
Kusi, żeby użyć. Też mi się pęta kilka smien, zenitów, praktik itp. szmelcu, ślicznie pstrykają, ale... daję sobie na wstrzymanie - cyfrą mogę tak samo kiepsko albo lepiej. Żałuję tylko, że nie miałem siły przebicia, by w czasach podstawówkowych nakupić klisz ciętych (na bazarach można było kupić tanio na metry) i pstrykać wszystko dookoła, nawet nie robiąc odbitek do dziś.
Obecnie już nie ma takiego ciśnienia, bo dość że wszyscy wszystko pstrykają, to zostanie po nas jeszcze google street - genialny wynalazek dokumenujący. Mam nadzieję tylko, że po pierwsze jakość tych kamer szybko wzrośnie, a po drugie - google trzyma wersje bez cenzury (zamazanych twarzy), które będzie piękną sprawą za lat sto.

yamada
13.01.13, 19:53
a ja tak ciągle myślę o smienie czy do niej filmu nia zapiąć i poczuć się jak daaaawno temu :)

gibberpl
13.01.13, 20:58
Przez takie konstrukcje można się zniechęcić do fotografii. Jeśli tani TLR to Flexaret.

Joki
14.01.13, 10:04
U mnie sprawdza się doskonale... jako eksponat historyczny w gablocie, w studio.
Fotografowałem nim kiedyś jeden raz. Więcej już nie chciałem. ;-)
Pozdrawiam.

apz
14.01.13, 10:12
U mnie sprawdza się doskonale... jako eksponat historyczny w gablocie, w studio.
Fotografowałem nim kiedyś jeden raz. Więcej już nie chciałem. ;-)
Pozdrawiam.

Były takie czasy , gdy był to mój jedyny aparat. Zostało po nim trochę odbitek , a nie dawno trafił do mnie taki sam, ale już go nie uruchomię, za to wygląda nieźle za szybą.