PDA

Zobacz pełną wersję : Olympus OM-1MD pomiar światła



KarolCooL_3D
9.05.12, 11:26
Witam wszystkich :) jestem zapalonym amatorem :) od jakiegoś czasu jestem szczęśliwym posiadaczem aparatu Olympus OM-1MD. Powoli zacząłem go "rozgryzać" lecz mam jedno nurtujące mnie pytanie:
Jak wygląda w tym aparacie pomiar światła?
Jak aparat "powie" mi że ma za mało światła lub za dużo?

Jeśli posiadacie ten aparat powiedzcie coś dodatkowo o nim.

Z góry dziękuję :) za odpowiedzi i pomoc :)

ajt
9.05.12, 12:06
Jakieś 10 lat temu miałem przez krótki czas OM-1. Z tego co pamiętam, to światłomierz włącza się taką dźwigienką po lewej, obok korbki zwijania. W wizjerze jest z boku wskazówka pomiędzy znaczkami + i -, zależnie od jej położenia wiadomo, czy jest za mało czy za dużo światła. Z tego co pamiętam, to do poprawnych wskazań potrzebna była bateria rtęciowa o napięciu dokładnie 1,35V. Były problemy z jej zdobyciem, były podobno jakieś zamienniki, ale nie udało mi się zdobyć, nie wiem jak teraz. M. in. z powodu braku tej baterii aparat sprzedałem :)

maciorra
9.05.12, 14:40
Co do działania światłomierza kolega powyżej zasadniczo wyczerpał temat;) Dodam tylko że OM-1 ma pomiar centralnie ważony.

Co do baterii to jest kilka wyjść: można albo kupić adapter i używać bateryjek srebrowych 1,5V, albo używać baterii cynkowo powietrznych 1,4V. Ja poszedłem ta drugą drogą - bateria starcza mi na ponad pół roku, pomiar jest idealny:) Niektórzy używają też po prostu baterii 1,5V i odpowiednio ustawiają ASA na światłomierzu, o ile pamiętam były jakieś tematy o bateriach na tym forum.

KarolCooL_3D
10.05.12, 16:27
dzięki :) bardzo pomogliście :) bo nie ogarniałem tego. Poszukam tych baterii 1.4v jak coś znajdę to od razu dam linka :)

maciorra
11.05.12, 09:52
Poszukam tych baterii 1.4v jak coś znajdę to od razu dam linka :)

Można je kupić u każdego zegarmistrza, tudzież w innych dobrze zaoptarzonych w baterie sklepach:)
Nie pamiętam dokładnie jak się nazywa ten typ którego używam (zdaje się 675), ale trik polega na tym, że na wysokość bateria jest taka sama jak rtęciowa PX625, natomiast średnicę ma mniejszą, więc żeby nie latała luźno po komorze wtykam dookoła kawałek gąbki. Rozwiązanie proste i eleganckie:)